Seriale - Dramy koreańskie, filmy skośne i przypadkowi aktorzy - cz.5
BeeMeR - Pią 16 Sty, 2015 20:54
| Agn napisał/a: | Czy przekazywać spostrzeżenia odnośnie urody Junkiego na wątku? | Bezsprzecznie przekazywać.
| Agn napisał/a: | On ma nieładne oczy?! Ale w sensie ci się od początku nie podobały? | No nie podobały a co? Podobał mi się uśmiech. Ale jak mi przy TPM zwłaszcza w wersji mrocznej ślinianki zaczęły pracować to przestać nie mogą
| Agn napisał/a: | nowe spojrzenie na "pies ci mordę lizał" ) |
| Agn napisał/a: | | tak obsmarowałyście tego męża, a wiem, że nie zmyślacie... | To nie my - to drama uczyniła go nieznośnym (no, aktor trochę dokłada, ale serio rola jest irytująca. Po tej postaci to ja się najwyżej kryzysu wieku męskiego spodziewam, a nie cudów, na 5 odcinków które widziałam dwie sceny li i jedynie miał ładne i bardzo ładne - mało jak na Pierwszego.
Agn - Pią 16 Sty, 2015 21:01
| BeeMeR napisał/a: | Bezsprzecznie przekazywać. |
Ciekawe co na to Aragonte.
| BeeMeR napisał/a: | Ale jak mi przy TPM zwłaszcza w wersji mrocznej ślinianki zaczęły pracować to przestać nie mogą |
Żebyś się nam nie odwodniła...
| BeeMeR napisał/a: | | na 5 odcinków które widziałam dwie sceny li i jedynie miał ładne i bardzo ładne - mało jak na Pierwszego. |
Rozumiem, że on też nie osiągnął ideału Gu Jun Pyo - wnerwiający do entej potęgi, ale nie da się go nie kochać.
Agn - Pią 16 Sty, 2015 21:29
Z czystej żywej ciekawości zaczęłam sobie oglądać anime Kuroshitsuji (a jeszcze małżonka obiecała mi mangę). Oczywiście celem porównania z niedawno obejrzanym filmem. Matko, jaki tam jest mrok! Ten kamerdyner naprawdę nie jest słodkim misiem.
Ale jest też tu humor. Mnie się podoba ten miks.
Admete - Pią 16 Sty, 2015 22:03
Skończyłam Pinokia. Podobało mi się, nawet bardzo mi się podobało. Mogłabym sobie dalej pooglądać. Polubiłam bohaterów - tych głównych i tych mniej głównych. Nosy Jang - cudny z opaską na włosach, sarkastycznymi uwagami - "spasiba" I jak sobie ładnie Yoo-Rae wychował na swoją następczynię. Na początku nie byłam przekonana do tej postaci, ale w drugiej połowie serialu mnie bawiła. Starsi reporterzy z obu stacji - cudni wprost. Te ich wszystkie przepychanki-dogryzanki, a gdy trzeba to porządna dziennikarska robota. Smutna i tragiczna historia rodzinna Dal po Kim Ha Myunga, który mimo wszystko dał radę przezwyciężyć niszcząca go chęć odwetu za wyrządzone mu krzywdy i zbudował nową przyszłość dla siebie i swoich bliskich. In Ha, która w końcu zrealizowała swoje marzenia dotyczące pracy i matki. Piękna historia miłości przybranej rodziny do dziecka-znajdy, nadopiekuńczy tatuś, dziadek kradnący pieniądze z banku świnek ( "przecież zbierał je, żeby wydawać" ). Piękna i smutna historia dorastania wychuchanego synka mamusi - tutaj mój ulubieniec Kim Young-Kwang Podobało mi się w tym serialu to, że każda postać miała znaczenie, swoją odrębność - nawet te poboczne i niewielkie. Bardzo przyjemnie mi się ten serial oglądało. Na pewno obejrzę I can hear your voice.
BeeMeR - Pią 16 Sty, 2015 23:01
| Agn napisał/a: | Zapewne też im reżyser ze scenarzystą każe, ale tak czy siak... | Nie, na pewno nie do moimi oczami. Każdy aktor ma swój charakterystyczny rys, nawet jeśli gra różne postaci - np. LMH uśmiecha się niezwykle rzadko, czy to grając generała, architekta czy nastolatka (dobrze, że choć GJP był radośnie uśmiechnięty)- JunKi często: radośnie, ironicznie, jak kto chce - PSH też uśmiechu nie szczędzi i też go umie wykorzystać różnorako - a cóż - dla mnie uśmiech jest znacznie bardziej seksowny niż poważna mina.
| Agn napisał/a: | Żebyś się nam nie odwodniła... | Spoko wodza - Wy się musicie co i rusz wachlować - ja pić
A skoro o piciu mowa - tak w QoR piją bohaterowie: tj, kto pije ten pije - kto gada ten gada - a kto czarno widzi swoją przyszłość to wiadomo
Czasem trzeba zapitego w trąbkę męża znaleźć i sprowadzić do domu, a czasem żonę - na oczach tej samej zbulwersowanej ajummy
I budzenie nazajutrz - np. kostkami lodu, gadaniem lub kawą
I obrazek z cyklu: ja tu na rozmowę w sprawie pracy...
Agn - Pią 16 Sty, 2015 23:03
Ja zaś pochłonęłam 11tkę Healera. Miodzio. Wielbię motyw dziennikarza i Healera, a teraz w ogóle me serce świętuje, bo dziennikarz połączył zgrabnie fakty, zaś drama uprzejmie odpuściła szukanie dalszych dowodów i krygowania się Jung Hoo. No i mamy - będzie dream team? Na to wygląda.
Ranka - miodzio. Piękna była. Króliczek to mnie tak trochę... ale jestem chyba za mało koreańska, by kwiczeć z radości na widok słodkiego pluszaczka.
Natomiast reszta była cudna. I co z tego, że ogranym motywem łapania za rękę? Mniejsza o ogranie - iskrzyło aż miło.
I w ogóle Healer czytający maila od Young Shin - cudne. To co się malowało na jego twarzy... ach i och!
Ajumma była w tym boska, jak mu odradzała. I nawet podała logiczne argumenty, choć w którymś momencie pojechała nieco z innej strony. Widać wiedziała, że interes Healera nie przemówi, więc trzeba było wyciągnąć ciężką artylerię i kazać mu myśleć o dziewczynie realnie.
Końcówka świetna. Cliffhangerek, a juści. Jutro c.d. A teraz chyba zobaczę, czy nie leżę w łóżku. Ech...
Agn - Pią 16 Sty, 2015 23:09
| BeeMeR napisał/a: | | Nie, na pewno nie do moimi oczami. Każdy aktor ma swój charakterystyczny rys, nawet jeśli gra różne postaci - np. LMH uśmiecha się niezwykle rzadko, czy to grając generała, architekta czy nastolatka (dobrze, że choć GJP był radośnie uśmiechnięty)- JunKi często: radośnie, ironicznie, jak kto chce - PSH też uśmiechu nie szczędzi i też go umie wykorzystać różnorako - a cóż - dla mnie uśmiech jest znacznie bardziej seksowny niż poważna mina. |
Nie sądzę jednak, by (gdyby jednak się tak stało i...) Junki grał Generała szeroko uśmiechnięty. To po prostu takie postacie. Ciężko mi też sobie wyobrazić Yoon Seunga z wiecznym bananem na obliczu. Ale kilkoma uśmiechami błysnął. I, my! my!, jakież to były ładne uśmiechy.
Junki ma nieco inne role, ale też grywa postacie, które nie mają powodów do zbyt częstej radości (vide Jung Tae San).
| BeeMeR napisał/a: | Spoko wodza - Wy się musicie co i rusz wachlować - ja pić |
Wiesz, ja mam tu bardzo przydatny (koreański!) wachlarz, a jak u ciebie z wodą?
| BeeMeR napisał/a: | | Czasem trzeba zapitego w trąbkę męża znaleźć i sprowadzić do domu |
Jaki ładny wózeczek na pijaniutkich mężów.
| BeeMeR napisał/a: | I budzenie nazajutrz - np. kostkami lodu, gadaniem lub kawą |
...i rozpiętym kołnierzykiem, ale to dla kogo innego, mniemam.
Na dobranoc (a propo rozpiętych kołnierzyków) wkleję sobie obrazek Pięknych Oczu. Bo tak.
Dobranoc!
BeeMeR - Pią 16 Sty, 2015 23:19
| Agn napisał/a: | | I co z tego, że ogranym motywem łapania za rękę? | a za co miał łapać?
Mnie się ten odcinek Healera też bardzo podobał - jak i następny
Kto mówi o wodzie - ja tu akuratnie winko degustuję i przykłady innych procentów daję | Agn napisał/a: | | ...i rozpiętym kołnierzykiem | On tu w ogóle krawatów nie uznaje - wyłącznie takie rozpięte koszule nosi
Admete - śliczny avek
Admete - Sob 17 Sty, 2015 08:04
Dzięki. Z tego ostatniego zdjęcia PSH byłby super avek Taki pewny siebie
BeeMeR - Sob 17 Sty, 2015 08:20
| Admete napisał/a: | Taki pewny siebie | Taki model w drodze na wybieg Znaczy kierownik w drodze do pracy
Im bardziej poznajemy jego postać tym bardziej mi się podoba - to przefajna mieszanka psotnego chłopca (czasem nawet rozpuszczony bachor się pokazuje, wydyma usta i stroi fochy - głównie swojemu asystentowi albo tatusiowi ) i dorosłego faceta: pewnego siebie, świadomego swoich atutów, umiejącego czerpać garściami z życia nie angażując się emocjonalnie zbytnio i potrafiącego dać kobiecie mentalnego kopa którego potrzebowała.
Ciekawa jestem jak się rozwinie.
Bo niestety przez te kilka lat Mąż nie zmienił ani rozwinął się wcale - i ma wiele więcej z irytującego rozpuszczonego nastolatka z muchami w nosie plus gadaniem co mu ślina na język przyniesie. Drama sama strzeliła mu w stopę, że tak powiem, tak, a nie inaczej formułując postaci.
A jeśli jeszcze dodać fakt, że PSH ma o wile więcej uroku i charyzmy niż drugi aktor to już w ogóle było po zawodach dla tamtego
Agn - Sob 17 Sty, 2015 09:58
| BeeMeR napisał/a: | a za co miał łapać? |
Osz ty...! A, no tak, już było po 22.00...
| BeeMeR napisał/a: | | Kto mówi o wodzie - ja tu akuratnie winko degustuję i przykłady innych procentów daję |
*chowa się ze swoją herbatką* A winko jakie?
| BeeMeR napisał/a: | Taki model w drodze na wybieg |
Ja czasem trafiam na jakieś zdjęcia z tych wybiegów i, tam do licha, ci modele są straszni z oblicza. A PSH jakoś nie - no nie nadawałby się.
PS Jest już Spy 3 i 4, ale na razie sosu niet.
BeeMeR - Sob 17 Sty, 2015 10:23
| Agn napisał/a: | A winko jakie? | Jak najbardziej standardowa półsłodka Sofia w niewielkich ilościach
| Agn napisał/a: | | Ja czasem trafiam na jakieś zdjęcia z tych wybiegów i, tam do licha, ci modele są straszni z oblicza. | Nie przesadzaj - taki np. CSW straszny nie jest (chyba, że dla Admete )
Z ploteczek QoR:
czytałam, że podczas kręcenia końcowego kissu reżyser się spłakał z emocji (ale bodaj i wykończenia jak sądzę, skoro drama miała jakby podwójną długość z sposób kręcenia jak wiadomo ) a PSH pytany, czy przeprosił męża aktorki za długi i intensywny pocałunek ponoć się na chwilę zacukał nim coś odpowiedział, ale mi się bardziej podoba pierwszy, po którym bohater nie daje się w gębę trzasnąć tylko ponawia starania i to z pozytywnym skutkiem
Agn - Sob 17 Sty, 2015 10:57
| Cytat: | Nie przesadzaj - taki np. CSW straszny nie jest (chyba, że dla Admete ) |
No dobra, przekonałaś mnie. Ci koreańscy modele są apetyczni.
| BeeMeR napisał/a: | PSH pytany, czy przeprosił męża aktorki za długi i intensywny pocałunek ponoć się na chwilę zacukał nim coś odpowiedział, ale mi się bardziej podoba pierwszy, po którym bohater nie daje się w gębę trzasnąć tylko ponawia starania i to z pozytywnym skutkiem |
Ale jak to - przeprosić mę... A, w sumie, czy mnie to tak naprawdę jeszcze w przypadku Koreańczyków dziwi?
Kisu chętnie bym zobaczyła. Obstrykasz?
(Podziwiam 12tkę Healera. )
Agn - Sob 17 Sty, 2015 11:30
NIEEEEEE!!! NIE KOŃCZY SIĘ ODCINKA W TAKIM MOMENCIE!!! Co za banda sadystów!!! AAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
(No dobra, ja podejrzewam, że rolę przejął Nauczyciel, ale nie mam pojęcia, skąd by się tam wziął.)
Admete - Sob 17 Sty, 2015 11:34
https://www.youtube.com/watch?v=0Iq5KT6vU5M
To ten powtórzony pocałunek ( chyba ).
https://www.youtube.com/watch?v=U0GQNA40zWA
Czyżby ten drugi?
Agn - Sob 17 Sty, 2015 12:03
Fiuuuuuu! Ten pierwszy to prawie jak Wilczkowy (same wiecie, który).
(Mnie się już wszystko kojarzy z Wilczkiem, panie doktorze...)
Wypadam pracować. Nawcinałam się lekarstw, byle dotrwać do wieczora, jutro zrobię sobie dzień w łóżeczku, obiecuję...
BeeMeR - Sob 17 Sty, 2015 12:42
| Agn napisał/a: | Ale jak to - przeprosić mę... A, w sumie, czy mnie to tak naprawdę jeszcze w przypadku Koreańczyków dziwi? | Może według tego reportera powinien był w ogóle przeprosić, że z nią występował Ja tam dalibóg nic wymagającego przeprosin nie widziałam.
Zresztą niedokładnie przetłumaczyłam, wypowiedź brzmiała:
One interview I watched, the reporter asked whether he should be apologizing to Kim Nam Joo’s husband for that really long last kiss scene and he had to pause to come up with an answer! ha! ha! yes, more of Park Shi Hoo please!!!!!
When we filmed the last kiss scene, the director was crying. He said, “When you cried, your sincere emotions came through, and it made me cry.”
Ja tego dramowego płakania tuż przed lub w trakcie pocałunku za choinkę nie pojmę (bardziej do mnie przemawia np. łobuzerski uśmiech przed jak w PP ) ale trudno - czas się przyzwyczaić pewnie, zwłaszcza jak kissu jest ładne - Admete dobrze wskazała - dla mnie zwłaszcza to ze śniegiem . Ma facet dar przekonywania
A mąż aktorki - ten prawdziwy - miał cameo w dramie - pokażę go
| Agn napisał/a: | | (No dobra, ja podejrzewam, że rolę przejął Nauczyciel, ale nie mam pojęcia, skąd by się tam wziął.) | Hakerka do niego dzwoniła wcześniej.
Admete - Sob 17 Sty, 2015 19:30
W źródełku pojawiła się drama pod straszliwym tytułem My heart twinkle, twinkle - nie tykam Został mi jeszcze jeden odcinek P&P. Zostawiłam na wieczór. Chwilami miałam trudnosci z rozróznieniem tych wszystkich podejrzanych, jak o nich mówili, bo nic a nic nie trzymają się mojej pamięci te koreańskie nazwiska, ale dałam radę. Na szczeście na końcu robią takie podsumowania tego, co było, więc nie ejst źle. Bardzo jest fajna ta aktorka - malutka, szczuplutka, ale grać potrafi, co się rzadko zadarza wśród dramowych aktorek. Lubie tego straszego aktora, który grał szefa i pan grający prokuratora koo dał radę. Natomaist taka komediowa parka prokurator-sledcza była chwilami za bardzo na siłę komediowa i czasem mi zgrzytała. Na plus zaliczam nienachalną, niepokojąca muzykę ilustracyjną. Taką ograniczoną w brzmieniu - pasowała, dobrze budowała napięcie.
Pan prokurator z CH czyli będzie grał w nowym serialu Lee Jun-hyuk. Niestety coś familijnego.
http://www.dramabeans.com...luebirds-house/
BeeMeR - Sob 17 Sty, 2015 19:42
| Admete napisał/a: | My heart twinkle, twinkle - nie tykam | Ja też nie
głupotki:
K-Drama Feature: 10 Male drama characters everyone wants to date
http://www.allkpop.com/ar...e-wants-to-date
K-Drama Feature: 10 Male drama characters NO ONE wants to date
http://www.allkpop.com/ar...to-date/2022417
Ja oczywiście przemieszałabym nieco kategorie
Admete - Sob 17 Sty, 2015 19:49
O przepraszam. Z Sierotka będzie bardzo porządny mąż jak dojdzie co do czego, z Dal Po takoż, więc się nie zgadzam
BeeMeR - Sob 17 Sty, 2015 20:10
GJP też by znalazł grono wielbicielek bez problemu
Z pierwszej listy to bym z kolei kilku wykreśliła
Admete - Sob 17 Sty, 2015 20:32
Z pierwszej listy to nie znam zbyt wielu.
Trzykrotka - Sob 17 Sty, 2015 21:11
No, ja też niekoniecznie się pod listami podpisuję. Jeśli niektórych nikt nie chce, to ja sobie wezmę i nikomu nie oddam
No, teraz ze spokojem na całość oddam się męskiemu PSH, bo zz żeńską właśnie skończyłam na 20 odcinku Pinokia
Drama ładnie zapakowana poszła do archiwum i na pewno będę czasami do niej zaglądać. Choćby dla mojego absolutnie ukochanego bohatera, Seo Bum Jo. Tylko Dziadek go był w stanie pokonać.
 
Jeśli przy końcówce trochę się popłakałam, to przez niego właśnie.
Kilka słów podsumowania.
Pinokio jest dramą z serii tych, jakie lubię, czyli mocno angażującą emocje. Niby jest o mediach, o tym, jakie powinny być, co jest najważniejsze w misji przekazywania ludziom prawdy: efektowny popis? Spekulacje? Pomoc w wyciagnięciu wniosków? Goła, nie upiększona prawda? O wszystkim tym Pinokio opowiada, pokazuje tez pięknie blaski i cienie życia reportera terenowego. Stetoskop w kieszeni niezbędny!
Jak ja będę za nimi tęsknić!
Postaci dziennikarskich z dwu konkurencyjnych stacji było dużo,ale jakoś udało się każdą z nich zróżnicować. Wątki z newsroomów, poczekalni, pokoju prasowego na posterunku policyjnym Han River były po prostu boskie i wnosiły masę humoru do dramy, która inaczej mogłaby być ponura i łzawa.
Podobało mi się też, że sporo o mediach o podszewki powiedziano. I o tuszowaniu niewygodnych newsów innymi, większymi newsami albo olimpiadą, o tym, w jaki sposób podawać wiadomości (pozytywnie? negatywnie?) i czy ważniejsza jest wiadomość dobra, czy konieczna?
Prócz Young Kwanga, moje serce skradła jeszcze ta malizna

W Gu Family Book totalnie niezauważalna, tutaj po prostu rewelacyjna
Dziadek i Ojciec - lub Ojcie i Hyung - kolejne miłości i tandem nie do pobicia jak chodzi o pary męsko - męskie

Z par mieszanych rządzi ta. I na koniec łamie serca. Jakie te dzieci duże urosły!

Mamusia - prezesowa
Bardzo lubię tę aktorkę
Nie zrobiłam zdjęcia mamy - dziennikarki. Choć na koniec ociepliła wizerunek, nadal nie uważam jej roli za wybitną. Zbyt jednostajnie lodowata i wyniosła była przez całą dramę. Ale o tym może później.
Kolejna zaleta Pinokia: masa słodyczy dzięki tej głównej parze.
Nie przepadam ani za PSH, ani za Brzydactwem. Ale sparowani stworzyli coś absolutnie pieknego, połączenie chemiczne i idealne. Nie mam nic przeciwko temu, żeby jeszcze ze sobą grali. Nadal nie będę szukać dram z nimi - ale już nie mam niechęci, a to bardzo dużo i brawo dla nich.
  
Jeszcze z obsadowych spraw - prócz Young Kwanga po tej dramie trzymam z całej siły kciuki, za chłopaka, który grał hyunga Brzydactwa. Był bardzo dobry i z lekka zirytowało mnie, co zrobiono z jego postacią. O tym też za chwilę.
Z małych wycieczek na boki: fani od razu wyczaili, że Young Kwang z sylwetki i wzrostu podobny jest do Woo Bina, czyli Young Do z Heirs. Podejrzewam, że celowo od czasu do czasu pokazywały się ujęcia z tą parą takie... heirsopodobne. In Ha (pijana) śpi na stole, a Bum Jo siedzi naprzeciwko i patrzy na nią. Czy to, w spożywczym. Nie wiem nawet, czy to nie ten sam spożywczy, w którym Eun Sang/Young Do kupowali kimbap w celofanie
Z głupotek: w 19 odcinku SA miał Kim Jun, mój ubiegłoroczny pogapdongowy crush

Drama prócz tego, że mówiła o mediach, była przede wszystkim o rodzicach i dzieciach. Dzieci, które traciły rodziców, zyskiwały nowych, cierpiały za ich grzechy i musiały je odkupić, odmawiając pójścia po starych rodzicielskich śladach. Dzieci, które walczyły już tylko o oczyszczenie imienia rodziców. Piękny, bardzo poruszający był ten aspekt i chyba bez niego nie lubiłabym tej dramy aż tak bardzo.
Moje pretensje to dziwne załamanie dramaturgiczne gdzieś w połowie dramy. Najciekawiej ciągnący napięcie wątek hyunga nagle został przerwany, a drama zaczęła je budować od nowa na sprawie matek: matki In Ha i matki Bum Jo. Niestety, dawnego poziomu dramatycznego nie udało się już odzyskać. Postać dziennikarskiej wydry była zbyt zimna, a prezesowskiej żmii było za mało, żebyśmy przejmowali się nimi az tak, jak przejmowaliśmy się na początku. Słyszałam pogłoski, że stacja zorientowała się, że uwaga widzów nie skupia się przede wszystkim na watku Dal Po, tylko rozprasza się na hyunga i parę In Ha Bum Jo, stąd ich role ograniczono, żeby mogło zabłysnąć Brzydactwo. Nie wiem, cz to prawda. Ale żal mi, że nie było więcej tych panów razem, bo to mogła być przepiękna frenemy
Ale nie było źle, bo to załamanie nie dorównywało takim, jakie zafundowały nam MSH czy FTLY.
(świński bank odbudowany Patrzcie na szafkę za plecami Dal Po)
Tak czy inaczej - brawo i jeszcze raz brawo za Pinokia
BeeMer a teraz lecim z QoR, którą jestem zachwycona. Ajumma właśnie wkroczyła w szeregi specjalnego zespołu do spraw planowania
Admete - Sob 17 Sty, 2015 22:07
| Trzykrotka napisał/a: | | Był bardzo dobry i z lekka zirytowało mnie, co zrobiono z jego postacią. O tym też za chwilę. |
Też mnie to zezłościło. Nic mu do zagrania nie dali, żadnych wyrzutów sumienia, niczego. Tutaj akurat scenarzystka poległa na całej linii. Liczę na to, że aktor choć trochę wypłynie na Pinokiu. Dał się zauważyć mimo wszystko. Masz rację, że wątek rodzinny i zróżnicowanie postaci dziennikarzy dało dramie wiele dobrego. Skończyły się dwie dramy, które oglądałam i wprowadzę sobie na to miejsce Spy. Ma się tez zacząć nowy seguk - Shine or go crazy.
BeeMeR - Sob 17 Sty, 2015 22:31
| Trzykrotka napisał/a: | | ze spokojem na całość oddam się męskiemu PSH | Jak to interesująco ujęłaś
Już niemal miałam pytać gdzie jesteś w QoR - ja na początku 7 odcinka
Ogromnie mi się podoba sfera obyczajowa - pewnie to będę powtarzać
zwłaszcza komitet osiedlowy ds. moralności i wszystkiego innego pobierający kary za nieobecność na spotkaniu - zapewne nielegalnie
Plus portret rodziny bez typowo dramowego lukru - układy i pretensje.
Uprzejmość sąsiedzka donosząca, że mąż robił zakupy z inną kobietą
mąż robi za gosposię, opiekunkę do dziecka i szuka pracy (niekoniecznie w dobrym miejscu i sposób)

i dostaje w papę - przypadkiem, ale należy się - kryzys małżeński narasta.
A moi ulubieńcy zostali sąsiadami - bardzo mi się ta scena w windzie podobała
W pracy nowy Team Leader jakby nie mógł zdecydować czy się zaangażować (obserwuje poczynania dziwnej ajummy, zmotywował ją do pracy) czy mieć wszystko w d***
asystent chyba strzelił sobie trwałą
Postać jest według mnie nie dość eksploatowana - podobnie tatuś ale ok.
Jedzenie:
|
|
|