Komunikaty - Spotkanie w Krakowie - C.D. -
corrado - Śro 04 Sty, 2012 22:35
| praedzio napisał/a: | Matko, tam też remontują dworzec? W Wawie remont, we Wrocku remont, w Poznaniu wykopaliska, że hoho... |
Krakowski już remontowali jak byłem tam pierwszy raz, chyba luty 1991. To ciągle ten sam remont ?
| Aragonte napisał/a: | | BeeMeR napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | No to jest czy nie? Bo nie wiem, czy mam przyjeżdżać | też nie wiem |
Ano właśnie
Corrado, dzięki, ale wolnego czasu mam trochę mało i starczy mi go tylko na krótki wypad do Krakowa, jeśli już w ogóle na cokolwiek. |
Nie ma sprawy i tak mam wieczorem angielski.
... i gości. Ale zonk
Admete - Czw 05 Sty, 2012 05:53
To inny remont, peronów.
corrado - Czw 05 Sty, 2012 20:51
Około 93ego perony też robili... Pamiętam, bo na pociąg do Wieliczki jakoś okrężnie trzeba było deptać.
Muszę wreszcie się do Krakowa wybrać. Czas odświeżyć. Plus zaliczyć Muzeum Lotnictwa i Muzeum Fotografii. Może jakieś forty.
Admete - Czw 05 Sty, 2012 20:59
W latach 90 to był remont całego dworca i został zakończony w 1998 roku.
corrado - Czw 05 Sty, 2012 21:03
\Możliwe. W Krakowie spędziłem łącznie może miesiąc a dworzec nie stanowił specjalnie istotnego punktu programu. Pamiętam tylko, że za każdym razem był rozgrzebany.
Pamiętam jeszcze, że taksówki w Krakowie dziwnie tanie były.
I szok przydworcowej Cyganki na moją wymówkę od wróżb .
Admete - Czw 05 Sty, 2012 21:04
Ja tam spędziłam 5 lat, więc pamiętam dośc dobrze ten remont.
Dorfi - Czw 05 Sty, 2012 21:27
To gdzie jest jutro zbiórka?
BeeMeR - Czw 05 Sty, 2012 21:41
Pewnie trochę na telefon
Dziewczyny spotykają się na dworcu, ja dam znać jak dojadę, ale pewnie coś ok 11 -11,30, a o 12 wylądujemy w Chaczapuri, pewnie tym na Siennej jak zwykle
Dorfi - Czw 05 Sty, 2012 22:00
W którym miejscu na dworcu? Bo ja i tak z tramwaju na dworcu wysiadam.
Admete - Czw 05 Sty, 2012 22:02
Może tam, gdzie sa te duże tablice wyświetlajace godziny odjazdów/przyjazdów. My będziemy przed 11, bo pociąg jest o 10.41 w K,. ale jakoś nie wierzę w jego punktualność.
Dorfi - Czw 05 Sty, 2012 23:05
Hihi, duże tablice to są wszędzie. Podaj mi na PW swój numer telefonu to się zdzwonimy.
Będę jechać podziemnym tramwajem i pewnie gdzieś na dole poczekam gdyby pociąg się spóźniał.
Galeria może być zamknięta.
Admete - Pią 06 Sty, 2012 19:01
Dobrze, że udało nam się spotkać Cudnie było. Mnóstwo śmiechu. I oczywiście nie zdążyłysmy się nagadać. Aine dzięki za prezent. Zrobiłam zdjęcie, ale marnie wyszło. Przy dziennym świetle powinno byc lepiej.
A remont faktycznie skończony. Perony wyglądają całkiem fajnie.
Aragonte - Pią 06 Sty, 2012 20:55
Spotkanie było genialne Kupa śmiechu i rozmów przy dobrym żarełku w Chaczapuri.
Dorfi - super, że udało Ci się przyjść i że nie urwałaś się tak szybko, jak planowałaś
Aine - dzięki za shortbready i pewną anegdotę
Admete, Riella - jakoś mam wrażenie, że się nie zdążyłyśmy nagadać, trzeba będzie nadrobić przy najbliższej okazji
BeeMeRku, cieszę się, że byłaś
Admete - Pią 06 Sty, 2012 21:08
Ja tez raz jeszcze dziękuję wszyscym, którzy dotrali na spotkanie Aragonte mam nadzieję, że już niedługo okazja się nadarzy
Anaru - Pią 06 Sty, 2012 22:29
Ech, spotkanka zazdraszczam
Może następnym razem.
corrado - Pią 06 Sty, 2012 23:40
A jeszcze bardziej Krakowa ....
Deanariell - Sob 07 Sty, 2012 00:03
Spotkanie faktycznie wyjątkowo udane - naturalnie niedosyt rozmów jak zawsze. Szkoda, że jak się już na dobre zaczęłam rozkręcać (chrum, chrum, kwik, kwik ), to się trzeba było zbierać.
Dziewczęta - aj lov ju!
Dorfi - przez chwilę miałam momentami wrażenie, że Twój mąż, to ten sam, co mój w opowieściach. Podobieństwa nie sposób nie dostrzec w pewnych aspektach życiowych.
Aine mnie zabiła cegłą - znaczy się pożyczeniem grubego tomiszcza Władcy Pierścieni po włosku - będę to czytać z rok najpewniej, ale przeszczęśliwa jestem. To jeszcze jeden powód dla mnie, aby amatorsko pouczyć się tego pięknego języka. Bo zapuściłam się trochę i zapominam to, co już umiałam. W ogóle podziwiam Cię i ogromnie dziękuję, że chciało Ci się to dźwigać dla mnie. Poza tym hitem dnia pozostanie sytuacja, kiedy minęłaś nas w pobliżu dworca drugą stroną ulicy, a dziewczęta (mimo moich słusznych spostrzeżeń ) stwierdziły, że to na pewno nie Ty. To się już raczej nie powtórzy, ale jeśli, to następnym razem nie dam się zwieść, zaufam swojej intuicji i będę się darła przez ulicę - Aaaaaiiiiineeeee! Hop, hop!
Aragonte - perfumy, które przywiozłaś do poniuchania zdecydowanie w moim typie, na zimę idealne - następnym razem poproszę jeszcze o ten "kościelny" zapach. Faktycznie te z miodową nutą utrzymały się dłużej, a gdy przestały być już tak intensywne, to zrobiły się całkiem przyjemne. Te drugie z nadgarstka szybciej "wyparowały", ale za to sweterek nadal przyjemnie "zalatuje" cudną wonią kadzidła - gdzie ja się uchowałam przez tyle lat w niewiedzy o istnieniu takich perfum? Od dziecka uwielbiałam w kościele wszystkie ceremonie polegające na okadzaniu monstrancji itp. itd. - upajałam się wtedy tym zapachem, ale nigdy nie sądziłam, że można to mieć w formie płynnej. Jestem zachwycona i marzę o dorwaniu się do Twojej kolekcji. Fajnie, że w końcu jednak przyjechałaś.
Basiu - szczerze żałuję, że nie mogłam tym razem wyściskać Adaśka, ale filmiki w komórce trochę mi to zrekompensowały. Poprzytulaj Bąbelka w imieniu cioci Rielli. Z Tobą naturalnie też się nie nagadałam odnośnie macierzyńskich tematów. Na szczęście Kraków, to nie koniec świata. Minie zima i zrobi się cieplej, a wtedy...
| Anaru napisał/a: | | Może następnym razem. |
No właśnie przy tym naszym stoliku stało jedno puste krzesło i mówiłam Basi, że do pełni brakło tam Ciebie. Two Sisters. Tak jakoś miałam do tej pory szczęście spotykać Was zawsze razem... To ja też trzymam kciuki za następny raz.
Admete - a mówiłam, że nie będzie huraganu? Za to faza była przednia. W ogóle, to wariackie to wszystko było, bo mimo dobrych chęci, mało brakowało, a nic by z tego wyjazdu nie wyszło.
Admete - Sob 07 Sty, 2012 08:29
Wiedziała, że Riella opowie wszystko dokładnie
Deanariell - Sob 07 Sty, 2012 08:49
Taaaaa... Zapomniałam wspomnieć o "bańkomacie" w pobliżu Floriańskiej. (stało takie coś i puszczało bańki mydlane ).
Anaru - Sob 07 Sty, 2012 09:31
| Deanariell napisał/a: | | Taaaaa... Zapomniałam wspomnieć o "bańkomacie" w pobliżu Floriańskiej. (stało takie coś i puszczało bańki mydlane ). |
Aaa! Na Szpitalnej chyba jest
| Deanariell napisał/a: | | Poza tym hitem dnia pozostanie sytuacja, kiedy minęłaś nas w pobliżu dworca drugą stroną ulicy, a dziewczęta (mimo moich słusznych spostrzeżeń ) stwierdziły, że to na pewno nie Ty. |
No Aine nie poznać - wstyd
praedzio - Sob 07 Sty, 2012 09:50
Pewnie zmyliła Was wiewiórcza fryzura.
Deanariell - Sob 07 Sty, 2012 13:57
| praedzio napisał/a: | | Pewnie zmyliła Was wiewiórcza fryzura. |
Mnie nie, włosy mogłaby mieć nawet zielone - ja po prostu czułam, że to musi być Aine. Ale posłuchałam "starszych" i zignorowałam własną intuicję.
Admete - Sob 07 Sty, 2012 14:18
Ja się nie odzywałam, bo nie widze na takie odległości
Anonymous - Sob 07 Sty, 2012 16:48
Ha - Beem tez mnie nie poznala po wlosach, tylko po ruchach (poprawialam gacie na srodku florianskiej - ktoz inny moglby to robic w tym miejscu? )
I ja dziekuje za te smichy-chichy. To byl dla mnie trudny dzien - ostatni przed wyjazdem, troche smutasny, a dzieki Wam chociaz na moment moglam sie zabawic, nasmiac.
Pragne rowniez poinformowac, ze ostatecznie postanowilam, ze zostawiam wszystkie zakupione spodnie
A na koniec kupilam sobie 2 ciekawe ksiazki
BeeMeR - Sob 07 Sty, 2012 17:41
Ja tam Aine poznałam - po charakterystycznym ruchu i całokształcie - czytałam o zmianie koloru włosów, to problemem nie były
Też dziękuję za spotkanie - cieszę się że dotarły wszystkie, które chciały i mogły - mnie też było wspaniale pogadać z Wami te 4 godziny a mogłabym jeszcze co najmniej drugie tyle
Aine - ślicznie dziękuję za prezencik i pożyczenie książki
cieszę się że dotarłaś szczęśliwie na miejsce jak mniemam
A ja dalej czekam na zdjęcie spodni
|
|
|