Seriale - Pod Duchem, Małpą i Samurajem czyli dramaland po raz 16
Admete - Nie 02 Gru, 2018 12:36
| Alicja napisał/a: | | Takie odwracanie uwagi od problemu |
To znaczy pan się na swój sposób zakochuje, ale po stronie dziewczyny nie widzę Ona jest zafiksowana na pętli czasowej
W Sky Castle mam nadzieję, że jedna z żon i matek trochę się w końcu postawi temu okropnemu mężowi. Już zaczęła. Natomiast inna pewnie dostanie mocno po czterech literach, bo skupia się głównie na pozorach, faworyzuje starszą córkę, zapomina o młodszej. To znaczy my widzowie wiemy, dlaczego tak postępuje, ale mimo wszystko jej to nie usprawiedliwia.
BeeMeR - Nie 02 Gru, 2018 12:48
Nic nie liczyłam, samo się zauważyło
Torebki są w Teriusie wpisane i wyeksponowane znakomicie, aut, zabawek i pluszanek się nie czepiam, nawet jeśli zupełnie nie ogarniam uroku pluszaka z kupą na głowie (ja to tak widzę) którego wtykają wszędzie , ale te kurtki to mnie już rozwaliły - i jeszcze SJS mówił o nich tak nijakim tonem, że niby myślał, że może dzieciom będzie zimno - czytaj, że mama nie umie o nie zadbać
Dobrze, ja wiem, że to tylko drama, dokończę sobie w tygodniu, teraz się zmagam z Alzheimerem u spadkowej babci
edit:
Muszę przyznać na rzecz Teriusa, że rozczmuchałam się na widok SJS w stroju i kapelutku ajumm z Jeju podejmującego się wszelkich prac dodatkowych
Aragonte - Nie 02 Gru, 2018 15:00
| BeeMeR napisał/a: | "Odwołaj spotkanie ze ślimakiem" przeczytałam w napisach spadkowych - chyba pora spać
Nadmienię tylko, że drama się świetnie ogląda, Hwan wielce skutecznie wręczał pannie naszyjnik w podejściu drugim tj. Z dobijaniem się do drzwi w stanie ululania w trąbkę, ze zawaleniem się na pannę i spędzeniem u niej nocy pod jednym kocem, na zmianę
Potem jeszcze wszyscy pojechali na wycieczkę zwiedzać jaskinie i całować się na wiszącym moście tudzież umierać z zazdrości |
A jak ci się podobało np. karmienie na żądanie w samochodzie? BTW leciała tam piosenka LSG w tle
W scenie po ululaniu ładnie było nakrywanie się kocykiem - naprzemienne, oczywiście
A w wycieczce scena w jaskini i absurdalne, ale jakoś i tak ładne osłanianie dłonią przez Hwana
BeeMeR - Nie 02 Gru, 2018 15:51
To były ładne sceny ale rozwodnione sa okropnie (dużo przewijania). Jestem po obudzeniu się babci tj. Po wspólnym spaniu u jej łóżka muskając się palcami.
Hwan zerwał z Mimozą ale chyba nie przyjęła tego do wiadomości.
Aragonte - Nie 02 Gru, 2018 15:52
Oni tak naprawdę w ogóle nie byli parą - tj. z jego perspektywy, Mimoza może uważała inaczej.
BeeMeR - Nie 02 Gru, 2018 15:56
Ano owszem, wyjaśniał jej swoje stanowisko, że wszystko było ok zanim się zaangażował gdzie indziej
Trzykrotka - Nie 02 Gru, 2018 20:31
Alicjo, dramowej mamy z Teriusa chyba żadna z nas dotąd w niczym nie widziała, więc bez obaw. Aktorka dostała parę dni temu nagrodę dla wschodzącego talentu, czy coś w ten deseń (jak to oni potrafią wynagradzać), więc wiesz - super znana chyba nie była. Miło się na nią patrzy.
A ja obleciałam Wspomnienia z Alhambry. Wah! Wah!
Ta scenarzystka jak zaczyna, to na bogato. Na początek - Barcelona i Grenada i przepiękne zdjęcia z obu miejsc, ale nie takie pocztówkowe cudowności, tylko bieganie po ulicach, zaglądanie do knajpek, do Hostelu Bonita, koncertowo zakurzonego i po studencku niedbałego, a jednocześnie ślicznie hiszpańsko przytulnego. Dokładnie taką miałam klatkę schodową, kiedy byłam w Barcelonie
Druga bardzo przyjemna rzecz - Hyun Bin wygląda znakomicie. Normalne włosy, podróżny strój zamożnego Seulczyka, wygodny i na swój sposób wytworny. O wiele mniej (a właściwie wcale) wytworna PSH jest przy nim malutka, "domowa," i póki co fajnie wypada. W tle mamy kryminał, ale najlepsze jest wyjaśnienie mieczy i rycerzy w zbrojach. Kiedy Hyun Bin wyszedł nocą na plac w Grenadzie i spojrzał w stronę fortecy górującej nad miastem, a stamtąd cichym lotem nadleciał kawał głazu jak wystrzelony z katapulty i rozwalił kawał muru, a z uliczki wyjechał rycerz w pełnej zbroi, spadł z konia i skonał u stóp Hyun Bina, myślałam, że to a/wyobraźnia, b/wspomnienia z przeszłości c/reinkarnacja d/reminiscencje przeczytanej książki. Wyjaśnienie było i rozczarowujące i zachwycające równocześnie, a późniejsze bieganie do kibelka w jednej restauracji po zardzewiały miecz bawiło mnie aż do rechotu.
O co chodzi - o wielkie pieniądze i o to, kto pierwszy dorwie genialnego programistę i zdobędzie te wielkie pieniądze. PSH, choć jeszcze o tym nie wie, odgrywa w intrydze kluczową rolę.
Podobało mi się. Co prawda W też mi się bardzo podobało, więc.... Ale mocno bo też ten Hyun Bin, panie....
BeeMeR - Nie 02 Gru, 2018 20:41
| Trzykrotka napisał/a: | | obleciałam Wspomnienia z Alhambry. Wah! Wah! | Wrzucisz?
| Trzykrotka napisał/a: | | dramowej mamy z Teriusa chyba żadna z nas dotąd w niczym nie widziała, więc bez obaw | Już nie mówiąc o tym, że bardziej jesteśmy oblatane gdzie który pan gra
Admete - Nie 02 Gru, 2018 20:50
Ja już jutro tę Alhambrę obadam. Mam trochę nadziei ze względu na reżysera - że potrafił ogarnąć scenarzystkę
Alicja - Nie 02 Gru, 2018 21:09
Podpowiedzcie,ale tak po polsku o czym ta Alhambra ma być?
| BeeMeR napisał/a: | | te kurtki to mnie już rozwaliły - i jeszcze SJS mówił o nich tak nijakim tonem, że niby myślał, że może dzieciom będzie zimno - czytaj, że mama nie umie o nie zadbać |
Ja te kurtki odczytałam jako szczyt możliwości i troski i zadbania rodzinę, taka opiekuńczość, bo zauważ - mama też dostała kurtkę
Już widzę jak w Polsce facet zaprasza kobietę na plaże, zktórą nawet jeszcze nie randkuje, i ot, tak sobie , wyciąga z bagażnika nową kurtkę z metką i mówi " popatrz, kupiłem na wszelki wypadek kurtkę - jakby trochę wiał wiatr, żeby ciebie nie zawiało"
Trzykrotka - Nie 02 Gru, 2018 21:54
| Alicja napisał/a: | | Podpowiedzcie,ale tak po polsku o czym ta Alhambra ma być? |
Na razie jeszcze same nie wiemy, ale z tego, co widać,
BeeMer Wrzucę
BeeMeR - Nie 02 Gru, 2018 21:54
| Cytat: | Ja te kurtki odczytałam jako szczyt możliwości i troski i zadbania rodzinę, taka opiekuńczość, bo zauważ - mama też dostała kurtkę |
No popatrz, a ja odczytałam tylko: "Popatrz, North Face nas sponsoruje i muszę coś głupiego powiedzieć"
No dobra, powinnam była już dawno przyzwyczaić się do reklam kurtek, ale one dawane w formie prezentu zawsze najbardziej mnie wkurzały, bo były najbardziej oderwane od dramy, wetknięte byle gdzie.
Czepiam się, wiem - nie przejmujcie się
BeeMeR - Pon 03 Gru, 2018 10:11
Skończyłam Wspaniały Spadek - melo było oszałamiające, romans sympatyczny, Drudzy odpowiednio odstawieni na boczny tor, Kamerdyner i mama zasygnalizowani delikatnie, Babcia jeszcze w miarę zdrowa, firma utopijnie oddana pracownikom - może być. Wyjazd na studia zagraniczne (kulinarne by potem gotować w Korei ) wprawdzie nie jest moim ulubionym rozwiązaniem, ale przynajmniej oszczędzono nam "dwa lata później..." i zakończono całusem i wizją spotkania "biznesowego" tudzież powrotu na ferie - całkiem usatysfakcjonowanam.
Z ploteczek - pewnie czytałyście w swoim czasie, że kręcenie kissów nie miało w sobie nic z romantyzmy, przy pierwszym LSH przycisnął HHJ nos, więc przy drugim ona ścisnęła mu policzki
http://www.dramabeans.com...hyo-joo-part-1/
Aragonte - Pon 03 Gru, 2018 12:34
A nie, nie szukałam chyba informacji dodatkowych o dramie.
Jasne, że rozwiązanie zaserwowane w końcu jest utopijne, ale w sumie nie czepiałam się motywu rozstania, bo od razu było zasygnalizowane, że to żadne rozstanie bez dzwonienia itepede, tylko z budowaniem dalszej relacji na odległośc. I zrozumiałam, że tam bardziej chodziło o szkołę dla autystycznego brata, a nie jego siostry?
BeeMeR - Pon 03 Gru, 2018 13:01
Niby tak, ale było to równie wiarygodne co studia kulinarne w USA
Nigdzie nie było powiedziane że brat zna angielski, dodawaj autystykowi stresu i nauki języka
Oj tam, czepiam się
Aragonte - Pon 03 Gru, 2018 14:31
Nie, nie, masz rację ale doceniłam fakt, że nie było kliszy typu: wyjazd na dwa lata i zero kontaktu, "bo tak tęskniłam/tęskniłem" Tutaj przynajmniej jakoś normalniej to wymyślili. I podobało mi się, jak Hwan uczył brata bohaterki swego numeru telefonu i szkolił, co ma robic, kiedy jakiś obcy facet będzie się do niej zbliżał
Trzykrotka - Pon 03 Gru, 2018 15:46
Mimo tej rozmytej nieco końcówki Shinning Inheritance to jest bardzo przyjemna drama. I wychowawcza i mila dla oka.
A tymczasem na tumblrze wożą się - po 2 odcinku - po bohaterze Hyun Bina w Alhambrze. Podobno dupek.
Ja się pytam - czy on i Lee Min Ho uparli się grywać dupkow? Może w kontrakcie to mają zagwarantowane?
BeeMeR - Pon 03 Gru, 2018 17:35
Tak, to jest naprawdę przyzwoite melo (bo jak sobie przypomnę Nice Guy ), a końcówka (mimo wytkniętego braku logiki tu ówdzie) jest nadziejna - państwo się lubią i mają plan: jedno przyjedzie najpierw w "interesach", drugie potem na ferie/wakacje itp. kontakt ma być - ok, niech tak będzie, a nie takie "nie dzwoniłam bo tęskniłam".
Drugie - pamiętam, że drama ma już prawie 10 lat i cieszę się, że w epoce kissów a'la śnięta ryba te wyglądają przyzwoicie (mimo zakulisowych niedogodności ).
| Trzykrotka napisał/a: | | na tumblrze wożą się - po 2 odcinku - po bohaterze Hyun Bina w Alhambrze. Podobno dupek. | Oj, szkoda, bo już się cieszyłam na seans jak skończę Teriusa - myślałam, że widziałaś początek i masz całkiem pozytywne zdanie
Trzykrotka - Pon 03 Gru, 2018 18:31
Po 1 odcinku tak. Podobno w drugim wyszła dupkowatosc. Sprawdzę to osobiście dziś.
Admete - Pon 03 Gru, 2018 18:34
Priest się trochę polepszył, chyba obejrzę dalej. Widać potrzebowali dłuższego wstępu. Natomiast po 10 minutach Alhambry czuję się znudzona. Spróbuję jeszcze, ale nie mam się tam jak zaczepić emocjonalnie. Kolorowo, ale nic z tego nie wynika - dla mnie subiektywnie. Nie lubię PSH, zgrzyta mi Korea w Hiszpanii. Dla romansu obejrzę Clean with passion, a dla akcji Sky Castle i Nobody children. Dziś zaczyna się remake Bad detective. Na pewno spróbuję.
EDIT: No nuda jednak z tą Alhambrą. Schemat jak w W tylko tam był komiks, a tu gra.
EDIT 2: Matko jedyna jaka ta PSH sztuczna. To już ja bym lepiej udała, że płaczę I na tym kończę narzekanie i poddaję się w przypadku tej dramy
Ta scenarzystka zrobiła Nine i Królową z inną osobą. Mam wrażenie, że ta druga scenarzystka dodawała głębi i jakieś ciemniejsze elementy. Razem to nieźle wychodziło. A samodzielnie, to już nie to samo. Takie kolorowe bawidełko.
Alicja - Pon 03 Gru, 2018 19:30
No i brawo! Pięknie! Przytyłam 2 kg w ciągu pół roku i to wszystko przez wieczorno - nocne oglądanie dram
1. człowiek musi się najeść zanim obejrzy dramę, bo na głodnego to zamiast o fabule będzie zastanawiał się co on tam ciągle jedzą.
2. podczas oglądania dram człowiek i tak ma ślinotok, bo oni bez przerwy coś jedzą
3. mlaszczą przy tym i cmokają tak zachęcająco, jedzenie jest różnorodne i tak paruje, że patrz pkt 2
4. tylko przy Teriusie nie byłam głodna, ale oni w tej dramie wyjątkowo mało jedli
5. wszyscy wiemy jak kończy się jedzenie późnym wieczorem
Teraz pytanie: rzucić dramy czy zmienić rozmiar spodni. Na ćwiczenia nie mam czasu, a w oglądanie bez podjadania już nie wierzę
Maids bardzo mi się podoba. Na szlachciankę vel. służącą spada tyle nieszczęść, że zakładam się sama ze sobą w którym odcinku wyzionie ducha. Pomysłowość scenarzystów w tym zakresie jest szeroka. To chyba jacyś sadyści Ale jedzenia nie poskąpili
Admete - Pon 03 Gru, 2018 19:36
| Alicja napisał/a: | | Na szlachciankę vel. służącą spada tyle nieszczęść, że zakładam się sama ze sobą w którym odcinku wyzionie ducha. |
Nie wyzionie Zapewniam To Jewel in the palace ci ni będę polecać, bo połowa dramy to walka o władzę w królewskiej kuchni Takie food porn. Ale tak serio to nie jedz podczas oglądania. Da się zrobić.
BeeMeR - Pon 03 Gru, 2018 20:25
| Alicja napisał/a: | | tylko przy Teriusie nie byłam głodna, ale oni w tej dramie wyjątkowo mało jedli | A u mnie właśnie zastawili stół Teriusa wszelkimi dobrami i mlaszczą
Na Jeju z kolei jedli owoce morza, ale to mnie akurat mało kusi
Trzykrotka - Pon 03 Gru, 2018 21:46
Od owoców morza długo jeszcze mnie chyba będzie odrzucać po tym, jak w AM1994 obżerali się tymi gigantycznymi morskimi ślimakami Co prawda twierdzili, ze świetne, ale ja z trudem zatrzymałam obiad w żołądku. A przecież kiedyś zjadłam całą ośmiornicę, krojąc mackę po macce - i dalo się. Ech... to chyba przez te wszystkie diety tak się zmienia percepcja i niechęć do tego, co kiedyś się lubiło.
Co do Alhambry, to nie mam aż tak negatywnego odbioru jak Admete, ale po drugim odcinku zachwycona też nie jestem. I stwierdzam jedno: to jest na razie jak powtórka z W, tyle, że tam chodziło o świat rysowany, a tu o rozbuchaną grę komputerową. Granada jest urzekająca i uważam, że w pierwszym odcinku grała cudownie, bo była tłem dla pojedynku z Maurem i średniowiecznych potyczek na wspaniałe miecze. Noc spędzona ma zdobywaniu zardzewiałego oręża, cudownie malowniczy przeciwnik z podmalowanym okiem, urok tego na pół arabskiego na pół europejskiego miasteczka, mgła tajemniczości, przeplatanie się świata gry ze światem wakacyjnej nocnej zabawy - to wszystko bardzo mi się podobało. Podobał mi się też pensjonat Bonita. W bardzo podobnych mieszkałam w Lizbonie i Barcelonie.
Ale drugi odcinek to już powtórka z W. Oraz przeskoki w czasie, które - jak pamiętamy z W, mogą niestety ugryźć w tyłek, bo zamiast wprowadzać element niepewności, tylko mącą jasność przebiegu akcji.
Co do obsady, to Hyun Bin i jego arcywróg dobrani są dobrze. Hyun Bin owszem, gra dupka, ale - jak zwykle - Amerykanki przegięły z narzekaniem, rozpatrując tę postać li i jedynie w kategoriach romansu z PSH. A mnie ten romans (in spe, a może wcale) nic nie odchodzi. Trudno o bardziej niedopasowaną aktorską parę niż tych dwoje. Od razu tak czułam i sprawdza się.
No nic, dam jeszcze dramie szansę i spojrzę w następnym tygodniu, jak się rozwija, ale wielkich nadziei już nie mam.
BeeMeR - Pon 03 Gru, 2018 22:01
| Trzykrotka napisał/a: | | w AM1994 obżerali się tymi gigantycznymi morskimi ślimakami | SJS z dziećmi też je wyjmowali ze skorupek A Blondyn zmył farbę i wygląda o niebo lepiej.
| Trzykrotka napisał/a: | | Trudno o bardziej niedopasowaną aktorską parę niż tych dwoje |
Mnie ta para (po zwiastunie) kojarzy się z KRW oraz SSK z Black Knight - może przez niedomkniętą buzię pani
|
|
|