Literatura - Proza i poezja - Najgłupsze książki, jakie wpadły wam w ręce
Agn - Pon 03 Paź, 2011 15:44
No właśnie ja też, Loano, usiłuję dociec, co to za arcydzieUo. Wolałabym wiedzieć na przyszłość, czego unikać, a tu lipa...
BeeMeR - Śro 05 Paź, 2011 12:02
Cudnie grafomański tekst, soczyste komentarze - cudnie się obśmiałam
Akaterine - Pią 24 Sie, 2012 18:08
Nie wiedziałam, do którego tematu to wrzucić, ale pomyślałam, że jeżeli komukolwiek w ręce wpadnie któraś z tych książek, to wrażeniami podzieli się w tym temacie .
Pornobiznes literacki
Admete - Pią 24 Sie, 2012 20:16
Ludzie to juz naprawdę nie wiedzą, co zrobić, żeby łatwo zarobić
Agn - Pią 24 Sie, 2012 23:15
No nie... co tym niewyżytym pisarzynom zrobiły klasyki?
Aragonte - Sob 25 Sie, 2012 00:49
Szkoda, że tego nie można po prostu zakazać
Agn - Sob 25 Sie, 2012 07:20
Ja to bym - przepraszam, jeśli urażę czyjeś poczucie estetyki, delikatności i takich tam - przed napisaniem takiej książki jako agent kazała się pisarzynie umówić na solidną rozbieraną randkę, a dopiero potem spytała, czy ciągle ma ochotę na współudział w takim czymś. Często bowiem mam wrażenie, że pisarzyny i pisarzynki, które się biorą za "pisanie" tego typu rzeczy mają istotny brak we własnym życiu osobistym, a wyżyć się gdzieś przecież trzeba. Problem w tym, że ja mogę należeć do potencjalnych odbiorców i nadziać się na ich wypociny. Że nie wspomnę, że skoro już ścięto drzewa i przerobiono je na papier, to wypadałoby wydać na nim coś naprawdę dobrego, a nie byle szajs.
Aragonte - Sob 25 Sie, 2012 10:31
Agn, dla mnie nie to jest najgorsze, że ludzie takie cuda piszą (w sumie to mało mnie obchodzą czyjeś ff-y z pornograficznymi wstawkami, póki pozostają na czyimś komputerze). Problem jest w tym, że ktoś chce to wydawać i kosić kasę na czymś tak, moim zdaniem, żenującym Zdaję sobie sprawę, że seks się sprzedawał i będzie sprzedawał, ale czemu, do czorta, żerować na książkach Austen i innych? Nawet Meyer, mimo że jej dzieł nie lubię, mi szkoda, bo przerobienie jej książek na pornograficzny fanfik to też coś paskudnego
Niech sobie piszą własne "dzieua". Cóż, łatwiej jest jednak sięgnąć po coś gotowego, z obmyśloną akcją i zarysowanymi sylwetkami bohaterów, a Austen nie może się już bronić.
Admete - Sob 25 Sie, 2012 11:04
No właśnie - spadkobiercy tez już nie moga bronic. Jednak co innego swoboda wydawania dzieł jako takich, a co innego ich przerabianie w taki sposób. To akurat powinno zostać zakazane.
Aragonte - Sob 25 Sie, 2012 13:11
Jestem za
Chętnie bym taką kampanię rozpoczęła, bo brzydzi mnie taki proceder
I nie chodzi o pruderię, bo nie mam nic przeciwko literaturze, powiedzmy, dla dorosłych, ale niech sobie piszą własne książki, a nie kradną cudzą markę
Tak samo budzą mój bunt np. slashy osadzone w świecie LOTR, ale tego to przynajmniej nikt nie może wydawać Na razie
Admete - Sob 25 Sie, 2012 15:45
No własnie - na razie...Nie chciałabym, żeby kiedykolwiek ktoś na tym zarabiał.
Akaterine - Sob 25 Sie, 2012 16:46
Będą mogli zarabiać za około 30 lat.
Agn - Sob 25 Sie, 2012 19:47
A czy nie można jakoś odnowić kwestii praw autorskich? Czy to bez względu na wszystko 100 lat mija i sajonara?
Akaterine - Sob 25 Sie, 2012 20:14
70 lat. Mnie jeszcze kilka miesięcy temu uczono, że okres ochrony autorskich praw majątkowych mija i koniec, ale możliwe, że w przypadku Tolkiena jest to bardziej skomplikowane, bo dochodzą prawa do filmów, rzeczy wydane przez Christophera Tolkiena, zastrzeżone używanie pewnych nazw itp.
Aragonte - Sob 25 Sie, 2012 20:29
No, może to być bardziej skomplikowane. Spuścizny Tolkiena pilnuje fundacja Tolkien Estate, a jeśli chodzi o filmy, to podaję za Wiki: "Prawa do wersji filmowych Władcy Pierścieni oraz Hobbita zostały sprzedane przez samego Tolkiena i obecnie są w posiadaniu Tolkien Enterprises, własności Saul Zaentz Company, która kontroluje także produkcję gier związanych z Śródziemiem".
nicol81 - Nie 26 Sie, 2012 21:18
Czy prawa autorskie do 70 lat po śmierci to nie i tak szmat czasu? Po co to jeszcze przedłużać?
Agn - Nie 26 Sie, 2012 22:04
Nicol, chodzi np. o to, żeby nie doprowadzać fanów do rzygu LOTR wersją porno. Byłoby miło, żeby niektóre dzieła były permanentnie chronione przez robieniem z nim co się komu żywnie podoba.
Aragonte - Nie 26 Sie, 2012 23:10
| nicol81 napisał/a: | Czy prawa autorskie do 70 lat po śmierci to nie i tak szmat czasu? Po co to jeszcze przedłużać? |
Jest chyba różnica pomiędzy pisaniem dalszego ciągu, który jakoś - lepiej lub gorzej - wpasowuje się w styl dzieła i intencje autora, a zatarganiem wszystkich bohaterów do wyra albo uczynienie z nich wyżeraczy mózgów, co ostatnio zrobiło się popularne?
Ja w każdym razie ją widzę
Nie podoba mi się takie bezczelne żerowanie na cudzych pomysłach. Zombie, pornografia... dokąd zmierza ten tramwaj? Ja w każdym razie wysiadam
Akaterine - Nie 26 Sie, 2012 23:24
Dla mnie to są dwie odrębne kwestie. Zgadzam się z nicol, że 70 lat ochrony majątkowych praw autorskich to zbyt długo, ale nawet po ich upływie dzieła powinny być jakoś chronione - skoro nikt nie może skopiować Austen i opublikować pod własnym nazwiskiem, to też nie powinien brać Austen i dopisywać sobie do tego jakichś głupot. W sumie to jest w pewien sposób plagiat - w końcu "kradnie" się bohaterów, ich charakter, ich otoczenie, wszystko co zostało stworzone przez autora.
Ale to też jest problematyczna kwestia, bo co z kontynuacjami, nawet dobrze napisanymi?
Aragonte - Nie 26 Sie, 2012 23:59
Ja bym widziała w taki sposób, że dzieło powinno być traktowane jako pewna integralna całość, w którą nie można ingerować. Można napisać sobie coś wzorowane na gotowym utworze, jeśli prawa wygasły, można dopisać ciąg dalszy, ale nie można wykorzystywać fragmentów cudzej prozy do stworzenia czegoś, co jest całkowicie sprzeczne z założeniami twórcy. Dziennik Bridget Jones nawiązuje do DiU, ale nie budzi przecież takich protestów.
To rzecz jasna tylko gdybologia czy też pobożne życzenia
Admete - Pon 27 Sie, 2012 06:42
Mnie też chodzi o cos takiego, o czym pisze Aragonte.
Alicja - Pon 27 Sie, 2012 18:13
próbuję wyobrazić sobie Potop w wersji porno. Koszmar przeplatany Szwedami
milenaj - Pon 27 Sie, 2012 18:18
Alicjo, nie poddawaj pomysłów jakiemuś szalonemu pisarzynie.
Alicja - Pon 27 Sie, 2012 18:19
racja, nie pomyślałam
Akaterine - Pon 27 Sie, 2012 19:31
Za to do "Pana Tadeusza" raczej nikt zabierać się nie będzie . Nie dość, że jest już konkurencja, to jeszcze ten 13-zgłoskowiec .
|
|
|