To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramaland przedstawia, czyli knajpa nr 10

BeeMeR - Wto 06 Wrz, 2016 15:15

Trzykrotka napisał/a:
Po 2 odcinku :kwiatek:
:sorry3:
Ja się cieszę na seans 5-6 MDBC (zgadłam, wkrótce będą kogoś pławić :lol: ) i 6 ML :banan:

edit. czas się leczyć (klin klinem, tj. innymi dramami), bo ja już jestem na etapie jak on pięknie skacze do wody :serduszkate:

edit 2.
ok, doszłam do tutejszego "my person" :serduszkate:

Agn - Wto 06 Wrz, 2016 22:55

No, mogę już ze spokojem powiedzieć, że:
a) obejrzałam czwórkę (wspaniały! wspaniały odcinek!!!)
b) oraz ją przełożyłam (BeeMeRek, łap privka za kołnierz!)
Ło rany, ile by tu rzeczy opisać! O nastroju mogłabym w kółko, ładna muzyka, piosenki powoli zaczynam starannie olewać tudzież się przyzwyczajać do nich.
Chcę komponowany soundtrack!!!
Junki to sam miód. To co on gra... poezja. :serduszkate: W pierwszych scenach 4-ki jest i smutek, żałość, rozpacz i szaleństwo, a Junki gra to koncertowo. :serduszkate:
Swoją szosą po tym, co powiedział "matce" (wyłącznie w cudzysłowie, ona nie ma prawa nazywać się matką!) o swoim życiu... rozumiem, czemu reżyser kazał Junkiemu schudnąć. Do takich przeżyć pasuje wąska twarz z wyostrzonymi rysami, a nie zdrowy wygląd, jaki Junki zazwyczaj prezentuje. Wang So jest dzięki temu jeszcze bardziej wiarygodny, a to, że Junki korzysta ile wlezie by tę mięsną, treściwą rolę zagrać jak trzeba, to tylko brawa dla niego.
W dalszym ciągu zachwyca mnie IU. Ma oczka jakie ma, ale wytrzeszcza je wtedy, gdy scena tego wymaga, to nie jest standardowa baba z wytrzeszczem. Poza tym gra lekko, ma świetną mimikę, talent nie tylko komediowy, ale i dramatyczny. Przepięknie rezonuje ze swoimi partnerami, w scenach z Junkim jest po prostu cudowna, nie tylko w momencie, gdy przynosi mu obiad, ale też kiedy wstrzymuje jego szaleństwo i poważnie, po ludzku z nim rozmawia, dlaczego zabił ludzi w świątyni. Oraz kiedy mu (znowu śliczna, chwytająca za serce scena) radzi, jak postępować w pałacu. Cudności.
Drama ma dla mnie idealne tempo, jest cudownie barwna, piękna jak mroczna bajka i idealne wymiksowana pod względem humoru, powagi i wzruszeń.
Kang Ha Neul? Och, on robi z Ósemki naprawdę ciekawą postać. Nie tylko jest łagodny w obejściu, ale jak coś, to potrafi przylać wrogowi z kopa (widziałyście? WIDZIAŁYŚCIE??? :excited: ).
Ji Soo ma też, mam nadzieję, sporo do zagrania. Jeśli między nim, a Hae Soo ma być ten sam rodzaj świetnej przyjaźni, co między Ruoxi a chińską czternastką, to ten smarkacz musi dojrzeć. Wybaczcie mi, że w tłumaczeniu wcisnęłam w usta Wang So względem niego dość brzydkie słowo, ale najlepiej mi pasowało do całej sceny. :kwiatek:
W ogóle bardzo mi aktorzy dobrze grają w tej dramie, ale chyba już pisałam o tym miliard razy, trudno, przeżyjecie, najwyżej tego nie przeczytacie. :P
Podobał mi się też Taejo, jak pod koniec odcinka mówił do Wang So, że jego matka usiłowała zabić następcę tronu, a jego starszy brat zasadza się na tę fuchę - aha! Nie dał się nabrać, dobrze wie, co się dzieje. Super. :)
Trzykrotka napisał/a:
Ja wyskoczyła z wiązanką na bandę zbirów, to chyba zaskoczenie ich powaliło na ziemię :rotfl:

O rany, miałam kupę zabawy przy tłumaczeniu tych kilku wrzasków! Mam nadzieję, że wybrałam najlepszą opcję. :D
Trzykrotka napisał/a:
Agn - tłumaczysz pięknie, w bardzo swoim stylu. Mnie się świetnie oglądało Scholara z twoimi napisami, 1 i 2 też, a teraz też czekam na czwóreczkę.

:rumieniec:
Mnie się ten odcinek jakoś szczególnie dobrze przekładało. Jestem dość zadowolona z końcowego efektu. Bardzo się rozluźniłam przy kwestiach Hae Soo - ona może mówić dość współcześnie, bo choć stara się dopasować, to może jej się wymsknąć to i owo z XXI wieku, nie tylko magiczne "fighting". ;)
Trzykrotka napisał/a:
Nie chcę broń Boże czegokolwiek sugerować, ale wczoraj pod prysznicem kiedy rozkminiałam językowo scenę chłosty, wyszło mi, że i ładnie po polsku i romansowo brzmiałoby, gdyby skontrastować "ona należy do mnie" i "ona jest moja." Pierwsze jest instrumentalne i Hae Su ma prawo się burzyć, ale "moja" brzmi jak pieszczota w ustach księcia. "Jestem twoja" - jak z piosenki.

Nie zrobiłam tego. To by pięknie brzmiało, gdyby oni się już dogadali, że chcą być razem i teraz przyszłoby ogłosić to światu - wtedy "ona jest moja" brzmiałoby naprawdę wow. A zresztą zobaczysz. Ale zaskoczenia nie będzie. :rumieniec:
Trzykrotka napisał/a:
BTW: zauważyłyście wymianę spojrzeń wychłostanej służącej z 9 księciem, tym najmniej zauważalnym? Ważny trop!

Zauważyłam! Ze spoilerów wiem, że
Spoiler:
Chae Ryun kocha się w Dziewiatce, ale bez wzajemności - no bo gdzie by książę ze służką...

Trzykrotka napisał/a:
Zadowolonam, zachwycona i palec mi się też jakoś omsknął na przypadkowo wybranego aktora...

Powiedzmy to wreszcie głośno - Junki świsnął absolutnie każdą scenę!
Aragonte napisał/a:
służące (albo Hae Soo) muszą się nachodzić, żeby dostarczyć tam jedzenie :wink:

Swoją szosą:
a) muszą dostarczyć TEMU księciu, to takie straszne, aigooo! ;) dobrze, że padło na Hae Soo.
b) one jak się przerzucały wiaderkiem, to tak całkiem lekko, a Hae Soo mało ręce nie odpadły przy taszczeniu i to nawet jak Wang So opróżnił (mniemam) miseczki. ;)
Aragonte napisał/a:
Na Soompi trwały dywagacje na temat okropnego nastawienia matki-królowej do Wang So, ktoś sformułował to dość wiarygodnie, moim zdaniem. Zacytuję:

Ładnie to ujęto. Faktycznie, to ma sens. Zwłaszcza że w tym odcinku mówi mu, że jest jej hańbą, skazą i przekleństwem, czy jakoś tak.
Aragonte napisał/a:
Chyba dawno nie wrzucałam żadnych gifów, co? :mrgreen:

Dawno! Nadrabiaj zaległości! :)
Trzykrotka napisał/a:
ona jest nieludzka w tym, co mu robi. Może tak trzeba, żeby przetrwać w warunkach walki o pozycje i wpływy na dworze, może zwyczajnie wypiera z głowy to, co dziecku zrobiła, żeby nie zwariować.
Mam nadzieję, że zwariuje :evil:

Ja mam nadzieję, że czekają ją długie bezsenne noce, bo Wang So obiecał jej, że teraz będzie musiała na niego cały czas patrzeć.
Mam nadzieję, że nie oznacza to tylko tego, że będzie robił co może, by zostać w pałacu (i udało mu się). Mam nadzieję, że będze dygotać na samą myśl, że go spotka. Kupa strachu dobrze jej zrobi.
Aragonte napisał/a:
Gifów ciąg dalszy i chyba idę wreszcie pod prysznic (a potem spać, oby):

No tak, pod prysznic, stąd te kąpialniane gify, zig-zig marcheweczka! :twisted:
BeeMeR napisał/a:
Aragonte napisał/a:
długi preview 5. odcinka ML:
Junki bez maski :excited: - nie wiem, czy mu w walce spadła czy tez sam zdjął, ale tak wolę :serce:

No dobra, ale gdzie ty go tam widziałaś bez maski? :mysle:
Trzykrotka napisał/a:
Z SIG i z Panem Grzywką

Brewka! :P

BeeMeR - Wto 06 Wrz, 2016 23:12

Agn napisał/a:
gdzie ty go tam widziałaś bez maski? :mysle:
w zwiastunie 5. odcinka jak krzyżuje miecze z 8.

edit:
jednakowoż w tym linku, który Trzykrotka wrzucała w 30. sek
https://www.youtube.com/watch?v=Q6jt1RfCugk

Aragonte - Wto 06 Wrz, 2016 23:54

Ja kojarzę też scenę zdejmowania maski przez Hae Soo.

Są już napisy! :banan_czerwony:

Agn - Śro 07 Wrz, 2016 07:18

BeeMeR napisał/a:
edit:
jednakowoż w tym linku, który Trzykrotka wrzucała w 30. sek
https://www.youtube.com/watch?v=Q6jt1RfCugk

A, tutaj to tak. Ale do tej bezmaskowości jeszcze troszkę poczekamy. :)
Aragonte napisał/a:
Ja kojarzę też scenę zdejmowania maski przez Hae Soo.

Założę się, że to będzie piękna scena. :serce:

Naści napisy pl do nr. 4!

BeeMeR - Śro 07 Wrz, 2016 09:12

Agn napisał/a:
do tej bezmaskowości jeszcze troszkę poczekamy. :)
Doczekamy się :mrgreen:
Ja sobie wczoraj powtórzyłam odc. 4

Ładna drama :serce:
Dobre dialogi, piękna sceneria. Zadowolonam. :serduszkate:

Nawet przymykam oko na niedorzeczność wielce powolnej jazdy Wang So za panną i wyprzedzenie przez Wooka, który musiał jechać z pałacu :lol:

Trzykrotka - Śro 07 Wrz, 2016 09:21

Pobiłam wczoraj rekord sprawdzania na gooddrama, czy pojawił się już 5 odcinek ML :wink: Nie pojawił się do późna, więc maratonowałam sobie z radością drugą księżycową opowieść, MDBC. BeeMer :kwiatek: jestem po 5 odcinku, więc spokojnie możemy rozmawiać.
Bardzo mi się podobało okazanie następcy tronu "eunuchowi," w całej glorii smoczej szaty, oraz jej reakcja - czyli najpierw wybuch śmiechu, a potem plask! Na twarz z obowiązkowym "zabij mnie, zabij." Ale równie piękne było okazanie kobiecości panny i jej zwiewny taniec z zasłoniętą twarzą.
Na dobrą sprawę musimy uznać, że Drugi jest bystrzejszy od następcy tronu - raz złapawszy eunucha w ramiona od razu wiedział, co i jak. Następcy nawet taszczenie panny w mokrych ciuchach nie pomogło.

BeeMeR napisał/a:

Nawet przymykam oko na niedorzeczność wielce powolnej jazdy Wang So za panną i wyprzedzenie przez Wooka, który musiał jechać z pałacu :lol:

Kiedy? :co_stracilam:

BeeMeR - Śro 07 Wrz, 2016 09:57

Trzykrotka napisał/a:
Kiedy? :co_stracilam:
Jak panna zobaczyła złapanego przez opryszków 14. to So ją widział i jak biegła prze miasteczko - zainteresował się i pewnie za nią podążył. Widać wolno, bardzo woooolno, skoro to Wok galopujący z pałacu był szybszy i zdołał rozgromić pierwszą partię rozbójników zanim pojawiła się kolejna i dopiero majestatycznie tiptopkami nadjechał Wilk. Czyżby się tylko przyglądał zza bambusów jak Wook walczy i czy daje radę?
;)

Trzykrotka napisał/a:
maratonowałam sobie z radością drugą księżycową opowieść, MDBC. BeeMer :kwiatek: jestem po 5 odcinku, więc spokojnie możemy rozmawiać.
Moja się cieszyć :mrgreen: - ja maratonowałam tak wczoraj i było mi z tym błogo *rozmaśla się* :love_shower:
Dziś jestem w 6 odcinku i jest to bardzo pięknie emocjonalnie poprowadzony odcinek :oklaski: - na wszelkich frontach, nie tylko w linii głównej.

Trzykrotka napisał/a:
Na dobrą sprawę musimy uznać, że Drugi jest bystrzejszy od następcy tronu - raz złapawszy eunucha w ramiona od razu wiedział, co i jak. Następcy nawet taszczenie panny w mokrych ciuchach nie pomogło.
On też się cośtam domyśla, powoli dojdzie do jedynie słusznego wniosku, gorzej, że nie tylko on. Za to ma pięknie poprowadzoną relację-przyjaźń z panną, rozwinięto też postać strażnika (nie, żeby jakoś super oryginalnie, ale jest), za to Drugi wciąż wydaje mi się najmniej interesujący - jakby jedynym jego celem życia była pomoc pannie :roll: Może też jeszcze się rozwinie :trzyma_kciuki:
Eunuchów uwielbiam - tych trzech starszych zwłaszcza - barwne postaci :mrgreen:

Aragonte - Śro 07 Wrz, 2016 10:17

BeeMeR napisał/a:
Nawet przymykam oko na niedorzeczność wielce powolnej jazdy Wang So za panną i wyprzedzenie przez Wooka, który musiał jechać z pałacu :lol:

Na Soompi ktoś to dobrze przeanalizował i moim zdaniem wskazał dobre wyjaśnienie - Wang So nie jechał prosto za panną, tylko skierował się do domu Ósemki, dowiedział się, o co chodzi (skądinąd musiał mieć też informacje o wyczynach Czternastki i że ktoś ucierpiał z tego powodu, skoro potem brata tak przywołał do porządku, ochrzaniając za nieodpowiedzialność), po czym dopiero pojechał za Hae Soo i Ósemką. On nie jest tu na etapie zakochania, jak Wook, który tak się śpieszył, że nawet broni nie zabrał (i to dopiero było idiotyczne IMO :-P ale nie czepiam się Ósemki, KHN bardzo ładnie go gra), Wang So myśli racjonalnie (ma nieco ciepłych uczuć dla Hae Soo, ale to chyba głównie wdzięczność za potraktowanie go jak człowieka, a nie bestię). Mnie to wyjaśnienie wystarcza, pasuje mi do całokształtu. Nigdzie nie było pokazane czy powiedziane, że Wang So pojechał prosto za panną.

BeeMeR - Śro 07 Wrz, 2016 10:29

Aragonte napisał/a:
Wang So nie jechał prosto za panną, tylko skierował się do domu Ósemki, dowiedział się, o co chodzi (skądinąd musiał mieć też informacje o wyczynach Czternastki i że ktoś ucierpiał z tego powodu),
To tylko domniemanie, nie wynikające bezpośrednio z dramy. Mogło być tak, a mogło inaczej - bo jak widzisz, że znajomy gdzieś biegnie, to raczej idziesz bezpośrednio za nim, a nie do jego domu dowiedzieć się co się stało ;)
O wyczynach 14. rozmawiali potem, już w pałacu - więc tu już (każdy) wiedział co i jak.
Tak więc ja nie jestem przekonana o takim przebiegu wypadków :mysle:

Aragonte napisał/a:
On nie jest tu na etapie zakochania, jak Wook, który tak się śpieszył, że nawet broni nie zabrał (i to dopiero było idiotyczne IMO :-P ale nie czepiam się Ósemki, KHN bardzo ładnie go gra), Wang So myśli racjonalnie (ma nieco ciepłych uczuć dla Hae Soo, ale to chyba głównie wdzięczność za potraktowanie go jak człowieka, a nie bestię)
Z tym się całkiem zgadzam.

A właśnie, czy metody szkoleniowe strażnika z MDBC są identyczne jak metody szkoleniowe sierżanta z Kropek :lol:

Aragonte - Śro 07 Wrz, 2016 10:46

BeeMeR napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Wang So nie jechał prosto za panną, tylko skierował się do domu Ósemki, dowiedział się, o co chodzi (skądinąd musiał mieć też informacje o wyczynach Czternastki i że ktoś ucierpiał z tego powodu),
To tylko domniemanie, nie wynikające bezpośrednio z dramy. Mogło być tak, a mogło inaczej - bo jak widzisz, że znajomy gdzieś biegnie, to raczej idziesz bezpośrednio za nim, a nie do jego domu dowiedzieć się co się stało ;)
O wyczynach 14. rozmawiali potem, już w pałacu - więc tu już (każdy) wiedział co i jak.
Tak więc ja nie jestem przekonana o takim przebiegu wypadków :mysle:

Bardziej do mnie przemawia takie wyjaśnienie niż to, że jechał ślamazarnie - to akurat nie pasuje mi do postaci jako takiej :wink: Skoro dojechał później, to najwyraźniej był tego jakiś powód, a powód wskazany na Soompi wydaje mi się dość sensowny :mysle: Podkreślam, to moja opinia.
A co do biegnięcia za znajomym - wszystko zależy od poziomu znajomości i mnóstwa okoliczności pośrednich, to nie jest wcale zerojedynkowe :) Zerojedynkowe jest w przypadku Ósemki, który inaczej nie umiał postąpić i w ogóle wyłączył myślenie. Wang So tak nie działa - w rozmowach z królem-tatusiem też wykazał, że jest inteligentny i nie daje się wpuścić w zasadzki, nie rządzą nim wyłącznie emocje (było tak w relacji z matką, teraz pewnie będzie inaczej).

BeeMeR - Śro 07 Wrz, 2016 10:55

Aragonte napisał/a:
Bardziej do mnie przemawia takie wyjaśnienie niż to, że jechał ślamazarnie
No i ok, przyjmuję twoją wersję jako twoją :kwiatek:
Dla mnie to jest po prostu zabieg dramaturgiczny - bo taka kolejność się doskonale czyta i stopniuje napięcie. To jak w licznych dramach, gdy ktoś najpierw strzela a potem wychodzi triumfalnie za winkla czy łopocącej na wietrze chorągwi (właśnie to miałam w MDBC :twisted: )

A odnośnie MDBC - właśnie skończyłam 6 :excited:

wciąż jestem zachwycona dramą - mieczowymi i łucznikami, nawet jeden gunman się objawił ;) , księciem i ferajną, właściwie całokształtem. Jednakże przerwa w tym momencie dobrze mi zrobi, ładnie domknięto pewien etap, trza nabrać oddechu przed kolejnymi wydarzeniami, a na pewno coś się kroi.

Trzykrotka napisał/a:
Następcy nawet taszczenie panny w mokrych ciuchach nie pomogło.
Właściwie to istnieje obawa, że nawet wspólna jazda na koniu mu nie pomoże :lol:
Trzykrotka - Śro 07 Wrz, 2016 11:18

Odnośnie Wooka i So oraz ich tempa przybycia na miejsce kaźni 14 księcia, to mnie to specjalnie nie zdziwiło (nie żebym w góle poświęcała temu zagadnieniu uwagę :-P ), bo idealnie kliknęło mi w głowie z dotychczasową wiedzą o obu panach. Wook już kompletnie zamroczony świeżym uczuciem, poleciał nieuzbrojony i bez namysłu. So póki ci nieszczególnie gorączkuje się losem i panny i brata, który go ani ziębi, ani grzeje. A może wręcz na razie ziębi.
Aragonte - Śro 07 Wrz, 2016 11:18

BeeMeR napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Bardziej do mnie przemawia takie wyjaśnienie niż to, że jechał ślamazarnie
No i ok, przyjmuję twoją wersję jako twoją :kwiatek:
Dla mnie to jest po prostu zabieg dramaturgiczny - bo taka kolejność się doskonale czyta i stopniuje napięcie. To jak w licznych dramach, gdy ktoś najpierw strzela a potem wychodzi triumfalnie za winkla czy łopocącej na wietrze chorągwi (właśnie to miałam w MDBC :twisted: )

BeeMeR, wiem dobrze, że to zabieg dramaturgiczny, ale analizowanie tego w taki sposób zepsułoby mi fazę - chyba rozumiesz? Tzn. ty sobie analizuj, ja nie muszę i nie chcę :wink: Dlatego wolę zastanawiać się nad psychiką bohaterów, a nie nad tym, jak to jest zrobione, mieć perspektywę bardziej "wewnetrzną" niż zdystansowaną jak twoja.
Innymi słowy, zamierzam radośnie fazować się na Pięknookiego i faflunić razem z Agn - czujcie się ostrzeżone :twisted: :twisted:

Trzykrotka - Śro 07 Wrz, 2016 12:11

Aragonte napisał/a:

Innymi słowy, zamierzam radośnie fazować się na Pięknookiego i faflunić razem z Agn - czujcie się ostrzeżone :twisted: :twisted:

I ze mną! I ze mną :excited:
Ja pod względem takich rzeczy, o których pisze BeeMer jestem idealnym odbiorcą: zauważam tylko coś, czego już absolutnie nie da się nie zauważyć i rzucam się w opowieść z głową, jesli mi się podoba. A ML podoba mi się do wypęku.

Edit:
Co do MDBC, to podobają mi się bardzo wszyscy trzej panowie, wizualnie i jako postaci. Przy szkoleniu rekrutów miałam to samo skojarzenie - sierżant z Kropek jak żywy! Ale tamten nie miał takiego fankubu. Te piszczące służące mnie zabiły :rotfl: oraz to, jaki urażony w swej dumie był następca tronu :mrgreen: Ich relacja to jako żywo para Koszmit-Jae Rim z Moon Tha Embraces the Sun. Podoba mi się bardzo koncepcja postaci Drugiego. Gdyby nie dziadek, on i książę byliby najlepszymi kolegami i widać, jak Drugi cierpi nad obecnym stanem rzeczy - lubię tę postać. I ciekawam, co ukrywa Ochroniarz - Nietoperz. Nawiasem mówiąc, Nietoperz dostał właśnie rolę w Goblinie pani KES - widać, że to też dzieciak w blokach startowych do kariery :oklaski:

zooshe - Śro 07 Wrz, 2016 12:40

Trzykrotka napisał/a:

I ciekawam, co ukrywa Ochroniarz - Nietoperz. Nawiasem mówiąc, Nietoperz dostał właśnie rolę w Goblinie pani KES - widać, że to też dzieciak w blokach startowych do kariery :oklaski:


Wtrącę się na chwile i dodam, że ochroniarza assasina gra ten młody aktor, który tak bardzo mi się podobał jako młodsza wersja niejakiego damskiego boksera aka "Księsiunia" z Age of Feelings . W MDBC jego postać jest niezwykle statyczna i nie okazuje żadnych emocji, co wypomniała mu sama bohaterka, ale w tamtej dramie, jeśli chodzi o emocje to bił Księciunia na głowę.

Trzykrotka - Śro 07 Wrz, 2016 13:35

Zooshe! :cheerleader2:
BeeMeR - Śro 07 Wrz, 2016 14:27

Aragonte napisał/a:
analizowanie tego w taki sposób zepsułoby mi fazę - chyba rozumiesz? Tzn. ty sobie analizuj, ja nie muszę i nie chcę :wink:
Pewnie, że rozumiem, wręcz pochwalam - faza to piękna sprawa, nie analizuj, fafluń do woli, ale pozwól mi cieszyć się dramą na swój sposób :kwiatek: ignoruj moje wypowiedzi, jeśli ci nie pasują, będziemy zdrowsze :kwiatek:
Bo u mnie to bynajmniej nie była analiza, nie przytyk tylko radosne spostrzeżenie - a po trochu też się zastanawiam "czemu" - wyjaśnienie z soompi mnie nie przekonuje. Już prędzej, że Wilk jechał przez miasteczko bo miał coś do załatwienia (może już załatwił i wracał do domu, ale niekoniecznie) - i dopiero jak załatwił sprawdzał gdzie biegła panna i po co. Jak widzisz myślimy dość podobnie, tylko nieco w inny sposób, a na pewno wyrażamy to w inny sposób, nie ma o co kruszyć kopii.

Leniwe przyglądanie się sprawie (do czasu) przez Wilka bym przyjęła, bo oni go wszyscy póki co ni ziębią ni grzeją, najwyżej trochę zainteresowania budzą - to przecież nie wynika z lenistwa tylko braku zaangażowania. Póki co jego emocje budzi wyłącznie matka (tfu, tfu :uzi: )

Trzykrotka napisał/a:
tamten nie miał takiego fankubu. Te piszczące służące mnie zabiły :rotfl: oraz to, jaki urażony w swej dumie był następca tronu :mrgreen:
Oj, fanklub był bajeczny :rotfl: I reakcja następcy tronu :rotfl:
Ogólnie reakcje następcy tronu szalenie mi się podobają, z fochami włącznie :lol:

A strażnik to debeściak, sam sobie opatruje rany i to wysoko na poddaszu :lol:
Aktor bardzo mi się kojarzy fizjonomią z Drugim z TPM - podobne wielkie, wymowne oczy i pełne usta, tylko ciut młodszy i z trefiona grzywą :mrgreen: .

Aragonte - Śro 07 Wrz, 2016 14:30

Ja nie kruszę, tylko się przekomarzam nieco :wink:
Twoje wyjaśnienie też jak dla mnie może być :mrgreen:
Nie zamierzam ignorować Twoich postów, lubię je czytać :kwiatek: (zwłaszcza ze zdjęciami i opisami dram, których w życiu bym sama nie tknęła, a w twoim opisie są zabawne :wink: ).

BeeMeR - Śro 07 Wrz, 2016 14:35

Ja też lubię wasze opisy - ostatnio chłonę każdą fotkę i opis bitwy morskiej Admete :kwiatek:
Admete - Śro 07 Wrz, 2016 14:47

Admete nie ogląda nic. Póki się ze wszystkim nie wyrobię, to tak raczej będzie. Jeszcze co najmniej tydzień, ale prędzej dwa. Zerkam tylko, a plik z dokumentacją czeka...
Aragonte - Śro 07 Wrz, 2016 15:17

Biedna Admete :przytul:
Admete - Śro 07 Wrz, 2016 15:33

Za bardzo jestem rozkojarzona dziesiątkiem spraw jednocześnie. Jeszcze plany, dyżury nauczycieli ( bo kazali mi zrobić ), dzienniki, ksero ćwiczeń dla dzieci...
Aragonte - Śro 07 Wrz, 2016 16:46

Zwariowałabym jako pracownik szkoły :?

Taki gifek mi wpadł w oko.


edit: a tu podobny gifek, ale chyba z pewną manipulacją, te sceny chyba nie następowały zaraz po sobie :wink:


Agn, będziemy mhhhrrrrruczeć niedługo :serduszkate:

Admete - Śro 07 Wrz, 2016 19:14

Nadrobiłam Second to last love. Po tych początkowych dziwacznych odcinkach teraz serial jest bardzo dobry. Ładna, wyjątkowa ładna historia uczucia dwojga ludzi po przejściach. Na razie nie są parą, choć ewidentnie się lubią. To też opowieść o rodzinie, przebaczeniu, przyjaźni. Prześliczna ta miejscowość, w której kręcą. Mogłabym tam mieszkać. Aktorzy fajni - pan mnie nieustannie zachwyca. Przeprzystojny, takich lubię.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group