To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramaland przedstawia, czyli knajpa nr 10

BeeMeR - Czw 08 Wrz, 2016 23:43

Trzykrotka napisał/a:
Mimo wszystko, co było w Chinach, niech zostanie w Chinach
I tego się trzymajmy :trzyma_kciuki:

Acz frapują mnie spoilerowe domysły Trzykrotki :mysle:

Oglądam odc. 5
Podoba mi się robienie mydła :mrgreen:
No i jak Su z rozdziawioną paszczą podziwiała malującego krzaczki Wooka :mrgreen:

Trzykrotka - Czw 08 Wrz, 2016 23:54

BeeMeR napisał/a:

No i jak Su z rozdziawioną paszczą podziwiała malującego krzaczki Wooka :mrgreen:

Ale też robił je nadzwyczaj pięknie, sama prawie tak paszczę rozdziawiłam :lol:

Na dobranoc zdobycz z tumblra: to chyba z jakiegoś koreańskiego You Can Dance. Znajome dźwięki, piękny występ.
https://www.youtube.com/watch?v=6ap8gtwTvBI

Aragonte - Czw 08 Wrz, 2016 23:58

Trzykrotka napisał/a:
O, Aragonte, przebrałaś się :serduszkate: Ugly face, jak cię mogę :zalamka:

No trzeba się czasem ubrać w coś mniej... rozebranego :wink:
BTW spotkałam się z teoriami, że przyczyną niskich ratingów ML jest widok panów topless, ogółem rozebranie ich jako populistyczny ukłon wobec zachodniej widowni - wszystkiemu są winne widoczne męskie sutki :zalamka:

Trzykrotka napisał/a:
Nie traćmy ducha. Mimo wszystko, co było w Chinach, niech zostanie w Chinach. Tamten 4 książę od poczatku miał inny charakter, mieszkał w pałacu, nikt nie śmiałby go wykluczyć z rodziny, był wzorem i autorytetem. Nasz Wang So jest inny, Hae Soo jest inna... :trzyma_kciuki:

Cóż mi pozostało... Trzymam! :trzyma_kciuki: :trzyma_kciuki: :trzyma_kciuki:

Jest seria uroczych gifów z "poematem" Hae Soo - może następnym razem wkleję :)
A dzisiaj w ramach dobranocki muszę sobie obejrzeć wybór najlepszych scen z Wang So :serduszkate: Fazę trzeba podkarmiać, żeby nie padła z głodu :wink:

A właśnie - BeeMeR, widziałaś to? :mrgreen:
https://www.instagram.com/p/BJpFDH1jeVz/

I jeszcze uroczy minifilmik z Junkim, Kang Ha Neulem i IU w czasie ćwiczenia scen w cywilu. Panowie się wygłupiają, Junki znowu jest nadaktywny :lol: I jaki przeuroczy :serce:
https://www.instagram.com/p/BJm5TIHjALC/

BeeMeR - Czw 08 Wrz, 2016 23:58

doczytałam o MDBC nr 2

Cytat:
Moonlight Drawn By Clouds (oglądanie niepełnoletniej dziewczyny zakochanej w starszym facecie nie jest przyjemne- tako rzecze tumblr)
Tumblr bredzi :roll: Gdyby to był czterdziestolatek to bym rozumiała problem, ale dwudziestoparolatek? Jaki problem? Naprawdę? :roll: Nie widzę.
Zwłaszcza, że w odc.2 to ona była daleka od zakochania w kimkolwiek :P

Cytat:
muszę powiedzieć, że Park Bo Gum nie zawodzi. Obsadzenie go w roli księcia to strzał w dziesiątkę. Jest świetny - pozorny lekkoduch w jednej sekundzie robi się groźny i zimny jak lód. Zmienia się w jednej chwili, świetnie operuje oczami i uśmiechem, który z uroczego i uwodzicielskiego robi się momentalnie upiorny, albo okrutny. Pięknie - pięknie :oklaski:
Oj tak, posiada interesująca (chwilami pocieszną) mimikę i potrafi jej użyć, jak i błyskawicznie zmienić nastrój gry :szacuneczek:
BeeMeR - Pią 09 Wrz, 2016 00:04

Trzykrotka napisał/a:
BTW spotkałam się z teoriami, że przyczyną niskich ratingów ML jest widok panów topless, ogółem rozebranie ich jako populistyczny ukłon wobec zachodniej widowni - wszystkiemu są winne widoczne męskie sutki :zalamka:
Interesująca teoria :mysle: nie wiem czy prawdziwa :P
ML bije rekordy za granicami Korei - wklejałam coś z df.

MDBC w Korei - jak oglądalność poszybowała z 8% w pierwszym tygodniu do 16 % w drugi to już się zaczęłam obawiać o ew. przedłużenie - chyba słusznie :roll:

Mnie się akurat obie księżycowe dramy podobają, każda jest zupełnie inna i ma inne walory, nie da się tego rozpatrywać w kategorii lepsza/gorsza :serce: :serce:

Aragonte napisał/a:
A właśnie - BeeMeR, widziałaś to? :mrgreen:
Nie widziałam, ale nie działa mi na tym kompie (wyświetla nieruchomy obrazek - zacny :serduszkate: )- muszę jutro sprawdzić na drugim :kwiatek:
Trzykrotka - Pią 09 Wrz, 2016 00:19

Ten Jun Ki! :thud: Zoroo mógłby grać jeśli tak pięknie konia spina :serduszkate:

A panie i panny w Korei oczywiście mają inaczej niż cały świat i strasznie boją się widoku męskich sutków :zalamka: Nic tylko koreański komitet czystości i etyki mediów wykoncypował taką teorię.
Ja już dawno myślę, że koreańscy reżyserzy powinni docenić power zagranicznego fandomu i zacząć kręcic dramy jak najbardziej koreańskie w duchu, ale pod nasze potrzeby. W Indiach tak zrobili i na filmach dla NRI powstały fortuny. ML m podobno gigantyczne ratingi w Chinach. A MDBC zaslużenie oglądalność skacze - cieszę się ze względu na wysiłek młodych aktorów.
BeeMer - z tą różnicą wieku w MDBC wychodzi amerykańska poprawność aż do przesady. Im chodzi o to, że aktorka jest niepełnoletnia, więc nie powinni sugerować, że można już mieć z nią romans. Z zasady. Typowe pleple poprawnościowo-polityczne. Na szczęście już się pozamykały co większe krzykaczki po kilku zdroworozsądkowych wypowiedziach.

Agn - Pią 09 Wrz, 2016 00:19

Moiściewy! Aleśta naprodukowały! :shock:
BeeMeR napisał/a:
bardzo się cieszę, że ona się go już dawno nie boi, a nawet normalnie z nim rozmawia, począwszy od rzeczowego pytania, "czemu zabiłeś", które jest ważniejsze od "zabiłem dziś ludzi". Może ciut szybko przeszła do porządku dziennego nad zabijaniem, ale w końcu chce przeżyć.

Mnie nieco dziwi brak reakcji psychicznej. W Faith (no samo się pod klawiaturę ciśnie, bo tam też pani trafiła do Goryeo) był motyw, że Eun Soo kiepsko śpi, bo "zdaje się, że w niebiosach nie doświadczyła takiej brutalności i tam się tyle nie zabija". Tutaj - ot, zobaczyła wybicie grupy ludzi, oj tam, oj tam.
Ale znów - to bajka jest. I jako taką łykam ją z ogromną przyjemnością, faflunieniem męcząc Aragonte i Trzykrotkę. Biedne, wyrozumiałe kobiety...
O matko, właśnie zobaczyłam, co Aragonte ma nad avkiem!!! :lol:
Trzykrotka napisał/a:
to samo sobie myślę o relacji So-Su. Ją totalnie nie przeraża, ani nie interesuje jego blizna, a zdejmowanie maski jej rękami ma wymiar prawie symboliczny.

[Odnośnie spoilera] I jak tak uważam. I też zwijam się z ciekawości jak piskorz, co zostanie pokazane dalej i JAK.
Aragonte napisał/a:
No proszę, avek z ostatniego odcinka ML :mrgreen:
Chyba też sobie jakiś nowy skroję, jak wrócę do domu :wink:

Oczy można za wami wszystkimi zgubić!
Trzykrotka napisał/a:
Ogromnie podoba mi się bezceremonialność, z jaką Su kraktuje So - i ukryta pod kpiącym tonem troska też. W 4 jest ta scena, w której on chwali się, ze przenosi się do pałacu, a ona na to jak mama wyprawiająca dziecko w daleki świat mówi: wysypiaj się, okrywaj, jedz, nie miej koszmarów.... itd. Dla faceta, o którego nikt nie dba to musi być zabójcze :wink:

Z drugiej strony ton, jakim mówi w tej scenie Hae Soo jest taki... łagodny, na niego to działa jak balsam i kolejną cegiełkę do zakochania po uszy mamy gotową.
BeeMeR napisał/a:
podoba mi się śmiałość tej postaci

W sumie to dość naturalne - bite 25 lat nie miała od czynienia z koronowanymi głowami, jeśli musiała się przed kimś kłaniać, to może przed szefem i klientem (ale nie w pas, tylko tak lekko), nie postępowała z nikim tak jak należy wg etykiety Goryeo. Pochodzi z czasów, kiedy (teoretycznie) ludzie są równi, więc i tak się do nich odzywa. Używa grzecznej formy (najczęściej "yo"), bywa bardzo grzeczna, no bo wiadomo, do króla to forma najwyższa, ale mówi do nich głównie per "ty", kolokwialnie i jednak na luzie (sporo super zabawy mam w wymyślaniu formy, w jakiej mogłaby współczesna Ha Jin powiedzieć to, co powiedziała w tej czy tamtej scenie).
Trzykrotka napisał/a:
Jeśli ojciec ożeni ją z So, zrobi się totalna masakra. A jeżeli dostanie się ona 3, too zrobi się z tego bezwzględny dream team.

No zdaje się, że wyląduje na ślubnym kobiercu z So. Choć może drama nam tego oszczędzi. Gdyby nie to, że to siostra i brat, to cieszyłaby mnie ogromnie scena, w której byli sami, ona oczyszczała mu rany i rozmawiali sobie, a na końcu powiedział jej, że zawsze się zastanawiał, na jaką Yeon Hwa wyrośnie kobietę.
Aragonte napisał/a:
ukrywanie się z Wang So w jakimś ustronnym pawilonie :wink:

Oh the possibilities!
Trzykrotka napisał/a:
Duża różnica wobec Ruoxi, która zawsze wiedziała, jak się zachować. No, ale Ruoxi przeszła pałacowy trening, wiedziała, że tam trafi.

Ruoxi też świetnie znała historię, wręcz z detalami, co się kiedy wydarzy, więc mogła się też nieco nastawić. Trening na pewno też ją wspomógł.
Aragonte napisał/a:
Na Soompi trwają kilometrowe dywagacje na ten temat i rozważania, czy przypadkiem Wook i Wang So nie będą współdziałali w tej sprawie i np. Wook będzie wiózł konno niby-Hae Soo, żeby zmylić pościg, a Wang So uniesie prawdziwą na swoim siodle (jest takie ujęcie :excited: ).

Hae Soo w poprzednim wcieleniu chyba uratowała to Goryeo - dwóch! DWÓCH rycerzy na rumakach ją będzie ratować! Tej to dobrze!
Trzykrotka napisał/a:
Chyba jednak wetknę to pod kołderkę.

Na małżeństwo z nim raczej nie ma szans, chyba że przewędruje dusznie do ciała wrednej królewny. Pozostaje rola konkubiny. Nie musi być zła, ale drama się pewnie na to nie odważy.
Trzykrotka napisał/a:
Kto nie widział końcówki BBJX, ten nie wie, co tam się na końcu działo :paddotylu:

Ja jeszcze nie widziałam.
Aragonte napisał/a:
Kurczę, tak bym chciała, żeby dal choć połowiczny happy end, w końcu Wang So bohater dramy jest tak samo "historyczny" jak generał Choi Young z "Faith" :-|

No to połowiczny happy end byłby na zasadzie konkubiny, bo na ślub bym nie liczyła.
I mamy tu rok 941 :)
Aragonte napisał/a:
Na Soompi są fotki trójki aktorów (Junki, KHN i grający Trzeciego) opatrzone cytatami z wywiadu z Junkim, podrzucę linki.

Obejrzałam ten wywiad. :rumieniec:
Aragonte napisał/a:
Jeden gif, drugi gif...

Mrau! Cudnie się wyłania z tej ciemności.
A sceny na koniu też się nie mogę doczekać. Wszystkiego się nie mogę doczekać. Gdzie ten poniedziałek?!
Aragonte napisał/a:
I pędzę czytać PW od Trzykrotki :wink:

Czy są tam dywagacje na temat ML? To ja też bym chciała... *popiskuje jak szczeniaczek*
Aragonte napisał/a:

Edit:a tak by wyglądał przyszły król :shock:
https://www.instagram.com...ken-by=actor_jg

Szata iście królewska, bogato zdobiona, a to dziwne coś na głowie to już nie raz się widziało. :)
Trzykrotka napisał/a:
On z samej głupoty może wylądować z tą żmijką. Już nie mówię, że panna zaczęła urabiać tatusia.
Jeśli tak zrobią, to przeczołgają nas emocjonalnie :( Chińska wersja miała jednak niższą temperaturę uczuć, pewne rzeczy nie bolały tak bardzo. Ale i tam 4 książę zdradzał objawy obsesji na tle Ruoxi.
Ech, no.... naszykuję sobie pudło chusteczek :cry2:

Myślę, że drama nas szykuje na takie rozwiązanie, stąd to "założysz się?" - mógłby w sumie nie mówić tego przy kobiecie, której dotyczyłby ów zakład. Chyba że (bajkowo, bajkowo) So chciałby doprowadzić do momentu, w którym Yeon Hwa dałaby się pokroić, byle z nim być - i tylko tyle. No ale w to nie ma co wierzyć, bo drama nam zrobi emocjonalne ziazi.
Aragonte napisał/a:

Ale przepełnionego miłosną obsesją Wang So obejrzę aż nadto chętnie :twisted: :excited:

Jako i ja. :excited: :serduszkate:
Aragonte napisał/a:

A co do "ugly face" Wang So - na Dramabeans w komentarzach też zwracano uwagę, jak absurdalnie to brzymi, czysty oksymoron :rotfl: Junki i ugly face, jassssne :rotfl:

Jeśli on ma "ugly face", to co powiedzieć o pozostałych? Jak on 5 razy piękniejszy niż oni wszyscy razem wzięci (wliczając w to panie!).
Trzykrotka napisał/a:
Nie traćmy ducha. Mimo wszystko, co było w Chinach, niech zostanie w Chinach. Tamten 4 książę od poczatku miał inny charakter, mieszkał w pałacu, nikt nie śmiałby go wykluczyć z rodziny, był wzorem i autorytetem. Nasz Wang So jest inny, Hae Soo jest inna... :trzyma_kciuki:

Oby się to sprawdziło! Mimo wszystko k-dramy nie gwarantują happy endów, tak jak bollywoody (z czym wypaliła jakaś niemądra pani na oficjalnym polskim wydaniu DVD z którymś filmem bolly). Eeech...
Ale dramą zamierzam się radować i emocjować do upadłego. :)
Jakoś to wytrzymacie, macie ze mną praktykę. ;)
BeeMeR napisał/a:
Podoba mi się robienie mydła :mrgreen:

Mnie oczywiście natychmiast zainteresowało, czym się myli ludzie w Goryeo.
Trzykrotka napisał/a:
BeeMeR napisał/a:

No i jak Su z rozdziawioną paszczą podziwiała malującego krzaczki Wooka :mrgreen:

Ale też robił je nadzwyczaj pięknie, sama prawie tak paszczę rozdziawiłam :lol:

I ja też się rozdziawiłam...
Aragonte napisał/a:
BTW spotkałam się z teoriami, że przyczyną niskich ratingów ML jest widok panów topless, ogółem rozebranie ich jako populistyczny ukłon wobec zachodniej widowni - wszystkiemu są winne widoczne męskie sutki :zalamka:

Pardon, ale ta teoria jest cokolwiek idiotyczna - męskie sutki widać w scenach medycznych czy w słynnych prysznicowych. A gigantyczny sukces DotS? Muskulaturę (i sutki) Wachlarza można było sobie podziwiać w kilku scenach.
Nie wiem, o co chodzi z tą niską oglądalnością, ale mam nadzieję, że jeszcze podrośnie. Natomiast poza Koreą jest istny szał na tę dramę. I to mnie cieszy. :)
Trzykrotka napisał/a:
Na dobranoc zdobycz z tumblra: to chyba z jakiegoś koreańskiego You Can Dance. Znajome dźwięki, piękny występ.
https://www.youtube.com/watch?v=6ap8gtwTvBI

Śliczna jest ta piosenka. Przepiękny występ. Ech, wspomniał mi się K&C. Naprawę piękny jest ten film, może za jakiś czas odświeżę...
Admete napisał/a:
U Admirała przełom - przyjechał jeden minister i znowu go chciał aresztować, ale się rozmyślił i dał wolną rękę, co do tego, kiedy ma bitwy rozgrywać. Nie wiem jednak na jak długo, bo każdy minister wie lepiej jak wojnę morską prowadzić...

Tam widzę też gadające głowy oderwane od rzeczywistości - wierzyć się nie chce, że od tylu lat nic się nie zmieniło...
Aragonte napisał/a:
I jeszcze uroczy minifilmik z Junkim, Kang Ha Neulem i IU w czasie ćwiczenia scen w cywilu. Panowie się wygłupiają, Junki znowu jest nadaktywny :lol: I jaki przeuroczy :serce:
https://www.instagram.com/p/BJm5TIHjALC/

Och, te kiwające główki! :lol: I zaprawdę powiadam wam - chcę być udem Kang Ha Neula...

Ufff, skończyłam...

Admete - Pią 09 Wrz, 2016 05:37

Roaring Currents mam zamiar teraz obejrzeć ponownie, z większą wiedzą na temat tego, jak doszło do tej bitwy i kim był Admirał. Szczerze wam powiem, że ta postać historyczna stała się teraz kimś wyjątkowym.
BeeMeR - Pią 09 Wrz, 2016 08:03

Agn napisał/a:
Mnie nieco dziwi brak reakcji psychicznej. W Faith (no samo się pod klawiaturę ciśnie, bo tam też pani trafiła do Goryeo) był motyw, że Eun Soo kiepsko śpi, bo "zdaje się, że w niebiosach nie doświadczyła takiej brutalności i tam się tyle nie zabija". Tutaj - ot, zobaczyła wybicie grupy ludzi, oj tam, oj tam.
Ale znów - to bajka jest.
Ja to zrzuciłam na karb tego samego co w W - panna tam nie wykazuje emocjonalnej reakcji na zastrzelenie ojca, tj. przynajmniej nie w stosunku do strzelca, bo za ojcem szlocha - ot, drama.
BeeMeR - Pią 09 Wrz, 2016 08:38

Dokończyłam 5 odcinek ML

W spotkaniu w okienku/drzwiach Wilka z panną było też spotkanie z matką - dobrze, że on już umie powściągnąć emocje i nie dać się sprowokować. I że ona odkryła, że to nie takie proste - mieć "matkę" i resztę "rodziny" w pałacu. Bardzo w tym kontekście szkoda, że osunięto scenę, w której on jej mówi, by nie szlochała za matką tylko radziła sobie sama - zwłaszcza, że to też niezły kontrast do zachwytów 8. tym "radzeniem sobie samodzielnie"

Btw. Zdanie Agn już znam, chciałam zapytać resztę, czy według was Wilk był adoptowany przez konkubinę Kang czy (jakiegoś) Kanga?

Odpowiedź na poemat była boska :rotfl:
i reakcje książąt urocze - trochę zbyt może błyskawicznie Wilk wie o co chodzi, ale wiadomo po co tak jest - ładnie to Trzykrotka opisała wcześniej :kwiatek:
Ja bym tylko tego nie nazwała zachwytem, bardziej zaskoczeniem, ale może się nie znam ;)

Mnie jedno wpadło w oko, książę w zbliżeniu i W oddali ma inną fryzurę, ale to zupełnie nie ma znaczenia :P )


Odnośnie "paskudnej gęby" - tak, no, Junki jest wyjątkowo szpetny :wink: - tj. te maski mu urody nie dodają, imho ładniej by mu było bez, nawet ze szramą, a może panna nauczy go makijażu maskującego ;)
Rozmowa z księżniczką (nie chcę pisać siostrą w kontekście ew. związku, bo to brr) dwojako ciekawa - z jednej strony "założysz się?" a z drugiej własne oczekiwania, sprzeczne z powyższym. Ciekawe jak to będzie :mysle:

Końcówka bardzo ładna i smutna - no i przynajmniej dali normalną piosenkę, a nie jakieś pararara, brawo.

Ślicznie kręcona jest ta drama, wiele pięknych ujęć było, acz faktycznie w pełni rozkwitła wiosna, może nawet lato przeplata się z zimą :mrgreen: (wciąż nie rozumiem zrzutów pod tym kątem, ale niektórzy są bardziej papiescy niż papież, zarówno kontekście wieku (jak przy MDBC) jak i wszystkiego innego :roll: )


Trzykrotka - Pią 09 Wrz, 2016 09:13

BeeMeR napisał/a:

Btw. Zdanie Agn już znam, chciałam zapytać resztę, czy według was Wilk był adoptowany przez konkubinę Kang czy (jakiegoś) Kanga?

Przez konkubinę Kang i jej ród - Kangów. Zdaje się, że konkubina była słaba na umyśle. Dziecko niby miało być dziedzicem, a ewidentnie traktowane było jak zakładnik.

Jestem tak ciekawa dalszego poprowadzenia akcji ML, że nie mogę usiedzieć na tyłku z niecierpliwości :excited: Jaka piękna galeria zdjeć :oklaski: Ja ostatnio gapilam się na kostiumy. Piękny płaszczyk z futerkiem miała IU i bardzo podoba mi się jaśniejsza, bardziej ułądzona szata So.
Zauważyłyście, jak na widok nadchodzącej królowej zareagował So? Najpierw zadbał o ochronę Su. Oan sama schowała się za murkiem, a on zastawił wejście plecami :oklaski:

BeeMeR - Pią 09 Wrz, 2016 09:53

Trzykrotka napisał/a:
Przez konkubinę Kang
Królewską, prawda? Bo inaczej czemuż by król się nią przejmował aż tak, by posyłać własne dziecko - nawet najmniej udane w opinii matki. Że słaba na umyśle - to oczywiste po wypowiedziach So.

Trzykrotka napisał/a:
Zauważyłyście, jak na widok nadchodzącej królowej zareagował So? Najpierw zadbał o ochronę Su. Oan sama schowała się za murkiem, a on zastawił wejście plecami :oklaski:
Ustawiają mu się priorytety :twisted:
Agn - Pią 09 Wrz, 2016 10:26

BeeMeR napisał/a:
W spotkaniu w okienku/drzwiach Wilka z panną było też spotkanie z matką - dobrze, że on już umie powściągnąć emocje i nie dać się sprowokować. I że ona odkryła, że to nie takie proste - mieć "matkę" i resztę "rodziny" w pałacu. Bardzo w tym kontekście szkoda, że osunięto scenę, w której on jej mówi, by nie szlochała za matką tylko radziła sobie sama - zwłaszcza, że to też niezły kontrast do zachwytów 8. tym "radzeniem sobie samodzielnie"

Też bardzo żałuję, że nie ma tej sceny w oficjalnej dramie, ale doceniam, że jakoś się panna dowiedziała, że to, że rodzina mieszka sobie w pałacu, to nie znaczy, że jest normalnie mama, tata, bracia i siostry, tylko stado wściekłych wilków.
BeeMeR napisał/a:
Btw. Zdanie Agn już znam, chciałam zapytać resztę, czy według was Wilk był adoptowany przez konkubinę Kang czy (jakiegoś) Kanga?

Ano właśnie, bo mnie też to zaczęło męczyć.
Moje rozumowanie (dla niewtajemniczonych): jest jakiś ród Kangów, głowa rodu ma powiedzmy ukochaną konkubinę, która straciła syna, stąd adopcja Wang So do tego rodu (rozumowałam tak, bo wydawało mi się, że konkubina mieszkałyby jakoś w pałacu). Dlatego w napisach jest, że to konkubina Kanga (ważniejszy jest ów Kang, kimkolwiek jest, grunt, że mieszka w zarazę daleko), nie zaś konkubina Kang (bo nazwisko rodu od głowy, nie od jakiejś konkubiny). Chyba że to konkubina była z rodu Kang, a była konkubiną króla.
Zgłupiałam do reszty. :mysle:
BeeMeR napisał/a:
książę w zbliżeniu i W oddali ma inną fryzurę, ale to zupełnie nie ma znaczenia )

Moim zdaniem to jest ta sama fryzura. :mysle:
Trzykrotka napisał/a:
Jestem tak ciekawa dalszego poprowadzenia akcji ML, że nie mogę usiedzieć na tyłku z niecierpliwości J

No masz, u mnie to samo. Już bym chciała poniedziałek...
Trzykrotka napisał/a:
Zauważyłyście, jak na widok nadchodzącej królowej zareagował So? Najpierw zadbał o ochronę Su. Oan sama schowała się za murkiem, a on zastawił wejście plecami

Bardzo ładnie zareagował. Należycie. :oklaski:
BeeMeR napisał/a:
czemuż by król się nią przejmował aż tak, by posyłać własne dziecko - nawet najmniej udane w opinii matki

Mnie się wydaje, że i król nie ma jakichś cieplejszych uczuć względem swojego syna. Wang So i przez to się nacierpiał, pamiętacie scenę z rytuałem, jak się okazało, że pod maską kryje się 4. książę, a nie następca tronu? Nic, zero reakcji, że syn jest ranny, krwawi, że jemu też mogło się coś stać. Założę się, że gdyby to był którykolwiek z synów, który nie jest Czwórką, to by było chociaż pytanie typu "Nic ci nie jest?" i wrzaski o medyka.

Trzykrotka - Pią 09 Wrz, 2016 10:32

Mówiło się w zapowiedziach do dramy, że król miał tylu synów, bo zawierał masę małżeństw politycznych, dla zapewnienia pokoju na granicach itd. Kangowie musieli być jakimś potęznym rodem, który strategicznie był dla króla ważny. Może odesłał im poszkodowaną na umyśle własną konkubinę pochodzącą z ich rodu, ale żeby ich nie rozjuszyć dał im razem z nią własne dziecko, jako gwarancję dobrej woli. Tak mnie się przynajmniej to od razu w głowie ułożyło. Takim zakłądnikiem politycznym był król z Faith - pamiętacie?
Aragonte - Pią 09 Wrz, 2016 10:44

Ja stawiam na to, co napisała Trzykrotka - to na bank była konkubina królewska z rodu Kangów, która straciła syna. I Wang So został niby adoptowany, a tak naprawdę oddany jako zakładnik :?

Fryzura Wooka z przeszłości jest niby ta sama, ale włosy ma raz odrzucone do tyłu, a raz widoczne z przodu - chyba sobie podczas jazdy konnej włosków nie poprawiał? :lol:

Agn - Pią 09 Wrz, 2016 10:46

Yesssss!!! Dzięki, BeeMeRku! Dzięki, Trzykrotko!!! Dzięki zam za waszą ciężką pracę! :)
BeeMeR - Pią 09 Wrz, 2016 11:08

Agn napisał/a:
chyba że to konkubina była z rodu Kang, a była konkubiną króla.
Moje rozumowanie szło dokładnie w ten sposób - a że straciła poczytalność, to została odesłana do domu rodzinnego (to sobie domniemałam), wraz z "niepotrzebnym" synem na osłodę.

Trzykrotka napisał/a:
Kangowie musieli być jakimś potęznym rodem, który strategicznie był dla króla ważny. Może odesłał im poszkodowaną na umyśle własną konkubinę pochodzącą z ich rodu, ale żeby ich nie rozjuszyć dał im razem z nią własne dziecko, jako gwarancję dobrej woli. Tak mnie się przynajmniej to od razu w głowie ułożyło.
Dokładnie o to mi chodziło.

Agn napisał/a:
Moim zdaniem to jest ta sama fryzura. :mysle:
Niby tak, ale raz ma włosy z przodu a raz z tyły w odstępie sekundy - jak pisałam, to naprawdę nie ma znaczenia ;)

Agn napisał/a:
Mnie się wydaje, że i król nie ma jakichś cieplejszych uczuć względem swojego syna. Wang So i przez to się nacierpiał, pamiętacie scenę z rytuałem, jak się okazało, że pod maską kryje się 4. książę, a nie następca tronu? Nic, zero reakcji, że syn jest ranny, krwawi, że jemu też mogło się coś stać. Założę się, że gdyby to był którykolwiek z synów, który nie jest Czwórką, to by było chociaż pytanie typu "Nic ci nie jest?" i wrzaski o medyka.
Oczywiście że tak, ale syn dopiero wrócił z wieloletniego wygnania i się de facto nie znają. Może się jeszcze królowi okazać użyteczny (już się okazał imho obnażając poczynania matki i 3. - cieszy mnie, że król nie jest naiwny i nie dał sobie zamydlić oczu) i relacje mogą się jeszcze pozmieniać.

Jeszcze odnośnie odc. 5
1. moim zdaniem astronom jest prostą - tj. wcale nie taką prostą - drogą do powrotu panny do siebie na koniec dramy - a to znaczy, że podzieje się źle i wylejemy morze łez. Księżniczka wydawała się 4. zainteresowana - bardziej niż 3. w każdym razie, będzie się tu działo mam wrażenie dużo. Wielokąt miłosny ;)
Trzykrotka, proszę podeślij mi swoje gdybanie, muszę się nastawić psychicznie :kwiatek:

2. Bardzo mi się podoba pokazanie relacji Wooka i żony - nie ma złudzeń, że ja kochał, ale za to ją szanował, a to kto wie czy nie ważniejsze, nie tylko w ostatnich czasach nie tak oczywiste jak się ludzie pobierają. Nie dziwię się, że ta żona chciała mu i i kuzynce zapewnić przyszłość - zwłaszcza widząc zainteresowanie obu stron. A że zainteresowania a dopasowanie to dwie inne sprawy - no cóż, nie wszystko idzie w parze.

Agn - Pią 09 Wrz, 2016 11:45

Mnie jeszcze się troszkę podmieszało z historiami typu Wlad Tepes, który za dzieciaka został wysłany jako zakładnik do Turków. I tu mi się też nałożyło, że mogło tak być - potężny ród, lepiej żeby nie podgrymaszali, bo nam wojny nie trzeba, a że mamy takie jego przeklęte dziecko, to można opchnąć.
Ale wasze rozumowanie też do mnie przemawia. Mogę wstawiać póki co "konkubinę Kang", a jeśli wyjdzie jakoś inaczej, to się poprawi. :)

Dziś wieczorem powtórka piątki z napisami Trzykrotki!!! :excited:

Trzykrotka - Pią 09 Wrz, 2016 11:59

BeeMeR napisał/a:

Trzykrotka, proszę podeślij mi swoje gdybanie, muszę się nastawić psychicznie :kwiatek:

To chińskie, które wysłałam Aragonte? :kwiatek: Tylko pamiętaj, to jest naprawdę potężny spoiler, więc na wysyłam pw, a ty przemyśl, czy chcesz.

Aragonte - Pią 09 Wrz, 2016 12:49

BeeMeR napisał/a:
Agn napisał/a:
chyba że to konkubina była z rodu Kang, a była konkubiną króla.
Moje rozumowanie szło dokładnie w ten sposób - a że straciła poczytalność, to została odesłana do domu rodzinnego (to sobie domniemałam), wraz z "niepotrzebnym" synem na osłodę.

Poza tym było chyba powiedziane, że własnego syna (i króla, jak rozumiem) straciła, i Wang So miał jej tamtego zastąpić. Jak to "usynowienie" wyglądało, to sam zainteresowany opisał :-|
Pisałabym więc o "konkubinie Kang", od nazwiska rodowego Kangów. Jak napisała Trzykrotka, król Taejo cementował swoje świeże państwo przez sojusze małżeńskie i tych żon czy też konkubin miał chyba z trzydzieści :mysle: Od razu mi się przypomniał Bang Won, który robił coś bardzo podobnego :wink:

BeeMeR - Pią 09 Wrz, 2016 13:00

Aragonte napisał/a:
A właśnie - BeeMeR, widziałaś to? :mrgreen:
https://www.instagram.com/p/BJpFDH1jeVz/

I jeszcze uroczy minifilmik z Junkim, Kang Ha Neulem i IU w czasie ćwiczenia scen w cywilu. Panowie się wygłupiają, Junki znowu jest nadaktywny :lol: I jaki przeuroczy :serce:
https://www.instagram.com/p/BJm5TIHjALC/

Obejrzałam filmiki - ten pierwszy - nadzwyczaj piękny :serce2: :serce2:
aż szkoda, że nie umiem sobie zachować.
Drugi uroczy :lol: - jak zgodnie kiwają główkami :mrgreen:

BeeMeR - Pią 09 Wrz, 2016 19:27

mv z przypadkowych dram księżycowych:

Moon Lovers:
https://www.youtube.com/watch?v=uQGzISDYvNE
https://www.youtube.com/watch?v=pUOaGP2x5Ts

Moonlight:
https://www.youtube.com/watch?v=Z6rZDw0kgPM
https://www.youtube.com/watch?v=xjMdjmP3QuA

Trzykrotka - Pią 09 Wrz, 2016 20:46

Piękne :serduszkate: Obydwie dramy dają piękny materiał do twórczości własnej. Powiem po raz tysiąc pięćsetny - uroda Jun Ki po prostu zapiera dech :serduszkate:

Admete - Pią 09 Wrz, 2016 20:48

A ja sobie przypominam Roaring Currents. Teraz inaczej ten film odbieram, bo mam sporo o historii przeczytane.
Trzykrotka - Pią 09 Wrz, 2016 21:11

Jeszcze sycylijski film



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group