To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji

Admete - Czw 22 Sie, 2013 10:27

Cytat:
No i widzicie to, co pani mówi o roli kobiet w jakiś sposób tłumaczy ich obcesowe traktowanie w dramach....



Też to zaczynam podejrzewać, choć na przykład w CH jest to zrozumiałe w kontekście psychologicznym. W zasadzie tez bohater aż tak źle bohaterki nie traktował - nie dawała mu się. Rozumiem też postać tego okropnego exmęża bohaterki OML.

Trzykrotka - Czw 22 Sie, 2013 10:34

[quote="Admete" się. Rozumiem też postać tego okropnego exmęża bohaterki OML.[/quote]

Właśnie o tym myślałam. I o tym, że właściwie każdy tę nieszczęśną ajummę mógł bezkarnie poniżać słowem i czynem, a ona wszystko przyjmowała z pokorą i w milczeniu.

Aragonte - Czw 22 Sie, 2013 16:21

Przeczytałam ten wywiad i coś mi się zdaje, że nie odnalazłabym się w Korei :-|
Ale pozwiedzać to bym mogła :wink:

Może kogoś zainteresuje coś takiego:
http://contents.nahf.or.k...jn_012_0060.pdf
Na moje oko jest to recenzja książki historycznej na temat wycinka dziejów ukazanego w Faith, pojawiają się pewne znane imiona :wink: Ale o naszym Generale prawie nic nie ma :-|

Tu jest o nim trochę, ale z dogrzebaniem się do właściwego źródła może być problem, chyba że Agn nauczy się po koreańsku :wink:
http://h10.cgpublisher.co.../463/index_html

A na tej stronce o taekwondo jest trochę o życiu i śmierci Generała:
http://www.turtletaekwond...es/Page9754.htm

A tu jest całkiem ciekawa notka o Choi Youngu na pewnym blogu:
http://pclar09.wordpress....res-choe-young/

Admete - Czw 22 Sie, 2013 17:55

Trzeci odcinek Nine za mną. Podobał mi się sposób w jaki Park Sun-woo zdobył 9 kadzidełek. Przy okazji zdobył tez płytę z filmu Bodyguard ;) A na końcu był prawdziwy kiss, a nie żaden sztywny wall - kiss ;) A do tego sygnał, że na tym się nie skończyło.
Aragonte - Czw 22 Sie, 2013 18:07

Chyba ten kiss widziałam, dziewczyny wklejały :wink:
zooshe - Czw 22 Sie, 2013 18:26

Znowu pół dnia mnie nie była a napłodziłyście 3 strony. I jak ja mam się do tego wszystkiego odnieść?! :confused3:

Aragonte napisał/a:

To Nine też bym chętnie obejrzała, muszę chyba umówić się z Zooshe, jak wrócę od rodziców :wink: Dramy szkolne to raczej nie dla mnie :wink:

Jeśli chodzi o przegrywanie muszę się najpierw zaopatrzyć w płyty, ostatnio wszystkie zużyłam, ale mogę służyć też linkami. Wystarczy kliknąć i pobrać bez niewiadomo ilu godzin czekania.
Admete napisał/a:
Nine mnie wciągnął - serio. Faktycznie główny bohater jest przystojny i wcale nie dzieciuchowaty. Lee Jin-wook, który go gra, ma już te 32 lata i urodę bardziej męską. Nawet woja już odsłużył. Gra też dość powściągliwie.

Widzę, że nawet avek zmieniony. A drama jest naprawdę inna od wszystkich, które do tej pory widziałam. Może nie każdemu się podobać, ale jak ktoś lubi takie klimaty to będzie zachwycony. No i OST do dramy jeden z lepszych jakie słuchałam.
A aktor widać, że nieco starszy ale w niczym to nie przeszkadza i jaki ma uśmiech. :serduszkate:

Admete napisał/a:
A fabuła się zagęszcza: Park Sun-woo chyba już odkrył, że może wędrować w czasie.

Fabuła to się dopiero zagęści jak zacznie majstrować w przeszłości.
Admete napisał/a:
Podoba mi się postać szefa ze stacji telewizyjnej. Wiem, że rozmowa pod domem Park Sun-woo była całkiem poważna w temacie, ale nie mogłam przestać się śmiać z ciętych ripost dyrektora: "Ty może i umierasz, ale pomyśl o nas - my mamy kariery!" ;)

Szef faktycznie porządny człowiek i jeszcze nie raz pomoże bohaterowi, mnie najbardziej rozbraja ten lekarz i zarazem najlepszy przyjaciel bohatera. Jest taki pocieszny.

Admete napisał/a:

I wiedziałam, wiedziałam, że na końcu 2 odcinka odpowie do telefonu: "Jestem tobą."

No i jak człowiek może zareagować jak ktoś ci mówi, że będzie tobą za 20 lat. W dodatku nie chce zdradzić nic więcej oprócz tego, że musi uratować przed śmiercią ojca.

Agn napisał/a:

Trzykrotka napisał/a:
Mam jeszcze pytania o Secret Garden - ciągle gdzieś się na ten tytuł natykam i wnioskuję, że mnie nie ominie, choćby ze względu na Philipa Lee, ale - czy któraś z Was oglądała i może zarekomendować?

Oglądałam zarówno ja, jak i Zooshe. Zooshe się chyba bardziej podobało. Moim zdaniem drama jest mocno nierówna. Ma słabawy początek, potem zrobiła się po prostu fantastyczna, potem miała moment, że musiałam się zmusić, by kontynuować, potem znowu miała jedwabiste odcinki.


Tak podobała mi się i to bardzo. Trudno mi oceniać co jest lepsze Dżentelmeni czy Ogródek, bo to dwa różne gatunki. Dżentelmeni to bardzo fajna komedio-romantyczna obyczajówka, a Ogródek to taka współczesna bajka o Kopciuszku i Małej Syrence. Wiem brzmi to dziwnie ale ma sens. :wink:
Dodam, że w Ogródku występuje Hyun Bin i nawet jeśli nosi grzybka i neonowe dresy to i tak jest śliczny i kochany i zaklepuje go dla siebie. :mrgreen:

Agn napisał/a:

Zooshe napisał/a:
Niech ktoś w końcu nakręci moją dramę marzeń. :cry2:

*kombinuje* Min Ho gra zawodowego pływaka, który podstępem wygrywa zawody, podrywa dziewczynę swojego rywala (w tej roli Si Won) po to, by ją później rzucić bez najniejszych skrupułów, za to wśród salw demonicznego śmiechu. Knuje, gania z gołą klatą i wrednie się uśmiecha...
To zrobiłby zły brat bliźniak, bo jak ustaliłyśmy najlepsza drama to taka gdzie jest 2 razy więcej LMH. A do tego pościgi samochodowe (podczas których bohater nie zachwyca się poduszkami powietrznymi), sceny łóżkowe, sceny prysznicowe i sceny łóżkowo prysznicowe.
:rumieniec:
Admete napisał/a:
Trzeci odcinek Nine za mną. Podobał mi się sposób w jaki Park Sun-woo zdobył 9 kadzidełek. Przy okazji zdobył tez płytę z filmu Bodyguard ;) A na końcu był prawdziwy kiss, a nie żaden sztywny wall - kiss ;) A do tego sygnał, że na tym się nie skończyło.

Nie tylko kiss a wręcz noc poślubna. ;-) Scena faktycznie sugestywna.

Aragonte - Czw 22 Sie, 2013 18:35

Zooshe, tak w ogóle to ja wiszę Ci kilka płyt, pamiętaj :)
zooshe - Czw 22 Sie, 2013 18:42

Aragonte napisał/a:
Zooshe, tak w ogóle to ja wiszę Ci kilka płyt, pamiętaj :)

To nie była aluzja, żeby nie było. Zwyczajnie mówię, że trochę może minąć, zanim mnie natknie na wyprawę do jakiegoś hipermarketu. Nie przepadam za zakupami w takich molochach.

Aragonte - Czw 22 Sie, 2013 19:03

Mogę Ci wysłać pakiecik płyt :mrgreen:

Może kogoś zainteresuje - trochę o słowach często przewijających się w k-dramach, mało zrozumiałych bez wgryzienia się w tło kulturowe:
http://szczyptaorientu.bl...ziec-przed.html

BeeMeR - Czw 22 Sie, 2013 19:17

zooshe napisał/a:
Znowu pół dnia mnie nie była a napłodziłyście 3 strony. I jak ja mam się do tego wszystkiego odnieść?! :confused3:
Po kolei ;)
Wątek cudnie intensywnie żyje - jak orientalny za dawnych czasów :banan:
Nic to, że nie zawsze wiem o czym piszecie - i nie każdą dramę nadrobię :P
Nine jednakowoż chcę zobaczyć :mrgreen:

zooshe - Czw 22 Sie, 2013 19:23

Aragonte napisał/a:
Mogę Ci wysłać pakiecik płyt :mrgreen:

Może kogoś zainteresuje - trochę o słowach często przewijających się w k-dramach, mało zrozumiałych bez wgryzienia się w tło kulturowe:
http://szczyptaorientu.bl...ziec-przed.html


Ciekawa ściąga ja jak zaczynałam, sama musiałam dojść do niektórych wniosków.

Dziewczyna chyba też lubi Hyun Bin, jak inaczej w kontekście artykułu wytłumaczyć kard w których HB prezentuje zakładanie stanika. :rotfl:


Admete - Czw 22 Sie, 2013 21:17

BeeMeR napisał/a:
Nine jednakowoż chcę zobaczyć


Możesz na mnie liczyć, daj tylko znać :) Mam zamiar zabrać się teraz za odcinek 4 - obiecałam sobie dwa odcinki codziennie o ile mi czasu starczy. Zooshe przyjaciel doktorek jest bardzo sympatyczny, tak ładnie się denerwuje i złości, a wtedy czochra sobie włoski ;) Bardzo jestem ciekawa, jak bardzo bohater namiesza w przeszłości. Po tych trzech odcinkach wcale nie mam wrażenia, że oglądam dramę - po prostu dobry serial pochodzenia koreańskiego ;)

zooshe - Czw 22 Sie, 2013 22:12

Admete napisał/a:
BeeMeR napisał/a:
Nine jednakowoż chcę zobaczyć


Mam zamiar zabrać się teraz za odcinek 9 - obiecałam sobie dwa odcinki codziennie o ile mi czasu starczy.

To ja jeszcze poagituje, na rzecz Lee Jin Wooka






:serce:

Admete napisał/a:
Zooshe przyjaciel doktorek jest bardzo sympatyczny, tak ładnie się denerwuje i złości, a wtedy czochra sobie włoski ;)
Prawda. Wprowadza do dramy element komediowy.
Admete - Czw 22 Sie, 2013 22:22

Źle napisałam u góry - 4 odcinek oglądałam. Jaaacie ale gościu namieszał! Brat żyje i pewnie Joo Min-young nie jest dokładnie tą osobą, którą była.
Trzykrotka - Pią 23 Sie, 2013 00:29

Chodzę permanentnie niewyspana, ale jak wykazać się nieludzko silną wolą i przerwać sobie oglądanie kolejnego odcinka? Też jak Admete korzystam z końcówki lata, żeby nacieszyć się wszystkim do imentu.
Gentleman's Dignity jest cudny! Drugi odcinek już mnie zupełnie urzekł. Nie kojarzę, czy był jakiś zachodni serial poświęcony panom - coś jak męski Seks w wielkim mieście, ale bez butów Manolo Blahnika, wspólnego chodzenia na manicure i nieustannej paplaniny o mężczyznach. Podobają mi się i bohaterki i (duże dzieci) bohaterowie. I klimat - nieco w tle pobrzmiewający echem artykułu zalinkowanego przez Admete. A co ciekawe, w tle czają się już duchy przyszłych romansów, choć na razie jest głównie bardzo zabawnie. Tak więc na razie - seans popołudniowy to GD, a seans wieczorny, celebrowany - Faith i spotkanie z chmurnym Dowódcą.
Błagam, Agn, kiedy będziesz robiła napisy, zostaw tę "imję," którą obecni tłumacze wycięli w pień. To jest takie wkurzające... Ginie nie tylko piękne, czułe słówko, ale i forma wypowiedzi Younga. On mówi do Eun Soon w trzeciej osobie: dlaczego imja zrobiła to i to, czy imja naprawdę uważa... - i ja za każdym razem mam serduszka przed oczami. Różowe, jak notesik Agn i portfelik NaNa!
SPOILERY!
Od odcinka 10, czyli
- objawienia się notatnika Hwaty z imieniem Eun Soo
- wyleczeniem przez Doktorkę przyszłego zabójcy Younga,
zaczyna się dla niej czas wyciszenia, powagi i braku uśmiechu, co czujny na jej nastroje Wudalchi zauważa. Po sekwencjach związanych z budową nowego państwa, kręgu lojalności wokół Króla, po knowaniach Gi Cheola oraz przechodzeniu Doktorki z rąk do rąk, sytuacja trochę się uspokaja i może nareszcie nastąpić coś, co nazwałabym zawiązywaniem więzi uczuciowych. Nie ukrywam, to jest dla mnie najważniejszy wątek dramy (z całym szacunkiem dla bolączek XIV wiecznej koreańskiej państwowości :lol: ). Uwielbiam śledzić to coraz jawniejsze okrążanie się Younga i Eun Soo, tą świadomość, że zaczynają być dla siebie ważni. No i oczywiście te nieodłączne w takich przypadkach nieporozumienia i "on myśli, ze ja myślę, że on..."
Uwielbiam i strasznie mi się odcinek 11, spokojniejszy od poprzednich, podobał.
Analafabetycznie powiem, ze Min Hoo - śpioch z potarganą grzywką podobał mi się (czysto wizualnie) bardziej niż energiczny Dowódca organizujący krąg władzy przy Królu.
W każdym razie - czekam na jutro i dalszy ciąg.

Mówiłam, że Secret Garden za mną chodzi - dziś znów: kiedy w GD młodsza siostra wracała z USA, jej sąsiad samolotowy oglądał właśnie tę dramę w laptopie (poznałam po aktorach :excited: ) Czuję, ze mnie ten seans jednak nie ominie.

Agn - Pią 23 Sie, 2013 00:59

Admete napisał/a:
Ogólnie kurtki fajne ( ta skórzana świetna ) tyle, że na mnie, a nie na chłopa

Okej, jestem dziwna. Nie widzę problemu w tym, że takie kurtki nosi facet. Może mi się coś przestawiło, nie wiem. Ale uważam, że ładnie na nim leżą, podkreślają sylwetkę itd.
:)

Trzykrotka napisał/a:
Koreanki mają mieć ciche głosiki najwyraźniej.

Do czasu. Potem zamieniają się w ajummy i dochodzi im decybeli przy trajkotaniu. :lol:

Odnośnie wywiadu - czytałam go jakiś czas temu. Swoją szosą - naprawdę polecam wam Zakorkowanych. Zresztą połową duetu Zakorkowanych jest właśnie Anna Sawińska. Uwielbiam tę kobietę. Uważam, że dobrze pisze, jest inteligentna i pozytywna. Świetnie opisuje koreańską rzeczywistość, regularnie czytam jej bloga, znam książkę, słucham audycji. I wielu ciekawych rzeczy się dowiaduję, dzięki czemu za każdym razem wskakuje mi na miejsce nowa cegiełka. Buduję sobie dzięki temu obraz Korei. Sporo wiem z lektur książek, ale to zawsze jest świetne uzupełnienie. :)
<reklama>
http://zakorkowani.podomatic.com/
</reklama>

Trzykrotka napisał/a:
mnie marzyłby się taki Zuy, który wysyła ci mrówki po plecach.

Przeczytałam: "który wysysa ci mrówki na plecach" i chciałam zapytać, jakie horrory oglądałaś ostatnio i czy nie czas z tym skończyć. :lol:

Aragonte napisał/a:
Przeczytałam ten wywiad i coś mi się zdaje, że nie odnalazłabym się w Korei :-|

Ja się zastanawiam, na ile by mi starczyło pogody ducha i tolerancji, choć obawiam się, że nie powinnam tego rozpatrywać akurat w tym momencie. :?

Aragonte napisał/a:
Ale pozwiedzać to bym mogła :wink:

Oj, dałabym się pokroić za jakąś wygraną w totka. Pierwsze co, to wykupiłabym bilet do Korei. Choć obawiam się, że potrzebowałabym rocznej wycieczki, by na spokojnie obejrzeć choć co drugi kamień.
No dobrze, może co trzeci. :wink:

Aragonte napisał/a:
chyba że Agn nauczy się po koreańsku :wink:

Bardzo zabawne. Wprawdzie mam kurs koreańskiego, rozmówki Easy Korean i fiszki, ale jakbym naprawdę się zaczęła uczyć... to może za parę lat coś bym umiała.
Ech... Ale chciałabym. Frajdę mi sprawia ten język.

zooshe napisał/a:
I jak ja mam się do tego wszystkiego odnieść?! :confused3:

Powoli i z mozołem zdanie po zdaniu. Ja tak robię. Choć pewnie i tak tego nikt nie czyta. :P

zooshe napisał/a:
Trudno mi oceniać co jest lepsze Dżentelmeni czy Ogródek, bo to dwa różne gatunki.

Moim zdaniem AGD wypadło lepiej. Drama ma równy poziom non stop z jednym zawijasem, kiedy przez jakieś 2 odcinki zrobiła się poważniejsza. Ale oglądało mi się to rewelacyjnie. W SG miałam przestoje.

zooshe napisał/a:
w Ogródku występuje Hyun Bin i nawet jeśli nosi grzybka i neonowe dresy to i tak jest śliczny i kochany i zaklepuje go dla siebie. :mrgreen:

Oddaję ci go bez sprzeciwu, kochana. Zajmę się tymczasem LMH i Philipem. :twisted:

zooshe napisał/a:
Agn napisał/a:

Zooshe napisał/a:
Niech ktoś w końcu nakręci moją dramę marzeń. :cry2:

*kombinuje* Min Ho gra zawodowego pływaka, który podstępem wygrywa zawody, podrywa dziewczynę swojego rywala (w tej roli Si Won) po to, by ją później rzucić bez najniejszych skrupułów, za to wśród salw demonicznego śmiechu. Knuje, gania z gołą klatą i wrednie się uśmiecha...
To zrobiłby zły brat bliźniak, bo jak ustaliłyśmy najlepsza drama to taka gdzie jest 2 razy więcej LMH. A do tego pościgi samochodowe (podczas których bohater nie zachwyca się poduszkami powietrznymi), sceny łóżkowe, sceny prysznicowe i sceny łóżkowo prysznicowe.
:rumieniec:

No i masz, o basenowych zapomniała... tsk! tsk!

BeeMeR napisał/a:
jak orientalny za dawnych czasów :banan:

Nic nie chcę mówić, ale ten też jest orientalny. :wink:

zooshe napisał/a:
To ja jeszcze poagituje, na rzecz Lee Jin Wooka

Och, proszę, nie przestawaj! :mrgreen:
Słowo daję, na posterze dramowym nie zwrócił mojej uwagi, ale w obejrzanym fragmencie - no, no, jest na co popatrzeć. I na tych zdjęciach też jest apetyczny. :D

Trzykrotka napisał/a:
Błagam, Agn, kiedy będziesz robiła napisy, zostaw tę "imję," którą obecni tłumacze wycięli w pień. To jest takie wkurzające...

Trzykrociu, nie musisz mi takich rzeczy mówić. No gdzie ja bym ci "imja" wycięła! Wypraszam sobie takie zniewagi! :wink:

Trzykrotka napisał/a:
Min Hoo - śpioch z potarganą grzywką podobał mi się (czysto wizualnie) bardziej niż energiczny Dowódca organizujący krąg władzy przy Królu

No wiesz? On tu bohatersko i genialnie chroni króla, a ty mówisz, że wolisz śpiocha... Ech... :lol:
Swoją szosą Min Ho zdradził, że jego zdaniem najlepiej wypada w scenach gdy śpi :lol: i w ogóle b. lubi takie sceny kręcić (założę się o własne skarpetki, że naprawdę wtedy sobie drzemie!).
Swoją szosą - Zooshe, zaraz ci wyślę coś takiego, że padniesz na miejscu. :mrgreen:

Trzykrotka napisał/a:
kiedy w GD młodsza siostra wracała z USA, jej sąsiad samolotowy oglądał właśnie tę dramę w laptopie

Kryptoreklama, hyhyhy. Tudzież mrugnięcie okiem do widza - scenariusz do SG i AGD pisała ta sama pani. :)

Trzykrotka - Pią 23 Sie, 2013 01:23

Agn napisał/a:

Okej, jestem dziwna. Nie widzę problemu w tym, że takie kurtki nosi facet. Może mi się coś przestawiło, nie wiem.

Pewnie ci się przestawiło :lol: Ale mnie chyba też, bo kurtki akurat mi się podobały. Ale mnie podobały się na przykład ciężkie srebrne bransolety (przepiękne!), które bohater Shahrukha nosił w Om Shanti Om. I wcale sobie nie myślałam, ze to niemęskie. Na męskim mężczyźnie ujdzie wiele rzeczy, których nie przełknęłoby się na koledze z pracy.

Trzykrotka napisał/a:
mnie marzyłby się taki Zuy, który wysyła ci mrówki po plecach.

Przeczytałam: "który wysysa ci mrówki na plecach" i chciałam zapytać, jakie horrory oglądałaś ostatnio i czy nie czas z tym skończyć. :lol: [/quote]
Z poprawnością językową moje zdanie niewiele miało wspólnego, to fakt. Ale treść była właściwa. Miałam mrówki na plecach oglądając Darr, a że film jest już strasznie dziś oldskulowy, to chętnie obejrzałabym jakąś nową odsłonę i nie miałabym nic przeciwko Min Ho w roli stalkera, prześladującego dziewczynę i jej rodzinę tak, że żyć im się odechciewa; aż do zamachów z bronią w ręku włącznie. Nieodłącznym elementem dramatu były telefony wykonywane w środku nocy; w słuchawce łamiący się głos mówił I love you K-K-K-Kiran
. I co ciekawe - publiczność właśnie tego stalkera pokochała. Miał lekko zwichrowany ogląd rzeczywistości, wierzył we własne urojenia i wizję świata, dobrze funkcjonował w społeczeństwie, był przystojny i uroczy, tylko to jedno było nie tak - miłosna obsesja.
Ta rola przyniosła Shahrukhowi zawrotny sukces i dała kopa w górę drabiny kariery - tak o kilkanaście szczebelków od razu. Więc coś takiego w wydaniu koreańskim, jeszcze rozwinięte w choćby 16 odcinków - mniam, obejrzałabym...

Aragonte napisał/a:
Przeczytałam ten wywiad i coś mi się zdaje, że nie odnalazłabym się w Korei :-|

Pamiętam, że Elfkaa mówiła, że to jedyny z tamtych krajów, w których mogłaby żyć. Ale fakt, ona w Korei była na wakacjach tylko.

Agn napisał/a:

Ech... Ale chciałabym. Frajdę mi sprawia ten język.

Powiem cichutko, że od 2 lat uczę się hindi :rumieniec: I dopiero teraz oglądanie to jest zabawa!

Agn napisał/a:
Choć pewnie i tak tego nikt nie czyta. :P

Nastawiaj się, kopnę!! :wsciekla:


Agn napisał/a:

Swoją szosą Min Ho zdradził, że najlepiej wypada w scenach gdy śpi i w ogóle b. lubi takie sceny kręcić (założę się o własne skarpetki, że naprawdę wtedy sobie drzemie!).


No wiedziałam! Po prostu wiedziałam, ze naprawdę lubi spać :cheerleader2:

Agn napisał/a:

Kryptoreklama, hyhyhy. Tudzież mrugnięcie okiem do widza - scenariusz do SG i AGD pisała ta sama pani. :)

A! To stąd okrzyki scenarzysta jest genialny :rotfl:

Aragonte - Pią 23 Sie, 2013 01:34

Agn napisał/a:
Okej, jestem dziwna. Nie widzę problemu w tym, że takie kurtki nosi facet.

Mam wrażenie, że to zależy od faceta - nie na każdym bym takie widziała, ale LMH pasują, moim zdaniem :)

Agn napisał/a:
zooshe napisał/a:
I jak ja mam się do tego wszystkiego odnieść?! :confused3:

Powoli i z mozołem zdanie po zdaniu. Ja tak robię. Choć pewnie i tak tego nikt nie czyta. :P

Prowokatorka noremalnie :twisted: :twisted:

Agn napisał/a:
zooshe napisał/a:
w Ogródku występuje Hyun Bin i nawet jeśli nosi grzybka i neonowe dresy to i tak jest śliczny i kochany i zaklepuje go dla siebie. :mrgreen:

Oddaję ci go bez sprzeciwu, kochana. Zajmę się tymczasem LMH i Philipem. :twisted:

Pomogę Ci :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Agn napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
Błagam, Agn, kiedy będziesz robiła napisy, zostaw tę "imję," którą obecni tłumacze wycięli w pień. To jest takie wkurzające...

Trzykrociu, nie musisz mi takich rzeczy mówić. No gdzie ja bym ci "imja" wycięła! Wypraszam sobie takie zniewagi! :wink:

A "imja" występowało w angielskim tłumaczeniu i to polscy tłumacze przyszaleli z nożyczkami?
Też jestem zdania, że takie drobiażdżki tworzą klimat i należy je zostawiać. Muszę zerknąć w końcu na te angielskie napisy, zobaczę, czy uda mi się przez nie przegryźć.

Agn napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
Min Hoo - śpioch z potarganą grzywką podobał mi się (czysto wizualnie) bardziej niż energiczny Dowódca organizujący krąg władzy przy Królu

No wiesz? On tu bohatersko i genialnie chroni króla, a ty mówisz, że wolisz śpiocha... Ech... :lol:

Śpiące wcielenie jest urocze, energiczny dowódca wypada świetnie, ale chyba najbardziej lubię Kapitana, który szaleje w furii :wink:

BTW albo zmęczenie mnie zaczyna dopadać przez to ciągłe niedosypianie, albo faza mi się kurczy, bo poziom endorfin jakoś nie ten, co parę dni temu :-|

Agn - Pią 23 Sie, 2013 02:05

Dziewczęta, co wy o tej porze robicie poza łóżkiem?!

Trzykrotka napisał/a:
Na męskim mężczyźnie ujdzie wiele rzeczy, których nie przełknęłoby się na koledze z pracy.

Zależy, jakich masz kolegów. :twisted:

Trzykrotka napisał/a:
Z poprawnością językową moje zdanie niewiele miało wspólnego, to fakt.

Kiedy ja nie do gramatyki, tylko mnie się literki pokicały i wyszło mi coś zupełnie innego.
Trzykrotka napisał/a:
coś takiego w wydaniu koreańskim, jeszcze rozwinięte w choćby 16 odcinków - mniam, obejrzałabym...

Ja nie wiem, czy wytrzymałabym 16 odcinków dręczenia kogoś. Muszę to przemyśleć. Wolę mimo wszystko badassów, którzy w przemyślny sposób komuś komplikują życie, ale nie na zasadzie stalkingu.
I tak, widziałam Darr. Do dziś pamiętam, że była wtedy jedwabista burza i zrywało prąd. Ilekroć na ekranie pojawił się SRK, wyłączało mi kompa. Pamiętam, że Asia skomentowała: "za gorący obraz, by komp to zdzierżył". :lol:
Cytat:
Nastawiaj się, kopnę!! :wsciekla:

Por que?
Trzykrotka napisał/a:
Po prostu wiedziałam, ze naprawdę lubi spać :cheerleader2:

Wiesz, jeśli on w wywiadzie w ramach przerwy w nadawaniu BBF mówił, że w trakcie kręcenia śpi 2-3 godziny dziennie, to jakoś wcale mu się nie dziwię, że chce mu się spać.
Trzeba mieć żelazne zdrowie, by grać w dramach.

Aragonte napisał/a:
nie na każdym bym takie widziała

No, wiadomo. Nie każdy ciuch pasuje każdemu, to działa dla obu płci.
Cytat:
A "imja" występowało w angielskim tłumaczeniu i to polscy tłumacze przyszaleli z nożyczkami?

Tak, występowało.
Aragonte napisał/a:
poziom endorfin jakoś nie ten, co parę dni temu :-|

Czy mam cię podładować ładnymi ujęciami na Kapitana?



A teraz sio do łóżek!

Aragonte - Pią 23 Sie, 2013 02:12

Ooo, dzięki za fotki Kapitana :serce:
Te ostatnie zdjęcia, na których się uśmiecha, powinny się fantastycznie sprawdzić jako tapetki :D
I nie ma żadnego sioo, jestem w łóżku, na nim właśnie siedzę z lapkiem na kolanach :twisted:
Do dwunastej się pakowałam, bo jutro zaraz po pracy wyjeżdżam na tydzień do rodziców (zaopatrzona w Faith na twardym dysku, Legend i parę odcinków Personal Taste do wypróbowania).

Agn - Pią 23 Sie, 2013 03:14

A ja z cudownymi (dla niektórych) wiadomościami. Wiecie co jest napisane na tym kartoniku???



‘Heritors! One who wants to wear the crown, bear the crown.’

Pierwszy dzień na planie!!! :excited: :excited: :excited:

NARESZCIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :love_shower: :love_shower: :love_shower: :cheerleader2: :cheerleader2: :cheerleader2:

Trzykrotka - Pią 23 Sie, 2013 09:17

Agn napisał/a:
Dziewczęta, co wy o tej porze robicie poza łóżkiem?!

Ech... łóżko odstąpiłam kotu - do czasu :-P

Trzykrotka napisał/a:

Zależy, jakich masz kolegów. :twisted:

Nie takich to pewne :roll:

Ja... zaczynają Heirs! Jest nadzieja, są widoki!
BTW: znalazłam wczoraj filmy kręcone drżącą w dłoniach komórką z planu tropionej przeze mnie nowej dramy Siwona. Zdjęcia z Kuala Lumpur. Tłumy przez jakie chłopaka przeprowadzała ochrona - dzikie, atmosfera gorąca, a kręcona scena poegała głównie na obejmowaniu długonogiej panny. A Siwon wyglądał niebiańsko - w koszulce lazurowego koloru, z piękną fryzurą i uśmiechem

Dziś przede mną w Faith ulubiony odcinek Aragonte - 12! :excited: Muszę sobie zawczasu ładnie napisy przyciąć.

Admete - Pią 23 Sie, 2013 10:03

Oglądałam Faith z napisami angielskimi, bo tylko cztery pierwsze mi pasowały, reszta nie była zsynchronizowana.
Koreański jest dla mnie jednak zbyt dziwnym językiem. Z tych egzotycznych to bardzo bym się chciała nauczyć hindi i zazdroszczę Trzykrotce, że ma taką szansę.

Agn napisał/a:
Zależy, jakich masz kolegów.


Ja nie mam prawie żadnych, ale z tych co mam, każdy w takich ciuchach wyglądałby głupio ;) Jestem tradycjonalistką i jednak wolę faceta w garniaku niż w żakieciku, w którym i ja dobrze bym wyglądała ;) Jakoś sobie nie wyobrażam, że kupuję żakiecik, a mój mąż go nosi ;) W Nine chodzą normalnie ubrani i jest w porządku. A już stylizacja Lee Min Hoo w tym teledysku, który Agn zalinkowała była dla mnie tak koszmarna, że czym prędzej go wyłączyłam. Przeraża mnie taka zniewieściałość u mężczyzn. Nie widzę sensu w takim prezentowaniu mężczyzn, nawet gdyby byli gejami. Nawet gej powinien jednak wyglądać w miarę męsko ;) Chyba po prostu jestem staroświecka i konserwatywna. Mój zawód nie pozwala mi się też swobodnie zachwycać dużo młodszymi aktorami, bo ja widzę w nich dzieci.

Trzykrotka - Pią 23 Sie, 2013 13:04

Hm.... dość dziwne uczucie :shock: :mysle: W dramie koreańskiej nagle ktoś przerywa romantyczną scenę okrzykm raus! :paddotylu: I to na pełne gardło, jak w Czterech pancernych
:rotfl:
Bo czasami masochistycznie zerkam jednym okiem na Spring waltz (Ach, mr Henney :serduszkate: ), obaj bohaterowie mieszkają w Austrii, niby logiczne, że mówią do siebie po niemiecku, ale :paddotylu: :paddotylu: :paddotylu:

Odnośnie tych ciuchów i "miękkiej" stylizacji - wniknęłam głębiej w odczucia własne i wiem, jak ja to odbieram.
Mężczyzn z naszej strefy etniczno - kulturowej nie lubię w takim wydaniu - zbyt wymuskanym, a już nie daj Boże - z makijażem, biżuterią i w - umownie - rózowych porteczkach. Natomiast nie przeszkadza mi to w przypadku mężczyzn z kultury, która jakby u samych swoich źródeł dawała im to samo prawo, co kobietom, do malowania oczu, zdobienia ciała, zakłądania ozdób, bizuterii itd. Nigdy nie przeszkadzało mi to u aktorów bollywoodzkich, podobnie teraz kupuję to u chudzinek. Może dlatego tak jest, że oni są nawet z urody bardziej androgyiczni, delikatniejsi i "śliczni." I oczywiście - weźmy CH - Prokurator z jego zdecydowanie męską, kanciastą twarzą, prezentował się znakomicie w garniturze, ale Min Ho o urodzie niemal kobiecej, w jego ciuchach - już nie bardzo. Co do makijażu (mówię w tej chwili np. o stylizacji do teledysków), to na koreańskich stronach pisze się wprost, że podmalowanie oczu to najprostszy sposób zapewnienia wyrazistości wizerunku.
Chociaż.... :wink: Lubiłam siwonowe koraliki na szyi i kolekcję srebrnych pierśiconków w Oh My Lady, ale to ten wizerunek ze Skip Beata ma zdolność roztapiania mnie na masło majowe :rumieniec:

Admete - Pią 23 Sie, 2013 13:40

U aktorów bollywodzkich jest to jednak na dużo mniejszą skalę, a obecnie już prawie wcale, bo oni starają się pod naszą kulturę dopasować.

Trzykrotka napisał/a:
Prokurator z jego zdecydowanie męską, kanciastą twarzą, prezentował się znakomicie w garniturze

I dlatego mi się podobał :) Podoba mi się też aktor grający w Nine, ale ogólnie tam nie ma męskich ślicznotek aż tak bardzo ;) Niestety ja pewnych swoich ograniczeń nie przeskoczę. Męskie to męskie, kobiece to kobiece. Lee Min Hoo podobał mi się z kucykiem i w strojach z epoki, ale już obsmyczony i wysztafirowany w CH - nie bardzo. Nadal twierdzę, że jest dobrym aktorem, ma olbrzymią charyzmę, świetny ale...jak go będą tak stylizować, to zawsze będę mieć zastrzeżenia. No cóż androgynizm to nie moja para kaloszy. A Siwom w OHM to nosił różaniec - nawet miałam pytać dlaczego. I na pewno pani doktor z CH, a potem bohaterka OML miały kolczyki w kształcie małych krzyżyków. Pani doktor miała tez wisiorek z krzyżem. Czy w Korei jest w ogóle chrześcijaństwo?



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group