To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - NOWOŚCI W KSIĘGARNIACH

Alicja - Wto 09 Lis, 2010 19:43

Kasiek, nie pojechałaś? :?
Anonymous - Wto 09 Lis, 2010 19:48

Nie było jak. Zresztą... za uprowadzenie można do więzienia pójść.
Alicja - Wto 09 Lis, 2010 21:13

jeśli był taki tłum, jak piszą, to raczej marne były szanse na ciche uprowadzenie :wink:
Anonymous - Wto 09 Lis, 2010 21:15

Zapomniałaś :( Jam jest Miszcz Konspiracji :mrgreen:
Admete - Wto 09 Lis, 2010 21:52

A ja mam zamiar jeszcze w tym tygodniu kupic sobie to:

http://merlin.pl/Wiek-cud...t/1,813555.html

Wiek cudów. Jak odkrywano piękno i grozę nauki
Richard Holmes

Za Merlinem:

Cytat:
brawurowo napisanym "Wieku cudów" Richard Holmes zgłębia równie pasjonującą, co - momentami - przerażającą historię nauki przełomu XVIII i XIX wieku. Pomiędzy podróżą dookoła świata kapitana Jamesa Cooka na pokładzie statku "Endeavour", w którą wyruszył w roku 1768, oraz wyprawą Karola Darwina na wyspy Galapagos na pokładzie "Beagle", rozpoczętą w 1831 roku, zawiera się romantyczny okres w rozwoju nauki; okres naznaczony dramatycznymi wyprawami, szaleńczo odważnymi eksperymentami i olśniewającymi odkryciami. Były to czasy fenomenalnych odkryć astronomicznych Williama Herschela i jego siostry Caroline, czasy eksperymentów z elektrycznością, które zainspirowały Mary Shelley do napisania słynnej powieści "Frankenstein", wreszcie czasy podróży Josepha Banksa na Tahiti i ryzykownych wypraw Mungo Parka w głąb kontynentu afrykańskiego. Czasy, w których odkrywcy kierowali się bardzo wówczas modnym ideałem osobistego poświęcenia się odkryciom - poświęcenia się w sposób wręcz nierozważny, a czasem szaleńczy.

Anonymous - Wto 09 Lis, 2010 21:54

Obraz na okładce rozbawił mnie swego czasu baardzo w LO.
A opis brzmi zachecająco... Może tez bym nabyła... :mysle:

Admete - Wto 09 Lis, 2010 21:59

Dlaczego cię rozbawił? Wiesz, że oni tam w ramach eksperymentu mieli zabić tego ptaka? Podoba mi się na tym obrazie operowanie światłem.
Anonymous - Wto 09 Lis, 2010 22:02

Bo uroiłam sobie, że w tym białym kielichu mają już trunek na oblewanie udanej zabawy.
Natomiast ptaszka mi było szkoda...
To było coś z próżnią?

Admete - Wto 09 Lis, 2010 22:09

Tak, eksperyment z próżnią.
Anonymous - Wto 09 Lis, 2010 22:13

Ale mi i tak ten kielonek się kojarzy. Nawet pamiętam interpretowaliśmy ten obraz i ja to opisałam, ale na szczęście nie byłam wywoływana do odczytania moich refleksji.
Admete - Wto 09 Lis, 2010 22:14

Dobra jesteś ;) Też analizuję ten obraz na lekcjach, ale zabij mnie, bo teraz nie pamietam czyj jest.
Anonymous - Wto 09 Lis, 2010 22:17

Ja też nie :P
Natomiast kielonek to był nic.
Pamiętam jak przy omawianiu "Granicy" mieliśmy Subiektywnie opisać postać Zenona? ja najpierw pisałam łagodnie, ale później podarłam i pojechałam po całości, porównałam Go do kolejno Hitlera, Stalina i Mussoliniego, oraz zbrodniarzy z Norymbergii.
Ale tu już czytałam. Mina mojego wychowawcy - bezcenna. :mrgreen:

Ania Aga - Czw 11 Lis, 2010 15:44

http://merlin.pl/Wciaz-o-...t/1,811513.html
Jest nowa książka Fannie Flagg, swego czasu przeczytałam chyba wszystkie jej książki u nas wydane. Najfajniejsze były "Smażone zielone pomidory", "Boże Narodzenie w Lost River", "Witaj na świecie Maleńka" i "Nie mogę się doczekać, kiedy pójdę do nieba". Zdecydowanie słabsza okazała się dla mnie "Dogonić tęczę"

Trzykrotka - Czw 11 Lis, 2010 17:00

I nowa Tracy Chevalier!
http://merlin.pl/Plonal-o...6.html#fullinfo

Ta od Dziewczyny z perłą. Dobre ma recenzje

Ariana - Sob 13 Lis, 2010 21:51

Od dwóch czy trzech dni w Empikach pojawiło się nowe, poprawione wydanie Listów Tolkiena. Co do wyglądu - śliczna cegiełka, drobne 750 stron. Co do treści - jeszze nie wiem, dopiero od wczoraj mam to cudo i nie zdążyłam przeczytać. Zapowiada się ciekawie jak dla mnie (i pożytecznie)
Agn - Sob 13 Lis, 2010 21:54

Tym razem wydanie jest z Prószyńskiego, więc tłumaczka nie musiała z bólem zębów posługiwać się nazewnictwem z tłum. Łozińskiego. Nie obawiaj się więc - będzie Obieżyświat, Baggins etc. A tłumaczyła Agnieszka Sylwanowicz - tolkienistka.
Admete - Sob 13 Lis, 2010 22:24

Moje wcześniejsze wydanie z Zysku też miało normalne nazewnictwo. Porównam sobie moje wydanie z tym nowym. Może bym zakupiła? Muszę Rielli powiedzieć, bo zawsze chciała je mieć. To z Zysku też tłumaczyła Sylwanowicz. Być może wprowadzili drobne poprawki, ale większość jest pewnie ta sama. Kusi mnie ta twarda oprawa. Z drugiej strony w moim wydaniu mam liczne notatki i zakałdki...
Ariana - Sob 13 Lis, 2010 22:44

Agn, wieeeeem. Hobbiton nie gryzie xD Sylwanowicz również nie jest mi obca z nazwiska, trochę rzeczy przez nią tłumaczonych stoi u mnie na półce tolkienowskiej. Chwała Eru, że tam nie ma łozizny - próbowałam kiedyś przebrnać przez to tłumaczenie to odpadłam pod Rozbrykanym Kucykiem, a to i tak było to wydanie już poprawione bo był Baggins/Podgórek a nie Bagosz xD
A pozycja wydaje mi się ciekawa i pożyteczna pod względem mojego tematu maturalnego - mam nadzieję znaleźć tam cokolwiek o elfach. Najwyżej egzaminatorzy będą mieli pecha.
Agn, jest szansa na dalszy ciąg kFiatków?

Anonymous - Sob 27 Lis, 2010 17:52

Mam sobie wybrać książkowy prezent i zastanawiam się nad książkami "Złodziejka książek" i "Posłaniec" - Markusa Zusaka.

Powiedziałaby któraś czy warto?

Albo macie do polecenia coś do przeczytania? :wink:

milenaj - Sob 27 Lis, 2010 17:58

"Złodziejkę książek" warto przeczytać. Przez "Posłańca" natomiast nie przebrnęłam.
Admete - Sob 27 Lis, 2010 21:04

Nowa Cherezińska juz jest.
Fibula - Sob 27 Lis, 2010 21:33

Przeglądałam w księgarni, kupię przez Internet ;) .
Admete - Sob 27 Lis, 2010 21:45

Ja też kupię, ale nie teraz. Chyba dopiero po świętach.
Agn - Sob 27 Lis, 2010 21:55

Ja już nabyłam i czytam. :banan:
Admete - Nie 28 Lis, 2010 09:46

Czekam na twoją opinię w recenzjach :)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group