Literatura - Proza i poezja - Ostatnio przeczytane II
Anonymous - Czw 28 Lut, 2013 21:25
To ja chyba nie widziałam tej biografii, ale z drugiej filmu nie dokończyłam, nie porwał mnie.
Agn - Czw 28 Lut, 2013 21:27
Ja skończyłam, ale też mnie nie porwał. Chciałam więcej Żelaznej Damy w Żelaznej Damy, a nie pół filmu o staruszce z Alzheimerem. No ale obejrzałam, albowiem Meryl Streep wielbię, cokolwiek by nie robiła.
Swoją szosą - myśmy mieli tę biografię: http://www.matras.pl/marg...aznej-damy.html
Tamtej drugiej książki nie dostaliśmy. A szkoda, bo właśnie o nią najczęściej pytano. Esz...
Anonymous - Czw 28 Lut, 2013 21:30
Tamtej drugiej, czyli tego opasłego tomu? Widywałam w Empiku i jak się zastanowię chyba tylko tam, chociaż głowy bym sobie nie dała uciąć czy nie widziałam w mojej miejskiej księgarni
Anaru - Pon 04 Mar, 2013 00:08
| migotka napisał/a: | http://slowemmalowane.blogspot.com/2012/03/jan-stanisaw-witkiewicz-balet.html
Jan Stanisław Witkiewicz, Balet romantyczny w grafice |
Właśnie odkopuję się w zaległości wielkiej na tym wątku (III.2012 ) i trafiłam na posta o książce, którą miałam przyjemność zmacać wczoraj. I chociaż kompletnie nie interesuję się tematem, to nawet dla mnie była interesująca i warta przynajmniej rzucenia okiem.
Idę kopać dalej.
Agn - Pon 04 Mar, 2013 06:30
Ooo, a też ją macałam tego samego dnia, co Anaru. Bardzo piękna.
Agn - Sob 09 Mar, 2013 08:17
Opowiadać jeszcze czy mam się zamknąć?
Guy Delisle Pjongjang
Tym razem komiks. Komiksów w zasadzie nie czytam, ale, jak widać po tytule, ten przeczytać musiałam. Choćby z ciekawości. Guy Delisle jest grafikiem-animatorem, tworzy filmy animowane i kilka lat temu los rzucił go do Pjongjangu. Swoje doświadczenia z pobytu w tym mieście postanowił opisać, acz w nietypowy sposób, bo właśnie w formie komiksu.
Wszystko to już czytałam, więc nic nowego poza samą formą, która według mnie jest jednak sporym ograniczeniem. W komiksie nie ma jakby miejsca na refleksję. Ewentualnie autor ich wcale nie miał. Niby wszystko zabawne, ironiczne, pokazuje kompletny absurd, w jakim żyją Koreańczycy z Północy, ale odnoszę wrażenie, że facet się nad tym kompletnie nie zastanowił. Okej, jestem Kanadyjczykiem w obcym dziwnym kraju, wow, mam tu Orwella na żywo. Nabija się więc z tłumaczy, "opiekunów", nie myśląc wcale o tym, że gdyby taki tłumacz czy "opiekun" powiedział mu inną wersję historii wojny koreańskiej, najpewniej skończyłby w którymś z obozów, o ile nie zastrzelono by go na miejscu jako wywrotowca. O obozach jest jeden obrazek, napomknięty niby mimochodem, żeby nie było. Powiem szczerze, że po lekturach odnośnie KRLD trochę trudno śmiać mi się z tego absurdu, chyba że przez łzy. Dlatego nie bawiła mnie pani z muzeum, która "w swej naiwności" zapytała autora, co teraz sądzi o Amerykanach, ani też jego uciekanie na śmierć wystraszonemu "opiekunowi", na którego musiał chwilę poczekać. Nie uronił też ani słowa przemyśleń na temat hipokryzji władz KRLD.
Takie... do przeczytania. Ale niekoniecznie do kupienia, chyba że ktoś się fascynuje komiksami i cierpi na nadmiar gotówki. Ja za książeczkę z obrazkami, nad którymi spędziłam 1,5 godziny, na pewno nie wywalę 49,90 - tak, to naprawdę tyle kosztuje.
Anonymous - Pon 11 Mar, 2013 17:13
Przeczytałam "Poradnik pozytywnego myślenia"(tez z przewracającą się aktorką na Oskarach ) naprawdę fajna książka. CHociaż momentami strasznie przygnębiająca.
Admete - Pon 11 Mar, 2013 18:35
Tez bym chętnie się z tym zapoznała, może kiedyś przy okazji. Filmu nie widziałam.
Caitriona - Pon 11 Mar, 2013 21:31
Film mi się podobał. A książkę mam w planach
Anonymous - Czw 14 Mar, 2013 19:52
Inne książki jakie w tym tygodniu przeczytałam to:
"Dziennik Helgi" - bardzo poruszająca literatura obozowa. Zrobiła na mnie duże wrażenie i nie mogłam sobie miejsca znaleźć
"Morderstwo w Mezopotamii" - kolejna książka z Herkulesem, zgadłam kto zabił!! I dlaczego a mimo to uważam, ze książka jest naprawdę bardzo dobra
"Macocha" - bardzo nietypowa ksiażka, bo zwykle macocha to zła postać z bajek, a tymczasem mamy tu współczesną, młodą babeczkę, która stara się ułożyć sobie życie, ale jej mąż to idiota
arlekin - Czw 14 Mar, 2013 22:52
Ja kończę " Z miłości do prawdy" - nietypowa bohaterka, wyzuta z uczuć śledcza. fajnie się czyta choć utknęłam 50 kartek przed końcem, bo przeczytałam końcowe zdanie i nie podobało mi się.
Dla równowagi wróciłam do jakichś romansów.
Aha skończyłam II tom Gildii błaznów - polecam wszystkim, którzy chcą się pośmiać, a jednocześnie lubią kryminały historyczne. Tutaj mamy opowieść osadzoną w okresie ostatniej wyprawy krzyżowej.
milenaj - Nie 17 Mar, 2013 11:48
| arlekin napisał/a: | Dla równowagi wróciłam do jakichś romansów.
|
Ja ostatnio wzięłam "W krainie białych obłoków" z racji tła w postaci Nowej Zelandii. I o ile na początku było nieźle, to potem zrobiła się taka telenowela, że doczytałam tylko z uporu i teraz się cieszę, że z rozpędu nie zaopatrzyłam się w drugą część.
Leczę się drugim tomem "Małych kobietek".
Anonymous - Nie 17 Mar, 2013 12:01
Masz drugi tom? Po polsku?
Widziałam te białe obłoki w matrasie i miałam nawet chęć, ale uznałam, że pierwej opinie poczytam.
milenaj - Nie 17 Mar, 2013 12:39
Drugi tom jest przetłumaczony na polski. Ja swój dostałam na fincie, ale na allegro nie widziałam.
To wydanie, to taka cieniutka, biała książeczka z 1992 roku.
Anonymous - Nie 17 Mar, 2013 12:41
Może wznowią, chociaż oglądnęłam film i WIEM
milenaj - Nie 17 Mar, 2013 12:45
| lady_kasiek napisał/a: |
Może wznowią, chociaż oglądnęłam film i WIEM |
Ja też. Ale i tak przyjemnie się czyta.
Nawiasem mówiąc, uwielbiam film.
Anonymous - Nie 17 Mar, 2013 12:47
Zaiste dobry. Ale jak się dowiedziałam za kogo NIE wyjdzie Jo, to miałam ochotę go zabić, zwłaszcza jak widziałam z kim się ożenił. A tak ładnie o miłości mówi. Faceci to kanalie. Nawet w ksiażkach.
Niekiedy.
milenaj - Nie 17 Mar, 2013 12:57
Ja nie miałam tego problemu, bo zawsze lubiła, tego, za kogo wyjdzie Jo. Ale wybór tamtego jest też dla mnie nietrafiony.
Oglądałam kiedyś kontynuację "Małych kobietek" w formie serialu o Jo prowadzącej szkołę dla chłopców. Też sympatyczne, choć brakło klimatu ogólnie. Podobno jest też seria książek, przetłumaczono, przynajmniej kilka, na polski, ale nigdzie nie trafiłam.
Anonymous - Nie 17 Mar, 2013 13:05
Tzn. Ja też cieszę się że wyszła za kogo wyszła, bo to pełen ciepła człowiek był, ale martwi mnie, ze ten za kogo nie wyszła, takim śliskim fałszywcem się okazał. A jego małżonka, zawsze mnie irytowała.
Slyszałam o tych kontynuacjach. kiedyś przeczytam
milenaj - Nie 17 Mar, 2013 13:11
| lady_kasiek napisał/a: | Tzn. Ja też cieszę się że wyszła za kogo wyszła, bo to pełen ciepła człowiek był, ale martwi mnie, ze ten za kogo nie wyszła, takim śliskim fałszywcem się okazał. A jego małżonka, zawsze mnie irytowała.
|
W kontynuacjach było moim zdaniem jeszcze gorzej, bo wiecznie miał sentyment do Jo, a poza tym był pod pantoflem żony. Zmarnowana postać.
arlekin - Nie 17 Mar, 2013 21:47
| milenaj napisał/a: | Ja nie miałam tego problemu, bo zawsze lubiła, tego, za kogo wyjdzie Jo. Ale wybór tamtego jest też dla mnie nietrafiony.
Oglądałam kiedyś kontynuację "Małych kobietek" w formie serialu o Jo prowadzącej szkołę dla chłopców. Też sympatyczne, choć brakło klimatu ogólnie. Podobno jest też seria książek, przetłumaczono, przynajmniej kilka, na polski, ale nigdzie nie trafiłam. |
Ja też uważam, ze wybór Jo w końcowym rozrachunku był dobry, a wybór tamtego - kurcze zapomniałam jak się nazywał - to kompletna pomyłka i myslę, że w dużej mierze podyktowana tylko tym że chciał należeć do tej rodziny.
Ale książkę dopiero będę czytać, na razie widziałam tylko film. To książka ma dwa tomy? A oba obejmują wydarzenia z filmu czy coś więcej i co to za kontynuacja?
Anonymous - Nie 17 Mar, 2013 21:50
| arlekin napisał/a: | | To książka ma dwa tomy? |
Arlekin wejdź na biblionetkę, albo wiki. Bo Male Kobietki to bardziej seria opowieści z encyklopedii się więcej dowiesz
milenaj - Nie 17 Mar, 2013 21:58
| arlekin napisał/a: | | To książka ma dwa tomy? A oba obejmują wydarzenia z filmu czy coś więcej i co to za kontynuacja? |
W sumie książki są cztery. Film to adaptacja dwóch pierwszych tomów.
Anonymous - Nie 17 Mar, 2013 22:12
Ale film kończy się w fajnym momencie, nie sądzę czy była potrzeba pisania dalej. Ale zaznaczam, że nie czytałam, więc tak gdybam.
Ze swej strony odradzam "Niedzielę na wsi" - Christie. rzadko piszę to o Agacie, ale ta była tak nudna, że ledwo przebrnęłam. Czyta się szybko bardzo, ale wyjątkowo bez przyjemności.
Eeva - Pon 18 Mar, 2013 09:30
Czytam przestraszną serię książek. Tzn. przestraszną z powodu głównej bohaterki, bo sama historią jest nawet wciągająca.
Cała seria kręci się wokół "heku", którzy twierdzą że nie są wampirami tylko czymś zupełnie innym (ale jak dla mnie jak ktoś pije krew i ma setki i tysiące lat no to hello jest wampirem) oraz Emily, która jest śmiertelnikiem, ale w później okazuje się że jest półheku i półczłowiekiem. Heku dzielą się na trzy frakcje - Valle, Encala i Equites. Emily mieszka z Equites, ma męża, potem też i dzieci. Dwie pozostałe frakcje chcą mieć Emily bo ona jest jakas super hiper i pochodzi z jakiejś magicznej linii i ma supermoce i się nie starzeje.
Wszystko było by super, ciągłe walki, dużo akcji itp, gdyby nie to że Emily jest idiotką. Jest głupsza niż Bella Swan, a nie myślałam że takie coś jest w ogóle możliwe. Myślałam, że po latach spędzonych z heku (jestem na 8 części serii, minęło 30 lat) Emily zmądrzeje i dorośnie, ale niestety bardzo się zawiodłam. Zachowuje się jak rozwydrzony bachor, kiedy nie dostaje tego czego chce to pakuje swoje rzeczy i ucieka, wszyscy jej szukają, namawiają do powrotu, ona wraca i wszystko jest cacy, ale później znowu nie coś jej nie pasi wiec pakuje rzeczy i ucieka w siną dal i tak w koło Macieju. Za kazdym razem kiedy pojawia się jakiś trzeźwo myślący heku, który mówi jej parę słów prawdy o tym że zachowuje się gorzej niż dziecko, że nic innego nie robi tylko się obraża itp to później okazuje się ze ten własnie heku jest jakimś oszalałym psychopatą i musi zostać zabity. No serio? Przez całą serię książek Emily nie robi nic innego tylko łazi bez celu, jeździ konno, wymyka się swoim strażnikom przez co za KAŻDYM RAZEM zostaje przez kogoś porwana, pobita i torturowana, po czym Equites ją ratują z z narażeniem własnego życia, ona niestety nie uczy się niczego z doświadczenia tylko lata jak oszalała wykrzykując że nie jest dzieckiem i nie życzy sobie być tak traktowana i że umie sama o siebie zadbać, potem znów ucieka swoim strażnikom, zostaje porwana i torturowana i tak dalej tak dalej.
Załamać się można.
|
|
|