Seriale - Downton Abbey
Akaterine - Pon 26 Gru, 2011 21:53
| nicol81 napisał/a: | To niech lepiej na przyszły sezon litość wyłączy
Co biedny Matthew zrobił, że go z tą Gorgoną utknęli? Gdzie jest kodeks Haysa, jak jest potrzebny? |
Bez przesady, Mary zmieniła się, i to bardzo. Dopiero niedawne obejrzenie fragmentów pierwszego sezonu mi to uświadomiło. Poza tym takie zakończenie było czymś, co było najbardziej prawdopodobne, tak samo jak Sybil i Branson, Anna i Bates, podstawową kwestią było tylko kiedy i w jakich okolicznościach.
A w ogóle to nigdy nie mogę się nadziwić, ile emocji wkładasz w ocenę postaci fikcyjnych. Ja ponoć się emocjonuję oglądając seriale, ale przy Tobie jestem całkowicie trzeźwym i zimnym widzem .
milenaj - Pon 26 Gru, 2011 22:05
Może w pierwszym sezonie też nie przepadałam za parą M&M, ale to faktycznie było jedyne wyjście.
Pojawienie się Lavinii utwierdziło mnie w tym przekonaniu.
Ciekawa jestem, czy Edith pozostanie przy sir Anthonym, czy jednak znajdą dla niej kogoś innego. Chciałabym, żeby dobrze trafiła.
Jej komentarz, że nie da za wygraną jeśli ktoś nazywa ją uroczą...
Żal mi jej było.
Ja się bardzo emocjonuję podczas oglądania, ale zwykle godzę się z wydarzeniami.
Agn - Pon 26 Gru, 2011 22:36
Obejrzałam - dooooobry odcinek. I cieszę się, że jeśli chodzi o kwestię Batesa, to nie rozwiązali wszystkiego na cacy, tylko chwilowo mamy stabilną sytuację, można działać. W końcu o czymś trzeba zrobić ten trzeci sezon.
I też bym chciała, by twórcy przestali gmatwać historię M&M ( ), tylko zajęli się np. Edith. Należy się dziewczynie porządny romans ze ślubem na końcu.
Cieszę się, że Matthew i Mary wreszcie się spiknęli. Cudne były te oświadczyny w śniegu. Choć nie powiem, brakowało mi Sybil i Bransona.
Lady Violet mnie kiedyś zabije swoimi tekstami. O Bransonie:
- Czy on strzela?
- Podejrzewam, że tak, choć pewnie nie do bażantów.
Bezbłędna babka!
Admete - Wto 27 Gru, 2011 08:03
Może Sybil i Branson dostana więcej czasu ekranowego. W drugiej serii mieli go mało. Nie chcę, żeby Edith dostała starego i brzydkiego faceta. Niech do niego przyjedzie jakis młody krewny i zawróci Edith głowę.
milenaj - Wto 27 Gru, 2011 15:24
No, to na podsumowanie odcinka:
http://raphmike.tumblr.co...RY-CHRISTMAS%21
A ja wieczorem puszczę sobie "Gosford Park".
Admete - Wto 27 Gru, 2011 16:02
Niezłe
Agn - Wto 27 Gru, 2011 21:29
"More fanmail for Dumbledore"
Admete - Wto 27 Gru, 2011 22:01
Podoba mi sie podsumowanie historii Daisy. Strasznie juz była męcząca ostatnio.
Agn - Wto 27 Gru, 2011 22:12
Ja ją w sumie rozumiem - na siłę wszyscy ją wcisnęli w rolę, której nie chciała, bardzo się w niej męczyła, bo to wszystko było nie tylko wbrew jej woli, ale i wbrew jej charakterowi. Ale cieszę się, że pojawił się dla niej aspekt, który łagodzi sytuację, dzięki czemu Daisy na to wszystko popatrzy teraz z zupełnie innej perspektywy.
I także awansuje, mam nadzieję.
Anaru - Czw 29 Gru, 2011 19:55
Wreszcie mi się udało obejrzeć kilka odcinków, piaty w tym momencie zaczęłam, więc doczytuje sobie sukcesywnie wątek, ale tylko tyle, żeby sobie nie zaspoilerować. Na razie bardzo mi się podoba. Męczyło mnie tylko skąd znam żonę Batesa, ale doczytałam, że z Tudorów, faktycznie.
milenaj - Czw 29 Gru, 2011 19:57
Nam też się do piątego odcinka wszystkim podobało. Potem było gorzej, choć z perspektywy odcinka świątecznego, mam nadzieję, że wrócą do poziomu z pierwszego sezonu.
Anaru - Czw 29 Gru, 2011 23:18
Do świątecznego nie ma sosiku po naszemu?
Mag113 - Czw 29 Gru, 2011 23:37
Nie znalazłszy jak dotąd Przeżuwam kęsami danie w oryginale...
Anaru - Czw 29 Gru, 2011 23:56
Właśnie znalazłam polskie
A dopiero co jeszcze nie było
http://grupahatak.pl/napisy/554/Downton_Abbey/
Chyba dzisiaj się pojawiły
Sądząc po ilości pobrań to przed chwilką
http://grupahatak.pl/
Agn - Pią 30 Gru, 2011 00:26
Dzięki ci, dobra kobieto! *pobiera sos*
Yvain - Pią 30 Gru, 2011 08:50
Dzięki serdeczne
milenaj - Pią 30 Gru, 2011 11:26
O, to ja sobie zrobię seans powtórny.
Dzięki.
Anaru - Pią 30 Gru, 2011 14:23
No to oglądam odcinek 6 - mumijka Patricka mi się nie podoba jakoś, faktycznie nagle odnaleziony krewny nie budzi zaufania. Ale nic to, dalej twardo nie czytam spoilerów, więc nie wiem na razie co z tego wyjdzie.
Daisy wyglądała kompletnie inaczej na ślubie, uczesanie zmienia niesamowicie...
Williama żal...
Ale babcia rewelacyjna, uwielbiam jej postać.
nicol81 - Sob 31 Gru, 2011 21:06
| Akaterine napisał/a: | | Bez przesady, Mary zmieniła się, i to bardzo. Dopiero niedawne obejrzenie fragmentów pierwszego sezonu mi to uświadomiło. Poza tym takie zakończenie było czymś, co było najbardziej prawdopodobne, tak samo jak Sybil i Branson, Anna i Bates, podstawową kwestią było tylko kiedy i w jakich okolicznościach. |
No nie, dla mnie najbardziej prawdopodobne po finale pierwszego sezonu było, że już koniec tego wątku, że Matthew odzyskał rozum i godność.
Problem polega na tym, że mimo krótkich sezonów minęło siedem lat i te wątki romansowe się ciągną niemożebnie. Anna i Bates mają usprawiedliwienie, bo żona to istotna przeszkoda w hapiendzie. Sybil i Branson się w kwestie klasowe plątali. Ale jak się przez siedem lat nie może zejść na dobrze, to może lepiej iśc dalej?
| milenaj napisał/a: | | czy Edith pozostanie przy sir Anthonym, czy jednak znajdą dla niej kogoś innego. |
Niestety, pewnie nikogo jej nie znajdą, żeby widzki nie nabrały jakichś głupich przekonań, że nieładna dziewczyna też może znaleźć miłość i szczęście
Ona i sir Anthony to jedyna para z chemią... Pomysłeć, że gdyby nie podłość Mary, spędziliby razem już pięć lat - pięc rocznic, pięć świąt Bożego Narodzenia, urodzin każdego z nich...
Joy - Nie 01 Sty, 2012 13:13
Po mojemu Edith tak bardzo potrzebuje kogoś do kochania, że rzuca się na każdego, kto zaszczyci ją choćby odrobiną uwagi. W młodości podkochiwała się w Patricku. Był dla niej miły, otaczała go aura bycia dziedzicem. (wybaczcie, ale kompletnie nie kupuję wątku z tym Gordonem, to dla mnie kompletne nieporozumienie) W każdym razie Patricka rodzina przeznaczyła dla Mary, więc nie było o co walczyć z tatusiem i babunią...
Potem pojawił się Starllan i nadzieja na wyjście za mąż przed Mary. Ja naprawdę nie widziałam między nimi uczucia, raczej sympatię i chęć ułożenia sobie życia. Gdyby Edith za niego wyszła, pewnie miałaby przyjemne życie, ale czy tego naprawdę dla niej chcemy? Jak brzydsza, to od razu małżeństwo z rozsądku, bycie opiekunką męża? W drugim sezonie był jeszcze ten rolnik - wystarczyło, by powiedział Edith, ze jest ładna, by ta zaczęła go całować.
W drugim sezonie polubiłam Edith i teraz, gdy Mary i Matthew się spiknęli, żądam o JF porządnego wątku dla niej i jakiegoś przystojnego, młodego arystokraty!
Admete - Nie 01 Sty, 2012 13:42
Tez bym dla niej chciała porządnego romasu, a nie ochłapów.
milenaj - Nie 01 Sty, 2012 13:50
| Joy napisał/a: |
Po mojemu Edith tak bardzo potrzebuje kogoś do kochania, że rzuca się na każdego, kto zaszczyci ją choćby odrobiną uwagi. |
Też bym chciała dla niej kogoś młodego i przystojnego. Polubiłam ją bardzo w tym sezonie.
| nicol81 napisał/a: | No nie, dla mnie najbardziej prawdopodobne po finale pierwszego sezonu było, że już koniec tego wątku, że Matthew odzyskał rozum i godność.
Problem polega na tym, że mimo krótkich sezonów minęło siedem lat i te wątki romansowe się ciągną niemożebnie. |
Ale on kochał Mary i przeżył bardzo to zakończenie pierwszego sezonu. Wyjechał, próbował ułożyć sobie życie dalej. Była wojna, co też było chyba istotną przeszkodą. No i wątek Lawinii. No i moim zdaniem uczucia Mary były bardzo widoczne w drugim sezonie. Ona naprawdę była nieszczęśliwa, ale nie widziała dla siebie innego wyjścia w sytuacji. Oboje zaplątali się po prostu.
Admete - Nie 01 Sty, 2012 14:09
Czasem ludzie się tak plączą bez sensu.
milenaj - Nie 01 Sty, 2012 14:12
No właśnie.
Akaterine - Nie 01 Sty, 2012 14:56
| nicol81 napisał/a: | | No nie, dla mnie najbardziej prawdopodobne po finale pierwszego sezonu było, że już koniec tego wątku, że Matthew odzyskał rozum i godność. |
Czyli fakt, że zakochał się w atrakcyjnej młodej kobiecie świadczy o tym, że nie ma rozumu i godności? I nie mów, że była taka straszna, bo już po aferze z Pamukiem się zmieniła.
| nicol81 napisał/a: | | Problem polega na tym, że mimo krótkich sezonów minęło siedem lat i te wątki romansowe się ciągną niemożebnie. Anna i Bates mają usprawiedliwienie, bo żona to istotna przeszkoda w hapiendzie. Sybil i Branson się w kwestie klasowe plątali. Ale jak się przez siedem lat nie może zejść na dobrze, to może lepiej iśc dalej? |
Tu już milenaj najlepiej napisała - była wojna, to wszystko zmieniło.
Co do Edith to czasami myślę, że niestety najbardziej realistyczne byłoby, gdyby została starą panną. Choć dla dobra serialu wolałabym, żeby to w jej życiu się coś działo, a nie kolejne zamieszanie w związku Mary i Matthew . Mam tylko nadzieję, że jakby co to Fellowes porządnie popracuje i nie zrobi żadnego łzawego lub banalnego romansu.
A jeszcze wracając do lorda i pokojówki to pomyślałam, że może ten wątek pojawił się m.in. po to, żeby Robert łatwiej wybaczył Mary sprawę z Pamukiem. Nie bez powodu mówi jej, że "nie jest jedyną w rodzinie Crawley'ów, która popełniła błąd".
|
|
|