To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Niedługo w kinie

Agn - Sob 01 Wrz, 2012 14:13

elbereth napisał/a:
To co, poniedziałek 20:30 Siostra Twojej Siostry?

No i jesteśmy umówione! :mrgreen:
elbereth napisał/a:
Będzie jeszcze moja koleżanka z mężem, więc może potem jakieś wspólne piwko?

Kurczę, zobaczę, jak tam z powrotem w moje rejony o tej godzinie, bo może być kiepsko, ale wstępnie się piszę.
elbereth napisał/a:
Mam plan zebrania takiej stałej ekipy kinomaniaków, którzy będą ze mną regularnie chodzić do HNH. :mrgreen:

Wpisz mnie na listę. :mrgreen: Bo jestem rozochocona, by próbować nowych smaków kina.
elbereth napisał/a:
Bo "normalni" znajomi to raczej ze mną nie pójdą;

Jako twoja nienormalna znajoma... ahem...
elbereth napisał/a:
sis z chłopakiem powiedzieli wczoraj, że za bardzo hipstersko jest (a byliśmy na Allenie!) :roll:

Hipstersko??!

elbereth - Sob 01 Wrz, 2012 15:07

Huśtawki są dla wszystkich! :banan: Wracaj do Wrocławia Trifle jak najszybciej się da, to pójdziemy się razem pobujać (kulturalnie) :wink:

A Ty Agn już dawno jesteś na liście moich "nienormalnych" znajomych. :lol: W pozytywnym sensie ofc. :cool:

Agn napisał/a:
elbereth napisał/a:
sis z chłopakiem powiedzieli wczoraj, że za bardzo hipstersko jest (a byliśmy na Allenie!) :roll:

Hipstersko??!

No właśnie. :roll: Z tym, że oni to mówili pół żartem, a wielu ludzi niestety naprawdę tak myśli, co pokazują m.in. komentarze na stronach GW czy GWr :?

Cytat:
Mało ambitne życie = poszukiwanie własnego sensu przez snobowanie się na ambitne filmy.

Beznadziejny pomysł, nie życzę powodzenia. Kino bez popcornu to jak miłość bez seksu.

Mnie bawią niezmiernie ci "nowohoryzontowicze". Chodzą z identyfikatorami nawet do sklepów po colę, oglądają 4-godzinne albańskie nudy i wydaje się im, że są takimi koneserami:P. Po seansach klaszczą - im bardziej nudny, rozwlekły i przekombinowany film, tym głośniej. Komercyjną rozgrywką - gardzą.

Na ten festiwal w większości wybierają się mali, niedowartościowani ludzie, których charakterystyczną cechą są dwie lewe ręce. Mając swoje rodziny , którym są winni poświęcenia odrobiny czasu w ferworze pracy, biorą urlop i wychodzą przez cały ten czas o 8 rano, by wrócić po 3 i tak w kółko.. Oczywiście, takie dupki także po festiwalu ciągle łażą na jakieś inne gó*n*ane pozycje o wkładaniu ziemniaka do d**y!

Oni " mają się " za kogoś lepszego ; ) Do kina chodzi Plebs. My som Elita !!! Snobujemy się na Snobów ??? Wtajemniczeni. ; ) Przecież najmniej liczą się tutaj filmy. Chodzi wyłącznie o atmosferę festiwalową ! W oparach Maryśki i taniego wina. (...) Śmieszna, żałosna impreza !!! Nadmuchany medialnie Balon ? Zamknięty Świat . (...) Publiczność to studentki najróżniejszego kulturoznawstwa, wiedzy o teatrze i filmie, polonistyki, dziennikarstwa. Każda okazja dobra do napicia ? Może złapię sobie Męża ???

Admete - Sob 01 Wrz, 2012 15:14

Po co pisać takie złosliwe komentarze? Ja lubie kino ambitniejsze, ale rozrywkowym tez nie pogardze. Zależy od nastroju. I Bollywood tez lubię ( czasem budzę tym faktem zgrozę a nawet obrzydzenie ;) Jak w ogóle można oglądać bolly! ;) ). I powinien być wybór - niestety mniejsze miasta, wsie, miasteczka nie mają takiej mozliwości. Trzeba wspierac różnorodność.
Agn - Sob 01 Wrz, 2012 15:21

Ten komentarz pisał jakiś kretyn, któremu pewnie nie chciało się ruszyć tyłka do innego kina na jakiś wybrany film, a akurat mu włączyli Nowe Horyzonty.
Fakt, kapkę mnie bawi, jak ktoś ostentacyjnie chodzi z tą smyczą dosłownie wszędzie, ale bez przesady - ci, którzy przyjeżdżają na NH to nie same snoby. Idąc tym tropem wobec tego ci, którym się inne kino nie podoba (bo przecież absolutnie wszystkim musi się podobać to samo :roll: ) to ludzie, którzy nie chodzą na film, tylko nażreć się popcornu i obejrzeć największy szajs, który akurat puszczają. A ewidentnie nie widzieli w życiu żadnego filmu, na który tak radośnie się rzucają z pazurami. Bo niestety nawet im się spróbować pewnie nie chciało. Im się wydaje, że kino ambitniejsze to śmiertelne nudy. Bzdura. Po prostu w tym ambitniejszych jest scenariusz, reżyser nie zwiał z planu, zatrudniono innych aktorów niż ci z kolorowych gazet i zrobiono coś z sercem i chęcią przekazania czegoś więcej niż bezmyślnych kolorowych obrazków. No ale widać świat kinomaniaków dzieli się na snobów i szajsożerców. To ja już chyba wolę być snobem, który się ucieszy, że może pójść na coś innego do kina, a nie tylko na jakieś głupie 3D pozbawione treści i że jest szansa obejrzenia na dużym ekranie starszych filmów (może ktoś wreszcie puści Przeminęło z wiatrem???), które też były przecież komercyjne. Żal mi tych przeciwników. Zapluwają się, bo będą musieli się fatygować gdzie indziej. Jakoś im nie przeszkadzało, że nie było praktycznie żadnego wyboru jeśli chodzi o filmy, bo wszędzie to samo. A teraz jest, to źle. Czy ktoś im każe chodzić do tego kina? Nie muszą. Zresztą lata temu nie było w kinach popcornu i ludzie chodzili i nie narzekali. A teraz jojczy młodzież. Super mamy to pokolenie, normalnie aż się płakać chce. :roll:

trifle - Sob 01 Wrz, 2012 15:22

elbereth napisał/a:
Huśtawki są dla wszystkich! Wracaj do Wrocławia Trifle jak najszybciej się da, to pójdziemy się razem pobujać (kulturalnie)


:excited:
I jeszcze te poniedziałkowe tanie bilety, no mamuniu :excited:

A te komentarze to czyste buractwo. Przecież to nie jest zamknięte kino, każdy sobie może przyjść, w czym problem? Jak ktoś woli multikino - to na zdrowie ;) Snobizmem jest wypieranie się "ambitnego kina", żeby móc o innych mówić, że są snobami ;)
Ale ja nadal nie do końca rozumiem, kim jest hipster i co to znaczy "hipsterski" :lol:

Agn - Sob 01 Wrz, 2012 15:25

trifle napisał/a:
Snobizmem jest wypieranie się "ambitnego kina", żeby móc o innych mówić, że są snobami

Ot i dobrze powiedziane. Jak to określić? Snobizm wtórny? :mysle:

Admete - Sob 01 Wrz, 2012 15:25

Taki który swiadomie odrzuca to, co modne ;) Nowa nazwa na stare zjawisko. Tez modna ;)
A ja widziałam Przeminęło z wiatrem w kinie :)

Agn - Sob 01 Wrz, 2012 15:28

Admete napisał/a:
A ja widziałam Przeminęło z wiatrem w kinie

*niczym piskorz wije się z zazdrości* Ech, może i mnie to czeka. Na razie niecierpliwie wyglądam tego, co się dzieje w nowym heliosiku. :mrgreen:
I wiecie co? Lać ciepłym moczem na malkontentów! Zawsze się znajdą życiowe niedojdy, którym się absolutnie nic nie podoba. O! :foch2:

elbereth - Sob 01 Wrz, 2012 15:32

trifle napisał/a:
Ale ja nadal nie do końca rozumiem, kim jest hipster i co to znaczy "hipsterski" :lol:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Hipster :wink: i siostrzany artykuł na Nonsensopedii: http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Hipster :lol:

elbereth - Sob 01 Wrz, 2012 15:39

Agn napisał/a:
Admete napisał/a:
A ja widziałam Przeminęło z wiatrem w kinie

*niczym piskorz wije się z zazdrości* Ech, może i mnie to czeka. Na razie niecierpliwie wyglądam tego, co się dzieje w nowym heliosiku. :mrgreen:

Nic nie obiecuję, ale zarezerwujcie sobie pierwszy tydzień lipca 2013. :wink:

trifle - Sob 01 Wrz, 2012 15:42

:rotfl: Hipsterzy są hipsterami, żeby się odciąć od "mainstreamu"? Przecież jest ich tyle, że, jak dla mnie, to właśnie jest teraz mainstream :rotfl: Co za świat.

Postanowione. Mogę być snobem :cool:

Agn - Sob 01 Wrz, 2012 16:04

trifle napisał/a:
Hipsterzy są hipsterami, żeby się odciąć od "mainstreamu"? Przecież jest ich tyle, że, jak dla mnie, to właśnie jest teraz mainstream Co za świat.

That's the funny point. :lol:
elbereth napisał/a:
Nic nie obiecuję, ale zarezerwujcie sobie pierwszy tydzień lipca 2013.

Tak? Tak? Tell me more! :mrgreen:
elbereth napisał/a:
A Ty Agn już dawno jesteś na liście moich "nienormalnych" znajomych. W pozytywnym sensie ofc.

Ja myślę! :mrgreen:

elbereth - Nie 02 Wrz, 2012 09:55

Agn napisał/a:
To ja już chyba wolę być snobem (...)

trifle napisał/a:
Postanowione. Mogę być snobem :cool:

No to mamy ustalone, wszystkie jesteśmy hipsterkami, które chodzą do kina się polansować i znaleźć męża. :rotfl:

Agn napisał/a:
elbereth napisał/a:
Nic nie obiecuję, ale zarezerwujcie sobie pierwszy tydzień lipca 2013.

Tak? Tak? Tell me more! :mrgreen:

Na razie nie mogę, bo to jeszcze nic pewnego, ale planujemy z Panem Romanem coś specjalnego dla wszystkich miłośników filmów kostiumowych w HNH. :wink:

Agn - Nie 02 Wrz, 2012 09:57

elbereth napisał/a:
i znaleźć męża.

E...?
elbereth napisał/a:
Na razie nie mogę, bo to jeszcze nic pewnego, ale planujemy z Panem Romanem coś specjalnego dla wszystkich miłośników filmów kostiumowych w HNH.

O jeżu kolczasty! O matulu droga! O mój drogi rozmarynie! :excited:
(Wiesz, że teraz grozi mi bezsenność do lipca...?)

elbereth - Nie 02 Wrz, 2012 10:02

Agn napisał/a:
elbereth napisał/a:
i znaleźć męża.

E...?

Publiczność to studentki najróżniejszego kulturoznawstwa, wiedzy o teatrze i filmie, polonistyki, dziennikarstwa. Każda okazja dobra do napicia ? Może złapię sobie Męża ??? :twisted:

A co do lipca, to opowiem Ci w poniedziałek jakie są plany. :wink: Chociaż oczywiście wszystko się rozstrzygnie dopiero po ogłoszeniu wyników konkursów na dotacje...

Agn - Nie 02 Wrz, 2012 10:52

Się nie mogę doczekać! *podskakuje z niecierpliwości*

Łapanie męża... No niby w każdym momencie można spotkać miłość swego życia, ale żeby zaraz po to tylko chodzić do kina...?

elbereth - Nie 02 Wrz, 2012 10:59

Agn napisał/a:
Łapanie męża... No niby w każdym momencie można spotkać miłość swego życia, ale żeby zaraz po to tylko chodzić do kina...?

Bo wiadomo, że najłatwiej wypatrzyć jakiegoś przystojniaka w ciemnej sali kinowej. :-P I porozmawiać od razu można (o ile ścieżka dźwiękowa nie jest jakoś wyjątkowo głośna). :twisted:

Agn - Nie 02 Wrz, 2012 11:01

Szczególnie jeśli spodoba się ten pan z drugiego końca sali. :lol:
elbereth - Nie 02 Wrz, 2012 11:02

Agn napisał/a:
Szczególnie jeśli spodoba się ten pan z drugiego końca sali. :lol:

Wtedy zawsze można podejść i zapytać, czy ma coś do picia [-> Każda okazja dobra do napicia] :rotfl:

praedzio - Nie 02 Wrz, 2012 11:21

Jak dla mnie, to ewentualny mąż (tudzież kandydat na niego) mógłby zleźć z ekranu.
Akaterine - Nie 02 Wrz, 2012 11:31

Coś jak w "Purpurowej Róży z Kairu" (hipsterskiego Woody'ego Allena)? ;)
praedzio - Nie 02 Wrz, 2012 11:38

Możliwe. Nie oglądałam, jestem za mało hipsterska. :-P
Agn - Nie 02 Wrz, 2012 11:43

praedzio napisał/a:
Jak dla mnie, to ewentualny mąż (tudzież kandydat na niego) mógłby zleźć z ekranu.

W pełni rozumiem. Też czasem wołam "Ej, złaź z ekranu!" jak mi któryś cwaniak zasłania. :rotfl:

Anonymous - Nie 02 Wrz, 2012 11:45

biorac pod uwage spostrzezenie Trifle, PraEdzie: jestes hipsterem poprzez swoj mainstream. Nie wyplaczesz sie z tego tak latwo i nie ma, ze boli... :twisted:
Aragonte - Nie 02 Wrz, 2012 11:45

Ale tam to raczej smętnie się ten wątek zakończył...


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group