To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Moje serce ma gęsią skórkę, czyli randka numer 14

BeeMeR - Wto 06 Lut, 2018 09:07

Wczoraj na dobranoc obejrzałam cudo: Overtime na poły reklama samochodów (nie mam pojęcia jakiej marki, bo na auta jestem odporna jak na mało co innego :P ) na poły mini-film (35min) o Men in Black i łapaniu kosmitów/demonów - zachwyconam ;)

Opowiastki są w tym krótkim czasie dwie, jedna o łapaniu tyranozauro-ośmiornicy o szybkim napędzie


druga o zmutowanym samochodzie - pościgów a pościgów było od metra, zbliżeń na deskę rozdzielczą i kitów typu zawracanie niemal w miejscu, skoki i inne cuda, ale z najlepszymi efektami specjalnymi godnymi filmów z najwyższej półki :oklaski:


W rolach MiB: tatuś-psychol z City Huntera, JooWon i trzeci, najbardziej sztywny acz ładny pan którego nie znam bliżej.
Aniu - spodoba ci się :mrgreen: i chyba tylko tobie ;)

Aragonte - Wto 06 Lut, 2018 12:04

BeeMeR napisał/a:
Anaru napisał/a:
jak oni tam lata liczą, skoro w 88 mieli po 18 lat, a Eul 17 (chyba?), to czemu Eul ma teraz 48 w 2015. Wychodzi mi na to, że "starsza siostra" ma 45 lat, a młodszy brat 48?
Przeliczenia lat w dramach to czasem wyższa matematyka, nie należy zbyt dokładnie wnikać w szczegóły techniczne bo nie zawsze się zgadzają ;)

Chyba się rąbnęli podczas podawania wieku wyrośniętego już rodzeństwa. Może to był błąd w napisach?

Nie mam czasu teraz pisać, więc tylko wspomnę o swoim dzisiejszym - pozornie absurdalnym - skojarzeniu w czasie lektury trzeciej książkowej Małpy, czyli polskiego wydania "Wędrówki na zachód". Otóż skojarzyło mi się to... z "Opowieściami z Narnii" :mrgreen: W sensie takim, że mamy baśniową historię, która jest przeniknięta przekazem religijnym, w tym przypadku traktatem buddystycznym upchniętym w przygodowej otoczce.
Naturalnie upraszczam i trywializuję :mrgreen: ale skojarzenie z Narnią miałam faktycznie :wink:

Anaru - Wto 06 Lut, 2018 13:54

Musiałabym sobie przypomnieć Opowieści z Narni ;) . O co chodzi z książkowymi Małpami? ;)

Aragonte napisał/a:
Może to był błąd w napisach?

Nie wiem, ale miałam na sam koniec zagwozdkę na dobranoc, bo mi wyszło, że oni są rocznikiem 70, więc maja po 45 lat w 2015, zatem młodszy braciszek za nic nie może mieć 48, chyba, że miał jakieś imprezy w czasie, ale to nie ta bajka ;)

BeeMeR napisał/a:
Wczoraj na dobranoc obejrzałam cudo: Overtime na poły reklama samochodów (nie mam pojęcia jakiej marki, bo na auta jestem odporna jak na mało co innego ) na poły mini-film (35min) o Men in Black i łapaniu kosmitów/demonów - zachwyconam

Jasne, że chcę, pragnę i pożądam :excited:

BeeMeR napisał/a:
Anaru napisał/a:
Taek dzwonił do Duk-Sun z pytaniem czy pójdzie z nim chyba do kina .
A jak ci się podobała ta kinowa randka? :lol:

Lepiej by zrobili jakby się umówili na inny dzień ;) . Ale nie mogłam się oprzeć wrażeniu jak on ładnie i elegancko śpi, a ona to jak nie otwarta na oścież paszcza, zgon na podłodze czy cieknąca slina :lol:

Trzykrotka - Wto 06 Lut, 2018 14:00

Bardzo chciałabym przeczytać, co mi daje bodziec, żeby wreszcie wybrać się do osiedlowej biblioteki. Bardzo zainteresowało mnie to, co pisałaś o tworzeniu własnych iluzji i wymykaniu się czarom. Jestem bardzo ciekawa tego nowego wątku w Hwayugi, choć i podchodzę do niego jak pies do jeża - niechętnie i z najeżoną sierścią. Ale też można było się tego spodziewać, że kiedy już Sam Jang i Oh Gong "aktywują" i ona poczyni wyznania, na które on czekał, musi dojść do kryzysu właśnie na tej linii.
Anaru napisał/a:


BeeMeR napisał/a:
Anaru napisał/a:
Taek dzwonił do Duk-Sun z pytaniem czy pójdzie z nim chyba do kina .
A jak ci się podobała ta kinowa randka? :lol:

Lepiej by zrobili jakby się umówili na inny dzień ;) .

Jemu chyba każdy dzień byłby nie po drodze; na tym etapie chodził non stop albo zmęczony do granic możliwości, albo na prochach nasennych :? Potem mniej tego brał, kiedy Dun Seon go pilnowała.

Anaru - Wto 06 Lut, 2018 14:18

BeeMeR napisał/a:
Aniu - muzyka i piosenki z dramy. Jackie Chana nie widzę, ale to nie znaczy, że nie ma ;)
https://followingkpop.wordpress.com/2015/11/13/playlist-answer-me-1988/

Jest, sprawdziłam przed momentem :mrgreen: , w 0:48 w momencie największego męskiego rozpirzu podczas nieobecności mamy Ra Mi-Ran :mrgreen: , zreszta idzie ten film tam u nich w TV ;)
Ja tę piosenkę bardzo lubię, on ją śpiewa osobiście :-D
https://www.youtube.com/watch?v=XparNpr6EDQ

Trzykrotka napisał/a:
Jemu chyba każdy dzień byłby nie po drodze; na tym etapie chodził non stop albo zmęczony do granic możliwości, albo na prochach nasennych

Jak on po dwa dni nie spał, miał wielogodzinne turnieje czy ćwiczenia to co się dziwić, że potem padał...

Tak z innej beczki - całe szczęście, że miał tą przyjacielską odskocznię od traktowania jak bóstwo :wink: . Bo wszyscy tak do niego podchodzą z atencją godną Mistrza baduka, do nóżek padają, rączki całują, wielbią i podziwiają, a Duk Sun bezpardonowo pogoniła go po zapomnianą torbę :mrgreen: . Albo gdy przegrał w którymś z pierwszych odcinków wszyscy dorośli nawet nie tykali żeby jeszcze bardziej nie zranić, a ci tak cudownie zdrowo i bezpardonowo przyjacielsko po nim i po jego przegranej pojechali :lol:

Aragonte - Wto 06 Lut, 2018 14:34

Anaru napisał/a:
Musiałabym sobie przypomnieć Opowieści z Narni ;) . O co chodzi z książkowymi Małpami? ;)

Ksiązkowe Małpy :mrgreen: to polskie wydania fragmentów starej chińskiej powieści (z XVI wieku) pt. "Wędrówka na zachód", która posłużyła jako baza dla pewnej dramy (fantasy romance), którą oglądamy z Trzykrotką i Admete, Hwayugi - A Korean Odyssey. I tak się składa, że fazujemy się nieco (hmm, nieco :wink: ) z Trzykrotką na głównego bohatera, który w chińskim baśniowym pierwowzorze jest nie kim innym, jak Królem Małp :mrgreen: obeznanym z magią, sztukami walki i ogółem prawie nie do ubicia i pokonania. Ta koreańska wersja jest uwspółcześniona i mocno na motywach, więc bohatera nie gra prawdziwa małpa, uff :-P ale zdarza się nam go tak nazywać, a jakże. Chiński Król Małp z baśni to Sun Wu-kung, a bohater naszej k-dramy to Son Oh Gong.

Trzykrotka napisał/a:
Bardzo chciałabym przeczytać, co mi daje bodziec, żeby wreszcie wybrać się do osiedlowej biblioteki. Bardzo zainteresowało mnie to, co pisałaś o tworzeniu własnych iluzji i wymykaniu się czarom. Jestem bardzo ciekawa tego nowego wątku w Hwayugi, choć i podchodzę do niego jak pies do jeża - niechętnie i z najeżoną sierścią. Ale też można było się tego spodziewać, że kiedy już Sam Jang i Oh Gong "aktywują" i ona poczyni wyznania, na które on czekał, musi dojść do kryzysu właśnie na tej linii.

Tak, te magiczne sztuki i sztuczki Sun Wu-kunga były bardzo ciekawe. Nie miał też problemu z wcielaniem się w kobiecy kształt, jeśli chciał coś osiągnąć i kogoś oszukać :-P Oh Gong też raz to zrobił, pamiętasz? Udawał Sekretarkę Ma :lol:
Ale przede wszystkim na moje oko jest najbardziej inteligentny i przenikliwy ze wszystkich bohaterów "Wędrówki na zachód" . Wiem, że polskie wydanie to tylko tłumaczenie wycinka całości, która liczy sobie bodajże 100 rozdziałów, ale jak na razie to nasz Małpa ani razu nie dał się zwieść demonom, które polowały na świątobliwego buddyjskiego mnicha, jego mistrza Tripitakę, i przybierały ludzki kształt. Po części zawdzięczał to swemu szkoleniu, a po części, jak zrozumiałam, temu 49-dniowym prażeniu w alchemicznym piecu, co sprawiło, że miał "ogniste oczy", jak to chyba okreslił tłumacz (w trailerze Oh Gong miał takie ślepia :wink: ).
A co do wątku OTP - no niestety, to chyba standard, że kiedy para dochodzi do względnego porozumienia, to coś musi się zepsuć :-| Bardzo bym chciała, gdyby cały ten motyw uwiedzenia okazał się częścią jakiegoś chytrego planu naszego Małpiego Króla, ale nie wykluczam też, że siostry Hong wprowadziły go tu w pułapkę, bo okazał się zbyt pewny siebie. Nie wiem, przekonamy się w sobotę :mysle:

Aragonte - Wto 06 Lut, 2018 14:36

Anaru napisał/a:
Jak on po dwa dni nie spał, miał wielogodzinne turnieje czy ćwiczenia to co się dziwić, że potem padał...

On był ciągle wykończony w czasie turniejów - nie spał, prawie nie jadł, zżerał go stres. I po cichu popalał papierosy :wink:

Anaru napisał/a:
Tak z innej beczki - całe szczęście, że miał tą przyjacielską odskocznię od traktowania jak bóstwo :wink: . Bo wszyscy tak do niego podchodzą z atencją godną Mistrza baduka, do nóżek padają, rączki całują, wielbią i podziwiają, a Duk Sun bezpardonowo pogoniła go po zapomnianą torbę :mrgreen: . Albo gdy przegrał w którymś z pierwszych odcinków wszyscy dorośli nawet nie tykali żeby jeszcze bardziej nie zranić, a ci tak cudownie zdrowo i bezpardonowo przyjacielsko po nim i po jego przegranej pojechali :lol:

"Ale cię zmiażdżyli!" :mrgreen:
I kazali mu przeklinać :mrgreen:
Uwielbiam te sceny :mrgreen: Kilka mam zresztą na komórce i czasem sobie oglądam w autobusach na poprawę humoru :-D

BeeMeR - Wto 06 Lut, 2018 15:01

Anaru napisał/a:
nie mogłam się oprzeć wrażeniu jak on ładnie i elegancko śpi
Uhum :serduszkate:
SIG tez pięknie śpi w Reply 1997 :serduszkate:

Trzykrotka napisał/a:
Potem mniej tego brał, kiedy Dun Seon go pilnowała.
To chyba dużo później :P
Bo póki co to brał prochy regularnie, stopniowo jeden, dwa, na koniec trzy :( Co najwyżej mówił, że nie weźmie, ale brał i tak :roll:

Anaru napisał/a:
całe szczęście, że miał tą przyjacielską odskocznię od traktowania jak bóstwo . Bo wszyscy tak do niego podchodzą z atencją godną Mistrza baduka, do nóżek padają, rączki całują, wielbią i podziwiają, a Duk Sun bezpardonowo pogoniła go po zapomnianą torbę . Albo gdy przegrał w którymś z pierwszych odcinków wszyscy dorośli nawet nie tykali żeby jeszcze bardziej nie zranić, a ci tak cudownie zdrowo i bezpardonowo przyjacielsko po nim i po jego przegranej pojechali
Poczekaj, jak go będą uczyć przeklinać w wersji 2.0 :rotfl:
Też ogromnie lubię te sceny - nie tylko "edukowania Taeka" w różnych życiowych aspektach, ale ogólnie całej piątki :hug_grupowy:
Taeka też jakby nieco lubię :serce2:
;)

Aragonte - Wto 06 Lut, 2018 15:07

BeeMeR napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
Potem mniej tego brał, kiedy Dun Seon go pilnowała.
To chyba dużo później :P
Bo póki co to brał prochy regularnie, stopniowo jeden, dwa, na koniec trzy :( Co najwyżej mówił, że nie weźmie, ale brał i tak :roll:

Odstawił prochy dopiero pewnej nocy w chińskim hotelu, wiadomo, którym :wink:

BeeMeR - Wto 06 Lut, 2018 15:12

Motywację zyskał odpowiednią ;)
Na razie jestem ciekawa jak się Ani spodoba drugi chiński turniej (bo po pierwszym wykonał wiadomy telefon ;) )

Aragonte napisał/a:
I po cichu popalał papierosy
A następnie dziwnie często wskakiwał pod prysznic zmyć ich zapach ;)
Anaru - Wto 06 Lut, 2018 15:14

Aragonte napisał/a:
Ksiązkowe Małpy to polskie wydania fragmentów starej chińskiej powieści (z XVI wieku) pt. "Wędrówka na zachód", która posłużyła jako baza dla pewnej dramy (fantasy romance), którą oglądamy z Trzykrotką i Admete, Hwayugi - A Korean Odyssey. I tak się składa, że fazujemy się nieco (hmm, nieco ) z Trzykrotką na głównego bohatera, który w chińskim baśniowym pierwowzorze jest nie kim innym, jak Królem Małp obeznanym z magią, sztukami walki i ogółem prawie nie do ubicia i pokonania. Ta koreańska wersja jest uwspółcześniona i mocno na motywach, więc bohatera nie gra prawdziwa małpa, uff ale zdarza się nam go tak nazywać, a jakże. Chiński Król Małp z baśni to Sun Wu-kung, a bohater naszej k-dramy to Son Oh Gong.

Aaa, tak :mrgreen: . Widzę tą fazę, piękna jest :mrgreen:
Zresztą drama wydaje się być ciekawa ;)

BeeMeR napisał/a:
Taeka też jakby nieco lubię

Ja ich tam wszystkich nieco lubię :serce2: , łącznie z tymi absolutnie i cudownie niedoskonałymi rodzicami :serce:

Papierochów jeszcze chyba nie było :mysle:

BeeMeR - Wto 06 Lut, 2018 15:17

Anaru napisał/a:
Papierochów jeszcze chyba nie było
Lada chwila będą - i to wprowadzone w pięknej scenie :serduszkate:
sorry za "spoiler" ;)

Ja ich też wszystkich lubię :serce:

Aragonte - Wto 06 Lut, 2018 15:38

BeeMeR napisał/a:
Aragonte napisał/a:
I po cichu popalał papierosy
A następnie dziwnie często wskakiwał pod prysznic zmyć ich zapach ;)

I mył starannie włosy - włosów zapach papierosów strasznie się czepia :-P
Mam nadzieję, że Anaru daruje mi ten spoiler :kwiatek:

Anaru napisał/a:
Aaa, tak :mrgreen: . Widzę tą fazę, piękna jest :mrgreen:
Zresztą drama wydaje się być ciekawa ;)

Bo jest ciekawa, aczkolwiek ma momentami efekty specjalne jak z niektórych odcinków Doctora Who :twisted: Ale Doktora też lubię :wink:

Para dzieciaków - MW i SOG :rotfl:
https://gudthot.tumblr.com/post/170558532688/2-little-kids

I trochę gifów z ładnej sceny :wink:


Trzykrotka - Wto 06 Lut, 2018 18:02

Aragonte, ty litości nie masz. Siedzę po obiedzie w porządnej restauracji i śmieję się, aż się ludzie popatrzyli :rotfl: Ma Wang z Oh Gongiem to para nie do pobicia :rotfl:
Admete - Wto 06 Lut, 2018 19:02

PIękne gify - ja jednak poczekam, aż się trochę odcinków zbierze. Dzięki temu obejrzę z Trzykrotkową marynatą. Co do Cross - to już chyba w tvN standard, bo serial bardzo dobrze zrobiony, nie ma się do czego przyczepić. podobają mi się aktorzy. Kłopot mam tylko z głównym bohaterem ( postacią, nie aktorem ). Otóż oświadczył właśnie swojemu dawnemu opiekunowi, ze został lekarzem tylko po to, by dokonać zemsty i nie zawaha się zabić. Lekarz. Hmmm...Skończyłam niedawno Money Flower i tam zemście bohatera się kibicowało, bo należało mu się zadośćuczynienie. Poza tym nie zamierzał nikogo zabiją, raczej doprowadzić do upadku, pokazania prawdziwego oblicza swoich przeciwników. Mimo wszytko mam nadzieję, że bohater nie zrealizuje w Cross swoich zamiarów.
Aragonte - Wto 06 Lut, 2018 19:27

Trzykrotka napisał/a:
Aragonte, ty litości nie masz. Siedzę po obiedzie w porządnej restauracji i śmieję się, aż się ludzie popatrzyli Ma Wang z Oh Gongiem to para nie do pobicia :rotfl:

Ja niewinna! :angel: To Ma Wang i Oh Gong cię rozśmieszają :angeldevil:

Admete napisał/a:
PIękne gify - ja jednak poczekam, aż się trochę odcinków zbierze. Dzięki temu obejrzę z Trzykrotkową marynatą.

Tylko uważaj, żebyś nie miała wtedy efektu przekarmienia daną dramą, tj. żeby ci się Hwayugi w większej dawce nie przejadło :wink:

Admete napisał/a:
Kłopot mam tylko z głównym bohaterem ( postacią, nie aktorem ). Otóż oświadczył właśnie swojemu dawnemu opiekunowi, ze został lekarzem tylko po to, by dokonać zemsty i nie zawaha się zabić. Lekarz. Hmmm...Skończyłam niedawno Money Flower i tam zemście bohatera się kibicowało, bo należało mu się zadośćuczynienie. Poza tym nie zamierzał nikogo zabiją, raczej doprowadzić do upadku, pokazania prawdziwego oblicza swoich przeciwników. Mimo wszytko mam nadzieję, że bohater nie zrealizuje w Cross swoich zamiarów.

Szczerze wątpię, żeby zrealizował :-P Po takiej deklaracji to możliwe jest IMHO głównie to, że solidnie oberwie od losu (scenarzystów) i będzie zmuszony czegoś się nauczyc. Ładny mi lekarz :roll:

BeeMeR - Wto 06 Lut, 2018 19:33

Aragonte napisał/a:

Admete napisał/a:
Kłopot mam tylko z głównym bohaterem ( postacią, nie aktorem ). Otóż oświadczył właśnie swojemu dawnemu opiekunowi, ze został lekarzem tylko po to, by dokonać zemsty i nie zawaha się zabić. Lekarz. Hmmm...Skończyłam niedawno Money Flower i tam zemście bohatera się kibicowało, bo należało mu się zadośćuczynienie. Poza tym nie zamierzał nikogo zabiją, raczej doprowadzić do upadku, pokazania prawdziwego oblicza swoich przeciwników. Mimo wszytko mam nadzieję, że bohater nie zrealizuje w Cross swoich zamiarów.

Szczerze wątpię, żeby zrealizował Po takiej deklaracji to możliwe jest IMHO głównie to, że solidnie oberwie od losu (scenarzystów) i będzie zmuszony czegoś się nauczyc. Ładny mi lekarz
Żebyście widziały pożal się widzu lekarzy z "Dobrego Lekarza" którego próbowałam obejrzeć ze względu na temat autyzmu, ale zdechłam w czwartym odcinku - co jeden to większa katastrofa w działaniu, myśleniu, wypowiedziach. :zalamka:
Admete - Wto 06 Lut, 2018 19:35

Oglądałaś wersję koreańską czy amerykańską? Mnie się na razie w Cross podobają inne postacie. Główny nie ma za grosz moralności albo takiego udaje przed sobą i światem. Natomiast starszy lekarz, jego córka i syn dyrektora szpitala ( Tal Tal ) wydają się w porządku.
BeeMeR - Wto 06 Lut, 2018 19:38

Admete napisał/a:
Oglądałaś wersję koreańską czy amerykańską?
Koreańską. W życiu bym nie chciała do takiego szpitala, gdzie niemal wszyscy lekarze zachowują się irracjonalnie, tylko dwójka jest szlachetna i podejmuje się operacji skazanej na porażkę za kogoś innego itp.
Może jeszcze dam dramie szansę dalej - w Królestwie poprzewijałam kolejne trzy odcinki - ładnie filmowana nuda :P

Aragonte - Wto 06 Lut, 2018 20:04

Ha, muszę się pochwalic :mrgreen: Dotarła do mnie pewna przesyłka, co prawda nie z Korei, ale z UK, ale zawartośc jest taka oto:

Będę mogła spróbowac upiec w domu te "chlebki" w kształcie rybek :mrgreen: :mrgreen: Na razie jadłam je raz - kiedyś w Anglii - ale od obejrzenia Answer Me 1988 bardzo za mną chodzą :wink:

A to moje trzy Małpy w wersji książkowej :mrgreen:


Edit: Co by tu obejrzec... Oba nowe odcinki Hwayugi sobie spróbuję powtórzyc przed emisją nowych (lepiej nie podsycac bardziej fazy :wink: ), a dzisiaj chyba włączę szóstkę Moonlight :mysle: Powyszywałabym przy tym, ale nie mogę, kot na mnie leży :wink:

Edit: a teraz to nawet dwa koty, jeden na nogach, drugi na brzuchu :mrgreen: Cud, że daję radę w ogóle coś pisac na forum :wink:

BeeMeR - Wto 06 Lut, 2018 21:32

Aragonte napisał/a:
Powyszywałabym przy tym, ale nie mogę, kot na mnie leży

Edit: a teraz to nawet dwa koty, jeden na nogach, drugi na brzuchu
To są doskonałe dwa powody by się bezkarnie gapić w ekran (cokolwiek innego ;) )

Zacna patelnia :oklaski: - pochwal się wypiekiem jak go zrobisz :mrgreen:

Aragonte - Wto 06 Lut, 2018 21:37

Pewnie, że się pochwalę - na razie to nawet nie mam przepisu :wink:
BeeMeR napisał/a:
To są doskonałe dwa powody by się bezkarnie gapić w ekran (cokolwiek innego )

Koty już sobie polazły gdzieś, więc jednak wyszywam :wink: Moonlight jest dla mnie za mało angażujące, żebym to mogła oglądac saute, chyba że przed zaśnięciem, bo relaksuje.
Podoba mi się eunuszka, nasz książę Boguś i Drugi (może bez zachwytów, ale jest ok). Nietoperz niestety jest dla mnie drewniany - w zestawieniu ze Świrusem, którego miał byc chyba kolejnym wcieleniem, jest blady i bez wyrazu :roll: Świrus i Wachlarz, awww :serduszkate:

BeeMeR - Wto 06 Lut, 2018 21:49

Aragonte napisał/a:
Podoba mi się eunuszka, nasz książę Boguś i Drugi (może bez zachwytów, ale jest ok). Nietoperz niestety jest dla mnie drewniany
Dla mnie Drugi był zbyt gładki, wolałam Nietoperza :P - Świrus to to nie jest, ale czego nie dograł to dowyglądał ;) czego nie mogę powiedzieć o jego roli w RevLove - tam to dopiero był drewniany :zalamka:
W sumie żaden nie był konkurencją dla księcia :serce:

Królestwo też niestety nie jest angażujące, przegadane i rozciągnięte, ale odkąd przewijam większość dialogów do następnej walki/pleneru to ogląda mi się znacznie lepiej (i szybciej :P ) :mrgreen:

Aragonte - Wto 06 Lut, 2018 21:55

BeeMeR napisał/a:
W sumie żaden nie był konkurencją dla księcia

A z tym to się zgadzam :mrgreen:

zooshe - Wto 06 Lut, 2018 23:10

Admete napisał/a:

Niekoniecznie, bo scenarzystka SF pisze dramę medyczną i już ma podobno zaklepanego JSW :) Roboczy tytuł Life. Serial ma już nawet wątek na soompi.

A czy sam zainteresowany potwierdził już swój udział, czy póki co to tylko takie gdybanie aby więcej szumu wokół dramy było. JSW sam mówi w wywiadach, że woli filmy a jak do tego dochodzą występy w muzykalach to czasu już nie ma na nic.

Cytat:

Pierwsza ofiara została zabita, żeby zwrócić uwagę na sponsoring i łapówkarstwo. Poza tym Park Moo Sung był brokerem, pośrednikiem. To on załatwił pozwolenia dla firmy autobusowej, mimo że miała stare, wadliwe autobusy. I potem to on załatwiał im uchylenie się od odpowiedzialności.

Ten pierwszy zginął z powodu powiązań korupcyjnych - pośrednio doprowadził do tego wypadku, w którym zginęły dzieciaki :( Autobus był nie do końca sprawny czy coś takiego.

A Ok to znaczy nadaj nie do końca rozumiem czemu niby ten pośrednik miałby być bardziej winny niż chociażby właściciel firmy i co im zrobiła to dziewczyna do towarzystwa ale niech im będzie.
Cytat:

CSW uśmiechał się strasznie rzadko w SF, ale warto było czekac :serduszkate:

Oj tak.;-)
Aragonte napisał/a:
Mamy polski sos, jakby co :)
Jeszcze jeden link do fanvida z Hwayugi:
https://www.youtube.com/watch?v=AuP09PKlqzc
Już nawet nie zaznaczam, że są mniej lub więcej spoilerowe, spoilery i tak nisko latają w tym wątku w moich postach :-P

Spoilerów nie chce czytać, ale napisy chętnie przygarnę.
Po półtora odcina jestem pozytywnie nastawiona, kilka razy nieźle się uśmiałam, tylko czemu Cha Seung Won znowu gra drugie skrzypce. Lubię żabula ale to nie on jest dla mnie wabikiem.

Cytat:

Tak mnie tknęło jak Taek dzwonił do Duk-Sun z pytaniem czy pójdzie z nim chyba do kina ;) . Bo wprawdzie Jung-Hwan bardzo pięknie wodzi za nią oczami, czeka aż wróci, wystaje pod domem niby przypadkowo, ale poza tym ciągle ją obraża (taaa, wiem, końskie zaloty :roll: ), ofukuje itd. I zamiast wyznać co czuje jest "domyśl się". Od razu po obejrzeniu mówiłam Basi, że wydaje mi się, że biedak zostanie na lodzie bo kolejny konkurent wkroczył do gry i na dodatek jest bardziej konkretny ;) . Duk Sun traktuje Jung-Hwana jak kumpla, co nie zmienia faktu, że mają razem również i piękne sceny :serce: .

Jak sama się domyśliłaś to podziwiam przenikliwości ja niemal do samego końca podgryzałam paznokcie z niepewności. A odcinek z pierwszym śniegiem to jeden z moich ulubionych.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group