Seriale - Chirurdzy - Grey's Anatomy
Gosia - Sob 14 Mar, 2009 23:37
Ellen i Patrick wcale nie są super ładni czy przystojni, ale faktycznie wydają mi się dość atrakcyjni - na pewno Patrick tak, choć nie zawsze wygląda super. ale jak jego oczy robią się czerwone, to leżę na łopatkach
Ellen momentami wygląda niezbyt ładnie, ale ma coś fajnego i ciepłego w uśmiechu.
Oni po prostu świetnie razem grają, pasują do siebie i chemia między nimi powoduje, że wszystko wydaje się naturalne, a nie sztuczne i grane.
Myślę, że na tym to polega.
Anonymous - Sob 14 Mar, 2009 23:39
| Gosia napisał/a: | | Ellen momentami wygląda niezbyt ładnie, ale ma coś fajnego i ciepłego w uśmiechu. |
Ona mi nie wygląda na kobietę, raczej ciągle wydaje mi się dziewczynką. Nie wiem dlaczego...
Aragonte - Sob 14 Mar, 2009 23:40
| Gosia napisał/a: | | Alex jest niesympatyczny, poza rzadkimi momentami, kiedy jest inny. Tych momentów gorzkich nie rekompensuje wdziękiem - dlatego za nim nie przepadam - dla mnie jest cyniczny i chłodny. Nie potrafię się nad nim litować. |
A kto powiedział, że postać z serialu ma być wdzięczna i sympatyczna?
Alex jest dla mnie wiarygodny jako postać, absolutnie niecukierkowy, intrygujący, bo niezbyt wiele o nim wiemy, zachowuje się w sposób, który sugeruje, że swoje przeszedł, a to budzi moją ciekawość i prowokuje pytanie, dlaczego stał się taki, jaki jest. Zwyczajnie chciałabym wiedzieć, co tam jeszcze dla niego wymyślą
Admete - Sob 14 Mar, 2009 23:41
| Cytat: | | Ja przyznam, że też nie, momentami taka gra w ciciubabkę. Ona chce, on nie, On chce, ona nie... |
No właśnie - gdzie tu jakikolwiek sens? To jednak wina scenarzystów, nikogo innego. Trochę wiadomości na temat Alexa dostaniesz niedługo Od dawna wiadomo, z ew sztuce czarne charaktery sa ciekawsze A już czarne charaktery z resztkami sumienia, to jest coś
Gosia - Sob 14 Mar, 2009 23:42
Alexa nie potrafię usprawiedliwić, bo on mi się wydaje mieć w spojrzeniu coś cynicznego i niesympatycznego, coś w stylu: "Zobacz jaki ze mnie przystojny koleś, wszystkie babki na mnie lecą. Jeśli ty nie, to twój problem, nie wiesz co tracisz". Brrrr
Taki szpanerek. Nie znoszę podobnych typów. Odrzuca mnie na kilometr.
Anonymous - Sob 14 Mar, 2009 23:43
Kiedyś rozmawiałyśy o tym, że SPN zmieni się w serial w którym Winchesterowie ciągle oddają za siebie życie ratując się wzajemnie. Chirurdzy zaś zmienili się serial w którym Merd-Der rozchodzą się i do siebie wracają... przemiennie.
Gosia - Sob 14 Mar, 2009 23:46
Scenarzyści dobrze wiedzą, że GA stał się popularny i oglądany dzięki tej parze - MerDer, więc starają się robić wszystko, żeby w ich wątku coś się działo Odejścia, powroty, kłopoty.
Admete - Sob 14 Mar, 2009 23:47
| Cytat: | Alexa nie potrafię usprawiedliwić, bo on mi się wydaje mieć w spojrzeniu coś cynicznego i niesympatycznego, coś w stylu: "Zobacz jaki ze mnie przystojny koleś, wszystkie babki na mnie lecą. Jeśli ty nie, to twój problem, nie wiesz co tracisz". Brrrr
Taki szpanerek. Nie znoszę podobnych typów. |
Eeeee...To moze w serii pierwszej. Zbyt osobiście odbierasz to wszystko. Podoba Ci się tylko to, co podoba Ci się w prawdziwym życiu. Ja tak nie mam Film, serial - to film, serial. Co mi do tego czy Alex jest kobieciarzem czy nie, przecież się z nim nie umówię Poza tym nie rozumiesz powodów jego zachowania na początku. Tak naprawdę zawsze mu na Izzy, tylko tak jak Meredith nie umiał okazywac uczuć, bał się zaangażowania. Nie chciał się wiązać, bo uważał, że nie jest dobrym człowiekiem. Cała reszta to była poza.
Aragonte - Sob 14 Mar, 2009 23:49
| Gosia napisał/a: | Alexa nie potrafię usprawiedliwić, bo on mi się wydaje mieć w spojrzeniu coś cynicznego i niesympatycznego, coś w stylu: "Zobacz jaki ze mnie przystojny koleś, wszystkie babki na mnie lecą. Jeśli ty nie, to twój problem, nie wiesz co tracisz". Brrrr
Taki szpanerek. Nie znoszę podobnych typów. Odrzuca mnie na kilometr. |
Gosiu, to znaczy, że oceniasz tu faceta po pozorach, a nie po tym, co naprawdę reprezentuje - Twoje prawo I pamiętaj, Derek też pogrywa - tyle, że jego popisy odbierasz jako pełne wdzięku, a postać Alexa skonstruowano tak, żeby na wstępie wkurzył widzów.
Nie daj się wodzić za nos scenarzystom
Gosia - Sob 14 Mar, 2009 23:56
| Admete napisał/a: | | Zbyt osobiście odbierasz to wszystko. Podoba Ci się tylko to, co podoba Ci się w prawdziwym życiu. |
Widać już tak mam Choć podobają mi się w tym filmie postaci, z którymi bym się nie zaprzyjaźniła chyba w życiu - vide Cristina.
Ale na przykład postać Davida z Moonlighting, też pewnie nie mogłabym (i bałabym się) związać się z kimś takim, choć on naprawdę się starał być z Maddie. Ale to też troszkę typ szpanera, ale ma w sobie tyle niesamowitego wdzięku i humoru, że trudno mu się oprzeć..
Tego nie ma w Alexie. Przez chwilę myślałam, że mogłabym go polubić, ale trwało to krótko i ta postać mnie odrzuca.
Gosia - Nie 15 Mar, 2009 00:00
Wiem, że Derek pogrywa Ale dla mnie to fajna postać.
A Alex pogardliwie wydyma usta w czym jest wyjątkowo irytujący
Wszyscy dajemy się wodzić scenarzystom za nos
Admete - Nie 15 Mar, 2009 00:00
| Cytat: | | ta postać mnie odrzuca. |
Wiemy, wiemy Dla nas jest interesująca
| Cytat: | | Wszyscy dajemy się wodzić scenarzystom za nos |
Ja już nie Ten odcinek obejrzany na podglądzie był pierwszym od wielu tygodni. Chciałam się tylko dowiedzieć na co choruje Izzy. Ciekawi mnie jeszcze czy umrze
Gosia - Nie 15 Mar, 2009 00:05
Specyficzne zainteresowania
Admete, jeśli nie tym, to innym
Aragonte - Nie 15 Mar, 2009 00:05
| Gosia napisał/a: | A Alex pogardliwie wydyma usta w czym jest wyjątkowo irytujący |
Eeee? I to jest powód?
| Gosia napisał/a: | Wszyscy dajemy się wodzić scenarzystom za nos |
Ja średnio - za często widzę ich sztuczki, a wtedy cynicznie odmawiam przejmowania się perypetiami bohaterów
| Admete napisał/a: | Wiemy, wiemy Dla nas jest interesująca |
Pewnie, że jest Przybij piątkę, Admete
Gosia - Nie 15 Mar, 2009 00:07
A o czym świadczy pogarda wymalowana na twarzy?
Aragonte - Nie 15 Mar, 2009 00:08
Powody mogą być różne, Gosiu - zwłaszcza w serialach
Gosia - Nie 15 Mar, 2009 00:11
Powody mogą być różne, ale ja bym nie zniosła obcowania z kimś takim, zwłaszcza gdyby niemile się do mnie odzywał (pamiętasz jak nazwał Izzie dziwką?) i jeszcze robił takie numery, jak kiedyś zrobił Izzie (np. początek 5 sezonu).
Admete - Nie 15 Mar, 2009 00:15
| Cytat: | | Powody mogą być różne, ale ja bym nie zniosła obcowania z kimś takim, zwłaszcza gdyby niemile się do mnie odzywał i jeszcze robił takie numery, |
I znów osobiste podejście przeciez nie przyjdzie i nie będzie się do Ciebie niemile odzywał Poza tym czy my ciągle mówimy o Alexie z 1 serii czy z 5? Ja teraz nie jstem na bieżąco, ale chyba się zmienił. Jak Aragonte dojdzie do 5 serii, to mi powie, bo ja nie mam czasu. A choroba Izzy mnie interesuje, bo przez perypetie z nią związane przestałam oglądać serial. Muszę więc wiedzieć, jak się to skonczy.
Gosia - Nie 15 Mar, 2009 00:22
| Admete napisał/a: | I znów osobiste podejście przecież nie przyjdzie i nie będzie się do Ciebie niemile odzywał |
A jak zejdzie nagle z ekranu?
Nie umiem tego rozgraniczyć. Dla mnie ktoś jako postać jest ok albo nie. Podoba mi się jako całość albo nie. Jest coś w niej fajnego albo nie ma.
Guy z Gisborne jest mordercą, ale szczerze kochał Marian i nie chciał tak naprawdę zrobić jej krzywdy - to ona go wykorzystywała i oszukiwała. Pewnie zresztą odpokutuje za to co zrobił.
Mówimy o Alexie z całości serialu.
Aragonte - Nie 15 Mar, 2009 00:31
| Gosia napisał/a: | | Powody mogą być różne, ale ja bym nie zniosła obcowania z kimś takim, zwłaszcza gdyby niemile się do mnie odzywał (pamiętasz jak nazwał Izzie dziwką?) i jeszcze robił takie numery, jak kiedyś zrobił Izzie (np. początek 5 sezonu). |
V sezonu to ja jeszcze nie oglądam - a jeśli obejrzę, to raczej po to, żeby prześledzić rozwój postaci Alexa, a nie po to, żeby zobaczyć ślub MerDer
| Gosia napisał/a: | | Guy z Gisborne jest mordercą, ale szczerze kochał Marian i nie chciał tak naprawdę zrobić jej krzywdy - to ona go wykorzystywała i oszukiwała. Pewnie zresztą odpokutuje za to co zrobił. |
Już chciałam napisać, że Guy to może i morderca, ale przede wszystkim blondwłosy przygłup, ale dotarło do mnie, że nie o tym Guyu mowa
Gosiu, ja Cię nie przekonuję do lubienia Alexa, bo prawdę mówiąc mnie to rybka, czy ktoś go lubi, czy nie - to nie mój przyjaciel, tylko bohater serialu
Mam jak Admete - oddzielam mocno świat z ekranu i realny.
Tylko z twórczością granice mi się czasem zacierały
Gosia - Nie 15 Mar, 2009 08:23
Nie wiadomo, czy do ślubu dojdzie, póki co nie ma na to widoków, ale są jakieś tam plotki na ten temat. Kto wie czy sezon 5 nie będzie ostatnim? Przynajmniej realizatorzy muszą być na to przygotowani, bo będą analizować oglądalność pod koniec emisji tego sezonu, a zostało już podobno tylko kilka odcinków do końca (w związku z tym mają być dłuższe przerwy w emisji np. przerwa trzytygodniowa ) Sezon chcą skończyć w maju.
A co do postaci i rozgraniczania od rzeczywistości, to czasem daję się unieść i prowadzić scenarzyście, wtedy z filmu czerpię jakąś radochę
Anonymous - Nie 15 Mar, 2009 09:24
Szczerze mówiąc wolałabym, żeby już skończyli, bo inaczej z tego się tasiemiec zrobi...
Admete - Nie 15 Mar, 2009 09:44
| Cytat: | | co do postaci i rozgraniczania od rzeczywistości, to czasem daję się unieść i prowadzić scenarzyście, wtedy z filmu czerpię jakąś radochę |
Ja czerpię radochę z czegoś innego Zawsze najbardziej przemawia do mnie kontekst, odwołania do czegoś innego, psychologia postaci ( niekoniecznie tych dobrych ).
| Cytat: | | Guy z Gisborne jest mordercą, ale szczerze kochał Marian i nie chciał tak naprawdę zrobić jej krzywdy |
Znów to robisz - realny facet - Richard - podoba Ci się fizycznie, więc znajdujesz usprawiedliwienie. Aktor grający Alexa nie - więc go nie znosisz i nie potrafisz zrozumieć jako postaci. Odpychająco wydyma usta Argument super logiczny Mogłabym zastosować taka samą argumentację - Alex może jest chwilami okrutny, ale szczerze kocha Izzy i nie chiał tak naprawdę jej skrzywdzić. Na dodatek mogę powiedzieć, że jej nie zabił, tylko ostatecznie została z nim Potrafi też świetnie zajmować się pacjentami. Widzisz, jakie to łatwe? A tak jako ciekawostkę przytocze fakt, że Justin Chambers ma w realu żonę ( tą samą od 16 lat ) i pięcioro dzieci Jak myslisz, jeśli potrafi zagrać tak odpychającą dla ciebie postać, to chyba jest dobrym aktorem?
Ja się niezbyt czesto fiksuję na aktorach, a jak już to dlatego, że rewelacyjnie grają ( Damian Lewis ) albo ze względu na postać - Crowe jako Gladiator ( Crowe tez świetnie gra, ostatnio widziałam go w takim filmie sensacyjnym, grał negatywną postać, a jego aktorsto było tam uczta dla oka, natomiast fizycznie nigdy mi sie nie podobał ). Lewis natomiast potrafi zagrać wszystko - od romantycznego kochanka, poprzez chorego na schizofrenię, po psychopatę. I będę go w tych wszystkich rolach uwielbiać - ze wzgledu na jego talent, a nie na to kogo gra.
Gosia - Nie 15 Mar, 2009 10:57
| Cytat: | | Justin Chambers ma w realu żonę ( tą samą od 16 lat ) i pięcioro dzieci |
No właśnie, to mi nie pasuje. Zupełnie inaczej go postrzegam.
No fakt, sposób w jaki patrzy pogardliwie na innych, wydyma usta itp. sprawia, że nie mogę go polubić - i jako postać i jako człowieka, bo mi się to nakłada.
Inaczej niż z Ralphem - gra często niezbyt miłe postaci, a jednak go lubię, choć nie wiem jakim jest naprawdę człowiekiem, może takim jakie gra?
A jak tak patrzeć na Chambersa obiektywnie - niby jest przystojny (zwłaszcza niexle wyglądał na początku serialu, bo teraz stał się jakiś ciężki), ale to w jaki sposób się zachowuje i jak patrzy powoduje, że go nie mogę polubić.
Aragonte - Nie 15 Mar, 2009 11:36
| Gosia napisał/a: | | Cytat: | | Justin Chambers ma w realu żonę ( tą samą od 16 lat ) i pięcioro dzieci |
No właśnie, to mi nie pasuje. Zupełnie inaczej go postrzegam. |
Gosiu, Ty naprawdę nie oddzielasz aktora od postaci, którą gra?
Tego to ja już kompletnie nie rozumiem. Nie umiem tak i nie chcę tak mieć, powiem szczerze.
A co do Ralpha, Gosiu - on też podoba Ci się jako facet i stąd inaczej go oceniasz
Mnie się Chambers jakoś specjalnie nie podoba fizycznie, tzn. nie jest to mój typ, odnoszę się tylko do stworzonej przez niego roli.
|
|
|