To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Daebak! Szczęśliwa trzynastka...

BeeMeR - Pią 10 Lis, 2017 17:41

Ja nigdy nie miałam takich zdolności artystycznych - może po prostu nie byłam zainteresowana :P

JH zdobywa kolejny punkt - jak ślicznie ochrania dziewczynę w autobusie :serduszkate:

Aragonte - Pią 10 Lis, 2017 18:21

On miał ogółem sporo ładnych cech. Szkoda (dla niego, nie Taeka :wink: ), że z wyrażaniem emocji sobie zdecydowanie nie radził.
Trzykrotka - Pią 10 Lis, 2017 18:29

Ja z kolei - żeby już zamknąć zwierzenia - miałam bardzo podobne dzieciństwo i nastolęctwo do tego z AM 1988. Najpierw dorastanie w bloku, w którym mieszkała cała banda moich rówieśników. Mieszane towarzystwo, bawilismy się po całych dniach, zwoływali sie na rowery i wrotki, dziewczyny skakały w gumy i różne tam klasy. Ojcowie w większości pracowali w Hucie Lenina, mamy przeważnie były w domu i zwoływały nas na obiad, tak jak ajummy tutaj. W podstawówce miałam to samo, tylko lepiej. Kapitalnie zgrana klasa, świetna wychowawczyni. 8 lat wycieczek, spacerów, wypadów do kina, teatru, muzeów. Co roku klasowe jesienne ognisko. I te dyskoteki na sali gimnastycznej. I kółka zainteresowań. Pierwsza przyjaciółka od serca, pierwsze poważne zakochania. Kiedy oglądam AM 1988, doskonale rozumiem przez wspomnienia tamte emocje, tamte zachowania, poszturchiwania, docinki, krzywe spojrzenia, nieśmiałość, która dopadała przy tym jedynym. Znałam chłopaków takich jak Jung Hwan, na pewnym etapie wszyscy oni tacy byli.
Będę sobie dziś oglądać odcinek 4, ale pamiętam, jak bardzo było mi żal ojca Jung Hwana, kiedy zobaczył, że rodzina nawet nie zauważyła, że przyniósł im lody. Dlatego gest Jung Ha doceniam w pełni, co nie przeszkadza, że pękałam ze śmiechu na widok jego miny i spanikowanego spojrzenia. No i zwróćcie uwagę - rzeczywiście nasz Dong Ryong - Okularnik - okazał się prawdziwym Doradcą, jak przedstawiła go Duk Seon w pierwszym odcinku.

Admete - Pią 10 Lis, 2017 20:08

Znalazłam 2-odcinkowy spin off japońskiego Border - to ten serial o policjancie widzącym duchy, który mnie trochę przestraszył ;) Podobno zresztą ma być sezon 2.
Trzykrotka - Pią 10 Lis, 2017 20:22

Z którego roku była ta drama? Pamietam, jak relacjonowałaś, to był 2016?

Czwarty odcinek i Duk Seon oświadcza, że chce iść na studia :paddotylu: Zdradziecki kamień do baduka zostaje postawiony przez Duk Seon na środku pola. Taek ma minę, jakby ktoś przyłożył mu w brzuch. Słabym głosem: masz ochotę na ramen? :mrgreen: Pointy w tych mini scenkach są przednie.A teraz siedzą w jednym pokkoju. Ona nie umie ułożyć kostki Rubika, on - otworzyć pojemniczka z jugurtem. Para stworzona w niebie, normalnie :rotfl:

Kimowie imprezują - totalne nieszczęście. Najpierw mama a la Alexis z Dynastii

(komentarz JH: to może ja zostanę w domu....), potem cudowna jazda,

a potem dowcipasy tatusia z odciętym palcem w tle. Nie ma to jak w rodzinie :twisted:

BeeMeR - Pią 10 Lis, 2017 21:02

Trzykrotka napisał/a:
rzeczywiście nasz Dong Ryong - Okularnik - okazał się prawdziwym Doradcą, jak przedstawiła go Duk Seon w pierwszym odcinku.
Bo niektóre rzeczy najlepiej widać z zewnątrz ;)

Trzykrotka napisał/a:
Taek ma minę, jakby ktoś przyłożył mu w brzuch.
A potem druga tura, jak DS próbuje podłożyć jego świętą planszę badukową pod gorący garnek - biedactwo :mrgreen: Dobrze, że SW ma trochę oleju w głowie i nie pozwala, bo Taek nie wiem, czy by się sprzeciwił czy tylko cierpiał wewnętrznie.
Aragonte - Pią 10 Lis, 2017 21:06

Trzykrotka napisał/a:
No i zwróćcie uwagę - rzeczywiście nasz Dong Ryong - Okularnik - okazał się prawdziwym Doradcą, jak przedstawiła go Duk Seon w pierwszym odcinku.

I bardzo ładnie doradzał np. Deok Sun w sprawach sercowych.

Skoro wypłynęła sprawa studiów, to będzie też wizyta u wróżki-szamanki i zmiana imienia bohaterki :lol:

BeeMeR napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
Taek ma minę, jakby ktoś przyłożył mu w brzuch.
A potem druga tura, jak DS próbuje podłożyć jego świętą planszę badukową pod gorący garnek - biedactwo Dobrze, że SW ma trochę oleju w głowie i nie pozwala, bo Taek nie wiem, czy by się sprzeciwił czy tylko cierpiał wewnętrznie.

Chyba by nie pozwolił - są pewne granice :-P

Trzykrotka - Pią 10 Lis, 2017 21:15

O to to :lol: Przyjrzalam się po raz pierwszy stolikowi do baduka - rzeczywiście Taek ma bardzo ładny, rzeźbiony w smoki.

Przygotowanie do korepetycji i same ważne czyności:
Duk Seon (Sun Woo będzie!) wbija się w spodnie tak ciasne, że zapina je na leżąco.
Jung Hwan szoruje zęby i język prawie do wymiotów (Duk Seon będzie!), a twarz tak, że krew mu się puszcza nosem.
Sun Woo zakłada najładnieszą koszulę, coż z tego, że jeszcze nie wyschła
Kocham ich po prostu :-D

Aragonte - Pią 10 Lis, 2017 21:22

Trzykrotka napisał/a:
O to to :lol: Przyjrzalam się po raz pierwszy stolikowi do baduka - rzeczywiście Taek ma bardzo ładny, rzeźbiony w smoki.

Zamordowałabym, gdyby ktoś położył na tym stoliku gorący garnek :twisted:

Trzykrotka napisał/a:
Sun Woo zakłada najładnieszą koszulę, coż z tego, że jeszcze nie wyschła
Kocham ich po prostu :-D

Też ich kocham :mrgreen:
A Sun Woo i Jung Hwan to poszli na te korepetycje wyłącznie w celach randkowych :wink:

Trzykrotka - Pią 10 Lis, 2017 21:39

No pewnie. Zresztą Bo Ra tylko do Duk Seon i Dong Ryonga się zwracała.
Kocham po prostu kocham scenę nauki przeklinania. Cudo. A uśmiech mógłby rozjaśnić pół dzielnicy :serce2:
Aragonte :kwiatek: dobrze słyszałaś. Tato Duk Seon mówi do żony "imja."

Aragonte - Pią 10 Lis, 2017 21:44

Trzykrotka napisał/a:
No pewnie. Zresztą Bo Ra tylko do Duk Seon i Dong Ryonga się zwracała.

A oni jej śpiewali w odpowiedzi po koreańsko-hiszpańsku :rotfl:

Trzykrotka napisał/a:
Kocham po prostu kocham scenę nauki przeklinania. Cudo. A uśmiech mógłby rozjaśnić pół dzielnicy :serce2:

Czyj uśmiech, przypomnisz? :mrgreen:

Trzykrotka napisał/a:
Aragonte :kwiatek: dobrze słyszałaś. Tato Duk Seon mówi do żony "imja."

No właśnie tak mi się wydawało - a czytałam wcześniej na jakimś blogu, że w małżeństwach (tych starszej daty) czasem to "imja" jest stosowane. Nie wiem, czy dałoby się to przełożyc na polski, bo czego to miałby byc to odpowiednik? Nie "kochanie", mam wrażenie, tylko prędzej "szanowna małżonko" :mysle: ale to może tylko ja tak odbieram, mogę się mylic.

Zastanawiam się nad skrojeniem avka będącego kontrą do Trzykrotkowego :-P tzn. już mam jakiś, ale technicznie jest kiepściutki :wink:

Trzykrotka - Pią 10 Lis, 2017 22:03

Aragonte napisał/a:
w małżeństwach (tych starszej daty) czasem to "imja" jest stosowane. Nie wiem, czy dałoby się to przełożyc na polski, bo czego to miałby byc to odpowiednik? Nie "kochanie", mam wrażenie, tylko prędzej "szanowna małżonko" :mysle: ale to może tylko ja tak odbieram, mogę się mylic.

Gdybym to ja tłumaczyła, dałabym "moja pani" - wydaje mi się, że to wyważony wybór.

No właśnie - czyj ten uśmiech był po wypróbowaniu soczystego przekleństwa z pięć razy? :mrgreen:
Jakim dziewczyńskim głosikiem zwracja się Duk Seon do Sun Woo :lol: Sun Woo, pada deszcz. I'm raining. I znów się śmieję z próbu rozmasowania skurczu w łydce Jung Hwana przy pomocy miau! Miau :rotfl: Duk Seon jest lekiem na całe zło.
Ja teraz ponoszę trochę Jung Hwana, niech coś chłopak ma. Zmajstrowałam takie obrazki:

Podoba mi się też to zdjęcie, ale nie bardzo wychodzi z tego avatar

Aragonte - Pią 10 Lis, 2017 22:19

Trzykrotka napisał/a:
Gdybym to ja tłumaczyła, dałabym "moja pani" - wydaje mi się, że to wyważony wybór.

Też tak myślę. O ile kojarzę, zamiast "imja" w angielskich napisach było stosowane imię i tyle.

Trzykrotka napisał/a:
No właśnie - czyj ten uśmiech był po wypróbowaniu soczystego przekleństwa z pięć razy? :mrgreen:

Muszę sobie odświeżyc pamięc - w końcu jak się tak napatrzę, to tak nienawidzę... :mrgreen:

Trzykrotka napisał/a:
I znów się śmieję z próbu rozmasowania skurczu w łydce Jung Hwana przy pomocy miau! Miau Duk Seon jest lekiem na całe zło.

A wiesz, skąd wzięło się to miauczenie? Jeśli dobrze zapamiętałam, to słowo oznaczające "skurcz" i "mysz" po koreańsku brzmi tak samo albo bardzo podobnie. No to co mogła zrobic Deok Sun? Zamienic się w kotka :lol:

Trzykrotka - Pią 10 Lis, 2017 22:22

Aragonte napisał/a:

A wiesz, skąd wzięło się to miauczenie? Jeśli dobrze zapamiętałam, to słowo oznaczające "skurcz" i "mysz" po koreańsku brzmi tak samo albo bardzo podobnie. No to co mogła zrobic Deok Sun? Zamienic się w kotka :lol:

O, piękne :oklaski: Nie umialam rozszyfrować, czemu ona miauczy, choć robiła to tak słodko, że się po prostu śmiałam.

BeeMeR - Pią 10 Lis, 2017 22:23

Aragonte napisał/a:
A Sun Woo i Jung Hwan to poszli na te korepetycje wyłącznie w celach randkowych
A DS to się poszła uczyć :lol:

Trzykrotka napisał/a:
Zmajstrowałam takie obrazki:
Ubrałaś najładniejszy :kwiatek:
Aragonte - Pią 10 Lis, 2017 22:26

Trzykrotka napisał/a:
Aragonte napisał/a:

A wiesz, skąd wzięło się to miauczenie? Jeśli dobrze zapamiętałam, to słowo oznaczające "skurcz" i "mysz" po koreańsku brzmi tak samo albo bardzo podobnie. No to co mogła zrobic Deok Sun? Zamienic się w kotka :lol:

O, piękne :oklaski: Nie umialam rozszyfrować, czemu ona miauczy, choć robiła to tak słodko, że się po prostu śmiałam.

Ja też tego nie zgadłam - procentuje rycie na Soompi czy Dramabeans. Nie pamiętam, w którym z tych miejsc to wynalazłam :)

Idę przypominac sobie pewien uśmiech :mrgreen: Na razie śledziłam go sobie podczas zapewnień Deok Sun, jak to ochoczo weźmie odpowiedzialnośc za naznaczonego w dzieciństwie blizną przyjaciela :-D Uwielbiam te sceny na plaży i po :serce:

Trzykrotka napisał/a:
Jakim dziewczyńskim głosikiem zwracja się Duk Seon do Sun Woo

A jakim zachwytem przyjęła jego soczyste przekleństwo :lol: Na wypowiedziane przez Jung Hwana tak nie reagowała :lol:

Trzykrotka - Pią 10 Lis, 2017 23:03

Jej, jakie macie pasujące do siebie sukienki :serce2:

Skończyłam - gdybym była w team Jugn Hwan, to opłakałabym rzewnymi łzami końcówkę odcinka - miau i wspólny śmiech, którego nawet Jung Hwan nie może opanować, czekanie na Duk Seon z parasolką i zezowanie na nią kiedy nie patrzyła (oficjalna wersja czekam na Sun Woo, cholera jasna! :bejsbol: ) oraz bardzo, ale to bardzo ładna scena osłaniania Duk Seon w autobusie. I na dodatek w tle pioseka I can't help falling in love with you :serce2:

Aragonte - Pią 10 Lis, 2017 23:08

Trzykrotka napisał/a:
Jej, jakie macie pasujące do siebie sukienki

Nie umawiałyśmy się nijak :lol: Ten avek miałam gotowy już od jakiegoś czasu.

Przypomniałam sobie scenę odreagowywania przegranej Taeka - cudna :serce: :rotfl: Oj, powinien jeszcze pocwiczyc te bluzgi, nie wypadały przekonująco :mrgreen:
Ma szczęście, że trafili mu się tacy przyjaciele :mrgreen:

Edit: zapomniałam napisac, jakie jeszcze miałam skojarzenie, jeśli chodzi o klimat Answer Me 1988 - otóż przypominają mi się stare, te pierwsze powieści Musierowicz :wink: I to jest pozytywne skojarzenie, a jakże.

BeeMeR - Pią 10 Lis, 2017 23:19

Trzykrotka napisał/a:
dybym była w team Jugn Hwan, to opłakałabym rzewnymi łzami końcówkę odcinka - miau i wspólny śmiech, którego nawet Jung Hwan nie może opanować, czekanie na Duk Seon z parasolką i zezowanie na nią kiedy nie patrzyła (oficjalna wersja czekam na Sun Woo, cholera jasna! ) oraz bardzo, ale to bardzo ładna scena osłaniania Duk Seon w autobusie. I na dodatek w tle pioseka I can't help falling in love with you
śliczna scena z tym omiaukanym skurczem - oboje tam rżą :lol:

Aragonte napisał/a:
Ten avek miałam gotowy już od jakiegoś czasu.
A ja bannerek - niech żyje baduk! :party: Dla równowagi potrzebowałam tylko SW na chwilę - aczkolwiek wolę go z JI ;)

U mnie właśnie Final Countdown i wyjazd mamusi :lol: - trzech panów wreszcie nie musi się na nią oglądać tylko może świnić i łazić półgoło i wesoło :rotfl:
A wcześniej DS w piżamie wśród trzech chłopców :lol:
Z bolesnych spraw - protest studentów :(

Aragonte - Pią 10 Lis, 2017 23:24

BeeMeR napisał/a:
śliczna scena z tym omiaukanym skurczem - oboje tam rżą :lol:

Ja też rżałam :rotfl:

BeeMeR napisał/a:
A ja bannerek - niech żyje baduk! Dla równowagi potrzebowałam tylko SW na chwilę - aczkolwiek wolę go z JI

Ja też - lepsze ciuchy, zdecydowanie lepsza fryzura - ale głos ma nadal fajny :serduszkate:
I niech żyje baduk! :cheers:

BeeMeR napisał/a:
Z bolesnych spraw - protest studentów

Oj tak :-| Zooshe mi mówiła, że była wtedy przynajmniej jedna ofiara, tj. jakiś student zginął podczas tych demonstracji. Nie mieli wtedy w Korei zbyt wesoło.

BeeMeR - Pią 10 Lis, 2017 23:28

Wydaje mi się, że oglądałam jakiś film o tym proteście - tj. jakoś był wpleciony w wydarzenia :mysle: Teraz mnie będzie męczyć co to było :mysle:

JH nagle jest zazdrosny - a to o SW ze zwichniętą nogą, a to o RD przytulającego pannę :lol: Oj, żeby jej jeszcze gamoń dał znać :zalamka:

Aragonte - Pią 10 Lis, 2017 23:40

BeeMeR napisał/a:
Oj, żeby jej jeszcze gamoń dał znać

Tiaaaaa :zalamka:

Podglądam sceny w domu trzech panów Kim, Jung Bong występuje jako złota rączka - muzyczka z McGyvera w tle, mam wrażenie :lol:
Pięknie wykorzystano cytaty muzyczne :oklaski: Europe, Richard Marx, Wham i nie pamiętam, co jeszcze.

A teraz leci A-ha Take on me :-D

Trzykrotka - Pią 10 Lis, 2017 23:53

Niedobre kobiety, jeszcze przez was zacznę oglądać, a już późno :nudelkula1_zolta: Aż mnie korci - ten wyjazd mamusi był boski. Prosze, w jakim tempie mężczyźni pozostawieni samym sobie potrafią wrócić do stanu jedzenia z ziemi, ćinća! W każdym razie przeżywamy niemal szczyt sezonu dla Jung Hwana.
Czytam komentarze na db odnośnie czwartego odcinka i gorączkowe dyskuje, co będzie - czy mżem będzie Sun Woo, czy Jung Hwan. Niektórzy już wpadli na to, że Sun woo zerka w inna stronę. No i wszyscy zachwycają się sceną pocieszania Taeka przez bluzganie na niego, a potem przeklinanie. No i chwalą kunszt aktorski Bogusia:
Taek really shone in this episode. I can see why a well-seasoned actor like PBG was needed for Taek even though the guy doesn't get any lines. It's not about what Taek SAYS but every nuanced facial expression, the eyes getting red like he's on the verge of tears, that sudden laugh when his friends made him laugh--wow. Just incredible acting.

BeeMeR - Pią 10 Lis, 2017 23:59

Aragonte napisał/a:
Pięknie wykrorzystano cytaty muzyczne
Owszem - A-HA Take on me - jak ja to lubiłam :serduszkate: i Final Countdown też :serce2:

Wyjazd mamusi i królestwo trzech panów rządzi :cheerleader2:
Mama SW za to przeżywa najazd Hunów - teściową i matkę. Heh.

Co do Bogusia zgoda - zwłaszcza, że Taek zyskuje z każdym odcinkiem. Zresztą każda z postaci zagrana jest bardzo dobrze.

Aragonte - Sob 11 Lis, 2017 00:03

Trzykrotka napisał/a:
Niedobre kobiety, jeszcze przez was zacznę oglądać, a już późno Aż mnie korci - ten wyjazd mamusi był boski. Prosze, w jakim tempie mężczyźni pozostawieni samym sobie potrafią wrócić do stanu jedzenia z ziemi, ćinća!

A przynajmniej z dywanu - i to rozdziani do gatek :-P
Zrobili w domu taki chlew, że... :zalamka: :zalamka:

I zgadzam się co do bardzo dobrej gry Bogusia - muszę chyba obejrzec go w czymś jeszcze i porównac sobie :mysle: Reszta też mi się podobała, tzn. aktorsko. Nie ma żadnej roli, która by mnie denerwowała.

Przez AM 1988 chyba zacznę sobie przypominac przeboje z tamtych lat :wink:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group