To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji

Agn - Pią 23 Sie, 2013 14:03

Admete napisał/a:
z tych co mam, każdy w takich ciuchach wyglądałby głupio ;)

No, powiedzmy sobie szczerze - "nasi" chłopcy wyglądaliby zapewne w takich ubraniach kapkę dziwnie. Ale z drugiej strony zapewne tylko w naszych oczach. My jesteśmy przyzwyczajone do tego, że nawet drzewiej król to nosił koronę, berło i najwyżej jakiś męski, ciężki łańcuch. U nich natomiast - kolczyki, jakieś zdobne siateczki na głowach, malowanie oczu... Dla nich naturalną konsekwencją jest zatem to, co widzimy, dla nas - że facet gania w tym, co uznajemy za "męskie ubranie". Choć Eru a prawdą dla mnie te kurteczki wcale nie są niemęskie. No i Min Ho pasują, wygląda w nich bardzo dobrze.
Cytat:
U aktorów bollywodzkich jest to jednak na dużo mniejszą skalę, a obecnie już prawie wcale, bo oni starają się pod naszą kulturę dopasować.

Natomiast skośni Azjaci nie starają się dopasować do innej kultury, bo mają własną. A ponieważ zafascynowała ona tyle osób właśnie w takiej postaci, to logiczne jest, że nie należy jej zmieniać, tylko podtrzymywać.
Jasne, Min Ho ze słodkim pluszowym psiaczkiem i w różowej landrynkowej marynarce to i dla mnie wcielony koszmar, ale dla nich to jest przesłodkie i... well... takiego go też chcą widzieć. Bywają też jego stylizacje, kiedy robię facepalm stulecia z jękiem: "Ja p******ę, co oni mu zrobili?! Co on ma na sobie?! KTO MU TO KAZAŁ WŁOŻYĆ?!"
Admete napisał/a:
Czy w Korei jest w ogóle chrześcijaństwo?

Statystycznie rzecz ujmując co dziesiąty Koreańczyk jest katolikiem. Innymi dominującymi religiami są oczywiście buddyzm i konfucjanizm. Trafiają się też inne, ale wydaje mi się, że najwięcej jest wyznawców właśnie tych religii.
Admete napisał/a:
Niestety ja pewnych swoich ograniczeń nie przeskoczę.

Nie każemy, Admete. Nawet bym się dziwiła, gdybyś zmieniła upodobania. :kwiatek:
Admete napisał/a:
Lee Min Hoo podobał mi się z kucykiem i w strojach z epoki, ale już obsmyczony i wysztafirowany w CH - nie bardzo.

To pewnie też zależy od pokolenia. Np. mój ojciec na widok panoszącego mi się po ekranie Min Ho w wersji generalskiej skrzywił się z niesmakiem. Dla niego facet w długich włosach to od razu gej. Kwestia zapatrywań.

Wracając do świeżo rozpoczętego Heirs - dramę przez najbliższych kilka tygodni będą kręcić w Kaliforni.
http://www.kpopstarz.com/...-california.htm

I właśnie się skapnęłam, że mam ten wątek w ignorowanych. Por que?! Już się nie dziwię, że nie widzę informacji o nowych postach. :?

Aragonte - Pią 23 Sie, 2013 14:11

Trzykrotka napisał/a:
Ech... łóżko odstąpiłam kotu - do czasu :-P

W moim czekały na mnie chyba trzy koty. A rano nawet przez jakiś czas kłębiły się cztery :wink:

Trzykrotka napisał/a:
Dziś przede mną w Faith ulubiony odcinek Aragonte - 12! :excited: Muszę sobie zawczasu ładnie napisy przyciąć.

Zdecydowanie skoryguj napisy, czasem bardzo mnie irytowały (chociaż angielskich nie znałam).
Mam nadzieję, że odcinek Ci się spodoba :rumieniec:

Agn - Pią 23 Sie, 2013 14:18

Aragonte napisał/a:
W moim czekały na mnie chyba trzy koty. A rano nawet przez jakiś czas kłębiły się cztery :wink:

Mhm. Cieplutko! ^^

Aragonte - Pią 23 Sie, 2013 14:27

Agn napisał/a:
Admete napisał/a:
Lee Min Hoo podobał mi się z kucykiem i w strojach z epoki, ale już obsmyczony i wysztafirowany w CH - nie bardzo.

To pewnie też zależy od pokolenia. Np. mój ojciec na widok panoszącego mi się po ekranie Min Ho w wersji generalskiej skrzywił się z niesmakiem. Dla niego facet w długich włosach to od razu gej. Kwestia zapatrywań.

Lee Min-Hoo w wersji kapitańsko-generalskiej był świetny, ale jeśli będzie w wersji współczesno-słodkiej, to mogę mieć pewnie problem z zaakceptowaniem jego wizerunku.
Do długowłosych nic nie mam - w kucyku, z bandaną czy rozczochraną grzywką wyglądał cudnie :serduszkate:
Tak, tak, pamiętam, że na początku pisałam, że nie jest w moim typie :wink:

Agn - Pią 23 Sie, 2013 14:36

Cytat:
jeśli będzie w wersji współczesno-słodkiej, to mogę mieć pewnie problem z zaakceptowaniem jego wizerunku.

Będzie o to kapkę trudno, bo w dramach chyba najchętniej go obsadzają w rolach dość wyszczekanych gości. Do takiego pasują stroje "na bogato", ale niekoniecznie zaraz słodkie, że próchnica człeka zżera.
No okej, garderoba Jin Ho pozostawia wiele do życzenia, ale nadal myślę, że to była aluzja dla Gae In, by po prostu zdarła z niego to ubranie i przeszła do czynów.

Aragonte napisał/a:
Tak, tak, pamiętam, że na początku pisałam, że nie jest w moim typie :wink:

Jak to oznajmiła Da Hae w CH - miłość jest zmienna. :lol:

Admete - Pią 23 Sie, 2013 15:47

Agn napisał/a:
Natomiast skośni Azjaci nie starają się dopasować do innej kultury, bo mają własną


Hindusi też, ale są ekspansywni i długo przyglądali się Anglikom. Wiedzą, że dzięki pewnemu dostosowaniu łatwiej im przyjdzie podbój ;)

Agn napisał/a:
Statystycznie rzecz ujmując co dziesiąty Koreańczyk jest katolikiem.

A to nawet sporo biorąc pod uwagę odmienność ich kultury od naszej.

Agn napisał/a:
Jak to oznajmiła Da Hae w CH - miłość jest zmienna.


I przeniosła swoje uczucia z CH na prokuratora, bo był uprzejmy dla kobiet :) Mądra dziewczyna. A potem musiała w końcu wydorośleć...

Trzykrotka - Pią 23 Sie, 2013 16:12

Admete napisał/a:

Agn napisał/a:
Statystycznie rzecz ujmując co dziesiąty Koreańczyk jest katolikiem.

A to nawet sporo biorąc pod uwagę odmienność ich kultury od naszej.

Często w dramach pada nie tylko okrzyk aigoo, ale i Dżidżaz :lol: BTW, Philip Lee jest katolikiem, a Siwon pobożnym protestantem.
Będą w tym roku w Watykanie widziałam koreańską grupę z księdzem, który był młody i śliczny i wyglądał tak dramowo, że zaczęąłm gapić się na niego wprost nieprzystojnie :rumieniec:

Chciałam się przyznać, że od wczoraj służbową tapetę z Thorinem zastapiła ma miom kompie ta


I od razu mówie sobie fighting! Kiedy się loguję :banan_czerwony:

Indusi niekoniecznie naginają się do naszych kanonów. Mają tak cudownie piękne oficjalne kurty - haftowane, z przebogatych materiałów - coś zachwycającego. Amitabh Bachchan się w takich pokazał w Krakowie.

Agn - Pią 23 Sie, 2013 16:13

Cytat:
A to nawet sporo biorąc pod uwagę odmienność ich kultury od naszej.

Działalność misyjna tam dotarła i się nawet zaszczepiła.
Pozwolę sobie zacytować anegdotkę z książki Korea szerokopasmowa Konrada Godlewskiego (wspominałam wcześniej o niej):
Cytat:
Od seulskich Polaków usłyszałem wymowną anegdotę o neoficie. Coś takiego nie mogłoby się oczywiście zdarzyć w Polsce, niemniej każdy, kto pamięta tzw. obrońców krzyża z Krakowskiego Przedmieścia, oskarżających Rosję o całe zło tego świata, przyzna, że jest w tej historyjce coś bardzo swojskiego. Otóż pewnego razu do polskiego księdza pełniącego posługę w Seulu zgłosił się staruszek, który zapragnął przed śmiercią przyjąć chrzest. Ksiądz postanowił neofitę przeegzaminować.
- Kto zabił Jezusa Chrystusa? - zapytał.
- Jezusa? - zafrasował się staruszek. - Japończycy!

:lol:
Admete napisał/a:
I przeniosła swoje uczucia z CH na prokuratora, bo był uprzejmy dla kobiet

Mniejsza o uczucia - przeniosła też kawę! :lol:

Trzykrotka napisał/a:
Będą w tym roku w Watykanie widziałam koreańską grupę z księdzem, który był młody i śliczny i wyglądał tak dramowo, że zaczęąłm gapić się na niego wprost nieprzystojnie :rumieniec:

I takie cudo zapakowało się w sutannę i koloratkę? Co za strata...

Trzykrotko, piękny tapet! U mnie pani doktor z generałem, patrzą na mnie. ^^

Trzykrotka - Pią 23 Sie, 2013 16:15

Agn napisał/a:

Mniejsza o uczucia - przeniosła też kawę! :lol:

:foch2: No i dobrze, CH pijał kawę tylko z jednych rączek


(on ten uśmiech mógłby butelkować i sprzedawać w aptekach, jako lekarstwo na wzelkie zło :wink:

To o Japończykach boskie, zaraz sprzedam! :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Agn napisał/a:

I takie cudo zapakowało się w sutannę i koloratkę? Co za strata...

To samo pomyślałam :lol:

Agn - Pią 23 Sie, 2013 16:29

Trzykrotka napisał/a:
No i dobrze, CH pijał kawę tylko z jednych rączek

Z dwóch, ale ta gorzka mu przestała smakować. Zagustował w słodkiej rozpuszczalnej. :wink:
Trzykrotka napisał/a:
(on ten uśmiech mógłby butelkować i sprzedawać w aptekach, jako lekarstwo na wzelkie zło :wink:

Ciekawe czy byłby na receptę... :mysle:

BeeMeR - Pią 23 Sie, 2013 16:50

OJ, piszecie tak dużo, że ledwo nadążam czytać (tak, ja też czytam wszystko, najwyżej omijając spoilery i zapisując je do późniejszego przeczytania), a chciałoby się swoje trzy grosze dodać....

Dalej jestem w połowie trzeciego odcinka, a już mi się w nocy śnił Dowódca - w sumie to nie jestem pewna, czy to nie był City Hunter, bo ubranko by na to wskazywało - jakieś ciemne spodnie i para-żakiet na ramionach, plecach i brzuchu eksponujący zaś klatę :lol:
Nie wiem, czego ode mnie chciał, ale wiem, że jawił mi się jako "Dowódca" - chyba wszystko mi się zmieszało :mrgreen:

Admete - Pią 23 Sie, 2013 17:47

Trzykrotka napisał/a:
Indusi niekoniecznie naginają się do naszych kanonów. Mają tak cudownie piękne oficjalne kurty - haftowane, z przebogatych materiałów - coś zachwycającego. Amitabh Bachchan się w takich pokazał w Krakowie.


No i jakoś nie wyglądają niemęsko ;) A tak serio to mnie panowie skośni pasują w ich tradycyjnych strojach i uczesaniach - mogą się wtedy obwieszać biżuterią czy malować. Nie pasuje mi, gdy ubierają się na sposób zachodni, ale nadal dodają te zniewieściałe elementy.

Agn napisał/a:
Trzykrotko, piękny tapet! U mnie pani doktor z generałem, patrzą na mnie. ^^


Mam zwykłe tapety, w pracy nie mogę szokować, a w domu bracia korzystają z moich kompów, jakoś mi głupio ;)

A skąd KoD Basiu? chyba będę teraz o Nine pisać w spoilerach, żeby wam nie psuć radochy. Ja mam niesamowitą. Rozmowa Park Sun-woo z przyjacielem doktorem w kościele jest :lol: "Modlisz się w złym kościele, dostałem kadzidełka w Nepalu" ;) No a potem już poważniejsza rozmowa na temat czy to dar czy przekleństwo, a może test? :mysle:

Spoiler:
Sun Woo właśnie sobie uświadomił zyski i straty w przypadku majstrowania w przeszłości - odzyskał brata, stracił miłość życia. W odcinku 6 słodko-smutno rozmowa między Sun Woo i Joo Min-young. Podoba mi się jak Sun Woo żartuje - takie zgryźliwe, nieco gorzkie żarty. Viagra i "Nie wiesz? Tak jest w dramach. Amnezja to najpowszechniejsza choroba na świecie." ;) A pan doktor przeżywa depresję z powodu wyczynów przyjaciela - żona się dziwi, że codziennie biega do kościoła ;)


Dodałam coś w spoilerze, bo oglądam 6 odcinek.

Admete - Pią 23 Sie, 2013 19:08

Taaa...chyba złamię zasadę dwóch odcinków dziennie, bo serial mnie wciąga i wciąga.

EDIT: Jestem po odcinku 7...No to się Sun Woo dowiedział paru rzeczy o rodzinie.

Spoiler:
Od odcinka 6 podejrzewałam, że odpowiedzialnym za śmierć ojca może być starszy syn...ewentualnie matka, bo to do końca jasne nie jest. Na pewno to sporo wyjaśnia - późniejsze kłopoty starszego brata, chorobę matki. Żal mi Sun Woo. Stracił nie tylko miłość ukochanej, ale też szacunek dla brata. Na dodatek te podróże w czasie skracają mu życie.

Agn - Pią 23 Sie, 2013 21:04

*z ukontentowanie patrzy, jak Admete szafuje nazwiskami* :mrgreen:
Widzę, że to Nine warte grzechu.
Admete napisał/a:
Nie pasuje mi, gdy ubierają się na sposób zachodni, ale nadal dodają te zniewieściałe elementy.

Mnie rozwala, jak facet-facet ma komórkę obwieszoną świecidełkami. Mniej więcej tu się kończy moje łykanie wszystkiego jak pelikanik cegłę. :wink:

Anaru - Pią 23 Sie, 2013 21:20

Agn, zerknij :sprytny:



:cheerleader2: :cheerleader2: :cheerleader2:


(goopi to ma szczęście :zalamka: )
http://forum.northandsout...7701.htm#367701

Agn - Pią 23 Sie, 2013 21:51

JAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
:excited: :excited: :excited: :excited: :excited:
:excited: :excited: :excited: :excited: :excited:
:excited: :excited: :excited: :excited: :excited:
:excited: :excited: :excited: :excited: :excited:

Anaru - Pią 23 Sie, 2013 21:56

W środku coś jest :sprytny: :mrgreen:
Agn - Pią 23 Sie, 2013 21:58

Z pewnością wąglik. :sprytny:
Admete - Pią 23 Sie, 2013 22:01

Przeczytałam opis przypadku ;) Powiem krótko - W dramie by tego nie wymyślili ;) Zrobiłam sobie przerwę w oglądaniu, bo intensywnie jest ;) I coś mi się widzi, że końcówki na trzeźwo nie pojmę - fabuła ma taaakie zakręty ;)
Anaru - Pią 23 Sie, 2013 22:18

Admete napisał/a:
Powiem krótko - W dramie by tego nie wymyślili ;)

Tia, a ja się zastanawiałam co powiem Agn jak sie koperta nie znajdzie..... :zalamka:

Agn - Pią 23 Sie, 2013 22:21

No przecież bym cię nie zabiła. Przykro by mi było, ale to nie powód do morderstwa czy zerwania przyjaźni. Spoko, Agn by przeżyła. :przytul:
Aczkolwiek bardzo się cieszę, że historia ma happy end i mam nadzieję, że kopertka znajduje się w sporej odległości od balkonu. :lol:

Anaru - Pią 23 Sie, 2013 22:23

Agn napisał/a:
mam nadzieję, że kopertka znajduje się w sporej odległości od balkonu. :lol:

Owszem, tam gdzie trafiają wszystkie kopertki, czyli na moim biurku ;)

Trzykrotka - Sob 24 Sie, 2013 00:39

Anaru napisał/a:

(goopi to ma szczęście :zalamka: )
http://forum.northandsout...7701.htm#367701

Anaru, gorzej, jeśli w środku faktycznie wąglik siedzi :rotfl:
Mam dziś dzień na zdrowy śmiech - strasznie mi tego było trzeba :lol:

Piątek po południu - najszczęśliwsza pora tygodnia. Od godziny 19.00 zaczęłam się koreanizować.
Na rozgrzewkę od trzech dni nastawiam Gentleman's Dignity. Omo! Przepadam za tą dramą i za tą czwórką szajbusów. To nawet trudno jest opowiadać, bo trzebaby scenę po scenie :rotfl:
Przy czym muszę się przyznać do 2 rzeczy. W pierwszym odcinku mianowicie nawet bardziej niż na nieco przechodzonych oppa, co ajussimi za skarby nie chcą zostać, patrzyłam na ściany i wnętrza. Tak to jest, kiedy architekci są bohaterami. Nisza pod półkami, w której stoi łóżko Do Jina to mój zdecydowany faworyt, a jedną półkę na książki mam zamiar obfotografować i zamontować u siebie. A drugie - mam nadzieję, że mimo wszelkich póki co podchodów, gier i zabaw dookoła tematu, w dramie zdarzy się Wielka Miłość i to bez jakichś tam wall kissów. To znaczy - niech się całują, ale naprawdę.
Uwielbiam motyw duchownego, który mieszka w domu obok i na którego póki co nacięły się dwie panie :rotfl: I absolutnie uwielbiam starego cynika i drania Jin Do (muszę mieć Dangerous Liasons, muszę zobaczyć Jang Don Guna jako Valmonta!) To, jak wyraz jego oczu zmienia się z kpiącego na czuły jest niewiarygodne. A jednocześnie obiekt jego westchnień, mimo wielokrotnych wyznań, nie ma w gruncie rzeczy pojęcia, co się dzieje. Ich interakcja wystarczyłaby za cały film. Ale inni dodają paliwa do pieca i drama rozpędza się przepięknie. Cieszę się, ze to dopiero 3 odcinek.
A potem na pewno sobie Nine obejrzę, Admete - ty kusicielko! :kwiatek:

Odcinek 12 Faith to seans wieczorno - nocny. Uchchch :serduszkate: rzeczywiście piękny, od przygotowań do pojedynku tytanów w noc pełną świerszczy (genialnie stworzono klimat tej sceny)
[URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=ef3c7e4100ae79df]
[/URL]
(Ten odcinek to cała masa zbliżeń twarzy bohaterów :serduszkate: )
... po pojawienie się Zuego nr 2


A potem prześliczna sekwencja po walce. Odpoczynek wojownika.

Pierwsze chwile prawdziwej intymności


Tradycyjnie już wzruszenie i trwoga miesza się z komedią. A to Królowej urzędnik objaśnia, jak uspokoić i odprężyć męża (bidula, ale uciekała! :lol: ), a to Eun Soon uczy Younga, jak wymawiać słówko "partner" i kłóci się z nim w obecności całego dworu jak żona z dziesięcioletnim stażem, a to zademonstruje pani Choi, jak potrafi kłamać metodą "na chirurga plastycznego." No i - bezcenne - plotkujący Wudalchi, mdlejący ze zgrozy na myśl, że Dowódca chwycił za rękę kobietę, oraz na wiadomość, jak odbywało się ratowanie życia Dowódcy metodą usta-usta :mrgreen:


Dowódca w coraz większym pomieszaniu przez Piękną Rudowłosą


Kończąca odcinek sekwencja walki w deszczu (z opowieścią o pełni, jaką z życia czerpie pewna kobieta i odliczaniem kolejno przychodzących skrytobójców :thud: :thud: )


Szkoda, że oczy odmawiają mi już posłuszeństwa, bo jeszcze nie kończyłabym oglądania. Ale spać też trzeba - z nadzieją, że będę miała tyle szczęścia, co BeeMer :kwiatek: i równie miłe odwiedziny we śnie :oklaski:

Admete - Sob 24 Sie, 2013 07:31

Faith jest zdecydowanie do kolejnego obejrzenia kiedyś...
zooshe - Sob 24 Sie, 2013 10:52

Sun Woo zmieniając przeszłość bawi się w Boga i powoli zaczyna dostrzegać jakie to niesie konsekwencję. Przy okazji pozna kilka faktów z historii swojej rodziny, które zapewne wolał by nigdy nie poznać.
Drama stawia dużo pytań ale nie za wiele odpowiedzi. Kadzidełka czym tak naprawdę są. Czy to co stanie się z WS to przeznaczenie czy karma czy jeszcze co innego.
Nie będę spolerować ale w 19 odcinku czeka wielkie WTF i masa domysłów oraz interpretacji dlaczego stało się tak, jak się stało??
Agn napisał/a:
*z ukontentowanie patrzy, jak Admete szafuje nazwiskami* :mrgreen:
Widzę, że to Nine warte grzechu.

Jak ja ci pisałam że fajne to nie wierzyła. Tylko raz nie trafiłam w gusta. :foch2:
Agn koniecznie zrób zdjęcie i wrzuć jestem bardzo ciekawa tej zakładki. No i różowa koperta, oczywiście nie mogła być innego koloru.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group