To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy koreańskie, filmy skośne i przypadkowi aktorzy - cz.5

Trzykrotka - Czw 15 Sty, 2015 00:47

PSH w QoR działa cuda. Kiedy go nie ma, można się zaszydełkować na śmierć z frustracji. Ale kiedy się pojawił, już w pięknej scence z 2 odcinka, w której z taką lubością podziwiał swoje absy w lustrze :lol: od razu jakby jakiś ożywczy prąd przeszedł. I gapił się na biust... znaczy - na nabiustny identyfikator naszej team leader i uśmiechał po swojemu i już było dobrze i można było odreagowac chęć uduszenia Pierwszego własnymi rękami, A odkąd spotkał tego %$#@&^ przy pisuarze w łazience, już zacieram rączki w nadziei na dalszy ciąg. Chłopak zdecydowanie klei tę dramę w coś w miarę przyswajalnego. Tylko fryzurę zrobili mu chyba jeszcze gorszą niż Pierwszemu. Okropność
I choć nie jest to najlepsza drama świata, to warstwę obyczajową ma wartą obejrzenia, oj, wartą. Trzeci odcinek za mną i czuję, że teraz może się dopiero zacznie.

Bardzo jestem ciekawa wrażeń Aragonte z Misaeng :kwiatek: Ty Agn utknęlaś na pojawieniu się Króla Gnojków w zespole pana Oh? :kwiatek: Pamiętam, bo czekałam na bluzgi :mrgreen: a tu nic i nic :lol:

Na dobranoc połów z pinteresta:
Zdjęć LMH sa tam tysiące :serce: Na dziś te, które mnie chwyciły za serducho


Piękne oczy
Cała trzydziestka do wzięcia :serduszkate: a jedno ładniejsze od drugiego


I coś dla zabawy: albo mecz oglądają, albo grają w Fifa. Nieważne - ale chciałabym tam być

Przyjrzyjcie się, jaki cudny zestaw znajomych panów przy jednym ekranie :lol:

Jeszcze LMH, nie będę żałować sobie i innym :serce2:

Aragonte - Czw 15 Sty, 2015 01:05

Trzykrotka napisał/a:
Bardzo jestem ciekawa wrażeń Aragonte z Misaeng :kwiatek:

Wrażenia na pewno będą, niech no tylko zacznę oglądać :) Aczkolwiek jeśli zacznę u rodziców, to wylądują w wątku z małym opóźnieniem, bo tam nie mam netu.
No, ale najpierw dokończę City Huntera - w sumie zostały mi może dwa odcinki do uczciwego obejrzenia (bo to i owo już podejrzałam :cry2: ).
A naszło mnie na Misaeng, od którego oczekuję większego realizmu, bo chwilami rzucała mi się w oczy w CH "dramowość" czy raczej "mangowość" pewnych rozwiązań albo konstrukcji postaci, pewne przerysowanie i ciągłe podkręcanie napięcia. To niekoniecznie musi być traktowane jak wada, ot, cecha stylu albo gatunku :kwiatek: Przemyślę jeszcze po zakończeniu, co mi chodzi po głowie.

Może przez to niewysypianie się, ale znowu zjeżdżam w głąb doła, z którego nawet Junki mnie nie wyciągnie, mimo swych przeróżnych umiejętności, więc chyba pójdę już spać i prześpię chociaż sześć godzin zamiast czterech jak ostatnio.
:grobek:

Admete - Czw 15 Sty, 2015 05:32

Cytat:
- rozmowa Healera - Bong Soo z dziennikarką o karaluchach :lol:


Przeurocza. Takie wielkie były ;)

Spy czeka w kolejce, tyle, że ja ostatnio czasu nie mam na oglądanie, a będzie jeszcze gorzej ( pod koniec stycznia ). Wolne mam dopiero w drugiej połowie lutego.

Aragonte wyśpij się dobrze.

Agn - Czw 15 Sty, 2015 07:23

Aragonte napisał/a:
Ja też nie mam jednego określonego typu męskiej urody, ale zazwyczaj czułam się swobodniej, jeśli pan był ode mnie wyraźnie wyższy i potężniejszy. Junki ma tak delikatny typ urody, że z kimś takim w realu czułabym się mało kobieca :wink: Inna sprawa, że moje najbardziej znaczące życiowe zakochanie zaczęło się od tego, że z przekonaniem powtarzałam, jak to obiekt mi się nie podoba i nie jest w moim typie... W przypadku zauroczenia Junkim wykazuję się podobną konsekwencją :wink:

No sama widzisz. :)
Aragonte napisał/a:
Ja wolę mieć całość. Wtedy przynajmniej wiadomo już, czy cała drama ma sensowną fabułę. No i nie denerwuję się tak, bo mogę łyknąć więcej niż jeden odcinek, a w ostateczności zerknąć na początek następnego, żeby cliffhanger mnie nie zabił :-P

Ja już wolę sobie nieco poobgryzać pazury - przypominają mi się stare czasy, gdy się czekało na kolejne odcinki ulubionych seriali. :)
Aragonte napisał/a:
Tak spojrzałam na te odległe światła (Seul??)

Shanghai. Poznaję po dosyć charakterystycznej wieży z kulą. :)
Trzykrotka napisał/a:
uśmiechał po swojemu i już było dobrze i można było odreagowac chęć uduszenia Pierwszego własnymi rękami

Chęć przechodzi czy po prostu przestaje być tak istotnym doznaniem? ;)
Trzykrotka napisał/a:
Ty Agn utknęlaś na pojawieniu się Króla Gnojków w zespole pana Oh? :kwiatek: Pamiętam, bo czekałam na bluzgi :mrgreen: a tu nic i nic :lol:

Wiesz, ja tyle dram na raz oglądam (a jeszcze chciałam oblecieć to Spy, bo tam wątek z KRLD, do tego Yu Oh Seung kradnący sceny :mrgreen: ), że nie ogarniam lekko, ale pewnie dziś wieczorem sobie łyknę kolejną porcję, to dostaniesz swoją wymarzoną porcję bluzgów (mniemam, że nie pokocham tej postaci).
Trzykrotka napisał/a:
Zdjęć LMH sa tam tysiące :serce:

Wiem. Miło popatrzeć. :D
Trzykrotka napisał/a:
Na dziś te, które mnie chwyciły za serducho

Generał! :serce:
Trzykrotka napisał/a:
Piękne oczy
Cała trzydziestka do wzięcia :serduszkate: a jedno ładniejsze od drugiego

*wzdech* Nie widziałam wcześniej tego zestawu. Piękne Oczy i do tego Śliczny Uśmiech. Nie reanimujcie... :paddotylu:
Trzykrotka napisał/a:
albo mecz oglądają, albo grają w Fifa. Nieważne - ale chciałabym tam być

Grają! W rąsiach trzymają te tam... joysticki? To się wciąż joystick nazywa? Czy jakoś inaczej?
Trzykrotka napisał/a:
Jeszcze LMH, nie będę żałować sobie i innym :serce2:

Nie żałuj. Zwłaszcza to pogeneralskie buziaczkowe... :serduszkate:
Aragonte napisał/a:
chyba pójdę już spać i prześpię chociaż sześć godzin zamiast czterech jak ostatnio.

Pośpij trochę. I jak coś - smsami służę. :przytul:
Admete napisał/a:
Wolne mam dopiero w drugiej połowie lutego.

To wtedy kiedy planuję nawiedzić Kraków, może ci przywiozę Spy?

Na rozbudzenie...
Chciałabym tak rano wyglądać:

Ale niestety za oknem potworna ciemnica. :(

Dorzucam inne, świeżutkie.


Junki pilnie pracuje nad filmem. :) Nie mogę się doczekać newsów. Na razie wiadomo, że ma być bardzo smutną historią miłosną. Jak mi ktoś umrze, to... :bejsbol: :cry2:

BeeMeR - Czw 15 Sty, 2015 07:32

Cytat:
moje najbardziej znaczące życiowe zakochanie zaczęło się od tego, że z przekonaniem powtarzałam, jak to obiekt mi się nie podoba i nie jest w moim typie...
Skąd ja to znam :lol:

Trzykrotka napisał/a:
warstwę obyczajową ma wartą obejrzenia
No właśnie - te wszystkie układy i układziki społeczne, pracowe i rodzinne - jestem szalenie ciekawa jak rozwiążą kwestię dziecka - myślę że to mogło solidnie oburzyć niektórych widzów. Dotychczas dramy unikały tematu dziecka przy zmianie partnera. Ciekawe jest ta tradycja lizusostwa i podkładanie świni współpracownikom, w 4 odcinku wychodzi z Palanta taki egoista **&^$## (nie to, żebym była zdziwiona :roll: ) zwłaszcza w rozmowie z przyjacielem Kosmity, że głowa mała. Za to w 3. zachował się raz jak mężczyzna i dżentelmen, szkoda, że nie względem swojej kobiety.
Niemniej jak na niego patrzę to coraz częściej mam taką minę: ;)


No ale do romansu i rozwodu jeszcze daleko - na razie patafian się stawia jak może i komu może - ale przecież nikt mu nie kazał gadać farmazonów w łazience (ani dotykać niemytymi rękami czyjejś głowy :bejsbol: , zresztą drugi nie lepszy - tez przeczesał sobie włosy :roll: ) ani tym bardziej być sukinsynem w wojsku :bejsbol:

Trzykrotka napisał/a:
gapił się na biust
Oj tak :lol: Znaczy: podoba mi się też to, że drama nie udaje, że seksualność nie istnieje tylko jest ona normalną częścią życia - że np. małżonkowie chcą spać razem, nie udając nietykalskich cnotków - zwłaszcza w pierwszym etapie wspólnego życia, bo potem to już różnie :P


To jeszcze ładny widoczek i żarełko:

Trzykrotka - Czw 15 Sty, 2015 09:09

No właśnie :banan: Sam fakt, że w dramie można było na naszych oczach pokazać, że jednak ludziom czasami (powiedzmy, że czasami) małżeństwo nie wychodzi i mogą nawet znaleźć drugą połówkę w innym związku, jest jednak ożywczy i skłania do oglądania. Mąż wybrany w desperacji według klucza: on przystojny, a ja zdesperowana, bo zegar tyka - okazuje się dramatycznie słabym materiałem. Nawet gdyby kierownica nie rzucała mu kłód pod nogi, to w pracy się nie sprawdza -i nic dziwnego, skoro świetne pomysł żony oddaje darmo kolegom przy kieliszku, zamiast błysnąć dla jej dobra samemu - w domu patafian, a ze scenki wojskowej widać, że tchórz, który lubi pomiatać słabszymi. I to też jest życiowo fajnie pokazane, jak zmienia się perspektywa. Kiedy dostała po łbie służbowo za wzięcie ślubu, to pociechą i radością oraz jedyną formą odegrania się na Lisicy były czułe objęcia męża. Po pięciu latach głupi mąż jest tylko kulą u nogi, a małżonkowie tylko się kłócą.

BeeMeR napisał/a:

No ale do romansu i rozwodu jeszcze daleko - na razie patafian się stawia jak może i komu może - ale przecież nikt mu nie kazał gadać farmazonów w łazience (ani dotykać niemytymi rękami czyjejś głowy :bejsbol: , zresztą drugi nie lepszy - tez przeczesał sobie włosy :roll: ) ani tym bardziej być sukinsynem w wojsku :bejsbol:

Uch! Bałwan :nudelkula1_zolta:

Oczywiście ichnia firma kosmetyczna to nie International One, QoR to nie Misaeng, ale w pokazaniu stosunków biurowych nieźle pokazali ten łańcuszek zależności i kolejność podlizywania się. Lisica ma tabun ludzi, którzy poświęcą weekend, żeby "dobrowolnie" zrobić jej przeprowadzkę i sprzątanie, ale musi podlizywać się Czerwonoustej, która z kolei płaszczy się przez żoną Prezesa... A ilu osobom musi nakłaniać się zwykły pracownik :confused3:

Poranny Jun Ki jak zwykle uroczy :serce2: To dolne zdjęcie, ze smutną miną jest piękne.
Mówicie, że romans kręci? Nawet niechby był smutny - zobaczyłabym Jun Ki w dorosłym romansie. Zresztą - w czym ja bym go nie zobaczyła :serduszkate:

No koleżanki, są wieści o Detektywie K i KMM. Nie widziałam jedynki, więc nie wiem, czy fotki dotyczą tego, co już było, czy tego, co będzie.
http://www.dramabeans.com...test-detective/

BeeMeR - Czw 15 Sty, 2015 09:19

QoR cd.

Dwubiegunowość tej dramy jest bezsprzeczna: ilekroć na ekranie jest Palant w gębą jak cholewa i przekonaniem, że wszystko mu się należy BO TAK mam ochotę rzucić w niego kapciem :nudelkula1_zolta: - powstrzymuje mnie tylko ekran ;)
Ładną miał za to nocną scenę z córką :serduszkate:
Z kolei ilekroć na ekranie jest Young Shik i np. z bananem podsłuchuje dziunie firmowe omawiające jego urodę, charakter i inne walory to choćby miał okropny garnitur ze złotymi guzikami i nieładną fryzurę twarz mi się sama śmieje do ekranu :mrgreen: . Dziunie oczywiście ślepe i głuche że On siedzie trzy metry przed nimi - ale może raczej niedoinformowane, że to właśnie On :mrgreen: . Ach, ja ja lubię dramy i ich głupotki :mrgreen:
A odkąd odkryłam, że jego asystent to asystent Dokko tylko w okularach to radość mam podwójną :mrgreen:


Trzykrotka napisał/a:
A ilu osobom musi nakłaniać się zwykły pracownik :confused3:
I jeszcze trzeba wybrać dobrą osobę do podlizywania się, bo jak się źle trafi to jeszcze na ciebie może donosić - w obronie swego własnego przetrwania :mysle:
Trzykrotka - Czw 15 Sty, 2015 09:26

O! Asystent Dokko :banan: Myślałam wczoraj o tym, że stęskniłam się za Dokko i że może do niego wrócę pod pozorem koordynacji całościowej napisów :mrgreen: Chyba tak zrobię.

Tymczasem coś od Trolla. Pinokio jest już na finiszu, a tutaj piękna opowieść o miłości, zdradzie i zemście :rotfl:
http://dramatroll.net/pos...dal-pos-revenge

BeeMeR - Czw 15 Sty, 2015 09:55

Trzykrotka napisał/a:
piękna opowieść o miłości, zdradzie i zemście :rotfl:
Urocza :lol:

KMM to raczej z nowego filmu - ja sobie przynajmniej paralotni nie przypominam :wink:

A o Secret Love Affair LMH czytałyście (nie bardzo jest o czym, w sumie prócz tego, e jakieś było i się skończyło rok temu ;) )
http://www.dramafever.com...r-a-fated-love/

a jeszcze wracając do QoR - jest coś dziwnego w pracy z eks-partnerką, zwłaszcza jeśli ta dzierży nadrzędne stanowisko. Ja wiem, że o pracę trudno i każdy trzyma się stołka na którym usiadł, ale jednak ma to dala mnie oznaki masochizmu :roll: Nie da się wyłączyć subiektywizmu i zapomnieć o byłej relacji, zwłaszcza jeśli rozstało się w gniewie.
No i mnie zupełnie do szczęścia nie jest tu potrzebny romans (acz nie obrażę się) - o ile utrzyma się lekkość wątku syna właściciela w zetknięciu z poważniejszymi tematami, jak zwalnianie pracowników na przykład. Znacznie chętniej zobaczę jak młody człowiek dojrzewa i dorasta do władzy firmowej i związku pewnie też - bo on ma przed sobą spore możliwości - jest pogodny, chętny do wiedzy, chociaż raczej zamknięty na ludzi (w końcu "nikt go nie lubi bo, jest bogaty" ;) ) - acz hołdy damskie przyjmuje z ogromną radością. :mrgreen:
Właściwie nie wiem, czy ja bym go chętniej nie zobaczyła z Lisicą - bo nie miałabym nic przeciwko temu, by ona też wyleczyła się z Palanta (nie jestem pewna czy to się już stało, codzienne widzenie się z nim nie pomaga przecież, odcięcie się dobrze by jej zrobiło) i wyszła na ludzi. No ale na razie drama skupia się na zupełnie czym innym - i może dobrze.

Admete - Czw 15 Sty, 2015 10:32

Agn napisał/a:
To wtedy kiedy planuję nawiedzić Kraków, może ci przywiozę Spy?


Zbieram sobie. Dzięki :kwiatek:

Aragonte - Czw 15 Sty, 2015 11:43

Też mi się wydaje, że te zdjęcia to z drugiej części Detektywa K.
Trzykrotka napisał/a:
Poranny Jun Ki jak zwykle uroczy :serce2: To dolne zdjęcie, ze smutną miną jest piękne.

Też mi się podoba :serduszkate:

Trzykrotka napisał/a:
Mówicie, że romans kręci? Nawet niechby był smutny - zobaczyłabym Jun Ki w dorosłym romansie. Zresztą - w czym ja bym go nie zobaczyła :serduszkate:

Nie ty jedna :mrgreen:
Ciekawe, na ile dorosły będzie ten romans :wink:
Gdzieś na świecie na pewno jest po 22.00, prawda? :zawstydzona2:

Aragonte - Czw 15 Sty, 2015 12:13

Agn napisał/a:
Shanghai. Poznaję po dosyć charakterystycznej wieży z kulą. :)

Chcę do Szanghaju! :cry2:

Agn napisał/a:
Junki pilnie pracuje nad filmem. :) Nie mogę się doczekać newsów. Na razie wiadomo, że ma być bardzo smutną historią miłosną. Jak mi ktoś umrze, to... :bejsbol: :cry2:

Oby nie, bo się wnerwię :nudelkula1_zolta:

BeeMeR - Czw 15 Sty, 2015 13:18

Aragonte napisał/a:
Ciekawe, na ile dorosły będzie ten romans :wink:
Też bym miała ochotę na dorosły romans :mysle:

skończyłam QoR nr 4
Na tym etapie drama mi się podoba - jest obecnie słodko-gorzka. Ogromnie przykro jest obserwować kolejne poniżenia skazanych na wyrzucenie pracowników miotających się jak ryby w sieci by się uchronić przed - niestety - raczej nieuchronnym. :(
I jak firma znajdzie i wypomni każde najmniejsze potknięcie :thud:
Wszystko w papierach siedzi niewątpliwie.
A YS szybko uświadomiono, że jest marionetką - może i na kierowniczym stanowisku, ale tylko wykonuje polecenia, własnej mocy decyzyjnej za bardzo nie posiada.

Jednocześnie ma spore już fragmenty lżejsze, zabawne, uśmiechnięte - i niech tak zostanie.
Może jestem złośliwa bestia (raczej na pewno) ale bardzo mi się podobał motyw picia - odmienionego przez kilka przypadków i osób, a szczególnie pod koniec :twisted:
Zobrazuję fotkami jak Trzykrotka obejrzy :kwiatek:

Fanserwis jednakowoż zapewnia mąż, prezentując brzuch ;)
Zgrabny to on jest, tylko postać durna.

A złota żaba - bom zapomniała - to był prezent dla nowej Team Leader - stara zdegradowana Team Leader dostała w tym samym czasie zgrzewkę papieru toaletowego - różnica wyszła zatem dość zasadnicza ;)

Az prawie mam ochotę włączyć następny odcinek ;)
Jednakowoż prawie czyni różnicę ;)

Trzykrotka - Czw 15 Sty, 2015 13:45

Ja planuję dziś wreszcie 12 Healera i jadę z koksem, czyli QoR dalej.
Bardzo jestem ciekawa walki młodego PSH o swoje miejsce w firmie. Ta czerwonousta kocica na pewno da mu zdrowo popalić.
Już wiem, jak robić zdjęcia w media classic playerze, więc drżyjcie koleżanki :banan_czerwony:

Obejrzałam wczoraj też Valid Love 14, wreszcie z przyjemnością z początków oglądania dramy. Bo od dłuższego już czasu nastrój gorzkich żali zaczynał mnie męczyć. I wiecznie skwaszona i cierpiętnicza mina męża i wiecznie opuszczona głowa żony i pretensje wszystkich do niej... W końcu w 13 odcinku żona tupnęła nogą i pokazała, że jeśli mąż będzie chciał, żeby wróciła, to nie wystarczy, że zaprosi ją na soju i szarpnie za rękę. Wreszcie.
Ja wiem, że ta drama nie może skończyć się tak, że żona odejdzie w nową przyszłość ze Stolarzem, choćby nie wiem, jak szerokie i zdolne ją zasłonić przed światem miał ramiona. Nie w tą stronę to idzie. Ale kiedy Stolarza było mniej, drama dziwnie przyszarzała. W 14 znowu jest go dużo, zajmuje miejsce przy boku Il Ri i choć na moment jest słodko i uroczo. Jeżdżą razem autobusem, a on zaprasza ją na kolana (nie korzysta, głupia baba), robią zakupy, gotują, wcześniej krojąc zgodnie warzywa, razem jedzą, dużo rozmawiają. Ślicznie jest. Mąż poniewczasie orientuje się, że powinien postarać się zrozumieć żonę. I stara się. Tyle, że cokolwiek robi, Stolarz zrobił to wcześniej.
Ale równocześnie już widać, co się zaczyna dziać, kiedy teściowa Il Ri znów spotyka Stolarza przed spożywczym, zwraca się do niego nazwiskiem własnego męża i flirtuje z nim w najlepsze, ku jego zdumieniu. O teściu zaś mówi "ten staruszek, który znów chce wkręcić się na obiad." Przerażona rodzina orientuje się, że coś jest nie tak - badania wykazują początki demencji.
Zdaje się, że Il Ri wróci grzecznie do domu. Jako podwójna pielęgniarka :(

BeeMeR - Czw 15 Sty, 2015 14:22

Kilka słów jeszcze o Flying boys:

W sumie podobało mi się. Miałam kryzys, ale wynikał głównie z przerwy w oglądaniu, bo film jest ok. Nie rewelacja ani must see, ale przyzwoity obyczaj o młodych niepewnych siebie i jutra ludziach. Przerażające nieco jest dla mnie obraz wyboru szkoły wyższej - na co się załapię na to bęc - i tak weterynarii uczy się dziewczyna bojąca się zwierząt, nawet szczeniaczków, a chłopak idzie do szkoły architektury krajobrazu nie mając bladego pojęcia co to oznacza. Zakorkowani opowiadali o analogicznym przydziale do działów firmy - szok w ciapki, naprawdę trudno znaleźć właściwego człowieka na właściwym miejscu.

Podobał mi się końcowy występ - a najbardziej uchachanie JunKiego - wygląda, jakby się nieźle bawił :mrgreen:



Trzykrotka napisał/a:
Już wiem, jak robić zdjęcia w media classic playerze, więc drżyjcie koleżanki :banan_czerwony:
Już się cieszę :mrgreen:

Trzykrotka napisał/a:
Zdaje się, że Il Ri wróci grzecznie do domu. Jako podwójna pielęgniarka :(
Oj, szkoda by było :(
Aragonte - Czw 15 Sty, 2015 14:53

O, cieszę się, że tak myślisz - w sumie mam identyczne wrażenia :) Ani rewelacja, ani badziew, po prostu przyzwoity film (z fatalną stylizacją Junkiego :zalamka: ). Wyżej oceniam Fly Daddy Fly.
A końcowy występ latających chłopców pewnie sobie jeszcze przypomnę, bo całkiem dobrze się bawiłam podczas oglądania :lol: Jun Ki chyba też, mam wrażenie.
A jeśli dobór ludzi do zawodu naprawdę tak wygląda, to faktycznie przygnębiające :-|

Aragonte - Czw 15 Sty, 2015 17:06

Puściłam kumpeli z pracy dwa fanvidy ze Strzelca w ramach kuszenia do seansu - obejrzała z zaciekawieniem, podroczyła się ze mną, kiedy zachwycałam się jakąś ewolucją Junkiego z kategorii "Tego Się Nie Da Zrobić", że to pewnie... efekty specjalne (taką mniej więcej miałam wtedy minę :twisted: ), po czym wyraziła się pozytywnie o wersji długowłosej Junkiego (czyli w scenach z Japonii) oraz joseońskiej, bo jako pan Hanjo jej entuzjazmu, ekhm, nie wzbudził, tzn. jego stylizacja :-P (pewnie przyznałaby mu taką samą Oskę jak Zooshe :-P ).
Musze nad nią jeszcze popracować, nie zrobiłam jej dostatecznego prania mózgu, jak widać :-P

Aaaa, strasznie za mną chodzi wspólne oglądanie i fazowanie się z kimś z forum :excited:

Agn! Kiedy Ty będziesz dokładnie w W-wie? :wink:

Admete - Czw 15 Sty, 2015 17:06

Trzykrotka napisał/a:
Zdaje się, że Il Ri wróci grzecznie do domu. Jako podwójna pielęgniarka :(


Wiesz co? Chyba nie wrócę jednak do tego serialu. Jakos straciłam wenę.

BeeMeR - Czw 15 Sty, 2015 18:01

Aragonte napisał/a:
A końcowy występ latających chłopców pewnie sobie jeszcze przypomnę, bo całkiem dobrze się bawiłam podczas oglądania :lol: Jun Ki chyba też, mam wrażenie.
Szkoda tylko, że musiał w połowie wiać, bo widać było, że najlepiej się bawił :lol:
No i stawiano go w czasie ćwiczeń z przodu, a Głównego z tyłu :P

Anaru - Czw 15 Sty, 2015 19:54

A ja sobie na spokojnie dokończyłam dzisiaj 11 odcinek Gunmana (miałam w planie i 12, ale cała masa telefonów akurat co zaczynałam oglądać 11 skutecznie mi to uniemożliwiła :-| ) i jak zazwyczaj nie oglądam zajawek z następnego odcinka, tak dziś podejrzałam i widzę, że sie będzie działo. I to w moim ulubionym wydaniu ze strzelbą, grzywką i maseczką :excited:
W życiu was nie dogonię z waszym tempem :thud: , to sobie chociaż obrazki pooglądam bo ładne. :wink:

Aragonte - Czw 15 Sty, 2015 21:04

BeeMeR napisał/a:
Aragonte napisał/a:
A końcowy występ latających chłopców pewnie sobie jeszcze przypomnę, bo całkiem dobrze się bawiłam podczas oglądania :lol: Jun Ki chyba też, mam wrażenie.
Szkoda tylko, że musiał w połowie wiać, bo widać było, że najlepiej się bawił :lol:
No i stawiano go w czasie ćwiczeń z przodu, a Głównego z tyłu :P

Też to zauważyłam :-P

Mam kiepski nastrój (a w dodatku mało czasu, bo muszę się dzisiaj wieczorem spakować przed wyjazdem), więc na poprawę humoru (zanim się zmęczę na macie), wyszukałam sobie na YT jakies filmiki z Junkim.
Na pierwszy ogień poszły scenki z FLy Daddy Fly, a przy okazji wpadł mi w oczy filmik behind the scenes, w którym Junki uczy się wspinaczki - początkowo na baaardzo niewielkiej wysokości :-P
https://www.youtube.com/watch?v=5uCEk9gKFJg

A potem znalazłam reklamę Jun Ki (młodzieniaszek z czasów MG, sądzac po fryzurze), w której śpiewa gromadce panienek i udaje, że gra na fortepianie :lol:
https://www.youtube.com/watch?v=JszeDft8e5k

A potem tę samą piosenkę (jeśli mi mamut na ucho nie nadepnął) wykonuje już we wcieleniu wojskowym, cały rozchichrany :lol:
https://www.youtube.com/watch?v=F7HGzr6MGXA

I jeszcze filmik (fajnie zmontowany) z galowym Junkim z czasów odbierania nagrody za Arang:
https://www.youtube.com/watch?v=FhM-4sPsiw8
Rany, jaki on jest uroczy :serduszkate:
Odstające uszka też ma urocze :wink:

No dobra, Junki mnie ciut pocieszył, idę się lekko zmęczyć.

BTW dzisiaj doszłam kolejny raz do wniosku, że w towarzystwie większości zdecydowanie czuję się freakiem - i oglądanie dram oraz faza na Pięknookiego ma tu sporo do rzeczy.

Admete - Czw 15 Sty, 2015 21:19

Normalność jest przereklamowana :przytul: Dzisiaj musiałam wysłuchać trzech godzin ględzenia o rozporządzeniach i statutach. Facet niemal orgazmu dostawał na widok kolejnego paragrafu, a ja cały czas myślałam, że to paragraf 22 i ministerstwo głupich kroków. Na dodatek będę musiała te wszystkie pierdoły czytać i bawić się w prawnika przy nowelizacji statutu :roll: Ponieważ nie piję, obejrzałam sobie dwa odcinki Pinokia na odtrutkę. Został mi na jutro ostatni. Mogę już teraz wam powiedzieć z pewnością, że to dobra, równa drama, ma ciekawych bohaterów pierwszo- i drugoplanowych, odpowiednio dokończone wątki, właściwą dawkę dramatu, wzruszenia, humoru. Oświadczam też wszem i wobec, ze uwielbiam aktora, który grał Seo Bum Jo ( ten sam, który już w Plus Nine Boys mnie zachwycił ).
Aragonte - Czw 15 Sty, 2015 21:35

No i zamiast ćwiczyć, dalej gapię się na Junkiego i wyszukuję filmiki z nim :frustracja:
Jakie ładne mi się znalazły - z kręcenia Two Weeks oraz z jakichś sesji fotograficznych, na widok których Agn dostanie ślinotoku, więc może wrzucę to po 22.00 :-P
Jak ja bym chciała mieć tyle wdzięku :serduszkate:
On ma to coś, co nazywa się aegyo, teoretycznie zastrzeżone dla pań :wink:

BeeMeR - Czw 15 Sty, 2015 22:03

Aragonte napisał/a:
I jeszcze filmik (fajnie zmontowany) z galowym Junkim z czasów odbierania nagrody za Arang:
za Two weeks ;)

Aragonte napisał/a:
filmik behind the scenes, w którym Junki uczy się wspinaczki
ładnie się nauczył :oklaski:

Admete napisał/a:
Dzisiaj musiałam wysłuchać trzech godzin ględzenia o rozporządzeniach i statutach.
ogromnie współczuję :przytul:

Aragonte napisał/a:
On ma to coś, co nazywa się aegyo, teoretycznie zastrzeżone dla pań :wink:
Niekoniecznie zastrzeżone - flower boys też w tym celują czasem ;)
Aragonte - Czw 15 Sty, 2015 22:39

BeeMeR napisał/a:
Aragonte napisał/a:
I jeszcze filmik (fajnie zmontowany) z galowym Junkim z czasów odbierania nagrody za Arang:
za Two weeks ;)

No masz, zmyliło mnie to, że sceny z Arang chyba pojawiały się tam w kadrach :wink:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group