Seriale - Kraina konfucjanizmem płynąca, czyli dramaland - odcinek 7
BeeMeR - Czw 03 Wrz, 2015 00:03
No, mnie się 17. bardzo podobała, ale ja mało obiektywna jestem w przypadku tej dramy - zresztą na co mi obiektywizm jak mam pięknolice wampiry
Agn - Czw 03 Wrz, 2015 09:11
| Trzykrotka napisał/a: | Może tak być Już dziś premier rzucał mu mordercze spojrzenia, kiedy zobaczył Gwi w szacie, którą sam chciał nosić.
Nie mogę się doczekać |
Nasz KSY to raczej zbiera siły na jednego Gwi. Mógł zabić - nie zabił. Więc pewnie tego nie zrobi.
| BeeMeR napisał/a: | | No, mnie się 17. bardzo podobała, ale ja mało obiektywna jestem w przypadku tej dramy - zresztą na co mi obiektywizm jak mam pięknolice wampiry |
I tak masz więcej obiektywizmu, niż ja.
Ja sobie dopiero wieczorem obejrzę wampira... Ech... No ale jak napisy są dopiero teraz, to cóż czynić? *wzdycha aż firanki furkoczą*
Na dobry początek dnia...
BeeMeR - Czw 03 Wrz, 2015 09:34
| Agn napisał/a: | I tak masz więcej obiektywizmu, niż ja. | Och,najwyżej krztynę
Powiem tak, w tym odcinku Junki był świetny aktorsko - nie to żeby w poprzednich był zły ale tu miał coś innego do zagrania - Ji Sunga z KMHM nie przeskoczył bo szans i nie miał ale kilka wersji KSY bardzo zacnie mu wyszło
No a jedną z szatek najwyraźniej zaiwanił Gwi
Gwi też jest cudny - jak po walce wlókł się na swój tron (bo chyba nie będzie spoilerem, że żaden z wampirów nie zginął cztery odcinki przed końcem) to ruszał się jak staruszek po udarze
W wersji królewskiej trochę mniej mi się podoba niż w szlacheckich hanbokach - cóż zrobić
A król rozebrany ze smoczej szaty wygląda całkiem jak długaśny przecinek
Bardzo mi się podobała reakcja sługi KSY na YS w wersji giseang - wprawdzie napisów tu brakło ale i tak cudna reakcja
Tyle w kwestii strojów
Admete - Czw 03 Wrz, 2015 19:03
Wiecie co - japońskie nazwiska i imiona da radę zapamiętać bardziej niż koreańskie. Motoharu Asahina, Momoko Sugisaki, Koharu, Fumiko Napisy do kolejnego odcinka mojego serialu japońskiego się pojawiły. Matka bohaterki jest na wpół szalona - odrzuciła swoje dziecko już w trakcie ciąży i postanowiła zrobić z córki służącą. Romanse nie - romanse powoli się rozwijają Wolę wdowca od rozwodnika
Agn - Czw 03 Wrz, 2015 23:43
| Admete napisał/a: | | Wiecie co - japońskie nazwiska i imiona da radę zapamiętać bardziej niż koreańskie. |
Niby tak, ale ja się już i tak przyzwyczaiłam. I nawet lubię te koreańskie.
Oglądam 17tkę Scholara - och, cudny odcinek! Dzieje się, Sung Yeol walczy sam ze sobą (i czy on właśnie zabił w sobie tą ludzką część??? ), co było świetną sceną samą w sobie (w ogóle bardzo podoba mi się to odbarwienie ekranu na czas wewnętrznej walki), Yang Sun usiłuje zwiać, ale oczywiście łapią ich na granicy... i co robi Ponury Grabarz? Ano prawi, że jak ktoś chce pójść do podziemnego świata, to on ich tam zabierze. Czy to jakieś mrugnięcie okiem czy jak?
Btw faktycznie Junki dał czadu. Też mi się bardzo podobał. I co ciekawe - wyglądał strasznie. Wg mnie super.
A co z Gwi? Gwi po tylu setleciach siedzenia na tyłku nagle ruszył na tron, jakby te stulecia temu już nie mógł. Nie chciało mu się? No i zasiadł na tronie.
Nie, Soo Hyukowi nie jest dobrze z tą koroną. Wygląda nieatrakcyjnie jak jasny gwint. Ale za to podejrzałam, czy mi działa 18tka i nadziałam się na niego w koronie ORAZ na koniu i tu już prezentował się bardzo... mhmmm... ktoś ma na zbyciu wachlarz?
PS 11 żołnierzyków: http://www.dramafever.com...litary-in-2015/
No dali takie zdjęcie Siwona, że proszę siadać...
Trzykrotka - Pią 04 Wrz, 2015 01:07
Cały dzień mnie nie było, a teraz już oczy odmawiają współpracy. Stanęłam na 47 minutach napisów i chyba melisy napiję się przed snem. Ale odcinek, ten 17!
Przede wszystkim - Jun Ki. Był świetny w tym odcinku Miał co grać, dostał scenę, w której grał aż trzy postaci na raz i wyszło to świetnie. Nawet głos wersji bardzo złej był inny niż wersji dobrej, pięknie!
 
Mimo mało sprzyjających urodzie okoliczności przyrody, wszystkich tych konwulsji, krwi na twarzy i bardzo - maksymalnie właściwie - ekspresyjnej mimiki - wyglądał świetnie. To już kolejny odcinek, w którym odpracowuje wszystkie te, w których głównie pięknie się prezentował. Podejrzewam, że trochę kilogramów straci po tej końcówce Scholara. A, właśnie, jaką miałam satysfakcję, kiedy ciskał Gwi po całej jaskini
Na jego tle bardzo słabo aktorsko wypadł król, zwłaszcza w scenie, w której zabierają mu królową z celi więziennej. Miał mało pomysłów na zagranie targających nim emocji. Dziewczyna za to podoba mi się coraz bardziej. Ładnie rozgrywa rolę królowej, która przez większość czasu ukrywa prawdziwe uczucia. Łatwe to to nie jest... Niezależnie od aktorstwa, to scena szczerej rozmowy między królewskimi małżonkami była bardzo piękna Życzę im, żeby mogli już niedługo zając się produkowaniem potomka dla ciągłości dynastii.
No, ucieczka YS ze stolicy wypadła wybitnie kiepsko Ale była chyba głównie po to, żeby KSY wrócił do dawnego, czarnookiego siebie (w GFB Żabulowi oczy się zmieniały z Gumihowych, zielonych, na czarne, ludzkie, kiedy był przy Suzy).
O ginsaeng, Soo Hyun się martwię. Gwi się dowiedział o jej nielojalności, raczej nie pozostawi tego bez kary.
Wizualnie Changmin i Soo Hyuk są takimi patyczakami, że źle wyglądają w długich białych szatach, albo za obszernych. Król po zdjęciu smoczej szaty, a Gwi po jej założeniu i spięciu włosów, wyglądali tak-se, aczkolwiek podoba mi się bardzo sposób, w jaki wampir na tronie nosi królewski strój. Że szata jest rozchełstana (jakby sam się śmiał ze swojej dosłownej królewskości), a pod nią zamiast białych, ma czarne suknie. W tej scenie nocnej strzelaniny, o której Agn pisała, siedząc na koniu, dobrze oświetlony, wyglądał jak postać z Władcy Pierścieni. Rewelacyjnie, groźnie i imponująco.
Ciekawam, czy mamy się spodziewać happy endu. Już niewiele do domysłu zostało.
Ależ posypało powołaniami do wojska, ajaj.... Misiek, Jin Hyuk i Jae Jeong już odliczają dni w koszarach, aż pięciu SuJu idzie, nie trzech i Księciunio? Olaboga... I pan numer 6, Yun Ho, pewnie nikt go nie zna... Grał w Posejdonie z Siwonem, świetnie zna się na sztukach walki.
A tę sesję Siwona linkowałam kiedyś - chyba wiosną. Na ulicach Seulu robiona, piękna
BeeMeR - Pią 04 Wrz, 2015 09:06
ad Scholar 17:
| Agn napisał/a: | Sung Yeol walczy sam ze sobą (i czy on właśnie zabił w sobie tą ludzką część??? ) | I to jest ciekawy myk, ale w tym kontekście mocno naciągane wydało mi się, że wrócił do zmysłów po jednym przytulasku YS - żebyż to choć pocałunek odczarowujący księcia Żartuję, pocałunki chyba rzadko były na forum publicznym w Joseonie Niemniej to spore uproszczenie, ale niech im będzie. Miłość wszystko leczy i zwycięży
| Trzykrotka napisał/a: | | bardzo słabo aktorsko wypadł król, zwłaszcza w scenie, w której zabierają mu królową z celi więziennej | Jak dla nie przede wszystkim scena sama w sobie jest dość kiczowata A Changmin nie jest aktorem pokroju Junkiego i raczej nigdy nie będzie, niemniej i tak jest w swej roli lepszy niż się spodziewałam I nawet jego zarost mnie nie razi
Scena pożegnania jest krokiem do tego, by król i królowa stworzyli miłościwie panująco\a i miłującą się parę - jeśli nad głównymi wisi zagłada i nieszczęście na wieki to choć królewskiej parze należy się szczęście
| Trzykrotka napisał/a: | | podoba mi się bardzo sposób, w jaki wampir na tronie nosi królewski strój. Że szata jest rozchełstana (jakby sam się śmiał ze swojej dosłownej królewskości), a pod nią zamiast białych, ma czarne suknie | Też uważąm, że wygląda lepiej niż pozapinany
| Agn napisał/a: | | A co z Gwi? Gwi po tylu setleciach siedzenia na tyłku nagle ruszył na tron, jakby te stulecia temu już nie mógł. Nie chciało mu się? | Honorował traktat, że oficjalnie rządzić będą królowie - w zamian za posłuch u niego i jego opiekę nad krajem - a skoro obecny król niemal otwarcie wypowiedział mu wojnę to Gwi uznał traktat za zerwany.
| Agn napisał/a: | dali takie zdjęcie Siwona, że proszę siadać... | piękne
BeeMeR - Pią 04 Wrz, 2015 09:23
Jestem w połowie Liar Game odc.5
Nie do końca rozumiem reguły kupna-sprzedaży
może jak zaczną działać to złapię o co chodzi ale jedno wiem na pewno - skoro można było wziąć cokolwiek to wzięłabym ze sobą maklera albo profesora - nawet jeśli ma podejrzanie różowy odcień szminki SSR wygląda wo niebo lepiej
No to wypijmy za tą rozgrywkę
edit: Bardzo mi się podoba jak dyrektor stacji i twórca programu mieszają w grze
tu: podrzucając rudej odpowiednio szkalujące naiwną pannę zdjęcia
Oczywiście nagły odwrócenie się wszystkich jest nieco naciągane ale efekt niezmiernie ciekawy
Agn - Pią 04 Wrz, 2015 10:40
| Trzykrotka napisał/a: | | Przede wszystkim - Jun Ki. Był świetny w tym odcinku Miał co grać, dostał scenę, w której grał aż trzy postaci na raz i wyszło to świetnie. Nawet głos wersji bardzo złej był inny niż wersji dobrej, pięknie! |
Właśnie podziwiam 18tkę i... Świetny jest.
| Trzykrotka napisał/a: | | A, właśnie, jaką miałam satysfakcję, kiedy ciskał Gwi po całej jaskini |
A jak się Gwi jedwabiście zdziwił! Ładnie nim zamiatał ściany.
| Trzykrotka napisał/a: | | O ginsaeng, Soo Hyun się martwię. Gwi się dowiedział o jej nielojalności, raczej nie pozostawi tego bez kary. |
Dla mnie w ogóle dziwne jest, że on jej w ogóle uwierzył. Miałam początkowo wrażenie, że on wie o co chodzi, ale się zbyt świetnie bawi, by ją tak po prostu zabić.
Natomiast mam szczerą nadzieję, że jej się nic nie stanie.
I szkoda mi nauczyciela Baek.
| Trzykrotka napisał/a: | | podoba mi się bardzo sposób, w jaki wampir na tronie nosi królewski strój. Że szata jest rozchełstana (jakby sam się śmiał ze swojej dosłownej królewskości), a pod nią zamiast białych, ma czarne suknie. |
Mnie też. To pięknie podkreśla jego stosunek do tego wszystkiego. W najnowszym odcinku depcze sobie po pismach od ludu tak bardzo od niechcenia, jakby całą swoją postawą wyrażał: "Mam was w d., słabe ludziki, i tak mi będziecie buty lizać!".
| Trzykrotka napisał/a: | | W tej scenie nocnej strzelaniny, o której Agn pisała, siedząc na koniu, dobrze oświetlony, wyglądał jak postać z Władcy Pierścieni. Rewelacyjnie, groźnie i imponująco. |
Uhm. To prawda. Bardzo mi się podobał. I sam pomysł z tą sceną uważam za dobry. Wprawdzie za krótko to trwało na mój gust, ale niech tam - to była tylko pokazówka dla urzędasów, pewnie żeby mu nie truli całymi dniami w pokłonach wrzeszcząc: "Wasza wysoooookoooooość!!!"
| Trzykrotka napisał/a: | | A tę sesję Siwona linkowałam kiedyś - chyba wiosną. Na ulicach Seulu robiona, piękna |
Mhmmmm, nie mogę wyjść z podziwu, jak on rewelacyjnie wygląda. I wziąć go nam teraz zabrać sprzed oczu... ale to jest świetnie pomyślane - pokażą najsłodsze dobrocie, a potem zabiorą i powinno wystarczyć rozkochania, by przez 2 lata o nim nie zapomniano.
| BeeMeR napisał/a: | | I to jest ciekawy myk, ale w tym kontekście mocno naciągane wydało mi się, że wrócił do zmysłów po jednym przytulasku YS - żebyż to choć pocałunek odczarowujący księcia Żartuję, pocałunki chyba rzadko były na forum publicznym w Joseonie Niemniej to spore uproszczenie, ale niech im będzie. Miłość wszystko leczy i zwycięży |
W kontekście 18-ego odcinka nie do końca jeszcze do tych zmysłów wrócił. Bardzo podoba mi się scena wewnętrznej wędrówki i pokazanych w nim osób, które go wciąż trzymają w pionie człowieczeństwa. A jednak ten Sung Yeol a'la Gwi wciąż w nim siedzi i tylko czeka, aż się przebije i nim zawładnie. Może i Sung Yeol nie rzuca się teraz po ścianach i nie zatacza, ale jeszcze trochę walki przed nim.
Generalnie nawet i bez 18tki łyknęłam ten przytulasek. W końcu ludzka część natury KSY mówiła mu, by pamiętał o Yang Sun. Jeśli ona go wciąż trzyma, a dodamy do tego moc jej krwi, to objęcie ramionami mogło go wyrwać z szału. Zwłaszcza, że się dało, bo tak jakby był nieco spokojniejszy.
| BeeMeR napisał/a: | | jeśli nad głównymi wisi zagłada i nieszczęście na wieki to choć królewskiej parze należy się szczęście |
Nie wiem, czy do końca życzę królowej pełnego szczęścia. Zapunktowała tu i ówdzie, ale nie mam przekonania, czy ja właściwie lubię tę postać.
| BeeMeR napisał/a: | | Honorował traktat, że oficjalnie rządzić będą królowie - w zamian za posłuch u niego i jego opiekę nad krajem - a skoro obecny król niemal otwarcie wypowiedział mu wojnę to Gwi uznał traktat za zerwany. |
Szczerze mówiąc już nie pierwszy następca tronu / król mu grymasił pod nosem i kombinował, jak go tu sprzątnąć, więc że tak długo jeszcze uznawał ten traktacik, to jest wręcz zabawne. Ale Gwi ma w sobie coś z rozleniwienia. Nie wiem, czy przez ileśset lat chciałoby mi się tylko polegiwać w mrocznej piwnicy i przyjmować 1 niechętnego gościa na jakiś czas, żeby wysłuchać raportu, ale niech tam - może Gwi jest też znudzony już życiem jako takim, a to by oznaczało, że może jednak zabicie go dałoby mu pewną ulgę.
Basiu, zdawaj relację z LG, czytam z radością.
BeeMeR - Pią 04 Wrz, 2015 10:52
| Agn napisał/a: | Basiu, zdawaj relację z LG, czytam z radością. | Nie czytaj tylko bierz się za oglądanie bo drama warta tego a ma zaledwie 12 odcinków . Zresztą ja tylko liznę powierzchnię w relacji, a tego co najciekawsze - rozgrywek interpersonalnych - nawet nie tknę
18. obejrzę w komforcie wieczorem - i wtedy się ustosunkuję
Agn - Pią 04 Wrz, 2015 11:06
| BeeMeR napisał/a: | | Nie czytaj tylko bierz się za oglądanie bo drama warta tego a ma zaledwie 12 odcinków |
Mam zapchany grafik. Scholar (o nie, on się w przyszłym tygodniu kończy - zdajecie sobie z tego sprawę??? ), Angry mom, Last i Hwajung. I we wszystkim mam zaległości, tylko nie w wampirzej historii ( ). Jak się skończy Scholar ( ), to będę chciała nadrobić zaległości z innych dram. I się wtedy ewentualnie zobaczy, czy nabiorę chęci na LG. Tak, wiem, już parę razy tak miałam, że mi rekomendowano dobrą dramę, mnie się nie chciało, a potem z rozżaleniem oglądałam sama, ale nic nie poradzę na razie.
18tka Scholara jest cudna. Mmmm rozmowa wściekłego Sung Yeola z wyluzowanym, złośliwie uśmiechającym się Gwi - miodzio. A tajny plan rysuje się w nieciekawych barwach, jeśli Sung Yeol musi wypić krew Yang Sun, wtedy zamieni się w bestię i może, owszem, pokona Gwi, ale go zastąpi i będzie jeszcze gorszy. Czyżby w tym momencie król będzie musiał mu wrazić ostrze w serce?
Edycja: Przepraszam, nie mogę się powstrzymać - JUNKI WALCZY!!!
O mamuniu, co za radość dla mych oczu!!!
BeeMeR - Pią 04 Wrz, 2015 11:13
| Agn napisał/a: | | Tak, wiem, już parę razy tak miałam, że mi rekomendowano dobrą dramę, mnie się nie chciało | Uhum, uhum, co tu się powtarzać
W Hwajung widziałaś świetną scenę z 42 odc - totalne poniżenie króla przed Qing (albo Later Jin? ) ufam, e mi dopowiesz za co - już nie jestem w stanie oglądać tej dramy w całości, ale wyrywkowo jakąś scenę - czemu nie.
Stanęłam w 38 na scenie spotkania małżonków po rozdzieleniu - jakie to Hwajungowe: biegnie On do Onej, biegnie, ledwo nóg nie pogubi... i staje metr od niej pytając czy aby ma się dobrze
Ani przytulić ani nic - no tak, ja wiem, że powściągliwość konfucjańska nie pozwala, ale... dramaland nie takie rzeczy widział Pary w tej parze nie ma
Agn - Pią 04 Wrz, 2015 11:30
| BeeMeR napisał/a: | | W Hwajung widziałaś świetną scenę z 42 odc - totalne poniżenie króla przed Qing (albo Later Jin? ) ufam, e mi dopowiesz za co |
Ja muszę się wziąć za 37. odcinek, więc jeszcze troszkę i się dowiem, co i jak.
| BeeMeR napisał/a: | | Stanęłam w 38 na scenie spotkania małżonków po rozdzieleniu - jakie to Hwajungowe: biegnie On do Onej, biegnie... i staje 2 metry od niej pytając czy aby ma się dobrze |
No mówiłam, że wróżę im bardzo długą noc poślubną, nim przejdą do konkretów, to ja będę babcią. I oto dowody - mam wrażenie, że do owej nocy w ogóle jeszcze nie doszło. Może formalnie są małżeństwem, ale zachowują się czasem jak parka świeżo poznanych sąsiadów.
| BeeMeR napisał/a: | | Ani przytulić ani nic - no tak, ja wiem, że powściągliwość konfucjańska nie pozwala, ale... drama;land nie takie rzeczy widział |
Wiesz, oni się tak sztywno do siebie do tej pory tulili (a widziałam ten ich przytulas chyba ze 2 razy na całą dramę), że może twórcy świadomie z tego zrezygnowali.
Scholar nr 18 kończy się bardzo ładnie.
BeeMeR - Pią 04 Wrz, 2015 19:55
| Agn napisał/a: | | No mówiłam, że wróżę im bardzo długą noc poślubną, nim przejdą do konkretów, to ja będę babcią. | Nie, on to może i cnotliwiec, nawet do sauny koedukacyjnej bał się wstąpić, ale księżniczka w dużej mierze wychowywała się z chłopami - na pewno słyszała nie raz o co chodzi w te klocki, a on znowu nie głupi i łatwo złapie To znowuż doktorat nie jest potrzebny acz on akurat chyba odpowiednik ma
Przytulają się sztywno bo przy ludziach nie wypada Cud że im kissu całkiem wyszło
Nawiasem, KSY & YS przytulają się bardzo ładnie, o0d razu ręce się uruchamiają (nawet w balii u niej tak delikatnie ) królewska para nieco sztywno, ale znośnie.
Skończyłam Liar Game 5 i jestem zachwycona motywem tym: Jak dla mnie taki mógłby być cliffhanger odcinka a nie kwestia jak tu pomóc dziuni co to głupsza niż ustawa przewiduje
Jak pisałam, ciekawsze są rozgrywki poza grą niż gra sama w sobie, acz to zapewne połączone
Kilka twarzy drugoplanowych: ciekawe co ludzie na siebie zakładają do nagrania telewizyjnego
Trzykrotka - Pią 04 Wrz, 2015 21:27
| BeeMeR napisał/a: |
Jak pisałam, ciekawsze są rozgrywki poza grą niż gra sama w sobie, acz to zapewne połączone
|
Przywracasz mi wiarę w siebie, bo już się martwiłam, czy ze mną wszystko OK. W połowie tłumaczenia zawiłości zasad kolejnej rozgrywki, umysł mówił "nie" i liczyłam, że to, jak gra się rozegra, będzie ciekawsze od jej zasad. I tak zawsze było.
Prawda, że Profesor został wessany w grę po mistrzowsku? A to jeszcze nie koniec zasysania. I te wszystkie pozakulisowe zagrywki nie są robione dla podnoszenia oglądalności, o nie. Mam wrażenie, że w pewnym momencie nikt już nie myśli o tym, że to się dzieje w tv.
I że - co w sumie oczywiste - teleturniej nie jest do końca teleturniejem, że to wszystko ma drugie i trzecie dno. Choć nie lubię ostentacyjnych zapowiedzi drugiego sezonu, przy Liar Games to oczywiste, że chce się więcej.
Aktorzy: mimo szminki i grzyba, bardzo podobał mi się profesor. Dobrze, że nie był kopią demonicznego prowadzącego. Aktor ma na szczęscie na tyle cichej charyzmy, że stanowił dobrą przeciwwagę dla obłędnego SSR. Ale dla pana SSR ta rola jest skrojona na miarę, nie ma co do tego dwóch zdań.
niewinne dziewczę na szczęście potem trochę okrzepnie i nabierze nieco potrzebnej do gry przebiegłości; w sumie jestem na tak dla tej postaci i dla aktorki. Wydaje mi się, że dwie kobiety pokroju Jamie byłyby nie do zniesienia; jedna dawała konieczną dawkę wkurzu, ale i podziwu. Po pierwszy odcinku z nią, w którym mi się nie podobała, aktorka grająca Jamie była świetna
Świetny jako postać i aktorsko jest też ajussi od ściągania długów (eunuch cesarski z Empress Ki).
Natomiast znieść nie mogę (mało go na szczęście) postaci ojca, który zwiał, a córkę zostawił na pastwę zakapiorów Złagodzono to miłym ajussim, ale w życiu nie byłoby tak słodko.
Agn nie molestuję cię absolutnie, ale sądzę, że ci się LG ma szanse bardzo podobać
Nie wiem, dlaczego, ale wyjątkowo ciężko tłumaczyło mi się Scholara 17. Chyba znów z 18 poczekam na Agn
Edit: strasznie żal mi nauczyciela Baeka
Ciekawa koncepcja początku dynastii Joseon. Z napisów słabo to wynika ale za db zrozumiałam, że król, z którym Gwi zawarł układ (białe giezłeczko, mokra włoszka na głowie) to był założyciel dynastii, który kazał Gwi wyciąć w pień dynastię Goreyo - no ładnie...
Agn - Pią 04 Wrz, 2015 22:11
| BeeMeR napisał/a: | | on znowu nie głupi i łatwo złapie To znowuż doktorat nie jest potrzebny |
Jemu może być potrzebny.
| BeeMeR napisał/a: | | Przytulają się sztywno bo przy ludziach nie wypada Cud że im kissu całkiem wyszło |
Oni się w samotności przytulali i... ech, no nic, tę parkę mimo wszystko lubię, a ponieważ w "zbliżeniach" (khem!) wypadają jak wypadają, to im trzymanie się na odległość bardzo pasuje.
| BeeMeR napisał/a: | | Nawiasem, KSY & YS przytulają się bardzo ładnie, o0d razu ręce się uruchamiają |
To fakt. Wręcz się wtulają, a to lubię.
| Trzykrotka napisał/a: | | Agn nie molestuję cię absolutnie, ale sądzę, że ci się LG ma szanse bardzo podobać |
Ja to wiem. Będę później jęczeć.
| Trzykrotka napisał/a: | | Nie wiem, dlaczego, ale wyjątkowo ciężko tłumaczyło mi się Scholara 17. Chyba znów z 18 poczekam na Agn |
W sensie jak poczekasz z 18tką na mnie? Nie oglądałaś i nie obejrzysz, dopóki nie będzie tłumaczenia? Oj, to muszę się streszczać!
| Trzykrotka napisał/a: | | Ciekawa koncepcja początku dynastii Joseon. Z napisów słabo to wynika ale za db zrozumiałam, że król, z którym Gwi zawarł układ (białe giezłeczko, morka włoszka na głowie) to był założyciel dynastii, który kazał Gwi wyciąć w pień dynastię Goreyo - no ładnie... |
Ciekawe, mnie się wydawało, że to i tak jest taka alternatywna wersja Joseonu i ci królowie, których mamy teraz na tronie (hehe) nie istnieli. Ale i tego nie sprawdzałam.
Trzykrotka - Pią 04 Wrz, 2015 22:27
| Agn napisał/a: |
W sensie jak poczekasz z 18tką na mnie? Nie oglądałaś i nie obejrzysz, dopóki nie będzie tłumaczenia? Oj, to muszę się streszczać! |
Streszczaj się, będę bacikiem poganiać
| Trzykrotka napisał/a: |
Ciekawe, mnie się wydawało, że to i tak jest taka alternatywna wersja Joseonu i ci królowie, których mamy teraz na tronie (hehe) nie istnieli. Ale i tego nie sprawdzałam. |
Na bank alternatywna, ale nie wiem, czy ten, z którym Gwi rozmawiał w retrospekcji w 17 odcinku, nie jest historyczny
BeeMeR - Pią 04 Wrz, 2015 22:28
| Trzykrotka napisał/a: | Ciekawa koncepcja początku dynastii Joseon. Z napisów słabo to wynika ale za db zrozumiałam, że król, z którym Gwi zawarł układ (białe giezłeczko, morka włoszka na głowie) to był założyciel dynastii, który kazał Gwi wyciąć w pień dynastię Goreyo - no ładnie... | Wynika (pośrednio) bo była mowa, że to Taejo
https://en.wikipedia.org/wiki/Taejo_of_Joseon
Agn - Pią 04 Wrz, 2015 22:33
| Trzykrotka napisał/a: | | Streszczaj się, będę bacikiem poganiać |
Ja nie wiem, czy bacik zadziała. Na mnie działają inne metody perswazji.
PS Czy żeby zostać ministrem trzeba dostać "mandat"? To się tak nazywa? Zgubiłam się w nazewnictwie.
Trzykrotka - Pią 04 Wrz, 2015 22:54
Mandat to poseł Minister - mianowanie? Nominacja?
No właśnie. król Tae Jo, założyciel dynastii Joseon.
Agn - Pią 04 Wrz, 2015 22:55
To zmienię na nominację.
................................rozdawać nominacje?!
BeeMeR - Pią 04 Wrz, 2015 23:04
| Agn napisał/a: | ................................rozdawać nominacje?! | nominować?
Gwi na koniu i strzela
Ta łowiecka szata jest o niebo lepsza niż smocza dla chudzinek
Trzykrotka - Sob 05 Wrz, 2015 00:12
Ta smocza jest jak namiot, zwłaszcza jeśli - wedle przepisu z Krawca uszyta jest z jednego szablonu (zapewne pamiętającego króla Tae Jo ). Myśliwski, ściągnięty w pasie to jest inna inszość
Teraz mi się wydaje, że ministra się mianuje, a nominuje dramę do Oski
Ot i zagwozdka
Agn - Sob 05 Wrz, 2015 00:20
To wy sobie tutaj gadajcie o królewskich szatkach, a ja idę spać. Oczy mi się kleją, nie zrobię dzisiaj całego tłumaczenia, ale jutro rano dokończę.
Zostawiam was z pięknookim wampirem.
Dobranoc!
Admete - Sob 05 Wrz, 2015 08:17
detektyw i duchy pojawił się w źródełku, ale brak napisów...
|
|
|