Seriale - Oczko!
BeeMeR - Wto 31 Sty, 2023 21:00
Tak, ja też rozumiem, fałszywka spełnia zadanie do którego została wynajęta, babcia szczęśliwa, a prawdziwek pierwsze wejście w hotelu miał dość agresywne... zupełnie nie budzące zaufania. Też bym się bała go dopuścić do babci. Ale spotkanie było piękne w swej prostocie i brutalnej szczerości, i chyba jednak potrzebniejsze babci niż tęcze i jednorożce od fałszywka.
Powoli już odkrywamy karty i przegrupowujemy siły, tj. niektórzy się przyznają, że wiedzą .
Dalej nie umiem sobie za bardzo wyobrazić jak wygląda randka z najstarszym bratem, ale się staram Może do końca dramy mi się uda
W Glinach zaś urocze cameo YYS (Pasikonika)
Tak nawiasem, tu też spokojnie mogłoby nie być romansu wcale - i właściwie prawie nie ma
Został mi ostatni odcinek.
Trzykrotka - Śro 01 Lut, 2023 08:18
Do You Like Brahms? - doszłam do 6 odcinka.
Ta drama jest tak niepochopna, że wczoraj mnie uśpiła i musiałam przewijać odcinek w tył. Zaczynam po troszku poganiać wszystkie sceny, w których bohaterowie siedzą obok siebie w milczeniu, lub idą obok siebie w milczeniu, lub patrzą na drugą osobę z daleka w milczeniu.... To nie moje przywidzenie, sceny naprawdę rozgrywane są niespiesznie i - zwłaszcza bohaterkom - reakcja na czyjeś słowa i zachowania zabiera sporo czasu.
Mam co prawda nastrój na coś spokojnego, ale nie myślałam, że az tak. Może rzecz nie jest nawet w tempie, tylko w aktorach, bo nie wszyscy z młodszych dają sobie z tym radę. Park Eun Bi jest najlepsza, jest naprawdę bardzo dobra w emocjach nawet w tych małych zastygnięciach. Gorzej jest z Min Jae - on musi mieć więcej treści do grania, jak w DaLi choćby, tutaj jest ładny ale mdły. A najgorzej wypada heroina numer dwa, Park Ji Hyun, która wszystko gra z tą samą nieruchomą twarzą i skwaszoną miną.
Admete - Śro 01 Lut, 2023 08:36
Zupełnie inaczej odbierałam ten serial. Dla mnie tam właśnie najwięcej się działo między bohaterami. Przewijałam inne sceny. Wcale się nie zdziwię, jak mnie najdzie na trzeci seans. Podobnie mam z Marriage contract, pierwszym sezonem Strangers, Chocolate i Through The Darkness.
Trzykrotka - Śro 01 Lut, 2023 09:21
Tak, racja, scenariuszowo najważniejsze jest to, co między bohaterami. Zresztą to wszystko jest pięknie rozpisane, subtelnie, krok po kroku. Ja też bardzo lubię takie dramy. Ale tutaj trochę brakuje mi życia, zwłaszcza drugi plan jest nie wygrany do końca.
BeeMeR - Śro 01 Lut, 2023 09:29
Ja miałam jak Trzyktotka, tylko bardziej, te bezsłowne posiedzenia i patrzenie w dal albo na siebie bezbrzeżnie mnie nudziły
Mało kiedy rezygnuję z dram, mam szeroki wachlarz tolerancji, lubię snuje i slow burny, mogę przewinąć pół dramy oglądając tylko wybrany wątek, ale w Brahmsie się jak dla mnie nie działo nic i nie zmogłam
Skończyłam Mrs Cop - i nawet, zauważcie, nie narzekałam na zmęczenie materiału ani że za długie jak to z reguły mam przy kryminałach
Świetnie zagrane, a kissu na koniec śliczny, pięknie wieńczy subtelny, ale sukcesywnie rozwijający się wątek tej pary
https://youtu.be/N7csiPkirso
Admete - Śro 01 Lut, 2023 09:54
Nie pierwszy raz mam zupełnie inaczej niż reszta. Nie przeszkadza mi to jednak zupełnie. Przyzwyczajona jestem Każdy ma swoje. Mnie lakorny nie ciągną w najmniejszym nawet stopniu i to się raczej nie zmieni
RaczejRozwazna - Śro 01 Lut, 2023 09:57
Ładny ten kiss i para mi się podoba, chętnie bym obejrzała niespieszny, subtelny romans teraz, ale bez kryminału.
CC - czyzby Noona nie wytrzymala?
BeeMeR - Śro 01 Lut, 2023 10:14
Mnie też nie przeszkadza, że mam inaczej, nikogo nie namawiam do lakornów, najwyżej spamuję tym, co mi się podoba
Już nawet nie piszę, że powtórkowo jestem w połowie jednego z moich ulubionych
Bo już o nim pisałam, więc gdyby ktoś był zainteresowany to by spróbował już dawno. Ale prawdopodobnie jest to tylko dla mnie, jak chińszczyzna en masse dla Trzykrotkowej Gosi - i zupełnie wszystko ok, a jak obejrzę coś nowego to napiszę.
Ale cieszy mnie też, jak coś się podoba nie tylko mnie - jak obecnie CC.
Drama ma idealne tempo jak dlamnie - nie za szybko i nie za wolno, postaci nakreślone są w dużej mierze wymiarowo, zagrane bardzo dobrze. Romans głównej pary mi nie gra, doszłam już do najbardziej beznamiętnego obustronnego wyznania ever ale to jest najmniej istotne tutaj. Bardziej mi zależy, żeby ona nie zmuszała się do ślubu z mężczyzną, którego nie chce niż żeby coś wyszło głównym. No i żeby prawdziwek się odnalazł z babcią - a to się jak dotąd rozwija bez zarzutu
RaczejRozwazna - Śro 01 Lut, 2023 10:27
To wyznanie nie jest do końca takie jak się wydaje, poczekaj do początku kolejnego odcinka W każdym razie pasowało ono tam jak pięść do nosa
Loana - Śro 01 Lut, 2023 10:33
| Trzykrotka napisał/a: | Do You Like Brahms? - doszłam do 6 odcinka.
Ta drama jest tak niepochopna, że wczoraj mnie uśpiła i musiałam przewijać odcinek w tył. (...) Park Eun Bi jest najlepsza, jest naprawdę bardzo dobra w emocjach nawet w tych małych zastygnięciach. |
Czyli to mogłaby być drama do oglądania przed snem, na wyciszenie Dobrze wiedzieć!
I dla ParkEunBin to włączę, uwielbiam ją oglądać na ekranie - chociaż do tej pory widziałam raczej jej role, gdzie grała energetyczne osoby. Ciekawie będzie ją zobaczyć jako wyciszoną, spokojną dziewczynę
Ale nie wiem, kiedy zacznę oglądać, na razie wolno idę do przodu z "Showtime begins", ale bardzo wolno, bo jednak praca wygrywa
Admete - Śro 01 Lut, 2023 18:46
Missing: The Other Side 2 się skończyło i ciekawa jestem czy zrobią 3 sezon. Zakończenie jest otwarte, więc wszystko możliwe.
BeeMeR - Śro 01 Lut, 2023 21:16
| RaczejRozwazna napisał/a: | | To wyznanie nie jest do końca takie jak się wydaje, poczekaj do początku kolejnego odcinka | Widziałam, zakończenie sceny jest m/w takie jak się spodziewałam, tj. nie było możliwości, żeby było jakoś bardziej inaczej Jak dla mnie ta scena była i tak przede wszystkim dla podsłuchującej
Trzykrotka - Śro 01 Lut, 2023 23:36
W Brahmsie więcej dramatów na bazie uczuć, które nie idą w parze z poziomem muzycznym tych, którzy kochają. Trochę nie rozumiem, czemu ktoś okrzyknięty geniuszem nagle nim być przestaje i musi wracać do ćwiczeń z profesorem, ale i bez tego łapię ogólne zakręty. I jak na odcinek 8 przystało, były wyznania i kissu.
Jestem w połowie.
Loana - Czw 02 Lut, 2023 10:34
| Trzykrotka napisał/a: | W Brahmsie więcej dramatów na bazie uczuć, które nie idą w parze z poziomem muzycznym tych, którzy kochają. Trochę nie rozumiem, czemu ktoś okrzyknięty geniuszem nagle nim być przestaje i musi wracać do ćwiczeń z profesorem, ale i bez tego łapię ogólne zakręty. I jak na odcinek 8 przystało, były wyznania i kissu.
Jestem w połowie. |
Już wyznania i kissu? Jakoś szybko, wydawało mi się, że to dłużej w tej dramie przeciągną. Dziękuję za sprawozdanie
Trzykrotka - Czw 02 Lut, 2023 11:30
Prawidłowe tempo, 8 odcinek, kissu musi być Choć on był jak dla mnie trochę nagły - temperatura tego romansu jest bardzo letnia, państwo niewiele czasu ze sobą spędzają, niewiele w sumie nawet o sobie wiedzą. Teraz zaczyna się robić trochę dramatycznie z powodu namolnej Drugiej...
Tam są zapętlone dwie sprawy: życie osobiste z zawodowym, bo cała czwórka, a nawet piątka bohaterów zajmuje się muzyką. Nasza główna bohaterka jest bardzo słabą wykonawczynią, ciągle się podkreśla, że gra na szkolnym poziomie, bo późno zaczęła. Reszta jest od niej o wiele poziomów lepsza (np. do Drugiej nasza Sung Ah idzie na lekcje mistrzowską). I stąd mamy dramatozy: bohater zgadza się akompaniować Drugiej, ale odmawia Pierwszej.
RaczejRozwazna - Czw 02 Lut, 2023 11:44
| Trzykrotka napisał/a: | | I stąd mamy dramatozy: bohater zgadza się akompaniować Drugiej, ale odmawia Pierwszej. |
A to egoista
Trzykrotka - Czw 02 Lut, 2023 12:06
Pragmatyk Profesor ostrzega go, żeby nie zaniżał poziomu akompaniowaniem komukolwiek, choćby własnej dziewczynie, bo w ten sposób zaniża swoją "wartość rynkową." Jeśli już, to musi to być KTOŚ - czyli druga, pani genialna i "córka grupy takiej-to-a-takiej." Na szczęście bohater otwarcie się do tego bohaterce przyznaje, a ona - siedząc w tym małym i zazdrosnym swiatku - jest w stanie to przyjąć.
Admete - Czw 02 Lut, 2023 12:41
A mnie się ten romans wydawał właściwy. Taki jaki może być w danych warunkach. I zakończenie będzie dobre dla pani i pana. Zawodowe i osobiste. To granie głównej jest życzeniowe, na koniec zrealizuje marzenie i grać przestanie. Mam w rodzinie dziecko w szkole muzycznej i rozumiem , jaki musi być wysiłek, żeby grać na akceptowalnym poziomie. Zwłaszcza na instrumentach smyczkowych. Trzeba poświęcić życie.
Trzykrotka - Czw 02 Lut, 2023 15:01
Nie mam zastrzeżeń do romansu, może tylko do jego temperatury, bo wydaje mi się trochę na dystans. Tłumaczę to sobie faktem, że pani czuje mimo zakochania respekt dla pana, który w czasie koncertu zasiada przy fortepianie solisty, podczas gdy ona zajmuje miejsce w ostatnim rzędzie dla skrzypiec i jeszcze zostaje z niego usunięta jako zbędna. I jako - niestety - osoba, którą życie odarło z wielu złudzeń, nie bardzo rozumiem tę upartą chęć grania na skrzypcach w ramach zawodu, kiedy jest to cel tak bardzo niedosiężny. Ale ja od dawna o niczym nie marzę, więc pozwalam na to bohaterce. Niech jej dobrze będzie.
Admete - Czw 02 Lut, 2023 15:25
Ona po prostu chciała to zakończyć, stanąć raz na scenie.
Trzykrotka - Pią 03 Lut, 2023 10:35
Odcinki 9-10 i dużo smutków i dramatoz. Smutki są dobre, zrozumiałe: i te walczących o przetrwanie profesorek i profesora, który skrycie wolałby być solistą niż pedagogiem i ten naszej bohaterki, że wciąż nie jest tak dobra, żeby nie dyrygowała nią własna akompaniatorka i bohatera, bo ten niechciany model życia...
Ale nie mogę z tymi amerykańskimi dąsami przyjaciół, obrażaniem się "bo mi nie powiedzialaś" - naprawdę przyjaźń ma polegać na zwierzaniu się sobie z absolutnie wszystkiego? No nie, nie. I pretensje przyjaciela bohatera, że kiedyś, przed laty, śmiał kochać się w Drugiej równocześnie z nim Tak jakby sam sobie zaplanował nieszczęśliwą miłość i twardo przy niej trwał. Mam nadzieję, że te problemy na siłę szybko się skończą.
Edit:
Odcinek 11 z wyprawą do innego miasta i długą, spokojną, całodniową randką naszych zakochanych jest tak slodki i ładny, że na bank musimy się tym nacieszyć na zapas, bo idą ciężkie czasy dla bohaterów. No i jasne W odcinku 12 mamy wszelkie możliwe plagi egipskie... Nie będę tego może wyliczać, bo Loana szykuje się do oglądania. Wszystko się kruszy i ucieka spod nóg, a na koniec 12 odcinka Song Ah widzi, że jej chłopak odjeżdża taksówką z Drugą, choć mówił, że nie mogą się spotkać, bo mama przyjechała. Ani chybi okłamał i zdradza, więc chyba streszczenie z dramabeans wystarczy mi na następne 2 odcinki i obejrzę tylko samą końcówkę. Ale deprecha
Admete - Pią 03 Lut, 2023 13:49
Nie pamiętam, żeby zdradzał - może przewinęłam
Jaka świetna obsada - oczywiście zamierzam oglądać - tematyka mnie średnio kusi, ale dla trójki panów - koniecznie.
https://www.dramabeans.co...-attorney-shin/
Trzykrotka - Pią 03 Lut, 2023 15:54
No pewnie ze nie zdradzał. Ale w oczach niepewnej siebie Song Ah wyglądało to podejrzenie i okropnie i było gwoździem do trumny.
Loana - Pią 03 Lut, 2023 16:09
| Trzykrotka napisał/a: | Odcinek 11 z wyprawą do innego miasta i długą, spokojną, całodniową randką naszych zakochanych jest tak slodki i ładny, że na bank musimy się tym nacieszyć na zapas, bo idą ciężkie czasy dla bohaterów. No i jasne W odcinku 12 mamy wszelkie możliwe plagi egipskie... Nie będę tego może wyliczać, bo Loana szykuje się do oglądania. Wszystko się kruszy i ucieka spod nóg, a na koniec 12 odcinka Song Ah widzi, że jej chłopak odjeżdża taksówką z Drugą, choć mówił, że nie mogą się spotkać, bo mama przyjechała. Ani chybi okłamał i zdradza, więc chyba streszczenie z dramabeans wystarczy mi na następne 2 odcinki i obejrzę tylko samą końcówkę. Ale deprecha |
Ło raju! DZIĘKUJĘ za ostrzeżenie. To w takim razie ja przy tych odcinkach też się podeprę streszczeniem, ja tego dla takich dramatoz oglądać nie mam zamiaru!
Chwilowo mam przerwę od oglądania czegokolwiek, ale liczę, że dzisiaj uda mi się jakiś odcinek obejrzeć wieczorem, a nie że padnę znowu jak zwłoki -_-'
BeeMeR - Pią 03 Lut, 2023 19:16
Skończyłam Curtain Call, podobało mi się, ogólnie jedna z ciekawszych dram.
Około 3/4 dramy cokolwiek spadło tempo akcji, ale to norma w dramalandzie, nie było tak źle
No i żadnych durnych rozstań ani fikołków pod koniec, no bo romansu to tu raczej nie ma, pomijając jedno niezbyt trafione wyznanie, które nieco zgrzyta
Zakończenie w dużej mierze otwarte pod tym względem bardzo mi odpowiada. Powolne oswajanie kuzyna i przez kuzyna jest bardzo udane, najpierw przez osoby spoza rodziny, (ze szczególnym uwzględnieniem fałszywka i ich wyprawy wspomnieniami i szlakiem babci oraz męskiego wieczoru ), potem dopiero rodzeństwo. Aktor doskonale dobrany z dość surową urodą i odpowiednim sposobem gry
|
|
|