Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 3 wątku
Agn - Pon 01 Wrz, 2014 20:33
PS Wiecie oczywiście, że są nowi Zakorkowani?
http://zakorkowani.podoma...T22_00_00-07_00
Zooshe, coś dla ciebie - czekałaś na ten temat.
BeeMeR - Pon 01 Wrz, 2014 20:34
| Cytat: | Dokko, nadchodzę!!! | Na Twoje relacje tez czekam
Ja jeszxcze po drodze mam seans White collar - wczoraj omal mi się nie wymsknęło "jak mi się podoba ta drama"
Agn - Pon 01 Wrz, 2014 20:43
| Cytat: | Na Twoje relacje tez czekam |
Pewnie będę zbyt zajęta rechotaniem ZANIM padnie dowcip.
| BeeMeR napisał/a: | | Ja jeszxcze po drodze mam seans White collar |
Który to już sezon? Ja chyba na 4 skończyłam.
Agn - Pon 01 Wrz, 2014 20:52
KWIIIIIK!!! Wszyscy oglądają Wojownika!
BeeMeR - Pon 01 Wrz, 2014 21:06
| Agn napisał/a: | KWIIIIIK!!! Wszyscy oglądają Wojownika! | śpią już?
My właśnie skończyliśmy sezon 2 i zaczęli 3 i na razie nas cieszy. Zobaczymy kiedy odpadniemy
Admete - Pon 01 Wrz, 2014 21:14
CSW mi nie wadzi jakkolwiek jest za bardzo hiszpański jak na mój gust Secret chyba, mam. Mam? Chuno jest dość dramatyczne, dlatego oglądać będę raczej z doskoku jak będe wypoczęta. Na razie mam Muszkieterów, końcówkę Joseon Gunman i My Secret Hotel. Poczekam na tę ichniejszą DiU Na więcej i tak nie mam czasu.
Agn - Pon 01 Wrz, 2014 21:20
| BeeMeR napisał/a: | śpią już? |
No ba!
Obecnie Dokko rozmawia ze swoim asystentem, że nie zagra u Petera Jasona. A Ae Jeong kryje się za marynarkami.
O rany, jak ja uwielbiam tę wredę Dokko.
A że fotka z mego avka wzięła udział w kręceniu dramy, to nawet nie muszę się przebierać, by dać wyraz swemu uwielbieniu. Poza tym to zdjęcie jest jednym z moich ulubionych.
Edycja: Kwaaa! Nie pamiętałam sceny, w której atakuje go papier toaletowy!
| BeeMeR napisał/a: | My właśnie skończyliśmy sezon 2 i zaczęli 3 i na razie nas cieszy. Zobaczymy kiedy odpadniemy |
WC (khem) jest bardzo fajnym serialem. Uwielbiałam bromance obu panów. I ich utarczki słowne.
| Admete napisał/a: | jest za bardzo hiszpański jak na mój gust |
Hiszpański...? o_O
| Admete napisał/a: | Secret chyba, mam. Mam? |
Na pewno Anaru pożyczałam moje DVD z przyzwoleniem, że jeśli ktoś jeszcze będzie chciał obejrzeć, to nie ma problemu, może dalej przekazać. Podejrzewam, że jako dobra dusza, faktycznie pożyczyła. Sprawdź na półeczce.
Aragonte - Pon 01 Wrz, 2014 21:24
| Agn napisał/a: | | BeeMeR napisał/a: | śpią już? |
No ba!
Obecnie Dokko rozmawia ze swoim asystentem, że nie zagra u Petera Jasona. A Ae Jeong kryje się za marynarkami. |
U mnie trwa już nagranie quizu, w którym występuje Ae Jeong
A sfoszony Dokko ma się wczuwać w jej desperację
Co za wrędota ten Peter Jason, wychlał superdrogie wino, które dostał jako łapówkę, i nie dał Dokko roli
Fajne są te komentarze z netu, Sherlockiem mi zapachniało
Agn - Pon 01 Wrz, 2014 21:25
| Aragonte napisał/a: | Co za wrędota ten Peter Jason, wychlał superdrogie wino, które dostał jako łapówkę, i nie dał Dokko roli |
Nie wychlał, trzeba mu oddać, że honorowo nie wychlał.
Admete - Pon 01 Wrz, 2014 21:28
Oj chyba będę jedyną, która nie ulegnie czarowi Dokko A raczej scenarzystek, sióstr Hong - w Master The Sun też to było - przegadanie wszystkiego, gadanie zamiast działania, nazywanie ( wdzięczne zresztą ), które zaciemniało mi obraz całości. Czasem miałam wrażenie, że oni nie mówią nic konkretnego, a na dodatek nieustannie sobie przeczą. Jak widać to nie wina Dokko Ale Master The Sun obejrzałam bez przykrości ( z lekkim tylko przewijaniem ). Nie da się jednak ukryć, ze duchy zrobiły swoje, a postacie bardziej mi odpowiadały niż w TGL.
Agn - Pon 01 Wrz, 2014 21:33
Gdyby wszyscy jednako wielbili to samo, świat byłby nudny.
Ja właśnie kwiczę z uciechy, jak tuż przed nagraniem radiowym najpierw niby przepraszał Ae Jeong, potem zabrał jej szal, a potem odszedł, podkakując i klaszcząc nogami.
Aragonte - Pon 01 Wrz, 2014 21:35
Agn, to hołubce były, mam wrażenie
| Agn napisał/a: | Edycja: Kwaaa! Nie pamiętałam sceny, w której atakuje go papier toaletowy! |
Śliczne to było
Ae Jeong właśnie się sypnęła przy ostatnim owocku w quizie
Łapówka, wino, winogrona
No to pierwszy odcinek obejrzany, biorę się za następny.
Chyba było mi potrzeba czegoś lekkiego i zabawnego.
Agn - Pon 01 Wrz, 2014 21:41
| Cytat: | Agn, to hołubce były, mam wrażenie |
Nie wiem, jak to się nazywa, ale możliwe, że to hołubce.
...aż sobie sprawdziłam - faktycznie, hołubce.
| Aragonte napisał/a: | Ae Jeong właśnie się sypnęła przy ostatnim owocku w quizie
Łapówka, wino, winogrona |
No co? Ale wygrał! I miał tę chwilę uciechy!
| Aragonte napisał/a: | No to pierwszy odcinek obejrzany, biorę się za następny.
Chyba było mi potrzeba czegoś lekkiego i zabawnego. |
Tylko mam dla ciebie bardzo złą wiadomość... kolejne odcinki są jeszcze lepsze.
Trzykrotka - Pon 01 Wrz, 2014 21:54
| Agn napisał/a: |
No co? Ale wygrał! I miał tę chwilę uciechy!
|
A jaki był dumny z siebie I jakim "gwiazdorskim," z głębi trzewi głosem przemawiał kiedy był na wizji Kocham Dokko w wydaniu "jestem królem świata," ale w wydaniu głupkowatym chyba jeszcze bardziej. A skąd się wzięło imię Ding Dong? Dzieciak też potrafił przerobić Dokko jak sam chciał.
Aragonte ogląda, będzie można znów sobie powspominać
Aragonte - Pon 01 Wrz, 2014 21:58
A rano, Dokko się uczy angielskiego i mamrocze do ekranu
Chyba wjechano mu poważnie na ambicję
Agn - Pon 01 Wrz, 2014 22:04
| Trzykrotka napisał/a: | A jaki był dumny z siebie |
No ba! Ale... jak powiedział to swoje "hallo", to aż zmiękłam... mhmm...
| Trzykrotka napisał/a: | | A skąd się wzięło imię Ding Dong? |
No jak to skąd? Ten dzieciak tak mówił przy swoim quizie, Dokko go więc tak nazwał.
| Trzykrotka napisał/a: | Aragonte ogląda, będzie można znów sobie powspominać |
Mhmm... jak Ae Jeong ślicznie wysypała Dokko w tym quizie.
| Aragonte napisał/a: | A rano, Dokko się uczy angielskiego i mamrocze do ekranu
Chyba wjechano mu poważnie na ambicję |
Hłe hłe hłe. Czekaj... było już "mind control"?
Zwijam się - jutro znów pobudka wczesnym rankiem. Ech...
Na dobranoc sobie zerknę na Dokko, może mi się coś fajnego przyśni.
 
Dobranoc!
Trzykrotka - Pon 01 Wrz, 2014 22:21
W pierwszych słowach mego posta przepraszam i kajam się, że tak mało teraz się odzywam, zważywszy, że czytam was przez cały czas i aż mnie palce do działania świerzbią. Ale nie mam swobodnego dostępu do klawiatury, nie chcę Gosi blokować jej osobistego komputera, a swojego wozić mi się nie chce.... I tak właśnie rodzą się frustracje i wypadające włosy
DiU rozpaliła moją wyobraźnię do białości Na stanowisku pana Darcy stawiam (na razie) Prokuratora z CH - i dumny i chmurny i odpowiednio przystojny i grać poradzi. Bo gdyby tylko o wygląd chodziło, to Jin Hyuk byłby idealny, zwłaszcza z tym aksamitnie gładkim głosem. Ale o ile wygląd jest w tej roli ważny, to umiejętności jeszcze bardziej, więc trudno - odpuszczam temat. Wachlarz na Bingleya A nad resztą jeszcze pomyślę.
| Agn napisał/a: |
Bo teraz trwa wielka akcja, z tego oblewania jakieś cele charytatywne osiągają. A akcja ogólnoświatowa, bo nie tylko Koreańscy celebryci się oblewają.
|
Nasi też, właśnie przeczytałam jakąś notkę w gazecie na ten temat
Agn - dzięki za CSW ależ on sobie wąs zapuścił
BeeMer - nieustające podziękowania za fotki i materiały z Bodyguarda. Biorę się za to dzieuo w pierwszym dniu jesiennej deprechy, to będzie idealne
| Agn napisał/a: | Ja natomiast zabrałam się za 2. odcinek Muszkieterów - bardzo podoba mi się Aramis. Wy chyba jeszcze nie macie co do niego zdania, mnie się natomiast bardzo podoba. Jest... właśnie taki aramisowaty.
|
E tam, zaraz bluźnierstwo... Ja do końca - jak kocham Yong Hwę - nie jestem przekonana, czy on jest najodpowiedniejszym kandydatem do roli D'Artagnana. Nie mam zastrzeżeń w sumie, widać, że napracował się nad rolą, że bardzo się stara, ale... nie wiem - emploi nie to, temperament nie ten. Mnie się prócz Księcia bardzo podoba Portos
Właśnie poleciał trzeci odcinek - bardzo fajnie jest, Milady zaczyna wprowadzać zamęt samą tajemnicą swojej nie - śmierci. Nie podoba mi się stosunek Księcia do żony. Ale dramę dalej ogląda się cudnie.
| Agn napisał/a: | Zasiadłam wygodnie w foteliku, przygotowałam sobie herbatkę i dawaj oglądać Trot lovers. |
Ha! To Prezes już Twój, na wieki! Widziałaś już numery z łypaniem oczami na boki?
Książę na szczęście się odbucuje, a potem zrobi się całkiem do ugryzienia....(pachy mu nie zapomniałam ) acz na urok Prezesa nikt ale to nikt nie poradzi. Do 10 odcinka zabawa jest przednia. A po 10 Trotsów można już sobie darować (in my opinion, jak mówiła pewna sędzina).
BTW: starszego prezesa Jo, czyli hawajskiego tatusia naszego Beli, widziałabym w roli pana Benneta w DiU.
BeeMeR - Pon 01 Wrz, 2014 22:55
| Admete napisał/a: | | Secret chyba, mam. Mam? | Powinnaś mieć
| Trzykrotka napisał/a: | | Ja do końca - jak kocham Yong Hwę - nie jestem przekonana, czy on jest najodpowiedniejszym kandydatem do roli D'Artagnana | W pierwszym odcinku mi się podobał, w drugim odcinku trochę mniej, bo cały czas ta sama mina na razie, ale Aramis zaczyna grać dla mnie (dalej jestem w połowie dwójki). Podoba mi się też Portos i Książę, najmniej Księżniczka - nie tylko wizualnie, jej gra mnie nie przekonuje.
| Aragonte napisał/a: | No to pierwszy odcinek obejrzany, biorę się za następny.
Chyba było mi potrzeba czegoś lekkiego i zabawnego. | A każdy kolejny odcinek będzie lepszy Ja tylko w odc.2 miałam sceny, które bym przerobiła (ślizg do szpitala).
| Cytat: | Ja właśnie kwiczę z uciechy, jak tuż przed nagraniem radiowym najpierw niby przepraszał Ae Jeong, potem zabrał jej szal, a potem odszedł, podkakując i klaszcząc nogami. | Aaaa, uwielbiam tą scenę, wredota jedna
Trzykrotka - Pon 01 Wrz, 2014 22:57
Skoro już się dorwałam do klawiatury, to szybko jeszcze zdam relację z tego, co obejrzałam.
Najpierw - The Night Watchman.
Jako, że u Gosi jestem i mamy jeden duży ekran i jeden mały, tabletowy, dzielimy się jakoś dramami, które można by oglądać razem. Gosia postawiła na Strażnika i to - zważcie - z poświęceniem, bo obejrzała już 8 dostępnych odcinków. Teraz ze mną ogląda po raz drugi.
Powiem od razu - ja nie byłabym w stanie. To, co zobaczyłam, zobaczyłam bez większej przykrości, ale i bez fajerwerków. Dalej też obejrzę - powolutku. Ale żeby drugi raz
Co mi się bardzo podoba: cała strona wizualna i muzyczna. Muzyka jest postmodernistyczna, ciekawie brzmią mocne, współczesne uderzenia przy niektórych scenach. Efekty specjalne są bardzo dobre, smok i ogniste kule i chodzące szkielety. Mniej podoba mi się animacja duchów - opiekunów dorosłego księcia Rina - kiedy latają, wypada to ciężko. Lepiej sobie z duchami poradzili twórcy Arang.
Kostiumy są piękne, widać, że poszedł na nie niemały budżet. Dworskie hanboki pań i panów są zachwycające - dobór kolorów, wzorów, materiałów - mucha nie siada. Obie królowe ubrane były w takie jedwabie, że Księżniczka i Milady z Muszkieterach wyglądają przy nich z lekka zaściankowo. Panom też nic nie brakuje. Strój Pocahontas jest z lekka od czapy, zwłaszcza minióweczka (która jakimś cudem nikogo nie dziwi....), ale rozumiem, że odległe plemiona ubrano inaczej, żeby pokazać ich obcość i egzotyczność - kupuję.
Gosia podziwia całym sercem piękne i spektakularne sceny walk, pojedynków na miecze, ćwiczeń i potyczek. Mówi, że panowie - zwłaszcza dawny dowódca królewskiej gwardii, obecny Kowal, przedmiot uczuć karczmarki, oraz osobisty ochroniarz Rina, młodziak z kijem w d... spisują się świetnie.
Na dramabeans pastwią się nad słabym scenariuszem - nie wiem, czy on słaby - taka konwencja, baśniowa i już. Ja ją kupiłam z dobrodziejstwem inwentarza.
Aktorzy - tutaj mam największy problem. Nie mogę odżałować, że pan Choi Won Young (sekretarz Yoon z Heirs, prezes Kim z 3 Days) pokazał się tylko w cameo. Jego Król był dosłownie podwójną rolą, dobry i zły, a aktor przecudnie pokazał płynne przechodzenie jednego w drugiego. Miałam nadzieję dłużej go oglądać, ale cóż...
Reszta jest albo przeciętna, albo ma za mało pola do popisu, albo jest zwyczajnie słaba aktorsko. Słaby jest zUy Smoczy Kapłan - strasznie operetkowo-teatralny. Przeciętny - niestety - główny bohater. Brakuje mu charyzmy jak na postać pierwszoplanową.
Panie ładne - i to chyba na tyle.
Aragonte - Pon 01 Wrz, 2014 23:03
No proszę, Wojownik okazuje się hitem kasowym
Czy ja dobrze słyszę, że Dokko potem gada do siebie w samochodzie i wymienia m.in. nazwisko aktora, który odtwarza tę rolę???
BTW mam wrażenie, że paru aktorów rozpoznaję - czy gra tam aktorka z Secret Garden? I chyba jeszcze jedna mi się wydaje znajoma, jakbym ją kojarzyła z NL
Anaru - Pon 01 Wrz, 2014 23:04
| Agn napisał/a: | | Na pewno Anaru pożyczałam moje DVD z przyzwoleniem, że jeśli ktoś jeszcze będzie chciał obejrzeć, to nie ma problemu, może dalej przekazać. Podejrzewam, że jako dobra dusza, faktycznie pożyczyła. Sprawdź na półeczce. |
Nic nie pamiętam ale jakby nie było u nikogo to mogę przeszperać płytki.
| Aragonte napisał/a: | No to pierwszy odcinek obejrzany, biorę się za następny.
Chyba było mi potrzeba czegoś lekkiego i zabawnego. |
| Trzykrotka napisał/a: | | Właśnie poleciał trzeci odcinek - bardzo fajnie jest, Milady zaczyna wprowadzać zamęt samą tajemnicą swojej nie - śmierci. Nie podoba mi się stosunek Księcia do żony. Ale dramę dalej ogląda się cudnie. |
Ja jestem na razie w 1/4 drugiego, wczoraj wieczorem skończyłam pierwszy, więc pewnie trzeci poczeka na sosik, tym bardziej, że "~Napisy wkrótce~ " . Ale trzeci już przygotowany, tylko polać sosikiem i można działać.
| Trzykrotka napisał/a: | | BTW: starszego prezesa Jo, czyli hawajskiego tatusia naszego Beli, widziałabym w roli pana Benneta w DiU. |
Cieszę się, że przynajmniej z filmu kojarzę kto jest kto po angielskiej stronie.
BeeMeR - Pon 01 Wrz, 2014 23:17
| Trzykrotka napisał/a: | Czy ja dobrze słyszę, że Dokko potem gada do siebie w samochodzie i wymienia m.in. nazwisko aktora, który odtwarza tę rolę???
BTW mam wrażenie, że paru aktorów rozpoznaję - czy gra tam aktorka z Secret Garden? | Owszem i owszem
Ja już jednak jestem zbyt zmęczona na Muszkieterów, teraz albo Dokko albo Bodyguard przez chwilę
Trzykrotka - Pon 01 Wrz, 2014 23:28
| Aragonte napisał/a: |
Czy ja dobrze słyszę, że Dokko potem gada do siebie w samochodzie i wymienia m.in. nazwisko aktora, który odtwarza tę rolę???
|
Tak wymienia samego siebie. A pacjentką kliniki Doktorka jest scenarzystka Secret Garden
| BeeMeR napisał/a: | | W pierwszym odcinku mi się podobał, w drugim odcinku trochę mniej, bo cały czas ta sama mina na razie, ale Aramis zaczyna grać dla mnie (dalej jestem w połowie dwójki). |
W trzecim odcinku jest bardzo dobry, a Aramisa prawie nie ma. D'Artagnan na usługach Księcia, uczesany i uładzony, to zdecydowanie ta część charakteru bohatera, która bardziej leży też w charakterze Yong Hwa.
Skoro uległam Gosi w kwestii oglądania The Night Watchman, ona nie miała wyjścia i uległa mnie w moim wyborze. Ponieważ - jak Admete - nie lubi ona przesadnie romansowych dram ani wątków, padło na My Secret Hotel.
Łyknęłam 4 odcinki jak gęś kluski i czuję się jak w stanie zakochania. Jaka to jest (oby dalej była ) przecudna drama Nie mogę się nią nacieszyć. Scenariusz rzeczywiście a la Agata Christie - wąski krąg podejrzanych, zatrzęsienie motywów, mylnych i celnych tropów, wskazówki porozsiewane umiejętnie i zgrabnie. Postaci tyle, ile trzeba, żeby się nie merdały. Muzyka zasysająca od pierwszego motywu. Ale przede wszystkim - ta obsada!
In Na - cudo! Ja ją zawsze lubiłam, ale nie za jej umiejętności aktorskie. Wydawało mi się zawsze, że zła nie jest, ale bardziej ogrywa swoje warunki - słodką buzię, słodki głosik, całuśność - niż gra. Choć w Queen In Hyun Man byłą dobra, to dopiero tutaj pokazała, co potrafi. Kompetentna. Pewna siebie. Miła. Flirciarska. Zaradna. Kobieca. Urocza - jejku - jej, jak ona mi się w tej dramie podoba! Ciuchy ma rewelacyjne - rewelacyjne!
Panowie - no po prostu... nie wiem, którego kocham bardziej. Dobrali tych dwóch koncertowo - obaj uroku i męskiej charyzmy mają aż za dużo, obaj czarujący, obaj odpowiednio zaangażowani w naszą panią menadżer. Obaj mi się podobają do niemożliwości. Tal Tal jest rozkosznie intensywny w spojrzeniu i barwie głosu, ale wreszcie ma też do zagrania trochę lżejszych scen.
I ma świetne ciuchy - te bryczesy z glanami z 4 odcinka leżą na nim znakomicie
Sunbae - na zmianę surowy szef, seksowny jak cholera partner na po-godzinach, cudowny szukacz duchów przez telefon - aaaa!!!
Niech nie spaprzą tej dramy
BeeMeR - Pon 01 Wrz, 2014 23:48
| Cytat: | Panowie - no po prostu... nie wiem, którego kocham bardziej. Dobrali tych dwóch koncertowo - obaj uroku i męskiej charyzmy mają aż za dużo, obaj czarujący, obaj odpowiednio zaangażowani w naszą panią menadżer. Obaj mi się podobają do niemożliwości. Tal Tal jest rozkosznie intensywny w spojrzeniu i barwie głosu, ale wreszcie ma też do zagrania trochę lżejszych scen. Sunbae - na zmianę surowy szef, seksowny jak cholera partner na po-godzinach, cudowny szukacz duchów przez telefon - aaaa!!! Niech nie spaprzą tej dramy | A miałam nie zabierać się za następną dramę - no ale jak, skoro do sunbae i Tal Tala mam słabość
Zerknęłam na pierwszy odcinek TGL - kocham Dokko, wiecie?
Uwielbiam jak mu głos schodzi na takie niskie, wibrujące, cholernie seksowne tony
Aragonte - Wto 02 Wrz, 2014 00:06
Nie wiecie
Dokko właśnie wykupił wszystkie kiecki, jakie chciała dla siebie sucz z dawnego zespołu Ae Jeong, a teraz siedzi na kanapie na tej barwnej stercie fatałaszków, zastanawiając się, po co je przytaszczył
Jak widać, oglądam odcinek trzeci
Edit: no nie, właśnie wydzwania do Ae Jeong, z marnym skutkiem "Pożałujesz, że robisz to, co ci kazałem" - iście Dokkowa logika
Edit: no i został posądzony, że w domowym zaciszu przebiera się w mocno dziurkowane damskie ciuszki, miodzio
Edit: o, zue, niedobre kobiety Już po pierwszej w nocy, a ja oglądam przez was czwarty odcinek TGL i płaczę...
Ze śmiechu
Mind control i cała reszta
Koniecznie musimy uskutecznić jakieś wspólne oglądanie
|
|
|