To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji

Admete - Sob 24 Sie, 2013 11:17

Dostrzegłam już, że z tymi kadzidełkami to nie tak prosto...Człowiek się od niech trochę uzależnia, a potem, jak się ich nie chce, to i tak wracają ;)
zooshe - Sob 24 Sie, 2013 11:45

Mnie zastanawia czemu doktorek pamięta alternatywną przeszłość a pozostali nie. :mysle:
Swoją drogą zabawne było jak mało nie zemdlał na pacjenta kiedy podczas operacji.

Agn - Sob 24 Sie, 2013 11:47

Trzykrotka napisał/a:
Anaru, gorzej, jeśli w środku faktycznie wąglik siedzi :rotfl:

Nawet jeśli w środku siedzą dwa wągliki, wirus "I love you" i trzy bomby atomowe, to ja i tak rozparceluję tę kopertę i dobiorę się do zawartości! Przynajmniej padnę szczęśliwa! O! :mrgreen:

Trzykrotko, widzę, że i ciebie urzekł naprawdę piękny odcinek numer 12. Owszem, jeden z najlepszych. A ta walka z opowieścią - jedna z moich ukochanych scen. Mogę ją oglądać w nieskończoność.

Admete napisał/a:
Faith jest zdecydowanie do kolejnego obejrzenia kiedyś...

Pewnie już więc nikogo nie dziwi, że widziałam tę dramę kilka razy i wciąż się nią zachwycam.

zooshe napisał/a:
Jak ja ci pisałam że fajne to nie wierzyła. Tylko raz nie trafiłam w gusta. :foch2:

No jak nie wierzyła? Wierzyła, że się podoba i radośnie wpisała na listę. Nie pamiętasz? Chlip! Choć jak po prostu tyle osób na raz mówi, to się człowiek mimowolnie bardziej nakręca.

Odnośnie gustu - w chwili obecnej przestawiam się i jak będę miała ochotę na coś lekkiego i zabawnego, to dam tamtej dramie drugą szansę. I pewnie odszczekam, że mi się wtedy nie spodobało. *tuli*

zooshe napisał/a:
Agn koniecznie zrób zdjęcie i wrzuć jestem bardzo ciekawa tej zakładki. No i różowa koperta, oczywiście nie mogła być innego koloru.

Były też inne koperty. Na pewno zielona jakaś była i chyba też żółta. Ja swoje imię zdybałam na różowej, więc z góry wiedziałam, że będzie tego koloru. :mrgreen:

Admete - Sob 24 Sie, 2013 11:50

zooshe napisał/a:
Mnie zastanawia czemu doktorek pamięta alternatywną przeszłość a pozostali nie. :mysle:
Swoją drogą zabawne było jak mało nie zemdlał na pacjenta kiedy podczas operacji.


Może dlatego, że od początku był wtajemniczony. On oczekiwał zmian. Inni nie wiedzieli, że cos się zmienia - tak jakby przechodzili nad tym do porządku dziennego.

Agn - Sob 24 Sie, 2013 11:58

zooshe napisał/a:
Swoją drogą zabawne było jak mało nie zemdlał na pacjenta kiedy podczas operacji.

Coś się urwało...?

zooshe - Sob 24 Sie, 2013 12:31

Agn napisał/a:
zooshe napisał/a:
Swoją drogą zabawne było jak mało nie zemdlał na pacjenta kiedy podczas operacji.

Coś się urwało...?

Chodziło o pacjenta. :mrgreen:
Zaczyna się operacja, lekarz zaczyna kroić pacjenta i nagle zmienia się teraźniejszość. Wszystkie wspomnienia doktorka z ostatnich 20 lat się zmieniają. Lekarzowi zaczynają się trząść ręce, krew zaczyna bryzgać. Wylatuje z sali operacyjnej i natyka się na człowieka, który nie żyje od 20 lat. :rotfl: Miny jakie przy tym robi bezcenne.

Agn - Sob 24 Sie, 2013 12:56

O kurczę! Niezły kołowrotek czasowy! :shock:

Ja tak sobie jeszcze poKapitanuję tudzież poGeneralizuję. Kiedyś umieściłam tę fotkę w "Ciachu na dziś", hehe. Ciągle mi się podoba. ^^


Agn - Sob 24 Sie, 2013 14:06

Zapomniawszy...
Trzykrotka napisał/a:
muszę mieć Dangerous Liasons, muszę zobaczyć Jang Don Guna jako Valmonta!

Nie martw się, że tak powiem WYRAŹNIE: nie ominie cię ta przyjemność. Khem, khem... :wink:

Agn - Sob 24 Sie, 2013 18:44

Niech mnie ktoś strzeli w ten mój durny łeb, proszę. :frustracja:
Zapomniałam :frustracja: wziąć :frustracja: ze :frustracja: sobą :frustracja: Faith!!! :frustracja: :frustracja: :frustracja:
Właśnie zasiadłam do tłumaczenia kolejnych odcinków i się skapnęłam, że nie mam ze sobą dramy. To sobie potłumaczę, że szał! :frustracja: :frustracja: :frustracja:

Agn vel. JJM (Jemioł Jakich Mało)
:frustracja:

Admete - Sob 24 Sie, 2013 20:50

:przytul: To może czymś innym się zajmiesz?
Agn - Sob 24 Sie, 2013 22:37

Chyba bezproduktywnie będę kontynuowała oglądanie dram, zamiast ładnie potłumaczyć Faith. :frustracja:
Choć w sumie to też bardzo przyjemne zajęcie, hehe. :mrgreen:
Albo książkę poczytam, o! Jakiś kryminał mam do przerobienia. :wink:

Admete - Nie 25 Sie, 2013 10:15

Sun Woo coraz bardziej się przekonuje, że niektóre sekrety powinny jednak zostać sekretami...

Spoiler:
Podobał mi się sposób, w który zlikwidowali guza mózgu - tym razem przyczyna zmiany był młody doktor z przeszłości :) Jego starsza wersja miała radochę. Aktor, który go gra to bardzo sympatyczny aktor komediowo-charakterystyczny. Rymnęło mi się ;) Mam wrażenie, że to wszystko będzie zmierzać do tego, by bohaterowie wzięli odpowiedzialność za swoje czyny. Tak naprawdę podróże w czasie stają się dla mnie metaforą. Powiem wam na końcu, czy moje przemyślenia się sprawdzą ;)

Aragonte - Nie 25 Sie, 2013 14:22

*Aragonte się urlopuje na beznetowym pustkowiu, ale zagląda z doskoku*

Agn napisał/a:
Trzykrotko, widzę, że i ciebie urzekł naprawdę piękny odcinek numer 12. Owszem, jeden z najlepszych. A ta walka z opowieścią - jedna z moich ukochanych scen. Mogę ją oglądać w nieskończoność.

Piszesz o końcowej walce przeplatanej wykładem filozofii życiowej Kapitana i Eun Soo? Uwielbiam te sceny, oglądałam już kilka razy i pewnie jeszcze wiele razy obejrzę :serduszkate:
A w dwunastym odcinku lubię tę mieszankę klimatów i nastrojów - od żartobliwości (w różnych odmianach) po tonację melancholijną :serce: No i za optymizm - bo Kapitan w końcu postanawia wyleźć z depresji :wink:

Na razie miałam dość zapchany kalendarz, ale od jutra zrobi się spokojniej, to wrócę sobie do Faith i będę się rozkoszować szczegółami (bo ostatnie odcinki - cytuję Agn - "oglądałam jak bezbożnica" :wink: ).

zooshe - Nie 25 Sie, 2013 14:32

Admete napisał/a:
Sun Woo coraz bardziej się przekonuje, że niektóre sekrety powinny jednak zostać sekretami...
Tak naprawdę podróże w czasie stają się dla mnie metaforą. Powiem wam na końcu, czy moje przemyślenia się sprawdzą ;)


Czego metaforą? Dawaj, napisz teraz.

Aragonte - Nie 25 Sie, 2013 14:40

Zooshe, po powrocie będę się uśmiechać o Nine, bo podobno polski sosik do tego jest (Admete doniosła :wink: ).
Może na dniach spróbuję Personal Taste, bo mam ze sobą parę odcinków. Ale najpierw ponapawam się jeszcze Faith w celu wyprodukowania sobie endorfinek :mrgreen:

Agn - Nie 25 Sie, 2013 15:07

Aragonte napisał/a:
Piszesz o końcowej walce przeplatanej wykładem filozofii życiowej Kapitana i Eun Soo?

Tak, właśnie tej. Piękna scena. Aj, jak Young wtedy ładnie mówił. :serce:
Aragonte napisał/a:
ponapawam się jeszcze Faith w celu wyprodukowania sobie endorfinek :mrgreen:

Produkuj do woli. Zawsze się trochę przyda.
Też muszę sobie kilka wyprodukować. Ze zgrozą myślę o powrocie do pracy. :?

Admete - Nie 25 Sie, 2013 15:10

Cytat:
Czego metaforą? Dawaj, napisz teraz.


To znaczy, że nie musze ich traktować dosłownie, ale jako sygnałów poznawania prawdy i stopniowego brania odpowiedzialności za życie. Starszy brat musi zaakceptować karę za to, co zrobił, a młodszy przestać myśleć o zemście i naprawdę zacząć żyć. Wtedy obaj dostaną szansę na nowe życie - także w przenośni, bo może tych podróży wcale nie ma ? ;) Wiem, trochę to karkołomne, ale mi się podoba.

Trzykrotka - Nie 25 Sie, 2013 17:54

Aj... byłam bez internetu przez dwa dni. Ale że nie miałam też wielu obowiązków, to naogladałam się wreszcie do syta - na zmianę Gentleman's Dignity, przy którym nie przestaję co rusz wybuchać niekontrolowanym śmiechem - i Faith, który wchodzi w coraz bardziej intrygującą fazę.
A propos GD, to choć jest to drama raczej z gatunku lekkich komedii romantycznych, to autorka ma zdecydowanie dobre oko do obserwacji socjologicznych. Postaci mogą momentami być z lekka przerysowane, a sytuacje naciągane, ale nie ma to żadnego znaczenia wobec faktu, że ogląda się to świetnie i nie ma poczucia dyskomfortu. Opisując przygody czterech niewyszumianych panów po 40, wciąż głodnych nowych wrażeń i kobiet, a przy tym na tyle zamożnych, doświadczonych i dających sobie wsparcie, żeby często pójść po bandzie, jest dość ryzykowne. Łatwo pójść w taniochę głupawych dowcipów i obleśność - a tutaj tego nie ma. Jest zachowana klasa. I masę rzeczy na serio, nie tylko wygłupów. Dynamika rozwoju uczuć głównej pary jest znakomita. Wolałabym, żeby pani mniej podlotkowato się zachowywała w chwilach stresu (te piski i podskoki sa co najmniej irytujące), ale jest na tyle ciekawa i atrakcyjna, że mimo wszystko jej się kibicuje. Ten przydługi wstęp jest po to, żeby powiedzieć, że to autorka scenariusza GD napisała Heirs - a, jak twierdzi - rolę Min Ho napisała z myślą o nim. Jestem bardzo, ale to bardzo ciekawa rezultatu.

Faith - jej :serduszkate: Właśnie naszykowałam sobie napisy pod wieczorny seans i już mi serce drży na myśl o nim. W trzynastce Choi Young zaczyna uśmiechać się "jak człowiek, a nie jak zapleśniały duch,"

ćwiczy Eun Soo w sztuce władania nożem

ona opatruje mu rany z zaciszu pokoju, chce być jego "partnerem," oraz rozkręca biznes z kosmetykami własnej produkcji.

Ich relacja robi się taka, że na samą myśl o powrocie Doktorki do Gangnam i operacji plastycznych, robi się człowiekowi przykro. Zresztą, Young zaczyna na ten temat przebąkiwać...
Król i Królowa wreszcie się do siebie zbliżają.

Na razie nie wiadomo, jak zły okaże się nowy Zuy. No i wszystko kończy się wielką aferą korupcyjną.
Świetna robota na poziomie scenariusza, ale i gry aktorskiej i reżyserii.

Masa uroczych detali: Eun Soo podczas rozmowy z Wujem na targu ciągnie Younga za rękaw dając sygnał: chodźmy już stąd

On podczas innej rozmowy na targu przez cały czas czegoś szuka w kramie, przy którym stoi - okazuje się, ze wybiera dla niej lżejszy mieczyk.

Agn - Nie 25 Sie, 2013 18:48

Trzykrotka napisał/a:
Ten przydługi wstęp jest po to, żeby powiedzieć, że to autorka scenariusza GD napisała Heirs - a, jak twierdzi - rolę Min Ho napisała z myślą o nim.

Wiem i wielbię ją za to. :mrgreen:
Ponoć jego bohater ma być "deep, dark & sexy", ale zobaczymy jak to wyjdzie w praniu. Fani tworzą fanarty w związku z owym określeniem bohatera i kapkę się zagalopowali, bo Min Ho wygląda na nich jak zombiak. :?

Wracając do AGD - bardzo, bardzo lubię tę dramę, od początku mnie wsiorbała i kapitalnie się przy niej bawiłam. Na pewno jeszcze do niej wrócę. Nie wspominając już o tym, że Jang Dong Gun to jednak naprawdę perełka obsadowa. Znaczy się większość obsady jest tam świetna, ale ten facet skosił mnie z nóg. :mrgreen:

Trzykrotka napisał/a:
Na razie nie wiadomo, jak zły okaże się nowy Zuy.

Szczwany i podły. Prawdziwa kanalia.
Cytat:
On podczas innej rozmowy na targu przez cały czas czegoś szuka w kramie, przy którym stoi - okazuje się, ze wybiera dla niej lżejszy mieczyk.

Wiadomo, żołnierz. Nie będzie jej kupował pary jedwabnych majtek. :P

Trzykrotka - Nie 25 Sie, 2013 19:10

Agn napisał/a:
"deep, dark & sexy"

Ooooo, dawać! :banan_czerwony: Podobno emisja pierwszych odcinków będzie pod koniec roku? Będziemy oglądać po bożemu, czyli co tydzień odcinek, z gryzieniem paznokci "co dalej"? :serce:

Agn napisał/a:
Nie wspominając już o tym, że Jang Dong Gun to jednak naprawdę perełka obsadowa. Znaczy się większość obsady jest tam świetna, ale ten facet skosił mnie z nóg. :mrgreen:

Ma charyzmę i jest niesamowicie wyrazisty. I świetnie gra oczami - wymowne są. Właśnie dlatego trochę żałuję, że jego partnerka, mimo, że od początku uważam ją za (nieoczywistą) piękność, to poprowadzona jest trochę jak przerośnięta nastolatka, kiedy wchodzi w relacje z Do Jinem. On, mimo, że zakochany bez wzajemności, panuje nad sytuacją niemal stuprocentowo, ona potrafi się tylko dąsać i tupać nóżką. A przecież jako nauczycielka jest stanowcza i radzi sobie znakomicie. Podejrzewam, że ta jednowymiarowość to jednak wina aktorki. Ale wybaczam jej, bo Dong Gunem tworzą takie sytuacje, że gorrrrąco się robi.

Agn napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
On podczas innej rozmowy na targu przez cały czas czegoś szuka w kramie, przy którym stoi - okazuje się, ze wybiera dla niej lżejszy mieczyk.

Wiadomo, żołnierz. Nie będzie jej kupował pary jedwabnych majtek. :P

No pewnie! Ale ta scena podoba mi się właśnie przez to, że toczy się na dwóch poziomach. Young rozmawia o czymś tam, a zajmuje się w tym czasie czymś kompletnie innym, ale związanym z Eun Soo. Widać, że organizacja spotkania Króla z potencjalnymi nowymi oficjelami państwowymi nie jest w jego głowie ważniejsza, niż to, żeby imja nie utykała. Takie drobiazgi uwielbiam. Young rozmawia ze straszawą parką, która sprzedaje zioła na targu, siedzi do nich tyłem, ale co rusza odwraca się, żeby zwędzić z miseczki coś, co obiera mężczyzna - i mówi potem z pełną buzią :wink:

Pamiętam niejasno, że Wujaszek - przystojniaczek był tak zły, że przewyższał kunsztem nawet Gi Cheola. Samo to, że potrafił doprowadzić Eun Soo (niemal) do ślubu, zamiast koślawo "zdobywać jej serce" o czymś świadczy.

Agn, żeś ty Faith nie zabrała :zalamka: :zalamka: :zalamka:

Agn - Nie 25 Sie, 2013 19:42

Trzykrotka napisał/a:
Podobno emisja pierwszych odcinków będzie pod koniec roku?

Nieee, premiera zapowiadana jest już na październik. Więc teraz ekipa w tempie cokolwiek błyskawicznym kręci.
I oglądamy od razu. Ja nie wytrzymam. Nie każcie mi czekać!
Zresztą nawet jeśli mi każecie, to i tak będę oszukiwać. :P
Trzykrotka napisał/a:
Dong Gunem tworzą takie sytuacje, że gorrrrąco się robi.

Czyżbyś obejrzała już scenę łazienkową? :twisted:
Trzykrotka napisał/a:
Takie drobiazgi uwielbiam. Young rozmawia ze straszawą parką, która sprzedaje zioła na targu, siedzi do nich tyłem, ale co rusza odwraca się, żeby zwędzić z miseczki coś, co obiera mężczyzna - i mówi potem z pełną buzią :wink:

Rozkoszne to było! I chyba tam nawet po łapach dostał od "ciotuni"? Normalnie... jak mały chłopiec. :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
Wujaszek - przystojniaczek był tak zły, że przewyższał kunsztem nawet Gi Cheola. Samo to, że potrafił doprowadzić Eun Soo (niemal) do ślubu, zamiast koślawo "zdobywać jej serce" o czymś świadczy.

Owszem, był skuteczny. Wpadł na pomysł, jak zmusić Younga do współpracy, na co nie mógł wpaść Gi Cheol.
Mówiłam, że kanalia!
Trzykrotka napisał/a:
Agn, żeś ty Faith nie zabrała :zalamka: :zalamka: :zalamka:

Wiem, jestem jemiołem! :frustracja: :frustracja: :frustracja:

Skoro nie tłumaczę ( :frustracja: :frustracja: :frustracja: ), to pozwolę sobie wrzucić wam kilka ładnych fanartów dot. Faith. Chcecie? A co was będę pytać, wrzucę tak czy siak!


...czy je już pokazywałam? Cholewa, nie pamiętam. *drapie się po głowie*

Dorzucam też ten nieszczęsny fanart z gatunku dark & sexy means zombie.

Tylko czekać, aż Min Ho wyciągnie przed siebie łapki i zacznie zawodzić: "Móóóóóózg..." :roll:

Admete - Nie 25 Sie, 2013 19:53

Na pewnie zawodziłby bardzo wprawnie i zawodowo ;)
Agn - Nie 25 Sie, 2013 20:00

Jestem o tym przekonana :lol: ale tak samo alergicznie reaguję na fanarty z nim w roli wampióra. :?
Trzykrotka - Nie 25 Sie, 2013 21:10

Agn napisał/a:

Czyżbyś obejrzała już scenę łazienkową? :twisted:

Nie tylko! Tę też

A pocałunek w tej scenerii to czysta bajka


Pani potrafi konstruować postaci - prowadzi ich równocześnie sporo, każdą różnicuje i nie gubi się w tym, ani nie nudzi. Jest na co czekać.

Fanarty faktycznie ładne, drugi mi się podoba zwłaszcza.
A zombie :excited: :excited:
A serio - olaboga.... z tym się komuś kojarzy deep, dark and sexy? :zalamka:

Agn - Nie 25 Sie, 2013 21:29

Trzykrotka napisał/a:

Nie tylko!

No i powiedz - jak się w nią wpatrywał z taką... czułością w oczach, zakochaniem, ona taka skulona przy tych drzwiach. I wszystko dosłownie parowało od wymowności. Mniam. Świetna scenka. :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
Pani potrafi konstruować postaci - prowadzi ich równocześnie sporo, każdą różnicuje i nie gubi się w tym, ani nie nudzi. Jest na co czekać.

Dlatego wiele sobie obiecuję po Heirs. Secret garden też ona napisała.
Napisała też Lovers in Paris, które jak dla mnie okazało się nieoglądalne. Acz poddałam się po pierwszym odcinku. :roll:
Trzykrotka napisał/a:
A serio - olaboga.... z tym się komuś kojarzy deep, dark and sexy? :zalamka:

Pojęcia nie mam, co tym fanom we łbach siedzi. :roll: Okej, to drama o nastolatkach, nie oczekuję Dostojewskiego, ale do ciężkiej zarazy bez przesady. :?



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group