Literatura - Proza i poezja - To czytamy - mole książkowe w akcji ;) Odsłona IV
Admete - Śro 16 Cze, 2021 00:15
Gdzie ty to wszystko trzymasz?
annmichelle - Śro 16 Cze, 2021 07:02
Agn, jeśli wciąż masz w głowie Bussiego to czytaj go.
Ja dziś go zaczynam (choć wolałabym teraz inny gatunek), żebyśmy miały o czym po weekendzie rozmawiać.
Co do "Strażnika..." to nie napiszę co w tej książce było mocne, bo jest to mega spoiler psujący ciekawość podczas czytania. Trochę na miarę zdradzenia zakończenia "Czarnych nenufarów" czy "Morderstwa w Orient Ekspresie".
Napiszę tylko tyle, że czegoś takiego się w ogóle nie spodziewałam i cała historia nabrała dla mnie zupełnie innego znaczenia.
Jak Ci nie podszedł "Strażnik..." to "Milczący zamek" też Ci się pewnie nie spodoba, bo tam wstęp jest jeszcze dłuższy i "nudniejszy".
Dla mnie obie książki są bardzo klimatyczne, napisane dobrze językowo z ciekawymi historiami i w "Strażniku..." z bliską mi duchowo bohaterką.
Barbarella - Śro 16 Cze, 2021 10:03
| Agn napisał/a: |
*hamuje z piskiem opon* 47 zl za 96 stron Niezle... . |
To mnie zniechęciło do nabycia książki. Ale Agn, jak sobie kupisz w wersji papierowej, będę się szeroko uśmiechać, żebyś mi to kiedyś wypożyczyła.
Agn - Śro 16 Cze, 2021 10:14
Basiu, nie ma sprawy. Zawsze chetnie ci pozycze.
Agn - Śro 16 Cze, 2021 10:17
| annmichelle napisał/a: | Agn, jeśli wciąż masz w głowie Bussiego to czytaj go.
Ja dziś go zaczynam (choć wolałabym teraz inny gatunek), żebyśmy miały o czym po weekendzie rozmawiać.
|
Jesli nie masz ochoty, to nie musisz, ja zacisne zabki i nie bede ci spoilerowac. Pogadamy, jak z checia przeczytasz.
I tak, wciaz mam go w glowie i mam ochote czytac dalej, wiec dzis zaczynam "Czas jest morderca". Moze sie uspokoje i bede mogla dokonczyc Morton.
No dobrze, wydaje mi sie, ze poznalam juz wszystkie bohaterki ze "Straznika tajemnic" - z ktora sie utozsamiasz?
annmichelle - Śro 16 Cze, 2021 10:19
Co do Bussiego - za późno. Sto stron mam już za sobą. Jak nie skończę dzisiaj (mecze!) to najpóźniej jutro.
U mnie dziś upały - więc klimat pod powieść jak znalazł.
| Agn napisał/a: | No dobrze, wydaje mi sie, ze poznalam juz wszystkie bohaterki ze "Straznika tajemnic" - z ktora sie utozsamiasz? |
No właśnie tego Ci nie mogę napisać , bo będzie spoiler. To jest tego typu powieść.
I może nie to, że się utożsamiam, ale jej charakter, wybory życiowe, uczuciowe - no jest mi to bliskie.
Agn - Śro 16 Cze, 2021 10:26
Uch... Czekaj, zaintrygowalas mnie. Powiedzenie, ktora bohaterke lubisz najbardziej to spoiler?!
Jak rany, co sie dzieje w tej ksiazce???
Tak, zdecydowanie wroce do niej zaraz po Bussim.
Hehehe u mnie tez upaly. Aczkolwiek nie jestem na rajskiej wyspie wraz z morderca. Ma to swoje niewatpliwe plusy.
Aha, czy ja juz wspominalam, ze hasla reklamowe /niektore rzeczy w blurbach na ksiazkach Bussiego sa z tylka? Chyba najbardziej mnie to uderzylo w przypadku "Morderstwa na Sekwanie".
annmichelle - Śro 16 Cze, 2021 10:32
| Agn napisał/a: | | Uch... Czekaj, zaintrygowalas mnie. Powiedzenie, ktora bohaterke lubisz najbardziej to spoiler?! |
Tak.
W sumie to już Ci za dużo zdradziłam.
| Agn napisał/a: | Jak rany, co sie dzieje w tej ksiazce??? |
| Agn napisał/a: | | Tak, zdecydowanie wroce do niej zaraz po Bussim. |
Czy już ktoś wspominał, że jestem mistrzem perswazji?
Agn - Śro 16 Cze, 2021 10:33
Jak prawdziwy mistrz garncarstwa trafilas na miekka glinke do urobienia.
annmichelle - Śro 16 Cze, 2021 10:34
| Agn napisał/a: | Jak prawdziwy mistrz garncarstwa trafilas na miekka glinke do urobienia. |
Tja, instykt łowcy zadziałał.
Wspominałam, że jestem zodiakalnym lwem?
Tamara - Śro 16 Cze, 2021 10:55
| Admete napisał/a: | | Gdzie ty to wszystko trzymasz? |
Stosy stoją tam gdzie wolne miejsce ostatnio w związku z nabyciem wąskiej szafy z Ikei udało mi sie tam trochę upchnąć , ale reszta leży w stosach na różnych meblach . I na podłodze
Agn - Śro 16 Cze, 2021 11:07
| annmichelle napisał/a: | | Agn napisał/a: | Jak prawdziwy mistrz garncarstwa trafilas na miekka glinke do urobienia. |
Tja, instykt łowcy zadziałał.
Wspominałam, że jestem zodiakalnym lwem? |
To ci sie trafila ryba w zeby.
annmichelle - Śro 16 Cze, 2021 11:13
| Agn napisał/a: | To ci sie trafila ryba w zeby. |
O, jarskie, chociaż to nie piątek?
Dobra - kończę. To na pewno od upału.
annmichelle - Czw 17 Cze, 2021 14:05
Agn, skończyłam "W prażącym słońcu".
Też miałaś odruch, żeby po przeczytaniu zacząć czytać jeszcze raz?
Agn - Czw 17 Cze, 2021 14:39
Taaaaak! Znowu to zrobil, cwaniak jeden!
annmichelle - Czw 17 Cze, 2021 17:38
Aż sobie sprawdziłam w internecie jak wygląda ta Hiva Oa.
Podobnie jak w przypadku Reunionu ("Nie puszczaj mojej dłoni") niewiele wiedziałam o Markizach, nawet nie wiedziałam, że to właśnie tam konkretnie na Hiva Oa pochowany jest Gauguin, a tu dzięki kryminałowi dowiedziałam się trochę o jej historii, różnych ciekawostek (Jacues Brel!) .
Agn - Czw 17 Cze, 2021 18:12
Ok, czas na powazne pytanie - ty tez wlaczylas sobie Brela jako soundtrack do ksiazki? Czy to tylko ja tak mam?
PS Tez zgooglowalam te wyspe.
annmichelle - Czw 17 Cze, 2021 20:14
| Agn napisał/a: | Ok, czas na powazne pytanie - ty tez wlaczylas sobie Brela jako soundtrack do ksiazki? Czy to tylko ja tak mam? |
Tylko ty.
Nie miałam czasu na włączanie muzyki - książkę przeczytałam w kilka godzin za dwoma posiedzeniami (wczoraj i dziś).
Natomiast coś tam sobie nuciłam z jego repertuaru "moim" słuchowym francuskim.
Tamara - Czw 17 Cze, 2021 20:50
Dotarłam w Chamstwie do Niemcewicza i zajrzałam od razu do Pamiętników w przytoczone miejsce , i stwierdzam , że ponad wszelką wątpliwość jest to opis skłonności pedofilskich . Po pierwsze pisze on o nich w opisach swoich doświadczeń miłosnych z kobietami , po drugie dodaje ten opis jako inne skłonności , które jak pisze mogą się wydać śmieszne i uwłaczające, ale chcąc być szczerym musi o nich napisać , jako o trwających przez całe życie. Po trzecie pisze o upodobaniu zwłaszcza do dziewczynek "przedstawiających kobietę w miniaturze", "słodkie pieszczoty" i pieszczenie wzajemne dziecka już pomijam. Co do tego że na ręku mamki - mamka jako służba nie była kimś , czyja obecność mogła krępować , po drugie dzieci będące pod opieką mamek nie przebywały z rodzicami, zajmowały osobne pokoje , a do rodziców bywały okazjonalnie zanoszone, więc można było z nimi robić, co się chciało. Opisuje Niemcewicz swoją największą miłość - późniejszą panią Zamojską :"Nosić ją na ręku, pieścić, otrzymać pocałowanie, być nawet za włosy rączką jej targanym - było dla mnie rozkoszą, jakiej może nie doznawa najszczęśliwszy nawet kochanek. Chowała się ona na górze w Błękitnym pałacu, po prawej ręce od schodów, pod dozorem starej pani Pichlowej.[...] Po czterech czy pięciu latach skończyły się te amory, przeniesiono ją do guwernantki starszych sióstr, pani Petit.[...] Szczęściem dla mnie, że po tym rozstaniu pani Skowrońska, żona przyjaciela mego , sekretarza księcia, rodząc często, coraz nowych dostarczała mi kochanek." No sorry, ale tutaj "kochanek" i "kochanka" są użyci w jednoznacznym kontekście.Charakterystyczne jest to , na co zwraca uwagę Pobłocki - upodobanie do dzieci do lat 5 , czyli w okresie , kiedy przyjmują one wszystko , co je spotyka , za naturalny porządek świata , że tak ma być, w związku z czym nie stawiają oporu , nie protestują, nie ma obawy , bo się komukolwiek na cokolwiek poskarżyły :"W tej porze [piątym roku] dziecko , zaczynające już uważać i poznawać, traciło dla mnie powaby swoje." Czyli dziecko zaczynające przejawiać osobowość, zainteresowanie otoczeniem , tym co je spotyka, starające się zrozumieć porządek otaczającego je świata - nie jest już interesujące - czyżby dlatego, że nie jest już bezwolne i nie da się z nim wszystkiego zrobić ?
Pamiętniki swoją drogą zapowiadają się bardzo interesująco.
Agn - Czw 17 Cze, 2021 21:26
| annmichelle napisał/a: | | Agn napisał/a: | Ok, czas na powazne pytanie - ty tez wlaczylas sobie Brela jako soundtrack do ksiazki? Czy to tylko ja tak mam? |
Tylko ty.
Nie miałam czasu na włączanie muzyki - książkę przeczytałam w kilka godzin za dwoma posiedzeniami (wczoraj i dziś).
Natomiast coś tam sobie nuciłam z jego repertuaru "moim" słuchowym francuskim. |
Ja sie musialam z nim dopiero zapoznac.
Podziwiam predkosc czytania.
Admete - Czw 17 Cze, 2021 21:53
Tamara dziękuję za cytat. Dokładnie ten fragment był u Pobłockiego. Nie chciałam się spierać niepotrzebnie, ale Pobłocki wie, co pisze. Jestem już przy końcu książki.
annmichelle - Czw 17 Cze, 2021 22:02
| Agn napisał/a: | Ja sie musialam z nim dopiero zapoznac. |
Spoko, ja kojarzę jakieś 3-4 jego utwory, więc też nie jestem jakimś znawcą.
Najbardziej znany to chyba "Ne Me Quitte Pas" (bardzo lubię!), w Polsce znany z covera Edyty Górniak "Nie opuszczaj mnie". Dla mnie oryginał Jacquesa Brela jest nie do pobicia.
| Agn napisał/a: | | Podziwiam predkosc czytania. |
Sama się sobie ostatnio dziwię, bo po niemiecku czytam teraz jak kiedyś po polsku, a po polsku prędkość mi się zwiększyła.
Nie wiem z czego to wynika, ale nie narzekam.
Tamara - Pią 18 Cze, 2021 13:23
| Admete napisał/a: | | Jestem już przy końcu książki. |
Ja dotarłam do miejsca, gdzie jest napisane ,co to naprawdę jest "babie lato". Przy okazji w przypisach wyhaczyłam pozycję, którą bym bardzo chciała mieć - teraz nie przytoczę tytułu bo nie mam książki pod ręką, ale to jest rosyjskiego autora opis życia we dworze rosyjskim na początku XIX wieku . Niestety na allegro nie ma, już sprawdziłam
annmichelle - Pią 18 Cze, 2021 13:57
| Tamara napisał/a: | | Ja dotarłam do miejsca, gdzie jest napisane ,co to naprawdę jest "babie lato". |
Podają, że pajęczyny? Bo tym w rzeczywistości jest babie lato.
Tamara - Pią 18 Cze, 2021 14:23
Absolutnie nie właśnie. Babim latem nazywano jesień , ponieważ wtedy następowała kumulacja prac wykonywanych przez kobiety, tak jak prace wykonywane przez mężczyzn kumulowały się w lecie - obrabianie pól, orka, żniwa, hodowla bydła itp , to były prace męskie czyli lato należało do chłopa jw rozumieniu mężczyzny . A jesienią następował czas prac kobiecych - takie "babie lato" : zbieranie plonów z ogrodów, szykowanie i konserwowanie zapasów na zimę, szykowanie domów na zimę, obrabianie konopi i lnu do przędzenia i tkania i cała masa innych gospodarskich zajęć, do których mężczyźni się nie dotykali . Az pajęczynami to ma pewnie tyle wspólnego, że babie lato zaczynało sie po żniwach, kiedy pajęczynki zaczynały latać w powietrzu , stąd poszło że na ich widok każdy mówił , że babie lato idzie . Z czasem właściwy sens zanikł i zostało tylko skojarzenie pajęczyn z dawnym zapomnianym określeniem. Bo na dobrą sprawę co mają pajęczyny do bab i do lata ? kompletnie nic i konia z rzędem temu, kto potrafi wyjaśnić, czemu pajęczynki są babim latem zwane.
|
|
|