Fantastyka - Zmierzch, Nów i inne fazy ;)
trifle - Pon 02 Lut, 2009 18:01
S. Meyer jest niedorozwinięta emocjonalnie. Kto pisze takie książki?
| Cytat: | Złożywszy starannie arkusik, wsunęłam go do koperty i ją zakleiłam.
A potem, równie starannie, zapieczętowałam własne serce.
|
Zostało mi 50 stron, to już skończę, ale po prostu...
Kluczowe zdanie z biografii autorki z wikipedii:
| Cytat: | | Despite having very little writing experience, in a matter of three months she had transformed that vivid dream into a completed novel. |
Aż jestem ciekawa, czy to rzeczywiście kwestia tłumacza, bo język jest okropny. Język, styl, ciągle te same zwroty.
Nie pamiętam już, kto tu porównał ją z Rowling - ale tu nie ma żadnego porównania
spin_girl - Wto 03 Lut, 2009 10:31
| trifle napisał/a: | | S. Meyer jest niedorozwinięta emocjonalnie. Kto pisze takie książki? |
Ktoś pisze, a ktoś czyta. Na przykład ja.
Dobra, chyba sobie odpuszczę ten wątek
Aragonte - Wto 03 Lut, 2009 11:38
Spokojnie, spokojnie - spin_girl, nie bierz tych uwag do siebie, ręczę honorem, że nikt nie zamierza Cię obrazić. Ani Ciebie, ani nikogo innego nie określa fakt czytania (z przyjemnością) określonych książek Meyer to Meyer, a Ty to Ty. Dla mnie to zasadnicza różnica. Przecież to nie Twoja przyjaciółka od serca
A co do Meyer jako takiej - po angielsku nie dam rady, za kiepska jestem, a do polskiej wersji dopiero zajrzałam. Rzuciła mi się w oczy nadmierna - moim zdaniem - szczegółowość opisu. Prawdę mówiąc, guzik mnie obchodzi, co Bella miała na sobie w każdej scenie i wątpię jakoś, żeby miało to wielkie znaczenie dla akcji. No, ale przyjmijmy, że się czepiam
spin_girl - Wto 03 Lut, 2009 12:23
| Aragonte napisał/a: | | No, ale przyjmijmy, że się czepiam |
Trochę się czepiasz... Mogę śmiało powiedzieć, że to jest ostatni opis tego, co Bella ma na sobie. Potem dziewczyna wykazuje zaskakująco mało zainteresowania takimi przyziemnymi rzeczami, jak ciuchy. No ale ostatecznie zajmuje się podrywaniem wampira, a to dość absorbujące zajęcie | Aragonte napisał/a: | | Spokojnie, spokojnie - spin_girl, nie bierz tych uwag do siebie, |
nie biorę ich do siebie, ale trochę już wymiękam. Ton bywa jednak dość ostry a wydaje się, że zostałam sama do obrony serii, i to w dodatku niemrawej obrony.
Admete - Wto 03 Lut, 2009 14:41
Alez wcale nie ma potrzeby, żebyś broniła. Czytasz, bo chcesz Ja też różne rzeczy czytam, nie zawsze super mądre U mnie jest filtr na źle napisaną literaturę - nawet jeśli pomysł jest dobry, więc tego nie przeczytam. Nie da rady. Harry, Caitri i Agn na swój sposób lubią książkę. Mnie ona trochę bawi ( przynajmniej te kilkadziesiąt stron, które przeczytałam ) i niestety irytuje. Z racji zawodu czytam straszny bełkot i potem muszę się odtruwać czymś przyzwoitym.
Aragonte - Wto 03 Lut, 2009 15:34
Za Wikipedią:
Dead Until Dark is a vampire-mystery novel written by author Charlaine Harris. It was originally published in 2001 in paperback. It is the first book of the The Southern Vampire Mysteries, and focuses primarily on a young telepathic waitress from Bon Temps, Louisiana named Sookie Stackhouse, who begins a romantic entanglement with her vampire neighbor amongst a series of murders of young women in town.
Twilight is a young-adult vampire-romance novel written by author Stephenie Meyer. It was originally published in 2005 in hardback. It is the first book of the Twilight series, and introduces seventeen-year-old Isabella "Bella" Swan who moves from Phoenix, Arizona, to Forks, Washington, and finds her life in danger when she falls in love with a vampire, Edward Cullen. The novel is followed by New Moon, Eclipse and Breaking Dawn.
Ale jakoś wątpię, by bogobojna mormonka czytała Harris
spin_girl - Wto 03 Lut, 2009 15:38
A czy Harris czytała mormonkę?
Aragonte - Wto 03 Lut, 2009 15:39
| spin_girl napisał/a: | A czy Harris czytała mormonkę? |
A to już akurat bez znaczenia dla wtórności ujęcia, bo opublikowała swoją powieść cztery lata wcześniej
spin_girl - Wto 03 Lut, 2009 15:50
| Aragonte napisał/a: | | spin_girl napisał/a: | A czy Harris czytała mormonkę? |
A to już akurat bez znaczenia dla wtórności ujęcia, bo opublikowała swoją powieść cztery lata wcześniej |
Tak, pod tym kątem oczywiście. Ale jeśli czytała i nie pozwała Meyer do sądu to jej się dziwię.
Aragonte - Wto 03 Lut, 2009 15:52
Nie wiem, czy o takie rzeczy się pozywa do sądu. O wtórność fabuły - tak, ale o zbieżność ujęcia takich kategorii jak wampiry? No nie wiem
Ale piszę to, nie znając Harris (czytałam tylko jakieś jej opowiadanie) i znając Meyer z drugiej ręki, więc mogę się mylić
Agn - Wto 03 Lut, 2009 16:00
U Harris wampiry nie są aż takimi superbohaterami. I więcej tam sku... erm... złych panów. Ale mogę się mylić, czytałam to sto lat temu i ledwo pamiętam, a teraz oglądam serial na podstawie tej serii (TB, wspominałam zresztą o książce przy okazji serialu) i przysłania mi resztki zapamiętane z książki.
trifle - Wto 03 Lut, 2009 16:23
| spin_girl napisał/a: | | trifle napisał/a: | | S. Meyer jest niedorozwinięta emocjonalnie. Kto pisze takie książki? |
Ktoś pisze, a ktoś czyta. Na przykład ja.
Dobra, chyba sobie odpuszczę ten wątek |
Ale ja też przeczytałam. Od początku do końca
Ton ostry u mnie przez studia i głupią poprawkę bo w sumie bez sensu się tak czepiać - "durne jak but, kto to czyta, ale czytam" Co innego krytyka tudzież wyśmiewanie
maniutka - Wto 03 Lut, 2009 17:42
| spin_girl napisał/a: | | Ton bywa jednak dość ostry a wydaje się, że zostałam sama do obrony serii, i to w dodatku niemrawej obrony. |
Spin mogę z obą bronić serii. Mimo wszystko mi sę tam podoba i kurcze, wciągneła tak, że nie mając swojej książki słycham angielskiego audiobooka i czasami nie mogę opanować uśmiechu na twarzy, gdy Ed i Bella rozmawiają (ten uśmiech sarkastyczny )
Harry_the_Cat - Wto 03 Lut, 2009 19:48
Nie no, ja to też przeczytałam z zapartym tchem. I mam nawet wydanie angielskie i polskie pierwszego tomu. Potem przeczytałam jeszcze "Host" (pol. "Intruz"). Malmik też utonęła w Zmierzchu.
Agn - Wto 03 Lut, 2009 21:06
Kheh, też przeczytałam Intruza. I miałam mniej obiekcji niż do serii Zmierzch.
Harry_the_Cat - Wto 03 Lut, 2009 21:17
Ja to czytałam po anglicku, więc całkiem nieźle się czytało
Agn - Wto 03 Lut, 2009 21:43
Tzn. też wymiękałam w niektórych momentach. Wątki miłosne to wciąż jej słaby punkt. Narracja pierwszoosobowa posłała czytelnika do zamkniętej jaskini na jakieś 400 stron i nie wiadomo było, co jest na zewnątrz. Poza tym nie wiedziałam w końcu, czy była wojna czy jej nie było, bo za wiejskie Chiny nie mogłam tego zrozumieć. Poza tym rozwalały mnie nazwy planet (tęskniłam wtedy za Frankiem Herbertem) i nazwy leków - co ona szabrowała? Szpital czy magazyn Avonu? Ale bardzo spodobało mi się jej spojrzenie na człowieka jako istotę ludzką. Nic odkrywczego, ale niezłe to było.
Harry_the_Cat - Wto 03 Lut, 2009 22:52
Stephen King o Rowling i Meyer:
"Both Rowling and Meyer, they’re speaking directly to young people. ... The real difference is that Jo Rowling is a terrific writer and Stephenie Meyer can’t write worth a darn. She’s not very good."
trifle - Wto 03 Lut, 2009 23:10
| Harry_the_Cat napisał/a: | | can’t write worth a darn. |
Co to znaczy?
Aragonte - Wto 03 Lut, 2009 23:14
| trifle napisał/a: | | Harry_the_Cat napisał/a: | | can’t write worth a darn. |
Co to znaczy? |
Też tego nie zrozumiałam...
Harry_the_Cat - Wto 03 Lut, 2009 23:26
Ze nie umie pisać za grosz
trifle - Wto 03 Lut, 2009 23:30
Aaaaa No to racja Więc czemu to czytamy, w paszczę testrala...?
Właśnie się zastanawiam, czy nie zacząć drugiego tomu...
Harry_the_Cat - Wto 03 Lut, 2009 23:32
Jak Cię korci, to zacznij! w razie czego możesz porzucić w trakcie. Ja przeczytałam 1-3 ale Breaking Dawn to już przekartkowałam...
Aragonte - Wto 03 Lut, 2009 23:32
Bo pewnie Meyer odpowiada jednak na jakieś głęboko ukryte babskie potrzeby (z racji których czasem ja np. sięgam po harlekina lub SOLL Sandemo)
trifle - Śro 04 Lut, 2009 01:22
Iiiiiiiiiiii........ wymiękłam Zaczęłam czytać "Księżyc w nowiu", ale pierwszych 12 (wordowych) stron, gdzie Bella kapysi, jak to nie chce urodzin, prezentów i prycha na wszystkich wkoło, ale "mimowolnie" zachwyca się jaki Edward jest piękny - chwatit!
|
|
|