To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - "Jeżycjada"

Trzykrotka - Czw 27 Maj, 2010 22:06

Tamara napisał/a:

Nie lubię Kalamburki i Czarnej polewki , którą przeczytałam po łebkach . Sprężyna jest fajna .

Podpisuję się :wink:
Natomiast co do Pyziaka - owszem, miał swoje za uszami. Ale nie był złym człowiekiem jako młody chłopak, miał dobre odruchy i bardzo dał się lubić. Dorosłemu Pyziakowi dano taki zestaw odrażających cech, na jakie ten niedorosły nie zasłużył.
Nerwus też IMO nie rokował bycia psychopatą, a takim sie stał z tomu na tom.

Tamara - Czw 27 Maj, 2010 22:25

Nerwus miał zaczątki psychopatyczne , bo postanowił Nutrię siłą zmusić do powrotu do Tunia , niezależnie od jej uczuć i zamiarów :roll: no i śledził ją w sposób nękający :?

A Pyziak - cóż - ludzie się zmieniają , mógł się zrobić wredny , tak też bywa w życiu .

Tamara - Czw 27 Maj, 2010 22:28

lady_kasiek napisał/a:
Tmaro horror w sensie, że on jest takim pantoflarzem strasznym idelnie mdło jest. Patrycja też jest nijaka..... jakaś.

A wiesz Ty , jak to fajnie , jak taka zgoda panuje miedzy najbliższymi sobie ludźmi ? Mnie takie coś baaardzo się podoba :lol:

Anonymous - Czw 27 Maj, 2010 23:45

Ludzie sie zmieniaja - ale nie az tak. Moze sie zmienic temperament, ale nie zmienisz odruchow. Pyziak mial dobre odruchy, nie byl idealem, ale nie byl tak wredny, jakim go potem kreowano. Mogl zbladzic, ale nie moglo z niego zrobic nieczulego zimnego drania.

A Kalamburka mi sie podobala w konwencji. Troche to trwalo zanim sie zorientowalam w konwencji, ale jak juz doszlo do mnie - bardzo mi sie to spodobalo. Wiele watkow mi wyjasnilo. Lubie Corke Robrojka za monologi Idusi, irytuje mnie Nutria i Nerwus, bo nie lubie Natalii - taka fajna dziewczyna byla jako Nutria, Natalia stala sie jakas dla mnie zbyt odlegla od tamtego dzieciaka. Jak Pulpecja zawsze mi przypominala temperamentem Gabrysie, tak Nutria - Idusie. A potem Natalia jako osoba bojąca się zycia, uzalezniona od mezczyzn w swoim zyciu, twiaca w chorych zwiazkach, bo nie ma sily na to by sie z nich wydobyc - mnie to nie przekonuje.

Admete - Pią 28 Maj, 2010 14:06

Też bardzo lubię Kalamburkę :)
Trzykrotka - Pią 28 Maj, 2010 14:52

Dziś rano jadąc do pracy, pomyślałam, że Tobie mogłaby się spodobać Sprężyna, Admete :kwiatek: . Tak po profesji. W końcu występuje tam postać, wielbiona przez bohaterkę, pod nazwą Naszpan Polonista.
I dużo się mówi o języku polskim :wink:

Anonymous - Pią 28 Maj, 2010 15:13

I w sumie ladnie mowi. Ale mnie Sprezyna jakos nie wziela. Tygrys mnie wkurza.
Alicja - Pią 28 Maj, 2010 15:27

Tamara napisał/a:
Nerwus miał zaczątki psychopatyczne , bo postanowił Nutrię siłą zmusić do powrotu do Tunia , niezależnie od jej uczuć i zamiarów no i śledził ją w sposób nękający

A Pyziak - cóż - ludzie się zmieniają , mógł się zrobić wredny , tak też bywa w życiu .


co prawda to prawda, Nerwus od początku był nerwujący :wink: Wolfiego mi bardziej szkoda. A Pyziak? już w Kłamczusze miotał się pomiędzy Anielą i Danusią bezczelnie obie okłamując :roll:

w tym wszystkim chyba Ida i jej mąż są najnormalniejsi i najciekawiej poprowadzeni

Trzykrotka - Pią 28 Maj, 2010 16:01

Alicja napisał/a:
A Pyziak? już w Kłamczusze miotał się pomiędzy Anielą i Danusią bezczelnie obie okłamując :roll:

Gabusią :mrgreen: . I wieloma innymi, którym wcisakał gadkę o kwiecie jabłoni. Ale to nie zbrodnia. To raczej bardzo typowa postawa młodych, atrakcyjnych panów.
AineNiRigani napisał/a:
I w sumie ladnie mowi. Ale mnie Sprezyna jakos nie wziela. Tygrys mnie wkurza.

A wiesz, że z Tygrysem (to też nie moja bohaterka) najbardziej identyfikują się nastoletnie czytelniczki? Widzą w nim siebie...

Tamara - Pią 28 Maj, 2010 16:03

Między Anielą a Danusią się miotał Pawełek złotowłosy , Pyziak szukał okazji gdzie się dało - znawca kwiatów jabłoni i czarnych diamentów :roll: :-P
nicol81 - Pią 28 Maj, 2010 20:28

Pyziak do Anielki też uderzał na początku "Kwiatu..."
Gdyby pani M. go rozwiodła a propos skakania na inne kwiatki jabłoni, to jeszcze by przeszło... Ale pijak, cham i przemytnik? Przegięcie... :?

Nie zgadzam się natomiast, co do Nerwusa i Wolfiego. Szaleństwo i niedojrzałość Filipa widać już w NiN i choć wtedy to pociąga Natalię, to ma sens, że z czasem zaczęło ją męczyć.
Wolfi i Laurka to na moje natomiast piękny obraz rozpadu związku bez malowania żadnej ze stron w czarnych barwach. Po prostu nie pasowali do siebie.
Co do Florka ex-Baltony :wink: - to młode wilki przemienione w udomowione misie wydają się realistyczne :roll: Szczęśliwi są, ale bez sielanki.

AineNiRigani napisał/a:
Natalia stala sie jakas dla mnie zbyt odlegla od tamtego dzieciaka. Jak Pulpecja zawsze mi przypominala temperamentem Gabrysie, tak Nutria - Idusie

Pewnie pani M. nie chciała robić kopii Idy, a któraś z dziewcząt musiała jej wyjść bardziej delikatna i wycofana.

A- i Kreska nie była sierotą- jej rodzice siedzieli za działalność. Co w sumie napisano szyfrem i można przegapić...

Tamara - Pią 28 Maj, 2010 22:02

No jak Pyziak wyjechał na saksy to na pewno tam zaczął skakać :roll:
Alicja - Pią 28 Maj, 2010 22:38

Tamara napisał/a:
Między Anielą a Danusią się miotał Pawełek złotowłosy , Pyziak szukał okazji gdzie się dało


racja, myślałam o Pyziaku a pisałam o Pawełku. Co nie zmienia faktu, że Pyziak też Anieli zaglądał w oczy... i nigdy mi nie pasował do Gabi.

Tamara napisał/a:
No jak Pyziak wyjechał na saksy to na pewno tam zaczął skakać


zdecydowanie i szukał dalej kwiatu jabłoni...

nicol81 napisał/a:
Co do Florka ex-Baltony - to młode wilki przemienione w udomowione misie wydają się realistyczne Szczęśliwi są, ale bez sielanki.


nie tylko wydają się, ale takie są. Czasami i z sielanką :wink: Najwięksi podrywacze bywają później najlepszymi udomowionymi mężami. :-P

nicol81 napisał/a:
... Ale pijak, cham i przemytnik? Przegięcie...


nie wiem, nie wiem. Dzisiejsze chamy i pijaki też kiedyś były młodymi chłopakami umawiajacymi się na randki :wink: A co z nich wyrosło?

a Pyziaka należało krótko trzymać :mrgreen: Gabusia zaś nie należała do żon, które umiały by sobie z nim "poradzić"

Admete - Pią 28 Maj, 2010 23:07

Trzykrotka napisał/a:
Dziś rano jadąc do pracy, pomyślałam, że Tobie mogłaby się spodobać Sprężyna, Admete :kwiatek: . Tak po profesji. W końcu występuje tam postać, wielbiona przez bohaterkę, pod nazwą Naszpan Polonista.
I dużo się mówi o języku polskim :wink:


Spróbuję pożyczyć gdzieś w bibliotece :)

Anonymous - Pią 11 Cze, 2010 14:29

Dziecko Mojej Siostry dało się namówić na lekturę i wspólnymi siłami(niezawodna Mami). Teraz siedzi z "Szóstą klepką" zobaczymy jak długo :P
Alicja - Pią 11 Cze, 2010 20:55

chyba zaczęła od najlepszej książki :-) jeżeli nie zaciekawi jej Szósta klepka albo Kłamczucha to nic z tego nie będzie :wink:
Tamara - Pią 11 Cze, 2010 21:00

Szósta klepka jest jakby nie było pierwsza w kolejności , jak się tego nie przeczyta to w ogóle nie ma co :wink:
Anonymous - Pią 11 Cze, 2010 21:16

Eee tam. Bez Szostej klepki mozna sobie poradzic. Tak jak i bez Klamczuchy (chociaz ciutke trudniej), ale juz bez KWiatu kalafiora i Idy obejsc sie nie da.
Anonymous - Pią 11 Cze, 2010 21:44

No czarno to widzę, młoda łyknęła parę stron i rzuciła w kąt oraz poszła w świet....
Trzykrotka - Pią 11 Cze, 2010 22:26

Kłamczucha - wcale nie. Moje młode kuzynostwo krzywiło się na nią niemiłosiernie. Za dużo kazań - powiedzieli i też cisnęli w kąt.
Anonymous - Pią 11 Cze, 2010 22:34

Ja zrozumialam, ze chodzi o zawiazanie akcji i wprowadzenie do serii... Bo tak ogolnie, to poza Mamerciatkami i Jelitem Inki, to Aniela bardzo wkurzajaca byla.
Alicja - Pią 11 Cze, 2010 22:43

Anielka i owszem. Ale mnie chyba jeszcze bardziej drażniała Ida w Idzie :wink:
Ja jednak z wszystkich najbardziej lubię Szóstą klepkę. Może przez Bobka i jego pisanki :mrgreen:

Anonymous - Pią 11 Cze, 2010 22:50

a mnie Idusia nie draznila pomimo swoich histerii. Duzo bardziej wkurza mnie Tygrys, ktory de facto jest glupia i niekonsekwentna postacia (i chyba bardzo zblizona charakterologicznie do Anieli). Taka rozpuszczona smarkula, czemu niby mialby przeczyc obraz idealnej matki Gabrieli.
nicol81 - Sob 12 Cze, 2010 18:33

Gdzie Gabriela idealną matką? :roll:
Ja "Kwiat", "Kłamczuchę" i "Klepkę" czytałam akurat w odwrotnej kolejności. Kiedyś te książki były bardziej "rozłączne". Ogólnie to zaczęłam od "Noelki".
Aniela mnie też wnerwiała i nie wiem, jakim cudem zrobili z niej biedną ofiarę "obrzydliwego kłamczucha" Pawełka. :roll:

Sofijufka - Sob 12 Cze, 2010 18:43

przeciez Aine z przymróżeniem oka o tej 'idealnej matce' pisała...


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group