Richard Armitage - Robin Hood 2006 w TVP!
Alison - Pią 11 Maj, 2007 08:20
A zali to prawda? Mariana zabili?!
a co na to Rysiek? Robin to płakał suchym oczodołem, bo mu zwyczajnie głupio było, że tak się do Mariana zabierał jak sójka za morze.
A tak w ogóle, to kto śmiał Marianowi, jedynemu facetowi z pisankami w tym filmie, przeciąć nić żywota jego?
Marija - Pią 11 Maj, 2007 08:24
To Rysiek zabił Mariana , świnia jeden.
Alison - Pią 11 Maj, 2007 08:28
| Marija napisał/a: | To Rysiek zabił Mariana , świnia jeden. |
Jak to RYSIEK ZABIŁ MARIANA?
Przecie go kochał, się mu oświadczał, się do niego łasił, się pchał z pierścionkami...
To kulanie w liściach z Robinem go odmieniło cy co? Innej perspektywy nabył?
Marija - Pią 11 Maj, 2007 08:33
Kujnął Mariana jakimś krzywym nożem, ale coś nie pamiętam szczegółów, bo gazetę czytałam (mało Guya w sumie było, głównie Marian umierał :cry: ). Najpierw się oświadczał, potem coś mu odbiło (ale co???? ). POMOCY merytorycznej!!!!!!!!
Alison - Pią 11 Maj, 2007 08:40
| Marija napisał/a: | Kujnął Mariana jakimś krzywym nożem, ale coś nie pamiętam szczegółów, bo gazetę czytałam (mało Guya w sumie było, głównie Marian umierał :cry: ). Najpierw się oświadczał, potem coś mu odbiło (ale co???? ). POMOCY merytorycznej!!!!!!!! |
Boże dobrze, że z rzadka ogladam to arcydzieło, bo to jakieś waryjacyje na temt są wiłącznie ??:
Sprawa to niesłychana! Rysiek zabił Mariana!
Gosia - Pią 11 Maj, 2007 08:44
Marian byl przebrany wiec Guy go nie poznal, i kujnal nozem zakrzywionym przy szarpaninie ... ale sie nie martwcie, jeszcze sie Marian ukaze
Marija - Pią 11 Maj, 2007 08:44
Sprawa to niesłychana, Rysiek zabił Mariana!
Nie nadział ci go na rożen,
lecz zakłuł krzywym nożem, hej!
Przyczyna konfliktu nieznana,
skutek - zejście Mariana...
Alison - Pią 11 Maj, 2007 08:48
| Gosia napisał/a: | Marian byl przebrany wiec Guy go nie poznal, i kujnal nozem zakrzywionym przy szarpaninie ... ale sie nie martwcie, jeszcze sie Marian ukaze |
Znaczy - zabili go i uciekł.
Lubię filmy z tej półki. Nigdy tam nic człowieka nie zaskakuje, dla dramatyzmu od czasu do czasu kogoś zabijają, ale nie na śmierć. Fajnie jest...
To kiedy dalszy ciąg przygód Mariana?
Gosia - Pią 11 Maj, 2007 09:55
A chyba dzis ostatni odcinek pierwszej serii
Caitriona - Pią 11 Maj, 2007 10:09
| Marija napisał/a: | Sprawa to niesłychana, Rysiek zabił Mariana!
Nie nadział ci go na rożen,
lecz zakłuł krzywym nożem, hej!
Przyczyna konfliktu nieznana,
skutek - zejście Mariana... |
trifle - Pią 11 Maj, 2007 10:54
| Marija napisał/a: | Kujnął Mariana jakimś krzywym nożem, ale coś nie pamiętam szczegółów, bo gazetę czytałam (mało Guya w sumie było, głównie Marian umierał :cry: ). Najpierw się oświadczał, potem coś mu odbiło (ale co???? ). POMOCY merytorycznej!!!!!!!! |
Rychu-Guy pokazał Marian-narzeczonej swoje skarby - dosłownie - skrzyneczkę ze srebrnymi monetami. Marian postanowiła po raz ostatni wystąpić jako ten Nocny Stróż (czy tam Strażnik), obrabować narzeczonego i rozdać ubogim (a co!). I nocą się udała indeed, w płaszczyku i masce, Rysiek się niestety zorientował, ale przybył Robin i Marian wybawił, tyle że zwiewając Marian została dźgnięta sztylecikiem przez Rycha-Guya (w okolice wyrostka robaczkowego )
Tyle szczegółów, przepraszam za zepsucie zabawy
(Przyczyna konfliktu nieznana,
skutek - zejście Mariana...)
Marija - Pią 11 Maj, 2007 11:33
To może tak zakończyć:
Przyczyna - Mariana dziabnięcie
posagu na Rysia zamęście,
skutek - wyrostek krwawiący
i wieczne Mariana zaśnięcie.
Harry_the_Cat - Pią 11 Maj, 2007 12:07
| Marija napisał/a: | Sprawa to niesłychana, Rysiek zabił Mariana!
Nie nadział ci go na rożen,
lecz zakłuł krzywym nożem, hej!
Przyczyna konfliktu nieznana,
skutek - zejście Mariana... |
Rewelacyjne!
praedzio - Pią 11 Maj, 2007 12:14
| Marija napisał/a: | Przyczyna - Mariana dziabnięcie
posagu na Rysia zamęście,
skutek - wyrostek krwawiący
i wieczne Mariana zaśnięcie. |
Marija, napisz nową wersję "Ballady o Robin Hoodzie", proszę, proszę, proszę... Wspaniale ci to idzie! W razie czego, będziemy ci służyć jakimś rymem.
Marija - Pią 11 Maj, 2007 12:16
| praedzio napisał/a: | | Marija, napisz nową wersję "Ballady o Robin Hoodzie", proszę | :oops:
Praedziu, czy ja Byron jakiś? Byronica co najwyżej.
Chciałaś, to masz:
Co dalej będzie - nikt nie wie.
Czy Robin zawiśnie na drzewie
z rozpaczy za Maryjanem?
Czy Guya uwieszą na haku,
a Robin z Marianem
ten tego
w hamaku?
praedzio - Pią 11 Maj, 2007 12:23
| Marija napisał/a: | | Byronica co najwyżej | I właśnie stąd moja prośba... A, że talent do składania rymów masz, to się nie wypieraj.
Marija - Pią 11 Maj, 2007 12:30
Talent, ja? Ty Matkę Przedłużoną sobie poczytaj, ło ludzie .
OSTATNIA zwrotka:
A może to się nam śniło,
że coś Mariana ubiło?
Może w drużynie Robina
gusła ktoś czarne wyczynia?
Obudzi się Marian świeżutki,
na nóżki wdzieje paputki
i da Robinowi harbuza ,
bo kocha Guya łobuza .
praedzio - Pią 11 Maj, 2007 12:53
Czytałam, czytałam i głowę chylę. Ale to nie znaczy, że nikt więcej nie ma tu ukrytych talentów lirycznych - przykład widnieje powyżej
A że ze mnie prawdziwe beztalencie w tej dziedzinie, to tym bardziej was podziwiam. :grin:
praedzio - Pią 11 Maj, 2007 12:54
| Marija napisał/a: | i da Robinowi harbuza ,
bo kocha Guya łobuza . |
Prawdziwy HAPPY END!!!
Alison - Pią 11 Maj, 2007 14:23
Maryś
Leć do bzykalni i bzyknij coś o kompaniji cacanej, Guyu, Robinie i Maryjance krzywym kozikiem zadźganej!
Marija - Pią 11 Maj, 2007 14:26
Ballady zbójeckie mam bzykać? Matuś....
Sama bzyknij, z obrazkami
Alison - Pią 11 Maj, 2007 14:38
| Marija napisał/a: | :shock: Ballady zbójeckie mam bzykać? Matuś....
Sama bzyknij, z obrazkami |
Ja to sie przymierzam o Ruperciku bzyknąć tak od serca, ale ciaglem czymś zajęta. O zbójach nie mam co bzykać, bo ja tego prawie w ogóle nie oglądałam, mnie to śmieszyło ale tak bardziej niesmacznie niz przyjemnie...
Marija - Pią 11 Maj, 2007 14:49
Ja oglądam wybiórczo :oops: , spoza jakiegoś czytadła najprzeważniej. Jest Guy, to oglądam, nie ma Guya - się wyłączam. Czasem nie zdążę się włączyć ...Jak tu bzykać rymami??
Anonymous - Pią 11 Maj, 2007 15:43
Nie wiem czy kto wspomniał, ze nim Guy dźgnął Marian to ona mu tak przylutowała, że chłopina ze schodów się stoczył
Alison - Pią 11 Maj, 2007 17:38
No to ja bzykam
W dzisiejszym odcinku, mówiąc między nami
A potwierdzą to ci, co widzieli
że Marian pogrywał z chłopakami
Jak w brazylijskiej telenoweli.
Że niby tego kocha, ale za tego za mąż wychodzi
Jeden płacze, a drugi myśli, że nic mu już nie przeszkodzi.
Mimo pewnego żalu jednego za drzwi wywala
Drugiemu przy ołtarzu biżutem przy....
Widz jak ja skołowany, już nie wie czemu wierzyć
Że niby jak po cykucie ten Marian mógł w ogóle przeżyć?
Lecz tu prawdę odwieczną przytoczę Wam w dobrej wierze
Po prostu Złego takiego jak Marian, zwyczajne licho nie bierze...
|
|
|