Ekranizacje - Perswazje Persuasion (2007)
Gitka - Nie 06 Maj, 2007 10:30
Wybacz Alison, nic na to nie poradzę...
Po projekcji nowych Perswazji na drugi dzień włączyłam zaraz moje ukochane z 1995 roku, uwielbiam tam dowcip, ironię, przytyki, w nowej tego nie ma.
Nie przeczę, że film jest zły, tylko po prostu zbyt wiele oczekiwałam...
I tak zostałam z Ciranem jako Frederickiem na wieki
Anetam - Nie 06 Maj, 2007 10:51
O nasza Mateczka już do nas wróciła Witamy z powrotem
A wracając do Perswazji to całkowicie się z Tobą zgadzam Alison .Ja również przy pierwszym oglądaniu nie zwróciłam uwagi na mimikę twarzy bohaterów,na ich uczucia tylko tak bardzo chciałam wiedzieć co się za chwilę stanie,że po prostu nie zauważałam tych bardzo istotnych rzeczy.Zupełnie tak jak Lizzy kiedy pierwszy raz czytała list od pana Darcy :oops:.
Dopiero po gdzieś tak 3 razie uważam,że są wprost idealne.Nie przeszkadza mi bieganina,pocałunek,Elizabeth (w wersji 1995 ta aktorka,która odgrywała tą rolę strasznie mnie wkurzała ) i Mary, a teraz nie widzę już innej Anny i Kapitana tylko Sally i Ruperta.Uwielbiam też nową lady Russell i państwa Croftów
asiek - Nie 06 Maj, 2007 12:34
| Anetam napisał/a: | | Ja również przy pierwszym oglądaniu nie zwróciłam uwagi na mimikę twarzy bohaterów,na ich uczucia tylko tak bardzo chciałam wiedzieć co się za chwilę stanie,że po prostu nie zauważałam tych bardzo istotnych rzeczy |
Ze mną było podobnie. :grin:
| Anetam napisał/a: | | Nie przeszkadza mi bieganina,pocałunek,Elizabeth |
Tego jednak nadal nie mogę zdzierżyć. :sad:
Maryann - Nie 06 Maj, 2007 12:50
No to niech ja też się Mateczce narażę...
| Gitka napisał/a: | Po projekcji nowych Perswazji na drugi dzień włączyłam zaraz moje ukochane z 1995 roku, uwielbiam tam dowcip, ironię, przytyki, w nowej tego nie ma.
Nie przeczę, że film jest zły, tylko po prostu zbyt wiele oczekiwałam...
I tak zostałam z Ciranem jako Frederickiem na wieki |
Ja też. I z Amandą... I z Sophie Thompson. A nawet może przede wszystkim z nią.
Anonymous - Nie 06 Maj, 2007 14:55
| Maryann napisał/a: | | I z Sophie Thompson. A nawet może przede wszystkim z nią. |
Mnie Sophie Thompson bardziej śmieszyła, ta tutaj była tylko i wyłącznie irytująca.
Maryann - Nie 06 Maj, 2007 15:09
| Nimloth napisał/a: | | Maryann napisał/a: | | I z Sophie Thompson. A nawet może przede wszystkim z nią. |
Mnie Sophie Thompson bardziej śmieszyła, ta tutaj była tylko i wyłącznie irytująca. |
Ta tutaj to zadufana w sobie sekutnica. Momentami miałam wrażenie, że z Karolem zaraz skoczą sobie do oczu...
I te jej miny i ruchy...
Maryann - Nie 06 Maj, 2007 15:12
| Alison napisał/a: | | Jak można Gitko Droga porównywać konia z Pegazem? |
Ali, konie też są różne...
Alison - Nie 06 Maj, 2007 15:30
| Maryann napisał/a: | | Alison napisał/a: | | Jak można Gitko Droga porównywać konia z Pegazem? |
Ali, konie też są różne... |
Ale koń, niechby i Arab, to tylko koń, nie wzbije się w obłoki, a Pegaz... to już insza inszość.
Maryann - Nie 06 Maj, 2007 15:37
No inksza... Tylko po co marynarzowi skrzydła ?
Alison - Nie 06 Maj, 2007 15:48
| Maryann napisał/a: | No inksza... Tylko po co marynarzowi skrzydła ? |
No jak to po co? Żeby do ukochanej, co została w starej Anglii móc wzlecieć niechby i z Przylądka Horn. Żeby cały czas czuła jego obecność i się za jakimiś eleganckimi palantami nie oglądała!
Gosia - Nie 06 Maj, 2007 18:04
Ciaran jednak faktycznie końską twarz ma....
Maryann - Nie 06 Maj, 2007 18:24
Fakt, nadmiaru urody nikt mu nie zarzuci... ??:
malmik - Nie 06 Maj, 2007 18:35
Przy Ruperciku to on faktycznie wygląda kiepsko, ale muszę wziąć w obronę i Kapitana i stare Perswazje. Wszystko w nich było jak trzeba - w szczególności scenariusz - przekazywał najważniejsze momenty. Obsada - no niestety zwłaszcza w tym porównawczym klipie na tubisiach widać, że tegoroczna jest lepsza, ale w zasadzie tylko w przypadku głównych bochaterów, bo cała reszta była bardziej naturalna w starych Perswazjach.
Maryann - Nie 06 Maj, 2007 18:39
| malmik napisał/a: | | Obsada - no niestety zwłaszcza w tym porównawczym klipie na tubisiach widać, że tegoroczna jest lepsza, ale w zasadzie tylko w przypadku głównych bochaterów |
A czego brakuje Amandzie ? Po mojemu była bardzo dobrą Anną, taką opanowaną, mądrą i pełną godności, nie zastrachaną i zahukaną jak Sally.
malmik - Nie 06 Maj, 2007 18:41
No tak ale mam wrażenie, że lekko podstarzałą jak na 27-latkę
Maryann - Nie 06 Maj, 2007 18:46
Amanda miała 32 lata, była więc tylko o rok starsza niż dziś Sally Hawkins.
malmik - Nie 06 Maj, 2007 18:48
Jej rola była o wiele lepsza to przyznaję, natomiast zawsze przeszkadzał ten jej zmęczony wygląd.
Maryann - Nie 06 Maj, 2007 18:54
No wiesz, zakochany w sobie ojciec, hipochondryczna i histeryczna siostra, rozpuszczeni siostrzeńcy, że o zawiedzionej miłości nie wspomnę...
Nie miała z czego kwitnąco wyglądać. Ale oczy ma śliczne...
malmik - Nie 06 Maj, 2007 19:02
No ale miała za to silną osobowość....
Anetam - Nie 06 Maj, 2007 19:04
I dlatego moje kochane są dwie wersje tej ekranizacji.
Jednym podoba się starsza drugim nowsza no i jest wyrównanie
Alison - Nie 06 Maj, 2007 19:17
Sorki, sorki, ja uwielbiam tę starą wersję!! Amandę bardzo bardzo, tamta Mary była przesłodka, bardzo lubiłam tamtą admirałową Sophie. Jakoś nie przypominam sobie tego rzekomego dowcipu, o którym juz kilka Was wspominało, bo w ogóle Perswazje to dla mnie mało dowcipna książka. No może Stokrota jako pani na Uppercross Tamten Charles też był lepszy, ten współczesny to jakis idiota strzelający gdzie popadnie, wart swojej paralitycznej żonki. Ale w starych zawsze raził mnie Ciaran i ten zębaty kapitan Harville. Za to Benwick mi sie bardziej podobał, misiowy taki był i czytał na głos poezję...
Ale Rupert mógłby grac z chochołami i tak bym kochała najbardziej ze wszystkich kapitanów!
Anetam - Nie 06 Maj, 2007 19:22
Ale Alison nikt nie twierdzi,że Ci się nie podoba starsza wersja
Ja także UWIELBIAM starą Mary,ale i nową mogę ścierpieć,a co do Benwicka to jednak wolę nowszego,bo z 1995r. to mi się normalnie kojarzy z jakimś z człowiekiem pierwotnym
Maryann - Nie 06 Maj, 2007 19:26
Nowa Mary jest okropna. W tej scenie, kiedy po wypadku małego Karola Mary i jej mąż próbują się nawzajem przekonać, kto powinien, a kto nie iść na przyjęcie, to mam wrażenie, że zaraz wybuchnie wielka awantura i ktoś komuś przyłoży. Tylko Anna ich powstrzymuje.
Anetam - Nie 06 Maj, 2007 19:29
| Maryann napisał/a: | | Nowa Mary jest okropna. W tej scenie, kiedy po wypadku małego Karola Mary i jej mąż próbują się nawzajem przekonać, kto powinien, a kto nie iść na przyjęcie, to mam wrażenie, że zaraz wybuchnie wielka awantura i ktoś komuś przyłoży. Tylko Anna ich powstrzymuje. |
Ja miałam takie same wrażenie,tak samo jak wtedy kiedy Mary sprzecza się z Karolem kogo poślubi kapitan.Myślałam,że jakby miała to zaraz by mu przylutowała
Ulka - Nie 06 Maj, 2007 22:19
| malmik napisał/a: | | No tak ale mam wrażenie, że lekko podstarzałą jak na 27-latkę |
taa, a Sally wygląda młodo, prześlicznie i kwitnąco...
|
|
|