Ekranizacje - Sherlock Holmes - ekranizacje
Aragonte - Nie 05 Lut, 2012 02:11
Ano właśnie - myślałam o tych problemach technicznych i nawet zastanawiałam się, czy jednak nie lepiej sprawdziłby się czat
A z innej beczki - ciekawy wpis zwierza popkulturalnego nawiązujący do akcji "I believe in Sherlock" oraz przenikania się fikcji i świata realnego:
http://zpopk.blox.pl/2012...l#axzz1l7IOTEOH
asiek - Nie 05 Lut, 2012 10:05
Przeczytałam wpis Zwierza i jestem po wrażeniem zawartych tam informacji. Nie miałam pojęcia, że ludzie potrafią tak fiksować na tle seriali. :o Coś nieprawdopodobnego...
Admete - Nie 05 Lut, 2012 10:10
Ja jestem do Skype'a uprzedzona, bo na starym komputerze nikt nie umiał go zamontować tak, żeby działał poprawnie. kilka osób próbowało, w tym informatyk i nic. Ja słyszałam ( nie miałam kamery ), mnie nie słyszeli.
Asiek mozna się fiksować, dawniej też tak miewałam, teraz juz nie. Teraz cieszę sie, jak mi się coś w miarę spodoba.
Agn - Nie 05 Lut, 2012 11:40
| Aragonte napisał/a: | Agn, czy Ty zamówiłaś gotową koszulkę? Może zmałpuję z Ciebie i zrobię sobie podobną na zamówienie - co prawda mam też namiar na sklep sprzedający Sherlockowe koszulki, ale akurat takiej nie mają.
http://sherlock.cupsell.pl/ |
Zamówiłam na allegro i z przesyłką wyszło mi 28,90. Z tym że taka płatność tylko jak sam napis, bo jak grafika, to chyba drożej, a jak dodatki typu napis także na rękawku czy na plecach, to dodatkowa opłata. Ja chciałam tylko napis, czcionkę wybrałam...
Na razie aukcja zakończona, ale to sklep, pewnie za jakiś czas znowu uruchomią:
http://allegro.pl/koszulk....html?source=oo | Aragonte napisał/a: | | A tak w ogóle to sterroryzowałam dzisiaj Praedzio, która nierozważnie przyznała się, że nie kojarzy, kto właściwie jest na avku Agn (sic! ), i zmusiłam do obejrzenia prawie całego odcinka "A Scandal in Belgravia" |
I jak wyniki terroru? Is Praedzio Sherlocked?
| asiek napisał/a: | | Nie miałam pojęcia, że ludzie potrafią tak fiksować na tle seriali. |
A moje radosne koszulkowanie to nie wystarczający dowód?
Muszę sobie przejrzeć ten sklep, do którego sznurek zapodała Aragonte. Może mają jakieś superkubeczki, co to pod wpływem ciepła... itd.
Nope, same koszulki. No to we własnym zakresie, w końcu prześliczne wzorki już się tu pojawiły.
PS Wpis Zwierza - cudny! Kurczę, też nie wiedziałam o takich akcjach fanów. Najbardziej rozbroiła mnie historia o kanapkach.
milenaj - Nie 05 Lut, 2012 12:12
byłam ciekawa tego wpisu.
Anaru - Nie 05 Lut, 2012 13:41
| Agn napisał/a: | | Może mają jakieś superkubeczki, co to pod wpływem ciepła... itd. |
...zrzucają prześcieradła...?
| Aragonte napisał/a: | | Mithiana napisał/a: | | Anaru napisał/a: | | Czy ktoś wrzucił artykuł czy wrzucić? |
Wrzucić, wrzucić! |
Wrzucić, wrzucić koniecznie! |
W środę jak wrócę do Wrocławia, bo mi (cholibka) zostało na dysku w kompie
Uwielbiam Was czytać
Aragonte - Nie 05 Lut, 2012 14:27
| Agn napisał/a: | I jak wyniki terroru? Is Praedzio Sherlocked? |
A, to już niech sama zainteresowana się wypowie
Obejrzałyśmy w każdym razie też SH Ritchiego i Praedzio uznała, że serial dużo lepszy.
Anaru, pomysł z prześcieradłem cudny, ale chyba Caitri miałaby problem ze stworzeniem projektu
Agn - Nie 05 Lut, 2012 14:33
| Anaru napisał/a: | | ...zrzucają prześcieradła...? |
I odsłaniają... British common wealth?
| Anaru napisał/a: | | Uwielbiam Was czytać |
I wzajemnie, wzajemnie!
| Aragonte napisał/a: | | Anaru, pomysł z prześcieradłem cudny, ale chyba Caitri miałaby problem ze stworzeniem projektu |
Też mi się tak wydaje. W którymś momencie obiekt by ją bardzo rozpraszał.
praedzio - Nie 05 Lut, 2012 18:07
| Aragonte napisał/a: | | Agn napisał/a: | I jak wyniki terroru? Is Praedzio Sherlocked? |
A, to już niech sama zainteresowana się wypowie
Obejrzałyśmy w każdym razie też SH Ritchiego i Praedzio uznała, że serial dużo lepszy.
|
Sherlocked, Sherlocked - choć do Waszej fazy to mi daleko. Nie wiem, czy gdzieś o tym wspominałam, ale uważam, że drugi sezon jest lepszy od pierwszego - przynajmniej pierwszy w swoim czasie mnie tak nie ruszył - ot, ekranizacja, jakich wiele (fakt, że wtedy na tapecie były Filary Ziemi i nic innego mi za bardzo nie podchodziło). Teraz stwierdzam, że producenci odwalili kawał dobrej roboty - jak to Brytyjczycy zresztą.
A film? Ot, nawalanka, mnóstwo efektów i niekoniecznie sensowny pomysł na realizację. Spodziewałam się lepszej rozrywki. Albo patrzę przez pryzmat serialu.
Agn - Nie 05 Lut, 2012 18:26
| praedzio napisał/a: | | uważam, że drugi sezon jest lepszy od pierwszego |
Bo to prawda. Choć pierwszy był znakomity, to po obejrzeniu drugiego... no wciąż nie mogę znaleźć mojej szczęki, może ktoś widział?
| praedzio napisał/a: | | pierwszy w swoim czasie mnie tak nie ruszył - ot, ekranizacja, jakich wiele |
Czekaj, bo czegoś tu nie kumkam. Jak to "jakich wiele"? A ile już było uwspółcześnionych Sherlocków? Bo taki motyw widzę po raz pierwszy i mogło mnie coś ominąć, zważywszy, że aż tak wielu ekranizacji Sherlocka nie widziałam... | praedzio napisał/a: | | (fakt, że wtedy na tapecie były Filary Ziemi i nic innego mi za bardzo nie podchodziło) |
Przy okazji - Eddie Redmayne - kolejny do kolekcji elitarnie urodziwych. | praedzio napisał/a: | | Teraz stwierdzam, że producenci odwalili kawał dobrej roboty |
Wobec tego oświadczenia wybaczam ci drobne zahaczenie o herezję. Posmyrałaś me serce.
Aragonte - Nie 05 Lut, 2012 18:59
| Agn napisał/a: | | praedzio napisał/a: | | uważam, że drugi sezon jest lepszy od pierwszego |
Bo to prawda. Choć pierwszy był znakomity, to po obejrzeniu drugiego... no wciąż nie mogę znaleźć mojej szczęki, może ktoś widział? |
No, doleciała do Warszawy
Przy okazji zwrotną pocztą odeślij mi moją z Wrocławia
| praedzio napisał/a: | | pierwszy w swoim czasie mnie tak nie ruszył - ot, ekranizacja, jakich wiele |
Ekranizacją jakich wiele to nie było Ale zgaduję, czemu dopiero teraz Cię ruszyło - po prostu dopiero w tym sezonie realizatorzy sprawili, że nie dało się na to patrzeć przez pryzmat konstrukcji, zachwytów nad tym, jak to jest zręcznie przeflancowane na grunt współczesności, tylko włączały się autentyczne emocje. Wcześniej to była (poza końcówką The Great Game, która z kolei sprawiła, że zamówiłam na Amazonie hurtem oba sezony SH, w tym jeden w ogóle jeszcze niewyemitowany) głównie zabawa tworzywem - inna sprawa, że na świetnym poziomie.
praedzio - Nie 05 Lut, 2012 19:15
O, to to. Emocje. Swego czasu chyba nawet dyskutowałyśmy o tym z Admete. W pierwszym sezonie troszkę mi tam tego brakowało. Nie to, co teraz.
Anonymous - Nie 05 Lut, 2012 19:38
| Mag113 napisał/a: | jaki był sens umieszczania tajemniczych chińskich napisów w miejscach, dokąd upominana osoba i tak nie miała szans dotrzeć i ich zobaczyć? |
eeee??? To chyba inny serial ogladamy. Kto niby nie mial szansy tych napisow zobaczyc?
| Mag113 napisał/a: | No i tych loczków a la któraś tam mieszkanka Cranford...... |
Era Kopernika juz minela?
Anaru - Nie 05 Lut, 2012 19:40
| Agn napisał/a: | | Yvain napisał/a: | | Też mam jak komuś potrzeba |
Pół królestwa daruję! A drugie pół tanio sprzedam... Smoka i księżniczkę dorzucę gratis, książę... gdzieś się zapodział, ale znajdę, wypucuję i przywiążę do, khem, łoża, jeśi chcesz.
Proszę, błagam, przekupiam i pełzam!!! |
Uhm, ja dla Ciebie jakąs wersję od Basi
Tylko w jakiej wersji językowej to nie wiem
praedzio - Nie 05 Lut, 2012 19:42
| Mag113 napisał/a: | | Agn napisał/a: | | Jak będą nowe odcinki serialu, to znowu będzie Benedict to, Benedict tamto, Martin jeszcze coś i w ogóle ach, jacy oni są boscy (bo są, nikt nie zaprzeczy!). |
Ja! Podnosi rekę! Jak na razie utknęłam na końcówce II odcinka I sezonu, i ani rusz do przodu. Ciągle mi się ta herbata czkawką przypomina, bom dotąd nie pojęła, jaki był sens umieszczania tajemniczych chińskich napisów w miejscach, dokąd upominana osoba i tak nie miała szans dotrzeć i ich zobaczyć?
A Cumberbatchowi źle z oczu patrzy..... Tzn. nie lubię jego wzroku i kształtu oczu .
No i tych loczków a la któraś tam mieszkanka Cranford...... |
To se Lestrade'a (Ruperta Gravesa) weź na deser. Klasyczna uroda plus chlubny udział w kilku zacnych kostiumowcach powinny Cię zadowolić. Nie może być tak, że każdemu podoba się to samo.
Anonymous - Nie 05 Lut, 2012 19:45
| Agn napisał/a: | Mam moją koszulkę. Aragonte, to ta "w kwiatki". |
Aine wpada na iscie szatanski pomysl...
Agn - Nie 05 Lut, 2012 19:48
| Aragonte napisał/a: | | Wcześniej to była (poza końcówką The Great Game, która z kolei sprawiła, że zamówiłam na Amazonie hurtem oba sezony SH, w tym jeden w ogóle jeszcze niewyemitowany) głównie zabawa tworzywem - inna sprawa, że na świetnym poziomie. |
Jest w tym trochę prawdy. Pierwszy zachwyt to zachwyt samym wykonaniem. Rzecz jasna dowcipne dialogi, dobre aktorstwo, fajna muzyka itd. Pięknie sfilmowany Londyn.
Potem człowiek ochłonął, wiedział, jak to będzie wyglądać, bo już tylko pasł oczyska serialem jako takim.
Choć z drugiej strony przy kolejnym oglądaniu tego serialu wcale się już nie zachwycam, że wow, jak to super zrobione. Jasne, gdzieś mi to zostało, ale na tym samym poziomie, co przy drugiej serii. Po prostu podoba mi się akcja i... i cała reszta.
I może już się zamknę, bo bredze, a i tak nie dam rady wyjaśnić, o co mi chodzi.
Admete - Nie 05 Lut, 2012 19:52
| Cytat: | | I obejrzyj w końcu ten ostatni odcinek, prooooooszę |
Nie wiem, czy obejrzę teraz, bo nie lubię takiego zawieszenia. Wolę poczekać rok
Agn - Nie 05 Lut, 2012 19:54
| Anaru napisał/a: | | Tylko w jakiej wersji językowej to nie wiem |
Pa ruski?
| Aragonte napisał/a: | | następnym razem będę musiała intensywniej Cię zindoktrynować |
Aragonte, wierzę w twe możliwości. Aparat sherlockizujący działa sprawnie, a partia widzi twe postępy.
*bredzenia ciąg dalszy*
| Aragonte napisał/a: | | tak naprawdę to chyba świński blondyn |
Pudło. Sam o sobie powiedział "I'm auburn". Czyli rudy. A ponieważ u mnie rudzielce coś bardzo punktują, to tym bardziej faceta lubię. Choć w przeciwieństwie do Admete nie uważam go za przystojnego. Ale kogo to obchodzi? Przystojniaków pełno. Charakterystyczni! It's the new sexy.
| AineNiRigani napisał/a: | | Aine wpada na iscie szatanski pomysl... |
JAKI??? | Admete napisał/a: | | Martin Freeman też jest atrakcyjny - u mnie zaraz punktacja wzrasta, gdy ktos dobrze gra. Od razu ładniejszy |
Zaprawdę powiadam ci, że coś w tym jest.
Swoją szosą gdyby Martin wystartował w wyborach na Mistera Universum, to też odpadłby w przedbiegach. No i kij z tym, ma tak sympatyczną, nieopatrzoną fizjonomię, że się sama morda cieszy na jego widok.
| Admete napisał/a: | | Nie wiem, czy obejrzę teraz, bo nie lubię takiego zawieszenia. Wolę poczekać rok |
A my to co?
A. Mamy czekać na twoje wrażenia bity rok?
B. Mamy cierpieć w samotności?
Aragonte - Nie 05 Lut, 2012 19:56
| Admete napisał/a: | | Cytat: | | I obejrzyj w końcu ten ostatni odcinek, prooooooszę |
Nie wiem, czy obejrzę teraz, bo nie lubię takiego zawieszenia. Wolę poczekać rok |
Może złamiesz się, kiedy/jeśli będę w T.?
Admete - Nie 05 Lut, 2012 19:58
Może...Nie wiem Ja naprawdę potrafię byc czasem twarda. Może obejrzę, jak sobie zamówię drugi sezon.
Przy okazji - jest seria książek, których bohaterka jest Irene Adler:
http://merlin.pl/Dobranoc...7808&qrtc_pos=2
I jest jeszcze coś takiego:
http://merlin.pl/Sherlock..._pos=3#fullinfo
Agn - Nie 05 Lut, 2012 20:08
Całkiem dowcipne są, choć nie czytałam od deski do deski, tylko tak przejrzałam sobie.
A na to ostrzę sobie zębiszcza.
A z kontynuacji to mi się podobały książki Laurie King - "Uczennica pasiecznika" i "List Marii", gdzie została stworzona postać Mary "No proszę, toto potrafi myśleć!" Russel. Taka młoda dziewoja z umysłem godnym Sherlocka. Sympatyczne.
Admete - Nie 05 Lut, 2012 20:17
A przeglądałas to:
http://merlin.pl/Sherlock...t/1,707808.html
Agn - Nie 05 Lut, 2012 20:22
Czy przeglądałam? Ba! Rzuciłam się na to onego czasu jak wygłodniały hipogryf na fretkę. Posiadłam, przytuliłam do serca i westchnęłam z ukontentowaniem. Ale to było jeszcze na dłuuuugo przed serialem.
Bardzo fajnie się to czyta. Faktycznie, jak taka... normalna biografia. Dla mnie bomba.
Aragonte - Nie 05 Lut, 2012 20:25
Ja to właśnie czytam W sumie to już jestem gdzieś blisko końca.
|
|
|