To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Zemsta najlepiej smakuje na zimno i z dobrą dramą x 22

Trzykrotka - Wto 15 Paź, 2024 10:02

Kochana, to żelazna zasada- najlepiej się bijesz z nożem wbitym w plecy, przestrzelonym barkiem, złamaną ręką. Każdy hiroł ci to powie :mrgreen:
BeeMeR - Wto 15 Paź, 2024 10:14

A najbardziej się smutkujesz jak usłyszysz o zaręczynach panny :wink:
Teraz się panna szkoli świerszczykami i niezbyt jest zachwycona :wink:

Trzykrotka - Śro 16 Paź, 2024 06:40

Ten narzeczony taki trochę ciapowaty... Wybrała go chyba po to żeby mieć się kim opiekować, słowo daję..

Fajerwerki trochę nie pochopne, co? To znaczy dużo się dzieje katastrof, ale między głównymi powolutku sprawy idą.
To nic, dobra drama na wieczory w domu. Pan mi się bardzo podoba. Pani jest piękna.

BeeMeR - Śro 16 Paź, 2024 13:34

Trzykrotka napisał/a:
Ten narzeczony taki trochę ciapowaty... Wybrała go chyba po to żeby mieć się kim opiekować, słowo daję..
Tak, plus ona działa cały czas od uwolnienia ze wsi na zasadzie: "na złość mamie odmrożę sobie uszy" - no a że matka też nie ma ochoty jej niczego tłumaczyć, woli karać w nadziei, że córka zrozumie wszystko sama i będzie posłuszna to nie ma opcji żeby się szybko dogadały. Ona jest młodziutka, niedojrzała, lubi użalać się nad sobą, jaka to ona biedna i nikt jej nie chciał ani nie edukował i trochę teraz zachowuje się egoistycznie (ja chcę - ja dostanę). W kwestii narzeczonego jest się jak małe dziecko, które pierwszy raz trafiło to sklepu z zabawkami, zobaczyło szczeniaczka i tupie nóżką, że chce to i już. Szczeniaczki są miłe, lubią się bawić i cieszą się z najmniejszej atencji - ale to nie jest materiał na męża dla panny o silnej osobowości.
Aktorka mi się bardzo podoba, ale postać to miałam nadzieję, że się będzie trochę szybciej rozwijać. Bo to przecież nie drama-romans epicki, a szkoda, (może później... :czekam2: ) tylko bardziej dojrzewanie panny i odnawianie relacji z rodziną, zwłaszcza matką, a szczątki romansu tu i tam dodane są dla niepoznaki. Nie ogląda się źle, choć narzeczeństwo już mi się ogromnie dłużyło... :czekam2:
Z panem jest podobnie - aktor fajny, ale ta postać generała to jest miejscami nudna jak flaki z olejem. No może teraz trochę drgnie, jak już panna odzyskała wolość, acz nie spodziewam się, żeby od razu cieszył się z wizji narzeczeństwa z generałem ;) . Oni bardzo ładnie ze sobą grają tylko na razie tych scen było mało.

Trzykrotka napisał/a:
Fajerwerki trochę nie pochopne, co? To znaczy dużo się dzieje katastrof, ale między głównymi powolutku sprawy idą.
To nic, dobra drama na wieczory w domu. Pan mi się bardzo podoba. Pani jest piękna.
Tak, sprawy osobiste idą powoli ale stale do przodu (za to zawodowe pędzą nieraz na łeb na szyję ;) ), oni mają co sobie wyjaśnić i jak już to zrobią i na nowo sobie zaufają (jakoś nieco za połową) to będą już razem, bez durnych rozstań, dramatoz i pogodzeniem last minute, acz cośtam jeszcze będą musieli dotrzeć, jak to w świeżym związku. Bardzo mi się jako para podobali :serduszkate: - plus bardzo do siebie pasują, takie dwa szparagi, wysokie i szczupłe.
BeeMeR - Śro 16 Paź, 2024 14:43

Och, już miałam turlanie się za okno pagody i wiszenie w parze za oknem na jednej generalskiej ręce :lol:
Wystarczyło zrzędnąć na dramę i już mi stosowny absurd przedstawiła :mrgreen:

Trzykrotka - Śro 16 Paź, 2024 21:14

Odnośnie Galaxy, to tam będzie jeszcze sporo różnych suspensów i nie wszystko okaże się takie, jak nam się wydaje. Tyle mogę powiedzieć bez spoilerów. Koncepcja jest taka, że pani właśnie będzie dojrzewać, dorastać do wszystkiego, do odpowiedzialności, miłości itd - oczywiście metodą przez trudy do gwiazd. Trochę skrajnie robi się pod koniec, więc póki co trzeba cieszyć się takimi głupotkami jak to zwisanie z wieży :wink:
BeeMeR - Śro 16 Paź, 2024 21:53

W czasie wizyty u cesarza panna nagle zaczęła się zachowywać jak pięciolatka - :roll:
Trochę jej przeszło po oświadczynach :mrgreen: kolejny kroczek do dorosłości :wink:

BeeMeR - Czw 17 Paź, 2024 20:34

Jadę dalej z Galaxy - no, główni powoli zaczynają się dogadywać i rozumieć, za to intrygi pałacowe są zwyczajowo nudne - zwłaszcza wielokrotne próby bicia kogoś po twarzy są męczące.... Cesarz jeden mądry powiedział pannie, żeby się już nie zasłaniała trudnym dzieciństwem tylko zaczęła jak najszybciej nadrabiać zaległości :oklaski:
Trzykrotka - Czw 17 Paź, 2024 21:54

Ten cesarz jest wyjątkowo rozsądny; zwykle to durnie patentowane w złotych szatach :confused3: I cesarzowa jest fajna i konkubina - trio marzeń po prostu.

Te intrygi :czekam2: Po pewnym czasie robi się powtarzalnie i przewidywalnie. No bo czemu za każdym razem kiedy panna gdzieś pójdzie, od razu na nią napadają inne panny albo ich matki? Niedorzeczne cokolwiek.

Netflix podpowiedział mi dziś Who Rules The World. Oglądać raczej nie będę, nie lubię takiej cudownościowej konwencji. Ale zobaczyłam sobie pana strażaka w kostiumie.
Eeee... z fajnego chłopaka zrobili jakąś lalę z ufryzowaną grzywką. Nie, nie widzi mi się...

BeeMeR - Czw 17 Paź, 2024 23:09

Cytat:
Who Rules The World
zerknęłam na mv, faktycznie to komputerowe, pan najbardziej, i jeszcze ta fryzura ulizana :confused3:
Ale pani chyba ta sama co w Galaxy :wink:

Trzykrotka - Pią 18 Paź, 2024 07:58

Tak, ta sama pani. Ona bardzo dużo gra. W tej kuchennej dramie o której pisała Loana (Romancing on the Kitchen?) to też ona. Zhang Lusi.
Loana - Pią 18 Paź, 2024 09:59

Trzykrotka napisał/a:
Tak, ta sama pani. Ona bardzo dużo gra. W tej kuchennej dramie o której pisała Loana (Romancing on the Kitchen?) to też ona. Zhang Lusi.

Nom, zgadzam się, ona jest bardzo popularna i co chwilę widziałam w jakimś shorcie na Youtubie, że gra główną rolę w następnej dramie. Ale chyba nie zostanę jej fanką. Ładna kobieta, ale mam wrażenie, że ciągle niezadowolona - taki ma wyraz twarzy :P I nie ciągnę tej dramy kuchennej, bo jednak mnie zmęczyła "akcja" już w tym 8 odcinku. Komunikacja między głównymi jest zerowa i na tym opiera się ta akcja, plus jeszcze dodatkowe osoby z boku obrażające główną - nie, takich historii nie lubię oglądać. Może i ta para ma naprawdę niezłą chemię, ale dla samej chemii nie będę się męczyć tyle odcinków -_- to już wolę wrócić do "Master of my own", gdzie ta chemia była mocno ukryta (jest w sumie jeden pocałunek i bardzo mało skinshipu), ale przynajmniej główni komunikowali się ze sobą i na pewno próbowali się zrozumieć. Muszę sobie znowu znaleźć taką dramę z podobną dojrzewającą parą.

BeeMeR - Pią 18 Paź, 2024 10:32

Oj tam, wiadomo że Chiny to mały kraj, mają 5 aktorek/aktorów na krzyż to się powtarzają :wink:

Jestem po uczcie zaręczynowej, wiadomo było, że nie mogła przejść bezboleśnie :wink:
No ale wynik póki co pozytywny, tym bardziej gruchnie pewnie jeszcze za chwilę - coś mi świta, że będzoe rozstanie 5 lat, ale nie uprzedzajmy faktów. Panna trochę dojrzewa, zaczyna doceniać narzeczonego, ze nie tylko ona do niego ale i on do niej sporo musi dostosować. Mieli ładne pierwsze kissu pod drzewem, i równie ładne wcześniej w czółko na nocnej randce, a straż generała uroczo obraca się tyłem by im zapewnić minimum intymności. :lol:
Wprawdzie... trochę są statyczni, daleko tej parze do no. Tej z Generał i ja, ale dobrze się ich ogląda. tylko ten pałac i intrygi potwornie nudne, ech.

BeeMeR - Pią 18 Paź, 2024 22:03

Jestem po nauce samobrony (czyli pokazówce jak się kładzie i unieruchamia narzeczoną na łóżku), pływaniu z wężami, bankiecie cesarzowej z próbą wrobienia panny w schadzkę z kimś innym i zemście generała, skutkującej obiciem mu tyłka, co nie przeszkodziło mu kombinować, czy by się nie udało skonsumować narzeczeństwa :wink:
Admete - Sob 19 Paź, 2024 14:34

Zaczęłam oglądać wczoraj "Uprising" - u nas tłumaczone chyba jako "Wojna i rewolta" - Netflix. Historyczny film akcji, dużo przeskoków czasowych. Pewnie obejrzę do końca, jak znajdę czas. Wrzucili też na NF "My Dearest".
BeeMeR - Sob 19 Paź, 2024 21:14

Jadę dalej z dramą - ślub zbliża się wielkimi krokami, więc zapewne zaraz coś rypnie, acz ja bym nawet była za tym, żeby się od razu pobrali, bo oboje sporo się rozwinęli i dograli do siebie, panna już nie jest tak durna i dziewczynkowata jak z początku, pan też nieco spuścił z tonu, acz oboje mają trudny charakter, nieziemski upór i przekonanie o bezbłędności własnej opinii.
Nawet podoba mi się pomysł, że panna najpierw była porównywana przez matkę do upiornie nudnej kuzynki, a obecnie cesarzowa porównuje własne córki i inne panny do niej, i że wcale nie jest tak dużo lepiej z tej drugiej strony barykady.

Trzykrotka - Sob 19 Paź, 2024 21:23

O tak, księżniczki kochają pannę równie mocno jak wczesniej te koleżanki od wpadania do stawku ze złamanego mostka...
Powoli zbliżasz się już do tej gorszej części.

Trzykrotka - Pon 21 Paź, 2024 07:03

BeeMer :kwiatek: rekomenduję ci mocno Double jak skończysz Galaxy. Oglądam drugi raz, wciągnęło mnie kiedy tylko chciałam zerknąć. Tło oczywiście jak zwykle, ale ta główna para to czyste złoto. Chętnie obejrzalabym coś jeszcze z panem, smarkacz dobry jest!
BeeMeR - Pon 21 Paź, 2024 08:16

Co to jest, chińszczyzna?

Już kończę Galaxy, jestem po kuriozalnym skoku w przepaść i rozstaniu. Sporo przewijam,bo jak dla mnie drama wypstrykała się z tego, co najlepsze do 40 odcinka, i wtedy powinna była sięzakończyć gdy byli szczęśliwi i zakochani po uszy. Reszta jest stopniowym niszczeniem tego, co zbudowano wcześniej, zwłaszcza postaci młodego generała. Co niezmienia faktu, że scena jatki z zemsty została ładnie nakręcona :oklaski:
Bardzo mi się podobał więzienny ślub brata głównej, nawet bym rzekła że motylkowy :serduszkate: , tylko wątek tej pary jest bardzo po macoszemu potraktowany, a szkoda, ich można było więcej pokazać, że nie wspomnę o magicznym nagłym objawieniu generała ojca i zamknięciu wątku więziennego.

Trzykrotka - Pon 21 Paź, 2024 12:29

Ta końcówka jest skopana. Tak jakby koniecznie chcieli dociągnąć do trzecich i czwartych zaręczyn panny. Zepsuty potencjał.

O Double pisałam jakiś czas temu :kwiatek: Chińszczyzna z kobietą w centrum. Podobno w Chinach wywołała małą burzę, bo między aktorami jest kilkunastoletnia różnica wieku. Pan jest ledwo po 20 i gra starszego, pani udaje nastolatkę. Teraz kiedy to oglądam mogę przeskikac co mniej ciekawe wątki, ale oglądam z wielką przyjemnością.
To netflixowa drama.

BeeMeR - Pon 21 Paź, 2024 12:37

Znajdę opis, bo nie kojarzę :kwiatek: zerknęłam i pana kojarzę ze Śnieżycy, był fajny, ale statyczny i wątek miłosny miał niedopracowany.

No, obecnie w Galaxy główni prześcigają się w tym, które się bardziej umartwi :confused3:

Trzykrotka - Pon 21 Paź, 2024 15:20

BeeMeR napisał/a:

No, obecnie w Galaxy główni prześcigają się w tym, które się bardziej umartwi :confused3:

Ech, nie właśnie. A jeszcze na koniec dołożą do pieca... :bejsbol:
Na szczęście wyciągną z tego happy end.
Nie znoszę kiedy w opowieści - czy to książce czy dramie robią takie rzeczy z czasem. Najpierw relacjonują powoli, czas sobie płynie jak należy, a potem nagle mamy skoki co parę lat. Odłącza mnie to emocjonalnie od bohaterów.

Dawno nie wklejałam zdjęć: test



To para z Double.

BeeMeR - Wto 22 Paź, 2024 12:56

Trzykrotka napisał/a:
Nie znoszę kiedy w opowieści - czy to książce czy dramie robią takie rzeczy z czasem. Najpierw relacjonują powoli, czas sobie płynie jak należy, a potem nagle mamy skoki co parę lat. Odłącza mnie to emocjonalnie od bohaterów.
Ja też, tudzież jak się oboje prześcigają w tym, które jest bardziej nieszczęśliwe gdy są osobno, ale upór nie pozwala być razem :zalamka:
Czyli dokładnie tak, jak w Galaxy pod koniec :zalamka:
No niby był happy end, no i taki trochę wymęczony kissu (nie lubię tak dostojnego i powolnego dotknięcia ust, oni się tam zachowywali jak sześćdziesięciolatki po covidzie, którym się już nic nie chce albo po prostu nie mają sił :roll:
No ale cudów na koniec nie brakowało, generała to się nawet bomba nie ima, jedynie mu buty przyprószyła :P
No nic, zapamiętuję, to co było dobre, czyli pierwsze 2/3 dramy :mrgreen:
https://www.youtube.com/watch?v=fffcfSqyJZw

a jeśli chodzi o aktora to mi się bardziej podobał na współcześnie, postać była podobna, zamknięta w sobie i zakochana od pierwszego wejrzenia, ale bardziej związkowo zdecydowana i całuśna :serduszkate: Szkoda, że dramę rozpaprali pod koniec nudą, no ale też zapamiętuję ładny romans :serce2: .
https://www.youtube.com/watch?v=pbI74HdUhB4

She Would Never Know 2021
Spróbowałam - nie chwyciło, za nudne i nie zainteresowała mnie żadna z postaci.

Love Reset
Odrzuciło mnie jeszcze szybciej - to ten rodzaj komedii której nie chwytam zupełnie, i rozmemłania postaci, której nawet Kang Ha Neul nie obroni.

Pachinko
na razie obejrzałam pierwszy odcinek, jest ok, tylko wkurza mnie i rozprasza dubbing angielski. :mysle:

Trzykrotka - Wto 22 Paź, 2024 13:25

She Would Never Knows - mnie w ogóle odrzuciło. I zachowanie obojga bohaterów i ich praca. Po jednym odcinku miałam dość.
BeeMeR - Wto 22 Paź, 2024 13:36

Ja dotarłam do połowy pierwszego odcinka....


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group