Filmy - Fajny film wczoraj widziałam IV
trifle - Śro 01 Gru, 2010 19:59
Ale to nie jest tak zupełnie obcemu komuś. Wybiera się - każdy ma komentarze poprzednich gości, zdjęcia, to jak przy couch-surfing (ludzie z całego świata logują się na stronie, "mają wolną kanapę" - tzn przyjmą gościa za darmo, gość pisze potem komentarz, buduje się cały zbiór takich opinii i ludzie mogą jeździć po świecie i nocować u tych internetowych "znajomych").
milenaj - Śro 01 Gru, 2010 20:03
Mnie się sam pomysł podoba, ale chyba cały czas bym myślała co ten ktoś robi w moim domu.
Agn - Śro 01 Gru, 2010 20:14
Moja teoria spiskowa dziejów pt. spraszanie kumpli, by pisali mi super komentarze, nie pozwoliłaby mi zaufać takiej osobie. Może dlatego, że internetowych znajomych najpierw poznaję w realu, bywa, że u nich nocuję, ale pod ich obecność i tak się poznajemy. I wtedy ewentualnie wiem, jak by to mogło wyglądać, poznaję pewne nawyki. Np. u Admete w pokoju zawsze jest super porządek, więc wiem, że by mi nie rozpaliła ognicha na środku chałupy. Sobie nie powierzyłabym urządzeń bardziej skomplikowanych od tłuczka do kartofli, bo bym popsuła.
trifle - Śro 01 Gru, 2010 20:40
Ale przecież nikt Was do tego nie namawia Mnie się podoba, choć to wcale nie znaczy, że bym coś takiego zrobiła. Ale ja nie mam spiskowej teorii dziejów, nie mogę sobie wyobrazić, że komuś by się chciało spraszać kumpli, by pisali komentarze - w dziesiątkach, bardzo różne. Ale jak ktoś tak ma, to niech ma. Lepiej być ostrożnym niż nie. O.
RaczejRozwazna - Śro 01 Gru, 2010 21:20
| Agn napisał/a: | Naprawdę? Wg mnie to trochę... nienormalnie. Wybaczcie, nie mam zaufania do ludzi, nie powierzyłabym swojej chałupy nikomu obcemu, bo bałabym się, że zastanę wszystko sfajczone po gigant imprezie, a pies zdychałby z głosu, bo jakiś cwaniak zapomniał go karmić.
Nie. Nigdy w życiu. |
to jest nawet sposób na życie teraz Są oficjalne strony internetowe, gdzie mozna zaoferować swa chałupę. Oczywiści wystawia się tam opinie użytkownikom.
Moi znajomi w ten sposób zwiedzili kawał świata.
damamama - Śro 01 Gru, 2010 21:37
Syn mojej znajomej tak właśnie podróżuje po świecie. Nie tak dawno (rok temu?) gościł u siebie Australijczyka. Podróże spowodowały, że wybrał jako kierunek etnografia Polski, Europy i społeczeństw pozaeuropejskich.
Już widzę wszystkie damy jak w obcym mieście w obcym kraju spraszają pół miasta na balangę w wynajmowanym domu
Anonymous - Śro 01 Gru, 2010 21:53
| Cytat: | | Już widzę wszystkie damy jak w obcym mieście w obcym kraju spraszają pół miasta na balangę w wynajmowanym domu |
Jakbym wylądowała w Madrycie to już mam listę gości
damamama - Czw 02 Gru, 2010 12:00
minimum 11 osób czy tak?
Anonymous - Czw 02 Gru, 2010 12:13
Plan minimum
Admete - Pon 06 Gru, 2010 18:39
Obejrzałam w końcu Indiana Jonesa i Królestwo Kryształowej Czaszki i nieźle się bawiłam. Myslałam, że będzie gorzej, a tu całkiem sympatyczna niespodzianka Z łezką w oku wspomniałam też sobie, jak to byłym w kinie na Poszukiwaczach. Zaprowadzona tam przez brata...Nie mam pojęcia, ile lat miałam, ale sama do kina jeszcze nie chodziłam Znaczy się mniej niż 13, bo wtedy już odbywałam samodzielne kinowe wyprawy Możliwe, że 10 czy coś koło tego Dawno to było, oj dawno.
A z dawnych rzeczy chętnie obejrzałabym film Young Sherlock Holmes u nas puszczany w kinach jako Piramida strachu
Yvain - Pon 06 Gru, 2010 18:59
| Admete napisał/a: | A z dawnych rzeczy chętnie obejrzałabym film Young Sherlock Holmes u nas puszczany w kinach jako Piramida strachu |
Niedawno leciał na jakimś kanale TV, z przyjemnością go sobie przypomniałam
A Indiana Jones wszystkie części lubię, bo wiadomo Harrison Ford ma swój niepowtarzalny urok i scenariusze niezłe
Admete - Pon 06 Gru, 2010 19:03
Znalazłam link na YT do filmu w kawałkach Na Piramidzie strachu to akurat z klasą w kinie byliśmy
Aragonte - Pon 06 Gru, 2010 19:20
| Admete napisał/a: | A z dawnych rzeczy chętnie obejrzałabym film Young Sherlock Holmes u nas puszczany w kinach jako Piramida strachu |
Kcesz?
Admete - Pon 06 Gru, 2010 19:30
Powiem ci potem, dobrze?
Aragonte - Pon 06 Gru, 2010 19:40
Tak czy siak będę to miała
VeraDeDiamant - Pon 06 Gru, 2010 21:16
Cóż... dzisiaj właśnie byłam w kinie na "Sniadaniu do łóżka";D tak mnie jakoś naszło - ostatnio naprawdę mam coś takiego, że co wejdę do centra handlowego na obiad i zakupy po zajęciach w poniedziałki (kończę najwcześniej), to idę do kina;D W zeszłym tygodniu, przy tej uroczej, paraliżującej miasto śnieżycy, byłam na "Zaplątanych";D Potem jakoś tak raźniej mi się szło te sześć kilometrów w śnieżycy i wietrze, kiedy zablokowało tramwaje i autobusy...;D
W każym razie - "Zaplątani" - oczywiście - jak na każej innej animacji Disneya - nie zawiodłam się;D bardzo dobrze skonstruowana historia Roszpunki, świetne dialogi;D - trochę czasem podobne do Shreka, ale nie mam nic przeciwko;D
"Śniadanie do łóżka" - spodziewałam się czegoś... ostrzejszego;D A tu guzik z pętelką - klasa, zabawnie, z umiarem, z dowcipem, tak że można potem w telewizji puścić w pasmie z ograniczeniem tylko do lat dwunastu;D Nawet jeśli wcześniej nie byłam przekonan do filmowej pary Socha - Karolak, to się okazało, że niepotrzebnie się martwiłam;D Bardzo ładnie im się to udało:D
Polecam oba filmy!:D zastanawiam się, na co iść za tydzień;D - dzień przed dwudziestymi urodzinami...:D:D:D
Admete - Pon 06 Gru, 2010 21:26
Zaplątanych bym zobaczyła i pewnie mi się to uda - kiedyś ...na dvd Natomiast za polskie filmy rozrywkowe to ja dziękuję. Nawet nie wiem, która to Socha, nazwisko Karolak tez mi nic nie mówi.
http://www.youtube.com/watch?v=GdQXVN2NtMg
To z tego filmu? To ja naprawdę dziękuję bardzo, ale to bardzo. Nawet za darmo nie wezmę
Aragonte - Pon 06 Gru, 2010 21:51
No, jeśli miałabym pójść do kina na któryś z tych filmów, to też na Zaplątanych
trifle - Pon 06 Gru, 2010 21:55
| Admete napisał/a: | Zaplątanych bym zobaczyła i pewnie mi się to uda - kiedyś ...na dvd Natomiast za polskie filmy rozrywkowe to ja dziękuję. Nawet nie wiem, która to Socha, nazwisko Karolak tez mi nic nie mówi.
http://www.youtube.com/watch?v=GdQXVN2NtMg
To z tego filmu? To ja naprawdę dziękuję bardzo, ale to bardzo. Nawet za darmo nie wezmę |
Socha to Viola z naszej Brzyduli
Yvain - Pon 06 Gru, 2010 21:57
Właśnie w TV skończył się film "Noc świętego Mikołaja" świetny, zabawny, ale i ogromnie wzruszający i momentami z cudownymi ujęciami, szczególnie piękne jak Zbigniew Buczkowski i Leszek Zduń czyli Lucjan i Jędruś kładą dzieciakom prezenty pod poduszki. Zawsze oglądam ten film z wielką przyjemnością od nowa
ast73 - Pon 06 Gru, 2010 23:37
Dzisiaj byłam na "Zaplątanych" w kinie,prezent mikołajkowy dla synka,a przy okazji dla mamy.Dziecku bajka się spodobała,głównie sceny przemocy z udziałem patelni,mnie urzekła piękna animacja,bogactwo postaci charakterystycznych,zabawne dialogi.Ubawiłam się setnie,polecam.
Aragonte - Wto 07 Gru, 2010 00:24
Może nie powinnam jeszcze się wypowiadać, bo dopiero oglądam film, który chcę zrecenzować, ale mimo to się odezwę
Oglądam właśnie "Hairspray" z 1988 roku i już teraz stwierdzam, że chociaż różni się od nowej wersji, którą już znałam (bardziej musicalowej, z tego, co widzę), to też jest to niezły film. Ostatni "Lakier do włosów" przypominał mi słodki tort, dobry, ale momentami za słodki, a ta wersja bliższa jest drożdżowemu ciastu Ten nowy jest bardziej zwarty treściowo - nie znaczy to, że wytykam temu starszemu dłużyzny, po prostu on trochę bardziej rzetelnie podchodzi się tutaj do tematu segregacji rasowej.
To, czego mi brakuje w tej wersji, to odtwórczyni głównej roli z niedawnego "Hairspray", która była absolutnie nie do podrobienia, no i Michelle Pfeiffer
Żeby było jasne - lubię tort (w niedużych ilościach), ciasto drożdżowe też (mniam!).
Edit: w sumie to nic nowego nie napiszę, moja opinia jest taka jak powyżej Obejrzałam przyjemnością oba "Lakiery do włosów".
Alicja - Wto 07 Gru, 2010 07:14
| ast73 napisał/a: | | Dziecku bajka się spodobała,głównie sceny przemocy z udziałem patelni |
dziecko raczej nie obiera tego w kategorii drastycznej przemocy tak jak podczas oglądania Kojota i strusia pędziwiatra
chętnie obejrzałaby Zaplątanych, mam synków więc jest i wymówka
BeeMeR - Wto 07 Gru, 2010 08:18
A ja muszę moje Małe przyzwyczajać do dobrych filmów , na pewno też Zaplątanych obejrzę
BeeMeR - Wto 07 Gru, 2010 08:55
"Ile waży koń trojański"
Podobał mi się pomysł, bohaterka cofa się do czasów PRL, do których mam trochę słabość, ale też sporo pamiętam, więc wyłapywaliśmy wpadki typu zbyt nowoczesny, obecny kształt butelki wódki, nowoczesne meble itp., z drugiej strony widać ogromną dbałość o samochody, by pojawiały się tylko te z właściwej epoki, czasem kilka razy te same
To jednak drobiazgi towarzyszące, więc odnośnie samego filmu: całkiem ok, acz pewne wątki prosiły się o dopracowanie i wykończenie, a pewne postaci o wymiar nie tylko negatywny. Główna bohaterka zaś też trochę irytowała swoją wszechwiedzą i nieomylnością wpajaną spotkanym w PRL-owskich czasach znajomym. Obejrzeć jak najbardziej można.
|
|
|