Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 2 wątku
Admete - Pią 23 Maj, 2014 15:00
Usmiałam się - na Soompi szef Cha został w jednym z postów nazwany Vaderem i kusi Anakina - młodego sędziego
I informacja:
| Cytat: | | There is some talk that the drama won't air its episode on June 4th because of the elections in Korea and that the Production might then add one more episode making it 19 episodes. Let's wait for more developments on that front. |
Admete - Pią 23 Maj, 2014 19:16
Chyba odszczekam swoje narzekanie na narzeczoną, ten wątek może jeszcze okazać się interesujący. Trzymanie w odwodzie narzeczonej pozwoliło znów KMM na zagranie paru świetnych scen. Zaskoczenie, niemal przerażenie, zakłopotanie, zagubienie, zdenerwowanie. Bardzo dobra scena spotkania z rodziną narzeczonej przy obiedzie. To tacy bogaci grubianie, buraki po prostu. Kasa, kasa, kasa...SJ jest im potrzebny, bo chcą miec prawnika na własność, żeby prowadził sprawy firmowe. Wnuczkę, siostrzenicę wystawiają jak krowę na targu z tekstem - "I tak ci się trafiło, inteligentny i nie jest nawet odrażający. I tak inny by cię nie chciał" Kobieta ewidentnie ma dośc rodziny i chiałaby odbudować relację z ojcem, którego rodzinka nie uznaje za wystarczająco dobrego. SJ dał im do myślenia w scenie obiadu - na przykład stwierdził, że może posiedzieć w domu z dzieckiem, gdyby żona chciała robic karierę Dodatkowo przyjaciel SJ chyba zaczyna podejrzewać, że coś jest nie tak. Na horyzoncie rysuje się też nowa sprawa o morderstwo. A lord Palpatine czyli prezes Cha już łowi swoją następną ofiarę...Powiem szczerze, że scenarzystka ma sporo materiału - Amerykanie przy tej ilości mieliby już zaplanowane trzy sezony najmniej Zaskakująco dobry odcinek, choć zupełnie różny od poprzedniego.
Informacja:
| Cytat: | | KMM International tweeted hat ANL won't broadcast on Wed the 28th but will on Thurs the 29th |
Tylko jeden odcinek w tym tygodniu - buuu...
BeeMeR - Pią 23 Maj, 2014 22:12
YAAS odc.5
Coraz bardziej jestem przekonana, że powinnam sobie poszukać innej dramy, bo z tą się nie rozumiemy, ale wciąż daję jej szansę
W pierwszych 10 minutach po zakrapianej imprezie naszej czwórki Żabul okazuje klatę pod prysznicem, a następnie wkleja mu się w nią skacowana panna na glonojada. Ona chce siku, on ją - bezdomną - wyrzuca z domu natychmiast. Kto to kurna pisał? Ani śmieszne, an romantyczne, ani mądre... Ten bohater Żabula to mnie tak wnerwia swym chamstwem jak mało kto. Oczekuję, że mu się jednak odmieni. A ten jego sposób rozumowania zadziwiająco przypomina pałac umysłu Sherlocka BBC
Parze ex-małżonków też nie mogę kibicować, bo tam z kolei strasznie wkurza mnie kobieta. Poznaliśmy powód rozstania i zgorzkniałości, poważny, ale i tak jej nie lubię.
No i nie podoba mi się to, że Team Leadera ciągle ktoś traktuje jak popychadło: a to ex-żona, a to Żabul, a to prokurator.
No i pojawił się znajomy pan
Trzykrotka - Sob 24 Maj, 2014 22:32
Do oglądania YAAS chyba jutro się dobiorę zobaczę tego glonojada
Póki co obejrzałam sobie zaległego Gap Donga i NL
Oba odcinki New Leaf bardzo dobre. Każdy inny - co też bardzo fajne, bo jednak takie fragmenty między poszczególnymi sprawami pozwalają trochę odpocząć i nadać postaciom nowych rysów.
Bardzo ładnie i sprawnie pokazano rozprawę w procesie o morderstwo. Takich scen mogłabym oglądać więcej - i dłuższych. KMM bardzo przekonująco wypada w pełnej glorii swojego profesjonalizmu i opanowania zawodu. PMY bardzo mi się podoba u jego boku, jako przeciwwaga, czyli element młodości, świeżości i urody. Niepotrzebnie tylko każą jej co chwilę "zagapiać się," a potem truchtać za nim szybkim kroczkiem - ale to detal. Bardzo ich lubię jako parę - nie - parę. Bo - szczerze - jako parę-parę w ogóle. Przynajmniej na razie.
Wydaje mi się, że - wbrew pozorom - wątek narzeczonej i jej rodziny może być kluczowy dla sprawy. Na razie Seok Joo twardo żenić się nie chce, ale nie wiem, czy jednak coś tutaj nie będzie... Z jednej strony powinien trzymać się z daleka od tej buraczanej rodziny, a drugiej - może mu być żal dziewczyny, która wygląda na piąte koło u wozu wśród tych paskudnych szowinistów "siedź cicho i zajmij się rodzeniem dzieci."
Widzi mi się całkiem możliwy motyw z Ji Wonem - Wickhamem - byłoby ciekawie
W ogóle - ciekawe sieci zapuścili na przyszły tydzień.
Coraz bardziej intryguje mnie Gap Dong.
To jest - jak na temat - czyli sprawę seryjnych morderstw w małym miasteczku - bardzo niepohopna drama, rozgrywana powoli, niespiesznie i z większym naciskiem na psychologię niż kryminał. Przy czym im dalej w las, tym więcej motywacji, tajemnic i ukrytych watków poszczególnych bohaterów się pokazuje. A sam Gap Dong urasta do jakiejś mitycznej postaci, która - nieuchwytna i widoczna tylko po ofiarach (przewie jak u Herberta ) naznaczyła życie i Crazy Tigera i jego córki i Mad Monka z ojcem (ten watek jest dla mnie nie do zniesienia smutny) i Marii Oh i jej ojczyma i Ryu Tae Oh i nawet małej Matildy. I tego Losera z psychiatryka. BTW: cieszę się, że to nie on okazał się Gap Dongiem - jak na tak mroczną postać wydawał mi się za blady i mało wyrazisty.
No i jeszcze zaczynają dodawać wątki uczuciowe i splątywać relacje Marii, Man Monka, Ryu i Matildy... Fajnie -fajnie
Wolałabym chyba inną aktorkę w roli doktor Oh. Ta ma tę zaletę, że przechodzi genialną transformację po godzinach. W makijażu, perukach i dziwnych strojach jest inna osobą. Zaszokowała mnie tym, że pozwoliła Ryu umierać u jej stóp i przyglądała mu się z wyraźną fascynacją. I scena w barze też była dość szokująca.
Ale poza tym wydaje mi się, że ona trochę nie daje rady aktorsko jak na tak pokręconą postać.
Bardzo natomiast fajnie wypada ją panowie - Sang Hyun Całkiem inny od Oski i fantastyczny Lee Joon, któremu sam wygląd daje fory. Przyłapałam się na robieniu mu masy zdjęć - bo to, jak jego twarz się zmienia w przeciągu jednej sceny jest po prostu fascynujące. I w ogóle - od sceny "porwania" Ji Ul aż po odlot do Szwajcarii stało się niemal tak, jakby chłopiec był niewinny, nieszczęśliwy i złamany. Dopiero zamordowanie stewardessy przywróciło sprawy na właściwe miejsce. Swoją drogą - skrajnie głupia scena. Ilość podejrzanych w klasie biznesowej samolotu jest dramatycznie mała...
Admete - Sob 24 Maj, 2014 22:38
| Trzykrotka napisał/a: | | Bardzo ładnie i sprawnie pokazano rozprawę w procesie o morderstwo. Takich scen mogłabym oglądać więcej - i dłuższych. KMM bardzo przekonująco wypada w pełnej glorii swojego profesjonalizmu i opanowania zawodu. |
Słynie z tego Jak gra lekarza, to wydaje się nim być, jak dyrygenta - uczy się dyrygować. Lubię to w jego grze.
| Cytat: | | Wydaje mi się, że - wbrew pozorom - wątek narzeczonej i jej rodziny może być kluczowy dla sprawy. Na razie Seok Joo twardo żenić się nie chce, ale nie wiem, czy jednak coś tutaj nie będzie... |
Na razie ona wygląda na kogoś uwięzionego. Na pewno potrafi tłumić swoje uczucia i ukrywać myśli. To się może okazać zgubne, jeśli będzie chciała zdobyć SJ, bo mi się wydaje, że on pierwszy raz od dłuższego czasu docenia szczerość uczuć. Od początku uważałam, że postać SJ tak naprawdę nie była pozbawiona moralności i uczuć, a tylko głęboko je ukryła. Jestem pewna, że gdyby nie amnezja, to Seok Joo przeżyłby jakieś załamanie nerwowe. Podoba mi się jak KMM pokazuje różne uczucia bohatera - zagubienie, próby radzenia sobie z tym, powroty starego, egoistycznego SJ, zmęczenie, niepokój, szczerą radość i ulgę tak jak po wygranej sprawie. W gruncie rzeczy jego bohater jest teraz bardzo ludzki. Prezes Cha i jego intrygi też dają do myślenia.
BeeMeR - Sob 24 Maj, 2014 22:56
YAAS odc.6
Żabul dalej traktuje dziewczyną jak istotę niższego rzędu ale jakby jednak stonował zachowanie. No i wspomina, jak mu się przykleiła ustami do klaty. No i mamy wallkiss. I kilka przytulasków, głównie niespodziankowych.
Dziewczyna już dawno mnie nie denerwuje, Żabul mam nadzieję wkrótce przestanie - zwłaszcza, że jego tożsamość została częściowo odkryta.
Moją ulubioną postacią jest TL - żal mi go i kibicuję mu by pokonał demony przeszłości i obecne
Trzykrotka - Sob 24 Maj, 2014 22:58
| Admete napisał/a: |
Prezes Cha i jego intrygi też dają do myślenia. |
Inaczej nie byłby prezesem "najlepszej kancelarii w kraju," gdyby nie potrafił lawirować między możnymi tego świata i dobierać sobie do zespołu ludzi najbardziej służących jego interesom. SJ choćby był najlepszy i bezkonkurencyjny, już mu się nie przyda. Może się natomiast przydać Ji Won, jako były współpracownik sędziego, który prawdopodobnie zostanie wybrany do Sądu Najwyższego...
Admete - Nie 25 Maj, 2014 07:23
| Trzykrotka napisał/a: | | SJ choćby był najlepszy i bezkonkurencyjny, już mu się nie przyda. Może się natomiast przydać Ji Won, jako były współpracownik sędziego, który prawdopodobnie zostanie wybrany do Sądu Najwyższego... |
No właśnie to jest mistrz manipulacji, wykorzystuje ludzi, a gdy nie są mu potrzebni - wyrzuca.
Na dramabeans znalazłamw komentarzach takie zdanie:
| Cytat: | | it is so rare to see a kdrama that doesn’t feel like a kdrama… |
Zgadzam sie z tyn - na razie przynajmniej jest to bardzo dobry serial o prawnikach z elementem obyczajowym. Konsekwentny w prowadzeniu wątków i postaci, bez dramatoz. Nie spodziewałam się, że będzie aż tak dobry.
zooshe - Nie 25 Maj, 2014 10:54
Gap Dong – odc 9 – oczywiście spoilery
Jak na powolną akcję nawet sporo się działo. Oprócz trupa dziewczyny w kwiecistym grobie (bardzo malownicze miejsce zbrodni) mieliśmy samobójstwo/morderstwo jednego z pensjonariuszy i śmierć córki Scary Tigera. Odniosłam wrażenie że główni bohaterowie niebezpiecznie zbliżyli się do krawędzi znad której nie ma już odwrotu.
Scary Tiger stracił córkę i posadę komendanta. Oprócz swojej obsesji złapania Gap Donga nie pozostało mu już nic. Czy mi się tylko wydawało czy nowy komendant do tej pory cichy, uległy i łagodzący konflikty na linii ST i MM nagle pokazał różki. Nie miałabym nic przeciwko temu. Zwłaszcza, że od kiedy ST i MM stali się kumplami od kieliszka (ach nic tak nie cementuje męskiej przyjaźni jak odcięty palec i kula w czaszce ) zaczyna mi brakować napięć między nimi.
Mad Monk ma chwilę zwątpienia. Nawet jeśli wie że Tae Oh jest naśladowcą nic nie może z tym zrobić. Podobała mi się scena z wykrywaczem kłamstw. Widać że w scenach konfrontacji z Tae Oh szybko traci panowanie nad sobą podczas gdy Tae Oh siedzi spokojny i opanowany z miną wyrażającą bezgraniczną niewinność. Oczywiście do momentu kiedy jak za pstryknięciem zrzuca maskę niewiniątka z twarzy. Naprawdę aktora dobrali świetnie.
Tae Oh kiedy mówił że nie chce przestać igrać z życiem innych, wariograf zaczął wariować. Czy to oznacza, że nasz ulubiony psychopata ma wątpliwości? Na dodatek własna matka do której uszu doszły „wybryki” syna wraca z zagranicy i chce aby Tae Oh popełnił samobójstwo.
Jasne, żadna matka nie chce widzieć syna za kratkami i zapewne zna go na tyle dobrze aby wiedzieć że syn nie zmieni się ale to już lekka przesada. Nawet jeśli poprzedni psychiatryk poległ na całej linii to ja jako matka chciałabym aby syna leczono, a nie masz pigułki i się zabij.
Matylda swoją głupotą przeszła samą siebie, ale jako że gra nastolatkę można jej wybaczyć. Natomiast jej matka sama pcha córkę w ręce psychopaty. No ludzie.
No i Maria naprawdę trudno rozgryźć tą postać. Idzie sama do domu mordercy i mówi mu że zna prawdę i aby przestał zabijać. Co chciałaś przez to osiągnąć dziewczyno. Za to końcówka świetna, kiedy w dziwkarskim stroju dokonuje wyboru i każe zdychać Tae Oh.
Jeszcze 2 rzeczy rzuciły mi się w oko. Kiedy ten biedak z psychiatryka umierał. Maria upuściła kartę jednego z pacjentów. Na zdjęciu był ten cichy i niepozorny pacjent, którego od jakiegoś czasu podejrzewam o bycie Gap Dongiem. Ciekawe czy okaże się nim naprawdę. Druga sprawa – Tae Oh na wolności nie tylko naśladuje swojego idola ale także jak się okazuje dąży do jego uwolnienia. Dwóch Gap Dongów na wolności może być ciekawie.
Obejrzałam także YAAS - odcinki niestety nie porwały mnie. Za dużo dramatoz za mało humoru. A jesli juz pojawia się humor to taki nie w moim guście - pocałunek na glonojada. Chyba zaczynam odczuwać zmęczenie dramami. Ostatnio coraz częściej łapie się na tym że oglądając jakąś dramę już w połowie odcinka zaczynam ziewać i przestaje mnie interesować co się dzieje na ekranie. Pierwszy raz złapałam się na tym przy 3 Days, a teraz mam tak przy YAAS i NL.
Za to Greatest Love nieustannie mi się podoba.
Doszłam już do 11 odcinka i skończyły mi się napisy.
Dokko to cudowna postać. Podobało mi się odwrócenie ról kiedy to Ae Jung zaczęła latać za Dokko kiedy ten "się odkochał". Jak słuchała jego bicia serca czy aby na pewno nie przyśpiesza kiedy jest blisko.
Fajny był też team superbohaterów Spidermana i Iron Mana i to że manager w końcu dostał w zęby. Należało mu się od dłuższego czasu.
Dokko rządzi .
Trzykrotka - Nie 25 Maj, 2014 12:00
Sori-sori-sori za przerwę napisową. Chciałam sobie trochę pooglądać i nie tknelam jeszcze 12. Ale wracan do roboty jeszcze dziś po południu.
zooshe - Nie 25 Maj, 2014 12:58
| Trzykrotka napisał/a: | | Sori-sori-sori za przerwę napisową. Chciałam sobie trochę pooglądać i nie tknelam jeszcze 12. Ale wracan do roboty jeszcze dziś po południu. |
Spoko, żadnej presji. Ja póki co nadrabiam Gap Donga.
Jejku ale się porobiło. Powoli zaczynam wierzyć, że jeden prawdziwy Gap Dong nie istnieje i nigdy nie istniał.
BeeMeR - Nie 25 Maj, 2014 13:54
| zooshe napisał/a: | | Ostatnio coraz częściej łapie się na tym że oglądając jakąś dramę już w połowie odcinka zaczynam ziewać i przestaje mnie interesować co się dzieje na ekranie. | Heh, też tak miałam w przypadku YAAS, Emergency, Empress, i trochę 3 days.
Dokończyłam tamte, dokończę i YAAS
NL mi się podoba - może nie zachwyca jak TGL (mało co mnie aż tak zachwyca ), ale podoba. Jestem w 7 odc.
Też mi się bardziej widzi pani prokurator niż stażystka
zooshe - Nie 25 Maj, 2014 14:22
| BeeMeR napisał/a: | Heh, też tak miałam w przypadku YAAS, Emergency, Empress, i trochę 3 days.
Dokończyłam tamte, dokończę i YAAS |
Też widziałam gorsze dramy w życiu, ale wtedy dramy jeszcze miały posmak nowości, teraz chyba stałam się bardziej wybredna.
Jak dla mnie YAAS to stracony potencjał. Dokończyć dokończę choćby dla przystojnego policjanta, ale co tu kryć, jestem rozczarowana.
| BeeMeR napisał/a: |
NL mi się podoba - może nie zachwyca jak TGL (mało co mnie aż tak zachwyca ), ale podoba. Jestem w 7 odc. |
Nie jestem fanką seriali prawniczych. Jak się tak nad tym zastanowić nigdy żadnego serialu prawniczego nie oglądałam. Wolałabym aby skupili się na wątku amnezji i romansie zamiast rozprawach sadowych.
Poczekam na polski sos (jak pomyślę o czytaniu tych wszystkich terminach prawniczych po angielsku aż mnie głowa zaczyna boleć) i dokończę powoli, chociaż patrząc na tempo powstawania tłumaczenia, potrwa to wieki.
A TGL to drama na którą od dawna czekałam. Odpowiednie wyważenie komedii dramatu i romansu a przy tym doskonale zagrane. Podejrzewam, że gdyby nie urok Cha Seung Won ta drama nie byłaby tak dobra. No żabula nijak nie mogę wyobrazić sobie w roli Dokko.
Zabieram się za odc 12. Ostatnio skończyłam na scenie z DOŁADOWANIE!
Edit: W 9 odcinku w scenie z winem trochę rozjeżdżą się napisy. Ktoś może poprawiał?
Agn - Nie 25 Maj, 2014 15:24
Wczoraj oderwałam się od książki i odpaliłam sobie oba nowe odcinki NL.
Siódemka była rewelacyjna. Seok Ju to prawnicza bestia. Nie popuszcza i na sali sądowej czuje się jak ryba w wodzie. Za lekką naiwność uważam nieprzygotowanie strony przeciwnej, olanie sprawdzenia czegokolwiek i przygotowania się na każdą ewentualność. Ale niech tam - to serial, nie wojna.
Grzywacz Niepospolity coraz bardziej mnie urzeka. To ciekawy bohater. I zapewne nie bolałaby mnie żadna z opcji - ani związku Ji Yoon z Grzywaczem, ani związek Ji Yoon z Seok Junem. Obaczy się, co wyjdzie, ale na tym etapie - każda opcja względem wątku romantycznego jest moim zdaniem dobra.
Dodam, że pani prokurator z każdym odcinkiem wydaje mi się piękniejsza.
Na końcu odcinka pojawiła się słynna narzeczona - miała PRZE-OK-ROP-NE buty.
A mina Seok Juna na wiadomość, że jest z kimś zaręczony - bezcenna.
Podoba mi się też wątek z ojcem - ciekawe, co się dzieje w głowie ojca, który nagle widzi swojego wieczne-zapracowanego-zaprzedanego-duszą-kancelarii-prezesa-Cha syna przy swoim łóżku, troszczącego się, przynoszącego kosze i zainteresowanego, a przy tym starającego się być dobrym synem. Ciekawe, czy obejrzał wiadomości i czy wie, że jego osobisty syn zrobił coś dla dobra drugiej istoty bez zażądania za to kasy?
| Trzykrotka napisał/a: | | Oba odcinki New Leaf bardzo dobre. Każdy inny - co też bardzo fajne, bo jednak takie fragmenty między poszczególnymi sprawami pozwalają trochę odpocząć i nadać postaciom nowych rysów. |
No niby tak, ale...
I tu przejdę do odcinka ósmego. Był okej, luźniejszy, choć pojawił się i solidny rys - raz, że narzeczona (bardzo ciekawy wątek, nie mam nic przeciwko) zleciała niemal z nieba (i póki co nie wygląda jak kolejna Rachel, czego się obawiałam), a dwa - prezes Cha kombinuje, jak tu zastąpić Seok Juna Grzywaczem Niepospolitym. I poczynił już w tej sprawie konkretne kroki. Niemniej jakiś słabszy był ten odcinek. Bo okej - odprężenie itd. ale w tym celu wystarczą mi krótkie zabawne punkty w postaci scenek z Park Sang Taem. Są zabawne i dają sekundę wytchnienia, która w zupełności wystarczy.
Ale niech tam. Podejrzewam, że to cisza przed burzą.
| Trzykrotka napisał/a: | | Z jednej strony powinien trzymać się z daleka od tej buraczanej rodziny, a drugiej - może mu być żal dziewczyny, która wygląda na piąte koło u wozu wśród tych paskudnych szowinistów "siedź cicho i zajmij się rodzeniem dzieci." |
Tudzież naprawdę ją lubić. Czemu nie? Dziewczyna wygląda normalnie, mogłaby być naprawdę fajną żoną. Choć obawiam się, że w momencie, gdy wszedłby w tą rodzinę (co jest dziwne - przecież to kobieta jest dopisywana do rodziny męża, a nie odwrotnie, ale co tam - chaebole mogą mieć inaczej), skończyłaby się parada karzełków i musiałby jako dobry zięć być na ich usługach.
BTW skoro już piszemy o tej rodzinie - obstawiam szwagra in spe jako sprawcę wypadku Seok Juna.
| Admete napisał/a: | | Zgadzam sie z tyn - na razie przynajmniej jest to bardzo dobry serial o prawnikach z elementem obyczajowym. Konsekwentny w prowadzeniu wątków i postaci, bez dramatoz. Nie spodziewałam się, że będzie aż tak dobry. |
Zgadzam się - ale może to dlatego, że nie jest to drama o zakochanych. Romanse są kdramowe do bólu, ze wszystkimi ogranymi chwytami i potrzebują testu 2, 3 a czasem nawet 4 odcinków.
(Oraz wersja dla Agn - potrzebują zawierać same-wiecie-kogo, to wtedy Agn nie potrzebuje niczego testować, wiadomo, że jej się spodoba. )
Cieszę się, że w NL postawili na coś innego. Romansik jako dodatek do większej całości jest fajny, a nie każe urządzać bohaterom z życia piekła, bo nie ma miejsca na upiorne mamuśki, porwania i lejącą się (z serca) krew na zmianę ze łzami (z oczu).
| zooshe napisał/a: | | Też widziałam gorsze dramy w życiu, ale wtedy dramy jeszcze miały posmak nowości, teraz chyba stałam się bardziej wybredna. |
I słusznie. Wszystkich dram i tak nie obejrzysz, bo ci życia nie starczy, więc metodą starannej selekcji bierzesz to, co ci się podoba. Robię podobnie. Nie ma co się katować. Przecież tak samo nie oglądasz wszystkich seriali brytyjskich i absolutnie wszystkich amerykańskich.
| zooshe napisał/a: | | Nie jestem fanką seriali prawniczych. Jak się tak nad tym zastanowić nigdy żadnego serialu prawniczego nie oglądałam. Wolałabym aby skupili się na wątku amnezji i romansie zamiast rozprawach sadowych. |
Ja w sumie też nie - Ally McBeal obejrzałam wyrywkowo, bo sprawy, które prowadzono w tym serialu robiły się coraz bzdurniejsze i nie dało się tego wytrzymać, a Suits spróbowałam jeden odcinek i odstawiłam na półkę "nie do oglądania". Ale ta drama mi się podoba. Zwłaszcza, że w zasadzie mamy wciąż do czynienia z jedną sprawą, gdzie wszystko jest powiązane. I nadal będzie się na pewno jakoś ciągnąć (nie złapano jeszcze prawdziwego mordercy). A gdyby tu mieli tylko romansić i amnezjować, bo tym:
a) jednak się zanudziła
b) płakała nad marnowaniem talentu KMM - szkoda go do odgrywania fircyka w zalotach.
Admete - Nie 25 Maj, 2014 15:48
| zooshe napisał/a: | | Wolałabym aby skupili się na wątku amnezji i romansie zamiast rozprawach sadowych. |
A to widzisz inaczej niż ja Przy zbyt dużej ilości romansu zaczynam się nudzić. No chyba, że to romans, który naprawdę mi się podoba. Lubię, jak mam co rozkminiać i nie może to być li i jedynie wątek - czy oni będą ze sobą czy nie On ją tak strasznie kocha, ona jego też, cudnie ze sobą wyglądają i takie tam Jakaś konkretna akcja, walka silnych charakterów, trochę cierpienia moralnego, zagadka kryminalna - te sprawy Amnezja jest w NL potrzebna jako katalizator i w taki sposób cały czas występuje. Na razie bohater niewiele sobie przypomniał - raczej odkrywa fakty ze swojego życia i pozwala na to, by pozytywna strona jego osobowości w końcu się ujawniła. Właściwie braki w pamięci powodują, że ciągle ma pod górkę. Gdyby jednak skupiali się tylko na amnezji, to byłoby dość dziwnie i ograniczone. W NL podoba mi się, że jest dużo materiału, dużo ciekawych postaci, sporo się dzieje w sferze wyborów, decyzji dotyczących życia. Seok Joo uczy się, że uczucia są ważne, a stażystka dochodzi do wniosku, że oprócz uczuć potrzebne są też umiejętności. Interesuje mnie też prezes Cha, bardzo jestem ciekawa wątku Seok Joo i jego ojca. A w sferze romansu - jak ma już być - to wolałabym coś konkretnego - nie tylko spojrzenia i wzdychania
Na szczęście są różne dramy i każdy może sobie coś dla siebie znaleźć
Podejrzałam do końca Bad Family - nie wiem, komu polecić tę dramę. Na pewno nie jest to tak wygładzona stylistycznie drama jak te obecne. Ma zwykłych bohaterów, rzekłabym takich codziennych. Jest też chyba grana bardziej tradycyjne, ekspresywnie. Ma jednak coś, czego czasem brakuje innym, bardziej wyrafinowanym historiom - dużo sympatii i zrozumienia dla ludzkich słabości, niedoskonałości i przesłanie, że każdemu należy się odrobina szczęścia I ja takiego szczęścia życzę sobie i innym. A Oh Dal Gun w wykonaniu KMM był chwilami przezabawny i miał sporo uroku choć to nie był urok bohatera romantycznego
| Cytat: | | miała PRZE-OK-ROP-NE buty. |
He,he na soompi przeczytałam, że jakies okropecznie drogie valentiny czy inne modowe paskudztwa
| Cytat: | | Wszystkich dram i tak nie obejrzysz, bo ci życia nie starczy, więc metodą starannej selekcji bierzesz to, co ci się podoba. |
Też robię selekcję - bardziej niż morderczą. I mam kochana jak ty - Ty dla LMH ja dla KMM obejrzymy różne rzeczy
| Cytat: | płakała nad marnowaniem talentu KMM - szkoda go do odgrywania fircyka w zalotach. |
Zdecydowanie marnowałby się Dramy są przykrawane pod aktorów - jeden ma emploi amanta inny grywa pokręconych albo moralnie dwuznacznych Przy czym nie da się ukryć, że ja wolę w filmach /serialach tych drugich.
Może jeszcze dodam, że nie jestem taka nieczuła i mam swoje ulubione komedie romantyczne czy melodramaty. Uwielbiam Masz wiadomość i Ja cię kocham, a ty śpisz. Z melodramatów najwyżej cenię sobie Nyfes - Brides:
http://www.youtube.com/watch?v=W6KydlFFHAM
Niektórzy pewnie pamiętaj ten film
Anaru - Nie 25 Maj, 2014 17:56
Nie mam teraz możliwości pisać czegos dłuższego, tylko wspomne na szybciutko, że obejrzałam po drodze 2,5 odcinka The Greatest Love i jestem ZACHWYCONA. A ta męską wredę uwielbiam od pierwszego odcinka, co mi się rzadko zdarza.
BeeMeR - Nie 25 Maj, 2014 19:10
YAAS
| zooshe napisał/a: | | Też widziałam gorsze dramy w życiu, ale wtedy dramy jeszcze miały posmak nowości, teraz chyba stałam się bardziej wybredna. | Ja też, ale objawiam to w selekcji dram do obejrzenia - żadnego już tasiemca nie planuję, jak mnie coś odrzuca (np. główny aktor) to nie oglądam, acz jak zacznę i jest kiepskie ale nie fatalne (ER, YAAS) to trochę może masochostycznie kontynuuję z jakiegoś względu - najczęściej dla któregoś z aktorów. W YAAS wyraźnie widać że CSW nie robi się młodszy, ale i tak gra świetnie - tylko jego postać mało mnie tu porywa. Niemniej ciągle jeszcze jakiś potencjał w niej jest. Podoba mi się, że jest guru dla dziewczyny - może i dla reszty będzie - coś jest w tym, jak są z Żabulem podobni i upatruję tu na przyszłość nici porozumienia prawie ojciec-prawie syn jak już Żabul przestanie być tu dupkiem do kwadratu i mnie odpychać. Ładne były przytulenia: ex-żony i dziewczyny - czego nie mogę powiedzieć o glonojadzie ani wallkissie.
TGL
nie przypominam sobie, by mi się napisy rozjeżdżały (może mamy inną wersję 9.)
Doładowanie, mmm
Dokko rulez
TGL rulez - oglądam tą dramę drugi raz (pewnie nie ostatni, acz przerwę pewnie zrobię ) i dalej jestem zachwycona - jak to jest cudnie pomyślane i fantastycznie zagrane
NL
| zooshe napisał/a: | | Nie jestem fanką seriali prawniczych. Jak się tak nad tym zastanowić nigdy żadnego serialu prawniczego nie oglądałam. Wolałabym aby skupili się na wątku amnezji i romansie zamiast rozprawach sadowych. | Oj, a ja tu romansu nie potrzebuję - jak i w GG14D na przykład. Nie czuję między aktorami w NL grama chemii.
Nyfes jest bardzo ładnym filmem
Admete - Nie 25 Maj, 2014 21:18
Obejrzałąm pierwszy odcinek TGL i choć uważam aktora w głównej roli męskiej za bardzo przystojnego i charyzmatycznego ( już go wczesniej wyhaczyłam ), to chyba jednak serial nie bardzo dla mnie. Za dużo komedii, na razie to głównie na podglądzie jechałam. Doktorek fajny - musze się przyznać, że scena oceny stopnia zdeformowania miednicy mnie rozbawiła Czy potem jest poważniej i pocierpią trochę?
BeeMeR - Nie 25 Maj, 2014 21:34
| Admete napisał/a: | Czy potem jest poważniej i pocierpią trochę? | Nie tak znowu dużo
To jednak idealny rom-com: dużo komedii, dużo romansu. Później dochodzi melodramat.
Ja na to jak na lato
Admete - Nie 25 Maj, 2014 21:53
Ja trochę mniej, bo nie mam się czym przejąć za bardzo, ale widzę, że od 3 odcinka trochę lepiej ( tak - dojechałam na podglądzie do 3 ) Pan jest przystojny, a to sporo wynagradza.
BeeMeR - Nie 25 Maj, 2014 22:33
Ja tam lubię różne różności - szybciej mogę sprecyzować czego nie lubię Horrorów, filmów gangsterskich, komedii haha-śmiesznych, zwłaszcza hamerykańskich, najczęściej nie rozumiem się z filmami francuskimi. Lubię komedie romantyczne, filmy obyczajowe, sensacyjne, fantastyczne, prawnicze, kryminalne - w tych kilku ostatnich nie wymagam wątku romansowego, ale jeśli jest to mi nie przeszkadza.
Btw. Suits mi się podobało - głównie pierwszy sezon, potem mniej. "Masz wiadomość" nie lubię - nie przemawia do mnie. "Ja cię kocham a ty śpisz" mogę oglądać po stokroć - wciąż mnie bawi i grzeje serce. I do tego właśnie rodzaju zaliczyłam TGL - czas pokaże czy słusznie
zooshe - Nie 25 Maj, 2014 22:45
| BeeMeR napisał/a: | | W YAAS wyraźnie widać że CSW nie robi się młodszy, ale i tak gra świetnie - tylko jego postać mało mnie tu porywa. |
No właśnie. Póki co scenariusz nie pozwala mu na pełne rozwinięcie skrzydeł.
Skoro przedstawiali go jako legendarnego detektywa, w swej naiwności myślałam, że może będzie takim koreańskim Genem Huntem. Tymczasem musi się płaszczyć przed każdym idiotą. Choć podobało mi się jak "przekonał" tego prokuratora aby wycofał zarzuty o pobicie.
| BeeMeR napisał/a: | Niemniej ciągle jeszcze jakiś potencjał w niej jest. Podoba mi się, że jest guru dla dziewczyny - może i dla reszty będzie - coś jest w tym, jak są z Żabulem podobni i upatruję tu na przyszłość nici porozumienia prawie ojciec-prawie syn jak już Żabul przestanie być tu dupkiem do kwadratu i mnie odpychać. Ładne były przytulenia: ex-żony i dziewczyny - czego nie mogę powiedzieć o glonojadzie ani wallkissie. |
Póki co Żabul strasznie mnie wkurza, była żona także. W czymś już widziałam tą aktorkę .
TGL
Jak już zaczęłam odcinek odc 13 to sama nie wiem kiedy poleciałam do końca.
I tak po raz kolejny przecierałam oczy ze zdumienia na widok przedstawionego obrazu koreańskiego showbiznesu. Czy faktycznie musi dojść do jakiegoś nieszczęścia aby ludzie przestali wieszać na kimś psy.
Komiks do którego nawiązuje Doktorek "Paul's Miraculous Adventures". Leciało to u nas na Polonii 1 w latach 90 tych.
Za to w wyimaginowanej scenie gdzie pewną rolę odgrywa Czarodziejka z Księżyca padłam ze śmiechu.
Naprawdę świetna drama. Dawno się tak nie ubawiłam.
BeeMeR - Nie 25 Maj, 2014 23:09
Och, uwielbiam Gene'a Hunta
Zooshe, nie wiem kiedy zaczęłyśmy się tak zgadzać w sprawie dram i seriali, ale ostatnio mogę co najwyżej potakiwać
chwilo trwaj
Koreański showbiznes i biznes to faktycznie przykra sprawa - w NL przykre jest to, że bohater po wypadku czuje się zobligowany do złożenia rezygnacji z pracy - i gdyby był płotką to pewnie szef faktycznie by jej również oczekiwał. A wtedy bujaj się człowieku po wypadku bez pracy
zooshe - Nie 25 Maj, 2014 23:57
| BeeMeR napisał/a: | Och, uwielbiam Gene'a Hunta
Zooshe, nie wiem kiedy zaczęłyśmy się tak zgadzać w sprawie dram i seriali, ale ostatnio mogę co najwyżej potakiwać
chwilo trwaj
|
Zawsze jest jakiś wyjątek potwierdzający regułę.
A Gene Hunt wiadomo jest zajefajny.
Admete - Pon 26 Maj, 2014 05:19
No niestety przy TGL nadal przewijanie. Nietrafionam niestety - przy czym to jest bardzo sympatyczny serial, sympatyczna para. Mnie jednak wystarczyłby film fabularny, nie musze mieć aż tylu odcinków skupionych tylko na romansie, choćby najcudniejszym. No i główni aktorzy nie porywają aktorsko. Trudno mi też polubić bohaterkę - to jej parcie na szkło jest poniżej godności, choć czasem bywa, że jest mi jej żal.
|
|
|