To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Downton Abbey

primavera - Pon 31 Paź, 2011 20:06

no już jestem po ..... wiele się dziej i teraz ta hiszpanka .... :(

w sumie nikomu nigdy nie życzę źle ale Thomas sam zasłużył na swój upadek

Lord Grantham i Ethel? ohhhh to takie przyziemne ... nie podoba mi się ten wątek zwłaszcza że miałam go za tradycyjnego właściciela ziemskiego, który pielęgnuje te dobre wartości, ale z druguej strony to jest intrygujące że ten kryształ wcale nie jest bez skazy

Branson i Sybil zrobili najgłupszą rzecz ... ale może da się to jakoś naprwić

no i rozterki sercowe Matthew .... Lady Violet jak zwykle okazuje się niezwykle prrzenikliwą starszą panią - uwielbiam ją

w sumie fajny odcinek

Akaterine - Pon 31 Paź, 2011 20:08

Caitriona napisał/a:
Spoiler:
Obejrzałam i ja ;)Ja chyba nienormalna jestem, bo w jakiś sposób było mi nawet trochę żal Thomasa.

To ja jestem nienormalna z Tobą, bo miałam tak samo ;) . Z resztą już po tym odcinku, gdy Thomas rozmawiał z żołnierzem, który popełnił samobójstwo, było mi go trochę szkoda, bo pomyślałam, że ta jego wredota jest efektem tego, że czuł się całe życie wyobcowany i w ten sposób się jakoś przed tym bronił (a że przesadzał, to już inna kwestia)



Bonduelle napisał/a:
Może chodziło o to, że ma już skończone 21 lat, a nie dokładnie 21 lat? Bo to chyba była granica pełnoletniości...

A chyba że tak. Ale wobec tego ile może mieć lat? Dopiero pod koniec 1 sezonu zaczęła "bywać" (coś kojarzę rozmowę już po zaręczynach Mary z Matthew, że Sybil miała swój debiut towarzyski), ale nie mam pojęcia, jaki wiek w tych latach uważano za odpowiedni na to. Co do Mary to wydaje mi się, że nie ma więcej niż 26-27 lat, Edith pewnie 1-2 lata młodsza.

Anonymous - Pon 31 Paź, 2011 21:36

Akaterine napisał/a:
coś kojarzę rozmowę już po zaręczynach Mary z Matthew, że Sybil miała swój debiut towarzyski

I sezon Sybil miała w Londynie po powrocie z którego Cora była w ciąży.


Ale ten zwiastun.... teoretycznie szloch może być i z radości.

Joy - Pon 31 Paź, 2011 22:53

Sie naszukałam...

Na dobry (?) sen:

http://downton-abbey.livejournal.com/206905.html


Spoiler:
Ktoś umrze, ale myślę, że to nie będzie Cora. Na jednym ze zdjęć promocyjnych Lady Violet stoi przy raczej skromnym nagrobku, a przecież nie pochowano by w takim hrabiny. Dobra, dosyć ze spoilerami w tym tygodniu, chcę mieć niespodziankę.


A tak poza tym, to zgadzam się z Wami co do Sybil i Bransona i powiem więcej - jak dla mnie, to tego wątku mogłoby w ogóle nie być. Nie rozumiem, dlaczego na anglojęzycznych forach tak wzdychają do tej pary. Więcej chemii jest między lordem G. a tą nieszczęsną pokojówką! :roll:

asiek - Wto 01 Lis, 2011 08:09

Joy :kwiatek: :kwiatek:

Czyżby Carson miał zawał ? :(

Mithiana - Wto 01 Lis, 2011 10:56

asiek napisał/a:
Czyżby Carson miał zawał ?


Obawiam się, że to nasz mydlany pewniak, Grypa-Hiszpanka... ;)

Chyba jestem nienormalna, ale naprawdę podoba mi się ten sezon... :rotfl:

Admete - Wto 01 Lis, 2011 11:00

Wolałabym, żeby Cora nie umarła. Carsona tez nie chcę stracić. Downton bez niego :( Ale obiecał, że będzie straszyc ;)
Anonymous - Wto 01 Lis, 2011 11:18

Jedyny sens miałoby to gdyby umarła Lavinia. jestem okrutna, ale Mery miałaby wolną drogę do Mateuszka.
Mithiana - Wto 01 Lis, 2011 11:23

Uwaga, bardzo spoilery-spoiler:

http://www.youtube.com/wa...d&v=tAmIrLQQyU4

milenaj - Wto 01 Lis, 2011 11:23

lady_kasiek napisał/a:

Jedyny sens miałoby to gdyby umarła Lavinia. jestem okrutna, ale Mery miałaby wolną drogę do Mateuszka.


Tak też obstawiają na zagranicznych forach.
Problem tylko z Richardem...

Anonymous - Wto 01 Lis, 2011 11:49

No jakby ten duet odwalił kitę to juz byłoby za różowo. Jestem zła na Lorda po tym pocałunku!
Akaterine - Wto 01 Lis, 2011 13:47

Mithiana napisał/a:
Chyba jestem nienormalna, ale naprawdę podoba mi się ten sezon... :rotfl:

Mi się też podoba, wcale nie uważam, że to telenowela i "dramatoza", ale ja to odbieram jako wojenne szaleństwo, że cały ich świat wywraca się do góry nogami.

Mithiana - Wto 01 Lis, 2011 14:29

Akaterine *piątka*

IMHO, te wszystkie narzekania biorą się z dużych przeskoków czasowych. Gdyby mieli *standardowe* 24 odcinki, nie byłoby takiego skondensowania wydarzeń i nikt by nawet nie pisnął...

milenaj - Wto 01 Lis, 2011 16:03

Mithiana napisał/a:
IMHO, te wszystkie narzekania biorą się z dużych przeskoków czasowych. Gdyby mieli *standardowe* 24 odcinki, nie byłoby takiego skondensowania wydarzeń i nikt by nawet nie pisnął...


Coś w tym jest.

Admete - Wto 01 Lis, 2011 16:10

Mithiana napisał/a:
Akaterine *piątka*

IMHO, te wszystkie narzekania biorą się z dużych przeskoków czasowych. Gdyby mieli *standardowe* 24 odcinki, nie byłoby takiego skondensowania wydarzeń i nikt by nawet nie pisnął...


Ja bym pisnęła. Za dużo wszystkiego naładowali, dla mnie dramatoza i melodramat. Niestety to nie w moim guście, wolę prostsze historie. No nic - dooglądam do końca.

Agn - Wto 01 Lis, 2011 20:48

Mithiana napisał/a:
IMHO, te wszystkie narzekania biorą się z dużych przeskoków czasowych. Gdyby mieli *standardowe* 24 odcinki, nie byłoby takiego skondensowania wydarzeń i nikt by nawet nie pisnął...

Też mi się tak zdaje. Mnie by na pewno nie bolało, gdyby serial był dłuższy i dzięki temu każdy wątek rozwijał się właściwym tempem, a nie z odcinka na odcinek.
Nadrobiłam najnowszy odcinek i przyniósł mi mnóstwo satysfakcji. Może Mary mnie zdziebko wnerwiała jako obrażona na cały świat księżniczka, bo Carson nie idzie z nią do jej nowego domu, a Anne od razu nie przybiegła do niej, by się pochwalić propozycją tego węża Richarda, ale...
Pozwólcie, że jeszcze raz obejrzę scenę, w której Thomas w szale rozwala swój szemrany składzik. Oszukali go! A MASZ, TY SMĘTNY BUCU!!! :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Może i ze schodów nie zleciał, ale to też mnie rozradowało. Ha!
Jestem taka podła, cieszę się z czyjegoś nieszczęścia. Ale nie mogę przestać się uśmiechać.

asiek - Wto 01 Lis, 2011 21:10

Agn napisał/a:
Pozwólcie, że jeszcze raz obejrzę scenę, w której Thomas w szale rozwala swój szemrany składzik. Oszukali go! A MASZ, TY SMĘTNY BUCU!!!
Może i ze schodów nie zleciał, ale to też mnie rozradowało. Ha!

Agn, toś mi siostrą! Już myślałam, że tylko jak mam zuuułe serce. :wink:

Agn - Wto 01 Lis, 2011 21:12

asiek napisał/a:
Agn, toś mi siostrą!

Co cię czyni wujkiem całego forum. :lol:

Admete - Śro 02 Lis, 2011 06:32

Akurat Mary to ja doskonale rozumiem. Całe jej postepowanie teraz jest dla mnie jasne. Wie, że sama przygotowała dla siebie taki los, stara sie to zaakceptowac, ale czasami jej trudno, więc jest okrutna dla innych, bo w pierwszej kolejności jest okrutna dla siebie.
Agn - Śro 02 Lis, 2011 21:52

Nie mówię, że jej nie rozumiem, tylko że mnie jej fochy wkurzają.
Podobnie zresztą wkurzył mnie jej szanowny tatuś, całując pokojówkę. No naprawdę, kochani twórcy, musieliście?! :roll:

milenaj - Śro 02 Lis, 2011 22:02

Agn napisał/a:

Nie mówię, że jej nie rozumiem, tylko że mnie jej fochy wkurzają.
Podobnie zresztą wkurzył mnie jej szanowny tatuś, całując pokojówkę. No naprawdę, kochani twórcy, musieliście?!


O ile Mary potrafię zrozumieć, bo lubiłam ją nawet w pierwszym sezonie, o tyle wątek Roberta jest dla mnie wzięty z kosmosu. Chociaż w sumie on jako jedyny nie "odnalazł" się w tej wojnie. Ciągle na uboczu...

Agn - Śro 02 Lis, 2011 22:21

Wszystko pięknie, ale czemu miałby lecieć na pokojówkę? :mysle: Nie chodzi mi o to oczywiście, że pani jest pokojówką, więc nie powinien jej tykać, bo to niegodne, tylko... zaleciało mi ciut nieprzyjemnym zapaszkiem dramatu na siłę.
milenaj - Śro 02 Lis, 2011 22:31

Agn napisał/a:
Nie chodzi mi o to oczywiście, że pani jest pokojówką, więc nie powinien jej tykać, bo to niegodne, tylko... zaleciało mi ciut nieprzyjemnym zapaszkiem dramatu na siłę.


No, bo to po prostu nie pasuje do obrazu tej postaci, jaki nam do tej pory serwowano.
Jakby stwierdzili, że za spokojnie było w tym wątku.

Akaterine - Śro 02 Lis, 2011 22:38

W Gosford Park też lord romansował z pokojówką, więc mnie tym Julian Fellowes nie zaskoczył aż tak bardzo ;) .
milenaj - Śro 02 Lis, 2011 22:40

Akaterine napisał/a:

W Gosford Park też lord romansował z pokojówką, więc mnie tym Julian Fellowes nie zaskoczył aż tak bardzo .


Tam to nawet hurtowo chyba szło. :wink:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group