Fantastyka - Hobbit
RaczejRozwazna - Pią 11 Sty, 2013 19:12
Mnie też podoba się ta recenzja.
praedzio - Sob 12 Sty, 2013 21:04
W końcu i ja obejrzałam. Może sobie wypunktuję, bo i tak niewiele poza wykrzyknikami jestem w stanie powiedzieć.
1. Thorin!
2. Freeman jako Bilbo - idealny!
3. Galadriela - przecudna!
4. Walki górskich olbrzymów ---->
5. Wciąż się nie mogę zdecydować, który z braci bardziej mi się podoba: Fili czy Kili. Na razie lekka przewaga Filiego.
W ogóle te trzy godziny w kinie minęły jak z bicza strzelił. Strrrasznie jestem zadowolona z tego filmu.
Aragonte - Sob 12 Sty, 2013 21:19
Kiliego zostaw mnie
Aczkolwiek przyznaję, że podczas seansów Hobbita (trzech w sumie ) i tak największe wrażenie zrobił na mnie Thorin
Młodsze krasnoludy wykażą się później, jak podejrzewam
Anonymous - Sob 12 Sty, 2013 21:27
| Aragonte napisał/a: |
Aczkolwiek przyznaję, że podczas seansów Hobbita (trzech w sumie ) i tak największe wrażenie zrobił na mnie Thorin |
Coz... ja tez ciagle sie waham pomiedzy bracmi, ale poki co postac Thorina znacznie wyrazistrza. Moje serce ku Rychowi nadal nie bije jakos mocniej. Niby kompletny - rece ma, nogi ma, glowe ma, przyjemnie jest na niego popatrzec, ale tak jak na piekna kobiete lub naprzystojnego meza przyjaciolki - ot ladny widok, ale bez podtekstow.
praedzio - Sob 12 Sty, 2013 21:28
| Aragonte napisał/a: | | Kiliego zostaw mnie |
At your service. Fili miał fajną biżuterię w brodzie.
Tak sobie oglądałam film i w jego trakcie wysnuła mi się refleksja, że skoro teraz Thorin wzbudza takie emocje, to boję się myśleć, co to będzie w części ostatniej.
Anonymous - Sob 12 Sty, 2013 21:43
po pierwsze - Jackson go na pewno wybieli. nie ma bata.
po drugie - wszystkie zamotylkowane beda tak silnie zaslinione na jego widok, ze nie dostrzega lub nie beda chcialy dostrzegac rys.
praedzio - Sob 12 Sty, 2013 21:44
Raczej o finał całej historii mnie się rozchodzi...
Anonymous - Sob 12 Sty, 2013 21:46
coz... sie posmarkaja...
Aragonte - Sob 12 Sty, 2013 22:18
| praedzio napisał/a: | Tak sobie oglądałam film i w jego trakcie wysnuła mi się refleksja, że skoro teraz Thorin wzbudza takie emocje, to boję się myśleć, co to będzie w części ostatniej. |
Ha, tego to się ja od samego początku obawiam...
Spłaczę się w kinie jak nic
I o to PJ chodzi
Ech, to ujęcie Thorina w końcowych scenach, przed walką, na tle ognia... mrrrr
Choćby dla niego poszłabym z chęcią jeszcze raz do kina
Aine, wygląd wyglądem, mnie kręci zwłaszcza Thorinowy głos
praedzio - Sob 12 Sty, 2013 22:24
Wygląd, głos.... Biorę wszystko jak leci.
Aragonte - Sob 12 Sty, 2013 22:25
Praedzio, zaskakujesz mnie Toż zarzekałaś się, że krasnoludy Cię nie kręcą
praedzio - Sob 12 Sty, 2013 22:29
Niczego takiego nie pamiętam.
Tak serio - Rysiek musiałby chyba Golluma zagrać, żeby mi się nie podobać, a i tak nie jestem pewna, czy serducho by mi nie zabiło szybciej na jego widok.
Aragonte - Sob 12 Sty, 2013 22:37
| praedzio napisał/a: | Niczego takiego nie pamiętam. |
A proszę bardzo, cytuję
| praedzio napisał/a: | Ja też. Ale tutaj na razie chyba grozi mi podkochiwanie się w Bilbo, bo nikt inny mnie nie kręci. Na razie. |
No dobra, dodałaś to "Na razie"
Aragonte - Sob 12 Sty, 2013 22:40
Yeeeeeesss! Znalazłam pewien gif z wspomnianej wcześniej sceny http://images6.fanpop.com...098-470-350.gif
A tu link do fotki, która mnie osobiście rozbawiła
Thorin-Richard spotyka Thorina w wersji lego
http://1.bp.blogspot.com/...horin_RANet.jpg
Ogółem cieszy mnie bardzo, jak czytam, że ludzie po seansie Hobbita są pod takim wrażeniem kreacji Rysia, kompletnie się tego nie spodziewali
Na Filmwebie (gdzie zasadniczo sporo wątków kompletnie jest nie do czytania, chłamowatych) też trochę o tym jest, choćby tu:
http://www.filmweb.pl/fil...Hobbita,2087538
Edit: Ktoś chce sobie przypomnieć "Blunt the knives"?
https://www.youtube.com/watch?v=4cFoyDiClIg
Świetna jakość, są też dostępne inne sceny.
Dla koneserów - scena z robalami
https://www.youtube.com/watch?v=nuVYIw3dDhk
Scena z Thorinem, Azogiem i Bilbem:
https://www.youtube.com/watch?v=FxfLU17fGsA
Orły
https://www.youtube.com/watch?v=iZ7T7O46zyA
I sama końcówka - uwielbiam interakcje Bilba i Thorina
https://www.youtube.com/w...dnMCKZviz0&NR=1
Bitwa pod Morią:
https://www.youtube.com/w...o8HpLfi_U0&NR=1
Edit: A tu rodzaj teledysku z Kilim i Filim, sceny z ukończonego filmu, z planu i z realizacji II części:
https://www.youtube.com/watch?v=4FPs9IoahW0
Anonymous - Nie 13 Sty, 2013 00:44
| Aragonte napisał/a: | Aine, wygląd wyglądem, mnie kręci zwłaszcza Thorinowy głos |
Zawesze mowilam, ze Rysiek posiada narzad, ktory zwala z nog Ale jednak bardziej mnie kreci glos Vigga, czy Benka. Bo nie tylko piekny tembr ma znaczenie, ale sposob artykulacji, akcent. A artykulacja Rycha jest piekna niczym Vissi d'arte Pucciniego, ale to Nessun Dorma stawia wszelki wlos na bacznosc...
Aragonte - Nie 13 Sty, 2013 00:53
A widzisz, mnie głos Viggo w ogóle nie rusza Benedicta C. - oj, bardzo!
I dobrze, że się wcięłaś w moje monotematyczne wpisy, bo przynajmniej mogę w nowym poście z czystym sumieniem wkleić jeszcze jakiegoś linka (nie chciałam mnożyć postów za bardzo, dlatego edytowałam).
Chyba tego nie było? Rodzaj wywiadu z Martinem, pytania zadaje Richard
https://www.youtube.com/w...NZCSGcU1MA&NR=1
Anonymous - Nie 13 Sty, 2013 01:03
Nie bylo !!
Agn - Nie 13 Sty, 2013 01:18
Aragonte kazali.
Wróciłam z Hobbita i... mam mieszane uczucia. Moje obawy się potwierdziły, ale z drugiej strony... No dobrze, objaśnię.
Zacznę od tego, co mi się podobało, żeby nie było, że taka ze mnie maruda. Po pierwsze krasnoludy były megafantastyczne, każdy z osobna i jako drużyna. Każdy na inną nutę. I nie chodzi tylko o Ryśka, który wiadomo, że nie byłby Ryśkiem, gdyby nie był Ryśkiem. Pozostałe krasnoludy, zarówno jeśli chodzi o charakteryzację, jak i zachowanie były na medal. Palce lizać! Po drugie - no właśnie, jak zwykle charakteryzacja, piękna scenografia, przecudna przyroda Nowej Zelandii i, nie zaprzeczajmy, efekty specjalne, które cieszą oko. Kolejna sprawa... no czy ja naprawdę muszę pisać, jak bardzo podobał mi się Martin Freeman w roli Bilba? W dodatku ładna muzyka, z nawiązaniem do muzyki z LOTR (choć miejscami bym ją nieco... obniżyła, "skrasnoludziła"). Cudne piosenki krasnoludów (mam nadzieję, że one są na soundtracku???), a i piosenka goblinów była udana.
Spodobały mi się te drobne dodatki, typu wyjaśnienie, skąd Thorin nosi miano Dębowej Tarczy, bardzo ładnie zrobione scenki (kolacja z krasnoludami z przerzucaniem naczyń i całym dobrodziejstwem inwentarza - dobrze, że hobbitowi wyżarli spiżarenkę, bo by się zmarnowało). Humor (no może poza drapiącym się w tyłek trollem), wartka akcja - wszystko okej. Bardzo ładny wstęp (Elijah jak się zmienił!), który rozkręca ten film i daje szansę widzowi, który nie miał w ręku książki, na załapanie, o co będzie chodziło w historii. A tym, którzy widzieli, na wprowadzenie w klimat też pomaga.
Ale...
I teraz poleci to, co mi się nie podobało.
Mam taki zarzut względem filmu, że widziałam, jak namolnie Peter Jackson usiłuje wtłoczyć widzowi do głowy, że bez trzech filmów się nie obejdzie. Nie chodzi o to, że były dłużyzny (ja się na tych filmach nie nudzę, nie ma obaw), tylko napchał ile wlezie mieszanki, której, umówmy się, nie spodziewałam się w ekranizacji Hobbita. Poza tym naprawdę lubię nawiązania do poprzednich filmów, tak by widać było, że te historie są ze sobą powiązane. Ale robienie kalk to już dla mnie przesada. Spadający na paluch pierścień... albo zamiast zrobić sceny u goblinów jak Tolkien przykazał, to Jackson zrobił drugą Morię. Nawet prawie-balrog był. Wnioskuję z tego, że Jackson nie jest aż takim wizjonerem, jak mi się wcześniej wydawało. Owszem, lubi oszołomić widza obrazem, naprawdę potrafi to zrobić, ale pomysły mu się chyba tak naprawdę skończyły.
W dodatku stwierdził, że skoro już rozciąga akcję na 3 długaśne filmy, to wypadałoby je naszpikować akcją jeszcze bardziej monumentalną. Wszystko fajnie, tylko czemu niektóre jego pomysły są z rzyci wzięte? No przepraszam, pojedynek kamiennych gigantów sprawił, że wywróciłam oczyma z myślą: "No kuchnia nieee...". Po dzwonka to było? W zasadzie miałam wrażenie, że tego wszystkiego jest kapkę za dużo. Z książki poniekąd przygodowej, łagodniejszej w formie, treści i przekazie, niż LOTR, zrobił się LOTR II. Wiem, trzeba widzowi dać jak najwięcej po oczach, żeby się przypadkiem nie znudził. Ale dla mnie Hobbit jest urokliwą bajką, przyjemną historią, która nieśmiało wprowadza w świat, który poznamy w sequelu. I to mnie najbardziej zabolało - Jackson nie uwierzył chyba w tę historię (i może dlatego tyle lat się wzbraniał przed nakręceniem Hobbita). Stwierdził, że taka prosta, ładna bajka, która tyle lat się sprzedaje i podoba, do kina się nie nadaje, nie natrzepie mu kasy i jest za mało mroczna. Dowalił więc zawziętych orków, wargów, kamiennych gigantów, pozmieniał rozwiązania sytuacji, żeby było bardziej wystrzałowo...
Według mnie wielka szkoda. Chciałam Hobbita. HOBBITA. A to nie jest mój Hobbit. I wcale nie chodzi o dobór aktorów, muzykę, widoki czy inne takie. Ale o całość jako opowieść. W tej całej monumentalnej opowieści zgubił się właśnie Hobbit.
Film jest mimo wszystko cudowny i świetnie się go ogląda. Jako widowisko nie zawodzi i z chęcią obejrzę go jeszcze nie raz i nie dwa razy, a na kolejne części pogalopuję do kina. Że nie wspomnę o obowiązkowym kupnie DVD. Tyle że spełniły się moje obawy - że Hobbit to za mało. Nie miałabym nic przeciwko drobnym zmianom... zresztą - patrzcie wyżej.
Aragonte - Nie 13 Sty, 2013 01:19
| Agn napisał/a: | | Aragonte kazali. |
Nie "kazali", tylko "poprosili"
I dziękuję
Agn - Nie 13 Sty, 2013 01:43
Czepia się miotełka słownictwa, nooo...
Anaru - Nie 13 Sty, 2013 01:56
Agn się już tak rozpisała, że zostaje mi tylko dodać w skrócie: krasnoludy były rewelacyjne - każdy inny, przystojne i przystojne inaczej, urocze, fantastyczne. Bardzo podobała mi się muzyka i nawiązania do LOTRa również, pierścień spadający na palec wywołał uśmiech, a nie irytację. Bilbo świetny, Thorin oczywiście również.
Radagast - tak jak innych, rozpraszał mnie kupą. Obrzydliwe to było. Ale zajączki miał słodkie.
Zastrzeżenia mam podobne do Agn (w gruncie rzeczy na niektóre przeinaczenia zrzędziłyśmy wspólnie ). Rozciągnięte, ale to mi za bardzo nie przeszkadza, bardziej to, że na następne części muszę czekać dłuuugo. Gorzej zmiany. Czekałam na beczki, dostałam Morię skojarzoną z Indianą Jonesem . Król goblinów fajny, Gollum przegenialny.
Natomiast za dużo obejrzałam horrorów klasy Z, żebym łyknęła z radością wroga typu "wielki mściwy zły (dawny wróg oczywiśćie) o chrapliwym głosie na wielkim złym białym rumaku". Obojętne jaki to jest rumak . Czy wielki zmartwychwstały zły ma jakieś korzenie gdzieś u Tolkiena czy to czysty wymysł Jacksona? Bo wargi i gobliny były przecież, ale nie pamiętam nic związanego ze zmartwychwstałym złem. Z kolei nie czytałam nic poza LOTRem i Hobbitem, więc na pewno jest wiele rzeczy, o których nie mam pojęcia.
Druga rzecz: pożar - jako żywo skojarzył mi się z horrorzastymi żywiołami, które albo ścigają bohatera lecąc za nim (i pochłaniając pobocznego), albo rozpełzają się dookoła, zostawiając wolną ścieżkę, którą spokojnie można uciec, jak tu.
Walczące olbrzymy mnie rozśmieszyły, ale w gruncie rzeczy malownicze były. Orły piękne, krajobrazy idealnie malownicze, napatrzyć się nie można, efekty specjalne naprawdę porywające, mimo, że oglądałyśmy tylko 2D.
Teraz czekam na porządne DVD, żeby obejrzeć z Asią (najchętniej w tym wypadku z lektorem, bo bardzo nie lubię dubbingu czegoś, co nie jest kreskówką ), I zastanawiam się czy nie skoczyć jeszcze raz np jakoś za tydzień . Bo generalnie mimo pewnych dłużyzn i takich tam różnych zastrzeżeń, to film świetnie zrobiony i podobał mi się bardzo.
A Gandalf i jego naga laska, z którą wyczyniał cuda zapadła mi w pamięć. Agn, niedobra kobieta z Ciebie
Agn - Nie 13 Sty, 2013 02:00
| Anaru napisał/a: | | Czy wielki zmartwychwstały zły ma jakieś korzenie gdzieś u Tolkiena czy to czysty wymysł Jacksona? |
Jacksonowi było za mało mroku, stąd ten wielki zły albinosowaty ork na albinosowatym wargu.
| Anaru napisał/a: | Agn, niedobra kobieta z Ciebie |
Ty lepiej nie mów, co w tamtym momencie mówiłam o krasnoludach...
Anaru - Nie 13 Sty, 2013 02:04
Tych dwóch czy trzech zajętych laską Gandalfa?
Agn - Nie 13 Sty, 2013 02:06
Anaru! Przywołuję cię do porządku!
Anaru - Nie 13 Sty, 2013 02:20
Nie pamiętam szczegółów komentarzy, niestety...
Dobra, czas spać, starczy tego dobrego.
|
|
|