Seriale - Daebak! Szczęśliwa trzynastka...
Trzykrotka - Czw 09 Lis, 2017 12:37
W przerwie śniadaniowej poczytałam komentarze na db odnośnie 3 odcinka i chichotałam kiedy internauci zastanawiali się, czy mężem będzie Sun Woo, czy Jung Hwan. Nieźle scenarzyści wpuścili nas w maliny
BeeMeR - Czw 09 Lis, 2017 12:47
| Trzykrotka napisał/a: | | Zauważyłyście, że Jung Hwan naciąga też mamę na pieniądze? Tam, gdzie Sun Woo prosi o 500 wonów, Jung Hwan o 10.000. Na szczęście jego mama trochę go zna pod tym względem | I mają trochę więcej pieniędzy obecnie, więc może mu czasem odpalić więcej
Ja szczerze takich Gburków nie lubię, bo nic tak nie wpędza w kompleksy jak ich "komplementy" - też to przerabiałam. Potem nawet miłym chłopcom jak SW ciężko uwierzyć w prawdziwe zainteresowanie, przynajmniej ja miałam etap "on mnie zaczepia rozmową/prosi do tańca/odprowadza codziennie po szkole na przystanek bo mu mnie żal"
Żal, jasne
Ech, ostatnio tak z Marysia rozmawiałam o tego typu straconych okazjach żeby się choć przekonać jak to jest być razem i emitowaniu sygnałów "odczep się/nie jestem zainteresowana/świetnie się nam rozmawia, jestem wspaniałą kumpelą-tak, jesteś świetną kumpelą, doskonale się nam rozmawia, wiesz, żenię się z Iksińską" podczas gdy po cichutku chciałabym żeby się wykluło cosik więcej. Oj, długi czas byłam w tym prawdziwym miszczem
Nic to, nie żałuję.
Dramy mi czasem potrafią wspaniale sprzedać takiego Gburka i mogę się doskonale cieszyć z jego ewolucji w "człowieka" więc na początkowe zachowania patrzę przez palce, ale rozwój postaci być musi albo won na drzewo
O ile rodzina DS jest głośna i ciepła - w tym podobna nieco do mojej, o tyle JH ma bardzo trudną sytuację rodzinną, z rodzicami, którzy nie mają dla siebie ciepła ani zrozumienia ni w ząb, z bratem żyjącym we własnym kosmosie gier i znaczków (tak się nie odkleja JPII ! Nic na siłę!), sam pewnie też wiele ciepła nie zaznał, więc bardziej "szczeka" niż "mówi" - ja to rozumiem, i ciekawam co z nim dalej - zwłaszcza że aktorsko mi się pan podoba a wizualnie też nie mam zastrzeżeń
BeeMeR - Czw 09 Lis, 2017 12:57
| Trzykrotka napisał/a: | W przerwie śniadaniowej poczytałam komentarze na db odnośnie 3 odcinka i chichotałam kiedy internauci zastanawiali się, czy mężem będzie Sun Woo, czy Jung Hwan. Nieźle scenarzyści wpuścili nas w maliny | A jak się wie, to wybór jest w sumie oczywisty - mimo, że Taeka jest mało, wyraźnie widać, że ma z nim bardzo naturalne kontakty - wysyła po sprawunki, ciąga za rękaw, on zaś właściwie jako pierwszy i jedyny potwierdził bez zastrzeżeń, że DS mu się podoba gdy popili chińskiego alkoholu. Interesująca jest też scena, gdy - już na etapie rosnącego zainteresowania SW-DS SW nie radzi sobie z zabraniem kawałka wodorostów i DS mu pomaga cała w dziewczęcych uśmiechach. Natychmiast Taek nie radzi sobie z czymś innym - strategia? Niestety od niej pomocy nie dostaje
Glen Medeiros!
"La la la - I love you!" - tak to kiedyś słyszałam
Trzykrotka - Czw 09 Lis, 2017 13:24
| BeeMeR napisał/a: | Natychmiast Taek nie radzi sobie z czymś innym - strategia? Niestety od niej pomocy nie dostaje |
Na tym etapie to chyba nie strategia, tylko najzwyczajniej ślepota osoby zauroczonej - kim innym. To też pięknie będzie się zmieniać. Zresztą trzeba przyznać, że Taekiem cała banda pięknie się opiekowała, choć nie omieszkała mu wytykać, że jest idiotą. Szczytem dla mnie było to, że Jung Hwan ukląkł na ulicy, żeby zawiązać Taekowi sznurowki
Oj tak, to odklejanie Jana Pawła II - nigdy się nie udało
| BeeMeR napisał/a: | Oj, długi czas byłam w tym prawdziwym miszczem |
Ech no Jak ja to znam. Teraz też już nie żałuję, ale kilku fantastycznych ludzi w ten sposób straciłam na rzecz Iksińskich. Moje przyjaciółki też.
Aragonte - Czw 09 Lis, 2017 13:29
| Trzykrotka napisał/a: | BeeMeR napisał/a:
Natychmiast Taek nie radzi sobie z czymś innym - strategia? Niestety od niej pomocy nie dostaje
Na tym etapie to chyba nie strategia, tylko najzwyczajniej ślepota osoby zauroczonej - kim innym. |
BeeMeR miała na myśli strategię Taeka, jak podejrzewam To by w sumie do niego pasowało - pamiętasz, jak domagał się od Deok Sun robienia kawy/przynoszenia wody/jednak ciepłej wody, aż go w końcu prawie pobiła rozeźlona? Panowie Choi tak okazują, że czują do kogoś miętę, jak wiadomo
Siedzę w pracy i nie bardzo mam czas pisać, ale z uciechą czytam posty BeeM
Zarwałam kawałek nocy oglądając prawie cały szósty odcinek AM 1988 - wrażenia są gdzieś schowane w spoilerze
Jak ci się podobał ten turniej z pięcioma rozgrywkami, Trzykrotko?
Ja niestety byłam z tych niezauważanych, co najwyżej świetnych kumpelek (na pewnym etapie, też nie we wczesnej młodości). Ale z własną decyzyjnością (inaczej niż JH) nie miałam problemu - no i na tym też się przejechałam, bo zaliczyłam parę razy odrzucenie, i to bolesne oraz wlokące się długo
Trzykrotka - Czw 09 Lis, 2017 13:56
| Aragonte napisał/a: |
Jak ci się podobał ten turniej z pięcioma rozgrywkami, Trzykrotko?
|
Oj, to było świetne. Kapitalny był kontrast pomiędzy Taekiem - domowym "idiotą," w cudzysłowiu, bo nie mógł być idiotą ktoś, kto zarabiał krocie, każdy to rozumiał - a mistrzem, skupionym i dalekim, podczas rozgrywek, meczów i wyjazdów. Podobnie jak nie mogło być większego kontrastu między czołobitnym szacunkiem, jakim otaczali Taeka członkowie i działacze klubu baduka, a przyjaznym "śmigaj po torbę, bo znowu o niej zapomniałeś, ale sam, bo potrzebny ci jest ruch" od DS.
Nie wiem, czy Taek już wtedy zaczynał stosować strategię - o pałeczkach mówię - ale jeśli, to technikę miał nienaganną.
Aragonte - Czw 09 Lis, 2017 14:07
| Trzykrotka napisał/a: | | Oj, to było świetne. Kapitalny był kontrast pomiędzy Taekiem - domowym "idiotą," w cudzysłowiu, bo nie mógł być idiotą ktoś, kto zarabiał krocie, każdy to rozumiał - a mistrzem, skupionym i dalekim, podczas rozgrywek, meczów i wyjazdów. |
Mnie się też rzuciło w oczy, jak podkreślano jego samotność w tym wszystkim. Pozostali zawodnicy występowali jako grupa, a on był sam. No i tym razem nie było z nim ani jego ojca, ani DS, którzy mogliby zadbać choć o to, żeby cokolwiek jadł. Biedny Taekkie, aww
*dobrze, że w pracy siedzę, to nie będę wam za bardzo faflunić*
| Trzykrotka napisał/a: | | Nie wiem, czy Taek już wtedy zaczynał stosować strategię - o pałeczkach mówię - ale jeśli, to technikę miał nienaganną. |
Miał na pewno nawet jeśli w przypadku Deok Sun stosowal ją nie do końca świadomie.
A ja już wiem, co znaczy to "Atari", które zastosował na niej w hotelowym pokoju w 19. odcinku
Trzykrotka - Czw 09 Lis, 2017 15:11
| Aragonte napisał/a: |
A ja już wiem, co znaczy to "Atari", które zastosował na niej w hotelowym pokoju w 19. odcinku |
No? No?
BeeMeR - Czw 09 Lis, 2017 16:36
| Aragonte napisał/a: | | BeeMeR miała na myśli strategię Taeka, jak podejrzewam To by w sumie do niego pasowało | Oczywiście, rozum to on ma, nawet jeśli szwankuje mu obycie i umiejętności, a DS jest bodaj jedyną kobietą w odpowiednim wieku w jego towarzystwie - to naturalne, że jego myślenie biegnie ku niej
| Aragonte napisał/a: | | Ja niestety byłam z tych niezauważanych, co najwyżej świetnych kumpelek | Ja najczęściej też - jakiekolwiek wyjątki szybko dostawały w łeb - niechcący, ale regularnie - do czasu
Aragonte - Czw 09 Lis, 2017 16:59
| BeeMeR napisał/a: | Aragonte napisał/a:
Ja niestety byłam z tych niezauważanych, co najwyżej świetnych kumpelek
Ja najczęściej też - jakiekolwiek wyjątki szybko dostawały w łeb - niechcący, ale regularnie - do czasu |
U mnie wyszło tak, że kiedy mooooże był ktoś zainteresowany, to ja wtedy byłam (bez wzajemności) zainteresowana kimś innym, więc nie zachęcałam do niczego, bo flirciarskich skłonności nie miałam nigdy, niestety (a pamiętam koleżanki, które były otoczone wianuszkiem podkochujących się w nich takich niby kumpli, jakoś im to wychodziło). No i w sumie przynajmniej jedna sympatyczna znajomość przez to mi się urwała, niestety. Tak że w jakimś sensie też dawałam w łeb tym nielicznym (bardzo nielicznym) kandydatom. Szkoda w ogóle gadać, ech.
BeeMeR - Czw 09 Lis, 2017 20:15
cdn.
Hostel jest imienia Kim Yu Shina
Aragonte - Czw 09 Lis, 2017 20:41
| BeeMeR napisał/a: | cdn.
Hostel jest imienia Kim Yu Shina |
A który odcinek oglądasz?
| Trzykrotka napisał/a: | | Aragonte napisał/a: |
A ja już wiem, co znaczy to "Atari", które zastosował na niej w hotelowym pokoju w 19. odcinku |
No? No? |
Atari to strategia polegająca na okrążaniu obcego kamienia w celu "wzięcia go do niewoli", tj. zdjęcia z planszy (wtedy gracz zyskuje punkt). przy krawędzi planszy wystarczają do tego trzy ruchy, trzy kamienie, w środku potrzebne są cztery (chyba że okrąża się nie jeden kamień, tylko kilka, wtedy wygląda to inaczej, ale zasada jest taka sama). Taek ładnie uniemożliwił Deoksun ucieczkę w tej scenie I potrzebne mu były tylko trzy ruchy, bo panna była przyparta już do symbolicznej krawędzi planszy, IMHO, czyli fotela
W podwójnym Atari jeden ruch pozwala zagrozić dwóm grupom kamieni (kamieniom) jednocześnie, wtedy przeciwnik musi wybrać, co ratować, nie da rady ocalić wszystkiego. Ćwiczyłam to sobie dwa dni temu (bo przerabiam po trochu pewien interaktywny kurs Go/baduka), czasem musiałam pomyśleć trochę, zanim trafiłam, a czasem spróbować jeszcze raz.
Trzykrotka - Czw 09 Lis, 2017 21:20
| BeeMeR napisał/a: |
Hostel jest imienia Kim Yu Shina |
W której dramie go oglądałaś?
Ruch atari, powiadasz? Naprawdę, Taek obok determinacji i szczęścia miał też doskonałą strategię, a fotel wykorzystał znakomicie
Potłumaczyłam trochę Faith dla odmiany i lecę z 3 odcinkiem
Aragonte - Czw 09 Lis, 2017 21:31
| Trzykrotka napisał/a: | Ruch atari, powiadasz? Naprawdę, Taek obok determinacji i szczęścia miał też doskonałą strategię, a fotel wykorzystał znakomicie |
To interpretacja z Soompi bodajże, bardzo mi się podobała
Ja ciągle w pracy, ale może sobie zerknę w nocy na jakieś fragmenty
Trzykrotka - Czw 09 Lis, 2017 22:13
Trzeci odcinek - płaczę ze śmiechu.
Codownie pokazane, jak Duk Seon, której koleżanki wnówily, że Sun Woo ją lubi, zmienia się nagle z kumpelki w nieśmiałą panienkę w spódniczce, kręcącą palluszkami i mowiącą słodkim głosikiem. I ten makijaż
Ajummy znów świntuszą nad wyjątkowo anatomicznymi batatatmi, a Duk Seon ćwiczy układ taneczny na konkurs pod okiem kolegów. To małpiszony
Szkoda, że nie można pokazać jej tańca -przepona mnie boli ze śmiechu I komentazr: lepiej zrzucimy się i kupimy ci ten magnetofon.
Biedny Taek tak się wystraszył, że bal się wejść do własnego pokoju. Kto pogłaszcze kotka?
Jadę dalej
Edit: teraz znów wycieczka - całe towarzystwo wyjeżdża na wycieczke z noclegiem. Taek nie jedzie, bo nie chodzi do szkoły. Jung Hwan pyta, czy im zazdrości.
Ten dialog jest piękny.
JH - Mówiłem ci, żebyś nie rezygnował ze szkoły. Na co komu ćwierćfinały?
DY - Jung Hwan. Taek zarobił w zeszłym roku 200 milionów wonów.
(opad szczęki)
DS - Mimo to pewnie chtętnie pojechalby do Gyeongju. Nie byłeś tam, prawda?
Taek potakuje.
SW - Przypomnij mi, gdzie jutro grasz?
T - W Tokio.
Ale pewnie zamieniłby Tokio na Gyeongju
Edit: wzruszyłam się kopertą przemyconą przez mamę Jung Hwana dla mamy Duk Seon w misce z kukurydzą.
Aragonte - Czw 09 Lis, 2017 22:36
| Trzykrotka napisał/a: | Biedny Taek tak się wystraszył, że bal się wejść do własnego pokoju. Kto pogłaszcze kotka? |
Ja! Ja! Wybierz mnie! Lubię kotki
| Trzykrotka napisał/a: | Ale pewnie zamieniłby tokio na Gyeongju |
Na pewno chętnie zamieniłby Tokyo na Gyeongyu. Chyba tęsknił czasem za normalnym życiem, jakie wiedli np. Sun Woo i Jung Hwan. Toż on chyba już jako dziesięciolatek obracał się w świecie dorosłych i grał profesjonalnie, jeśli dobrze pamiętam.
BeeMeR - Czw 09 Lis, 2017 22:39
Jestem wciąż w 3 odc na wyjeździe klasowym - hostel dziewcząt nosi imię admirała - widziałam z nim nie dramę ale film: Roarring Currents, dramy jednakże nie wykluczam w przyszłości
Oj tak, Taek dał znać, że też jest nastolatkiem i chciałby pojechać z resztą młodzieży
Scena ucieczki z własnego pokoju była cudna
Aragonte - Czw 09 Lis, 2017 22:40
| Trzykrotka napisał/a: | | Edit: wzruszyłam się kopertą przemyconą przez mamę Jung Hwana dla mamy Duk Seon w misce z kukurydzą. |
Mnie się przy tego rodzaju scenach oczy lekko pociły. Było ich więcej.
BeeMeR, a jak ci się podobało chóralne wycie w pociągu "Nothing's gonna change my love for you"? Jak ja się przy tym śmiałam
BeeMeR - Czw 09 Lis, 2017 22:49
Kopertą też się wzruszyłam - dotarło do przyjaciółki o co chodzi
A, jaki cudny występ - uchachałam się
Hwarangi by się nie powstydziły
Panna wcześniej gięła się profesjonalnie w tańcu - to jakaś koleżanka Hyeri?
| Aragonte napisał/a: | | BeeMeR, a jak ci się podobało chóralne wycie w pociągu "Nothing's gonna change my love for you"? Jak ja się przy tym śmiałam | No ba! Sama to wyłam wiele razy, nie znając słów rzecz jasna
Ulubiona pościelówa z pierwszych dyskotek
Trzykrotka - Czw 09 Lis, 2017 22:50
| Aragonte napisał/a: |
BeeMeR, a jak ci się podobało chóralne wycie w pociągu "Nothing's gonna change my love for you"? Jak ja się przy tym śmiałam |
Właśnie to ogladałam i rechotałam w najlepsze. Bo wyobraźcie sobie, że my to spiewamy chórem. Umiałybyśmy dokładnie tyle samo, czyli: Nothing's gonna change my love for youuuuu.... mmmmmmmm.....I love youuu!
Dziewczyna z którą DS rywalizuje na wybigasy w autobusie to smarkula z KoHS.
Scena ze zgubionym aparatem też bardzo życiowa. Gdzież na wycieczce ona miałaby głowę do jego pilnowania? Ale już whisky chłopaków? Ayogooooo...
Biedna mama DS własie słucha muzyki prenatalnej
BeeMeR - Czw 09 Lis, 2017 23:02
| Trzykrotka napisał/a: | | Dziewczyna z którą DS rywalizuje na wybigasy w autobusie to smarkula z KoHS. | Nie poznałam - ale w 95% przewinęłam ją tam
Właśnie trzeci raz obejrzałam występ chłopców - nie ma to jak wpuścić kilku samców w babiniec
Ojciec usłyszał ksywkę syna: "pokój w piwnicy" - przykre
Okularnik powiedział, że nie lubi dziewczyn - czy to zminimalizowany wątek gejowski?
DS ma ksywkę Lee Mi Yeon - czyli nazwisko aktorki grającej starszą wersję DS
Trzykrotka - Czw 09 Lis, 2017 23:24
| BeeMeR napisał/a: |
DS ma ksywkę Lee Mi Yeon - czyli nazwisko aktorki grającej starszą wersję DS |
Tak, a Jung Hwan oskarża ją o bezczeszczenie imienia Lee Mi Yeon
Słuchajcie, ta wycieczka szkolna - łezka się w oku kręci, co się na takich działo. I alkohol i dyskoteka obowiązkowa (zamiast konkursu talentów) i szwendanie się po nocach - chłopaki do dziewczyn, dziewczyny do chłopaków Właśnie tato Deok Ryonga gania szwendających się z okrzykiem na ustach, że jak złapie, to pozabija
Uwielbiam występ chłopaków. bardzo zgrabnie się ruszają i wyglądają świetnie na scenie. Obejrzałam też juz kilka razy.
BeeMeR - Czw 09 Lis, 2017 23:30
Jak można chłopakom taki alkohol zgubić?
Ale za to jaką piękną dziuplę sobie znalazła para na przetrwanie - piękna scena burza myśli i hormonów - team JH na pewno był wniebowzięty
SMA w takiej głowę straciła w Naked Kitchen
Gdyby Żona Wesołka nie suszyła mu tak głowy, dawno by się doczekała tego, czego się nie może doczekać
Trzykrotka - Czw 09 Lis, 2017 23:57
Ja myślę, że Dong Ryong jednak lubił kobiety, tylko był nieśmiały.
| BeeMeR napisał/a: |
Ale za to jaką piękną dziuplę sobie znalazła para na przetrwanie - piękna scena burza myśli i hormonów - team JH na pewno był wniebowzięty
SMA w takiej głowę straciła w Naked Kitchen |
Mnie też od razu skojarzyła się Naked Kitchen
Taaa, kultowy zaułek - wszystko było dobrze, póki DS nie złożyła główki na piersi JH - tu juz dzielny wojownik chyba przegrał bój z własnym ciałem . I noc z głowy.
Jak oni pięknie śpią
Ale jednak mimo całej zabawy na wycieczce szkolnej, w calym odcinku przewija się motyw ubóstwa i ciężaru życia bez pieniędzy. Ja mam sporo sympatii do ojca DS, który sam niewiele mając dzieli się tym jeszcze ze staruszką od gumy do żucia i od kiełków. Ale doskonale rozumiem załamanie matki DS, która musi jakoś łatać boleśnie mały budżet domowy. Jak ona wydusza te ostatnie strzępki balsamu z butelki! A mama Jung Hwana nakłada na twarz grubą warstwę prosto z nowego słoiczka - jest różnica. I ma meble zdobione macicą perłową (okropne BTW, ale pewnie drogie) i goni mężą, żeby kupił drogą kurtkę. Smutna jest ta scena, kiedy to obaj panowie zapijają smutki w ulicznym barze. Obok siebie, ale osobno.
Na szczęście dla naszego dobrego humoru mamy opowieść o tym, skąd wzięły się pieniądze rodziny Kim - czy to nie piękne
Aragonte - Pią 10 Lis, 2017 00:25
| Trzykrotka napisał/a: | | Ale już whisky chłopaków? Ayogooooo... |
Tą whisky zwinął nie byle kto, tylko architekt (facet golfistki) z AGD
| Trzykrotka napisał/a: | | Taaa, kultowy zaułek - wszystko było dobrze, póki DS nie złożyła główki na piersi JH - tu juz dzielny wojownik chyba przegrał bój z własnym ciałem . |
Uhm, interpretacje były tutaj, ekhm, dośc... przyziemne To znaczy na Soompi częśc uznała, że nie bez powodu Deoksun spojrzała w pewnym momencie w dół Jednak częśc założyła, że była na tyle niewinna, że nie do końca połapała się, co się działo z JH Inaczej reagowałaby bardziej nerwowo, a nie pokładała się na nim, podczas gdy on desperacko usiłował się od niej odsunąc
Ufff, odzyskałam forum, nie mogłam tu wejśc z 40 minut.
|
|
|