To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Daebak! Szczęśliwa trzynastka...

Aragonte - Śro 08 Lis, 2017 16:18

Admete napisał/a:
Ja też nie mam wiele wspólnego, ale raz na rok czy na pięć lat - mogę się spotkać. Nie przeszkadza mi to. A czasem jakaś znajomość może się przydać ;) Jestem praktyczna w tym względzie ;)

Najwyraźniej jestem gorzej zsocjalizowana od ciebie :wink:

I kończę offtop :kwiatek:

Admete - Śro 08 Lis, 2017 16:57

Jestem coraz bardziej praktyczna na starość, cyniczna też ;) Nigdy nie wiadomo, co się przyda. Obejrzałam oba odcinki Because... przewijając, bo nic się nie działo, zwłaszcza w wątku głównych. Niechby już coś między nimi zaiskrzyło, bo chłodem wieje. Pan tylko patrzy tym nieruchomym wzrokiem, aktorka ciepła bardzo i jej postać jest urocza, ale nic poza tym. Szkoda, że porzucono wątek związany z jej pisaniem. Mam nadzieję, ze jak pojadą do domu dziewczyny, to coś ruszy z miejsca. Przynajmniej Namhae zobaczę ;) Bawi mnie wątek pana Ma i trzeciej przyjaciółki. Podobają mi się aktorzy, chociaż pan Ma nie jest przystojny, dziewczyna za to odpowiednio drapieżna, ma ciekawą urodę.
To teraz obejrzę Witch's court - tam się za to podziało, że hej...
Two Cops - krótki zwiastun:

http://tv.naver.com/v/2264658

Zwiastun Black Knight:

https://www.youtube.com/watch?v=-XN6lSQk8vQ

To kręcone podobno gdzieś na Słowacji, czyli blisko byli ;)

Aragonte - Śro 08 Lis, 2017 17:47

Admete napisał/a:
Przynajmniej Namhae zobaczę ;)

To Namhae? :wink:

Admete - Śro 08 Lis, 2017 17:49

A jakże - to Namhae ;) Najchętniej obejrzałabym od początku SF, tak cięgiem ;) Zrobię to podczas świąt. Widziałaś zwiastun Two Cops?
Aragonte - Śro 08 Lis, 2017 18:16

Admete napisał/a:
Widziałaś zwiastun Two Cops?

Nie miałam jak, w pracy jeszcze jestem. Nadrobię wieczorem. Fotki JJS mi się podobały - tzn. podobał mi się JJS :wink:

Podejrzewam, że Zooshe zabierze się niedługo za Secret Forest.

Admete - Śro 08 Lis, 2017 18:47

A ja nie obejrzałam nic, bo składałam w szafie w przedpokoju i prasowałam.
BeeMeR - Śro 08 Lis, 2017 18:56

Cytat:
Przede wszystkim nie mam poczucia, żeby mnie wiele łączyło z ludźmi z klasy jako ogółem (podobnie jak na studiach - przypadkowa zbieranina osób, IMHO). Z pojedynczymi osobami - tak, ale generalnie to tak średnio. W szkole byłam raczej outsiderką. Utrzymałam do tej pory kontakt z jedną przyjaciółką jeszcze z podstawówki
Mam dokładnie tak samo - na spotkanie ze studiów ze dwa miesiące temu nie poszłam - nie czułam najmniejszej ochoty ni więzi z tymi ludźmi jako gremium, najwyżej z kilkoma umówiłabym się na kawę itp - jak w zeszłym roku.
Aragonte - Śro 08 Lis, 2017 19:11

BeeMeR napisał/a:
Cytat:
Przede wszystkim nie mam poczucia, żeby mnie wiele łączyło z ludźmi z klasy jako ogółem (podobnie jak na studiach - przypadkowa zbieranina osób, IMHO). Z pojedynczymi osobami - tak, ale generalnie to tak średnio. W szkole byłam raczej outsiderką. Utrzymałam do tej pory kontakt z jedną przyjaciółką jeszcze z podstawówki
Mam dokładnie tak samo - na spotkanie ze studiów ze dwa miesiące temu nie poszłam - nie czułam najmniejszej ochoty ni więzi z tymi ludźmi jako gremium, najwyżej z kilkoma umówiłabym się na kawę itp - jak w zeszłym roku.

Kawa z niektórymi osobami (czasem były jakieś wspólne tematy, zainteresowania) - czemu nie, ale z pojedynczymi jednostkami, a nie całą grupą. W grupie obcych osób oczekujących integrowania się czułabym się okropnie :? Ogółem najlepiej u mnie się sprawdziło znajdywanie znajomych (przyjaciół) na forach - wstęp stanowiły pokrewne zainteresowania, to był dobry klucz.

BeeMeR - Śro 08 Lis, 2017 19:16

Aragonte napisał/a:
Ogółem najlepiej u mnie się sprawdziło znajdywanie znajomych (przyjaciół) na forach - wstęp stanowiły pokrewne zainteresowania, to był dobry klucz.
To mamy tak samo. :high5:


AM88 odc.2

Aaa, my tez wyliczałyśmy procentowe "zakochanie z liter imion i nazwisk - za Chiny Ludowe nie pamiętam jak, ale mam wynotowane w pamiętniku z młodości :lol:

"Pij mleko - będziesz duży - i się ze mną ożenisz" - ona najwyraźniej mówi jak do dziecka, bez podtekstów (prócz mrugnięcia do widza), za to jemu chyba dała ciut do myślenia ;) Albo i jeszcze nie.
Szkoda, że nie było reakcji Taeka na hanbok uprzednio.
Rodzice - ojciec - raczył zareagować na kłótnie córek - może ze względu na babcię - poprzednio miałam wrażenie, że pozwoliliby im się pozabijać :czekam2:
cdn.

edit;
Przy akcji z telefonem wzywającym DS tj. kurtkę siostry do domu dostałam arcygłupawki :rotfl:

Admete - Śro 08 Lis, 2017 19:44

Aragonte napisał/a:
Ogółem najlepiej u mnie się sprawdziło znajdywanie znajomych (przyjaciół) na forach - wstęp stanowiły pokrewne zainteresowania, to był dobry klucz.


U mnie też, ale nauczyłam się przebywać i rozmawiać z różnymi ludźmi, bo cały czas pracuję z ludźmi. Dzieci, rodzice, współpracownicy. Często też przygotowuję i uczestniczę w pracy w różnych spotkaniach, imprezach, a wtedy trzeba rozmawiać z wieloma osobami choćby się ich wcale nie znało albo znało odrobinę. I trzeba wypaść wiarygodnie, zachować się właściwie, sprawić sympatyczne wrażenie. Tego można się nauczyć. Trochę w tym aktorstwa, trochę manipulacji rozmową ;) Jak sprzedaję cegiełki na festynie, to jestem cała czarująca ;) Nienawidzę publicznych wystąpień przed tłumem, ale jako jedna z tłumu - nie przeszkadza mi to.

BeeMeR - Śro 08 Lis, 2017 19:49

Admete napisał/a:
Zwiastun Black Knight:
Zwiastun pokazuje śliczny zamek i góry :serduszkate: ale jest mocno niekorzystny dla SSK - ma wiecznie otwarte usta, jakby nie umiała ich zamknąć :roll:
Admete - Śro 08 Lis, 2017 20:03

Nie zwróciłam na nią uwagi ;) Krajobrazy ładne.
Aragonte - Śro 08 Lis, 2017 20:49

Zwiastun Two Cops mi się nie otwierał, ale jest też na YT:
https://www.youtube.com/watch?v=_Z_3Wbet3LI
JJS raczej nie ma umiejętności Junkiego, jeśli chodzi o walkę, więc pewnie BeeMeR (jeśli bęzie to oglądała) będzie tropic obecnośc kaskadera :wink:
Nastawiam się na dobrą zabawę - dobrze będzie znowu zobaczyc Jo Jung Seoka w akcji :D

BeeMeR - Śro 08 Lis, 2017 20:51

Aragonte napisał/a:
pewnie BeeMeR (jeśli bęzie to oglądała) będzie tropic obecnośc kaskadera
Nie jestem pewna czy będę to oglądała :P Na razie mam w planie AM x 3 ;)
zooshe - Śro 08 Lis, 2017 21:20

Agn napisał/a:

Robiłaś korekcję wzroku? I jak teraz?

I widzę bez okularów. A poważnie sam zabieg jest bezbolesny, chociaż oczywiście towarzyszą temu nerwy bo musisz się patrzeć w jeden punkt i nie mrugać, co dla mnie było trudne. Potem jest rekonwalescencja która jest sprawą mocno indywidualną, na przez pierwsze 3 dni czułam się okropnie potem już było lepiej i lepiej.

Aragonte napisał/a:

Edit: pokażę moje nowe zabawki :wink:
[url=http://img25.otofotk...k-1.jpg]Obrazek[/URL] [url=http://img25.otofotk...k-2.jpg]Obrazek[/URL] [url=http://img25.otofotk...k-3.jpg]Obrazek[/URL]
Nie jest to żaden wyrafinowany zestaw, ale wygląda w miarę.

Bardzo zacny zestaw. Zazdraszczam.

Podejrzewam, że Zooshe zabierze się niedługo za Secret Forest.[/quote]

To na pewno. Na mojej liście TO Watch jest na pierwszym miejscu. Niech mi się tylko trochę w pracy ustabilizuje. Oczywiście odezwę się po napisy.

Aragonte napisał/a:

A tak serio to moim zdaniem AM 1988 jest wielowątkowe i te wątki (i bohaterowie) są równorzędne. W sumie to są tam trzy równoległe wątki miłosne i wcale nie jest tak, że wątek Deok Sun zajmuje najwięcej czasu (mam przynajmniej takie wrażenie).


Też tak myślę, oczywiście najwięcej czasu poświecono DS, w końcu to ona jest narratorem całej historii, ale dużo czasu poświęcono rodzinie jako takiej. To bardzo odświeżające podejście jeśli chodzi o dramy.

Cytat:

Wczoraj śmiałam się jeszcze ze scenki wymiany dóbr, zwłaszcza kiedy kamera pokazała z lotu ptaka krążenie całej czwórki z miskami od jednego domu do drugiego, spotkanie w środku i udręczony komentarz Jung Hwana: może lepiej jedlibyśmy razem.


Każdy podzielił się tym czego miał najwięcej i na stole pana Choi nagle oprócz ryżu pojawiły się różne przekąski i potrawy. Wzruszające to było.

Trzykrotka napisał/a:
Ja strasznie żałuję, że nie poszłam za radą zooshe i nie obejrzałam AM 1988 na bieżąco i że nie uczestniczyłam w tej gorączce domysłów, spekulacji i płomiennych dyskusji. Na bieżąco jest najfajniej :wink: Ale z perspektywy czasu też dobrze się czyta.

Och pamiętam na soompi te emocje domysły i burzliwe dyskusje. Te pieczołowite analizy każdego odcinka w poszukiwaniu ukrytych symboli i znaczeń. I do czekanie na kolejny odcinek.


Cytat:
Podejrzewam, że gdybym była w team Jung Hwan i oglądała na bieżąco, odchorowałabym jego wątek.


Szczęśliwym ten kto nigdy nie cierpiał na SLS przez serię Reply. Biedy Chilbong nadal nie mogę jego odżałować. Tak rozumiem rozczarowanie teamy JH ale nie rozumiem obrzucania błotem drugiej strony tylko dlatego że nie podoba nam się wybór panny.

Cytat:
Ładne rozkminy dla Trzykrotki (a może i Zooshe) w spoilerze - ktoś na Soompi przeanalizował fragment recapu z DB z jednej sceny i pokazał, że to samo można zinterpretować zupełnie inaczej, wskazując inne niuanse


Pamiętam że racapy R88 na DB były mocno stronnicze i faworyzowały JH.

Cytat:
Lucky Romance można obejrzeć, jeśli chce się zobaczyć coś z panem Głównym. LSH był tam piękny, już nie taki chudy, bo wyraźnie sporo pakował i przybyło mu masy mięśniowej, byl też świetnie ubrany. Ale grał niestety pluszowego misia z aygoo, co zupełnie do tego aktora nie pasuje. No i dostał kosza - on zresztą zawsze dostaje kosza, jak się zastanowić Drama byłaby może dla mnie strawniejsza, gdyby nie boleśnie głupi motyw tego spania z tygrysem. Bohaterka długo nie mogła takowego znaleźć. Odrzuciła zakochanego LSH, tylko dlatego, że nie był tym tygrysem, za to umawiała się na seks przez portale randkowe, co omal nie skończylo się zbiorowym gwałtem i tym podobnymi. To wszystko było wysoce żałosne.


LR oprócz końcowego noble idiocy bardzo mi się podobało, no ale ja wpatrywałam się głównie w RJY, który w mojej opinii kradł wszystkie i tak nieliczne sceny LSH.

BeeMeR napisał/a:
Kissu Siwonowe ładne, nawet panna nieco współpracuje, ale jaka stacja "uprzejma", że im walnęła napis centralnie na twarzach :czekam2:
[url=https://thumb.ibb.co/bUrHdG/love0800001.jpg]Obrazek[/url]


Czy coś mnie ominęło? To jakaś forma cenzury? Bo jeśli tak to ja pasuje.

Trzykrotka - Śro 08 Lis, 2017 21:50

Siwona nie cenzurowali, tylko tak skadrowali scenę, że napisy (jakieś "następnie: prognoza pogody" czy coś) wypadły akurat na twarzach.

BeeMeR napisał/a:

Przy akcji z telefonem wzywającym DS tj. kurtkę siostry do domu dostałam arcygłupawki :rotfl:

Boszszsz... jak też - własnie skończyłam oglądać, a przy tej scenie padłam - istny napad Huna Atylli - ratuj się kto może Bo Ra szuka kurtki, którą rano podkradła jej Duk Seon :mrgreen: Jaki łancuszek ludzi dobrej woli, z dziekanem włącznie. I bieg do domu trasą pokonywaną codziennie autobusem. Aktorkę grającą Bo Rę dobrali chyba pod kątem donośności głosu. Drze się jak syrena alarmowa.
Strasznie śmiałam się też przy skutkach picia alkoholu z Chin na urodzinach Taeka. Choć nie było mi do śmiechu, kiedy wyraźnie fizycznie cierpiał od wrzasków i hałasu. Po meczach on był jak zombie, dosłownie.
No i absolutnie wzruszające sceny "starych fotografii," czyli dzieciństwa naszej piątki. Zawsze rozwala mnie mała DS biorąca na barana małego Taeka :serce:
Dramabeans bardzo często jest stronnicza, niestety. Recapuje jedna - czasem dwie osoby i choćby nie wiem jak się starała, zawsze wyjdzie w tym jej osobista sympatia albo antypatia. Podo tym względem lubię soompi - wszystko przelewa się jak w tyglu i fajnie jest póki nie idzie na pięści i torebki. Tylko nadążyć nie można, bo posty przyrastają w zastraszającym tempie.

Zooshe :kwiatek: co do Lucky Romance to masz absolutną rację. LSH był źle obsadzony, nie pasowała ta rola do jego raczej mrocznego emploi. Ryu... coś tam (nie trzyma się mojej pamięci jego nazwisko kompletnie :zawstydzona2: ) miał ciekawszą rolę i dobrze sobie poradził, cóż, kiedy drama była utopiona w jakimś mało strawnym sosie. Szkoda, że potem poszedł w film, bo chcętnie znów pooglądałabym go sobie starszego i dojrzalszego.

Oj, JJS w teaserze Two Cops wypadł nieco sztucznie. On nie jest aktorem od scen walki, o co mu kazali robić jakieś wykopy? Nie wygląda to dobrze, oj nie.

Słowacka sceneria w Rycerzu po prostu bajeczna, ale mam to samo co BeeMer na widok aktorki. Ja ją niedawno widziałąm w Narzeczonej wodnego boga - identycznie grała twarzą :confused3:

A propos filmów - alert dla Admete i Aragonte :excited: W źródełku pokazał się film The Villainess z panem z All About My Romance :kwiatek:

Aragonte - Śro 08 Lis, 2017 21:58

Trzykrotka napisał/a:
Strasznie śmiałam się też przy skutkach picia alkoholu z Chin na urodzinach Taeka. Choć nie było mi do śmiechu, kiedy wyraźnie fizycznie cierpiał od wrzasków i hałasu. Po meczach on był jak zombie, dosłownie.

Nie pamiętam skutków picia alkoholu - mus sobie przypomniec :-P
Oj, Taek po rozgrywkach (zwłaszcza przegranych) cierpiał fizycznie i psychicznie, nie dziwię się, że szprycował się wtedy lekami :?

A wymiana dóbr kulinarnych na samym początku jest absolutnie cudna i wzruszająca - mam wrażenie, że pan Choi i Taek pierwotnie mieli tylko ryż i jakąś zupę, a potem zapełnił się cały stół :mrgreen:

Dzięki za alert, Trzykrotko - rzucisz mi link na PW? :wink:

Trzykrotka - Śro 08 Lis, 2017 23:17

Aragonte napisał/a:

Nie pamiętam skutków picia alkoholu - mus sobie przypomniec :-P

Przypomnieć sobie zawsze dobra rzecz :lol: choc nic wielkiego się ie działo, tylko obrazki były przecudne. Otóż panowie przykazali Taekowi, że jesli w Chinach dostanie znów jakiś alkohol w ramach nagrody, to niech go da im, a nie tatcie. A Taek posłuchałby, nawet gdyby mu kazali przywieźć żołtego smoka na sznurku. No i biedna DS została sama na placu boju, a Fanastatyczna Czwórka poległa pokotem na podłodze ze ślicznymi rumieńczykami na policzkach. Oczywiście DS też spróbowała, kiedy myślała, że nie patrzą. I zdaje się przeżyła własny mały Armagedon.
Odcinek 2 jest mniej ucieszny i atrakcyjny od 1, choć wyprawa "żołnierzy" na film +19 oraz akcja z kurtką były właśnie w tym odcinku.Ale mamy tutaj raczej smutne tematy: śmierć ukochanej babci DS, żal jej taty, jego rozmowa z Taekiem na temat "kiedy najbarziej tęsknisz za mamą," oraz - na szczęście krótko pociagnięty - temat przemocy szkolnej. Na okrasę i pociechę mamy mecz piłki nożnej, w którym panowie grają bez koszulek ie powiem, ładny widok :wink:
Za to - nie będzie to wielki spoiler - w odcinku numer 3 DS zapadnie na swą pierwszą miłość :serduszkate:

Aragonte - Śro 08 Lis, 2017 23:28

Trzykrotka napisał/a:
Aragonte napisał/a:

Nie pamiętam skutków picia alkoholu - mus sobie przypomniec :-P

Przypomnieć sobie zawsze dobra rzecz :lol: choc nic wielkiego się ie działo, tylko obrazki były przecudne. Otóż panowie przykazali Taekowi, że jesli w Chinach dostanie znów jakiś alkohol w ramach nagrody, to niech go da im, a nie tatcie. A Taek posłuchałby, nawet gdyby mu kazali przywieźć żołtego smoka na sznurku. No i biedna DS została sama na placu boju, a Fanastatyczna Czwórka poległa pokotem na podłodze ze ślicznymi rumieńczykami na policzkach. Oczywiście DS też spróbowała, kiedy myślała, że nie patrzą. I zdaje się przeżyła własny mały Armagedon.

Nie wiem, co też Taek dostał w tych Chinach, ale Deok Sun prawie to wypluła po spróbowaniu :lol: A panowie faktycznie mieli urocze rumieńczyli, leżeli pokotem w czwóreczkę na podłodze w pokoju Taeka, i rozmawiali o dziewczynach (czy przypadkiem też jakiegoś filmu z momenmtami nie oglądali??). A Dong Ryong skonstatował, że ich przyjaciółka jakoś ostatnio wyładniała. Sun Woo i Taek przyznali mu rację, a Jung Hwan hałaśliwie zaprotestował :wink:
BTW na Soompi czytałam, że 18-latek w Chinach był już pełnoletni i miał prawo do spożywania alkoholu - pewnie stąd Taek dostawał te procentowe prezenty. Była też teoria, że na tym turnieju w Pekinie, na którym Deok Sun opiekowała się Taekiem, wypróbowali któregoś wieczoru jakiegoś drinka z palemką, bo osiemnaście oboje już mieli :wink:
Taek faktycznie reagował kiepsko na ten harmider, chyba wolałby się zaszyc w czterech ścianach sam jeden :-|

BTW mam wrażenie (może mylne), że małego Taeka gra ten sam aktor co małego Mina w IRY - muszę sprawdzic. To by nawet pasowało, bo dorosły aktor jest ten sam, czyli Boguś :wink:

Edit: chyba jednak nie.

BeeMeR - Śro 08 Lis, 2017 23:42

DS ciąga Taeka za rękaw, każe pożyczać komiksy itp :)
Rodzeństwo zostało samo - biedny brat, przenoszący siostrom odpowiedzi i kuksańce :wink:
Te panterkowe dresy, w których biega połowa szkoły są okropne.
Pogrzeb babci i siostry pierwszy raz nie skaczą sobie do oczu. Żal i rozpacz skrywane przed dalszą rodziną a puszczone z uwięzi gdy dojechał brat - piękne.

Wypad "żołnierzy" do kina :lol:
i popijawa urodzinowa w pokoje Taeka -oj, jakbym widziała siebie po skosztowaniu drogiego koniaku :obrzydzenie:

Zdecydowałam, co myślę o chłopcach (obecnie):
- najbardziej lubię Sun Woo, bo on jest po prostu miły, oraz za miłość do siostry.
- Taeka też lubię, choć na razie jest go mniej niż więcej ;)
- Okularnik jest mi obojętny
- JH nie lubię (sorry), bo jest niemiły (widać jest wciąż jeszcze "psem" ;) ), ale wszystko przede mną ;)

Mamy trop mężowski, że był za młodu "taki mądry" oraz piękną zmyłę z czekoladkami :lol:

edit: obyłabym się znakomicie bez odgłosu beczenia baranów w tle :roll:

Aragonte - Czw 09 Lis, 2017 00:03

BeeMeR napisał/a:
najbardziej lubię Sun Woo, bo on jest po prostu miły, oraz za miłość do siostry.

Dokładnie to samo pisałam po obejrzeniu pierwszych kilku odcinków :) Sun Woo jest zresztą generalnie fajnym chłopcem i chyba w życiu stanowiłby IMHO najlepszy wybór na męża :wink:
Taek mnie czasem wzruszał, czasem rozczulał, a często gęsto śmieszył :lol: ale w pierwszych odcinkach było go malutko. Jednak kibicowałam mu już strasznie jakoś w szóstym odcinku, kiedy był na jakimś zagranicznym turnieju baduka :cheerleader2:
Ogółem te pierwsze odcinki to jak dla mnie bardziej wejście w świat (w przeszłośc) i takie zapoznanie z bohaterami. Śmiałam się do swoich wspomnień :lol:

Barany są niestety we wszystkich (znanych mi) wersjach Reply.

Nieco faflunię i spoileruję - Admete, BeeMeR, nie czytajcie może :wink:
Spoiler:
Edit; w szóstym odcinku były mistrzostwa świata w baduku w Szanghaju. I było tam całkiem sporo Taeka - definiowanego raz jako "bóg baduka", a raz jako "Taek idiota', którego przerasta obsługa walkmana :rotfl: a czasem nawet poprawne zapięcie koszuli :rotfl:
W każdym razie już przed tym turniejem (w czasie rozmowy z Dong Ryeongiem) miał tak zdeterminowaną minę, że chyba chodziło mu już po głowie,co zrobi po powrocie do Seulu :wink: Właśnie sobie zerknęłam na fragmenty i się szczerzę :D

Edit: aaaa, Taekkie ma pierwszą rozgrywkę z pięciu :excited: Podobało mi się to skontrastowane przejście chińskiej kilkuosobowej delegacji zawodników i samotnego Taeka :serce2: (aczkolwiek na logikę to powinien byc z nim ktoś jeszcze, przeważnie miał towarzystwo tego szefa seulskiego klubu czy kim on tam był :wink: No, ale liczy się ten kontrast i to wygrano ładnie, awww :serduszkate: ).

Faktycznie zawodnicy kładą kamienie przy użyciu palca wskazującego i środkowego, przyjrzałam się kolejny raz :wink:

Taek wygrał właśnie pierwszą rozgrywkę :love_shower: a hyung Jung Hwana napisał kartkę do programu Starry Night i wyznał publicznie (bo jego kartkę odczytano), że ma IQ 90 :rotfl:
Deok Sun rzuca powłóczyste spojrzenia w kierunku Sun Woo, jej pierwszy crush jest w pełnym rozkwicie :lol: Czwórka przyjaciół świętuje zwycięstwo Taeka (w jego pokoju, a jakże), a on sam leży jak zwłoki w hotelowym pokoju, ledwie okulary zdążył zdjąc, nim padł :( Biedactwo :( A jaki wykończony był już po wszystkich rozgrywkach, w scenie w windzie, z której mam avek - awwww :serduszkate:
W każdym razie w tym odcinku było już dla mnie jasne, że nawet gdyby Taek miał byc bohaterem drugoplanowym, to będę mu kibicowac aż do końca :wink:

I nawet zaczął coś działac w swoich sprawach sercowych, póki padał ten pierwszy śnieg :wink: Pal sześc, że potem zmęczony usnął w kinie z Deok Sun i do - prawdopodobnego - wyznania nie doszło :wink:


I już się zamykam :mrgreen:

Admete - Czw 09 Lis, 2017 07:00

Trzykrotka napisał/a:
W źródełku pokazał się film The Villainess


Mam w planach tym bardziej, że sos jest.

BeeMeR - Czw 09 Lis, 2017 10:01

Aragonte napisał/a:
Sun Woo jest zresztą generalnie fajnym chłopcem i chyba w życiu stanowiłby IMHO najlepszy wybór na męża
Aczkolwiek niekoniecznie dla DS :P

Ja dopiero zaczynam odc.3 i muszę ich zobaczyć razem, jako ew. parę. Natomiast SW ani trochę nie jest dla mnie mdły, pięknie kopie w piłkę, interesująca jest jego postawa gdy starszy chłopak próbuje się na nim wyżywać - nie angażuje się w żadne przepychanki, kontaktowe ani słowne, tylko milczy znacząco jak tamten ujada, takie "znaczysz dla mnie tyle co nic".

Taeka lubię prawdopodobnie trochę na wyrost, ale tez kojarzy mi się z Tomkiem, to zawsze dodaje postaci punktów do zajebistości ;)
Tak więc zdecydowanie jestem team Taek, bez dwóch zdań :serce2:

Na JH-Gburka jestem chyba za stara ;) tj. na zagrywki typu popychanie dziewczyny do płukanej sałaty itp. oraz liczne przykre słowa, jak to jest brzydka, głupia itp. :( , niech dorasta :trzyma_kciuki:

BeeMeR - Czw 09 Lis, 2017 10:29

Pierwsza randka SW i DS :rotfl: Jak ona się pienknie umalowała :lol: Nie do końca umiem zdecydować czy jak gejsza (blada twarz-krwiste usta) czy jak zombie :rotfl:
Ajummy i ziemniaki tudzież faflunienie o mężczyznach :rotfl:
Takim wahadełkiem z obrączki wróżyło się sobie męża i dzieci, ilość oraz płeć :Lol:
Przy tanecznych próbach DS spłakałam się ze śmiechu - tj. głównie przy reakcjach/nauce chłopaków :rotfl: Doceniam Hyeri, bo jej taniec jest doskonałym odzwierciedleniem młodocianego machania długimi, chudymi kończynami, które nie ma nic w sobie w naszpikowanych seksualizmem wygibasów girlsbandów :oklaski:
Reakcje chłopaków boskie :lol: Nawet zauroczony SW chichra się skrycie, tylko Taek wystraszył się i schował bezpiecznie za drzwi z badukiem - rozumiem, że drugim etapem będzie "łapanie na lasso" i już się nie będzie bał tylko cieszył i wejdzie ;)
Zachwyconam, mówiłam? ;) A najbardziej tym, jaki to słodko-gorzki, bardzo wspomnieniowy tygiel. :serce:

Trzykrotka - Czw 09 Lis, 2017 11:35

BeeMeR napisał/a:

Zachwyconam, mówiłam? ;) A najbardziej tym, jaki to słodko-gorzki, bardzo wspomnieniowy tygiel. :serce:

Cieszę się jak nie wiem co, że ci się podoba.
Tam właśnie ta nostalgia, ktorą podszyte są wydarzenia, jest tak uzależniająca, nawet w takich drobiazgach, jak wspomniane drzewka "z kim masz największą zgodność" - najlepsze, jak się tę zgodność wyliczało z gwiazdami filmowymi. I wspomnienia pierwszych miłości :serce2: Jak na swój uzytek nazywam Jung Hwana "panem Gburkiem," bo naprawdęż :roll: On nie tylko dla Duk Seon był taki miły, widać, że i ojca traktuje z buta i dla mamy jest ledwo uprzejmy... ten typ tak ma. To kompletne przeciwieństwo zawsze uśmiechniętego i miłego Sun Woo, który nawet udaje, że mama dobrze gotuje. Zauważyłyście, że Jung Hwan naciąga też mamę na pieniądze? Tam, gdzie Sun Woo prosi o 500 wonów, Jung Hwan o 10.000. Na szczęście jego mama trochę go zna pod tym względem. Przy czym oczywiście naprawdę nie jest taki, tylko taką twarz pokazuje światu. Mnie jego postać wydaje się o tyle bliska, że - podobnie jak BeeMer znała "Taeka" - Tomka, tak moje pierwsze zauroczenia były raczej gburkami na wzór Jung Hwana :wink:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group