Seriale - Dramy, czyli urok Azji
zooshe - Pon 26 Sie, 2013 20:22
| Agn napisał/a: | Hmm. Chyba że wytrzymasz? Mogę ci w listopadzie w ramach przyjaźni polsko-radzieckiej dowieźć brakujące DVD. Że też od razu nie wzięłam od razu całego pudełka cocojumbo na szybkiego i byłoby cacy. Wybacz, ja jestem jednostka niezorganizowana. |
Wytrzymam, tylko pamiętaj, że od 12 do 20 też nie mam.
Agn - Pon 26 Sie, 2013 20:24
Wiem, bo spartaczyłam zamawianie khem na khem ebayu. Ale już jak coś mam.
zooshe - Pon 26 Sie, 2013 20:27
| Agn napisał/a: | | Wiem, bo spartaczyłam zamawianie khem na khem ebayu. |
Z Korei długo idzie.
Agn - Pon 26 Sie, 2013 20:30
Acz w końcu dochodzi!
Admete - Pon 26 Sie, 2013 21:05
Agn a czy ty może dysponujesz Iris? Bo ja bym sobie podszkoliła uśmiech nr 10 i uśmiechnęła się do ciebie.
Agn - Pon 26 Sie, 2013 22:42
Buahahahahhaaha! Ćwicz uśmiech, kochana! Dobrze ci idzie.
(Odp. brzmi: nie ma sprawy. )
Admete - Pon 26 Sie, 2013 22:51
To miło Nadal mam zastój w oglądaniu, bo już robota i ogólnie życie ma pierwszeństwo...
Agn - Pon 26 Sie, 2013 22:52
Wiem, to podłe ze strony życia. No ale... jakoś sobie uprzyjemniać je trzeba, prawdaż.
Trzykrotka - Wto 27 Sie, 2013 09:32
Chyba dostaję znaki, że powinnam wcześniej chodzić spać, bo wczoraj, kiedy szykowałam się z pakiecikiem screenów do relacji z kolejnego seansu Faith (odcinek 15 rozgrzał mnie do czerwoności ), okazało się, że nie mogę wejść na forum. Nie i już. Dziś czuję się, jakbym miała pęknąć od emocji.
Ale najpierw szybciutko
Agn, ten japoński kostiumik Min Ho Co oni mają we łabach, żeby tak stroić facetów? Może na imprezę, pod warunkiem, że inni też dokładnie tak będą ubrani? BTW: w odcinku 11 A Gentleman's Dignity jeden z bohaerów (nie lubię go i jego egoistycznej dziewczyny, dlatego odmawiam nauczenia się jego imienia ) postanawia kupić sobie rurki Decyzja jest na miarę wyboru zawodu, albo zmiany domu...
Świetnie zagrany epizod Ale do postaci mam duże pretensje - to dowódca wrzucił na barki Younga ciężar bycia ochroniarzem króla, bez względu na to, jaki ten król jest. Jak ten chłopak miał to wszystko znieść
Ja te napisy póki co poprawiałam dość niechlujnie, tak, żeby tylko dało się obejrzeć bez cierpienia. Wygładzę je jeszcze trochę i podzielę się, w oczekiwaniu na dzieło Agn
Odcinek 15 Faith zbił mnie z nóg. Widowiskowo może nie wygrywal. Była tylko jedna scena walki i to jakiej!... Young musiał walczyć z własnmi podwładnmi o wejście do pałacu - okropność, nikomu nie życzę. Cała reszta rozgrywała się we wnętrzach, wśród rozmów i niesłychanych emocji. Po raz pierwszy Youn nie mógł usiedzieć na miejscu (jak on biegł do domu Deok Heunga!). Nie mogę owiedzieć, żeby nie sprawiła mi nieskiej radości scena, w której zamiata kanalią ściany i meble Rzeczywiście - nie płaszczy się. Ale i tak ląduje jako "człowiek ekscelencji." Ilość zawikłań emocjonalnych, walki lojalności z miłością, złamanych serc i zapowiedzi przyszłych wydarzeń - co za odcinek! I tak wkleję te screeny, to podzielę się szczegółowo wrażeniami.
Kwiatki do zgubienia w tłumaczeniu:
Nie obawiasz się mnie, będącego twoim wrogiem?
- Pytałeś go?
- O czym?
Najpierw musimy okraść|Ekscelencję Deok Seong przed nim.
Aragonte - Wto 27 Sie, 2013 14:25
Oj, są kfiatki w tłumaczeniu
Obejrzałam cztery odcinki Personal Taste (więcej nie mam na lapku) i dołączam do grupy o morderczych zapędach wobec Gae Inn. Mimo to zamierzam dalej oglądać, bo w sumie nieźle się bawię, choć humor momentami dość przaśny
I znikam z forum
Trzykrotka - Wto 27 Sie, 2013 15:04
Ja nic nie chcę mówić, ale scena, w której Gae in prosi przyjaciółkę, żeby ją podrapała po plecach przyznając, że nie myła się od kilku dni, wywróciła mi żołądek
BeeMeR - Wto 27 Sie, 2013 20:22
U mnie odc. 9 Faith w toku - mam jedno ambitne spostrzeżenie: czemu mu tak zepsuli fryzurę?
zooshe - Wto 27 Sie, 2013 21:28
| BeeMeR napisał/a: | U mnie odc. 9 Faith w toku - mam jedno ambitne spostrzeżenie: czemu mu tak zepsuli fryzurę? |
Biorąc pod uwagę fryzury pozostałych mężczyzn w tej dramie, jego fryzura nawet z bandamką nie jest wcale zła.
Trzykrotka - Wto 27 Sie, 2013 22:23
Ja też wolałam wersję potarganą grzywki Dowódcy
Zaraz zabieram się do odcinka 16, a póki co - jeszcze krótkie wspomnienie numeru 15
Uwielbiam takie klimaty. Jak pisałam, nie ma może widowiskowych scen, za to gęsto jest od emocji, interakcji międzyludzkich, emocji, a powietrze skrzy się elektrycznością. Na dodatek scenarzyści fundują nam pełny wgląd w charakter Deuk Heonga, który IMO jest arcydziełem - zło w czystej, chłodnej postaci, wcielony szatan - zimny, uśmiechnięty, przebiegły i nieludzko sprytny. Gi Cheol to przy nim cienki Bolek. Wujaszek w mgnieniu oka dokonuje tego, do czego Gi Cheol zabiera się od 10 odcinków: dokonuje przewrotu pałacowego, zmusza Króla do opuszczenia pałacu, a Younga, żeby był "jego człowiekiem." Po prostu zbierałam szczękę z kolan oglądając. I to miłe zdanko: ja nie myślę. Ja czytam książki
No i mamy kolejny nowy wątek: wizja nafaszerowanej trucizną Eun Soo daje nam mały wgląd w...
Fantastyczny w tym odcinku byl Min Ho - codzienna stateczność i powaga Dowódcy znika jak kamfora w cieniu śmierci. To jak się miota po pokoju Eun Soo, jak biegnie do kwatery Deuk Heonga! Furia w czystej postaci
Jestem zachwycona i spieszę oglądać dalej. Kilka screenów
Tyle naszej satysfakcji: Dowódca zamiata gadem ściany i meble.
Okropne jest to, że Young musi walczyć z własnymi Wudalchi. A oni z nim To znowu kwestia wiary: Young może być z nich dumny. Niezłomnie trwają przy Królu, przeciwko Dowódcy, który się zbuntował.
 
Jaki on maleńki wśród rosłych Wudalchi. I jak zraniony "zdradą" Younga

Niezłomnie kochająca Królowa

Wizja Eun Soo
 
Genialne, po prostu genialne! Jak uwiązać do siebie Younga, kiedy Król odpiera bunt, jak sprowadzić go pod jeden dach z Gi Cheolem, jakby zapraszało się na partyjkę go, jak posadzić się na tronie... a wszystko w jedną noc
BeeMeR - Wto 27 Sie, 2013 23:59
| zooshe napisał/a: | | Biorąc pod uwagę fryzury pozostałych mężczyzn w tej dramie, jego fryzura nawet z bandamką nie jest wcale zła. | No, lepsza jest niż nastroszona peruka blondasa z fujarką, ale buzia dowódcy robi się jak księżyc w pełni
Trzykrotka - Śro 28 Sie, 2013 00:34
Na pociechę powiem Basiu, że potem już się tego nie zauważa Ta wyprostowana grzywka przestaje przeszkadzać.
Odcinek 16 to kontynuacja tematów z 15, przy czym muszę powiedzieć, że
1/balet Dowódcy wyłaniającego się z ciemności i osłaniającego odwrót Królowej i jej ochrony z zagrożonego pałacu był wspaniały. Cofałam sobie i cofałam, żeby popatrzeć, jak płynnie tańczy z mieczem.
2/ Sposób Choi Younga i Gi Cheola (o dziwo, wspólny! - razem mogliby góry przenosić, dream team po prostu) na wydobycie antidotum i zemstę na Gnidzie był genialny. Śmiałam się do łez. I te kwestie, którymi się przerzucili
Ekscelencja (flegmatycznie) - Nie za dużo mu wlałeś?
Wudalchi (równie flegmatycznie) - Nie wiem, jeszcze nigdy nikogo nie trułem
I kopnął samozwańczego królika w zadek, naprawdę! Mamusiu
Przemiana Eun Soo z miłej trzpiotki w kobietę niosącą coraz większy ciężar (wiedzy i świadomości) na plecach jest przepiękny. Gra aktorska pięknej pani bardzo ładnie uzupełnia scenariusz. Ona świetnie podaje dialogi i ma ładny głos.
O scenach romantycznych mogłabym do trzeciej nad ranem, więc zmilczę

Dodam też, że nawet chorować w takich ramionach (dwie pary najpiękniejszych w Goreyo) musi być lżej
 
Admete - Śro 28 Sie, 2013 07:15
Gdzieś przeczytałam, że aktorka wróciła po przerwie spowodowanej małżeństwem i chyba narodzinami dziecka. Mówiła, że wcześniej była krytykowana za słabą grę aktorską i teraz chce grać lepiej.
zooshe - Śro 28 Sie, 2013 10:09
| Trzykrotka napisał/a: | | Na dodatek scenarzyści fundują nam pełny wgląd w charakter Deuk Heonga, który IMO jest arcydziełem - zło w czystej, chłodnej postaci, wcielony szatan - zimny, uśmiechnięty, przebiegły i nieludzko sprytny. Gi Cheol to przy nim cienki Bolek. |
A jednak Gi Cheol był bardziej groźny. Wujaszek wiedział że bez jego wsparcia finansowo militarnego nie byłby w stanie przeprowadzić zamachu stanu. Jednocześnie obawiał się, że kiedy Gi Cheol odkryje, że Eun Soo nie pochodzi z nieba i nie zaprowadzi go tam, przestanie być mu potrzebny. Dlatego postanowił przywiązać do siebie Eun Soo i zmusić do współpracy Choi Younga.
| Trzykrotka napisał/a: | Okropne jest to, że Young musi walczyć z własnymi Wudalchi. A oni z nim To znowu kwestia wiary: Young może być z nich dumny. Niezłomnie trwają przy Królu, przeciwko Dowódcy, który się zbuntował. | Choi Young wiedział co robi. Nie zabrał nawet swojego miecza aby przypadkiem nie skrzywdzić chłopaków. Pieczęć zdążył ukraść ju wcześniej w nocy. A walka była tylko pokazówką po części aby przetestować króla, a po części aby przekazać mu wiadomość.
| Admete napisał/a: | | Gdzieś przeczytałam, że aktorka wróciła po przerwie spowodowanej małżeństwem i chyba narodzinami dziecka. Mówiła, że wcześniej była krytykowana za słabą grę aktorską i teraz chce grać lepiej. |
Nie widziałam jej wcześniejszych dokonań, natomiast w Faith polubiłam ją od samego początku, szybciej niż nawet samego LMH.
Nie zawsze za klęskę dramy ponosi aktor jeśli scenariusz jest durny i wtórny trudno winić tylko aktora.
Trzykrotka - Śro 28 Sie, 2013 11:17
| zooshe napisał/a: |
Nie zawsze za klęskę dramy ponosi aktor jeśli scenariusz jest durny i wtórny trudno winić tylko aktora. |
Swoją drogą sprawdzilam, w czym można ją jeszcze obejrzeć - na wiki po Faith nie ma zapisu na jej temat - szkoda. Sprawdzałam też innych - aktor grający Deuk Heunga, pan białowłosy, Królowa - albo posucha, albo jakieś dramy z kijowymi streszczeniami.
U nich jednak też podaż aktorów jest bardzo duża.
BeeMeR - Śro 28 Sie, 2013 14:51
| Trzykrotka napisał/a: | a pociechę powiem Basiu, że potem już się tego nie zauważa Ta wyprostowana grzywka przestaje przeszkadzać. | Ja nie powiem, że mi to bardzo przeszkadza - może już nie - ale pierwsze wrażenie było mało pozytywne.
Teraz, póki widać mu oczy - a ma je piękne i bardzo wymowne - wszystko jest ok.
Co do Zuych to mi się szalenie podoba ten z siatką na głowie - czy oczy przymyka, rusza brwią, czy marszczy usta - wszystko jest na wskroś złe i diaboliczne Zachwyconam
Trzykrotka - Śro 28 Sie, 2013 15:39
Ja też go kocham
A najbardziej, kiedy w odcinku 16 stworzył z Youngiem jedną sprawną ekipę
I ciekawa jestem, czy ja jedna odczułam ulgę, kiedy drugi ZUy, czyli piękny Wujaszek
Basiu, w mailu masz małe co nieco Dziś będzie kolejna porcja.
BeeMeR - Śro 28 Sie, 2013 15:47
Trzykrotko
wzajem dostałaś zapytanie
zooshe - Śro 28 Sie, 2013 16:30
| Trzykrotka napisał/a: | Ja też go kocham
A najbardziej, kiedy w odcinku 16 stworzył z Youngiem jedną sprawną ekipę
I ciekawa jestem, czy ja jedna odczułam ulgę, kiedy drugi ZUy, czyli piękny Wujaszek
|
Wszystkim sprawiło to ulgę. Należało mu się za próbę dobicia Younga. Oglądam Legend i tam też przy królu kreci się taki jeden krzykacz. Zastanawiam się czy aby nie służyć królowi trzeba było mieć donośny głos.
zooshe - Śro 28 Sie, 2013 18:33
Dziś kolejna porcja KSS czyli odcinek 7.
Zaczyna się od tego, że Hyun Jin Heon zabiera Kim Sam Soon na wyspę Jeju na rodzinne spotkanie z okazji otwarcia nowego hotelu. Oczywiście nie byłaby to drama gdyby wszyscy zainteresowani nie postanowili też tam przyjechać .
I tak dostajemy przekomiczną scenę bójki pomiędzy dwoma zazdrosnymi mężczyznami HJH i byłym chłopakiem KSS, która staje się jeszcze bardziej zabawna kiedy do walki włączają się dziewczyny. KSS i narzeczona podłego drania stają w obronie swoich facetów i zaczynają między sobą bójkę. Reakcja chłopaków jest następująca przestają się bić i patrzą z przestrachem jak dziewczyny szarpią się za włosy.
HJH opowiada KSS o wypadku samochodowym i jak wkrótce po tym opuściła go dziewczyna by wyjechać do ameryki na studia.
Dochodzi także w końcu do spotkania między HJH a jego byłą. Hee Jin wyznaje, że jej wyjazd do ameryki spowodowany był chorobą. I tu jest scena która bardzo mnie zdenerwowała i psuje całą radość z tej jakże fajnej dramy. HJH na wieść o tym bije Hee Jin po twarzy.
Nie wiem co sobie scenarzyści myśleli ale nie stawia to HJH w dobrym świetle.
Jest mi też mi miło donieść, że w końcu doczekałam się Lee Philipa w Legend, trochę im to zajęło, ale w końcu go pokazali.
BeeMeR - Śro 28 Sie, 2013 19:25
| zooshe napisał/a: | Lee Philipa w Legend, trochę im to zajęło, ale w końcu go pokazali. | Przypomnij mi kogo tam grał?
Całe popołudnie brzmi mi w uszach muzyka z Legend właśnie - ta:
http://www.youtube.com/watch?v=3EFXBFm7ixc
chyba czas na powtórkę, którą sobie obiecuję od paru lat
Nie da się ukryć, że najbardziej wyrazistą postacią dla mnie byłą Sujini
No i strasznie mi szkoda, że nie skończyli dramy tak, jak zamierzali (ach ten naglący czas emisji i uproszczenia wszystkiego )
|
|
|