Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Seriale - Czas honoru
Alicja - Czw 03 Lis, 2011 20:52
lady_kasiek napisał/a:
ale to należałoby przypuszczać, że był prawiczkiem, a jakoś nie przypuszczam. Bo to raczej nie były jego pierwsze konfitury
nie był z pewnością. 1 sezon i pierwszy odcinek - przechwałki Michała o tym jak sobie radził w Anglii z dziewczynaminicol81 - Czw 03 Lis, 2011 21:25 Ja co prawda nie sądzę, by był prawiczkiem, ale jednak jego przechwałki należy podzielić przez dziesięc Lub nawet 20 Alicja - Sob 05 Lis, 2011 13:42 w te byłabym skłonna uwierzyć, z dala od domu i rodziców ... wojna, która na wielu mężczyn i kobiety działała jak afrodyzjak nicol81 - Nie 06 Lis, 2011 19:14 Jednak chyba nie działała na większość kobiet, które Michał podrywał Anonymous - Pon 07 Lis, 2011 11:26 Odcinek 11
tradycyjnie, ale się narobiło
Spoiler:
Władek wie wszystko, powiedział Michalowi i kurczę jak klęłam na Michała ile wlezie tak zrobiło mi się go szkoda, on ją kocha, kochał i wierzył, że ona tez go kocha, kochał ją tak bardzo, że chciał się z ulanską fantazją stawiać Polsce Podziemnej, przyjaciołom, bratu... i kiedy tak siedział załamany zrobiło mi się tak żal....
Wiedziałam, że wysłanie Leny na misję nie jest dobrym pomysłem... myślałam jednak, że raczej urodzi a tu akurat musiała wpaść na tego samego konduktora. No i Rainer szybciuchno połączył lenę z Jankiem. Ale to ich spotkanie jakoś mnie nie ruszyło, jak dla mnie zbyt przerysowane. Co tam jeszcze, nie podoba mi się, że jak mniemam Romek pogrywa z tą Klarą....
I czy ja wcześniej nie wspominałam, że Maria nie powinna się bawić w konspirę, będą kłopoty, wątpię aby Otto jej pomógł, Gertruda też jest szeregowcem wobec Ludwika i nie będzie miała nic do gadania. Obym się myliła...
I dlaczego Wanda patrzała na Bogusia jak na kosmitę?
I czy mi się wydaje, że Helena nie jest taka całkiem hepi, hepi z powrotu do stolicy?
nicol81 - Pon 07 Lis, 2011 21:08
Spoiler:
Maria działała, zanim jeszcze synkowie powrócili, mimo możliwych kłopotów. Wątpię, by przegapiła okazję pobytu w domu Fischera.
Mama Wandzi chyba też polubiła Heinricha On się tak pięknie za nią patrzył, jak ją zabierali Po kiego ją odbijali
A jeszcze odcinek aktualny- Janek zaczyna gadać z Rainerem?
Latanie z wózeczkiem wcale nie było podejrzane
Gertruda widzi rysy na syneczku?nicol81 - Czw 10 Lis, 2011 22:39 Chyba jeszcze oficjalnych nie ma... Ale pewnie jak się sezon skończy, to na TV Polonii się pokażą.
Znowu nurtuje kwestia języka - po jakiemu np. Rainer rozmawia z Jankiem? I wychodzi na to, że wszyscy bohaterowie nie tylko szprechają w stopniu komunikatywnym, ale i tak perfekt, że ich można za prawdziwych Szwabów wziąć RaczejRozwazna - Pią 11 Lis, 2011 11:36 Cichociemni byli wykształceni, pewnie znali niemiecki.nicol81 - Pią 11 Lis, 2011 12:22 Ale to nie tylko cichociemnych dotyczy, ale i całej Warszawy... I okolic,. bo np. jeszcze pracownice Kugla.
Aż dziwi, jak mówią, że ktoś jest dory z niemca, jak np. Osmańśka czy ten młody (Alan?).Anonymous - Nie 13 Lis, 2011 21:55 No dobra dziewczyny do raportu, napisy końcowe już poleciały...RaczejRozwazna - Nie 13 Lis, 2011 21:58 troche przygnębiający ten odcinek... Nastepny zapowiada sie nie lepiej.
Romek wyrasta mna jakiegos strasznego cynika chyba.
A Janek, coś czuję, że się złamie.
Porobiło się...Agn - Pon 14 Lis, 2011 10:29 Po wczorajszym odcinku odczuwam dziwną chęć przywalenia komuś. No jeszcze nakopcie komuś życie, czemu nie? Ale są i dobre wiadomości - Michałowi NARESZCIE otworzyły się oczy. Wprawdzie brutalnie przy pomocy brata, ale zawsze. Oj, ma teraz chłopina zonka nad zonkami.
Janek - Lena... Kur... GRRRRRRRRRRR!!!!!!!!!
Trochę dziwi mnie, że Bronek niby słabo zna niemiecki. Czy to nie on udawał niemieckiego oficera bodaj w pierwszym czy drugim sezonie, jak się kręcił blisko getta? Nie, to był drugi sezon, chcieli wtedy odbić Wandę z Pawiaka. Albo ja kurde czegoś nie pamiętam, ale to był chyba Bronek...? To raczej nie ryzykowaliby, że ktoś go zagada i okaże się, że niemiecki oficer nie zna ichniego języka?Anonymous - Pon 14 Lis, 2011 15:36 Użyję moje ulubionego zwrotu podkreślającego powagę sytuacji
"MASAKRA"
Spoiler:
Janek nawiał. Lena pojedzie do Berlina bez względu na to co będzie mówić. Osmańska ubita przez Wladka, chociaż cala ekipa się zebrała i na muszce miała ją Ruda, Guzik, ale Władek strzelił, co jak mniemam nie wplynie na umocnienie braterskiej miłości. Sucz z niej była okropna, ale przed śmiercią dzielnie się targowała. I dookoła tego wszystko się kręciło w tym odcinku. Następny jak mniemam przyniesie ucieczkę Marii, czyli Otto jej pomoże... Rainer pojedzie do Berlina i tam zainteresowani będą jego niusami, nasi chłopcy będą chcieli ubić Fiszera, ale jeśli nie planują zmieniać historii to raczej im się to nie uda. Aczkolwiek jestem bardzo zainteresowana.
A! ale farta mial Romek za to Klara(bardzo mi się to imie podoba) i jej babcia wpadły. Kto wsypał Romka?!
Jotka - Pon 14 Lis, 2011 19:11
nicol81 napisał/a:
Znowu nurtuje kwestia języka - po jakiemu np. Rainer rozmawia z Jankiem? I wychodzi na to, że wszyscy bohaterowie nie tylko szprechają w stopniu komunikatywnym, ale i tak perfekt, że ich można za prawdziwych Szwabów wziąć
Moja ciotka, która była w AK często mówiła że uczyli sie niemieckiego właśnie po to by wmieszać się w tłum niemców, zrozumieć o czym mówia. Ona przed wojną znała tylko angielski a pod koniec wojny już perfekcyjnie niemiecki a po wojnie rosyjski. Jej motto: trzeba znać jezyk wrogaAnonymous - Pon 14 Lis, 2011 19:14
Jotka napisał/a:
Moja ciotka, która była w AK często mówiła że uczyli sie niemieckiego właśnie po to by wmieszać się w tłum niemców, zrozumieć o czym mówia.
ok. ale tu dochodzi spara akcentu. Rodowity Niemiec i jeszcze szukający wszędzie wroga nie przełknie szemranego akcentu.
Dajcie spokój z tą językową kwestią bo ja miast się rozkoszować serialem to rozważam kwestie językowe.Agn - Pon 14 Lis, 2011 20:02 Kiedy to jest dosyć istotna kwestia, zwłaszcza dla serialu. Już kiedyś się nad tym zastanawiałam, jak Niemcy podsłuchiwali Polaków, którzy między sobą mówili po polsku. Dla obcojęzycznych nasz język jest, najoględniej rzecz ujmując, popiórkany dokumentnie i wybitnie ciężki do nauczenia. Polak się jakoś nauczy, zwłaszcza że nie wszyscy Niemcy mówią z jednakim akcentem. Np. panu z Berlina łatwo wcisnąć, że się pochodzi z wschodniej Bawarii - jakie są szanse, że będzie wiedział, z jakim akcentem mówi się w zapadłej wiosce na granicy? Marne. Poza tym nasi cichociemni musieli niemiecki znać perfekt, żeby nie było to tamto, tak długo pewnie to tłukli, aż dotłukli do najmniejszego detalu.
Choć mnie dziwi, że wszyscy panowie ewidentnie po niemiecki szwargolą, a tu nagle Bronek "słabo mówi po niemiecku". Wagarował czy jak?Anonymous - Pon 14 Lis, 2011 20:06
Agn napisał/a:
Wagarował czy jak?
Z Wandą się w łóżku bujał wtedy nicol81 - Pon 14 Lis, 2011 21:00
lady_kasiek napisał/a:
I dlaczego Wanda patrzała na Bogusia jak na kosmitę?
Nic dziwnego, skoro facet jej go przyprowadził i oznajmił, że zostaje.
Pamiętajmy też, że Wanda straciła dziecko...
Agn napisał/a:
Poza tym nasi cichociemni musieli niemiecki znać perfekt, żeby nie było to tamto, tak długo pewnie to tłukli, aż dotłukli do najmniejszego detalu.
Choć mnie dziwi, że wszyscy panowie ewidentnie po niemiecki szwargolą, a tu nagle Bronek "słabo mówi po niemiecku". Wagarował czy jak?
Chyba tfurcy pomysleli, że znajomość języka jest u bohaterów ponadprzeciętna i ktoś musiał zostać wybrany do urealnienia sytuacji
Nie tylko AK znają niemiecki (zresztą chyba byłoby sensownie nie zdradzać się przed Niemcami z tej znajomości?), ale i zwykli mieszkańcy- jak dziewczyny na robotach.
lady_kasiek napisał/a:
Co tam jeszcze, nie podoba mi się, że jak mniemam Romek pogrywa z tą Klarą....
Romek mnie wnerwił- wydaje mi sie, że się zabawia, bo się mu nudzi...nicol81 - Pon 14 Lis, 2011 21:11
lady_kasiek napisał/a:
No i Rainer szybciuchno połączył lenę z Jankiem. Ale to ich spotkanie jakoś mnie nie ruszyło, jak dla mnie zbyt przerysowane.
Dla mnie też przerysowane. Ale Rainer szybko odkrył, kim jest Lena...
Czy złamią Janka?
Bardziej od spotkania Janka i leny wzruszyło mnie spotkanie Guzika z matką...Agn - Wto 15 Lis, 2011 21:32 Szybko? A on przypadkiem już kiedyś coś nie wiedział o Lenie? Albo może mi się machło z inną postacią.
Też mnie ten Romek zastanawia z tą Klarą. I to, co wymyślam, wcale mi się nie podoba. nicol81 - Wto 15 Lis, 2011 21:44 O Lenie wiedział - miał zaproszenie na ich ślub. Ale jak tak szybko odkryto, że złapana Elfrida to Lena?Agn - Wto 15 Lis, 2011 22:02 Nie tak trudno się domyślić - złapał ją nadgorliwy konduktor, który ją sprawdził (pewnie urażona duma, że Alan mu ostro przygadał), kazał ją zabrać. Gdzie zabierają podejrzanych, zwłaszcza jak się podają za kogoś innego? Na gestapo. Kto jest szefem gestapo? Reiner.nicol81 - Śro 16 Lis, 2011 21:11 Jak Rainer ja tak szybko rozpracował, to naprawdę jest dobry i Fischer z tym drugim nie mają racji, że sam nic nie zdziała
Streszczenie ostatniego odcinka...
http://www.swiatseriali.p...nwoj,nId,386692Agn - Śro 16 Lis, 2011 21:19 Fisher i Stock to tępaki nieheblowane są i tyle. Swoją szosą nie wiem, na co liczył Fisher, każąc Reinerowi rozwikłać sprawę morderstw - że się nie skapnie? Że nie da rady wejść na właściwy trop? Toż już miał z nim do czynienia, do ciężkiej zarazy! Co za idiota... nicol81 - Śro 16 Lis, 2011 21:33 Pewnie tak. A pewnie Fischer mysłał, że kropnąc Larsa można zawsze...