To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Daebak! Szczęśliwa trzynastka...

Trzykrotka - Pią 10 Lis, 2017 08:31

Aragonte napisał/a:
na Soompi częśc uznała, że nie bez powodu Deoksun spojrzała w pewnym momencie w dół :lol: Jednak częśc założyła, że była na tyle niewinna, że nie do końca połapała się, co się działo z JH :wink: Inaczej reagowałaby bardziej nerwowo, a nie pokładała się na nim, podczas gdy on desperacko usiłował się od niej odsunąc :lol:

Jestem za. Wydawało mi się, że tak to właśnie przebiegało i DS była raczej zdziwiona niż zawstydzona/przestraszona (czy jak tam kto zareagowałby w takiej chwili).
Grunt, że teraz zacznie się etap, w którym czarny gracz wykonuje swoje ruchy, mając przewagę kilku punktów. Aż mnie korci, żeby zrobić z tej okazji okolicznościowy avek :wink:

Aragonte - Pią 10 Lis, 2017 09:25

Trzykrotka napisał/a:
Grunt, że teraz zacznie się etap, w którym czarny gracz wykonuje swoje ruchy, mając przewagę kilku punktów. Aż mnie korci, żeby zrobić z tej okazji okolicznościowy avek :wink:

Znaczy się z Jung Hwanem? Zrób, zrób, z przyjemnością zaopiekuję się Taekkie :mrgreen:

Podejrzałam parę fragmentów z 3. odcinka AM 1988 - faktycznie na tym etapie Deoksun była skłonna udzielac pomocy raczej Sun Woo niż Taekowi, chociaż miał problemy z nabraniem pałeczkami porcji kimchi z rzepy, kkaktugi :lol: Tym razem uratował go Dong Ryong :)

Trzykrotka - Pią 10 Lis, 2017 10:19

Na tym etapie wydaje sie niewiarygodne, że Taek mógł w ogóle startować w zawodach małżeńskich. Sprawia wrażenie dziecka, nieporadnego, zagubionego, ledwie się odzywajacego. Pałeczki go przerastają, patrzy tym zagubionym wzrokiem. Zrobiło mi się strasznie żal, kiedy ojciec zastał go na czytaniu programu wycieczki szkolnej reszty dzieciaków. On naprawdę chyba wolałby być z nimi, niż w Tokio, choć nie wiem, jak wytrzymałby ich wrzaski i wygłupy.
Aragonte - Pią 10 Lis, 2017 11:14

Pewnie by się ukrywał i grał w wirtualnego baduka, tj. w własnej głowie :wink:
A do łamigłówki mężowskiej to dołączył oficjalnie chyba dopiero w szóstym odcinku, ale za to jak efektownie :mrgreen: Wreszcie było go sporo :-D

BeeMeR - Pią 10 Lis, 2017 11:27

Cytat:
Ja myślę, że Dong Ryong jednak lubił kobiety, tylko był nieśmiały.
Ja też, interesował się wszak ew. pięknościami-koleżankami DS- sądząc po ich ksywkach ;)

Cytat:
Jak oni pięknie śpią
Tą nogę z siebie to bym jednak zdjęła :P

Cytat:
Tą whisky zwinął nie byle kto, tylko architekt (facet golfistki) z AGD :lol:
Fajne cameo :)

Cytat:
częśc założyła, że była na tyle niewinna, że nie do końca połapała się, co się działo z JH :wink:
I ja się tu przychylam - ona jeśli patrzyła w dół to najwyżej na swój rozpłaszczony na JH biust, nie niżej ;)
Zresztą ona dotąd nie myślała o nim - ani o Taeku - jako o mężczyznach i zresztą Taek nie stanowi obecnie potencjalnej partii, raczej kumpla do fundowania klusek i dziecka roztaczania opieki.

Trzykrotka napisał/a:
Na tym etapie wydaje sie niewiarygodne, że Taek mógł w ogóle startować w zawodach małżeńskich. Sprawia wrażenie dziecka, nieporadnego, zagubionego, ledwie się odzywajacego. Pałeczki go przerastają, patrzy tym zagubionym wzrokiem.
Myślę, ze głównie dlatego wiele osób nie brało go pod uwagę, uznając JH za oczywistego męża in spe, a SW za pierwsze zauroczenie. Ciekawe, czy ktokolwiek stawiał na okularnika ;)

Avek okolicznościowy zrób, tez powoli dojrzewam do zmiany ;)

Zaczęłam 4 odc, będę dziś powolutku oglądać, urzeczona jestem lekcją baduka :lol: Mam wrażenie, że Taeka wręcz fizycznie boli jej ignorancja :serce:

Aragonte - Pią 10 Lis, 2017 11:40

BeeMeR napisał/a:
Zaczęłam 4 odc, będę dziś powolutku oglądać, urzeczona jestem lekcją baduka :lol: Mam wrażenie, że Taeka wręcz fizycznie boli jej ignorancja :serce:

Ale za to ramyun umiała ugotować, a jemu na to kumple nie pozwalali - pewnie obawiali się, że puści z dymem cały dom :lol:
Na pewnym etapie Taek momentalnie rozjaśniał się na jej widok, jakby zapalała się w nim żarówka (i pięknie się uśmiechał :serduszkate: ), tutaj jeszcze tego nie było tak widać.

BeeMeR - Pią 10 Lis, 2017 11:56

Aragonte napisał/a:
Ale za to ramyun umiała ugotować, a jemu na to kumple nie pozwalali - pewnie obawiali się, że puści z dymem cały dom
Biorąc pod uwagę, jak się zabierał do jogurtu nic dziwnego :lol:

Z bólem serca przyznaję, że obecnie Taek jest po prostu nudny :P Baduk, Rubik itp. ale zero uśmiechu, życia i zaradności "cmoka z politowaniem" Dobrze, że będą z niego ludzie ;)

Wsiadanie do autobusu oknem i jazda na śledzie - znamy :lol:
Znaczy ja oknem nie wsiadłam, ale "winogrona" kojarzę doskonale :mrgreen:

Oj, JH :serce: - na pewno nie pomagają mu kolejne sytuacje :lol:
obłapianie w ucieczce i poszarpanie koszuli w autobusie :rotfl:
Btw. zaparowane okulary to dla mnie okresowa norma komunikacyjna, niestety :czekam2:


Ojciec i syn to dopiero pięknie śpią ;)

Aragonte - Pią 10 Lis, 2017 12:17

Jak dla mnie w początkowych odcinkach to przede wszystkim prawie Taeka nie było, postać była ciągle w tle i miała znikomy czas antenowy - ale oglądałam z uciechą ajummy, ojców i pozostałe młodziaki :) Mnie śmieszył w sumie od początku, ale ty możesz mieć inaczej i możesz jeszcze zmienić team - zasadniczo to raczej zakładałam, że odnajdziesz się w Teamie Jung Hwana :wink: Inna sprawa, że najlepsze w AM 1988 jest dla mnie nie żadne polowanie na męża, tylko sentymentalna wizja pewnej epoki.
Trzykrotka - Pią 10 Lis, 2017 12:59

Kiedy BeeMer ma rację, bo Taek na poczatku ledwo istniał. Prawie się nie odzywał, nie miała tego błysku w oku i cudnego uśmiechu, nie miał żadnej inicjatywy, był w zasadzie tylko właścicielem pokoju, w którym non stop urzędowali jego kumple. Jedyny fajny moment pokazujący jego uczucia to była nocna rozmowa z osieroconym świeżo przez matkę ojcem Duk Seon. I w tym cała uroda jego postaci, że on rozkwita na naszych oczach, rozwija się, a im bardziej się rozwija i pięknieje, tym bardziej niknie postać Jung Hwana.
BeeMeR - Pią 10 Lis, 2017 13:06

Całe osiedle żyje Taekowymi zwycięstwami lub porażkami - biedactwo właśnie przegrało :(
Bolesny jest temat biedy, wiązania końca z końcem kosztem wyrzeczeń. A kto wie czy nie boleśniejszy temat tumiwisizmu królującego w rodzinie JH - nie ma nawet z kim lodów zjeść, soku wypić, pogadać, pożartować, każde zajęte sobą albo narzekaniem :(
Tak więc oglądam nie tylko z bananem, ale i wzruszeniem albo nawet smutkiem.
Te korepetycje to jakaś porażka :zalamka: No ale podejrzewam, że to tylko pretekst, by podrzucić sąsiadce trochę grosza w taki sposób, by nie czuła się zakłopotania przyjęciem kolejnych pieniędzy.
Czy JH też zdobędzie jakąś dziewczynę? Jego postać też jest szalenie ciekawa, ma przed sobą też sporo do dorośnięcia nie chciałabym by został na lodzie. Acz dalej nie życzę go dziewczynie, która całe życie była traktowana zbywająco, a na dodatek musiała wiecznie słuchać jaka to jest brzydka i głupia - nie chcę, by jej mężczyzna dowalał w ten sam sposób - nie, nie i nie :bejsbol:

Okularnika nawet polubiłam - on nie ma matki czy ona nie sympatyzuje z ajummami?
Terapia przekleństwami i śmiechem jest doskonała :oklaski:

Aragonte - Pią 10 Lis, 2017 13:27

BeeMeR napisał/a:
Okularnika nawet polubiłam - on nie ma matki czy ona nie sympatyzuje z ajummami?

Jest bodajże księgową, bardzo zapracowaną, pojawi się później.

BeeMeR napisał/a:
A kto wie czy nie boleśniejszy temat tumiwisizmu królującego w rodzinie JH - nie ma nawet z kim lodów zjeść, soku wypić, pogadać, pożartować, każde zajęte sobą albo narzekaniem :(

Aj, szkoda mi było bardzo tatusia JH, który został tak zlany przez wszystkich - ja tam go lubię :-| A lody się roztopiły :-|

BeeMeR napisał/a:
Całe osiedle żyje Taekowymi zwycięstwami lub porażkami - biedactwo właśnie przegrało :(

I to bodajże po 10 godzinach rozgrywki.

BeeMeR napisał/a:
Czy JH też zdobędzie jakąś dziewczynę? Jego postać też jest szalenie ciekawa, ma przed sobą też sporo do dorośnięcia nie chciałabym by został na lodzie.

Ja zakładam, że znalazł sobie w przyszłości, ale już poza kadrem :wink: Jakoś wierzę, że poradził sobie w życiu i czegoś się nauczył - a miał trochę do nauczenia, nie powiem.

Trzykrotka - Pią 10 Lis, 2017 14:50

Matka Okularnika pojawi sie później. Ona robi karierę zawodową, dlatego syna ma dobre ciuchy i pieniądze na zachcianki, ale na obiady przynosi gotowy zestaw ze sklepu. Fajnie, że i taką sytuację pokazali. Bo Ra mu to potem wytknie - te markowe buty i dobrą kurtkę i wieczne jojczenie, że mamusia nie głaszcze po głowie. Ale coż, to jojczenie można zrozumieć.

Młodzież cudownie rozluźniła Taeka po przegranej. Wszelkie pocieszające słowa starszych nic nie pomogły. Młodzi przyszli i zaczęli od ale porażka stary. No, podobno cę zdeptali - i tym podobne "uprzejmości." A potem nauczyli go kląć, włączyli muzykę i zaimprowizowali imprezę. Coś pięknego.

Admete - Pią 10 Lis, 2017 14:58

To już wiecie, dlaczego miałam focha i twierdziłam, że Taek by l nudny. Przestałam oglądać na wczesnym etapie ;) Jak tylko dowiedziałam się, kto został mężem i jak źle potraktowano mojego ulubieńca od razu straciłam ochotę na oglądanie. Z mojego punktu widzenia, to by była strata czasu i mojego zaangażowania. Bo cały sentymentalny sztafaż serialu do mnie nie trafiał. Nigdy nie byłam taką nastolatką jak w tym serialu. Byłam wycofana i prawie nie utrzymywałam z nikim kontaktu. Miałam w LO ( ale to lata 90 ) dwie koleżanki i jednego kolegę. Dopiero na studiach wyszłam z kokonu. Nie dotyczą mnie więc te pierwsze zauroczenia, muzyka, wspomnienia. Mam zapiski z tamtego okresu - czytałam po 20 książek na miesiąc i się uczyłam.
Aragonte - Pią 10 Lis, 2017 15:08

Admete napisał/a:
To już wiecie, dlaczego miałam focha i twierdziłam, że Taek by l nudny. Przestałam oglądać na wczesnym etapie ;)

Z perspektywy kilku odcinków miałaś pełne prawo tak uważać :)
Ja akurat dość często wyławiam sobie w serialach postacie drugoplanowe, które mnie z różnych względów interesują i im kibicuję, no i miałam o tyle ułatwione zadanie, że wiedziałam już, jak drama się kończy.
Poza tym imponują mi też ludzie, którzy są w stanie poświęcić się absolutnie jakiejś dziedzinie i osiągnąć w niej mistrzostwo - jak Taek. Żałuję, że sama tak nie mam. Jestem dyletantem do sześcianu - próbuję różnych rzeczy i w niczym nie jestem naprawdę dobra.

A sentymentalny sztafaż AM 1988 do mnie trafia, mimo że też nie byłam typową nastolatką i większość ukazanych doświadczeń mnie ominęła albo znałam je tylko z drugiej ręki. Ale lubię się wczuwać :wink:

Trzykrotka - Pią 10 Lis, 2017 15:20

A co cię ujmowało w Jung Hwanie, że byl twoim ulubieńcem? :mysle:
Admete - Pią 10 Lis, 2017 15:28

Teraz to już nie pamiętam :) Najwyraźniej wtedy mi pasował. Zresztą to mój typowy wybór serialowy - popapraniec z trudnym charakterem i brakami w komunikacji, ale przystojny ;) Dokładnie to, co wam się w nim nie podoba :-P Nie mógł mi się podobać Taek, bo nie mam aż tak rozwiniętego instynktu macierzyńskiego ;) No i aktor nie ten.
No - skończyłam drukować kolorowanki i kropkowanki dla dzieci, teraz może coś obejrzę. Pewnie B5 ;)
Podobno ptaszki ćwierkają na temat 2 sezonu Secret Forest - i chciałabym i boję się. Na razie ćwierkają tylko po koreańsku, więc nie mam żadnych konkretów.

Aragonte - Pią 10 Lis, 2017 15:34

Admete napisał/a:
Zresztą to mój typowy wybór serialowy - popapraniec z trudnym charakterem i brakami w komunikacji, ale przystojny ;) Dokładnie to, co wam się w nim nie podoba :-P

Oj, wielu takich popaprańców sama podziwiałam - połowa postaci KMM czy Shin Ha Kyuna taka jest :-P
Wizualnie to jednak Jung Hwan nie jest mój typ :mysle: Coś mnie w nim drażni.
No i ja chyba (pomijam fakt, że znałam fabułę :wink: ) za bardzo wchodziłam w skórę zakompleksionej nastolatki, którą sama byłam i którą takie zachowania jak Jung Hwana wprawiałyby w jeszcze większe kompleksy - przerabiałam to, więc wiem, jak to "fajnie" jest, kiedy się słyszy od płci przeciwnej różne niemiłe rzeczy na swój temat :roll:

Admete napisał/a:
Podobno ptaszki ćwierkają na temat 2 sezonu Secret Forest - i chciałabym i boję się. Na razie ćwierkają tylko po koreańsku, więc nie mam żadnych konkretów.

Serio? :shock: :shock: :trzyma_kciuki: :trzyma_kciuki: :trzyma_kciuki:
A gdzie o tym czytałaś?

Admete - Pią 10 Lis, 2017 15:41

Nie zauważałam takich rzeczy w A1988, ale ja naprawdę obejrzałam tylko parę odcinków i nie wciągnęłam się aż tak bardzo. Było, minęło. Na pewno odbierałam ten serial raczej powierzchownie, nie wgłębiałam się tak jak wy.

Aragonte napisał/a:
Serio? :shock: :shock: :trzyma_kciuki: :trzyma_kciuki: :trzyma_kciuki:
A gdzie o tym czytałaś?


W wątku SF na soompi. Ale nikt nic nie wie dokładnie, bo nie ma tłumaczenia artykułu, krótkiego zresztą. Za to jest coś na temat 2 sezonu Signal:

Cytat:
Studio Dragon, the production company behind the hit tvN drama “Signal” has responded to reports that the show is set to have a second season.

On November 10, it was reported that “Signal” is currently in preparations to have a second season that will air in the second half of 2018. However, it was also noted that nothing had been confirmed yet in terms of the cast and crew.

When asked to comment, a Studio Dragon representative stated, “We’re still in the consideration process on whether to have a second season or not. Nothing has been decided yet.”

“Signal” is a drama that aired in 2016 that was praised as a well-made drama that maintained its high quality till the last episode. With stellar performances by Kim Hye Soo, Jo Jin Woong, and Lee Je Hoon, the drama reached 13.4 percent in viewership ratings and became a national phenomenon.

It looks like we’ll just have to wait and see if we get another great season of “Signal”!




Zobaczymy, co z tego wyniknie. Voice 2 na pewno robią, ale nie wiadomo jeszcze z jaką obsadą. Dla mnie tylko oryginalna się liczy.

BeeMeR - Pią 10 Lis, 2017 16:53

Cytat:
To już wiecie, dlaczego miałam focha i twierdziłam, że Taek by l nudny. Przestałam oglądać na wczesnym etapie ;) Jak tylko dowiedziałam się, kto został mężem i jak źle potraktowano mojego ulubieńca od razu straciłam ochotę na oglądanie. Z mojego punktu widzenia, to by była strata czasu i mojego zaangażowania. Bo cały sentymentalny sztafaż serialu do mnie nie trafiał.
Całkowicie rozumiem, zwłaszcza, że nie pierwszy raz nie masz cierpliwości albo zamiłowania czekać aż ktoś dorośnie czy się zmieni - masz za to inne ulubione motywy i dramy i ok. :kwiatek:

Ja tez nie byłam taką nastolatką - pomijając fakt, że w 1988r to ja byłam w podstawówce i każdą przerwę spędzałóyśmy skacząc w gumę (byłam w tym dobra :mrgreen: ) albo grając w berka, to w LO każdą przerwę spędzałam z nosem w książce, czytywałam ich wtedy naprawdę sporo. Niemniej i tak wiele rzeczy mnie bawi - gry, drobiazgi, zachowania, których już nie ma.

Aragonte napisał/a:
ja chyba (pomijam fakt, że znałam fabułę ) za bardzo wchodziłam w skórę zakompleksionej nastolatki, którą sama byłam i którą takie zachowania jak Jung Hwana wprawiałyby w jeszcze większe kompleksy - przerabiałam to, więc wiem, jak to "fajnie" jest, kiedy się słyszy od płci przeciwnej różne niemiłe rzeczy na swój temat
No właśnie ja tak samo. JH to tez nie mój typ wizualnie, Boguś tez nie do końca, ale grają chłopaki dobrze. Tj. moim zdaniem Taek taki miał być, przynajmniej z początku - nieobecny, wycofany, czasem jakby przydymiony ;)
Admete - Pią 10 Lis, 2017 16:58

Też lubiłam grę w gumy i robienie widoczków, ale to było dzieciństwo, nastolatką byłam w latach 90 raczej, tym bardziej, że wszelkie dojrzewanie przychodziło do mnie późno i z trudem ;) O ile byłam w ogóle nastolatką ;)
BeeMeR - Pią 10 Lis, 2017 17:12

Jakie "robienie widoczków"? :co_stracilam:
Ja pamiętam doskonale różne drobiazgi, bo zawsze bardziej fascynowało mnie obserwowanie innych niż włączanie się do zabawy samemu ;) Przynajmniej w nastolęctwie ;) O ile w ogóle wyciągnęłam nos z aktualnej książki ;)

cd.
Okularnik (za nic nie pamiętam jego imienia) zdecydowanie lubi dziewczyny, świadczą o tym stosowne książeczki/zakładki :lol:
JH mi nieco zaimponował - nagiął się do ojcowskiego powitania - i dobrze, bo to aż żal patrzeć, jak człowiek jest taki nieszczęśliwy.

Admete - Pią 10 Lis, 2017 17:16

Widoczki -

https://pl.wikipedia.org/wiki/Widoczek

Aragonte - Pią 10 Lis, 2017 17:17

Admete napisał/a:
Też lubiłam grę w gumy i robienie widoczków, ale to było dzieciństwo, nastolatką byłam w latach 90 raczej, tym bardziej, że wszelkie dojrzewanie przychodziło do mnie późno i z trudem ;) O ile byłam w ogóle nastolatką ;)

Ja byłam wtedy nastolatką, a jakże - chowającą się przed światem i piszącą jakieś fanfiki, jak to teraz sobie interpretuję :-P ale nastolatką. Jednak jakieś próby wyjścia ze swojej skorupy zaliczyłam, więc trochę wspomnień kojarzących się z fabułą AM 1988 mam. No i odczuwam lekkie pokrewieństwo z bohaterami jako prawie równolatka tej piątki.

BeeMeR napisał/a:
No właśnie ja tak samo. JH to tez nie mój typ wizualnie, Boguś tez nie do końca, ale grają chłopaki dobrze. Tj. moim zdaniem Taek taki miał być, przynajmniej z początku - nieobecny, wycofany, czasem jakby przydymiony ;)

Tak, zdecydowanie to nie jest przypadkowe, tak go poprowadzono, no i dostał do zagrania to, co dostał.
Moim zdaniem obaj panowie grają dobrze, przekonująco - widzę w tym emocje, grę ciałem (Boguś naprawdę normalnie nie powłóczy tak nogami jak Taek :-P ), oczami.
Obaj są okropnie młodzi, więc nie traktuję ich w kategorii obiektu :-P ale postacie szczerze lubię.

BeeMeR - Pią 10 Lis, 2017 17:23

Aragonte napisał/a:
Obaj są okropnie młodzi, więc nie traktuję ich w kategorii obiektu ale postacie szczerze lubię.
Otóż to.

Widoczków nie kojarzę wcale - u nas widać nie były modne - albo w ogóle znane :mysle:

Admete - Pią 10 Lis, 2017 17:34

Jesteś młodsza, więc może już nie były popularne. U mnie to pierwsza połowa lat 80. Jak byłam mała.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group