To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - "Jeżycjada"

nicol81 - Sob 12 Cze, 2010 22:04

Ja nie widziałam przymrużenia... :?
Anonymous - Sob 12 Cze, 2010 22:07

Gabrysia nie jest idealną matką moim zdaniem. Daleko jej do ideału w sumie.... Autorka chyba chciała ją zrobić wzorem do naśladowania, ale ja nie chciałabym takiej Matki(chociaż wiem, że swoją kocha się jaka jest :wink: )
Marta. - Sob 12 Cze, 2010 22:12

A moim zdaniem to jednak trzeba czytać po kolei. A już broń Boże najpierw sięgać po ostatnie książki. Może i nie dlatego, że się można zgubić w akcji, ale te książki w większości są o wiele gorsze od tych pierwszych.... I jak przeczyta się starsze, to te nowsze chce się przeczytać choćby dlatego, by dowiedzieć się do dalej ;)
Mam też wrażenie, że niektórzy muszą do Jeżycjady troszkę dojrzeć :wink: Mnie mama przez całe dzieciństwo zachęcała do Musierowicz i za każdym razem reagowałam: "ee tam, to nudne", a gdy z własnej woli sięgnęłam po Szóstą Klepkę dwa lata temu, to nie mogłam skończyć, póki nie doczytałam Sprężyny :lol:

I muszę powiedzieć, że Aniela jest postacią wybitnie denerwującą, podobnie jak Bernard i ich bliźniacy. Naprawdę rzadko bohaterowie książki aż tak mi nie pasują.

nicol81 - Sob 12 Cze, 2010 22:29

lady_kasiek napisał/a:
Gabrysia nie jest idealną matką moim zdaniem. Daleko jej do ideału w sumie.... Autorka chyba chciała ją zrobić wzorem do naśladowania, ale ja nie chciałabym takiej Matki(chociaż wiem, że swoją kocha się jaka jest :wink: )

W końcu dzieci jej to chyba głównie dziadkowie wychowują :? Normalne przy pracy naukowej i jeszcze brak męża- ale raczej na wzór to nie wygląda.

Anonymous - Sob 12 Cze, 2010 22:43

nicol81 napisał/a:
W końcu dzieci jej to chyba głównie dziadkowie wychowują

Dziadkowie, którzzy(jak to łądnie i teoretycznie w Noelce powiedziano) nie robią różnic między wnukami a tak naprawdę to różne traktowanie widać jak na dłoni...

Anonymous - Sob 12 Cze, 2010 22:50

Bernarda wielbie miloscia czysta i prawdziwa, to tylko ludziom z jego otoczenia maja problemy, ktore wynikaja z ich ograniczen. I chyba dlatego tak dobrze do Anieli pasuje. Nikt inny tylko ona :)
I naprawde sie nie zgodze, ze trzeba czytac od pierwszej. Jako osoba czytajaca pierwsza ksiezke 20 lat temu bez wlasciwej kolejnosci moge zdecydowanie stwierdzic, ze czasem kolejnosc jest wrecz niewskazana. Skojarzylam sobie, ze ja czytalam od Idusi i nie moglam sie zorientowac o co chodzi z ESD, ze sprawa Gabrysi i Pyziaka, Kwiat mi to wyjasnil. Anielka przydalaby sie wczesniej, ale nie odczulam jej braku, dopoki jej nie przeczytalam "Aaaa to o to chodzilo z Niewiernym Pawelkiem" - i tyle. Zadnych emocji i brakow w nawiazanej akcji. Szosta klepke przeczytalam tuz przed Opium w rosole i to byla swietna kolejnosc - gdy poznajemy Dmuchawca, a potem jego wnuczke i jako postacie poboczne pojawiaja sie znani nam uczniowie jako dorosli ludzie. Jest to de facto pelniejsze i sensowniejsze. A potem nastaly czasy, w ktorym kazda nowa czesc Jezycjady mozna bylo dostac w kazdej bibliotece, w kazdej ksiegarni. I czytalam po kolei.

nicol81 - Nie 13 Cze, 2010 11:26

lady_kasiek napisał/a:
Dziadkowie, którzzy(jak to łądnie i teoretycznie w Noelce powiedziano) nie robią różnic między wnukami a tak naprawdę to różne traktowanie widać jak na dłoni...

To o Mamie B. tak powiedziano- Tata B. w jednej książce wita Laurę: "Przyszła moja ulubiona wnuczka" :roll:
AineNiRigani napisał/a:
Anielka przydalaby sie wczesniej, ale nie odczulam jej braku, dopoki jej nie przeczytalam "Aaaa to o to chodzilo z Niewiernym Pawelkiem" - i tyle. Zadnych emocji i brakow w nawiazanej akcji

Tak samo było ze mną. Też mi nie przeszkadzało, że czytając "Kłamczuchę" nie znałam wcześniej historii Cesi i Hajduka. Tyle tylko zmieniło się, że czytając we właściwej kolejności wiedziałabym z góry, że Pawełek ma dziewczynę.
Natomiast np. zaczynając od "Tygrysa i Rózy" trudno być zaangażowanym w związek Robrojka i Nutrii.

(A tak a propos dyskusji dot. "Sagi rodu Forsythów" przypomniała mi się rozmowa mamy Borejko z Natalią o Soamesie i Irenie, jak były po róznych stronach :wink: .

Anonymous - Nie 13 Cze, 2010 11:34

Mama Borejko była akurat po naszej stronie :mrgreen:
nicol81 napisał/a:
"Przyszła moja ulubiona wnuczka"

i to jest krzywdzące..... Ulubiona wnuczka. Mi bylo żal Pyzy i Ignasia... Pyza taka pomiatana przez Tyrgysa, który wiecznie użala się nad sobą i Ignaś dziecko z wrażliwą naturą(chociaż nienaturalnie stworzone przez autorkę, bardziej pokracznie...

nicol81 - Nie 13 Cze, 2010 13:43

No właśnie Pyza, Tygrys i Ignaś to dowody A, B i C na nieidealność matczyną Gabrysi :?
Ale też nie były takie od macochy- Pyza była ulubioną wnuczką Mili i siostrzenicą Natalii, a Ignaś przynajmniej jako mały, pupilkiem całej rodziny- jako geniuszek i pierwszy mężczyzna- bo później to miał opinię Miągwy :roll:

RaczejRozwazna - Nie 13 Cze, 2010 16:17

Miągwą to go Józinek ochrzcił :-D

I przyłaczam się do wielbicielek Bernarda. Bliźniaków też lubię, a właściwie to tego wygadanego :mrgreen:

nicol81 - Nie 13 Cze, 2010 17:04

RaczejRozwazna napisał/a:
Miągwą to go Józinek ochrzcił

Tak, Józinek- ale później cała rodzina go tak traktowała, jak już przestali się geniuszkiem zachwycać :?

lady_kasiek napisał/a:
tak naprawdę to różne traktowanie widać jak na dłoni...

Przypomniała mi się scena w "Imieninach" jak Gabrysia wyjeżdża na dwa dni po Nutrię, która rok była w pracy na Cyprze- a rodzice B. po powrocie wyrzucają Gabie długą nieobecność :roll:
Bernard oczywiście był pierwszy w komitecie powitalnym :wink:

lady_kasiek napisał/a:
Mama Borejko była akurat po naszej stronie

I za to MM ma u mnie plusa- że bohaterowie o książkach rozmawiają i jeszcze mają różne opinie w dyskusji.

trifle - Nie 04 Lip, 2010 20:57

Wynalazłam na chomiku całą Jeżycjadę i właśnie przeczytałam "Sprężynę". O jeżyku... :ops1: Naszpan Polonista bardzo mi się spodobał, cały wątek z Adamem i Laurą uznaję za bardzo romantyczny ;) Tygrys mnie zawsze trochę irytował, mniej albo bardziej, różnie, ale zauważam, że to dlatego, że trochę się z nim identyfikuję i to co mnie wkurza w Tygrysie, wkurza mnie też we mnie.
Żal mi tego, co zrobiono z Wolfiego, choć na dłuższą metę, to on zbyt uległy był... I takie rozwiązanie wydaje mi się w sumie dość realistyczne.

Łusia jest urocza ;)

Trzykrotka - Pon 05 Lip, 2010 09:43

Sprężyna zwłaszcza po okropnej Czarnej polewce była naprawdę odświeżająca.
Admete - Pon 05 Lip, 2010 10:29

Ja to sobie muszę przeczytać kilka książek, bo właściwie od Kalamburki straciłam wątek.
Yvain - Pon 05 Lip, 2010 10:37

Też, chyba na lato się za nie wezmę. Niektóre miło będzie sobie przypomnieć, ale całej serii nigdy nie przeczytałam. Może najwyższa pora :mrgreen:
Aragonte - Pon 05 Lip, 2010 10:57

Admete napisał/a:
Ja to sobie muszę przeczytać kilka książek, bo właściwie od Kalamburki straciłam wątek.

Ja takoż, ale po zapoznaniu się z recenzjami niektórych jakoś wątpię, żeby mi się chciało wszystkie czytać :roll:

Trzykrotka - Pon 05 Lip, 2010 11:22

Po Kalamburce jest Język Trolli - moim zdaniem książka nieudana. Zamysł był chwalebny, bo zmierzenie się z takimi problemami, jak choroba czy ciąża pozamałżeńska, nastoletni bunt (to tam Tygrys ma krótkie zielone włosy). Wyszło nieciekawie IMO.
Żaba lepsza, choć nieco wysilona, potem bezsensowna Czarna polewka. Z tego wszystkiego naprawdę Sprężyna jest najlepsza, może dlatego, że Laura jest w niej trochę milsza, a wątek Adama romantyczny, zrównoważony komicznym wątkiem Naszpana Polonisty. No i Łusia jest bardziej urocza niż irytująca.
To oczywiście moje zdanie :wink:

Alicja - Pon 05 Lip, 2010 18:22

po "Opium w rosole" nie pamiętam bohaterów i fabuł poszczególnych książek. Przeczytałam wszystkie, ale te nowsze jakoś tak przeleciały...
Admete - Pon 05 Lip, 2010 20:44

Przydałoby się drzewo genealogiczne rodziny i przyjaciół ;)
Trzykrotka - Pon 05 Lip, 2010 20:49

Jest! :mrgreen:
Tu macie spis bohaterów
http://pl.wikipedia.org/wiki/Je%C5%BCycjada

A tu: Borejkowie


Uploaded with ImageShack.us

Admete - Pon 05 Lip, 2010 21:00

Dzięki wielkie :) Teraz już się w tym młodszym pokoleniu nie pogubie ;)
Alicja - Pon 05 Lip, 2010 21:32

niezłe to drzewo :-D
Anonymous - Pon 05 Lip, 2010 21:33

większość rysunkowych postaci z Trolli
Aragonte - Pon 05 Lip, 2010 21:34

Eeee... Wyjdę na starego zgreda, ale jakoś nie czuję się zachęcona do nowej Jeżycjady :wink: Telenowelowato mi to jakoś wygląda... Ogółem z MM jest mi ostatnio mocno nie po drodze, chociaż sentyment mi pozostał - ale do tych najstarszych książek, może pierwszych pięciu.
Anonymous - Pon 05 Lip, 2010 21:37

Ale wątek Adama jest... no jest sympatyczny :serduszkate:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group