Aktorzy austenowscy - Colin Firth
damamama - Pon 18 Sie, 2008 13:05
Bo jest też bardzo specyficzny film, ale Egoyan nie kręci raczej filmów łatwych w odbiorze.
lizzzi - Wto 19 Sie, 2008 11:11
Znowu dają Traumę, ale nie mam tego kanału.
damamama - Wto 19 Sie, 2008 11:30
Traumę mam na płycie, ale może dla innych napiszesz na którym kanale.
lizzzi - Wto 19 Sie, 2008 19:17
Dają jutro na SCI FI. Nie znam tego kanału.
damamama - Wto 19 Sie, 2008 21:05
Też nie mam pojęcia co to za stacja.
Iwonusek - Śro 20 Sie, 2008 10:15
Wybieram się na "Mamma Mia" a po przeczytaniu spoilera mam jeszcze większą ochotę!
Wczoraj widziałam trailer filmu "Dziewczyny z St. Trinian" z Colinkiem:)
Mamy straszne opóźnienie co do reszty świata z tym filmem - premierę miał 10.12.2007 a u nas dopiero na jesieni tego roku...
No i gra tam jeszcze Rupert Everett
Może któraś z dam już ten film widziała bo wygląda mi to na komedię dla nastolatek ale Colin tak cudnie wygląda, kiedy się uśmiecha, że może się złamię i wybiorę i na to...
praedzio - Śro 20 Sie, 2008 10:18
| damamama napisał/a: | | Też nie mam pojęcia co to za stacja. |
Od razu widać, kto nie ma do czynienia z fantastyką.
Copycat - Śro 20 Sie, 2008 10:33
| Iwonusek napisał/a: |
Wczoraj widziałam trailer filmu "Dziewczyny z St. Trinian" z Colinkiem:)
Mamy straszne opóźnienie co do reszty świata z tym filmem - premierę miał 10.12.2007 a u nas dopiero na jesieni tego roku...
No i gra tam jeszcze Rupert Everett
Może któraś z dam już ten film widziała bo wygląda mi to na komedię dla nastolatek ale Colin tak cudnie wygląda, kiedy się uśmiecha, że może się złamię i wybiorę i na to... |
Ja go widziałam chyba z 15 razy. Świetne są nawiązania do innych filmów Colina (nie powiem jakich, hihihi) Naprawdę zabawny. A piosenkę finałową czasem nastawiałam jako budzenie, jak się nie mogłam zwlec z łózka o 6 rano.
Jedna z głównych bohaterek (Kelly) gra Elizabeth Bennet w Lost in Austen.
Tylko dla niewiast, które oglądały: http://www.youtube.com/watch?v=_4wXoqU0ep4
A co do "Doriana Gray'a" to mam niedobre przeczucie, że Colin nie wypadnie w tej roli wiarygodnie. Nigdy mi nie pasował w negatywnych rolach, ma na to za dobre oczy.
damamama - Śro 20 Sie, 2008 12:50
W "Gdzie leży prawda" też nie grał przyjemniaczka i sobie poradził.
| Iwonusek napisał/a: | | premierę miał 10.12.2007 a u nas dopiero na jesieni tego roku... |
Wiesz może dokładnie kiedy?
damamama - Śro 20 Sie, 2008 13:03
| praedzio napisał/a: | | damamama napisał/a: | | Też nie mam pojęcia co to za stacja. |
Od razu widać, kto nie ma do czynienia z fantastyką. |
Nie wiedziałam, że "Trauma" jest zaliczana do fantastyki Tak poważnie gdybym miała tę stację to zapewne co nie co by obejrzała.
(wyszły dwa posty przez przypadek)
Iwonusek - Śro 20 Sie, 2008 13:08
| damamama napisał/a: | | Wiesz może dokładnie kiedy? |
5 września, tak przynajmniej podaje Filmweb
Copycat - Śro 20 Sie, 2008 15:27
| damamama napisał/a: | | W "Gdzie leży prawda" też nie grał przyjemniaczka i sobie poradził. |
Może i tak, ale mimo wszystko coś mi zgrzytało. Nie twierdzę, że aktorsko sobie nie poradził, tylko, że szwankuje na wiarygodności. W "Traumie" też całkiem pozytywny nie jest, ale tam mogę zgonić na problemy psychiczne itd. Ale Colin zły do szpiku kości? Chyba nie kupuję, nie ten typ. Mimo wszystko jestem bardzo ciekawa "Doriana" i najpewniej do takiego Wotton'a pierwsza bym poleciała, żeby mnie zmanipulował : ]
damamama - Śro 20 Sie, 2008 16:43
| Copycat napisał/a: | | Nie twierdzę, że aktorsko sobie nie poradził, tylko, że szwankuje na wiarygodności |
Masz rację bo dziwnie się go ogląda w takiej roli, tak samo w "Kiedyś mnie znajdziesz" strasznie nie pasował mi w jednej ze scen jego wybuch złości i przekleństwa. Nie wiem jak to mam ująć ale jego twarz i wygląd kłócił się z tym co widziałam i słyszałam. Miałam wrażenie lekkiej sztuczności. Może dlatego, że większość swoich ról ma takie bardziej "normalne"
Gunia - Śro 20 Sie, 2008 19:43
| Iwonusek napisał/a: | Mamy straszne opóźnienie co do reszty świata z tym filmem - premierę miał 10.12.2007 a u nas dopiero na jesieni tego roku...
No i gra tam jeszcze Rupert Everett |
No, dlatego duetu to ja pobiegnę do kina na pewno!
Serenissima - Czw 21 Sie, 2008 00:41
| Iwonusek napisał/a: | | 5 września, tak przynajmniej podaje Filmweb |
Cudowna perspektywa - dwa filmy w kinie z Colinem Ja wczoraj w końcu obejrzałam "Valmonta" i jestem zachwycona jego uśmiechem, mam więc nadzieję, że i w "Mamma Mia" i "Dziewczyny z St. Trinian" będzie często się uśmiechał
Guniu - przepraszam, że po tak długim czasie odpisuję, ale wcześniej nie mogłam. I dopiero dziś zorientowałam się, kim jest osoba w Twoim avatarze i dlaczego tak czekasz na "Easy Virtue" Wybacz mi proszę moją ignorancję Jakoś nie kojarzyłam wcześniej tego aktora.
Gunia - Czw 21 Sie, 2008 00:50
| Serenissima napisał/a: | I dopiero dziś zorientowałam się, kim jest osoba w Twoim avatarze i dlaczego tak czekasz na "Easy Virtue" Wybacz mi proszę moją ignorancję Jakoś nie kojarzyłam wcześniej tego aktora. |
Ależ tu nie ma co wybaczać! Ja się naprawdę za niego na ludzi nie złoszczę. Chyba dodam to sobie do sygnaturki, bo mnie już drugi raz chce ktoś przepraszać. To chyba ja powinnam to robić, bo do tematu Bena dochodzę w każdym wątku.
Colinek to też powód niebagatelny, żeby EV (i DG) obejrzeć.
Melduje przy okazji, że jak na razie informacji na polskiej temat premiery wciąż brak.
Serenissima - Czw 21 Sie, 2008 01:10
Och, mam nadzieję, że to nie moje przeprosiny skłoniły Cię do zmiany avatara Ja po prostu się zastanawiałam co oznacza ta strzałka wskazująca na avatar w tamtym poście, a nie znając aktora nie byłam w stanie go rozpoznać Jak się dowiedziałam, że gra tam Colin to nawet nie zwróciłam uwagi na innych Ale swoją drogą, to wolę jak Colin gra inne role niż poważnych ojców, bo to mi przypomina, że obiekt moich westchnień jest w wieku mojego Taty Więc może Ben mnie przekona do siebie?
Gunia - Czw 21 Sie, 2008 01:22
| Serenissima napisał/a: | Och, mam nadzieję, że to nie moje przeprosiny skłoniły Cię do zmiany avatara |
To wynik ogromnej tendencji do głupienia, jaka się u mnie szeroko pojawia, a skoro urodzinowy się zdezaktualizował, to skorzystałam z okazji.
| Serenissima napisał/a: | | Więc może Ben mnie przekona do siebie? |
Oby! (A teraz już naprawdę popadam w benomilczenie.)
| Serenissima napisał/a: | Ale swoją drogą, to wolę jak Colin gra inne role niż poważnych ojców, bo to mi przypomina, że obiekt moich westchnień jest w wieku mojego Taty |
Ja lubię go chyba we wszystkich rolach, ale dzięki temu, że gra właśnie Harry'ego, "Dorian" mnie jeszcze bardziej zaintrygował. Jako choćby Bazyli byłby do pewnego stopnia pewniakiem, więc i jemu i producentom należą się oklaski za niekonwencjonalne podejście. To świetnie, że po tylu latach Colin wciąż chce się rozwijać na gruncie aktorskim, nie daje się zupełnie zaszufladkować i dobrze to o nim świadczy, nawet jeśli by niestety nie podołał zadaniu.
Serenissima - Czw 21 Sie, 2008 02:16
| Gunia napisał/a: | | Ja lubię go chyba we wszystkich rolach |
Ja choć nie oglądałam jeszcze wszystkich filmów z nim, to również lubię go w każdym, który widziałam. I faktycznie, cieszę się, że można go podziwiać w różnych rolach, bo dzięki temu wciaż mnie fascynuje i nie boję się, że w kolejny raz zobaczę "Pana Darcy'ego". Być może niesprawiedliwa to będzie ocena, bo też nie widziałam wszystkich filmów z H.Grantem, ale we wszystkich chyba które znam, gra on podobną postać i momentami wydawało mi się to nużące. A przy Colinie mi to, mam nadzieję, nie grozi Zresztą, mimo iż taki młody w "Valmoncie" czy DiU był cudowny, to teraz podoba mi się równie mocno, więc z niecierpliwością czekam na "Easy Virtue".
damamama - Czw 21 Sie, 2008 11:42
| Gunia napisał/a: | | nawet jeśli by niestety nie podołał zadaniu |
Dlaczego niestety. Będziesz widziała, że podoła.
Copycat - Pią 22 Sie, 2008 12:10
| damamama napisał/a: |
Masz rację bo dziwnie się go ogląda w takiej roli, tak samo w "Kiedyś mnie znajdziesz" strasznie nie pasował mi w jednej ze scen jego wybuch złości i przekleństwa. Nie wiem jak to mam ująć ale jego twarz i wygląd kłócił się z tym co widziałam i słyszałam. Miałam wrażenie lekkiej sztuczności. Może dlatego, że większość swoich ról ma takie bardziej "normalne" |
Też mi coś zgrzytało w tej scenie z przekleństwami i w ogóle zgadzam się ze wszystkim. Może to kompleks Pana Darcy u mnie działa. Zastanawiam się czy też bym tak odbierała Colina gdyby nie Darcy. Podejrzewam, że nie.
Wczoraj się zorientowałam, że w "Czego pragnie dziewczyna" jeden z przodków Henry'ego nazywał się Marshal Bingley Dashwood.. To prześladowanie normalnie.
Gunia - Pią 22 Sie, 2008 16:05
| Cytat: | | Wczoraj się zorientowałam, że w "Czego pragnie dziewczyna" jeden z przodków Henry'ego nazywał się Marshal Bingley Dashwood.. To prześladowanie normalnie. |
Jakby samo Dashwood nie było wymowne. i nie zapominajmy, że mamy tam do czynienia z "Caroline B." w cokolwiek podobnej roli.
sibia - Sob 30 Sie, 2008 19:29
Właśnie wróciłam z Mamma Mia
Hmmmm.
Cóż, chyba byliśmy najgłośniej śmiejącą się grupą w całym kinie. Mnie makijaż popłynął już w pierwszych trzydziestu minutach filmu, potem litościwa koleżanka dała mi chusteczkę. Gdy wychodziliśmy z kina ludzie patrzyli na nas trochę zdziwieni, no ja wiem, że nie wszyscy machają do ekranu, jak się na nim pojawia obiekt kultu a piski w kinie nie są często spotykane.
Co do roli Colinka, nie napiszę ani słowa, bo nie chcę spoilerować, ale...
I TAK GO KOCHAM
Ogólnie, mimo fatalnych recenzji, polecam
Gunia - Sob 30 Sie, 2008 20:56
Ja też właśnie wróciłam. Colinek był super! Cudowna, choć trochę nieporadna postać, ale naprawdę sympatyczna! Z ich trójki to za nim wzdychałyśmy. A końcówka!
damamama - Sob 30 Sie, 2008 21:38
| Gunia napisał/a: | Ja też właśnie wróciłam. Colinek był super! Cudowna, choć trochę nieporadna postać, ale naprawdę sympatyczna! Z ich trójki to za nim wzdychałyśmy. A końcówka! |
Zgadzam się całkowicie. Też przed chwilą wróciłam z kina.
|
|
|