To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Fajny film wczoraj widziałam V

Caitriona - Sob 06 Lut, 2016 17:40

Szafran napisał/a:
A w następny piątek już "Deadpool"


:excited: :excited:

Z oscarowych filmów to widziałam Big Short, Mad Max'a i Marsjanina. Najbardziej podobał mi się ten pierwszy.

Eeva - Sob 06 Lut, 2016 20:00

Caitriona napisał/a:
Mad Max'a

Mad Max to totalna dramatoza. Okropny film, nudny jak flaki z olejem. Sceny moze i fajne, ale fabuła? Jaka fabuła? Całość kwestii wypowiedzianych przez Toma Hardy'ego zmieściłaby sie na takiej kwadratowej przyklejanej karteczce.
Porażka.

Admete - Sob 06 Lut, 2016 20:10

No właśnie - próbowałam obejrzeć i nie dałam rady.
Agn - Nie 07 Lut, 2016 00:01

Ja nie dałam rady obejrzeć i starego Mad Maxa. Zraziłam się potwornie jak trafiłam kiedyś w telewizji na jedną scenę - Mel Gibson przez lornetkę ogląda, jak jakaś banda zabija motorzystę i zbiorowo gwałci dziewczynę, która z nim jechała (oczywiście potem ją zabijają). Od tego czasu na hasło Mad Max zbiera mi się na wymioty. Nigdy w życiu tego nie obejrzę. A trend w kinie, by kręcić na nowo stare historie nie do końca mi się podoba. Nowe Batmany są nudne jak flaki z olejem (najlepsze dla mnie są dwa pierwsze, robione przez Tima Burtona), nowe Bondy - widziałam pierwszy, podobał mi się, ale nie mam chyba ochoty na kolejne, teraz są nowe Mad Maxy (no way, jako pisałam) i sama nie wiem, co jeszcze. Flachm!
Anaru - Nie 07 Lut, 2016 12:15

Agn napisał/a:
i sama nie wiem, co jeszcze. Flachm!

Nowa Ania z Zielonego Wzgórza ;)

Kompletnie nie pamiętam tej sceny gwałtu :shock: , a Mad Maxy mi się podobały, tzn najbardziej pierwszy, dalsze to trochę popłuczyny, ale ja w ogóle nie przepadam za dokrętkami. Nowego mam, jeszcze nie widziałam, ale w takim razie dam mu szybko szanse coby nie zalegał za długo ;) .

Szafran - Czw 11 Lut, 2016 22:06

Eksploatacja abonamentu w CC ciąg dalszy;).

Dwa razy kino polskie - "Moje córki krowy" i "Pitbull".
Po tym pierwszym filmie oczekiwałam więcej. Świetna obsada, ważny temat... ale realizacja jakaś taka letnia. Nie jest to zły film. Ale też nie taki, który zapada w pamięć. I ja bardzo lubię się w kinie wzruszać, i wzruszam się łatwo... a tu jakoś mi się nie udało.

A "Pitbull"... Nie jest to kino najwyższych lotów. Ale nadspodziewanie dobrze spędziłam czas. Uśmiałam się setnie, szczególnie z takiej karykaturalnej postaci tępego karka na sterydach (choć nie powinnam mówić karykaturalnej, bo w mojej rodzinnej miejscowości tacy kolesie naprawdę byli;)). Najbardziej przeszkadza, że to taki zbiór luźnych anegdot czy też długi zwiastun serialu (ciekawe czy znów będzie serial) bardziej niż pełnoprawna fabuła. Przeszkadzały mi też sceny przemocy, które były bardzo naturalistyczne, co niewspółgrało mi z raczej luźną i rozrywkową konwencją (u Tarantino przemoc mi nie przeszkadza, bo jest umowna, nawet jak posoka chlasta na wszystkie strony). Ale z kobiecego punktu widzenia ważne, że bohater prezentuje się apetycznie, samczo, a reżyser z upodobaniem pokazuje jego wyrzeźbiona klatę, a nawet więcej. No i Lindę fajnie było zobaczyć.

Caroline - Czw 11 Lut, 2016 22:30

O rany. Widziałam "Zjawę", która w podtytule powinna mieć "Krew, śnieg i smarki". Bardzo mi się podobał. Eeva napisała, że jest nużący i ma dłużyzny. Rzeczywiście jest długi, niektóre sceny są poprzeciągane, jest trochę wtrętów w stylu gladiatora głaskającego zboże. Takie klimaty mogą zmęczyć, ale dla mnie było przekonujące i bardzo spójne. Pięknie sfotografowany. Amerykanie mogą oglądać jako część swojej legendy założycielskiej o czasach traperów, fortów, futrzanych czapek z ogonem szopa i Indian (przy czym tutaj legenda jest oczywiście odmitologizowana).
No i generalnie wychodzi się z kina z przekonaniem, że my XXI-wieczne wymuskane lalusie hodowane w ogrzewanych kaloryferami betonach, karmione świeżymi owockami i najdelikatniejszym białym mięskiem podawanym pod nosek jesteśmy po prostu CIENIASY!!! :)
A jeśli Leo nie dostanie Oscara, to normalnie już nie wiem co! To będzie turbo granda i mega chamstwo! Zgadzam się tylko z tymi, którzy mówią, że palmę pierwszeństwa odebrać mu może wyłącznie niedźwiedź ;)

Szafran - Czw 11 Lut, 2016 22:44

Caroline, piątka:).

Ja w ogóle nie czułam upływającego czasu. Wessała mnie ta opowieść, ona potrzebowała takiego rytmu. Lubezki operatorsko czyni tam cuda, to jeden z tych filmów, które powinno się oglądać w kinie, by w pełni docenić operatorski kunszt. Jemu też kibicuję w oscarowym wyścigu - bo byłby pierwszym ever operatorem z hattrickiem Oscarów (rok temu zgarnął za "Birdmana", a dwa lata wcześniej za "Grawitację").

I przypomniało mi się, że czytałam takie bardzo ciekawe spojrzenie na film od strony kogoś znającego się na kwestii indiańskiej, Barbarello, powinien Cię ten tekst zainteresować:

http://kulturaliberalna.p...zjawa-recenzja/

Barbarella - Pią 12 Lut, 2016 17:26

Szafran napisał/a:
I przypomniało mi się, że czytałam takie bardzo ciekawe spojrzenie na film od strony kogoś znającego się na kwestii indiańskiej, Barbarello, powinien Cię ten tekst zainteresować:

http://kulturaliberalna.p...zjawa-recenzja/

Szafran Wielkie Dzięki.
"Zjawy" nie widziałąm, ale mam książkę. :cheerleader2: :cheerleader2:

Caroline - Wto 16 Lut, 2016 19:51

Szafran napisał/a:
http://kulturaliberalna.p...zjawa-recenzja/

Dzięki Szafran, ciekawie autor pisze o pochodzeniu i podwójnym znaczeniu oryginalnego tytułu.

Szafran - Śro 17 Lut, 2016 19:18

Wspominałam o tym w wątku orientalnym, ale dam jeszcze tu, bo film dla szerszej widowni niż tylko ta zainteresowana Indiami. W wybranych kinach studyjnych w PL można obejrzeć interesujący komediodramat "Umrika", który rok temu wygrał na festiwalu w Sundance nagrodę publiczności.

Tu moja recenzja https://hunterwaalii.wordpress.com/2016/02/05/umrika-2015-recenzja/


Przy okazji premiery miałam okazję przeprowadzić wywiad z reżyserem. Tutaj daję link do wersji, jaką przygotowałam dla portalu Dzika Banda, dla czytelników niekoniecznie zorientowanych w indyjskiej kinematografii. Polecam przeczytanie. Nie z racji autoreklamy;), ale ujął mnie idealizm rozmówcy - niby historia jakich wiele, pasjonat, utopił prywatne pieniądze w realizacji. Ale też odkrył kino dosyć późno, nie miał znajomości w branży, ot, po 30. rzucił porządną robotę, by się zająć tym, co lubi. No i widać taki wręcz dziecięcy zachwyt tym, co robi. Cudownie się z nim gawędziło.

http://www.dzikabanda.pl/...twittera-wywiad

BeeMeR - Czw 18 Lut, 2016 09:36

A Little Chaos

To zupełnie nie moja epoka i nie do końca mój film, ale oglądało się całkiem dobrze.
Temat tworzenia ogrodów kojarzył mi się nieco z Pocałunkiem węża, do którego to filmu mam pewną słabość.
http://www.filmweb.pl/fil...997-10860/descs
acz klimat filmu i epoka są nieco odmienne.
Świetny Alan Rickman jako Ludwik XIV. :serce:

Anaru - Pią 19 Lut, 2016 00:05

Chętnie zgarnę jak będę :flirtuje1: , Alan Rickman jest wystarczającym wabikiem ;) .
Barbarella - Pią 26 Lut, 2016 13:17

Wczoraj widziałam "Zjawę". Film mi się podobał, chociaż do książki się nie umywa. Rozczarował mnie za to wątek indiański. Indian było więcej niż w książce, ale zabrakło mi pokazania w filmie bezmyślnej często eksterminacji miejscowej ludności przez białych.
Agn - Wto 08 Mar, 2016 21:23

Obejrzałam Walentynki (Valentine's Day) - już to kiedyś widziałam, ale sto lat temu, w marnej kopii i bez napisów. Wtedy mi się nie podobało za bardzo, teraz miałam więcej cieplejszych uczuć wobec filmu, choć to wciąż popłuczyny po oryginalnym pomyśle Love actually. Niektóre wątki były fajne, inne od czapy, ale generalnie można obejrzeć bez wielkiego bólu.
Ale i bez wielkiego śmiechu, bo jak na komedię nie ma zbyt wielu zabawnych scen.
Kilka wniosków odnośnie aktorów:
- niby nie przepadam aż tak za Julią Roberts, ale ona potrafi mnie oczarować i tu to zrobiła
- lubię Anne Hattaway (i jej wątek z seks telefonem był i zabawny i pieprzny - mega!)
- Queen Latifah jest świetną aktorką nawet w takiej bzdurce
- Taylor Swift nie powinna nigdy w niczym grać, bo o grze nie ma bladego pojęcia
- Jessicę Biel zawsze miło obejrzeć
- Jessicę Albę lubię chyba na wieki tylko w Sin City
- Jennifer Gardner nie lubię - ale jej scena kelnerowania i rozwalania serducha wypełnionego cukierkami są jednymi z najlepszych
- Patrick Dempsey - jak mogłeś mi to zrobić??? Najchętniej bym jego bohatera żywcem upiekła na wolnym ogniu. :evil:
To tyle. :)

Anaru - Śro 09 Mar, 2016 00:15

Oglądałam to tak ze dwa tygodnie temu w TV, sympatyczne, bardzo amerykańskie, odrobinę naciągane i faktycznie Taylor Swift powinna poprzestać na śpiewaniu ;) .
Admete - Śro 09 Mar, 2016 07:33

Widziałam w poniedziałek Dzień Kobiet - strasznie się złościłam w trakcie seansu. Az mnie głowa rozbolała. Złosciłam się na to, jak bohaterka dawała się do pewnego momentu manipulować, a potem na tych, którzy ja przesladowali.
BeeMeR - Pią 11 Mar, 2016 17:35

Gra Tajemnic

Wreszcie Matthew Goode w czymś, co chciałam obejrzeć, a nie kolejnym sezonie serialu, którego już ne oglądam :mrgreen:
Po tym okrzyku napiszę, że film o rozwiązywaniu kodu Enigmy z czasów drugiej wojny światowej nadspodziewanie mi się podobał, albowiem spodziewałam się, że się wynudzę ;)
świetna rola Benedicta Cumberbatcha i paru innych osób (Mark Strong, Charles Dance).
Polecam.

Zwiastun:
https://www.youtube.com/watch?v=NCnulv6rIQg

praedzio - Pią 11 Mar, 2016 17:56

Też mi się film podobał. :oklaski:
Admete - Pią 11 Mar, 2016 18:06

Tez mam podobne zdanie. Film bardzo dobry.
Harry_the_Cat - Sob 12 Mar, 2016 01:20

Dobry choc taki smutny w sumie.
Cathie - Pią 18 Mar, 2016 19:03

Obejrzałam ten film o pedofilii w Bostonie. Mocny.
Barbarella - Pią 18 Mar, 2016 20:38

Cathie napisał/a:
Obejrzałam ten film o pedofilii w Bostonie. Mocny.

Znaczy "Spotlight"?
Ja byłam w kinie na "Niewinnych". Film opowiada historię zakonnic, które zostałyu zgwałcone w 1945 roku przez żołnierzy Armii Czerwonej. W wyniku gwałtu niektóre z nich zaszły w ciążę. No i powstał dylemat: co z tym fantem zrobić?
Film bardzo mi się podobał, chociaż końcówka wydała mi się przesłodzona.
Agata Kulesza - rewelacyjna, Agata Buzek - rewelacyjna. No i gra jeszcze Joanna Kulig, którą lubię.

Admete - Pią 18 Mar, 2016 20:40

Mnie Spotlight umknął, bo grali tylko przez tydzień. Musze jakoś inaczej obejrzeć.
Barbarella - Pią 18 Mar, 2016 20:41

Admete napisał/a:
Mnie Spotlight umknął, bo grali tylko przez tydzień. Musze jakoś inaczej obejrzeć.

Też nie oglądałam. :cry2: :cry2: A słyszę i czytam o nim same superlatywy.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group