Ekranizacje - Opactwo Northanger Northanger Abbey (2007)
kalina - Pią 21 Gru, 2007 19:49
Dzięki. To czekam na to co odpiszą trifle. A może zalać ich mailami z pytaniami coby przyspieszyć ? Może wtedy zamiast w ofercie będzie szybciej w sklepie?
trifle - Pią 21 Gru, 2007 19:52
Jeśli w ogóle cokolwiek odpiszą
Caitriona - Pią 21 Gru, 2007 22:45
Znalazłam jeszcze w "Ofercie" "Żony i córki", "Panią Bovary" (BBC), nowe "Perswazje", "Opactwo Northanger", "Mansfield Park", "Sagę rodu Forsyte'ów". Kurczę jak oni by to wydali poszłabym z torbami, ale szczęśliwa!
edit: ja również wysłałam maila z prosbą o wytłumaczenie okreslenia 'oferty', zobaczymy czy odpiszą.
Harry_the_Cat - Sob 22 Gru, 2007 13:28
Może badają rynek?
Admete - Sob 22 Gru, 2007 13:56
O mój Boże! Oryginalne N&S mam, ale Żony i córki zraz bym nabyła Myslę, że oni zaczna takie rzeczy sprzedawać, bo wyczuli, że jest to pewna nisza rynkowa, na której można coś zarobić. Zaczęli wydawać też Bollywood - dla zainteresowanych - zapowiedzi:
http://www.epelpol.pl/ofe...,bollywood.html
Zauwazyłam tez różne wersje JE, Wichrowych wzgórz, Panią Bovary i Tess Polańskiego.
http://www.epelpol.pl/ofe.../10,dramat.html
Harry_the_Cat - Sob 22 Gru, 2007 14:24
Ciekawe, czy jesli by naprawdę to sprzedawali, to byłyy to wersje oryginalne, czy zaadaptowane na nasz rynek...
Anonymous - Sob 22 Gru, 2007 14:47
| Harry_the_Cat napisał/a: | | Ciekawe, czy jesli by naprawdę to sprzedawali, to byłyy to wersje oryginalne, czy zaadaptowane na nasz rynek... |
a co miałąby oznaczać ta druga wersja?
Harry_the_Cat - Sob 22 Gru, 2007 14:52
no napisy
... i ewentualnie wycięcie dodatkow... co, zdaje się, jest częstą praktyką przy wydawaniu DVD w Polsce... vide: "Dear Frankie"...
Maryann - Sob 22 Gru, 2007 16:34
| Harry_the_Cat napisał/a: | | Może badają rynek? |
Oby z lepszym skutkiem niż swego czasu UPC "w temacie" BBC PRIME...
Caitriona - Sob 22 Gru, 2007 16:47
Ja chyba nawet wolałabym napisy niż dodatki... Ale nawet bez opisów to "N&S" bym kupiła na 100%.
Harry_the_Cat - Sob 22 Gru, 2007 17:56
Ja chyba bym się jakoś powstrzymała....
Gosia - Sob 22 Gru, 2007 17:59
No tak, jak ma sie iles egzemplarzy
Matylda - Wto 25 Gru, 2007 00:19
| Alison napisał/a: | To jest tak przemiły w odbiorze film, że można do niego wracać jak do ulubionej potrawy. Nie ważne jak często, zawsze tak samo fajnie smakuje |
Podpisuję sie pod tym dwiema rencami
Henry może nie najprzystojniejszy ale i tak mogłabym sie tarzać u jego stóp jeśli by oczywiście tylko jakąś uwagę na mnie zwrócił
Cudowny mężczyzna z którym można śmiało iść przez życie
A tak swoję droga biedna ta Jane A całe życie biedactwo musiał prześladować ten brak posagu i wielodzietna rodzina. Myślę , że realizowała własne marzenia o dobrym zamążpójściu właśnie w swoich powieściach . Jej bohaterki miały więcej szczęścia niż ona sama . Biedactwo
Matylda - Wto 25 Gru, 2007 11:18
Zakochałam się
Gdzie ci mężczyźni....???
A tak swoją drogą to aktorka grająca Kasię jest bliska mojemu wyobrażeniu Eluni z Dumy
Czemu reżyserzy nie myślą przy obsadzie aktorów
Ładna dziewucha
Alison - Wto 25 Gru, 2007 13:56
| Matylda napisał/a: | Zakochałam się
Gdzie ci mężczyźni....???
A tak swoją drogą to aktorka grająca Kasię jest bliska mojemu wyobrażeniu Eluni z Dumy
Czemu reżyserzy nie myślą przy obsadzie aktorów
Ładna dziewucha |
Dziewuszka ładna, ale za trzpiotowata na Elizabeth. Wiem, że jej nie cierpisz, ale Jennifer jest jedyna słuszna i cześć
trifle - Wto 25 Gru, 2007 14:24
Z wyglądu to może i by się nadawała, ale za... trzpiotowata to chyba rzeczywiście dobrze określenie
Matylda - Wto 25 Gru, 2007 17:11
| trifle napisał/a: | Z wyglądu to może i by się nadawała, ale za... trzpiotowata to chyba rzeczywiście dobrze określenie |
Ale Elunię zagrałaby inaczej. W końcu nie grała siebie samej ale jakaś postać
trifle - Wto 25 Gru, 2007 19:02
A może? Ale teraz to i tak już po ptakach. Chyba nie obsadziliby jednej aktorki w rolach dwóch osób w ekranizacjach powieści jednej autorki.
nicol81 - Wto 25 Gru, 2007 20:01
Czemu nie? Ta sama aktorka grała Eleonorę z RiR oraz Charlottę z DiU z 1980 roku. Trzpiotowata była jako Kasia, jako Elżunia mogłaby zagrać inaczje, jeśli jest dobrą aktorką.
trifle - Wto 25 Gru, 2007 21:12
Ja np nie wyobrażam sobie, żeby Jennifer E. zagrała kogoś innego z powieści Austen, np Annę z Perswazji. Może się ograniczam, nie wiem
fanturia - Wto 25 Gru, 2007 22:00
Anna Elliot nie była ani zbyt ładna, ani tym bardziej oryginalna - zwykła szara myszka. Jennifer taka nie jest. Chociaż przy aktualnych mozliwościach charakteryzatorów.... Za to bez problemu widziałabym ją jako Mariannę.
trifle - Wto 25 Gru, 2007 22:05
Jennifer E.? Jako Mariannę? Never! Ja już bardziej jako Eleonorę z tych dwóch sióstr A wracając do Felicity Jones - jest idealną Kasią Morland i tymże należy się cieszyć
Maryann - Wto 25 Gru, 2007 22:10
| trifle napisał/a: | Jennifer E.? Jako Mariannę? Never! |
Jennifer wygląda jak okaz zdrowia (dokładnie tak, jak Elżbieta) i chyba nikt by nie uwierzył, że po jednym spacerze dostała zapalenia płuc...
fanturia - Wto 25 Gru, 2007 22:14
| trifle napisał/a: | Jennifer E.? Jako Mariannę? Never! |
Zamień czarne kędziory na złote loczki. Będzie łatwiej
| Maryann napisał/a: | | Jennifer wygląda jak okaz zdrowia (dokładnie tak, jak Elżbieta) i chyba nikt by nie uwierzył, że po jednym spacerze dostała zapalenia płuc... |
Dobry makijaż działa cuda
Harry_the_Cat - Wto 25 Gru, 2007 22:16
Nie ten wiek. Przy całej sympatii dla Jennifer E - wiek to ona trochę nie ten...
|
|
|