To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fantastyka - Deathly Hallows - to dopiero początek!

Admete - Sob 16 Lip, 2011 10:53

To ja - Severus Snape :mrgreen: Ja już się nie mogę doczekac. Riella na 100% w poniedziałek?
Aragonte - Sob 16 Lip, 2011 11:12

Ja się tak nie bawię - przypisali mnie do Draco :-P

Link do artykułu o grających Freda i George'a:
http://film.onet.pl/wiado...,wiadomosc.html

Pewnie w najbliższym czasie będzie dużo takowych artykułów :wink:

I link do oficjalnej onetowej recenzji:
http://film.onet.pl/recen...,wiadomosc.html

I dla tych, którzy lubią liczby :wink:
http://www.plejada.pl/2,5...ra,artykul.html

Deanariell - Sob 16 Lip, 2011 11:18

Admete napisał/a:
Riella na 100% w poniedziałek?

Na 200% :mrgreen: :wink:

Aragonte - Sob 16 Lip, 2011 15:16

Ktoś rozpoznaje Neville'a z I części w tym oto? :mrgreen:
http://m.onet.pl/_m/9f755...ebcb0f,14,1.jpg

- Sob 16 Lip, 2011 15:45

Aragonte napisał/a:
Ktoś rozpoznaje Neville'a z I części w tym oto? :mrgreen:
Obrazek

gdzieś słyszałam wywiad z aktorem, który gra Neville'a. opowiadał, że bał się, że go zmienią w ostatnich filmach bo bardzo wyrósł, wyszczuplał i zrobił się taki "nie-neville-owaty" :wink: mówił jeszcze, że musiał nosić kostium, który dodawał mu kilku kilogramów by wyglądał na tęższego :-P tak sobie teraz myślę, że i tak chyba nie pobił Julie Walters i jej kostiumu "mamuśki" :mrgreen:

aha i mnie przypadł Ron (co mi się szalenie podoba ponieważ jest to jedna z moich ulubionych postaci :-D )

trifle - Sob 16 Lip, 2011 17:53

Ja też wczoraj byłam na ostatniej części.
SPOILERY!
Nie jestem zachwycona :mysle: Przede wszystkim dubbing to absolutne, straszne zło, ale u mnie w mieście innej wersji nie ma. Okulary do 3D też są strasznie niewygodne i właściwie cały czas widziałam lekko niewyraźnie (ale może to tak ma być ;) ).
Trochę za dużo efektów specjalnych. Film jest bardzo ciemny i głośny. No i dla mnie było parę dłużyzn, ckliwych scen, które bym mocno skróciła albo w ogóle wyrzuciła.
Tyle marudzenia.

Efekty specjalne są OBŁĘDNE. Zwalają z nóg i zapierają dech w piersiach zwłaszcza w połączeniu z genialną muzyką (jest jeden taki motyw, który naprawdę kosmiczne ciarki wywołuje). Czapki z głów przed specami od efektów :thud:
Scena z McGonagall ożywiającą kamienne wojsko - fantastyczna .Całe przygotowania do ostatniej bitwy :oklaski:
Chętnie obejrzałabym jeszcze raz, w normalnej wersji, z napisami (dubbing okropny, zepsuł mi co najmniej w połowie całe oglądanie, fuch :roll: ), na pewno bardziej by mi się podobało.

Aragonte - Sob 16 Lip, 2011 17:59

Żeby było jasne - nie oglądałam wersji z dubbingiem, zawsze wybieram tę z napisami (na szczęście w W-wie mam taki wybór).
Dubbing to zuo.

Motyw muzyczny, który nie chce mi wyjść z głowy, to Statues, właśnie ze sceny z McGonagall i z przygotowaniami do bitwy:
http://www.youtube.com/watch?v=jTp7VeeHcZU

Gunia - Sob 16 Lip, 2011 18:33

A ja jestem Dumbledorem. :lol:
Calipso napisał/a:
Gunia napisał/a:
Billa było o wiele za mało

Widac tym razem Tobie to za bardzo nie przeszkadza :wink: Szkoda ze tym razem nie mozesz przyjechac do Wroclawia :(

No szkoda. :( A nie mogło mi za bardzo przeszkadzać, bo po swojej prawicy miałam strasznego zazdrośnika. ;) Ale jak tylko Bill pojawił się na ekranie, to z całej siły złapałam za rękę przyjaciółkę, a ona tylko do mnie "Wiem, co masz na myśli"... :lol: I przez całą scenę obie siedziałyśmy tak -> :slina: .
Tak mi się jeszcze przypomniało, że w pewnym momencie tłumacz się popisał - Hermiona zabroniła Harry'emu zamiast "oddać się w ręce Voldemorta" to "oddać się Voldemortowi" - całe kino powaga, skupienie, a my dwie w dziki śmiech. :lol:
Anaru napisał/a:
Mam ochotę obejrzeć wreszcie wszystkie części po kolei :mysle:

Ja też, choćby po to, by się przyjrzeć przemianom Hogwartu. ;)

Anonymous - Sob 16 Lip, 2011 18:36

u mnie grają do 28, co jest zacne, bo od 25 mam mieć pierwsze zmiany, więc zdążę na seans. Ale kurczę kusi mnie. Zastanawiam sie, czy jak mi kasa wpadnie się z roboty nie zwolnię, na film. W sumie już widzę minę mojego kierownika :P


Ale przypomniałyście mi, ze mam zerknąć na muzykę part. II

trifle - Sob 16 Lip, 2011 18:40

Aragonte napisał/a:
Żeby było jasne - nie oglądałam wersji z dubbingiem, zawsze wybieram tę z napisami (na szczęście w W-wie mam taki wybór).
Dubbing to zuo.


Wiem, wiem, domyśliłam się, we Wrocławiu też jest wybór, ale cóż, nie było jak. A pamiętam jak przy pierwszej części 7. pytałam brata, który był w kinie w Bc właśnie, czy mają napisy czy dubbing. Odpisał: "Tylko dubbing. Nie idź." ;) Coś w tym jest.

Anonymous - Sob 16 Lip, 2011 18:46

Ten dubbing mnie powstrzymał przed pójściem wczoraj i dziś.... popytam w robocie, czy ktoś się wybiera. Nie mam w najblizszej okolicy potteromaniaków...
Aragonte - Sob 16 Lip, 2011 18:48

Na dubbing nie idź - masz do wyboru wersję z napisami?
Anonymous - Sob 16 Lip, 2011 18:56

W tych Piździchowicach? Co Ty... ale zaraz zadzwonię i zapytam.
Bo do Rzeszy nie chce mi się jechać... chyba, ze Palikota odwiedzę... :mysle:

Admete - Sob 16 Lip, 2011 23:18

U nas na szczęście jest seans wieczorny z napisami i na taki idziemy. Trifle masz te same zastrzezenia do 3D, które i ja mam. Wszystko jest za ciemne i zbyt rozmazane. Poczekam na wydanie dvd i kupię sobie całą 7 część. Fajnie by było obejrzeć kolejno wszystkie filmowe części w dobrej jakości.
Calipso - Nie 17 Lip, 2011 00:28

Gunia napisał/a:
A ja jestem Dumbledorem.

A ja Hermiona :rotfl: :rotfl:

zuza - Nie 17 Lip, 2011 00:30

Deanariell napisał/a:
http://www.ryjbuk.pl/potteroskop-256930
Wiedziałam. :wink: Pomyluna - to ja, wypisz, wymaluj. :mrgreen: :lol:



Och, a ja jestem Severusem :serduszkate:

Deanariell - Pon 18 Lip, 2011 09:49

http://www.ryjbuk.pl/vold...go-warta-258004
:rotfl:
http://www.ryjbuk.pl/dirty-harry-potter-257786

- Pon 18 Lip, 2011 19:24

tak się "nakręciłam" czytając ten wątek, że idę dzisiaj wieczorem do kina (z napisami 3D bo oczywiście 2D z napisami nie ma :-| ) a miałam iść dopiero w przyszłym tygodniu... teraz tylko pozostaje kwestia, czy się rozczaruję, czy nie, bo spodziewam się wiele... :mysle:
Admete - Pon 18 Lip, 2011 22:43

Nam się podobało :) Co prawda 3D nadal mam...w głębokim poważaniu ;) , ale sam film utrzymał poziom. Najlepszy dziś komentarz Rielli - o coś się posypało, łupież Voldemorta ;) Domyślicie się chyba, o który moment w filmie chodziło ;)
Miałaś Aragonte rację - Minerwa rozkazująca posągom bronić Hogwartu - miodzio. Na premiera ją ;) Mogę głosowac już dziś. Bardzo mi się podobała sekwencja wspomnień Severusa. Były odpowiednio skondensowane i Rickman wypadł wyjątkowo przekonywująco.
Jakoś tak trochę dziwnie - koniec Pottera...najpierw powieści, teraz film. Człowiek się przyzwyczaił. Nie sądzę, żebym się załapała na kolejne tego typu zabawy. Już "Zmierzch" to nie była moja bajka. Cóż - póki życia, póty nadziei ;)

Aragonte - Pon 18 Lip, 2011 22:59

Ufff - obawiałam się, że zareklamowałam film za bardzo i będziecie rozczarowane :wink:

No to głosujemy na Minerwę McGonagall, Admete :mrgreen:

I tak sobie pomyślałam dzisiaj a propos ostatniej sekwencji, że to szkoda, że nie zatrudnili tam dorosłych aktorów pasujących do odtwórców głównych ról - chyba wypadłoby to lepiej :mysle:

Admete - Pon 18 Lip, 2011 23:03

Też tak myślę, że może lepiej by było, gdyby zmienili aktorów, ale z drugiej strony za 19 lat to pewnie aż tak bardzo by się znów tak strasznie nie zestarzeli. Ginny wypadła najlepiej - ta aktorka wygląda poważnie. Daniel Radcliffe też nie wypadł źle. Fajne były te ich dzieci - pasowały.
McGonagall powinna startować w wyborach ;)
Nie mogłąm sobie przypomnieć w trakcie seansu, skąd znam aktorkę grającą Helenę Raveclaw. A to przecież Kelly Macdonald, którą widziałam w State of play ( serial angielski, nie film amerykański ), a potem w Boardwalk Empire.

Aragonte - Wto 19 Lip, 2011 00:05

O, Admete, jaki ładny avek z McGonagall :D
Usiłowałam sama jakiś stworzyć po seansie ostatniego Pottera, ale nie wychodziło mi, więc dałam sobie spokój.
Kiedyś sobie Twój pożyczę :wink:

No, w sumie to ładny Nevillowy avek też mogłabym założyć zamiast obecnego - moim zdaniem to niesamowite, jak ta postać pięknie się rozwinęła od pierwszej części :D I tak sobie myśle, że Neville miał pod pewnymi względami bardziej pod górkę niż Harry :-|

- Wto 19 Lip, 2011 01:14

właśnie wróciłam. tak na szybko i na świeżo: ogólnie fajny ale jakieś rewelacji nie było. (BĘDĄ SPOJLERY!!)
genialny Fiennes! w poprzednich częściach był takim wyrachowanym mordercą, a tutaj niesamowicie zagrał szaleńca, któremu grunt pali się pod nogami. po prostu świetny!;
scena śmierci Snape'a- zupełnie inaczej ją sobie wyobrażałam, ale w filmie była jeszcze lepsza;
wspomnienia Snape'a też bardzo fajnie zrobili- tym, którzy książki nie czytali pewnie bardzo pomogła w zrozumieniu całości;
podobała mi się sekwencja scen zaraz po zniszczeniu diademu jak Ron, Hermiona i Harry biegli przez zamek do przechowali łodzi (czy co to tam było)- pokazano wtedy, że to nie była zabawa, tylko prawdziwa wojna (fakt, iż właśnie wtedy leciał mój ulubiony motyw muzyczny z tego filmu także działał na korzyść :wink: );
lepsza finałowa walka Harry'ego z Voldemortem niż w książce; jej połączenie z walką innych postaci ze swoimi przeciwnikami- też fajnie wyszła
pozytywnie odebrałam Ron'a a w zasadzie Ruperta Grinta- przez obie części (Insygnia I i II) miał do zagrania całą paletę różnych emocji i naprawdę zrobił to bardzo dobrze- scena przy zwłokach Freda, po prostu "wow" :shock:
aha i Harry z rodzicami, Syriuszem i Remusem w zakazanym lesie- pamiętam, że jak czytałam książkę, to w tej scenie wyobraziłam sobie Harry'ego znowu jako 11letniego chłopca, który pytał się czy będzie bolało- płakałam wtedy strasznie; w filmie te emocje udało im się odtworzyć- naprawdę musiałam powstrzymywać łzy;
powinnam tu jeszcze dopisać efekty specjalne, ale to właśnie one popsuły moją ocenę tego filmu- było ich zwyczajnie za dużo!! na dobrą sprawę, scen, gdzie liczyli się aktorzy i ich gra było niewiele- wszędzie było tyle efektów, że aktorzy się wśród nich gubili. film stracił przez to swój urok, zgubiono gdzieś po drodze te magię, która te filmy (i książki) charakteryzowała... :(

trochę mi się rozpisało, ale już kończę :wink:
mam tylko jedno pytanie: PO KIEGO GRZYBA ZROBILI TEN FILM W 3D??!!

asiek - Wto 19 Lip, 2011 08:47

Oj, kusicie, kusicie. :wink: Chyba wybiorę się do kina, choć w ostatnich latach nie przepadam za tą instytucją /zapach popcornu zwala z nóg :obrzydzenie: /.
Tęsknię za kinami, gdzie nie było żarcia na potęgę....ehhhh... :roll:

Admete napisał/a:
Nie mogłąm sobie przypomnieć w trakcie seansu, skąd znam aktorkę grającą Helenę Raveclaw. A to przecież Kelly Macdonald, którą widziałam w State of play ( serial angielski, nie film amerykański ), a potem w Boardwalk Empire.

Ostatnio widziałam tę aktorkę w Tristram Shabdy: Wielka ściema /wiele w tym filmie typowego dla Anglików humoru :lol: / ... Pamiętam ją też z Gosford Park.


Ps. Aragonte, kto zagościł na Twoim avku ? :mysle:

Admete - Wto 19 Lip, 2011 09:23

Na avku Aragonte jest pewien krasnolud z Hobbita ;) Asiek zajrzyj do wątku hobbickiego ;)
Aś cały problem polega na tym, że ostatnią część postanowiono zrobić w 3D. I to podstawowy błąd. W 3D umykają szczegóły, gra aktorów. Bardzo lubię Ruperta Grinta. Mam nadzieję, że rozwinie się aktorsko i jeszcze pokaże na co go stać.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group