Literatura - Proza i poezja - Najgłupsze książki, jakie wpadły wam w ręce
Eeva - Pon 26 Lis, 2012 08:48
Ja sie zgadzam z wypowiedzią Snowdrop
| snowdrop napisał/a: | | Hm, to co dzisiaj nam wydaje się nie być sztuką może nią być za kilkanaście lat. |
chociaż mam wielką nadzieję, ze w tym przypadku tak się akurat nie stanie
Tamara - Nie 02 Gru, 2012 01:22
| snowdrop napisał/a: | Hm, to co dzisiaj nam wydaje się nie być sztuką może nią być za kilkanaście lat. Nawiążę znowu do muzyki, bo blisko mi do niej. Queen też na początku był oceniany jako oszołomi. Image Freddiego był absurdalny dla wszystkich, teraz mówi się o nich jak o Sztuce przez duże S. Podobnie z the Beatles. Pamiętam jak mama opowiadała mi, że jej tata uważał, że to istna rozpusta i ich muzyka powinna być zakazana.
Podobnie może jest z Greyem i sztuką ogólnie. Sztuka ewoluuje, nie wiadomo w jakim kierunku. Ja nie bronię Greya, bo mi też się on nie podoba. Przeczytałam pierwszą cześć i drugiej nie zamierzam.
Uważam jednak, że każdy kto może powinien pisać czy tworzyć muzykę, bo mogą z tego wyjść perełki. Oczywiście powinno się ćwiczyć warsztat, styl. Trochę chore jest że pani od Greya została miliarderką, ale w muzyce też jest podobnie. Taki Bieber to raczej nic sobą nie prezentuje a jednak robi karierę i też jest miliarderem.
Poza tym, jak już ktoś przeczyta Greya i mu się spodoba to może sięgnie po coś innego i jeszcze innego. |
Wprawdzie Greya nie czytałam i nie zamierzam , ale tę tematykę dosyć dogłebnie wykorzystano już jakiś czas temu - taki na przykład markiz de Sade i jego 120 dni Sodomy czy Leopold Sacher-Masoch , od którego nazwiska mamy nazwę upodobania mimo upływu lat sztuką się to nie stało , raczej ciekawym dla psychologów , psychiatrów , socjologów i seksuologów zapisem dewiacji .
Owszem , pisać każdy może - podobnie jak śpiewać - ale nie każdy musi tego słuchać , znaczy czytać . To że się coś napisało nie oznacza , że to zasługuje na miano literatury/sztuki .
Właśnie postawa przyzwalająca każdemu na wszystko jest źródłem fenomenów typu Bieber czy pani od Greya .
Admete - Nie 02 Gru, 2012 08:35
| Cytat: | | Właśnie postawa przyzwalająca każdemu na wszystko jest źródłem fenomenów typu Bieber czy pani od Greya . |
Święte słowa. Nie wolno nam dac przyzwolenia na okreslenie takich rzeczy literaturą. Ja się nie godzę.
Yvain - Nie 02 Gru, 2012 09:02
| Admete napisał/a: | Cytat:
Właśnie postawa przyzwalająca każdemu na wszystko jest źródłem fenomenów typu Bieber czy pani od Greya .
Święte słowa. Nie wolno nam dac przyzwolenia na okreslenie takich rzeczy literaturą. Ja się nie godzę. |
Ja również.
praedzio - Nie 02 Gru, 2012 09:09
Kiedy to - technicznie rzecz biorąc - jest literatura. Tylko najniższych lotów.
Agn - Nie 02 Gru, 2012 09:20
Nie wiem, czy to literatura i czy jakichkolwiek lotów, raczej niskich pełzów. Na pewno jest to tfu!rczość przez duże TFU!
praedzio - Nie 02 Gru, 2012 09:28
Jak zwał, tak zwał.
Tamara - Nie 02 Gru, 2012 13:11
| snowdrop napisał/a: | Queen też na początku był oceniany jako oszołomi. Image Freddiego był absurdalny dla wszystkich, teraz mówi się o nich jak o Sztuce przez duże S. Podobnie z the Beatles. Pamiętam jak mama opowiadała mi, że jej tata uważał, że to istna rozpusta i ich muzyka powinna być zakazana.
Poza tym, jak już ktoś przeczyta Greya i mu się spodoba to może sięgnie po coś innego i jeszcze innego. |
Jeżeli idzie o Queen i Beatlesów - i jedni i drudzy stworzyli nową jakość w muzyce , zresztą nikt nigdy nie odmawiał Freddiemu wielkiego głosu i wielkiej muzykalności - zgadza się , był uważany za dziwaka , ale utalentowanego . Beatlesi pchnęli muzykę rozrywkowa w zupełnie nowym kierunku , zresztą byli głosem całego pokolenia buntu lat 60 , grali coś , czego przed nimi nie było . Natomiast pani od Greya nie tworzy absolutnie nic nowego , wpisując się swoją tfurczością w dobrze się mający od stuleci i potajemny nurt literatury porno , dziś w większości zastąpiony przez stosowne filmiki sprzedawane w seksszopach ; kiedyś adresy miejsc z takimi dzieuami mężczyźni sobie polecali na ucho , dziś jest to poweszchnie dostępne , ot i cała różnica . Jeżeli ktoś czytał "Interesa familijne" Kraszewskiego - powstałe jakieś 150 lat temu - tam również kasztelanic w swoim zamkniętym na klucz pokoju zgromadził wielkie zbiory priapejów czyli po naszemu pornosów , które kazał sobie na głos czytywać Jaśkowi zresztą zaczęli już starożytni , więc pani od Greya wyważa otwarte od dawna drzwi , ino trza odrobinę znać historię literatury i obyczaju
Natomiast jeżeli komuś się Grey spodoba , raczej nie sięgnie po inną normalną książkę , a poleci do seksszopa albo będzie szukać podobnego chłamu literackiego coby się popodniecać - zasada imprintingu i pierwszego wrażenia zresztą podobno to żałosne jest i nawet się popodniecać nie da
Hortensja - Pon 03 Gru, 2012 10:13
| Tamara napisał/a: | | kiedyś adresy miejsc z takimi dzieuami mężczyźni sobie polecali na ucho , |
Mysle Tamaro, ze akurat ujelas w tym zdaniu istote zagadnienia. Bo wlasnie mimo wszystko pornografia byla jednak zawsze domena mezczyzn, przez nich tworzona (oczywiscie przy wspoludziale pan) ale przede wszystkim dla nich tworzona i przez nich odbierana. A tu pani pisze z kobiecego punktu widzenia i (byc moze troche bezwiednie) dla kobiet. Nie mowie, ze sie takie rzeczy nie zdazaly, na pewno byly, no ale jednak jest to mniej typowe. I stad tez to cale halo dookola tego "dziela" wsrod feministek.
Ja tam uwazam, ze dyskutowac jest o czym, bo nawet jesli akurat seksualny manifest z tego kiepski, to jednak ta niezwykla popularnosc jest ciekawym zjawiskiem, moze bardziej marketingowym? No bo rzeczywiscie, dlaczego akurat to? Dlaczego ten fanfik ? I mysle tez, ze chyba to jest glownym zagadnieniem roznych mniej lub bardziej powaznych dyskusji na temat "Grey'a". Nikt raczej tego powazna literatura nie nazywa.
Ja tam bym sobie moze poczytala to "dzieuo", chociaz "Zmierzchu" nie dalam rady przebrnac przez kilka stron nawet
Agn - Pon 03 Gru, 2012 10:45
Uhm, o ile mi wiadomo najostrzejrzą pornografię wbrew pozorom potrafią napisać właśnie panie. I panie też lubią to poczytać. Stąd pani James się tak świetnie sprzedaje. Bredzą niektórzy wielbiciele, że laska przełamała tabu bla bla bla. Po prostu można na legalu poczytać pieprzną (i durną) historyjkę, która ma niewinną okładkę, więc bez wstydu nawet w autobusie można wyciągnąć i starsza pani siedząca naprzeciw nie będzie krzywo patrzeć. Jakie przełamanie tabu? W środku wieje nudą. Język jest prymitywny. Wyobraźnia autorki jest równie prymitywna. Możliwe, że na skutek praktykowania z mężem scen, które później chciała opisać resztę szarych komórek jej wywiało. Wybaczcie ostry sąd o autorce, ale wierzyć mi się nie chce, by osoba naprawdę inteligentna taki szajs wyprodukowała, bo na więcej jej nie stać.
A takich książek już coraz więcej wydają. Za sceną, Edukacja kopciuszka, Osiemdziesiąt dni żółtych, Trzy oblicza pożądania... Grunt, by bohaterowie niewiele więcej robili poza zaspokajaniem chuci.
Hortensja - Pon 03 Gru, 2012 11:10
Ja nie twierdze, ze przelamala tabu i ze kobiety nie potrafia napisac ostrej porno. Ale jednak skojarzenie jest dosc jednoznaczne - pornografia jest dla mezczyzn. Moze wlasnie chodzi o to, ze faczet bez skrepowania bedzie sie raczyl porno, a kobiety ukradkiem i nie nazywajac rzeczy po imieniu, a tu jak sama wspominasz- okladka enigmatyczna i gustowna, ksiazka na widocznym miejscu w ksiegarni...
Powtarzam, dla mnie od strony antropologiczno marketingowej to nadal ciekawe zjawisko.
Admete - Pon 03 Gru, 2012 14:39
Bo facetom jest to bardziej potrzebne, a kobietom mniej I między innymi dzięki temu 6ejsteśmy lepsze
Agn - Pon 03 Gru, 2012 21:53
| Admete napisał/a: | | Bo facetom jest to bardziej potrzebne, a kobietom mniej |
No, to jednak babki kupują Greye i Greyopodobne. Więc babom to bardziej chyba potrzebne. Facet sobie puści filmik i spokój. Babka też tak może. Ale babki się z tym bardziej kryją, potrzebują odegrać przed innymi czytelniczkę. Wprawdzie nazwisko autorki już rozwiewa wątpliwości, że to nie Dostojewski, ale łudzić się można.
Greyporniak zaspokaja to, czego dziewczynom brakuje - dodatkowy cały scenariusz, zanim dojdzie do konsumpcji relacji. Tak więc fabułę. Tak, wiem, przegięłam. Mogę was poklepać po plecach, bo z tego zakrztuszenia jeszcze mi zejdziecie z forum padołu.
Aragonte - Pon 03 Gru, 2012 22:03
Ja nie zejdę
Moim zdaniem Greye się sprzedają, bo część babek lubi sobie pofantazjować o erotycznych ekscesach, a książka uruchamia wyobraźnię w większym stopniu niż film na ten sam temat. Z kolei faceci, jak podejrzewam, wybraliby raczej ekranizację Greya
Agn - Pon 03 Gru, 2012 23:33
No, jeśli ploty okażą się prawdą i w roli Greya wystąpi Justin Bieber, to cosik powątpiewam.
Tamara - Wto 04 Gru, 2012 19:22
| Hortensja napisał/a: | Bo wlasnie mimo wszystko pornografia byla jednak zawsze domena mezczyzn, przez nich tworzona (oczywiscie przy wspoludziale pan) ale przede wszystkim dla nich tworzona i przez nich odbierana. A tu pani pisze z kobiecego punktu widzenia i (byc moze troche bezwiednie) dla kobiet. Nie mowie, ze sie takie rzeczy nie zdazaly, na pewno byly, no ale jednak jest to mniej typowe. I stad tez to cale halo dookola tego "dziela" wsrod feministek.
|
Eeeetam , a Emanuelki , nakręcone przez faceta ale wybitnie pod damskim kątem i również dla kobiet ? Myślę , że trochę nam się zapomniało o latach 70 i rewolucji seksualnej
| Agn napisał/a: | | Greyporniak zaspokaja to, czego dziewczynom brakuje - dodatkowy cały scenariusz, zanim dojdzie do konsumpcji relacji. Tak więc fabułę. |
pełnometrażowy harlekin nic nowego
| Agn napisał/a: | No, jeśli ploty okażą się prawdą i w roli Greya wystąpi Justin Bieber, to cosik powątpiewam. |
O w mordę i będzie śpiewał o bejbe , bejbe
Agn - Wto 04 Gru, 2012 19:23
To tylko plota, kumpela mi pokazała na pudelku czy innym kozaczku. Ale ubaw z tego miałam przez dwa dni.
Tamara - Wto 04 Gru, 2012 19:24
| Aragonte napisał/a: | Ja nie zejdę
Moim zdaniem Greye się sprzedają, bo część babek lubi sobie pofantazjować o erotycznych ekscesach, a książka uruchamia wyobraźnię w większym stopniu niż film na ten sam temat. Z kolei faceci, jak podejrzewam, wybraliby raczej ekranizację Greya |
Ja też nie natomiast po prostu nie rozumiem oficjalnego szumu medialnego i zachwytów nad zwyczajnym durnym pornosem
Tamara - Wto 04 Gru, 2012 19:25
| Agn napisał/a: | To tylko plota, kumpela mi pokazała na pudelku czy innym kozaczku. Ale ubaw z tego miałam przez dwa dni. |
ojejejej jaka szkoda , od razu target by się zwiększył o nastolatki
snowdrop - Wto 04 Gru, 2012 19:53
Jakby nie było książka się sprzedała w milionach egzemplarzy, grey jest podobno ideałem faceta a autorkę określa się mianem genialnej. Promocja książki jest bardzo dobra. Wszędzie wiszą plakaty, okładka jest zachęcająca. Ludzie to kupują, chodzi tylko o kasę. Mnie ciekawi, jaką następną pozycję wyda owa genialna autorka i czy nadal będzie tak pociągająca. Już za kilka lat ta pani może być tylko wspomnieniem. Nie przetrwa próby czasu.
Tamara - Sob 08 Gru, 2012 20:53
Achtun achtung !!! łatwo gorszący się proszeni o zamknięcie oczu - nie gorszący się mogą patrzeć śmiało : oto Grey znalazł właściwą dla siebie lokalizację - jednak nie wszyscy w tym kraju zwariowali : https://www.kinkywinky.pl/ksiazki/ na drugiej stronie
snowdrop - Sob 08 Gru, 2012 21:58
O żesz, jakie tam są książki. A Grey tam idealnie pasuje
Anaru - Sob 08 Gru, 2012 23:53
Bardzo elegancki zbiorek
Agn - Nie 09 Gru, 2012 09:38
Wylądowało toto tam, gdzie jego miejsce.
Akaterine - Nie 09 Gru, 2012 09:58
A to chyba najlepsza reakcja na to dzieuo:
http://www.tickld.com/images/content/27823.jpg
|
|
|