Seriale - Zemsta najlepiej smakuje na zimno i z dobrą dramą x 22
BeeMeR - Pon 18 Lis, 2024 19:14
Oglądam nową dramę - po smętnym Call it Love wybrałam dla odmiany najbardziej kiczowatą i obciachową dramę z zebranych do obadania
Love 020 doskonale spełnia ten warunek
Drama jest o studentach, którzy grają w swoje ulubione rpg - i w tej grze mają odjechane fryzury i stroje, przygody, gildie, potwory, śluby kontraktowe - przez niektórych traktowane tak samo serio niż związki w realnym świecie, a może nawet bardziej
Zwiastun:
https://www.youtube.com/watch?v=CeEgQo8mcxw
Drama jest bardzo prosta, właściwie niewiele ma fabuły, lekka i niezobowiązująca, to co mi się tu najbardziej podoba to normalność związku głównych - ot, chłopak (najpiękniejszy i najgenialniejszy w całej szkole, ale to chyba oczywiste ) zobaczył jak dziewczyna (najpiękniejsza na całym wydziale informatyki) doskonale gra i zakochał się - chyba w jej ręce klikającej tak szybko? (żarcik ) Tu scena:
https://www.youtube.com/watch?v=CnZwmn6j96c
A tak serio poobserwował ją potem, zaproponował najpierw ślub w grze, potem zostali parą naprawdę i są fajni w taki najzwyklejszy sposób (jak na dramę ) . Np. jak jemu ktoś donosi plotki na jej temat to on nie wierzy i pomaga je zdementować, jak ją ktoś namawia żeby go gdzieś przyprowadziła to nie, bo on jest introwertykiem i się wśród nieznanych mu osób męczy. Najwyraźniej da się bez głupich nieporozumień i knowań - ale też można się przyczepić, że mało się dzieje. Dla mnie jednak problemem jest to, że główna aktorka jest dramatycznie słaba, para nie ma chemii wcale, albo ma zerową, a najgorzej w scenach pocałunków, bo pan się stara a pani zachowuje jak dobrze wychowana kłoda - ani drgnie. Na plus można zaliczyć tylko to, że nie robi wytrzeszczu
Para druga ma na domiar chemię ujemną (dziewczyna zachowuje się najczęściej jak pięciolatka i także mówi, koszmarek jakiś ), więc na ich tle główni są bardziej interesujący
Aragonte - Wto 19 Lis, 2024 00:15
| Trzykrotka napisał/a: | | Dobrzy aktorzy (choć i okropni też, na szczęście w małych rolach). Między innymi pani grająca tę koszmarną jaszczurkowatą konkubinę w Hafcie tutaj jest postacią pozytywną i wypada naprawdę super. |
Yyy, kogo gra? Nie zauważyłam jej, a przecież postać z Miecza i Haftu dobrze pamiętam.
Jestem na 13. odcinku Dublerki, musiałam zrobić przerwę na pracę, ale do poduszki coś jeszcze sobie obejrzę
Aha, w przeciwieństwie do BeeM ja złapałam bakcyla od pierwszego odcinka, tj. od razu nastawiłam się na pewne fabularne cudawianki a dzięki ostrzeżeniom Trzykrotki liczyłam bardziej na przygodę, a nie romans taki jak w Hafcie.
BTW jestem na ostatniej stronie Morrisa i może do końca listopada skończę
BeeMeR - Wto 19 Lis, 2024 18:04
| Aragonte napisał/a: | | w przeciwieństwie do BeeM ja złapałam bakcyla od pierwszego odcinka, tj. od razu nastawiłam się na pewne fabularne cudawianki a dzięki ostrzeżeniom Trzykrotki liczyłam bardziej na przygodę, a nie romans taki jak w Hafcie. | Ale ja nie miałam problemu z przygodą ani cudawiankami - ja bardzo lubię cudawianki - ja miałam problem z tym, że nie spodobali mi się aktorzy - główna i jej mąż, a oni zajmowali najwięcej czasu antenowego z początku No ale do głównej się przekonałam dość szybko, tylko do męża zupełnie nie.
Skończyłam Love 020 - ale też bardzo dużo firmowych hocków klocków przeleciałam tylko, obejrzałam zaś finalny odcinek i bardzo mi się podobał, bo zgrabnie wszystko zbiera i podsumowuje, że jest czas na studia i gry online oraz czas na dorosłość i realne związki oraz pracę.
Więcej takich normalnych par bez durnych kłótni, konfliktów i rozstań
Trzykrotka - Wto 19 Lis, 2024 20:20
| Aragonte napisał/a: |
Yyy, kogo gra? Nie zauważyłam jej, a przecież postać z Miecza i Haftu dobrze pamiętam.
|
No jak, nie poznałaś? Grała tę fajną pannę Ye, kuzynkę Jiang Li od strony matki. Tę, która rządziła interesem tkaninowym.
Uwielbiam scenę z nimi dwiema naprzeciw tłumu chcącego wedrzeć się do sklepu. Jiang Li poskramia ich słowem - jak to ona - a książę Su siedzi po drugiej stronie ulicy w restauracji, jak w teatrze, rozsiada się i ogląda z wyraźną przyjemnością jak jego panna rządzi
Wczoraj ubawiłam się jeszcze jedną sceną, już z końcówki dramy, kiedy to Jang Li ucztuje z kuzynkiem Ye i ludźmi z jej prawdziwego miasta, a ten narwany przyboczny księcia donosi mu, że panna z nowym kawalerem - takim przystojnym! - sobie winko pije. Książę natychmiast po nią posyła, ona przychodzi, zastaje go nabzdyczonego jak małe dziecko - i rozbraja jego fochy w minutkę. No cudna z nich para
Księżniczka jest starszą siostrą cesarza, okropna postać. Ale też i okropnie w życiu po tyłku oberwała... Co oczywiście niczego nie usprawiedliwia.
Tutaj aktorzy w współczesnym wydaniu
Specjalnie dla Aragonte: dwa bojowe wachlarze, Satto i Su
Aragonte - Wto 19 Lis, 2024 21:41
Bardzo zacne wachlarze, dzięki
| Trzykrotka napisał/a: | Aragonte napisał/a:
Yyy, kogo gra? Nie zauważyłam jej, a przecież postać z Miecza i Haftu dobrze pamiętam.
No jak, nie poznałaś? Grała tę fajną pannę Ye, kuzynkę Jiang Li od strony matki. Tę, która rządziła interesem tkaninowym. |
A, to jeszcze się nie pojawiła, kiedy zadawałam pytanie. Kiedy akcja przeniosła się do rodziny Ye, oczywiście ją poznałam. Fajna postać To w ogóle chyba niezła aktorka - w Mieczu i Hafcie jej szczerze nie znosiłam tj. tej słodkiej żmii, którą grała.
| Trzykrotka napisał/a: | | Uwielbiam scenę z nimi dwiema naprzeciw tłumu chcącego wedrzeć się do sklepu. Jiang Li poskramia ich słowem - jak to ona - a książę Su siedzi po drugiej stronie ulicy w restauracji, jak w teatrze, rozsiada się i ogląda z wyraźną przyjemnością jak jego panna rządzi |
Tak, dobre to było
Ładne są scenki z nazywaniem się po imieniu
No i całkiem sensownie skrojono scenę z pijaństwem, moim zdaniem. Pan był poruszony, ale sytuacji nie wykorzystał nijak, no i nie było niczego wyjątkowo żenującego.
Dotarłam do scen w kopalni, no i kolejnej rozbieranki pana, który podzielił się z panią swoją koszulą - Trzykrotko, zauważyłaś, jaką miała minę? Pani, nie koszula
Ogółem ogląda mi się dobrze i szybko. Nie wiem, czy powtarzałabym to sobie tak samo jak Haft i Miecz, który dzięki obyczajowym rysom lepiej mi pasował do wyszywania, ale seans uznaję za - jak na razie - przyjemny.
BeeMeR - Śro 20 Lis, 2024 07:17
Pan się w ogóle lubi z nią dzielić - herbata, koszulą, płaszczem, leżanką, ochroną, a nawet swoim bezcennym wachlarzem (tudzież planami i życiem
)
Koszulą się po prostu musiał podzielić, wszak pani orzekła, że ubrania strażników śmierdzą
BeeMeR - Śro 20 Lis, 2024 09:11
| BeeMeR napisał/a: | | aktorzy w współczesnym wydaniu | a tu pan na współcześnie ze Śnieżycy, pół serio
https://youtube.com/shorts/GYbrXRVfaF4?si=IeR6F5DkcPDiL5MC
https://youtu.be/f9lIwLReDug?si=WllCyI_ZkFTVCWsb
Do tej pory mam żal, że ich wątku nie dopracowano, tam był potencjał
Trzykrotka - Śro 20 Lis, 2024 10:14
Bardzo mi się ten aktor podoba, serio. I urodę ma dobrą, męską i gra bardzo dobrze.
Śnieżyca! Jak przedtem nie miałam co oglądać, tak teraz cała lista czeka. I śnieżyca i strażacy i trzeba obadać nowego kostiumowca z Zhang Lusi, tą z Galaxy, coś z perłą w tytule. I chwalą drame współczesną koreańską, Mr Plankton, z Woo Do Hwanem.
A ja w ślad za Double oglądam, acz bez gigantycznego entuzjazmu, Love Me Kill Me. Gra pani z Double.
Loana - Śro 20 Lis, 2024 11:32
| BeeMeR napisał/a: | wybrałam dla odmiany najbardziej kiczowatą i obciachową dramę z zebranych do obadania
Love 020 doskonale spełnia ten warunek
Drama jest o studentach, którzy grają w swoje ulubione rpg - i w tej grze mają odjechane fryzury i stroje, przygody, gildie, potwory, śluby kontraktowe - przez niektórych traktowane tak samo serio niż związki w realnym świecie, a może nawet bardziej |
Zgadzam się, że to jedna z bardziej kiczowatych dram, ale to moja quilty pleasure - widziałam ją już z pięć razy i będę pewnie do niej wracała nie raz. Bo właśnie lubię to, że główni są tacy "spokojni" w związku. Żadnych dramatów, żadnego niedogadania, szacunek i wiara w siebie nawzajem. Przez to, że wprowadzili te elementy z gier to całość jest dla mnie przerysowana, ale do łyknięcia, bo właśnie te gry takie są. Przyjaciółki głównej zabawne, przyjaciele głównego też - historie poboczne są takie se, bo "ten drugi starający się" (tam nie ma żadnych second leadów) naprawdę w tej dramie był żałosną postacią i w sumie taki pozostał do końca. To już lepiej ograli "tego trzeciego starającego się", ten przynajmniej miał godność i ładnie się pożegnał po odrzuceniu. I główni mają słabą chemię, ale czytałam, że to zgodne z pierwowzorem te pocałunki z jej strony były (bo to na podstawie jakiejś powieści czy cuś). Nieważne, ważne, że obydwoje są piękni i ładnie wyglądają na ekranie I jako para też mi się podobają, nie wszyscy muszą ociekać seksem
Jak chcesz Beemerko obejrzeć lepsze pocałunki to polecam Ci film chiński Love O2O, na Netflixie z angielskimi napisami jest (bo na serwisach pirackich to pamiętam, że coś nie halo z napisami było). To ta sama historia, tylko upakowana z niecałe dwie godziny filmu. I wg mnie całkiem dobrze im to wyszło. Trochę mniej jest postaci pobocznych, połączyli też "drugiego starającego się" (tego studenta z kotem) z "trzecim starającym się" (tym pierwszym mężem z gry) - i żeby było zabawniej gra tę postać ten sam aktor, który grał w serialu "drugiego starającego się" Główna bohaterka jest na pewno bardziej energiczna i wesoła, polubiłam ją od razu (w serialu też polubiłam, chociaż przyznaję, że najpierw za urodę ). Główny na początku wydawał mi się trochę brzydki, ale z czasem zadziałał jego urok i też jest fajny
Pamiętam, że po obejrzeniu tego serialu szukałam czegoś podobnego - tzn może być takie kiczowate, ale żeby właśnie główna para była taka stała w swoich uczuciach i tak szybko się dograła i potrafiła ze sobą rozmawiać. I mam wrażenie, że nie jest to wcale takie popularne w dramach
Loana - Śro 20 Lis, 2024 11:51
Zachęcacie do tego "The Double", może się kiedyś skuszę. Na razie znowu mam fazę na zaczynanie dram i niekończenie -_- jakoś mnie szybko nudzą
Ale zaczęłam jedną, do której się przymierzałam już długo, bo taka reklamowana i w ogóle - no i muszę przyznać, że chwalący mają rację - dobra drama! To chińska drama "The love between Fairy and Devil" - jak ktoś ogląda dużo tych historii baśniowych chińskich to zapewne dla niego nie jest już taka atrakcyjna, ale ja widziałam w sumie całą jedną, więc muszę przyznać, że baśniowość jest tutaj bardzo ładnie pokazana. Wizualnie to jest śliczne! Wszystkie te tła komputerowe, światło, itp - naprawdę dobrze to zrobili. Gorzej z sekwencjami latania, jakieś takie sztuczne są, plus niektóre kostiumy też rozbawiają - ale całościowo to naprawdę przepiękna bajka z dobrymi ilustracjami. No i historia jest wciągająca. Zaczęło się tak średnio, ale potem co chwilę są takie zwroty akcji, że nie spodziewałam się ich Naprawdę jestem ciekawa, jak to się wszystko zakończy, bo już oczywiście poszłam sprawdzić, ale nadal nie jestem pewna, co dostanę na koniec No i najważniejsze - aktorzy naprawdę świetnie to rozgrywają. Polubiłam głównego Dylana już w poprzedniej dramie, w której go widziałam - i to była podobno jedna z jego słabszych ról. Ale tutaj - no jest po prostu genialny! Aktorka też daje radę, chociaż przyznaję, że jej głos bywa drażniący. No ale pasuje do postaci wróżki. Jestem co prawda dopiero na 14 odcinku z 36, ale myślę, że akurat tę dramę w końcu dokończę Bo już przeczytałam kilka opinii, które mnie do tego zachęcają No i lubię aktora grającego rolę Boga Wojny - z przyjemnością oglądam go i tutaj Nawet jestem ciekawa, co będzie dalej
Trzykrotka - Śro 20 Lis, 2024 14:35
Dylan jest fajny. Widziałam go w dwu dramach i bardzo mi się podobał. Ale tej Fairy i Devila nie zmogłam - nie moja konwencja.
Loana - Śro 20 Lis, 2024 16:27
| Trzykrotka napisał/a: | | Dylan jest fajny. Widziałam go w dwu dramach i bardzo mi się podobał. Ale tej Fairy i Devila nie zmogłam - nie moja konwencja. |
A szkoda, bo ja przyznam, że dla Dylana i jego roli jako wróżki w ciele demona to warto przecierpieć całą resztę tudzież przewinąć, bo przyznam, że najbardziej mi się podobają interakcje tytułowej pary, a poboczne postacie zdarza mi się mocno przeskakiwać Bo bajki bajkami, ale ja to oglądam dla "mięska" przecież, a dla mnie "mięsko" to właśnie rozwój osób jako jednostki i jako para.
I jeszcze jedna rzecz mnie zastanawia w tym ichniejszym wymyślonym uniwersum. W sumie może jak obejrzę więcej tych bajkowych historii to będę lepiej to rozumiała, ale na razie mam takie niejasne wrażenie, że w tych "światach" przedstawianych to prawie nie ma pozytywnych postaci. Zwłaszcza intrygująco negatywnie odbieram szefostwo "bóstw w niebie" czy jak to nazwać tych tam na górze, którzy chyba są odpowiednikami "królestwa niebieskiego z aniołami" u nas. Strasznie dużo tam postaci z negatywnymi cechami, wszędzie Takie bardzo to życiowe, ale jakby nie patrzeć oprawa jak z bajki, to mi się trochę gryzie
Aragonte - Śro 20 Lis, 2024 17:57
| BeeMeR napisał/a: | Koszulą się po prostu musiał podzielić, wszak pani orzekła, że ubrania strażników śmierdzą |
Powiedziała jak powiedziała, to była mniej więcej taka emotikonka
Ale pan nader domyślny i się poświęcił
Dojechałam do sceny w więzieniu - bardzo mi się podobała ta z biciem w bęben i domaganiem się sprawiedliwości przed bramą stolicy Klimatycznie wyszło i całkiem wzruszająco.
BeeMeR - Śro 20 Lis, 2024 19:11
| Aragonte napisał/a: | Ładne są scenki z nazywaniem się po imieniu
No i całkiem sensownie skrojono scenę z pijaństwem, moim zdaniem. Pan był poruszony, ale sytuacji nie wykorzystał nijak, no i nie było niczego wyjątkowo żenującego. | Całkiem się zgadzam - ale wyznanie przyjął
| Trzykrotka napisał/a: | | Bardzo mi się ten aktor podoba, serio. I urodę ma dobrą, męską i gra bardzo dobrze. | I głos ma bardzo fajny
Też chętnie coś jeszcze z nim zobaczę
A Dylana kojarzę z Meteor Garden
Ale co do Snieżycy - to nie jest must see moim zdaniem, można pod wyszywanie, bo obsadę ma zacną i wątek miłosny bardzo sympatyczny i bez dramatoz, do przejścia tam jest dramatoza z przeszłości, ale nie między głównymi, a głównym kontra reszta świata zawodowego bilarda - ach rozpamiętujmy jedno głupie zachowanie sprzed 11 lat
ale jest to snuj i im dalej tym ślamazarniej
Tu jeszcze jedna głupotka z dramy
https://www.youtube.com/shorts/lFEDpr9PV8k
| Loana napisał/a: | | Zgadzam się, że to jedna z bardziej kiczowatych dram, ale to moja quilty pleasure - widziałam ją już z pięć razy i będę pewnie do niej wracała nie raz | I bardzo dobrze, że są takie dramy, które stanowią guilty pleasure i można je powtarzać ile się chce
Ja serio doceniam bardzo pozytywną wymowę dramy, obraz związku bez dramatoz i najmniejszej szarpaniny - nawet jeśli wydaje mi się to podejrzane, że nawet raz nie mieli innych zdań - no ale cudnie, że wszystko się dało przegadać i naprawdę mnie urzeka, że ufają sobie i nie wierzą żadnym "życzliwym"
Sfera gry była maksymalnie kiczowata, ale miała taka być, to nie przeszkadza.
Reszta byłaby naprawdę ok, gdyby nie całkowity brak chemii między głównym - to nie chodzi o brak ociekania seksem, chodzi o totalne "nie granie do siebie tylko obok" - nie uwierzyłam w ten romans, przyjęłam go wyłącznie na wiarę - nie wiem czy umiem wyjaśnić o co mi chodzi. Ale to też kwestia tego, że ta aktorka nie bardzo umie grać, im dalej tym wyraźniej to widać że tylko stoi i się uśmiecha, a przytulana drętwieje jeszcze bardziej.
Pana bardzo lubię, też ma piękny tembr głosu, ale o niebo bardziej podoba mi się w Strażakach - przede wszystkim jest starszy i ma partnerkę która umie grać i mają razem piękną chemię
Teraz oglądam z nim kolejną dramę - You are my glory - ale o tym później.
Och, jeszcze mnie drażniła infantylizacja drugiej - tej z krótkimi włosami, co to cały czas mówi jak dzidzia
I to wyłażące z dramy przekonanie, że będąc ładnym można wszystko łatwiej, lepiej, "jestem piękna więc mogę!" że ładnemu wybaczamy, zapraszamy, piszczymy na jego widok, a jak ktoś ładny nie jest to go można bezkarnie poniżać i traktować gorzej
Nie jest to jedyna drama, która przemyca takie myślenie, a ja tego nie lubię.
Aragonte - Czw 21 Lis, 2024 03:10
| BeeMeR napisał/a: | | Całkiem się zgadzam - ale wyznanie przyjął |
To, że przystojny? No ba!
Dylana z Meteor Garden całkiem lubię, więc może zerknę jednym oczkiem.
BeeMeR - Czw 21 Lis, 2024 09:49
| Cytat: | | To, że przystojny? No ba! | i to, że wyraźnie chciała, żeby ją pocałował
Tylko zdecydowanie lepiej całkiem na trzeźwo i jak się wyjaśni jeszcze co nieco - czy on już wie na pewno kim ona jest?
Wiem, co mi jeszcze lekko zgrzytało w Love 020 - ona od początku do końca mówi do niego "mistrzu", to zaburza równowagę pary, bo wyraźnie stawia go w pozycji dominującej i decyzyjnej, ale on tego nie nadużywa i im ten związek hula poprawnie więc się nie czepiam nadmiernie
Trzykrotka - Czw 21 Lis, 2024 20:46
On głupi nie jest i głowę daję, że od początku wiedział, że ona to ona. Nie dziwił się bardzo kiedy się dowiedział. Trochę jak przy tych tkaninach i awanturze: czekał co z tego wyniknie i pomagał kiedy trzeba.
Aragonte - Pią 22 Lis, 2024 00:32
Też mi się zdaje, że od początku podejrzewał, kim może naprawdę być.
Dotarłam do kolejnego zamachu na bohaterkę i drzemki pod zachwyconym spojrzeniem Księcia w Czerwieni
Ciekawe, czy ta rozpuszczona siostrzyczka ogarnie się trochę po tej akcji z porwaniem i próbą gwałtu. Siostry w sumie jak z Kopciuszka, no nie?
BeeMeR - Pią 22 Lis, 2024 07:00
Chyba muszę kiedyś ponownie obejrzeć Double, żeby się upewnić (każdy pretekst dobry), bo zapamiętałam, że jemu od początku nie pasowała jej przykrywka, ale domyslił sie gdzieś na etapie szkoły albo raczej wspólnego występu dla cesarza, kojarzę, że wtedy obdarzył exa specyficznym spojrzeniem, potem juz szukal potwierdzenia.
Trzykrotka - Pią 22 Lis, 2024 10:15
Tam była taka mała scenka w drugiej części, kiedy bohaterka powoli się ujawnia księciu, zaprasza go na - chyba te pierożki które tak lubi - i mówi mu, że zdradzi mu tajemnicę na swój temat. Ta tajemnica to: "Nie jestem Jiang Li," na co on odpowiada "wiem." Nie pamiętam który to był odcinek.
Siostry faktycznie jak z Kopciuszka. Stopień rozpuszczenia u jednej, a zaciekłości w zazdrości i niechęci do każdego prócz beznadziejnego faceta są kosmiczne. Okropne życie sobie zgotowała - mówię o tej z blizną na twarzy.
BeeMeR - Pią 22 Lis, 2024 10:28
Ta scena byla już później, tak mi się wydaje. No i właśnie- on wiedział od dawna, bodaj początku, ze to nie JL, ale do występu z ex-mężem nie wiedział kto - tak mnie się wydaje - pewnośc zyskał bodaj przy kopalniach albo niewiele wcześniej
Może jak skończę You are my glory - która bardzo mi się podoba acz jak każda drama ma swoje wady - to faktycznie powtórzę Double
BeeMeR - Pią 22 Lis, 2024 19:57
You are my glory
To zdecydowanie bardziej moja drama niż Love 020, więcej obyczaju (i trochę snuja w środkowych odcinkach, ale w przyzwoitych ilościach ), mniej rzeczy od czapy, do tego piękny, ciepły romans bazujący na przyjaźni - to kolejny zdrowy związek w chińskich dramach, co mnie cieszy.
Pani mi się ogromnie podoba Aktorka i postać Pan też, ale to już wiedziałam, a tu jako para ewidentnie dobrze do siebie pasują, świetnie rezonują i oboje są całuśni, jak już się dogadają
Idzie to tak: poznali się w szkole, pan super mądry i przystojny (norma, wiadomo), wpadł pani w oko ale jej nie chciał, więc ich drogi się rozeszły - teraz, 10 lat później znowu się spotykają. Drama ostro reklamuje grę na telefon - jakieś okropieństwo, zręcznościowa strzelanka co do której ani trochę nie próbowałam zrozumieć co kto i dlaczego - pan uczy panią bo ma urlop, a ona ma taką potrzebę (wydało się, że reklamuje grę nie znając jej więc została wrobiona w publiczną rozgrywkę), ale nie angażują się w to emocjonalnie jak w Love 020, tylko skupiają na osobach, spotkaniach, rozmowach.
mv:
https://www.youtube.com/watch?v=fcZnh_Sv6XY
mv całuśne:
https://www.youtube.com/watch?v=1bN2uUspYxo
Loana - Pią 22 Lis, 2024 20:08
| BeeMeR napisał/a: | You are my glory
To zdecydowanie bardziej moja drama niż Love 020, więcej obyczaju (i trochę snuja w środkowych odcinkach, ale w przyzwoitych ilościach ), mniej rzeczy od czapy, do tego piękny, ciepły romans bazujący na przyjaźni - to kolejny zdrowy związek w chińskich dramach, co mnie cieszy. |
O, dziękuję za recenzję! Mam to też na liście do obejrzenia, bo właśnie ładny pan gra i może sobie kiedyś zapuszczę
Aragonte - Pią 22 Lis, 2024 22:27
| Trzykrotka napisał/a: | | Okropne życie sobie zgotowała - mówię o tej z blizną na twarzy. |
Trochę takie jak ta wredna siostra naszej Hafciarki, nie? Tej, która wyszła za pijaka i damskiego boksera, którego chciała wcisnąć głównej bohaterce.
Miałam koszmarne dni w pracy i nie mogłam spać, więc pociągnęłam Double nieco dalej, jestem jakoś po krwawych egzorcyzmach. Całkiem emocjonująco to wyszło, podobało mi się.
Edit: oho, widzę, że nie tylko bojowy wachlarz będzie w użyciu
https://www.youtube.com/shorts/10r2LZmExgc
Trzykrotka - Sob 23 Lis, 2024 09:01
No niestety, na koniec dowalili na krwawo, to też chińska norma Choć może to logiczne, żeby środki przemocy rosły w miarę rangi przeciwnika. Na dozorczynię w poprawczaku wystarczyło niewielę, na macochę potrzebne były egzorcyzmy, ksiezniczka wymaga jeszcze cięższej artylerii.
Sprawdziłam MV z Glory żeby zobaczyć panią BeeMer, miałaś seans z samą Dilrabą Dilmurat! Bardzo ją lubię. Gra mnóstwo. To Uguryjka, stąd nazwisko i wygląd trochę mniej chiński.
|
|
|