Literatura - Proza i poezja - Ostatnio przeczytane
Pemberley - Czw 01 Lut, 2007 17:09
| Gitka napisał/a: |
........
Pani choroba to dolegliwość, na którą cierpia damy z romantyczna wyobraznia. Jej objawami są .... brak apetytu,..... przygnębienie.... |
wolne zarty * wsuwa kolejna kostke czekolady* :razz:
Gosia - Czw 01 Lut, 2007 21:12
Giteczko, bardzo mnie zachecilas
Admete - Czw 01 Lut, 2007 22:01
Przyjrzę sie tej ksiażce. Co prawda mam w planach kupno paru książek potrzebnych mi do pracy, ale może jakieś pieniądze się znajda
Trzykrotka - Sob 03 Lut, 2007 01:19
A ja dostałam Drzewo janczarów!! Admete, dziękuję za informację o tej kiążce. Od kiedy usłyszałam o powieści kryminalnej, 19-wiecznym Stambule i jego zakamarkach i pałacu sułtańskim, janczarach, tancerzach i odaliskach, wiedziałam, ze przeczytać muszę. No i mam, mam! Każda stroniczką jest jak pyszna baklawa, czyta się rewelacyjnie, a dla Pań lubiących orientalne miasta przyjemnośc jest podwójna. Stambuł wprost jawi się przed zachwyconymi oczami, trochę inny niż współczesny, ale równie nie do ogarnięcia, równie gwarny, oszałamiający, pachnący kardamonem.
Admete - Sob 03 Lut, 2007 08:27
Daj mi znać czy podobało Ci się co zrobił ambasador Polski na spotkaniu z ambasadorem rosyjskim I pomyślieć, ze wymysił to Angol...;-)
Agn - Sob 03 Lut, 2007 09:23
Trzykrotka, najlepiej napisz ogólną recenzję książki w tym temacie, to sobie wszyscy poczytamy. Zaintrygowałaś mnie!
Aragonte - Sob 03 Lut, 2007 16:01
Też poproszę o recenzję, to zabrzmiało naprawdę ciekawie
Trzykrotka - Nie 04 Lut, 2007 22:41
Jestem już przy samym końcu i zwalniam czytanie, bo aż mi żal, ze tak mało zostało!
http://www.merlin.com.pl/frontend/towar/482156
To ta ksiązka. Admete mi o niej opowiadała i już wtedy rozpaliła moją wyobraźnię. Byłam w Stambule i pamiętam to obezwładniające wrażenie jakie robi: miasto jest takie, jakby mieściło w sobie z dziesięć miast, głosne, gwarne, ludne, zatłoczone, kolorowe, gorące, oszałamiające, inne co krok, niezwykłe. Jest bardzo nowoczesne, a jednocześnie ma klimat małej mieściny. Pałac Topkapi i jego ogrody pamiętam jak dziś. Dlatego zelektryzowała mnie wiadomość o książce, która mieści w sobie ten klimat, a na dodatek jej bohaterami są: inteligentny eunuch Jeszim, mający talent Sherlocka Halmesa i jego przyjaciel - ambasador Polski. Jeszim prowadzi dwa śledztwa: w sprawie zaginionych i mordowanych kolejno oficerów Nowej Gwardii sułtańskiej, oraz uduszonej w haremie pięknej niewolnicy. Stanisław Palewski mu pomaga.
Po pierwsze - jak Admete wspomniała: to rzadkośc, zeby ktoś miał taką - pełną sympatii i zrozumienia wiedzę na temat pozycji Polski w ówczesnym świecie. Wie, ze pisze o państwie istniejącym tylko w głowach jego obywateli. Jego bohater jest wspanialy i przesympatyczny. Była zdumiona, że Anglik wykazał się taką wiedzą i wyczuciem: wyobraźcie sobie scenę, w której pan Palewski udaje się na przyjęcie dla dyplomatów wydawane przez sułtana, odziany zamaist w przepisowy frak - w kolorowy paradny kontusz i - chyba przy szabli! Rewelacja! Miny ambasadorów Rosji i Prus opisane sa przepięknie. Autor naprawdę dużo wie o Polsce. Daję mu kredyt zufania, ze jego wiadomości o Wielkiej Porcie sa równie rzetelne.
Książkę czyta się wspaniale: Stambuł po prostu uklada się nam przed oczami: pałace i nędzne domki, harem i wąskie zaułki, wspaniałe meczety i cuchnąca garbarnia, targowiska i nabrzeża Bosforu. Intryga kryminalna poprowadzona jest jasno i klarownie (nie cierpię, kiedy w połowie książki juz nie wiem kto jest kto). Jest - mowię od razu - trochę makabry i odrażających szczególów, ale całość zachwycająca. Polecam, naprawdę i szczerze.
Aragonte - Nie 04 Lut, 2007 22:51
Trzykrotko, chyba się skuszę na tę książkę :grin:
Trzykrotka - Nie 04 Lut, 2007 22:59
Skuś się skuś, to napradwę perełka! Dużo w niej też historii, a co jak co, ale historia tej epoki i tego obszaru jest fascynująca. Sama opowieść o janczarach wystarczy na całą książkę!
Agn - Pon 05 Lut, 2007 10:10
Mniam! Ja też ją sobie wpisuję na listę pt. "koniecznie przeczytaj"!
Admete - Pon 05 Lut, 2007 14:29
Moja przyjaciółka przeprowadzała z autorem wywiad i mówiła, że jest naprawdę sympatyczny
Kaziuta - Pią 16 Lut, 2007 14:00
Jeszcze nie kupiłam więc i nie przeczytałam, ale ponieważ nasze forum krąży wokół epoki wiktoriańskiej może ktoś sie skusi.
"Jennie Churchill. Skandalistka epoki wiktoriańskiej" - Ralph G. Martin
"Jennie Churchill. Skandalistka epoki wiktoriańskiej" to barwna, wnikliwa, pełna intymnych szczegółów biografia niezwykłej kobiety. Już to, że była matką Winstona Churchilla, jednego z największych mężów stanu w dziejach Europy, zapewniłoby jej miejsce w historii...
Ale lady Randolph była fascynującą kobietą. Piękna, o nieprzeciętnej inteligencji, błyskotliwa, dowcipna, żywiołowa, tryskająca energią, wyprzedzała swoją purytańską epokę, żyjąc według własnych zasad, wytyczając własne granice. Przyjaźniła się z królami, była w zażyłych stosunkach z najbardziej znaczącymi politykami, literatami, artystami, wpływała na bieg historii. Żyła tak intensywnie, że była źródłem skandali na dwóch kontynentach. Choć Amerykanka z pochodzenia, stała się niekoronowaną królową angielskiej socjety. Uwielbiana przez mężczyzn, ekstrawagancka, pełna nowatorskich pomysłów, wzbudzała namiętność lub zawiść czy niechęć, bywała tematem plotek, lecz nie można było traktować jej obojętnie. Ralph G. Martin stworzył urzekający szczerością, barwny portret ekscytującej kobiety, przedstawiony na tle szerokiej panoramy wiktoriańskiej i edwardiańskiej Anglii. Burzliwe życie Jennie splata się tu z polityką, historią, przemianami społecznymi i obyczajowymi końca XIX i pocz. XX wieku.
"Jenny Churchill. Skandalistka epoki wiktoriańskiej"
Ralph G. Martin
Z angielskiego przełożyła Alicja Skarbińska-Zielińska
Wydawnictwo Książkowe Twój Styl
seria: BIOgrafie
premiera: 18 stycznia 2007
wydanie I
Trzykrotka - Pią 16 Lut, 2007 15:40
No masz, przegapiłam "Narty"!
Może będą powtórki. Chyba grała tam też Beata Fudalej, prawda?
A ja chciałam zachęcić panie z Krakowa i okolic do spektaklu, na którym byłam wczoraj w Teatrze im. Słowackiego: Tango Piazzola w reżyserii Józefa Opalskiego.
To był pięknie spędzony wieczór.
Sztukę można streścić w jednym zdaniu: kilka osób zebranych w barze El Sueno w Buenos Aires opowiada swoje historie tangiem. Są wśród nich: dojrzała kobieta, właścicielka baru, kilka młodych "dziewczynek", kilku bywalców, nowy barman, wielka gwiazda, która jest tam tylko przejazdem. Kochają się, walczą, kłócą, śmieją i płaczą. Tango płynie za tangiem. Tańczą i śpiewają. Wczoraj w moim spektaklu widziałam Ewę Dałkowską (wspaniała) i cudownie śpiewającą Beatę Rybotycką (ona gra wymiennie z Katarzyną Jamróz). Tanga Astora Piazzoli gra na żywo kwintet Tango Brigde. Było pięknie!!
Anonymous - Pią 16 Lut, 2007 17:44
zanotowane obie. Już dawno mnie tak nie zacheciło do lektury (poza Mag )
Matylda - Nie 18 Lut, 2007 22:30
A ja po spedziłam ostatni tydzień na Karaibach
W pewnym sensie oczywiście
Przeczytałam sobie Miłość w czasach zarazy Marqueza
Sama nie wiem dlaczego tak późno dorwałam tę cudowną książkę
Cudna książka o miłości w końcu spełnionej ( a to lubię)
migotka - Czw 22 Lut, 2007 07:13
zaczęłam Annę Kareninę Tołstoja;)
QaHa - Czw 22 Lut, 2007 08:22
| migotka napisał/a: | | zaczęłam Annę Kareninę Tołstoja;) |
ja z karenina nie dalam sobie rady bo biedactwo sie z pociagiem na końcu zapoznaje lepiej a to mi jakos humor psuje.
a i kwestia dzieci troche mi nie pasi bo to wg mnie straszne dla matki tak byc pozbawioną kontaktu z dziecmi
Kaziuta - Czw 22 Lut, 2007 21:04
Bardzo miło wspominam Kareninę. Czytałam ją z wielkim zpałem, do tego stopnia, że obejrzałam nawet rosyjski (raczej radziecki) film i to w oryginale.
Admete - Śro 28 Lut, 2007 19:46
Jeśli lubicie biografie i darzycie sentymentem stare amerykańskie kino, to polecam wam ksiażke A.Scotta Berga "Kate jaka pamiętam" o życiu Katherine Hepburn. bardzo spodobało mi się to, co Berg napisał o prawdziwych gwiazdach: "Największe gwiazdy filmowe, prawdziwe ikony, zostaja nimi dlatego, że potrafią wzbudzić w nas przekonanie, iz na ekranie dają nam cząstkę siebie."
Admete - Nie 11 Mar, 2007 00:51
Muszę sie podzielić moja radościa - udało mi się pożyczyć ksiażke Azar Nafisi Czytając Lolitę w Teheranie. Opowieśc oparta na prawdziwym życiu - grupa młodych muzułmanek dyskutuje o zakazanej zachodniej literaturze i o własnym życiu ( między innymi jest rozdział o D&U ). Od dawna chciałam to przeczytać.
http://www.feminoteka.pl/...products_id=433
QaHa - Pon 12 Mar, 2007 11:15
| Admete napisał/a: | | Muszę sie podzielić moja radościa - udało mi się pożyczyć ksiażke Azar Nafisi Czytając Lolitę w Teheranie. Opowieśc oparta na prawdziwym życiu - grupa młodych muzułmanek dyskutuje o zakazanej zachodniej |
ciekawe czy w mojej bibliotece mają
Monika - Śro 14 Mar, 2007 23:11
Właśnie przeczytałam fragment "Gdybym ci kiedyś powiedziała" Judy Budnitz A gdybym..., po tych kilku stronach uważam, że warto doczytać do końca, taka dziwna lecz zarazem fascynująca opowieść.
"W mrocznym świecie pełnym kobiecej magii, zaklęć i wyobraźni zdarza się to, czego nie sposób racjonalnie wyjaśnić. Żyją tu pół ludzie, pół zwierzęta, o losie ludzkości decydują trzy stare wiedźmy, a miłość zespala dwoje kochanków w jedno ciało. Gdybym ci kiedyś powiedziała jest historią rozpisaną na głosy czterech pokoleń kobiet. To pełna realizmu magicznego opowieść o losach emigrantek, które w nowym miejscu próbują stworzyć własny świat. O granicach kobiecej przestrzeni, kreowaniu rzeczywistości, wreszcie - o sztuce tworzenia opowieści."
źródło: onet.pl
Ulka - Śro 14 Mar, 2007 23:21
A ja dwa dni temu przeczytałam - nie po raz pierwszy - "Requiem dla dziewczyny" . Znacie? Dziwna historia, na swój sposób poruzająca... tym razem szczególnie zastanawiał mnie wpływ wojny na psychikę.. A jakoś tak równolegle przeczytałam w Dużym Formacie Wyborczej rozmowę z Celiną Uffner i jej córką Helen również o wojnie http://www.gazetawyborcza...80,3960305.html
Jak różne były spojrzenia, jak różnie odbierano... i pomyśleć co stało się z Janet, a co z Celiną ...
Trzykrotka - Śro 14 Mar, 2007 23:36
Wolę Miasteczko jak Alice Springs tego samego autora, choć Requiem też mi się podobało. Miasteczko też pokazuje ludzi przemielonych przez wojnę, ale w taki sposób, że kiedy wojna już się kończy, oni chcą budować, kochać i tworzyć.
Fajnie było poczytać o wojnie z perspektywy antypodów :grin:
|
|
|