To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fantastyka - Hobbit

milenaj - Czw 27 Gru, 2012 23:36

Ale ja też nie mogę powiedzieć, że mi się nie podobał. Zresztą "Władca" w kinie też mi się podobał, ale przez myśl mi nie przeszło, że później będę tak często wracać do całości. Na dodatek mało znam Tolkiena, więc wszelkie zmiany nie psują mi przyjemności oglądania. Poza tym mam tak, że często tak naprawdę wyrabiam sobie zdanie na temat filmu dopiero przy powtórnym obejrzeniu. Ale tu też poczekam na dvd, bo mnie 3d wymęczyło okrutnie. Strasznie mnie oczy bolą podczas takiego seansu i unikam ich jak mogę.
Anonymous - Pią 28 Gru, 2012 00:42

Juz kocham. Mnie 3D nie przeszkadza - a scena z dymem i motylem byla obledna (przeszkadzala mi natomiast mlodziez z prawej strony i dosc dalekie miejsce).
Martin jest taki uroczy, tak wspaniale i lekko gra Bilba. Ja wiedzialam, ze to dobry aktor, ale nie wiedzialam, ze az takl. Jest naprawde swietny - tak naturalny, jakby sie urodzil Bilbem. I przyznaje - wzruszylam sie recyklingowymi wstawkami z Ianem Holmem. Potega techniki. Gollum jest genialny - Andy jak zwykle odwalil swietna robote. Rychu byl jako Thorin bardzo... rychowato-etonowski, ale rzeczywiscie majestatyczny. Za takim krolem poszlabym w ciemno :) Masz racje Admete - zachwyca jako Thorin.
Za to muzyka... o matulu !! W LOTRze byla dobra, miala kilka genialnych fragmentow, a tym razem nie ma dobrych - wszystkie sa swietne !!
Zadna ze scen mi sie nie dluzyla - w ogole (chociaz sceny walki troche zbyt szybkie jak dla mnie. Musze to zobaczyc jeszcze raz i drugi, i trzeci... ;) ) Nowozelandzkie krajobrazy - piekne i wszyscye sceny z gory i z perspektywy uwazam za piekne. To wlasnie m.in. one nadaja klimat filmowi.

Ogolnie rzecz biorac czulam sie, jakbym po 10-letniej wloczedze wrocila do domu. I prawdze powiada Gandalf - nic nie jest takie samo, nawet jesli wszystko jest na swoim miejscu. I to jest kolejny atut tego filmu. Powrot do Srodziemia nie jest powtorka z LOTRa (jak to nie omieszkal napisac cytowany wczesniej jakis recenzina). Jest powrotem do tego swiata, ale to jest jednak inny swiat - Erebor to nie Moria, a Thranduil to nie Elrond, czy Legolas. Nawet Saruman, czy Elrond sa inni. Pierwszy jest majestatyczny - ale w gruncie rzeczy jednoznacznie stoi po stronie dobra, a Elrond nie jest tak statyczny jak w LOTRze - czynnie bierze udzial w potyczkach z ogrami.Jedynym lacznikiem pomiedzy tamtym Srodziemiem, a tym (w chronologii wczesniejszym) jest Gandalf i Galadriel. Gandalf rzuca fajerwerkami, a Galdriel wie wiecej niz ktokolwiek inny i ma olbrzymie zaufanie do Gandalfa. Zaskoczyla mnie jednak odrobine poddancza postawa Gandalfa.
No i bardzo fajna postac Radagasta - ja tez kibicowalam Sebastianowi !! :)

Admete - Pią 28 Gru, 2012 07:09

Muzyka jest faktycznie wspaniała - połączenie nowych i starych motywów :) U mnie na sali ( a była pełna, myśmy miały jeden bilet zbywający, bo jedna osoba nie mogła pójść i sprzedałam go na pniu ) ludzie reagowali cudownie na wszystkie momenty filmu. Ale to nic dziwnego, bo to była jedyna wersja bez dubbingu, więc poszli na pewno wszyscy zapaleńcy ;) He, he - Aine kmicicowa kompania była ;) mam na myśli sceny krasnoludów przy jedzeniu ;) Ja się do K. wybieram w styczniu, w ferie i pójde wtedy na 2D z napisami, jesli będzie szansa. Niestey - 3D zabija pomału moja chęc chodzenia do kina. Normalnie poszłabym na to 3 razy....
Anonymous - Pią 28 Gru, 2012 08:41

Admete napisał/a:
He, he - Aine kmicicowa kompania była ;)

A wiesz, ze ja tez mialam takie skojarzenia? W LOTRze narada byla oficjalna i sztywna (czemu nie ma sie co dziwic, skoro byla tam mieszanina ras - niektorych wrogich sobie). Tutaj wszyscy byli w swoim towarzystwie.
Zwrocilam tez uwage, ze krasnoludy jednak byly mniej pokraczne - w koncu kobiety musza miec kogos do podobania :twisted: Takie prawo rynku.
Spoiler:
U mnie tez publicznosc reagowala - wielu podskoczylo podczas ataku pojedynczego goblina na Bilba (gdy sie wymknal w jaskiniach), wielu sie smialo gdy Radagast mowil o swoich krolikach (i w wielu innych momentach).

U mnie na sali w wiekszosci byli ludzie mlodzi (ale nie dzieci). Nawet mlodziezy niewiele - a nawet ona zachowywala sie dobrze (tylko ci obok mnie na poczatku chrupali popcorn. Nie bylo w tym nic zlego, bo chrpanie mnie nie rozprasza,a ale u nas nie mozna kupic popcornu, wiec mieli kupny w foliowych opakowaniach. I doceniam, ze starali sie nie szelescic zbyt mocno, ale nie zawsze im sie to udawalo. W dodatku nastolatkowie plci meskiej smierdza... :obrzydzenie: )

snowdrop - Pią 28 Gru, 2012 16:16

Aine, cudna recenzja :) . A jak wypadła scena z trolami? Była tak zabawna jak w książce?
Aragonte - Pią 28 Gru, 2012 16:22

Na razie mogę sobie tylko recenzje czytać, buuu :?
praedzio - Pią 28 Gru, 2012 19:00

Jako i ja. Ale po Nowym Roku idę - nie ma to tamto. ;)
Admete - Pią 28 Gru, 2012 19:15

Trolle były odrażające i pokraczne ;)

EDIT: Bardzo chcę iść raz jeszcze na Hobbita, ale ponieważ nie mogę za dużo oglądać w 3D, poszłam sprawdzić, co z tym dubbingiem. Tylko z dubbingiem jest u nas wersja 2D. No i się załamałam - Borys Szyc jako Gollum. Stenka jako Galadriela. Dlaczego tak jest, że człowiek chce iśc do kina, ma pieniądze i nie pójdzie. XXI wiek - wszystko kurde można i nie da się obejrzeć normalnego filmu - 2D i z napisami. I zdubbingowali pieśń krasoludów!!! Idę poszukać informacji, kiedy będzie wydanie dvd.

Anonymous - Pią 28 Gru, 2012 23:10

Mnie scena z trollami ubawila - i nie tylko mnie sadzac z reakcji ludziuff na sali kinowej :) Dialogi dobre, krotkie (bo przeciez trolle nie beda sie silic na monolgi), a do tego swietnie odegrane - zarowno przez Freemana (naprawde bije poklony przed jego kunsztem aktorskim), jak i przez krasnoludy - przejscie z oburzenia robalowego do zrozumienia i podjecia gry jest cudowne. Rzecz jasna w tej scenie Thorin i Kili rulez !! :twisted:
Admete - Sob 29 Gru, 2012 07:34

A właśnie - jak Thorin krótko uświadamia krasnoludom o co jest stawka i żeby się przestali obrażać :lol: A wersję 2D grają u nas tylko dzis i jutro...Ostatnia szanse mam dzis...
Deanariell - Sob 29 Gru, 2012 09:10

AineNiRigani napisał/a:
Ale i tak wygrywa Thorin - te oczy, ten głos - zachwycona jestem Richardem w roli Thorina.

:slina: Noooooo... Piękny jest. ;) W tej roli to nawet mnie Rysio zaczyna się podobać. :-P
Admete napisał/a:
właśnie - jak Thorin krótko uświadamia krasnoludom o co jest stawka i żeby się przestali obrażać

:rotfl: Cudne to było! I nie tylko to naturalnie. :mrgreen:

Mnie się też bardzo "Hobbit" podobał - nie widzę niczego, czego mogłabym się czepiać - zresztą sama lepszej wersji nie nakręcę, więc uważam, że nie mam prawa wybrzydzać. Niektórzy krytycy, to albo faktycznie mało o samej książce i Tolkienie wiedzą, albo na siłę krytykują, tak dla zasady. :roll: Argumenty typu: "wszystko to już widzieliśmy we Władcy", "za bardzo przypomina Władcę" - powinny być raczej komplementem, niż zarzutem - no jak ma nie przypominać, skoro to Śródziemie? :roll: :frustracja: :-P Zgadzam się z Aine, że postacie znane już z WP tutaj zachowują się jednak inaczej - widać, że to odrobinę inna historia. :oklaski:

Radagast i jego króliki rządzą! :rotfl:

AineNiRigani napisał/a:
Zaskoczyla mnie jednak odrobine poddancza postawa Gandalfa.

A mnie nie. ;) Wtedy jeszcze nie był Gandalfem Białym, lecz Szarym - sam to przecież tłumaczył, Saruman miał z nich największy autorytet, któremu Gandalf pozornie był podporządkowany (jednak po cichu i tak swoje robił :lol: ). Władczości nabrał dopiero po przemianie w WP. Choć stanowczości i odwagi w Hobbicie też mu nie brakuje - powiedziałabym, że jest tutaj taki bardziej "ludzki". :mysle:

Admete napisał/a:
się załamałam - Borys Szyc jako Gollum. Stenka jako Galadriela

Serio? :roll: Nawet jeśli ten dubbing w miarę dobrze wypadł, to i tak nie dałabym rady tego słuchać. Zwłaszcza polskiej wersji pieśni krasnoludów - żarty jakieś! :? Rozumiem, że są tacy, którzy nie mają takiej zajawki na Tolkiena i dubbing jest im obojętny, niestety ja się zdecydowanie do tej grupy nie zaliczam. To już wolę to 3D w ostateczności, ale z oryginalną ścieżką dźwiękową.
Admete napisał/a:
Dlaczego tak jest, że człowiek chce iśc do kina, ma pieniądze i nie pójdzie. XXI wiek - wszystko kurde można i nie da się obejrzeć normalnego filmu - 2D i z napisami.

Bo ktoś wziął i postanowił uszczęśliwić wszystkich po równo na siłę :roll: - wyszli z założenia, że jak się komuś może nie podobać dubbing lub 3D (a zwłaszcza to ostatnie), przecież to się w głowie nie mieści, prawda? :roll: :-P

Admete - Sob 29 Gru, 2012 15:07

A tyle sie gada o równouprawnieniu osób z defektami. Ja mam defekt - chore oczy i 3D nie dla mnie. Tak samo ma mój brat, który całkiem zrezygnował z pójścia na Hobbita.
milenaj - Sob 29 Gru, 2012 15:14

Ja nawet miałam iść na dubbing, bo bez 3d, od którego masakrycznie bolą mnie oczy, a po drugie bez problemu bym wróciła do odmu. Ale potem sobie pomyślałam, że przez cały seans bedę załować, no i pieśn krasnoludów ostatecznie zdecydowała. Ostatecznie bardzo się ciesze, że tak zdecydowałam, ale drugi raz nie pójdę, a też pewnie bym się wybrała.
Akaterine - Sob 29 Gru, 2012 15:56

Skoro 3D jest tak męczące to może lepiej, że nie idę do kina? :mysle: Gdzieś znalazłam, że dvd ma być w kwietniu, ale brzmi to zbyt optymistycznie.
Admete - Sob 29 Gru, 2012 16:19

Też znalazłam, że na przełomie kwietnia/maja. Ja narzekam, bo mam dużą wadę wzroku, ale dla Rielli to nie był kłopot. Idź do kina, bo mimo 3D warto.
Akaterine - Sob 29 Gru, 2012 16:27

Patrzę, że jest 2D z napisami, i to seanse całe pół godziny wcześniej niż 3D ;) . A ile w końcu trwa film? Na filmwebie jest, że 2 godz. 49 minut, ale może w to wliczają się 15-minutowe napisy końcowe? ;) Orientujecie się, czy kino Helios puszcza 15 minut reklam przed filmem? (gdy chodziłam do Cinema City to na ogół tak mi się trafiało).
Anonymous - Sob 29 Gru, 2012 16:36

Wybieralam sie dzis na Hobbita. I co? I gowno !!! Ostatni autobus mam na pol godziny przed koncem filmu. Juz nawet stwierdzilam, ze pojde na wczesniejszy seans, poswiece sie na ten dubbing. I po seansie tym razem musialabym czekac ponad 3 godziny na autobus !!!
W kontekscie wczorajszych rozmow na temat fatalnej komunikacji krakowskiej i 10-30 minutowego czekania na przesiadke ogarnia mnie histeryczny smiech...
Cos mi sie zdaje, ze chyba sobie pojade i zamowie taksowke powrotna. Bilet wyniesie mnie w cenie tego londynskiego, no ale dla Hobbita zrobie wiele...

Deanariell - Sob 29 Gru, 2012 16:43

Cytat:
tyle sie gada o równouprawnieniu osób z defektami. Ja mam defekt - chore oczy i 3D nie dla mnie. Tak samo ma mój brat, który całkiem zrezygnował z pójścia na Hobbita.

Jak widać ktoś zupełnie nie pomyślał o osobach z wadą wzroku. :roll: :-|

Admete napisał/a:
dla Rielli to nie był kłopot

Może i nie, bo wzrok akurat mam jeszcze dobry ;) , ale przy tak długim seansie i mnie 3D zmęczyło - łzawiły mi później oczy i miałam czerwone jak królik (niestety nie Radagasta :rotfl: ). Poza tym u nas jest zbyt kiepskie kino, żeby te efekty były naprawdę zauważalne - owszem, widać głębię obrazu, ale nic poza tym - żadnego wyciągania rąk w stronę ekranu, żeby dotknąć wyłaniające się z niego postacie lub zasłaniania się przed np. "lecącymi" w stronę widowni kamieniami. :roll: A tylko przy takich doznaniach oglądanie w 3D ma sens. Wieki temu miałam okazję oglądać pierwszy raz w życiu film w 3D w Eurodisneylandzie pod Paryżem - no tam, to wrażenie było! Jak z ekranu "wyskakiwały" meteoryty, to wszyscy wbijali się w fotele :wink: , a gdy pojawiło się takie milusie, puchate fantastyczne stworzonko, to mało kto na widowni opanował odruch wyciągnięcia ręki, żeby je pogłaskać. :mrgreen: Tutaj jestem niezmiennie rozczarowana, choć teoretycznie od tamtej pory technika zrobiła ogromne postępy, że powinno być zdecydowanie jeszcze lepiej - nie gorzej.

Nie wiem, pewnie w tych wielkich kinach, np. w Krakowie, ogląda się 3D zupełnie inaczej - koniecznie muszę to kiedyś sprawdzić, żeby mieć pełny obraz i móc wydawać obiektywne opinie. :-P

Admete - Sob 29 Gru, 2012 20:10

I z tego powodu będziesz sie musiała wybrac kiedyś do Imaxa ;) Czy jak się to zwie ;) Ja się staram podpuścić kogoś z samochodem, żeby się na 2D do K. wybrał. Kuszę faktem, że autostrada już jest i jedzie się 45 minut ;) Może się ktos będzie chciał autostradą przejechać :lol:
miłosz - Sob 29 Gru, 2012 21:05

więc tak my bylismy 3d wersja z napisami, na 19 w czwartek po świętach, było ludzi duzo ale zdecydowanie nie jakieś tłumy.
Nieco mnie znuzył poczatek i to oko w stronę widza "halo to ja Peter Jackson jakby ktos nie pamietał zrobiłem Władce Pierścieni" :mysle: Od wyruszenia na wyprawe było coraz lepiej :mrgreen: i bardzo żwawo :mrgreen: Nie dłuzyło się choc rzezcywiście podzielenie tego na trzy części..... rozumiem, że to kura. która znosi złote jaja niemniej jednak :sprytny:
Bardzo mi sie podobaja krasnoludy, a Rysiek, Jaśkowy momentami aż do bólu :serduszkate: :lovera:
Czepiłabym sie tego kto robił napisy bo wyświetlanie słów "glum, glum" jak Golum cos tam gada to zakrawa na jakis performance :pomocy:
ksiazki nie znam więc sie nie odniosę jak sie ma jedno do drugiego. Chciałam iśc na wersję 2d ale była o 21 albo o 17. A reszta z dubbingiem z Szycem :frustracja: , a tego bym nie zdzierżyła.
I uwaga z zegarkiem w ręku niemal 30 minut reklam :evil:
i tak sobie myślę, że dwie sceny z tego filmu zapamiętam - zagadki Goluma i Bilba i rozmowa Gandalfa z Galadrielą :love_shower:
a wogóle wczoraj w trójce usłyszałam, że za rok częśc druga, a za pół roku od tej drugiej trzecia - gdzie bedzie nie tylko zakończenie ale i własna inwencja Petera Jacksona. Wie ktos cos na ten temat?


może podzielę się jeszcze uwagą, że muzyka w WP lepsza, ogólnie rzec biorac i mmo, że Rysio spiewa lepiej niż Vigo to jednak tamten śpiew pamietam bardziej. Może w kolejnej części muzyka bardziej będzie hobbitowa? :)
I tak myślę, że wszyscy mieli ogrmnne oczekiwania wobec Hobbita, sam Peter Jackson sprawił, że ta poprzeczka oczekiwań była bardzo, bardzo wysoko.

Anonymous - Sob 29 Gru, 2012 23:21

a ja zaraz ide spac - i znowu bede na biesiadzie krasnoludow :)
asiek - Nie 30 Gru, 2012 10:47

Deanariell napisał/a:

[...]Poza tym u nas jest zbyt kiepskie kino, żeby te efekty były naprawdę zauważalne - owszem, widać głębię obrazu, ale nic poza tym - żadnego wyciągania rąk w stronę ekranu, żeby dotknąć wyłaniające się z niego postacie lub zasłaniania się przed np. "lecącymi" w stronę widowni kamieniami. :roll: A tylko przy takich doznaniach oglądanie w 3D ma sens. Wieki temu miałam okazję oglądać pierwszy raz w życiu film w 3D w Eurodisneylandzie pod Paryżem - no tam, to wrażenie było! Jak z ekranu "wyskakiwały" meteoryty, to wszyscy wbijali się w fotele :wink: , a gdy pojawiło się takie milusie, puchate fantastyczne stworzonko, to mało kto na widowni opanował odruch wyciągnięcia ręki, żeby je pogłaskać. :mrgreen: Tutaj jestem niezmiennie rozczarowana, choć teoretycznie od tamtej pory technika zrobiła ogromne postępy, że powinno być zdecydowanie jeszcze lepiej - nie gorzej.

Nie wiem, pewnie w tych wielkich kinach, np. w Krakowie, ogląda się 3D zupełnie inaczej - koniecznie muszę to kiedyś sprawdzić, żeby mieć pełny obraz i móc wydawać obiektywne opinie. :-P

U nas jest z tym trochę lepiej, bo kiedy Gandalf wysłał motyla z misją ratunkową, to miałam wrażenie jakby motylek przycupnął mi na twarzy. :wink: No i w paru innych momentach rzeczywiście "czuło" się głębię obrazu. Fantastycznie prezentował się lot orłów, ptaki były w zasięgu ręki. :wink:
Już nie wspomnę o bliskim spotkaniu z dziewięcioma zębami Golluma, traumatyczne przeżycie. :obrzydzenie: :lol:

Anonymous - Nie 30 Gru, 2012 10:59

Bo to musi byc odpowiednie miejsce - za 3 razem mialam miejsce w 2 rzedzie i ten motylek rzeczywiscie smignal mi kolo ucha. Az lekko uskoczylam. Podobnie z koleczkiem z dymu - az machnelam reka (jako, ze nie lubie dymu idacego mi w twarz). Wzrok i odruch zadzialaly zanim synapsy zajarzyly, ze fo fikcja.

Ale rzeczywiscie chcialabym ogladnac Hobbita w IMAXie :)

Anonymous - Nie 30 Gru, 2012 11:04

W DD TVN był wywiad z Hobbitem, Martin powiedział dosłownie kilka słów po polskiemu, za to dziennikarka zadawała mu tak kretyńskie pytania, że wstyd na kółkach.
jak polscy widzowie kojarzą go z LA, to przecie on Watson jest... :roll:

http://dziendobry.tvn.pl/...west,71876.html tu rozmowa

Anonymous - Nie 30 Gru, 2012 11:15

Jak widac znajomi Wedzikowskiej nie ogladali Sherlocka. I jakby sie mnie zapytala - to pewnie tez byl odpowiedziala LA (chociaz w jednym szerego z Autostopem i Sherlockiem - ale LA to pierwsza mysl). Tam go ZAUWAZYLAM, potem byl "tym aktorem z la, ktory gral dublera", a dopiero potem Marinem Freemanem. Na koncu Martin Freeman zagral w Sherlocku i Hobbicie.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group