Seriale - Dramy, czyli urok Azji - odsłona 4
BeeMeR - Nie 02 Lis, 2014 17:08
| Admete napisał/a: | | jako Yong ma overacting, jako Geom - Iljimae gra jak Junki później | To dobrze, bo w sumie to tak sobie myślałam, że obecnie Yong wcale, a wcale nie przypomina tego rezolutnego chłopczyka, którym był za młodu No może trochę sprytem, ale temperament, ruchliwość - wszystko ma zupełnie inne
Admete - Nie 02 Lis, 2014 17:36
To maska - najpierw nosił ją nieświadomie, potem już całkiem świadomie wykorzystywał ją, żeby się ukryć jako Iljimae. Nikt ( prawie ) nie podejrzewał, że za maską łobuza, gadatliwego chwalipięty i lenia kryje się Iljimae.
Agn - Nie 02 Lis, 2014 18:06
| Anaru napisał/a: |
Ja tak się tylko na moment wepnę, żeby powiedzieć, że obejrzałam 3 odcinek Arang i jak rzadko przejmuje się tym co dalej z bohaterami...
Jaka to jest słodka drama |
Cieszy, gdy się czyta, że drama się podoba. Jest naprawdę fajna, ma świetny klimat. I ta piękna muzyka.
Swoją szosą utwór "Garden of heavens" jest u mnie budzikiem.
| Anaru napisał/a: | Nawet tego Ponurego Grabarza lubię, bo chyb a facet pielęgnuje w sercu jakieś dramaty, szamanke lubie bardzo. Że już nie wspomnę o głównej parze. |
Ponury Grabarz był super! Bardzo lubiłam tego bohatera.
| Anaru napisał/a: | A jak on się naprawdę ładnie rusza. |
Aragonte, widziałaś to? Widziałaś? Spocznij obok mnie, bo ja tylko leżę i z zachwytem to czytam.
| Aragonte napisał/a: | Nierozważnie włączyłam sobie 17. odcinek Iljimae i się znowu spłakałam
To nie był dobry pomysł, bo zaprosiłam na obiad siostrzeńców i należy trzymać fason |
Rozumiem, że mam się bać tego odcinka?
| BeeMeR napisał/a: | | Na pewno Queen of cośtam i coś drugiego |
To precyzyjne przekazanie tytułu!
| BeeMeR napisał/a: | też jestem po 3 odcinku Arang |
A nie oglądałaś tego wcześniej? Czy mnie się już zupełnie wszystko merda?
| Admete napisał/a: | EDIT: prawie zeszłam ze śmiechu. W odcinku 15 jest cudowny wall kiss - odwrócony. Biedny Yong przyparty do muru przez Bong Soo Nawet bycie Iljimae mu nie pomoże w tym wypadku |
*wyobraża to sobie w wydaniu overactingowym Junkiego i rechocze do ekranu*
| BeeMeR napisał/a: | JunKi zaś uprawia taki overacting, że uhuhu - dobrze, że wdzięku ma na tony |
Owszem. I dużo się wydziera. Ale ma też dobre momenty, kiedy przestaje się wydurniać i zaczyna grać. A czego nie zagra, to dowygląda i podpieczętuje wdziękiem. ^^
| Admete napisał/a: | | On potem gra podwójnie - jako Yong ma overacting, jako Geom - Iljimae gra jak Junki później. |
Tak też myślałam, bo początkowo jako Il Ji Mae nie zachowywał się jak ten smarkacz od świerszczyków.
| BeeMeR napisał/a: | obecnie Yong wcale, a wcale nie przypomina tego rezolutnego chłopczyka, którym był za młodu |
Niby nie, ale łyknęłam to bardzo łatwo - 13 lat mieszkał jednak z sympatycznym, aczkolwiek mało dystyngowanym złodziejaszkiem. Spędzał też dużo czasu na mało dystyngowanych zajęciach. Bystry wciąż jest, choć ciekawe, czy jeszcze tak posherlockuje jak za młodu. ^^
| Admete napisał/a: | | Nikt ( prawie ) nie podejrzewał, że za maską łobuza, gadatliwego chwalipięty i lenia kryje się Iljimae. |
Ja podejrzewam, hihihi.
Admete, śliczny avek. Bardzo ci do twarzy z tym mieczem i w ogóle.
Admete - Nie 02 Lis, 2014 18:11
| Cytat: | Admete, śliczny avek. Bardzo ci do twarzy z tym mieczem i w ogóle.
|
Ach te miecze 17 odcinek faktycznie smutny...Przeczuwam nieszczęśliwą końcówkę serii.
BeeMeR - Nie 02 Lis, 2014 19:17
| Anaru napisał/a: | A jak on się naprawdę ładnie rusza. | A narzekał, że po wojsku stracił kondycje (normalnie ludzie zyskują, hehe ) i musiał w Arang dostosować ruchy i walki do ograniczonych możliwości
Jednocześnie chwalił się, że w strzelaniu i sprawności fizycznej był czwarty na 2 tysiące kadetów (i to jest ta pogorszona kondycja,. jasne... )
| Agn napisał/a: | BeeMeR napisał/a:
Na pewno Queen of cośtam i coś drugiego
To precyzyjne przekazanie tytułu! | Poprawiam si:ę
- Queen of Reversals na pewno
- Perfect Neighbor być może = nie mam pewności czy o tą dramę chodziło
Arang oglądam drugi raz, wolniutko i ze smakiem
Agn - Nie 02 Lis, 2014 19:34
Tak bardzo nikogo nie ma, że sobie pozwalam na szaleństwo. Ale co mi tam - YOLO!
| BeeMeR napisał/a: | A narzekał, że po wojsku stracił kondycje (normalnie ludzie zyskują, hehe ) i musiał w Arang dostosować ruchy i walki do ograniczonych możliwości |
Wydaje mi się, że on jest zwinny jak kot, a wojsko to takie jednak bardziej... siermiężne, może to o to chodzi, że musiał nieco oduczyć się tego, co mu kazali ćwiczyć w wojsku. Pewnie musiał wrócić do tej kociej miękkości, którą ma na co dzień.
A poza tym - jeśli to jest jego obniżona kondycja, to, tam do licha, też chcę taką obniżoną! I poproszę o specjalny pokaz kondycji w szczycie możliwości!
| Cytat: | Arang oglądam drugi raz, wolniutko i ze smakiem |
Mniam... Za mną łazi już JG i TW. Już! Ale jeszcze się wstrzymuję.
Umyślam, czy równolegle do którejś dobrej dramy nie pokatować się My girl, żeby w razie nudów odpalić coś ekscytującego. Tudzież w razie walenia głową w ścianę robić sobie odskocznię czymś, w czym Junkiego pełno, a panienka wie, co czyni.
BeeMeR - Nie 02 Lis, 2014 19:39
Ja też myślę, że co innego machanie łopatą a co innego sztuki walki
| Agn napisał/a: | poproszę o specjalny pokaz kondycji w szczycie możliwości!
Cytat: | Też się nie obrażę za taki pokaz .
Ja się nie wstrzymuję (najwyżej przed odpaleniem nowości zanim nie skończę zaczętych dzieł) tylko oglądam to, na co mam ochotę - obecnie niecierpliwie czekam na napisy do finałowego odcinka Muszkieterów
Admete - Nie 02 Lis, 2014 21:03
Obejrzę dwa odcinki Muszkieterów pod rząd. I zostały mi dwa odcinki Iljimae. Dziś już nie obejrzę, bo za późno i czuję, że się zasmucę trochę. Odcinki 17 i 18 piękne i będę do nich wracać. Chcę tylko napisać, że bardzo lubię Bong Soo, a wątek romansowy z tą panienką jest mdły i mało mnie obchodzi. Odpowiednia już pora na faflunienie? Junki jest zwinny jak kot i ma takie ładne te oczy, ze wymiękam
Aragonte na YT pod jednym filmikiem ktoś wkleił taki komentarz:
| Cytat: | | The Director Lee Yong Suk wrote in 2008 in the official their official web page: “Some viewers may have noticed that the sword used by the king’s guard is actually Iljimae’s edgeless sword. Iljimae did not collapse because of that slash but rather because of the blow. Apart from this, the last scene where Kong He (Iljimae’s master) had purchased two pairs of shoes is another clue. One pair is actually for Iljimae.” |
BeeMeR - Nie 02 Lis, 2014 21:23
| Admete napisał/a: | Odpowiednia już pora na faflunienie? Junki jest zwinny jak kot i ma takie ładne te oczy, ze wymiękam | Zawsze jest pora na takie zachwyty
Mój Iljimae odzyskał pamięć, ale nie bardzo wie co z tym zrobić. Zachwycona jestem mnichem i jego córeczką - raz, że cudnie kiwają ludzi na forsę, dwa, że siebie wzajem
Reszta mi się podoba również, nawet PSH zaczyna całość ogląda mi się cudnie - zachwyconam
Agn - Nie 02 Lis, 2014 21:24
| Admete napisał/a: | Odpowiednia już pora na faflunienie? |
Każda pora jest dobra!
| Admete napisał/a: | Junki jest zwinny jak kot i ma takie ładne te oczy, ze wymiękam |
No i cóż ja mogę powiedzieć na te słowa prawdy?
Włączam ósemkę. Wprawdzie początek już niby widziałam, ale żeby dokładniej zbadać sprawę skradania się przy zajączku i wchodzenia na mury...
Admete - Nie 02 Lis, 2014 21:26
Nie dość, że tu faflunię, to jeszcze płaczę Aragonte w esemesach, że się boje oglądać dwa ostatnie odcinki
BeeMeR - Nie 02 Lis, 2014 21:30
Jakby co - to spoilery ślicznie proszę w spoilerach
I tak już wiem za dużo
Agn - Nie 02 Lis, 2014 21:52
| Admete napisał/a: | Nie dość, że tu faflunię, to jeszcze płaczę Aragonte w esemesach, że się boje oglądać dwa ostatnie odcinki |
Biedna Aragonte... niedługo wyłączy telefon i będzie udawała, że nas nie zna. Ty jej płaczesz, ja jej faflunię, tutaj jedna przez drugą wzdycha do Junkiego... znielubi nas. Atakowana zewsząd. Już widzę, jak wywraca oczyma na nasze analfabetyczne wpisy... Trudno, będzie musiała to przeżyć.
Oglądam ósemkę. Wspominałam już kiedyś, że Junki porusza się niezwykle mięciutko, tak, że moje koty sczezłyby z zawiści???
Aragonte - Nie 02 Lis, 2014 22:09
Aragonte nie wyłączy telefonu na pewno, takie esmesy o kociogibkim Junkim to miodek na jej serducho, ale dzisiaj całe popołudnie miała wyjęte z życiorysu, bo siostrzeńcy przyszli na obiad i się zasiedzieli, a potem był do odrobienia plan treningowy (11. sesja callaneticsu), no i rozmowa z mamą. Teraz jeszcze tylko prysznic i zamierzam porządnie ustosunkować się do wpisów w wątku
Agn - Nie 02 Lis, 2014 22:19
Czekamy na to gruntowne ustosunkowanie się do wszystkiego!
A dla towarzystwa chyba też wezmę prysznic.
Ale we własnym domu, oczywiście!
Przerywam odcinek w połowie. Wiem, nie powinno się tak, ale, kurczę, jakoś tak muszę, bo mi niefajnie.
A poza tym brudna nie będę Junkiego podziwiać!
Trzykrotka - Nie 02 Lis, 2014 22:40
| Agn napisał/a: |
A poza tym brudna nie będę Junkiego podziwiać! |
Bardzo słusznie, tak nie można! A co, jeśli on to wszystko widzi?
To był okrzyk naszej Asi, który u mnie przeszedł do historii naszym bolly- zjazdów: szybko, myjcie zęby, Asoki z brudnymi nie można oglądać
Choć nie mogłam dołaczyć, to przeczytałam całe faflunienie z bananem dookoła głowy - jutro dołączę! Za Jun Kim już się stęskniłam także chyba nawet do poduszki sobie My Girl odpalę... Oni tam weszli w etap "co tu robić, ja go kocham, a on się obściskuje z tą drugą." A on tylko wie, że jakoś z Drugą nie ma się ochoty obściskiwać, ale dlaczego - jeszcze nie jarzy, Jun Ki w tym wszystkim krąży i wygląda, a marnuje sie aż strach.
To jest jednak okropna rzecz, kiedy aktorzy bez talentu i śladu jakiejkolwiek ikry (Pierwszy i Druga) nie potrafią ponieść scenariusza. Nie, żeby scenariusz był jakiś przecudowny, ale dało się z tego zrobić coś mniej niedorobionego...
| BeeMeR napisał/a: | A narzekał, że po wojsku stracił kondycje (normalnie ludzie zyskują, hehe ) i musiał w Arang dostosować ruchy i walki do ograniczonych możliwości
|
Buahahaha.... coś wam muszę wygadać Jun Ki chyba się w wojsku nie nakopał i nie nastrzelał. Pewnie podstawowe szkolenie przeszedł, ale potem służył nie na pierwszej linii jak Woo Bin, czy Nefrytowy Cesarz, tylko w słynnej jednostce dla celebrytów. Czyli biuro raczej chłopak poznał od podszewki, a nie okopy.
Strasznie dużo się naoglądałam na moim tablecie.
Skusiłam się jednak na Bad Guys. Uuuu, bardzo dobre dwa odcinki. Podobały mi się nawet bardziej niż dwa pierwsze. Podoba mi się sprawność z jaką to jest zrobione i sylwetki głównych bohaterów. Trochę za sprawni fizycznie są, gołymi rękami załatwiają całe fale napastników, ale dobra, co mi tam... Temat jest bardzo na czasie, a jednocześnie przerażąjący - handel organami i porywanie ludzi "na organy." Koszmarne. Momentami drama jest dla widzów o mocnych nerwach i słabej wyobraźni. Ale naprawdę robi wrażenie póki co.
Admete zachęciłaś mnie do P&P - zostawiam sobie na później, tym bardziej, że jedną dramę, którą zaczynałam gromadzić, wysiupałam pod zmordowaniu połowy odcinka. Co z tego, że wciąż gotowali i tak pokazywali jedzenie, że odlecieć można było? Aktorstwo glównej pary oraz chemia niemal minusowa - i do widzenia.
Natomiast też dzięki Admete pociągnęłam dalej Misaeng i choć dalej mnie boli oglądanie i ściska w dołku, to będę walczyć dalej. Nasz Sierotek dał już w pysk "partnerowi" od prezentacji i pokonał iluś tam konkurentów dostając etat w biurze Powinno być już mniej przerażająco.
Już wiem, skąd znam pana Oh Wiem, bo sobie dla równowagi sięgnęłam po zaczętą strasznie dawno temu (ze dwa lata, jak nic ) dramę King 2 Hearts - Króla tam grał, nie Joseonu, tylko współczesnej Korei. A Żabul jego brata Księcia, który właśnie odbywa służbę wojskową. Z tematem koszarowym zapoznanam jak rzadko Żabul jest żołnierzem, jak z koziej ****** saksofon, nic, tylko liczy dni do zwolnienia ze służby i dociska do serca zdjęcia modelek (żeby nie było, że jakiegoś świerszczyka) - a tu brat - król wysyła go jako reprezentanta sił wojskowych obu Korei na doroczne zawody w których rywalizują armie różnych krajów. Chłop się zapiera, bo spieszno mu do zapuszczania grzybka zamiast jeżyka (a jak mu ładnie z jeżykiem! ), ale brat słusznie wypomina, że skoro z podatków obywateli żyje, to niech ruszy królewski zadek do ich odpracowania.
Księciunio wielce nieszczęśliwy naraża się na dodatek przy pierwszym obiedzie dowódcy połączonych sił, którym jest nasza Empress Ki, bardzo atrakcyjna mundurze galowym i miniówce, import wprost z Korei Północnej (mówi do Księcunia per "towarzyszu"). Pani dowódca skopuje niesubordynowanemu książątku tyłek w łazience, ale wkrótce okazuje się, że przydzielono im wspólną kwaterę i że jakoś muszą się dogadać.
Dogadywanie idzie im - nie powiem - całkiem zgrabnie, a na tym polu Księciunio Żabul pracuje ciężko i daje z siebie wszystko Pani dowódca na razie na Księcia uwagi nie zwraca, bo marzy jej sie, że może do drużyny przydzielą Raina... albo In Sunga (z It's Ok...), a najlepiej Hyun Bina (pisk na widok jego plakatu wydała nieprzystojny), bo marines to dobry materiał na męża... Wszyscy trzej panowie byli wtedy w wojsku, a Ji Won była świeżo po Ogródku
Podobałoby mi się bardzo - bardzo, gdyby nie jakiś z d***** wzięty wątek ZUego z jajecznicą zamiast mózgu, co to pewnie będzie chciał przejmować władzę nad światem
Ale na razie to tylko były przystawki - nie zniesę, żebyście o Jun Kim fafluniły beze mnie - przybywam z nowymi siłami
Aaaa macie przepiękne sukienki
BeeMeR - Nie 02 Lis, 2014 22:55
| Trzykrotka napisał/a: | Ale na razie to tylko były przystawki - nie zniesę, żebyście fafluniły beze mnie - przybywam z nowymi siłami | No, ja myślę, że się dołączysz
Właśnie mi się bohater uczył skakać o kiju bambusowym
| Trzykrotka napisał/a: | Buahahaha.... coś wam muszę wygadać Jun Ki chyba się w wojsku nie nakopał i nie nastrzelał. Pewnie podstawowe szkolenie przeszedł, ale potem służył nie na pierwszej linii jak Woo Bin, czy Nefrytowy Cesarz, tylko w słynnej jednostce dla celebrytów. Czyli biuro raczej chłopak poznał od podszewki, a nie okopy. | Tak mniemałam, bo coś mówił też o tym, jak to wypoczywać się dało (nie to, co na co dzień) - ciężkie jest niewątpliwie życie gwiazdy
Cięższe niż wojsko
Agn - Nie 02 Lis, 2014 23:03
| Trzykrotka napisał/a: | To był okrzyk naszej Asi, który u mnie przeszedł do historii naszym bolly- zjazdów: szybko, myjcie zęby, Asoki z brudnymi nie można oglądać |
I to była moja parafraza owego okrzyku.
| Trzykrotka napisał/a: | | Choć nie mogłam dołaczyć, to przeczytałam całe faflunienie z bananem dookoła głowy - jutro dołączę! |
A dzisiaj to co? Pies?
| Trzykrotka napisał/a: | | Jun Ki w tym wszystkim krąży i wygląda, a marnuje sie aż strach. |
*martwieje* To będzie trudna drama...
| Trzykrotka napisał/a: | | tylko w słynnej jednostce dla celebrytów. Czyli biuro raczej chłopak poznał od podszewki, a nie okopy. |
A ona ciągle istnieje? Bo z tego co gdzieśtam czytałam i obiło mi się o gałki oczne ta jednostka została zlikwidowana.
O King 2 Hearts opowiadaj ile wlezie. Kiedyś chciałam obejrzeć (bo Żabul), ale zrezygnowałam (bo Ha Ji Won), to sobie chociaż poczytam.
| Trzykrotka napisał/a: | nie zniesę, żebyście o Jun Kim fafluniły beze mnie - przybywam z nowymi siłami |
JUUUHUUUUU!!!
| Trzykrotka napisał/a: | macie przepiękne sukienki |
No ba! Twoja też śliczna. To jeden z moich ulubionych obrazków.
Trzykrotka - Nie 02 Lis, 2014 23:10
| Agn napisał/a: |
A ona ciągle istnieje? Bo z tego co gdzieśtam czytałam i obiło mi się o gałki oczne ta jednostka została zlikwidowana.
|
Może nie była to ta właśnie jednostka, ale coś równie pretekstowego. Ostatnio Choi Jin Hyuk (Daniel) dostał propozycję odsłużenia wojska w takiej, ale zacisnął zęby i zdecydował się na "prawdziwe" wojsko.
O, proszę, wpis z wikipedii: He served within the public relations department of the Ministry of National Defense.
W King 2 Hearts jest niepoprawna politycznie scena, kiedy to ekipy z obu Korei przedstawiają się sobie nawzajem, jeden północny Koreańczyk mówi, gdzie służy, a Książę na to: o, ale fajnie, ja służę naprzeciwko ciebie i ciągle was ostrzeliwujemy! (czy coś w tym stylu
Aragonte - Nie 02 Lis, 2014 23:17
| Admete napisał/a: | | To maska - najpierw nosił ją nieświadomie, potem już całkiem świadomie wykorzystywał ją, żeby się ukryć jako Iljimae. Nikt ( prawie ) nie podejrzewał, że za maską łobuza, gadatliwego chwalipięty i lenia kryje się Iljimae. |
Też mi się wydaje, że to jego ochronny pancerz, z którego korzystał nieświadomie podczas okresu amnezji, a potem - kiedy była taka potrzeba.
| Agn napisał/a: | | Anaru napisał/a: | A jak on się naprawdę ładnie rusza. |
Aragonte, widziałaś to? Widziałaś? Spocznij obok mnie, bo ja tylko leżę i z zachwytem to czytam. |
Czytam na leżąco, tak wygodniej, nie muszę co i rusz padać plackiem przed monitorem
| Agn napisał/a: | | Rozumiem, że mam się bać tego odcinka? |
Bać - nie, ale uprzedzam, że najpierw będzie wzruszająco, a potem dramatycznie. Ja się spłakałam nieco, chociaż wiedziałam, co się wydarzy.
| Admete napisał/a: | EDIT: prawie zeszłam ze śmiechu. W odcinku 15 jest cudowny wall kiss - odwrócony. Biedny Yong przyparty do muru przez Bong Soo Nawet bycie Iljimae mu nie pomoże w tym wypadku |
Tak, to śliczna scenka
| Agn napisał/a: | | Admete napisał/a: | | On potem gra podwójnie - jako Yong ma overacting, jako Geom - Iljimae gra jak Junki później. |
Tak też myślałam, bo początkowo jako Il Ji Mae nie zachowywał się jak ten smarkacz od świerszczyków. |
W sumie jakoś mnie ten overacting nie kłuje w oczy - traktuję to jako część podwójnej gry, jaką uprawiał Geom/Yongee.
| Agn napisał/a: | | Bystry wciąż jest, choć ciekawe, czy jeszcze tak posherlockuje jak za młodu. ^^ |
Odrobinę posherclockuje Ale głównie zajmuje się tym jego przyrodni brat
Admete, jak podobał Ci się bunt ludowy jako całokształt? Zaczęłaś wiwatować przed ekranem? W scanach walki Iljimae tutaj już normalnie fruwał - to mnie zainspirowało do napisania, że Legolas może się schować
Avek masz piękny
| Admete napisał/a: | Odpowiednia już pora na faflunienie? Junki jest zwinny jak kot i ma takie ładne te oczy, ze wymiękam |
Na faflunienie zawsze jest pora
I mam wrażenie, że jako pierwsza bredziłam radośnie w tym wątku coś w ten deseń, jak cudnie mięciutko i kocio Junki się porusza Ogółem jego gra ciałem niezmiennie mnie zachwycała i zachwyca
A co do tego, co wkleiłaś - tak, to miałam na myśli, pisząc Ci o kombinacjach ludzi z Soompi. Ja tam w sumie nie wiem, jak jest naprawdę, obie opcje są możliwe, mam wrażenie, chociaż zakładam, że raczej ta pesymistyczna jest prawdziwa.
A, i czy ktokolwiek poza mną zwrócił uwagę na postaci z tła? Bardzo lubię np. szefa gangu Ajika (zazwyczaj z lusterkiem ) i zwłaszcza syna szewca - ma piękny uśmiech i inteligentne spojrzenie (zresztą ogółem jest niegłupi). Ogółem podoba mi się to tło, którym są zwykli ludzie, a nie tylko arystokracja - rzemieślnicy, służba, karczmarka, oszukańczy mnich itd.
BeeMeR - Nie 02 Lis, 2014 23:26
Ooo, mostek Arangowy
A JunKi śliczniuni
A błaznuje, że ulala
Z kolei PSH albo smęci pod jakimś drzewem albo popisuje się tężyzną fizyczną - to już wolę to drugie Acz nie ma takiej giętkości w ruchach (o tej porze śmiało można by powiedzieć "poezji" ) jak wiadomo kto
| Aragonte napisał/a: | Bardzo lubię np. szefa gangu Ajika (zazwyczaj z lusterkiem | Też go lubię - i myśliwego co to planuje się obłowić wydając syna zdrajcy
edit: Niech żyje fanservice - tak zgrabnego strzelania z łuku chyba jeszcze nie widziałam
Agn - Pon 03 Lis, 2014 00:17
| Aragonte napisał/a: | Czytam na leżąco, tak wygodniej, nie muszę co i rusz padać plackiem przed monitorem |
Też chyba przyjmę tę filozofię dramową. Choć może niekoniecznie w pracy.
| Aragonte napisał/a: | | Bać - nie, ale uprzedzam, że najpierw będzie wzruszająco, a potem dramatycznie. Ja się spłakałam nieco, chociaż wiedziałam, co się wydarzy. |
Czyli się bać.
Och...
| Aragonte napisał/a: | | W sumie jakoś mnie ten overacting nie kłuje w oczy - traktuję to jako część podwójnej gry, jaką uprawiał Geom/Yongee. |
Ja zauważam, bo zapoznałam się najpierw z późniejszymi dramami Junkiego, gdzie gra od A do Z, a tu mu się zdarza czasem bardzo mocno. Zwalam to jednak na winę scenariusza. A poza tym jak pisałam - jak czegoś nie zagra, to nadrobi innymi zaletami.
| Cytat: | Odrobinę posherclockuje Ale głównie zajmuje się tym jego przyrodni brat |
Właśnie widzę. Brat nie w ciemię bity, bardzo szybko się domyślił, jak zadziałał włamywacz.
Ale się pięknie Junki wściekł, jak jego przyjaciel, pomimo interwencji u króla, został skazany na śmierć. Och, wiedziałam, że akcja będzie na medal.
| Aragonte napisał/a: | W scanach walki Iljimae tutaj już normalnie fruwał - to mnie zainspirowało do napisania, że Legolas może się schować |
A czy ten mnich to się w końcu weźmie do roboty? Bo na razie nie pali się do szkolenia. Podejrzewam, że to wyjdzie jakoś przypadkiem. Hmm...
Na razie Ryung szkoli się sam. Rzucanie siekierką poszło mu całkiem ładnie.
| Cytat: | I mam wrażenie, że jako pierwsza bredziłam radośnie w tym wątku coś w ten deseń, jak cudnie mięciutko i kocio Junki się porusza Ogółem jego gra ciałem niezmiennie mnie zachwycała i zachwyca |
Oddajemy ci palmę pierwszeństwa, ale i tak teraz już jesteś w tłumie.
| Aragonte napisał/a: | | A, i czy ktokolwiek poza mną zwrócił uwagę na postaci z tła? |
Nieee, skąd, nikt.
Poza bratem uwielbiam mnicha (w 8. odcinku jakoś tak zniknął, ale pojawił się na chwilę mniej więcej w połowie - ufff!). Lubię też kolegów Ryunga (jakoś da się przypisać do czegokolwiek sympatycznego pana z dredami?), przepadam za "ojczulkiem" przyrodnich braci.
| Aragonte napisał/a: | | Ogółem podoba mi się to tło, którym są zwykli ludzie, a nie tylko arystokracja - rzemieślnicy, służba, karczmarka, oszukańczy mnich itd. |
Też mi się to bardzo podoba. Miła odmiana. No ale to ogólnie, widzę, opowieść z ludu.
| BeeMeR napisał/a: | Niech żyje fanservice - tak zgrabnego strzelania z łuku chyba jeszcze nie widziałam |
Och, byłam tą sceną zachwycona! Bardzo dobry pomysł, by ćwiczyć strzelanie z łuku bez okrycia wierzchniego, zwłaszcza, gdy robi to jakiś zgrabny pan.
A'propo zgrabnych panów - nie wiem, jak wy, ale gdybym wlazła na drzewo i nadziała się na taki widok
to bym jak nic z tego drzewa zleciała.
I wiecie co jest niesprawiedliwe? Toć ostatnio zbierałam jabłka z drzewa niemal codziennie i się nijak na taki widok nie nadziałam. FOCH!
Aragonte - Pon 03 Lis, 2014 00:43
Agn, tu jest chyba najlepsza rozpiska postaci w Iljimae:
http://asianwiki.com/Il_Ji-Mae:_The_Phantom_Thief
Ten kolega Yongee (szewc), o którego mi chodzi, to Hong-Gyeon Znacznie lepiej wypada w ruchu niż na tej fotce.
Admete - Pon 03 Lis, 2014 05:43
Trzykrotko P&P powinno ci się spodobać. Mnie wciągnęło. Też zwróciłam uwagę na postacie z tła - barwne i zadziorne. W Wojowniku BDS też jest mnóstwo dobrych postaci poza główną dwójką. Podejrzałam końcówkę 20 odcinka Iljimae i się popłakałam. Obejrzę dziś po bożemu, ale musiałam najpierw to przeżyć.
Agn - Pon 03 Lis, 2014 08:29
Na asian wiki często bywam, to znam, tylko mnie chodziło o to, czym on się zajmuje i skąd się z Ryungiem znają, bo ciężko mi to było ustalić.
| Admete napisał/a: | | Podejrzałam końcówkę 20 odcinka Iljimae i się popłakałam. Obejrzę dziś po bożemu, ale musiałam najpierw to przeżyć. |
O matko... *nie zagląda* No to się teraz boję bardziej niż 17. odcinka!
Kawa o poranku!
Moim zdaniem ma piękne buty. Nawet jeśli ze złotem, ale i tak piękne. ^^
|
|
|