To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fantastyka - Zmierzch, Nów i inne fazy ;)

Agn - Sob 02 Maj, 2009 10:57

Aragonte napisał/a:
Patison! :rotfl:

Łe? Nie miałyście wcześniej takich skojarzeń? Ja je dawno miałam. :mrgreen:

Rielluś, też mnie się wydaje, że Dean to by tam poleciał zrobić porządek. Ale o co zakład, że Sam by mu przeszkodził? Już raz go wstrzymał przed krwiożerczymi zapędami względem uklonych przedstawicieli mrocznego świata, myślę, że i Cullenowie by mu się spodobali.
Mnie się Pattinson z urody podoba. Może nie jako Edek (ten fryz, ten make-up :confused3: ), ale ogólnie tak...

Kurczę, od tygodni próbuję cocojumbo film z nim i, kurde, ciągle nic. Hmpf! *frustracja*

Admete - Sob 02 Maj, 2009 13:55

Cytat:
Ale o co zakład, że Sam by mu przeszkodził?


Sam w niczym by mu nie przeszkodził, nie Sam z końca 4 sezonu. Teraz to pierwszy, by ich załatwił ;-)
Thin pan Warzywko nie ma u nas najmniejszych szans.

Agn - Sob 02 Maj, 2009 14:19

Kurczę, jeszcze nie widziałam 04x20 i coraz bardziej nie mogę się doczekać.

Wiem, co zrobiłby Sammy! Próbowałby wyrwać Mocą demona z Edwarda! :rotfl:

A poważnie - Edward u nikogo normalnego nie miałby szans. Ta postać jest... ekhem... Może skończę. :roll:

Admete - Sob 02 Maj, 2009 14:31

Cytat:
A poważnie - Edward u nikogo normalnego nie miałby szans. Ta postać jest... ekhem...


Musimy Cię bardzo rozczarować, ale pan Pattison nie ma u nas szans z wyglądu, niezależnie od aktorstwa. No chyba, że za 10 lat zacznie wyglądać inaczej ;-)

Agn - Sob 02 Maj, 2009 14:34

Ależ ja się cieszę - więcej dla mnie! :mrgreen:
Deanariell - Sob 02 Maj, 2009 21:17

Agn napisał/a:
Łe? Nie miałyście wcześniej takich skojarzeń? Ja je dawno miałam.

Nie wątpię, że takowe miałaś ;) Ale ja się wcześniej tym "warzywkiem" jakby nie interesowałam, stąd i skojarzenia zapóźnione :D Sulwen mnie najpierw namówiła do obejrzenia, a później sama prosiła, żeby może przewinąć do przodu... :rotfl:

Agn napisał/a:
Mnie się Pattinson z urody podoba.

Hmmmmm... Dlatego o gustach lepiej za wiele nie dyskutować (to ja go już wolę jako Edzia - w ostateczności :P ) - prywatnie wygląda jeszcze gorzej... zwłaszcza jak próbuje mieć zarost... :lol: Całe szczęście, że Ty masz zdrowe podejście do tego tematu ;)

Agn - Sob 02 Maj, 2009 21:21

Oj, jak ma brodę jak święty Mikołaj, to nikomu się nie podoba. Ale nie przeczę, typ urody ma ciekawy. Jak to już ktoś tutaj określił - nieszablonowy. Jeno by mu się ogłada kapkę przydała. :P
A aktorem jest całkiem niezłym. Tylko nie jako Edzio... jakby mu ktoś kij w rzyć wsadził. Ale bardzo bym chciała go zobaczyć jako Salvadora Dalego. Po prostu świra dostaję, że jeszcze nie mogę tego filmu obejrzeć. Grrr. Wrrr. Hmpf! *oraz insze odgłosy frustracji*

spin_girl - Czw 14 Maj, 2009 16:40

Ostatnio wysłałam swojej koleżance z roku (lat 30, magister prawa, robi magistra z filologii) wszystkie części "Zmierzchu", bo była na filmie (nie podobał jej się, jeszcze w dodatku zabrała na ten 'thriller" przypadkiem swoich uczniów- ostatnią klasę technikum- samych facetów! :rotfl: )i chciała zerknąć na książkę. Wysłałam więc, myśląc, że strzelam sobie samobója i wreszcie moja inteligentna koleżanka zobaczy, z jaka idiotka ma do czynienia (czyli ze mną). Spotykamy się po dwóch tygodniach na uczelnii, pytam, czemu się nie odzywała a ona mi na to "bo czytałam o tych cholernych wampirach!". Okazało się, że tak sie wciągnęła, że nic nie mogła robić, nie odrobiła translacji, gramatyki, a testy swoim uczniom oceniła bez sprawdzania, "na oko" (pierwszy i ostatni raz, bo w ogóle to jest obowiązkowa). W mojej grupie od razu rozgorzała dyskusja, okazało się, że 90% panienek już to czytało, reszta zamierza i w ogóle same fanki. Poczułam się nieco lepiej :mrgreen:
W ogóle to ja chcę mieć znowu 17 lat, kupić sobie bezkarnie koszulkę z napisem "Twilight" i ją nosić na forum publicum. Albo torbę, takie fajne torby są na Allergo...Ale niestety stara gropa jestem i już mi nie wypada :(

aneby - Czw 14 Maj, 2009 17:15

spin_girl napisał/a:
kupić sobie bezkarnie koszulkę z napisem "Twilight" i ją nosić na forum publicum

Ależ kup sobie i noś :mrgreen: niektóre noszą koszulki z SPN, to dlaczego nie z Twilight ? :wink:

Caitriona - Czw 14 Maj, 2009 18:08

aneby napisał/a:
to dlaczego nie z Twilight ?

Zawsze mozesz sobie kupić koszulkę np jedną z tych :mrgreen: http://www.allegro.pl/ite...zulka_m_rm.html

Agn - Czw 14 Maj, 2009 22:29

spin_girl napisał/a:
W ogóle to ja chcę mieć znowu 17 lat, kupić sobie bezkarnie koszulkę z napisem "Twilight" i ją nosić na forum publicum. Albo torbę, takie fajne torby są na Allergo...Ale niestety stara gropa jestem i już mi nie wypada :(


Heh, spin, jak to się czasem człek zaskoczy! A poza tym jeszcze raz nazwiesz się idiotką, to ci rzyć przepłazuję! Rzekłam.
Btw jestem w posiadaniu jednej smyczy, które były rozdawane w pierwszym dniu sprzedaży "Przed świtem". Jeśli masz ochotę na choćby taki malutki gadżet, to ci oddam, bo ja nie mam co z tym zrobić.

Admete - Czw 14 Maj, 2009 22:41

Kup sobie koszulkę, kup ;-) Ja dochodze do wniosku ( kolejny raz ), ze mam co najmniej 155 lat ;-)
maniutka - Czw 14 Maj, 2009 22:41

Caitriona napisał/a:
aneby napisał/a:
to dlaczego nie z Twilight ?

Zawsze mozesz sobie kupić koszulkę np jedną z tych :mrgreen: http://www.allegro.pl/ite...zulka_m_rm.html

Ja bym wybrała albo "asper says relax", albo "I want a boy who sparklesin the sunlight" :rotfl:
Swoją szosą, znowu niebezpiecznie chcę mi się przeczytać zmierzch :mysle:

Admete - Czw 14 Maj, 2009 22:45

A czy ja moge się dowiedzieć dlaczego? Dlaczego chcecie czytać Zmierzch? Tak na serio się pytam. Co w niej jest oprócz błędów językowych i nastolatków? Nie ma w tym żadnej ironii, ja naprawdę chcę wiedzieć. Męczy mnie to, bo dla mnie to jest jakiś kosmos...
Agn - Czw 14 Maj, 2009 22:54

Admete, ja cię zamierzam skatować swoim dzieuem, masz ochotę łamać sobie głowę jeszcze nad tym fenomenem?

PS Kiedyś widziałam jakiegoś avatara czy insze coś ze zdjęciem Edka i tekstem: "I like my men cold, dead & sparkle". (tak, tam była l.mn., widocznie wielbicielka nie chciała zadowolić się jednym, marnym wampirem, woli cały tabun)

PPS Spin, Vampire kisses sobie odpuszczam. A możesz zapodać, czy tam jest jakaś treść? Pośmiejmy się! :mrgreen:

Admete - Czw 14 Maj, 2009 22:57

Twoje pisanie to zupełnie coś innego :-) Jesteś lepsza od tej całej Meyer.
Agn - Czw 14 Maj, 2009 23:26

Dziękować, ale ten drugi odcinek jest w fazie przepisywania, jeszcze go nie widziałaś. ;)

Odnośnie Meyer - zaspokaja pewną potrzebę. Aczkolwiek przyznaję, że jestem ciekawa, co będzie w Souls.
Natomiast seria Zmierzch rozpętała, niestety, istną modę na wampiry. A raczej na "wampiry". I mnoży się to na potęgę, jedno gorsze od drugiego. I teraz ci, którzy poszukują normalnych wampirów, są zalewani stertą badziewia i zaczynają się zrażać do ciekawej dziedziny. Ja nie mam dość, ale, dajmy na to, mam swoją odporność. Ale niektórzy odporni nie są. Problem w tym, że większość opiera się na tym samym schemacie - młoda dziewczyna i miłość do wampira, który jest wcieleniem cnót wszelakich. W takich chwilach chwytam sobie za np. L.K.Hamilton. Tam się co jakiś czas pojawia facet o imieniu Edward. I jest kompletnym przeciwieństwem Cullena. Łowca, morderca lykantropów, wampirów i czego się da w imię forsy, su*in*yn jakich mało. Uwielbiam gościa, m.in. dlatego, że jego się naprawdę boję. :mrgreen:

Admete - Czw 14 Maj, 2009 23:31

Odnośnie Meyer - zaspokaja pewną potrzebę?

Jaką? Potrafię docenić romantyzm ( wbrew pzoorom ), ale tam go nie ma.

Agn - Czw 14 Maj, 2009 23:36

Np. Spin lubi historie o idealnej miłości, odprężają ją i sprawiają, że czuje się lepiej. Więc dla niej te książki są fajne. Dużo osób akurat miało chęć czytać o niczym, niby pseudo napięcie, jak w rasowym harlequinie (czyli nie: zginie czy nie? raczej: będą razem czy nie? - oczywiście, że będą). Takie na odprężenie się.
A u mnie zaspokaja dziką potrzebę pośmiania się. Mnie to wciąż śmieszy, bo wciąż odkrywam coraz to nowe teksty. Np. w Zaćmieniu Alice prezentuje Belli suknię na ślub. Bella się krzywi, bo koronki czy cośtam i nagle wypala z tekstem: "Dzięki, Alice. Jest śliczna. Pasuje do Edwarda." Zastanawiałam się, kto ostatecznie ma tę suknię włożyć - ona czy Edward. No i kwiczałam... :mrgreen:

maniutka - Czw 14 Maj, 2009 23:51

Admete napisał/a:
A czy ja moge się dowiedzieć dlaczego? Dlaczego chcecie czytać Zmierzch? Tak na serio się pytam. Co w niej jest oprócz błędów językowych i nastolatków? Nie ma w tym żadnej ironii, ja naprawdę chcę wiedzieć. Męczy mnie to, bo dla mnie to jest jakiś kosmos...

Sama nie wiem. Wiem, że to powielanie prostego schematu wielkiej miłości tylko bohater wyjęty z horroru (przynajmniej nazwa jego gatunku). Może dletego, że zazwyczaj szukamy takiej "miłości silniejszej niż śmierć" :mrgreen: a książka, choć nie najwyższych lotów, nam to zapewnia. Albo też chodzi o tą prostotę pokazania tych uczuć między głównymi bohaterami (-Kocham cie mimo wszystko. -Ale jestem potworem :mrgreen: (Nie mogłem się powstryzmać)). Prznajmniej w pierszej części tak jest, później to Belka drażniłą mnie sowją głupotą, ale i tak chciałam, żeby to sie wszystko dobrze skończyło(uwielbiam szczęśliwe zakończenia :rumieniec: ).
Ta seria ma coś w sobie. Może właśnie te literówki, które człowieka irytują jak je zobaczy, ale dają wiele radości kiedy może je poprawić. Grzyb cię jeden wie. Pewne jest, że wciąga

Aragonte - Pią 15 Maj, 2009 00:59

Admete napisał/a:
Twoje pisanie to zupełnie coś innego :-) Jesteś lepsza od tej całej Meyer.

Mnie Admete też tak pocieszała :-P :wink:

A co do Meyer, to ciągle nie mogę się za nią zabrać, chyba zwyczajnie szkoda mi czasu na czytanie e-booka. A gdybym miała to w wersji książkowej, też nie jest pewne, że przeczytałabym to do końca (chyba też mam ze sto pięćdziesiąt lat :wink: ), zwłaszcza że wampiryczne klimaty nie w każdym wcieleniu mi pasują. Polubiłam Moonlight, choć ciut zbyt romansowy, True Blood lubię tylko za Tarę (fajna i pełnokrwista postać), no, może i Sama. I chyba nie będę się śpieszyć do dokończenia serii. Przy Zmierzchu chyba umarłabym ze śmiechu, obawiam się.

spin_girl - Pią 15 Maj, 2009 11:23

Agn napisał/a:
Btw jestem w posiadaniu jednej smyczy, które były rozdawane w pierwszym dniu sprzedaży "Przed świtem". Jeśli masz ochotę na choćby taki malutki gadżet, to ci oddam, bo ja nie mam co z tym zrobić.

Jeszcze jak chcę! :kwiatki_wyciaga: :kwiatki_wyciaga:

Agn - Wto 19 Maj, 2009 20:43

Wiecie co wam powiem? Plakat jest fajny!



Tylko Kristen wyszła do bólu dorośle. Taylor... ma nieco zadufaną minę. Rob wygląda na zagubionego (no, Ed "zgubił się" na cały drugi tom, to w sumie jasne :P ). Ale podoba mi się kolorystyka, ułożenie postaci i różnica w kolorach skóry Edka i Jacoba.

Sofijufka - Śro 20 Maj, 2009 09:32

tu linka do dyskusji o "Twilight", zbaczająca na DiU oraz N&S a także na Jeżycjadę i Borejków, którzy są wampirami, co wyjaśnia tajemnicze znikanie sąsiadów oraz gumowość mieszkania....
http://forum.gazeta.pl/fo...9905996&v=2&s=0

Admete - Śro 20 Maj, 2009 14:54

Ta opinia wydaje mi się bardzo ciekawa, właściwie mogłabym się podpisac pod nią:
Cytat:
ananke666
"Pamiętacie opki miełosne, co tu były kiedyś omawiane? Przecież ta książka jest
podobna do nich ogromnie, tyle tylko, że bardziej rozbudowana. Te same bzdury
podane, te same marzonka... pomyślcie o tych pannach, produkujących pełne
namiętności wizje jak internet długi i szeroki - to jest książka napisana
specjalnie dla nich. Osoby, które takie bzdety czytają i zachwycają się nimi, a
co gorsza piszą, będą lekturą uszczęśliwione. Czytając miałam ciągle wrażenie,
że kobita przed napisaniem książki przeprowadziła dogłębny research po
tfurczościach tego typu, zebrała wszystko do kupy, wytrąciła esencję, uładziła
coś tu i tam i wzięła się do roboty, zacierając ręce. I jej się, kurczę,
opłaciło! Cwana bestia, miała na dłoni wszystko - wiek i płeć odbiorców, ich
marzenia, oczekiwania, zachwyty, niechęci itd., a nawet język, który do nich
trafi! Książka jest fatalna, ale to nie literatura, tylko biznes - i udał się"



Szczera prawda. Zaprawdę, zaprawdę - znam lepsze ffy. Zabawniejsze, lepiej napisane, romantyczne też. A to jest takie nic, nic i nic. Za to nakosiła kasy i za to ją podziwiam ;-)

To też mi się podoba -

Cytat:
ginny22
"A teraz mnie jeszcze czeka przeprawa z książką, bo chcę sprawdzić, czy
jest równie głupia, infantylna i ucząca panienki, że jak facet
mówi: "Jestem mordercą", to nalezy odpowiedzieć: "Nic nie szkodzi".


:-D



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group