Fantastyka - Przygody Merlina
praedzio - Pon 07 Lut, 2011 10:56
| Agn napisał/a: | | Nie, Merlinie, wybór był mój! To ja będę więc cierpiał!" Pfff! To niezdrowe! |
A jak było w Mgłach Avalonu? Lubiłam faceta za to tragiczne rozdwojenie jego natury, bo nadawał się i do bijatyki, tfu, walk rycerskich i do leżenia krzyżem w kościele. Za to, że miał świadomość tego rozdwojenia.
Nie wiem, jak jest w tym serialu, bo póki co obejrzałam tylko pierwszy sezon i trzy-cztery odcinki sezonu trzeciego (drugi olawszy w zupełności). Jednak Santiago wielbię, więc z krytykanctwem ewentualnej urody proszę ostrożnie, bo się zrażę i zamknę w sobie.
Anonymous - Pon 07 Lut, 2011 11:01
| praedzio napisał/a: | | bo się zrażę i zamknę w sobie. |
I wyrzucisz klucz.
lancelot stracił Ojca z tego co pamiętam, ktoś jednak wpoił mu zasady kodeksu rycerskiego.
A Artur może i miałby mniejszą presję, ale nie mógłby tak kozaczyć. No i nie byłby Numero Uno.
Agn - Pon 07 Lut, 2011 12:13
| praedzio napisał/a: | | A jak było w Mgłach Avalonu? |
W MA też najbardziej lubiłam Artura. Ja po prostu nie lubię instytucji postaci Lancelota już za samo istnienie. A jak jeszcze smęci, to już zupełnie go nie lubię.
| praedzio napisał/a: | | Jednak Santiago wielbię, więc z krytykanctwem ewentualnej urody proszę ostrożnie, bo się zrażę i zamknę w sobie. |
Nic nie poradzę, że jego aparycja pozostawia mnie kompletnie obojętną. W tym serialu chyba jednak (z samej urody) preferuję brzydali.
Ale nie martw się - jeśli mi się nie podoba, to więcej dla ciebie!
| lady_kasiek napisał/a: | | A Artur może i miałby mniejszą presję, ale nie mógłby tak kozaczyć. No i nie byłby Numero Uno. |
Nie mógłby. Tylko to kozaczenie to, jak wnioskuję, odskocznia od tego, co się dzieje na linii Artur - Uter. Ojca to ma naprawdę takiego, że sama chętnie kopnęłabym go w rzyć. Nie mogę uwierzyć, że ktoś tak ograniczony włada królestwem. A najbardziej mnie wkur... ZDENERWOWAŁ, gdy aresztował syna, bo ten mu się sprzeciwił i jeszcze chciał zniszczyć kwiat "bo tak". No co by jemiołowi szkodziło jednak uratować tego Merlina? Skoro już Artur się poświęcił, pognał po tego skichanego wiechcia, jak już jest cały i zdrowy i gnije grzecznie w lochu, to królowi by ta durna korona ze łba nie spadła, gdyby jednak roślinkę zataszczył do Gaiusa. Ale nie, musiał pokazać, kto ma władzę. Hmpf! Się wcale nie dziwię, że Arturowi czasem odbija. Ale i tak się chłopak zmienia. I też ma swój honor. Tylko do tego jeszcze jest żywy, a nie cierpiętnikujący.
W Mordor, ale się rozklawiaturzyłam...
Aragonte - Pon 07 Lut, 2011 12:26
| Agn napisał/a: | | praedzio napisał/a: | | Jednak Santiago wielbię, więc z krytykanctwem ewentualnej urody proszę ostrożnie, bo się zrażę i zamknę w sobie. |
Nic nie poradzę, że jego aparycja pozostawia mnie kompletnie obojętną. W tym serialu chyba jednak (z samej urody) preferuję brzydali. |
Biorąc pod uwagę, że najwięcej piszesz zachwytów nad Arturem, to wniosek nasuwa się jeden - Artur to brzydal
Oj, nie zgodzą się jego fanki, nie zgodzą
A ja broniłabym Merlina - uszka ma faktycznie jak nietoperek, ale uśmiech przeuroczy i ciekawą mordkę. Brzydalem nie mogę go nazwać, chociaż przystojniakiem też nie
A Lancelot wizualnie jest OK, chociaż mnie nie porwał. Za to Gwaine...
I zmykam, bo - z tego, co widzę - doskonale sobie radzicie tu we dwie (tj. Kasiek i Agn) z prowadzeniem tego wątku
Anonymous - Pon 07 Lut, 2011 12:31
Klawiaturz dalej.
Uther jeszcze nie raz się wkurzy. On do tego jest. Ale z drugiej strony, jego droga do tronu była ciężka, stracił ukochaną kobietą, całe życie walczył, teraz zdziwaczał wszędzie widzi wrogów. Jest królem, Artur to jego jedyne dziecko okupione wielkim cierpieniem, po części wynikającym z głupoty, ale zawsze i to nie jest dziwne, że stawiając na szalach dwa życia. Merlina, niezbyt rozgarniętego sługę, jednego z wielu a na drugiej szalce życie następcy tronu i jego syna, który mógł okupić wycieczkę życiem wybierze Syna. Wprawdzie późniejsze zagranie w celi, już trąci chłamstwem, ale chciał dać Arturowi nauczkę, ze musi być wiernym poddanym.
A Lancelot, może przekona Cię bardziej na początku drugiego sezonu, jeśli nie, to będziemy wspólnie wzdychać do ARtura. Mnie Lancelot własnie w odcinku drugiego sezonu do siebie przekonał, na krótko, później mnie wkurzył i wolę Artura i Gwaina i Kudłatego Zakutego łba
Agn - Pon 07 Lut, 2011 13:09
Ja rozumiem jego postawę, że nie chciał puścić jedynego syna na wycieczkę, gdzie miał marne szanse na przeżycie. Chodzi mi o sytuację w celi - normalnie sprałabym go na kwaśne jabłko!!! Albo utoczyłabym mu chętnie krwi! Gaius powinien go leczyć z szaleństwa, a nie na plecy!!!
Żebym polubiła Lancelota musiałby chłopak... nie wiem, co zrobić. Zawsze jestem z góry uprzedzona do Lancelotów.
Anonymous - Pon 07 Lut, 2011 13:52
| Agn napisał/a: | | Chodzi mi o sytuację w celi - normalnie sprałabym go na kwaśne jabłko!!! |
Pedagogiczna nauczka. Bardzo brzydka, ale Artur musiał się czegoś nauczyć. Chociaż fakt to było podłe. Ale przygotuj się na wiele wrażeń z Utherem
Anonymous - Pon 07 Lut, 2011 14:24
| Aragonte napisał/a: | | I zmykam, bo - z tego, co widzę - doskonale sobie radzicie tu we dwie (tj. Kasiek i Agn) z prowadzeniem tego wątku |
Aragonte ja ci przyłożę. Nie idź, Bez Ciebie jest smutno. Ty masz Gwaina my z Agn będziemy bić się o Artura. Zgodna egzystencja...
Nie zostawisz mnie prawda?
Aragonte - Pon 07 Lut, 2011 14:29
| lady_kasiek napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | | I zmykam, bo - z tego, co widzę - doskonale sobie radzicie tu we dwie (tj. Kasiek i Agn) z prowadzeniem tego wątku |
Aragonte ja ci przyłożę. Nie idź, Bez Ciebie jest smutno. Ty masz Gwaina my z Agn będziemy bić się o Artura. Zgodna egzystencja...
Nie zostawisz mnie prawda? |
I tak idę - muszę podejrzeć dodatki z DVD Merlinowego
Sfoszyłam się, że nie zauważyłaś informacji, że DVD z III sezonem kupiłam
Anonymous - Pon 07 Lut, 2011 14:31
Ja mam wadę wzroku jak się okazuje poważną. Naprawdę nie widziałam tego posta.
I na sianko może Gwain upadł, ale w scenach z wpadkami,
Jak ja Ci zazdroszczę, dręczysz mnie, rzeknij co dodali? Poza tym, że na pewno coś super-ekstra fajnego?
Alicja - Pon 07 Lut, 2011 14:36
| Agn napisał/a: | | Ja po prostu nie lubię instytucji postaci Lancelota już za samo istnienie |
| Agn napisał/a: | | . Zawsze jestem z góry uprzedzona do Lancelotów. |
mam tak samo, niekoniecznie tylko tego tu. ja go nie muszę rozumieć, ja go nawet nie chcę rozumieć - już kiedyś tu pisałam o facetach podrywajacych kobiety związane z innymi mężczyznami
| praedzio napisał/a: | | więc z krytykanctwem ewentualnej urody proszę ostrożnie, bo się zrażę i zamknę w sobie. |
mnie nie chodzi o jego urodę, chociaż ta też wcale mnie nie pociąga ładniutkie chłoptasie nigdy na mnie nie działały prawdziwy mężczyzna musi mieć jaki defekt, może być orli nos, kwadratowa szczęka itp to już Artur jest lepszy
praedzio - Pon 07 Lut, 2011 14:46
| Alicja napisał/a: | | prawdziwy mężczyzna musi mieć jaki defekt |
HA! MAM!! Santiago jest przeraźliwie chudy.
A tak serio - ja już tak mam, że na ogół jestem w swoich gustach poza obecnie panującym kanonem. Przyzwyczaiłam się już.
Alicja - Pon 07 Lut, 2011 14:48
| praedzio napisał/a: | Alicja napisał/a:
prawdziwy mężczyzna musi mieć jaki defekt
HA! MAM!! Santiago jest przeraźliwie chudy. |
taki to niekoniecznie
| praedzio napisał/a: | | A tak serio - ja już tak mam, że na ogół jestem w swoich gustach poza obecnie panującym kanonem. Przyzwyczaiłam się już. |
to nawet dobrze, mamy mniej kłótni na forum o mężczyzn
praedzio - Pon 07 Lut, 2011 14:51
| Cytat: | | to nawet dobrze, mamy mniej kłótni na forum o mężczyzn |
Fakt, ale se nawet publicznie powzdychać nie można, bo zrozumienia się nie znajduje.
Anonymous - Pon 07 Lut, 2011 15:00
U mnie znajdzie, meżczyzna o imieniu Santiago zawsze znajdzie kąt w moim sercu. I te aksamitne oczyska... | Alicja napisał/a: | | to już Artur jest lepszy |
innym tonem. Artur nie jest pierwszy lepszy
Alicja - Pon 07 Lut, 2011 15:02
a gdzie napisałam, że pierwszy lepszy?
Anonymous - Pon 07 Lut, 2011 15:04
Ton. Ton jakiego użyłaś mi to zasugerował
Alicja - Pon 07 Lut, 2011 15:10
uparta do samego końca to tylko twoja sugestia, odczucia subiektywne często bywają błędne, tym bardziej, że jak na razie to w tym serialu właśnie Artur u mnie przoduje
Agn - Pon 07 Lut, 2011 15:10
| praedzio napisał/a: | | Alicja napisał/a: | | prawdziwy mężczyzna musi mieć jaki defekt |
HA! MAM!! Santiago jest przeraźliwie chudy. |
Nie jest z nim AŻ TAK źle. To Colin jak stanie bokiem, to go nie widać. Ba, Colin jak stoi przodem, to go nie widać, taka chudzina. Gdyby nie te uszy, to byśmy go nie zobaczyli... i takie jest rozwiązanie tajemniczej legendy o Merlinie i jego darze niewidzialności.
Anonymous - Pon 07 Lut, 2011 15:13
| Alicja napisał/a: | | uparta do samego końca |
Dorosła Baba jak określiła Anaru. Z Galicji dodaję Ja. | Cytat: | | To Colin jak stanie bokiem, to go nie widać. Ba, Colin jak stoi przodem, to go nie widać, taka chudzina. Gdyby nie te uszy, to byśmy go nie zobaczyli... i takie jest rozwiązanie tajemniczej legendy o Merlinie i jego darze niewidzialności. |
Wyjdź za mnie
kocham Cię
Alicja - Pon 07 Lut, 2011 15:15
| Agn napisał/a: | | jak stanie bokiem, to go nie widać |
| Agn napisał/a: | | jak stoi przodem, to go nie widać, taka chudzina. Gdyby nie te uszy, to byśmy go nie zobaczyli |
nie tylko uszy, nosi jeszcze takie trochę szersze wdzianko
Anonymous - Pon 07 Lut, 2011 15:15
I czerwoną chustkę jak komunista...
Agn - Pon 07 Lut, 2011 16:03
Same widzicie, jak się biedak musi starać, żeby nie pomylono go z drzazgą...
Kaśku, czuję się zaszczycona oświadczynami, lecz ku zdrowiu powszechnemu zmuszona jestem odmówić. Połamałybyśmy wszelkie zasady. To zbyt duża alternatywa jak na polskie warunki. Nie dość, że ojciec z dziadkiem, to jeszcze obaj są kobietami.
Caitriona - Pon 07 Lut, 2011 16:07
Agn, witamy w kółku uwielbienia dla Merlina Prawda, że to cudownie odpreżający i poprawiający humor serialik? Poza tym chłopaki, zresztą w sumie cała ekipa, mają niezłą chemię.
Aragonte, zazdraszczam dvd III sezonu!!!
Kasiek, dzięki za wpadki
Agn - Pon 07 Lut, 2011 16:14
Ja nawet nie komentuję tego nabytku Aragonte, ale postaram się nabyć we własnym zakresie. Widziałam na merlin.pl pierwszy sezon. To tak po kolei, pomalutku i by było... Swoją szosą - ile jest sezonów? I czy serial już zakończony?
Caitri, zaiste, serial odpręża i bawi. Uwielbiam główną dwójkę, są po prostu niesamowicie sympatyczni do oglądania. A miejscami nawet niezła muzyka leci, nie wiem, czy zauważyłyście. Pewnie tak, tylko mnie się nie chce czytać 25 stron wątku. Wybaczcie me lenistwo...
|
|
|