Ekranizacje - Wojna i pokój (2007)
Alison - Sob 29 Gru, 2007 20:37
| Gunia napisał/a: | | Narya napisał/a: | pozostaje fakt, że jest on księciem |
A tak a propos, to mi się rzuciło jakiś czas temu na myśl - dlaczego jego koń jest brązowy? Jeśli nie mógł być biały, jak przystało, to może chociaż kruczoczarny? |
Guniu, konie nie są brązowe, białe i czarne tylko kasztanowe, gniade, siwe i kare z wszelkimi podtypami. Tak dla porządku.
Fakt, że Andrzej jest księciem i ma dziedziczyć niezgorszą posiadłość musi nam działać na zmysły. Toż wszystkieśmy siostry naszej kochanej Lizzy
Praedziu...oj preludium ci to tylko, preludium
nicol81 - Sob 29 Gru, 2007 20:38
Ale Pierra fortuna chyba większa...
Gunia - Sob 29 Gru, 2007 20:39
| Alison napisał/a: | Gunia napisał/a:
Narya napisał/a:
pozostaje fakt, że jest on księciem
A tak a propos, to mi się rzuciło jakiś czas temu na myśl - dlaczego jego koń jest brązowy? Jeśli nie mógł być biały, jak przystało, to może chociaż kruczoczarny?
Guniu, konie nie są brązowe, białe i czarne tylko kasztanowe, gniade, siwe i kare z wszelkimi podtypami. Tak dla porządku. |
Czasy kiedy fascynowały mnie izabelowate zagadnienia bezpowrotnie minęły, ale postaram się pamiętać.
Anonymous - Sob 29 Gru, 2007 20:39
| Alison napisał/a: | | Praedziu...oj preludium ci to tylko, preludium |
To mówisz, ze to pobije to dzisiejsze?
Dobrze, ze sama w domu jestem jutro(chyba)
dziś chcieli wygnać, wydziedziczyć. No i wyszysdzili okrutnie.
Ale jak tu nie płakać no jak.
Jędruś, ja ran Twoich nie godnam całować
Alison - Sob 29 Gru, 2007 20:39
| Marija napisał/a: | Zgadzam się - scena pojednania z Kuraginem jest wstrząsająca; ten szpital, amputacje na żywca po bitwie, Boże . Pamiętam, jakie okropne wrażenie zrobiły na mnie sceny ze szpitala polowego w serialu o Napoleonie. Czuć było ból, zimno i smród tego wszystkiego przez ekran. Straszne! |
Pomyślcie sobie co przeżywać musieli ci wszyscy chirurdzy, żeby tak na żywca kroić te kończyny brrrrrrrrr, w takich polowych warunkach. Czytałam gdzieś, że psy włóczące się za wojskiem wylizywały żołnierzom rany i one wtedy nie ropiały.
nicol81 - Sob 29 Gru, 2007 20:42
| lady_kasiek napisał/a: | | nicol81 napisał/a: | | Wnerwiał mnie Andrzej, że tak się napalił do jego ziachziachnięcia, |
w sensie, ze chciał go zabić. W książce to szlachetniej było, Andrej chciał dopaść kanalię, ale pierw znaleźć jakiś powód do pojedynku, żeby nie kompromitować Nataszy.
W dzisiejszym odcinku, powalało mnie to jego cierpienie w jego Oczach, twarzy, nie wiem, czy sobie to wmówiłam, ale płakałam nad tą jego udręką. Podczas gdy Nataszy wcale mi nie żal.
I kolejny raz powtórzę cytat
Gópia Natasza Gópia, ja bym wolała Jednego Pana Andrzeja, niż dwudziesty(czy ilu-tam) szujastych kuraginów
Że na marginesie wspomnę takiej szwagierki to w życiu bym nie chciała |
Ja tam bym wolała jednego pana Pierra niż trzydziestu Andrzejów
W sumie mogłam zrozumieć, że życzy źle padalcowi, ale ta zapalczywość, z jakągo ścigał, nie podobała mi się.
Alison - Sob 29 Gru, 2007 20:42
| Gunia napisał/a: | Czasy kiedy fascynowały mnie izabelowate zagadnienia bezpowrotnie minęły, ale postaram się pamiętać. |
Ty filutko Siedzisz w temacie a udajesz ignorantkę!
Kasiek, dziękuj Bogu, że jutro będziesz sama. Bo co się człowiek osuszy, to dawaj od nowa trzeba cieknąć. Koszmar!
asiek - Sob 29 Gru, 2007 20:42
Udało mi się dzisiaj zerknąć na fragment filmu. Miałam gości, więc nie mogłam obejrzeć całego odcinka/ achhhh, że też nigdy nie można mieć wszystkiego /. Ale do rzeczy...Pierwsze wrażenie ...Natasza nie przypadła mi do gustu. Nie dorasta do pięt Soni. Książę Andrzej...hmmm...wart grzechu ! Pierre też niczego sobie, wygląda dużo lepiej niż w powieści. Tołstoj nie był dla niego zbyt łaskawy. Akcji nie śledziłam, więc ....tyla moich wrażeń.
Z czytaniem powieści poszło mi lepiej. Odświeżyłam sobie - ongiś czytany- pierwszy tom W&P i wiecie co...Tołstoj mnie wkurza ! Co on miał do kobiet ?! O żadnej nie pisze dobrze, w każdej widzi wadę. Nawet jeżeli wymknie mu się jakiś komplement pod adresem damy, to ginie on wśród negatywnych cech, którymi następnie obdarza ową. Mężczyźni natomiast mimo licznych wad kreowani są przez niego na pozytwnych bohaterów.
Gunia - Sob 29 Gru, 2007 20:43
Według mnie to najstraszniejsze z tego wszystkiego są te ptaki, które już wiedzą, co się będzie działo.
A jak patrzyłam na ten szpital, to mi się szczerze mówiąc zrobiło trochę wstyd, że nawet u dentysty potrzebuję znieczulenia. Wytrzymanie w takich warunkach było chyba trudniejsze niż sama walka.
Marija - Sob 29 Gru, 2007 20:44
Kiedyś czytałam, że wówczas chirurdzy nie byli uważani za lekarzy, a za TYLKO chirurgów. Gdzieś w tamtym okresie - w XIX w. - zaczęło się to zmieniać, uznano ich za godnych do dopuszczenia do grona medyków.
Alison - Sob 29 Gru, 2007 20:44
| nicol81 napisał/a: | | W sumie mogłam zrozumieć, że życzy źle padalcowi, ale ta zapalczywość, z jakągo ścigał, nie podobała mi się. |
Boś nigdy nie była zhańbionym arystokratą. Pewne zniewagi wyłącznie krwią się dają zmyć. No, chyba że ma sie siostrę samarytankę...
praedzio - Sob 29 Gru, 2007 20:46
| Alison napisał/a: | | Boś nigdy nie była shańbionym arystokratą. |
A paszli wy z takim arystokratą... Co mi po takim, który skory jest bardziej do nienawiści niż do miłości?!
P.S. Cos mi się widzi, że gdyby nie miał takiej siostry, ani takiego przyjaciela jak Pierre, no i gdyby nie ta wojna, to pewnikiem na starość skończyłby jak stary Bołkoński...
Sofijufka - Sob 29 Gru, 2007 20:46
| asiek napisał/a: | Z czytaniem powieści poszło mi lepiej. Odświeżyłam sobie - ongiś czytany- pierwszy tom W&P i wiecie co...Tołstoj mnie wkurza ! Co on miał do kobiet ?! O żadnej nie pisze dobrze, w każdej widzi wadę. Nawet jeżeli wymknie mu się jakiś komplement pod adresem damy, to ginie on wśród negatywnych cech, którymi następnie obdarza ową. Mężczyźni natomiast mimo licznych wad kreowani są przez niego na pozytwnych bohaterów. |
Bo on męską szowinistyczną świnią był
Przypomnij sobie "Sonatę kreuzerowską" - te baby, które kuszą czystego mężczyznę . I to pisał facet, który niemal do końca życia zonę [i nie tylko] do łóżka ciągnął - a żeby się jeszcze przed tym umył - to nie!
Jak czytałam wspomnienia Sofii, to mi się nóż ze szczękiem otwierał!
Anonymous - Sob 29 Gru, 2007 20:49
| Sofijufka napisał/a: | | Bo on męską szowinistyczną świnią był |
krótko a na temat.
Mężczyźni właśnie tacy w osądach są.
Im który gorszy, tym "łaskawiej" opisuje niewiasty
Alison - Sob 29 Gru, 2007 20:53
| praedzio napisał/a: | | Alison napisał/a: | | Boś nigdy nie była shańbionym arystokratą. |
A paszli wy z takim arystokratą... Co mi po takim, który skory jest bardziej do nienawiści niż do miłości?!
P.S. Cos mi się widzi, że gdyby nie miał takiej siostry, ani takiego przyjaciela jak Pierre, no i gdyby nie ta wojna, to pewnikiem na starość skończyłby jak stary Bołkoński... |
Hmm jak to dopiero na cytatach ortografy po oczach walą
Też mam takie wrażenie, że gdyby nie splot okoliczności i wpływ pewnych osób, to on skończyłby naśladując swojego ojca, bo też i nie miałby innego wzorca, a ze swoja melancholijną naturą miał skłonność do trzymania sie z dala od ludzi, więc prosta droga, do...pracowni stolarskiej i najróżniejszych dziwactw na starość
nicol81 - Sob 29 Gru, 2007 20:55
| Alison napisał/a: | | nicol81 napisał/a: | | W sumie mogłam zrozumieć, że życzy źle padalcowi, ale ta zapalczywość, z jakągo ścigał, nie podobała mi się. |
Boś nigdy nie była zhańbionym arystokratą. Pewne zniewagi wyłącznie krwią się dają zmyć. No, chyba że ma sie siostrę samarytankę... |
Ja rozumiem, że chciał krwią zmyć, ale że tak go ścigał. Przeca do Smoleńska za nim poleciał i tam go poszukiwał, a Ojczyzna w niebezpieczeństwie.
Mam nadzieję, że pani Kuragin alias polska szlachcianka dostała wiadomość o śmierci męża wraz ze stosowną kasą i mogła sobie życie ułożyć.
Gunia - Sob 29 Gru, 2007 20:56
| lady_kasiek napisał/a: | krótko a na temat.
Mężczyźni właśnie tacy w osądach są.
Im który gorszy, tym "łaskawiej" opisuje niewiasty |
Dobijająca jest męska mentalność. Raz słuchałam o tym, jak okrutną karę Żydzi przewidywali dla cudzołożnicy i zastanowiło mnie jedno - czy ona sama ze sobą grzeszy, że jest jedyną odpowiedzialną? Mężczyzną nikt się nie gorszył.
nicol81 - Sob 29 Gru, 2007 20:56
| Alison napisał/a: | | praedzio napisał/a: | | Alison napisał/a: | | Boś nigdy nie była shańbionym arystokratą. |
A paszli wy z takim arystokratą... Co mi po takim, który skory jest bardziej do nienawiści niż do miłości?!
P.S. Cos mi się widzi, że gdyby nie miał takiej siostry, ani takiego przyjaciela jak Pierre, no i gdyby nie ta wojna, to pewnikiem na starość skończyłby jak stary Bołkoński... |
Hmm jak to dopiero na cytatach ortografy po oczach walą
Też mam takie wrażenie, że gdyby nie splot okoliczności i wpływ pewnych osób, to on skończyłby naśladując swojego ojca, bo też i nie miałby innego wzorca, a ze swoja melancholijną naturą miał skłonność do trzymania sie z dala od ludzi, więc prosta droga, do...pracowni stolarskiej i najróżniejszych dziwactw na starość |
nicol81 - Sob 29 Gru, 2007 20:57
| Gunia napisał/a: | | lady_kasiek napisał/a: | krótko a na temat.
Mężczyźni właśnie tacy w osądach są.
Im który gorszy, tym "łaskawiej" opisuje niewiasty |
Dobijająca jest męska mentalność. Raz słuchałam o tym, jak okrutną karę Żydzi przewidywali dla cudzołożnicy i zastanowiło mnie jedno - czy ona sama ze sobą grzeszy, że jest jedyną odpowiedzialną? Mężczyzną nikt się nie gorszył. |
A bo to o dziedzica chodziło. Dlatego test DNA to najbardziej promęski wynalazek na świecie.
praedzio - Sob 29 Gru, 2007 20:58
| nicol81 napisał/a: | | Mam nadzieję, że pani Kuragin alias polska szlachcianka dostała wiadomość o śmierci męża wraz ze stosowną kasą i mogła sobie życie ułożyć. |
O ile przeżyła...
Ech, chodzi za mną ta melodia z początkowych napisów i co przypomnę sobie tę harfę, to znowu w ryk: http://pl.youtube.com/wat...feature=related
Anonymous - Sob 29 Gru, 2007 20:58
| nicol81 napisał/a: | | Przeca do Smoleńska za nim poleciał i tam go poszukiwał, |
w książce bardziej go scigał.
| nicol81 napisał/a: | | Mam nadzieję, że pani Kuragin alias polska szlachcianka dostała wiadomość o śmierci męża wraz ze stosowną kasą i mogła sobie życie ułożyć. |
kasę dostawał jej tatuś żeby Kuragin mógł uchodzić za kawalera
Alison - Sob 29 Gru, 2007 20:58
Alison - Sob 29 Gru, 2007 21:01
| nicol81 napisał/a: | Ja rozumiem, że chciał krwią zmyć, ale że tak go ścigał. Przeca do Smoleńska za nim poleciał i tam go poszukiwał, a Ojczyzna w niebezpieczeństwie.
|
No to jak miał zmyć na odległość? Żyletkę posłać i poprosić o odesłanie zakrwawionego bandaża? Musiał go ścigać. A Ojczyznę nad prywatę jeno pan Wołodyjowski przedkładał. I jak skończył?
Maryann - Sob 29 Gru, 2007 21:02
A poza tym w tym Smoleńsku to ojczyzna jak najbardziej ratowania potrzebowała...
praedzio - Sob 29 Gru, 2007 21:02
| Alison napisał/a: | I jak skończył? |
|
|
|