To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

North and South - serial BBC - Thornton- dziewica?

Calipso - Sob 08 Lis, 2008 23:39

Podczytuję Was dla rozluźnienia umysłu i poprawy humoru :-D jednak dzisiaj chyba mam za dużo na głowie ponieważ :
Mag13 napisał/a:
W końcu wyobrażenie Margaret w oczach Thorntona-dziewicy też nie musiało zawierać wszystkich szczegółów pierwszorzędnych cech płciowych!

Przeczytałam,że Margaret była dziewicą,nie Thorton :roll:
Swoją drogą,dlaczego dyskutujecie nad dziewictwem Thortona,a nie panny Margaret? :mysle: Trzydziestoletni mężczyzna dziewicem? :confused3: No proszę,przecież to prawie niemozliwe,nawet w tamtych czasach :roll:

BeeMeR - Nie 09 Lis, 2008 08:28

uwielbiam ten wątek! :rotfl:
Alicja - Nie 09 Lis, 2008 11:10

Mag13 napisał/a:
Tutejsze Damy z założenia traktują mężczyzn jako ucieleśnienie zła!

a nieprawda :confused3: traktujemy mężczyzna jako MĘŻCZYZN, a nie bezpłciowe baby ( bez obrazy bab oczywiście) :mrgreen:

Tamara - Nie 09 Lis, 2008 14:11

Musiałabyś jeszcze posiadać przędzalnie bawełny :mrgreen: Poza tym o ile wiadomo , T. nie czaił się w parkowych krzakach w celach ekshibicjonistycznych , nie dokonywał na nikim mobbingu , nie molestował podwładnych , o świerszczykach nic nie wiadomo :rumieniec: , zatem Twoja droga do stania się Thorntonem z gruntu fałszywa :wink: jak i założenia dotyczące mężczyzn , c.b.d.u. bo tylko niektóre patologiczne osobniki tak postępują :mrgreen:

Poza tym Thornton nie używał golarki , jeno brzytwą się golił :mrgreen:

Tamara - Nie 09 Lis, 2008 14:14

Mag13 napisał/a:
Ten komplet jest jak mroczny przedmiot pożądania. Całe stada dam z C19 szukają po Anglii, ale nikt jeszcze nie odnalazł oryginału..... :mrgreen:


Po nakręceniu serialu został zniszczony , by nikt nie splamił go dotknięciem po Thorntonie :mrgreen:

Gosia - Nie 09 Lis, 2008 14:34

aleź pojawił się jeszcze w Cranford i bodajże w Opactwie. Moze to był wykonany jedynie jeden egzemplarz dla potrzeb BBC?
A może wcale nie w Anglii?

Calipso - Nie 09 Lis, 2008 17:27

Mag13 napisał/a:
Teza-antyteza-synteza! :mrgreen:

Jakie proste :rotfl:
Mag13 napisał/a:
Tutejsze Damy z założenia traktują mężczyzn jako ucieleśnienie zła! :wink:
A kobiety za anioły!

Gdzie to jest napisane? Jakoś nie zauważyłam,żeby ktoś tak twierdził :wink: Twierdzimy jednak,że prawdopodobieństwo ,że Thorton był dziewicem jest równa zeru :wink:
Mag13 napisał/a:
C.b.d.u. :wink:

Oki,zapytam.Co to znaczy? :mysle:

Tamara - Nie 09 Lis, 2008 17:31

Jak napisałam , postępują tak nieliczne patologiczne osobniki , więc nie możemy uznać tego za zachowanie charakterystyczne dla Thorntona , który był normalnym mężczyzną ; nie można uznać patologicznych zachowań mniejszości za normę i na tej podstawie wysnuwać wniosków dotyczących większościowych osobników niepatologicznych , zatem jesteś nadal w błędzie :mrgreen:

Natomiast jeżeli na podstawie Twojego (błędnego :mrgreen: ) uzasadnienia uznamy , że T. nie był mężczyzną , musiał być zatem kobietą , bo tertium non datur , a na zespół zaburzeń chromosomów płciowych nie wyglądał , a zwłaszcza jako kobieta mógł stracić dziewictwo c.b.d.u. :mrgreen: :party:

Anonymous - Nie 09 Lis, 2008 18:23

Calipso napisał/a:
Mag13 napisał/a:
Tutejsze Damy z założenia traktują mężczyzn jako ucieleśnienie zła! :wink:
A kobiety za anioły!

Gdzie to jest napisane? Jakoś nie zauważyłam,żeby ktoś tak twierdził :wink: Twierdzimy jednak,że prawdopodobieństwo ,że Thorton był dziewicem jest równa zeru :wink:


Sek w tym, ze wlasnie wrecz przeciwnie - akurat dosc wyraznie napisalysmy, ze doswiadczenie jest akurat zaleta, nie wada. Wadą jest zniewieścienie bo przeciez gdybysmy chciały miec babe w łóżku zostałybyśmy lesbijkami. Nie rozumiem natomiast stwierdzenia, dlaczego niby wyrzucenie Jaska z koszyka dla bab dyskryminuje plec kobieca. To tak jakby miec pretensje do królików, ze nie chce sie do ich kojca wrzucic lisa. Czy to ujma dla lisa, czy krolikow? Przeciez to czysta paranoja :rotfl:

Problem tkwi albo w blednych zalozeniach - jak to napisala Tamara, albo w kwestiach percepcji. Kazda z nas uwaza Thorntona za anioła, tyle ze dla jednych anioł wyglada słodko i dziewiczo:


A dla drugich po prostu tak:


No i my zaliczamy sie do tej drugiej grupy.

Calipso - Nie 09 Lis, 2008 18:46

AineNiRigani napisał/a:
Sek w tym, ze wlasnie wrecz przeciwnie - akurat dosc wyraznie napisalysmy, ze doswiadczenie jest akurat zaleta, nie wada.

Czy ja twierdzę inaczej? Jest zaletą i to dużą,o czym chyba każda z nas dobrze wie.
Piękne anioły :-D (te drugie ofkors)

Anonymous - Nie 09 Lis, 2008 18:47

Cal, toz ja to wiem - Ciebie zacytowalam jedynie w ramach pelnej wypowiedzi :D
Calipso - Nie 09 Lis, 2008 18:52

No!To rozumiem :-D
Alicja - Wto 11 Lis, 2008 08:43

Mag13 napisał/a:
No właśnie, baba stereotypowo jest synonimem bezpłciowej anielskości, co to nie ma potrzeb cielesnych, czego dowodem jest mała liczba gwałtów dokonywanych przez nie na mężczyznach. :wink: Baby nie czają sie ponadto w parkowych krzakach w celach ekshibicjonistycznych, sporadycznie dokonują mobbingu i molestują podwładnych, rzadko kupują "świerszczyki", jedyną ich wadą jest używanie golarek! :wink:

Czy gdybym a rebours zaczęła robić to wszystko, stałabym się mężczyzną? :mrgreen: Dokładnie mówiąc, Thorntonem?

:shock: a to skąd się wzięło, bo napewno nie z mojego postu. Aż tak się nie zagalopowałam. Pisałam o MĘŻCZYŹNIE, a nie o cechach babskich. I to nieprawdziwych. Dla mnie Thornton jest po prostu mężczyną i takim chcę go widzieć.
A Kobiety mają jak najbardziej potrzeby cielesne :mrgreen:

spin_girl - Wto 11 Lis, 2008 11:43

Zarzucono mi tutaj, że sobie wymyślam sceny z książki, więc przekartkowałam mój egzemplarz i znalazłam scenę snu. Okzało się, że nie występuje w nim bielizna (musiałam sobie coś źle zapamiętać) sama scena jednak nacechowana jest erotyzmem aż iskry lecą. Oto cytat, wydanie Penguin Classics, rozdział XL, str 395:
"He dreamt of her; he dreamt she came dancing towards him with outspread arms and with a lightness and gaiety which made him loath her, even while it allured him. But the impression of the figure of Margaret- with all Margaret's character taken out of it, as comletely as if some evil spirit had got possesion of her form- wasso deeply stmped upon his imagination, that when he wakened he felt hardly able to separate the Una from the Duessa."
Dobór słów jest tu bardzo ważny- we śnie Thorntonowi ukazuje się zupełnie inna Margaret- Margaret- kusicielka. Duessa to bohaterka "The Faerie Quenne", poematu Spensera. Jest ona piękną kusicielką i próbuje uwieść głównego bohatera, aby ten zapomniał o swojej miłości -Unie. Jest to poemat alegoryczny, w którym Una reprezentuje Prawdę a Duessa piękno cielesne.
Reasumując: Thornton śni o Margaret, kusicielsko tańczącej przed nim, biegnącej w jego stronę z otwartymi ramionami, zapewne nie po to, aby porozmawiać o Platonie. Scena snu pojawia się w książce w chwili, gdy miłość Thorntona przybiera najbardziej desperacką formę- JT widzi Margaret na stacji i myśli, że ma ona kochanka. To, co najbardziej wyryło się w jego pamięci to czułe spojrzenie Margaret i takiż uścisk. Równie długo John rozpamiętywał ramiona Margaret wokół jego szyi, gdy broniła go przed robotnikami. Kiedy szedł się jej oświadczać liczył wręcz na to (choć wbew logice), że nastąpi mała powtórka z rozrywki i Margaret znowu rzuci mu się w ramiona. Jak widać miłość Thorntona platoniczna nie była! Kolejny cytat, str. 320 "He was in Charybdis of passion, an must perforce circle and circle ever nearer round the fatal centre".
Wracając jeszcze na chwilę do sceny z herbatą- naprawdę ne musimy zastanawiać się czy JT patrzył na porcelanę, sitko czy bransoletkę. Cytat, str. 91: " She had brecelet on one taper arm, which would fall down over her round wrist. Mr Thornton watched her replacing the troublesome ornament with far more attention that he gave to her father. It seemed as if it fascinated him to see her push it up impatiently until it tihgtened her soft flesh; and then to mark the loosening- the fall."- ileż tu jest cielesnych odwołań! Powiedziałabym, że momentami powieść balansuje na granicy tego, co wolno było opisać, szczególnie kobiecie, w wiktoriańskiej Anglii.

spin_girl - Wto 11 Lis, 2008 11:51

Dołączam się do prośby o wyjaśnienie tajemniczego skrótu c.b.d.u. :mrgreen:
trifle - Wto 11 Lis, 2008 13:27

CBDU - z teorii indukcji matematycznej między innymi - co było do udowodnienia :D
A cytaty i tak mnie nie przekonują ;) Mógł sobie wyobrażać, to chyba normalne. Rozpamiętywanie to też dla mnie jakby dowód tego, że hmm obiekt rozpamiętywania nie jest dla niego zwyczajny, znany. Mag, na pomoc! ;)

spin_girl - Wto 11 Lis, 2008 13:59

trifle napisał/a:
A cytaty i tak mnie nie przekonują
Bo to jak walenie grochem o ścianę. Jak to już ktoś kiedyś napisał w tym wątku, obie frakcje już się okopały na swoich pozycjach. :)
trifle napisał/a:
Rozpamiętywanie to też dla mnie jakby dowód tego, że hmm obiekt rozpamiętywania nie jest dla niego zwyczajny

Ten obiekt, czyli Margaret, akurat nie był mu znany, ale rozpamiętywanie akurat momentu najbliższego kontaktu fizycznego jest znamienne i świadczy o tym, że pragnął Margaret fizycznie nie idealistycznie! Co za tym idzie:Thornton popęd miał, fantazje erotyczne miał a więc dziewicem nie był! C.B.D.U. :mrgreen:

nicol81 - Wto 11 Lis, 2008 14:52

No ale proszę Państwa bardzo- nie róbmy z dziewic stworzeń bez popędów i fantazji :roll:
trifle - Wto 11 Lis, 2008 15:46

spin_girl napisał/a:
Co za tym idzie:Thornton popęd miał, fantazje erotyczne miał


A ktoś mówił, że nie miał? No pewnie, że miał. I pewnie, że pragnął Margaret hmm fizycznie. Nam tu chodzi o to, że umiał się opanować.

spin_girl - Wto 11 Lis, 2008 16:20

trifle napisał/a:
A ktoś mówił, że nie miał?

Mag sugerowała, że mógł mieć popędy nieujawnione do czasu ślubu z Margaret. I że tak od razu fizycznie jej nie pragnął, dopiero potem. To jest mój kontrargument.

trifle - Wto 11 Lis, 2008 16:29

Aha, to to mi umknęło gdzieś. Mnie się wydaje, że myśli, fantazji opanować do końca się nie da, można się starać skupić na czymś innym, ale to i tak gdzieś tam się pojawi. Zupełnie co innego z wprowadzaniem tego w czyn - to jest właśnie ta nasza sporna kwestia ;) Seks nie jest pierwszorzędną potrzebą - bo przecież nie jest (no nie mówcie, że się z tym nie zgadzacie ;) ) i mnie się wydaje, że mężczyzna (też człowiek w końcu :roll: ) jest w stanie go sobie po prostu odmówić - zamiast gdzieś po kątach z byle kim... :roll:

A w ogóle to już nudna jest ta dyskusja :P

Tamara - Wto 11 Lis, 2008 17:20

Tylko że znany doskonale seksuologom jest fakt , że jeżeli ktoś sobie tak odmawia i odmawia latami (niezależnie od motywacji) , to kiedy w końcu przyjdzie co do czego , najczęściej nic z tego nie wychodzi , bo blokada psychiczna jest zbyt silnie utrwalona . Tak jest bardzo często u osób mających restrykcyjne podejście do seksu np. na podłożu religijnym i po zawarciu małżeństwa pojawiają się duże problemy , wymagające długotrwałego i nie zawsze skutecznego leczenia .
Widzisz Trifle , seks to nie lody , żeby można było go sobie wykluczyć z życia , to JEST jedna z podstawowych potrzeb , inaczej na wieki bylibyśmy dziećmi i rozmnażali się przez podział , dojrzewamy po to , żeby się rozmnożyć . Gdyby można było sobie ot tak odmówić seksu , nie byłoby prostytutek , z usług których korzystają np. samotni albo ci , których żony ciągle głowa boli . A były , są i będą . I jak pisała gdzieś Mag , w czasach Thorntona czyli wiktoriańskiej Anglii było ich wyjątkowo dużo . Ciekawe , czemu ? :wink:

Calipso - Wto 11 Lis, 2008 17:32

Alicja napisał/a:
Dla mnie Thornton jest po prostu mężczyną i takim chcę go widzieć.
A Kobiety mają jak najbardziej potrzeby cielesne :mrgreen:

Alicjo,lepiej bym tego nie ujęła :mrgreen:
Tamara napisał/a:
Tylko że znany doskonale seksuologom jest fakt , że jeżeli ktoś sobie tak odmawia i odmawia latami (niezależnie od motywacji) , to kiedy w końcu przyjdzie co do czego , najczęściej nic z tego nie wychodzi , bo blokada psychiczna jest zbyt silnie utrwalona .

Często też przez taką blokadę wychodzi katastrofa :roll: Z tym nie jest tak jak z miłością im dłużej czekasz,tym bardziej ci to smakuje.
Rozumiem,że za tym że Thorton był dziewicem są romatnyczki :wink: Ja też jestem romantyczką,jednak trzeba uznać,że seks i miłość to sa dwie różne rzeczy.Oczywiście gdy występują razem,to jest świetnie :-D
trifle napisał/a:
CBDU - z teorii indukcji matematycznej między innymi - co było do udowodnienia :D

Nie napiszę na końcu c.b.d.u,bo nie wiem jak to udowodnić(Wy chyba tez tego nie wiecie) :wink:

Calipso - Wto 11 Lis, 2008 17:55

Mag13 napisał/a:
W skrócie: pozbawianie Thorntona dziewictwa jest dla mnie klasycznym potwierdzeniem utrzymującego się stereotypu mężczyzny w oczach kobiet, widzących w nim, mimo wszystko, raczej brutalną siłę natury, samca, a nie człowieka myślącego. A to określa również pozycję kobiety, i autostereotyp kobiet o sobie samych.

Mag :-D A kto powiedział,że Thorton nie mógł być jednocześnie romantykiem,który podziwia naturę, porcelanę i czyta Platona,jednocześnie będąc w pełni mężczyzną?Jedno nie wyklucza drugiego :wink:
Mag13 napisał/a:
C.b.d.u! :wink:

:mrgreen:

trifle - Wto 11 Lis, 2008 17:59

Calipso napisał/a:
Mag A kto powiedział,że Thorton nie mógł być jednocześnie romantykiem,który podziwia naturę, porcelanę i czyta Platona,jednocześnie będąc w pełni mężczyzną?Jedno nie wyklucza drugiego


To jak ktoś jest romantykiem, podziwia naturę i porcelanę to nie jest mężczyzną? Dobre :lol:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group